Skocz do zawartości


alan

Szczepionka na Covid już jest

Polecane posty

contemplator
7 godzin temu, Arkina napisał:

https://pulsmedycyny.pl/mz-amantadyna-nieskuteczna-w-leczeniu-covid-19-wprowadzamy-zakaz-jej-stosowania-u-tych-pacjentow-1141048

 

Nasuwa się pytanie komu antyszczepionkowcy chcieli nabić kabze swoimi teoriami ?‍♀️

Kto wie może nawet jakieś procenty poszły do kieszeni za szerzenie bzdur. A co z tym co uwierzyli w skuteczność i leczyli się? 

 

 

 

Brawo!!! Bardzo mądre stwierdzenie!
Mieliśmy tu już m.in. takie stronki jak KANCELARIA LEGA ARTIS JAKUB NIEZBORAŁA (https://legaartis.pl/), którą to podpierał się @Alan, a która to okazała się zręcznie zrobionym oszustwem, by właśnie przy publikowaniu fałszywych informacji o szczepieniach i sytuacji pandemicznej (https://legaartis.pl/blog/), naciągać ludzi na wpłaty pieniędzy - (https://legaartis.pl/blog/wesprzyj-nas/).  Podobnie mamy na wielu innych tego typu stronach - (https://wolnemedia.net/wesprzyj-wm/), czy (https://zmianynaziemi.pl/donate).

Jak widać, nawet na zręcznym kłamstwie można nieźle zarabiać, jak się ma dostatecznie głupich i naiwnych czytelników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


kormoran

Niestety ale jak na razie najwięcej zarabiają koncerny szczepionkowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster

Każdy na tym chce zarobić. Nawet sklepy spożywcze początkowo skracały godziny pracy pod pretekstem dbania o cały świat ;) Czy od razu należy oskarżać sklepy? Kwestia Big Pharmy jest ciekawa bo Światowe Forum Ekonomiczne (klub korpo) miało ten Event 101 pod koniec 2019 i o zagrożeniu pandemiami straszyli od lat. No ale to też nie jest dowód że oni to zrobili dla pieniędzy. Jedyne co jest pewne to że każdy chce teraz jak najwięcej ugrać i nikogo nie obchodzi czy wali fejkami czy nie. Fake teraz wali i z telewizora i z jakichś małych portali tak jak @contemplator pisze. Po prostu to "się klika" i każdy o tym pierdzieli ile się da. To się wszystko skończy jak przestaniemy tyle korzystać z mediów żywiących się kliknięciami i reklamami z tego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, Plaster napisał:

Każdy na tym chce zarobić. Nawet sklepy spożywcze początkowo skracały godziny pracy pod pretekstem dbania o cały świat ;) 

Z pewnością nie dlatego. 

Raczej są branże które nie mogly się zamknąć i jedna z nich jest spożywka. 

W początkowej fazie kiedy większość się zamknęła lub przeszła na zdalne niestety byli tacy którzy nie mogli sobie pozwolić na ten luksus. Skrócenie czasu pracy było zapewne ukłonem w kierunku pracowników którzy również czuli się zagrożeni. 

 

4 minuty temu, Plaster napisał:

nikogo nie obchodzi czy wali fejkami

Błąd...mnie obchodzi. Zależy mi na rzetelnej i obiektywnej  informacji i z pewnością nie tylko mnie. 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
26 minut temu, Arkina napisał:

Błąd...mnie obchodzi. Zależy mi na rzetelnej i obiektywnej  informacji i z pewnością nie tylko mnie.

Poprawiam: Tych, którzy publikują nie obchodzi czy coś jest fejkiem. Walą jak leci, byle ktoś kliknął. 

Faktycznie mogłem niejasno napisać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 minuty temu, Plaster napisał:

Poprawiam: Tych, którzy publikują nie obchodzi czy coś jest fejkiem. Walą jak leci, byle ktoś kliknął. 

Faktycznie mogłem niejasno napisać. 

Dlatego musze korzystać z tach stron jak fakenews.pl albo sama poświęcić czas na weryfikację ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
2 minuty temu, Arkina napisał:

Dlatego musze korzystać z tach stron jak fakenews.pl albo sama poświęcić czas na weryfikację ?

 

Polecam jakiś miesięcznik, najgorzej tygodnik, i nigdy ogólnotematyczny (tfu) tylko zawsze tematyczny (prawny, techniczny, medyczny, etc.). Informacja która przetrwa próbę tygodnia czy miesiąca prawdopodobnie jest lepsza niż ten codzienny szum. A przy okazji na codzień robi się jakoś spokojniej jak się to wszystko ma w czterech literach.

 

Dla mediów codziennego ścieku jestem dziurawym wiaderkiem :D Las zamykają, otwierają, teraz maska tu, teraz nie, teraz hopla i klaszczemy, teraz jesteś zły, teraz dobry, ci są źli, tamci są źli, i piruecik hopla, badamy, nie badamy, jest źle, jest dobrze,... zwariować można :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

Zastanawiam się czy te szczepionki rzeczywiście działają jak trzeba. Moja koleżanka po trzech dawkach ciężki stan w szpitalu. Mało tego, to takich osób jest podobno dużo. Nie wiadomo co o tym myśleć tak naprawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
1 godzinę temu, Aco napisał:

Zastanawiam się czy te szczepionki rzeczywiście działają jak trzeba. Moja koleżanka po trzech dawkach ciężki stan w szpitalu. Mało tego, to takich osób jest podobno dużo. Nie wiadomo co o tym myśleć tak naprawdę.

Ja mam tak zniszczony układ odpornościowy że od razu po Covidzie grypa. Idź Pan w chu... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
53 minuty temu, Nafto Chłopiec napisał:

Ja mam tak zniszczony układ odpornościowy że od razu po Covidzie grypa. Idź Pan w chu... 

To moich dwóch kumpli z pracy na odwrót najpierw mieli grypę, a za 3 tygodnie covid

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ludzie, znajomy z którym pracuje na jego działce, czuł się źle ostatnio i być może złapał go ten, cholerny wirus... 

Ale powiedział mi, że był wykonać test na obecność wirusa i on wynik miał negatywny. 

Czyli, nie zachorował. Być może to przez SEZON zimowy się przeziębił. 

 

Był szczepiony też dwiema dawkami w przychodni. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
2 godziny temu, Aco napisał:

Zastanawiam się czy te szczepionki rzeczywiście działają jak trzeba. Moja koleżanka po trzech dawkach ciężki stan w szpitalu. Mało tego, to takich osób jest podobno dużo. Nie wiadomo co o tym myśleć tak naprawdę.

A dlaczego zaraz oskarżasz o to szczepionkę? Może tu mieć zbieg wielu rzeczy i faktów, które normalnie pomijasz, bo ich nie dostrzegasz. Organizm ludzki to nie układ z dwoma trybikami, a bardzo skomplikowany organizm, z wieloma elementami współzależnymi od siebie nawzajem, oraz zależnymi do działań zewnętrznych. Widocznie już wcześniej ta koleżanka była na granicy osłabienia wydolności organizmu z powodu innych chorób współistniejących, a szczepienie jedynie uwydatniło ten proces.

Poczytaj sobie np: o czasach gdy nie znano jeszcze wirusów, i jakie wtedy stawiano głupkowate hipotezy na przyczynę owych chorób wirusowych, - bo nie znano ich prawdziwej przyczyny. Obecnie ze szczepionkami dzieje się podobnie, - to tak jak wiara w horoskopy, gdzie osoba bardzo wierząca w ich działanie, dostrzega ze swojego życia tylko te wydarzenia, które przypasowuje do owego horoskopu, - ale marginalizuje wszystkie te wydarzenia ze swego życia, które ten horoskop pomija. Tu trzeba wziąć po uwagę całość zjawiska, a nie tylko jego elementy. Dlatego trzeba być jak Sherlock Holmes i badać wszelkie poszlaki, a nie z góry oceniać fakty, bo może się okazać, iż nasz osąd w danej sprawie może być mylący.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
19 minut temu, Miejscowy napisał:

Ale powiedział mi, że był wykonać test na obecność wirusa i on wynik miał negatywny. 

Przecież test to nie "Boska wyrocznia" i prawdy objawianej Ci nie wskaże.  Znam przypadki gdzie osoba robiła kilka testów dziennie, i wyniki były rożne. Więc to że wynik miał negatywny, jeszcze o niczym nie świadczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, contemplator napisał:

A dlaczego zaraz oskarżasz o to szczepionkę? Może tu mieć zbieg wielu rzeczy i faktów, które normalnie pomijasz, bo ich nie dostrzegasz. Organizm ludzki to nie układ z dwoma trybikami, a bardzo skomplikowany organizm, z wieloma elementami współzależnymi od siebie nawzajem, oraz zależnymi do działań zewnętrznych. Widocznie już wcześniej ta koleżanka była na granicy osłabienia wydolności organizmu z powodu innych chorób współistniejących, a szczepienie jedynie uwydatniło ten proces.

Poczytaj sobie np: o czasach gdy nie znano jeszcze wirusów, i jakie wtedy stawiano głupkowate hipotezy na przyczynę owych chorób wirusowych, - bo nie znano ich prawdziwej przyczyny. Obecnie ze szczepionkami dzieje się podobnie, - to tak jak wiara w horoskopy, gdzie osoba bardzo wierząca w ich działanie, dostrzega ze swojego życia tylko te wydarzenia, które przypasowuje do owego horoskopu, - ale marginalizuje wszystkie te wydarzenia ze swego życia, które ten horoskop pomija. Tu trzeba wziąć po uwagę całość zjawiska, a nie tylko jego elementy. Dlatego trzeba być jak Sherlock Holmes i badać wszelkie poszlaki, a nie z góry oceniać fakty, bo może się okazać, iż nasz osąd w danej sprawie może być mylący.

Nie oskarżam, tylko się zastanawiam, bo nie dawno do szpitala trafiła również kumpla teściowa (też po trzech dawkach) i po powrocie mówiła że takich osób w szpitalu wcale nie było mało. Jak wiadomo ludzie mimo trzech dawek też umierają (z reguły to osoby starsze i chorujące na inne choroby) ale też wiadomo, że 80 procent choruje łagodnie i to nie tylko osoby zaszczepione

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
35 minut temu, contemplator napisał:

Przecież test to nie "Boska wyrocznia" i prawdy objawianej Ci nie wskaże.  Znam przypadki gdzie osoba robiła kilka testów dziennie, i wyniki były rożne. Więc to że wynik miał negatywny, jeszcze o niczym nie świadczy.

Bo to trochę jak gra w rosyjską ruletke. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
6 minut temu, Aco napisał:

Nie oskarżam, tylko się zastanawiam, bo nie dawno do szpitala trafiła również kumpla teściowa (też po trzech dawkach) i po powrocie mówiła że takich osób w szpitalu wcale nie było mało. Jak wiadomo ludzie mimo trzech dawek też umierają (z reguły to osoby starsze i chorujące na inne choroby) ale też wiadomo, że 80 procent choruje łagodnie i to nie tylko osoby zaszczepione

Weź też pod uwagę porę roku. W okresie styczeń-marzec zawsze był szczyt sezonu grypowego i chorób tym podobnych. Nic nowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, contemplator napisał:

Przecież test to nie "Boska wyrocznia" i prawdy objawianej Ci nie wskaże.  Znam przypadki gdzie osoba robiła kilka testów dziennie, i wyniki były rożne. Więc to że wynik miał negatywny, jeszcze o niczym nie świadczy.

No tak. 

Testów można wykonać kilka, a nie tylko jeden na obecność wirusa. 

 

Są teraz już dostępne testy w aptekach, ale ja nie mam takiej potrzeby, by wykonać taki test. 

Ja byłem szczepiony, a poza tym mam własną, naturalną odporność. 

No i jem sporo witaminy C, np. jem pomarańcze i mam też do picia pastylki musujące, z witaminą C. 

To też daje jakąś odporność organizmu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 godziny temu, contemplator napisał:

Weź też pod uwagę porę roku. W okresie styczeń-marzec zawsze był szczyt sezonu grypowego i chorób tym podobnych. Nic nowego.

A tak z innej beczki, to moja znajoma ma kwiaciarnie i jak opowiada co jej ludzie mówią, którzy zamawiają kwiaty na pogrzeby, to się w głowie nie mieści. To dotyczy szczepionek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
17 godzin temu, Aco napisał:

To dotyczy szczepionek.

raczej braku szczepionek. Na covid umierają prawie wyłącznie niezaszczepieni albo ci, którzy niestety ze strachu dopiero teraz się zaszczepili i mają tylko jedną dawkę. Może to więc samospełniająca się przepowiednia. Ludzie się nie szczepili ale nie wytrzymali, teraz zaszczepili się dopiero pierwszą dawką. Pierwsza dawka nie chroni więc zachorowali i zmarli i oczywiście jak to antyszczepionkowcy stwierdzili, że umarli przez szczepionkę a nie przez to, że zachorowali i byli chronieni tylko jedną dawką  czyli nie byli chronieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
21 godzin temu, Aco napisał:

Nie oskarżam, tylko się zastanawiam, bo nie dawno do szpitala trafiła również kumpla teściowa (też po trzech dawkach) i po powrocie mówiła że takich osób w szpitalu wcale nie było mało. Jak wiadomo ludzie mimo trzech dawek też umierają (z reguły to osoby starsze i chorujące na inne choroby) ale też wiadomo, że 80 procent choruje łagodnie i to nie tylko osoby zaszczepione

kolejna samospełniająca przepowiednia. Człowiek choruje na ciężką niewydolność serca. Z tego powodu jego stan się pogarsza. Woła karetkę. W karetce zawsze robią test. Wychodzi, że także jest zakażony covid. Jedzie więc na oddział covid. Tam nie ma objawów covid tylko nasila się niewydolność serca i z tego powodu umiera. Potem mówią, że umarł bo był zaszczepiony. Gdyby nie był zaszczepiony prawdopodobnie umarłby szybciej  - kilka dni nawet wcześniej bo przebieg covidu jeszcze bardziej dołożyłby się

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
5 godzin temu, ddt60 napisał:

raczej braku szczepionek. Na covid umierają prawie wyłącznie niezaszczepieni albo ci, którzy niestety ze strachu dopiero teraz się zaszczepili i mają tylko jedną dawkę. Może to więc samospełniająca się przepowiednia. Ludzie się nie szczepili ale nie wytrzymali, teraz zaszczepili się dopiero pierwszą dawką. Pierwsza dawka nie chroni więc zachorowali i zmarli i oczywiście jak to antyszczepionkowcy stwierdzili, że umarli przez szczepionkę a nie przez to, że zachorowali i byli chronieni tylko jedną dawką  czyli nie byli chronieni.

Tu bardziej chodzi o zgony po szczepieniu. Mówię co ludzie mówią. To nie są zgony związane z covidem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
5 godzin temu, ddt60 napisał:

kolejna samospełniająca przepowiednia. Człowiek choruje na ciężką niewydolność serca. Z tego powodu jego stan się pogarsza. Woła karetkę. W karetce zawsze robią test. Wychodzi, że także jest zakażony covid. Jedzie więc na oddział covid. Tam nie ma objawów covid tylko nasila się niewydolność serca i z tego powodu umiera. Potem mówią, że umarł bo był zaszczepiony. Gdyby nie był zaszczepiony prawdopodobnie umarłby szybciej  - kilka dni nawet wcześniej bo przebieg covidu jeszcze bardziej dołożyłby się

I tak i nie. Oczywiście trafiają do szpitali osoby z wielochorobowoscią już zakażone, gdzie przyczyną są głównie te choroby, ale zdarzają się osoby z zaburzeniami oddychania w przebiegu covid gdzie trzeba podawać im tlen i tu bym się doszukiwał przyczyn genetycznych, czyli tego co odkryli nasi uczeni odnośnie podatności na ciężki przebieg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
inne fora
22 godziny temu, ddt60 napisał:

raczej braku szczepionek. Na covid umierają prawie wyłącznie niezaszczepieni albo ci, którzy niestety ze strachu dopiero teraz się zaszczepili i mają tylko jedną dawkę. Może to więc samospełniająca się przepowiednia. Ludzie się nie szczepili ale nie wytrzymali, teraz zaszczepili się dopiero pierwszą dawką. Pierwsza dawka nie chroni więc zachorowali i zmarli i oczywiście jak to antyszczepionkowcy stwierdzili, że umarli przez szczepionkę a nie przez to, że zachorowali i byli chronieni tylko jedną dawką  czyli nie byli chronieni.

Po omikronie będzie koniec pandemii i takich głosów dobiega z kręgów mniej lub bardziej kompetentnych coraz więcej.
Założenia i plany po części zrealizowane, ubyło nieco luda, gospodarka światowa zachwiała się w posadach, finansjera święci tryumfy, biedota zbiedniała, bogacze wzbogaceni, koncerny szczepionkowe nie wiedzą co z kasą robić, podobnie wytwórcy pandemicznych gadżetów i co najważniejsze, nałożono nowe kagańce niesfornej ludzkości.

Powolutku znikają rygory,
https://www.money.pl/gospodarka/europejskie-kraje-znosza-obostrzenia-w-tym-kraju-jest-ich-najmniej-6730841001745088a.html
ale nie ma się co łudzić, część z nich pozostanie na zawsze ograniczając wolność i swobody obywatelskie.

Covid-19 spadnie z piedestału by stać się zwykłą, sezonową grypą, którą w rzeczywistości zdaje się być. Lecz nasuwa się pytanie: czy ktokolwiek poniesie konsekwencje za śmierć pozbawionych opieki medycznej ofiar? Za statystyczne oszustwa, za sianie zamętu szczepionkowego , za wpędzanie w depresje, za utrudnianie i tak nielekkiego żywota? ".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Temat się wyczerpał? ?

@alan od dwóch tygodni milczy. Odpuściłes? 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 736
    • Postów
      264 033
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      986
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kiziapl1999
    Najnowszy użytkownik
    Kiziapl1999
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
    • Nafto Chłopiec
      Drugi stadion zwiedzony, kupiona koszulka i breloczek 😁
    • Vitalinka nolog
      Tylko wziął narkozę i osłabił serce....te bijące za szybko, wykończone kawą.. I od tego są kobiety (Nafto ma) , by chronić mężczyzn przed głupimi pomysłami😑
    • Vitalinka nolog
      „Nie ma większej boleści, niżeli w nędzy przypominać sobie czas szczęśliwy” Dante Alighieri.😉
    • Vitalinka nolog
      Podpowiem Ci dwie dobre zasady życiowe:   1. Jak chcesz coś kupić,ale nie jesteś                 pewien: KUP, bo będziesz żałował 🙂 (no chyba, że jesteś jakimś zakupoholikiem to wtedy ta zasada Cię nie dotyczy🙃).   2. Jeżeli masz jakąkolwiek, choćby najmniejsza, wątpliwość co do jakości jedzenia (chociażby miało długa datę ważności, powinno być świeże, zostało podane w najdroższej restauracji itp.) WYRZUĆ/ NIE JEDZ 🙂
    • Vitalinka nolog
      On ogląda oczami wyobraźni...😄🙃 Te dołki Nomady i Twoje wydmy😜   Spoiler tylko dla KJS! Nikt inny nie czyta!    
    • Vitalinka nolog
      Pewnie,że może, jak i ojciec, szef, nauczyciel i ogólnie każdy człowiek. Od takich ludzi trzeba jak najszybciej uciekać.
    • Vitalinka nolog
      Spokojnie, nikt nie czuje do nikogo nienawiści, ani tym bardziej nie chce nikogo zabijać, to zwykła opinia i stwierdzenie faktu. Nie uda za tym nienawistne uczucia, gdyż jestem przeciw agresji i wojnom🙂
    • Vitalinka nolog
      Jak? Jak to z góry i z boku będzie widać... Przecież leży się poziomo, do wydmy będą nogi😄
    • Astafakasta
    • Astafakasta
      czasem matka może być tyranem chyba nawet
    • KapitanJackSparrow
      obroć ją do wydmy 🙃
    • KapitanJackSparrow
      sloneczne okulary?  plażing? 👋
    • Aco
    • LadyTiger
      Jakiego tyrana, chyba nie amerykańskiego 
    • Astafakasta
      To się nazywa zbiorowa odpowiedzialność. 
    • Vitalinka nolog
      O tamtej porze?😯 Piję teraz☺️ Drugą🤗 ☕☕ ...bo potrzebuję🙃     🙂
    • Vitalinka nolog
      Ale wtedy widać pupę🙃
    • KapitanJackSparrow
      schować...chyba ty 😁 i inne tobie podobne z wyłączeniem tzw desek 😁
    • Vitalinka nolog
      Życzę Ci aby tak było🙂❤️
    • Vitalinka nolog
      On cały jest paskudny🤢
    • Vitalinka nolog
      To są powstania, obrona konieczna przed oprawcą.
    • KapitanJackSparrow
      może powinnaś sporządzić notatkę z notatek aby się połapać 
    • george
      Kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W pewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości.  Znalazłam się nad moim miastem Barnułem,  a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości.  Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię.  Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno.  Doleciałam do jakiejś osady.  Zamiast ulicy była tam aleja,  ale dalej było widać piękne drzewa,  a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów.  Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka ? A potem patrzę,  niedaleko idzie niewysoka,  piękna kobieta w długim białym odzieniu i złocistej pelerynie i w koronie, a za Nią chłopiec,  który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic z tego nie rozumiałam.  Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „ Boże gdzie ją umieścić ?”.  Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie teraz odpowiedzieć. Widziałam jak ona Królowa doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności.  Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły.  Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu.  Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy.  A kiedy przyszła Królowa Niebios, powiedział Bóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”.  A wten czas podniosła ona  zasłonę czyśćca  i po lewej stronie zobaczyłam  przestrzeń pełną czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród.  Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie,  lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim raju jest droga Miłosierdzia.  Nawet ta woda której tak tu potrzebują.  Dawajcie ludziom jałmużnę, ile kto z was może, ze szczerego serca.    A u was jest też nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących,  szczególnie tą wodą,  która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu.  Jak powiedział Pan Bóg w Ewangelii.  Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę. "... I  znów  doznałam męczarni jeszcze większych niż te,  które widziałam na początku, gdyż poczułam to samo co cierpieli ci ludzie.... Wtedy ponownie zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu matko,  tyle się męczymy,  wody nie ma ani kropli, a  upał nieznośny”.  Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze razem z nimi  i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście,  nie prosiliście pomocy,  nie kajaliście się zpowodu waszych niewierności,  nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga.   A ja przecież nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego ani jego sprawiedliwości i dlatego nie mogę wam tu pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w upale czyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność , wyszłam z czyśca, stanełam na  platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała do Boga: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. A Bóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... " " ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść.  Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „A czy się nie zabiję? ” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało  w kostnicy – ja tego nie wiem,  tylko odczuwam bardzo zimno.  Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci.  Otworzyłam oczy i wszyscy, pracownicy to zobaczyli  w kostnicy ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na byłam  plecach.  Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy.  Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do sali szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach.  Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić.  Stopniowo przychodziłam do siebie.  Odżywiano mnie sztucznie.   Na dwunasty dzień dostałam śniadanie.  Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę.  Krzyczeli na mnie.  Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę.  Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego . Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... . . Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam przecież raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie tłumy ludzi, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację.  Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie.  Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni,  ze strachu brali się za głowy,  załamywali ręce, bledli.  Powiedziałam,  że Pan Bóg objawił swoją moc, po to,  abym żyła i mówiła innym,  że nad nami istnieje moc Najwyższego.  Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację.  Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku.  Chodzę po dworcach,  pociągach i opowiadam wszystko,  co mnie się przydarzyło,  a Bóg mi we wszystkim pomaga. - A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96.  
    • Nafto Chłopiec
      Będąc w sklepie sportowym biłem się z myślami żeby kupić koszulkę Reprezentacji Hiszpanii, ale nie kupiłem. Teraz żałuję 😅
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...