Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
Dnia 28.03.2020 o 07:37, Dionizy napisał:

Zobaczymy jak to będzie bo tak na prawde planowałem wypić jakieś piwko z Bilim gdzieś tam w północnej Wielkopolsce ale kolejny raz coś idzie pod górkę. Po drodze zawinął bym Tośkę na imprezę Przecież w tym miejscu sa na biwaku jeziorkowym trzy rury Jedna dla mnie druga dla Bilego na a na trzeciej przecież też ktoś musi tańczyć. Musimy tylko umówić sie co do koloru stringów.

Ja to bardziej bym miał ochotę na ten słynny bimber :) 
Zaklepuję różowe stringi! :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
Dnia 27.03.2020 o 07:04, Dionizy napisał:

No. Nie wiedziałem tylko bo zbyt mało sie znamy ( te kilka romantycznych wieczorów ze śniadaniem to tak jak nic) że jesteś rada gdy jakaś porada Twoja sie tu nada bo gorzej gdy odpada szczególnie gdy na polu znow pada a cała gromada wieczorem z nóg pada. Czemu zrobiłaś sie taka blada? Przecież żadna Twoja porada nie jest dla mnie blada i jestem rad że jesteś mi rada. Nawet gdy dotyczy to tylko widzenia.

Daj mi namiary na twojego dilera bo moj mnie chyba kantuje... ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
7 godzin temu, Maybe napisał:

Daj mi namiary na twojego dilera bo moj mnie chyba kantuje... ???

Ja nie mam dilera. Używam samogonu czy jakoś tak. No ale jeszcze nie pora siewu i żniw. Jeszcze nie dźwięczą kosy po ściernisku. Tzn są kosy ale te opierzone i one dźwięczą ale w poszukiwaniu bzykania czy jakoś tak 

10 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Ja to bardziej bym miał ochotę na ten słynny bimber :) 
Zaklepuję różowe stringi! :D 

No i masz. Mam jeszcze w spiżarce kilka butelek Nie powiedziałeś tylko jaki kolor stringów bo muszę gdzieś zamówić na alegro dla mnie i dla Tośki tylko nie wiem jaki ma rozmiar.No właśnie. Czy stringi kupuje sie na rozmiary?????? czy rozmiarem jest grubość sznurka????

 

 

 

Przed chwila u mnie wyglądało i nadal wygląda tak jak na tych fotkach, Dobrze ze chociaż basen kol.o pracowni jest kryty. Folią bo folią ale zawsze.

 

 

028JPG_qasnnar.jpg

 

030JPG_qasnnan.jpg

 

034JPG_qasnnas.jpg

 

032JPG_qasnnaa.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
58 minut temu, Dionizy napisał:

k Nie powiedziałeś tylko jaki kolor stringów bo muszę gdzieś zamówić na alegro dla mnie i dla Tośki tylko nie wiem jaki ma rozmiar.

tak zwane nici w rzyci? nie chce. to musi byc cholernie niekomfortowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, Dionizy napisał:

Nie powiedziałeś tylko jaki kolor stringów bo muszę gdzieś zamówić na alegro

Tak przykuł Twoją uwagę bimber, że nie zauważyłeś, że zaklepałem różowe? :P 

14 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Zaklepuję różowe stringi! :D 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
16 godzin temu, Dionizy napisał:

Ja nie mam dilera. Używam samogonu czy jakoś tak. No ale jeszcze nie pora siewu i żniw. Jeszcze nie dźwięczą kosy po ściernisku. Tzn są kosy ale te opierzone i one dźwięczą ale w poszukiwaniu bzykania czy jakoś tak 

No i masz. Mam jeszcze w spiżarce kilka butelek Nie powiedziałeś tylko jaki kolor stringów bo muszę gdzieś zamówić na alegro dla mnie i dla Tośki tylko nie wiem jaki ma rozmiar.No właśnie. Czy stringi kupuje sie na rozmiary?????? czy rozmiarem jest grubość sznurka????

 

 

 

Przed chwila u mnie wyglądało i nadal wygląda tak jak na tych fotkach, Dobrze ze chociaż basen kol.o pracowni jest kryty. Folią bo folią ale zawsze.

 

 

028JPG_qasnnar.jpg

 

030JPG_qasnnan.jpg

 

034JPG_qasnnas.jpg

 

032JPG_qasnnaa.jpg

Ło matko! Syberia jak nic! Ale u mnie też zimno i wietrznie, temperatury spadły do +10 a w nocy nawet do +4 ??

Byś tą panią wziął z tego mrozu, żeby nie musiała brodzić po kolana w śniegu. Na starość reumatyzmu dziewczyna dostanie! Nie masz serca! ??

 

A u mnie taka noc... 

2na7z2io1oyw.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Przez tę zmianę czasu, mam rozregulowany sen. Dzisiaj padło na Was, pomęczę tu swoją obecnością. Oczywiście zawsze możecie mnie wyrzucić. :)

Ale do rzeczy.... Dyziek jak ja Ci zazdroszczę tej góry, też taką chcę. 

W ogóle chcę jechać w góry!!!. (Sorry, zapomniałam o ciszy nocnej. ?)

Wirusek, świrusek, wszystko popsuł. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
20 minut temu, słoneczna napisał:

Przez tę zmianę czasu, mam rozregulowany sen.

Aaa, kotki dwa <fałszuje> :) 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Aaa, kotki dwa <fałszuje> :) 

 

 

Jak Ty ładnie Bili śpiewasz. Teraz do rana będziesz mnie usypiał. :D;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, słoneczna napisał:

Jak Ty ładnie Bili śpiewasz. Teraz do rana będziesz mnie usypiał. :D;)

No to się wpakowałem. Tak w ogóle to nikt Ci nie mówił, że słoń Ci na ucho nadepnął czy cuś? Ja fałszuję jak mało kto :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
7 minut temu, BrakLoginu napisał:

No to się wpakowałem. Tak w ogóle to nikt Ci nie mówił, że słoń Ci na ucho nadepnął czy cuś? Ja fałszuję jak mało kto :D 

Dobra, dobra, nie zniechęcisz mnie (zakłada do uszu stopery) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, słoneczna napisał:

Dobra, dobra, nie zniechęcisz mnie (zakłada do uszu stopery) :D

Stopery?! Oszukiwywujesz zamiast się delektować moim głosem?! :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Stopery?! Oszukiwywujesz zamiast się delektować moim głosem?! :P 

To dla Twojego dobra, nie wiem jaka byłaby moja reakcja, gdybym się nadmiernie wzruszyła Twoim śpiewem. ?‍⚖️:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, słoneczna napisał:

To dla Twojego dobra, nie wiem jaka byłaby moja reakcja, gdybym się nadmiernie wzruszyła Twoim śpiewem. ?‍⚖️:D

Jeszcze będziesz mnie prosić o wejściówki na moje koncerty :P 
A teraz grzecznie się pożegnam, coś obejrzę i do spania. Obyś szybko zasnęła. Kolorowych Promienista :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
6 godzin temu, słoneczna napisał:

Oczywiście zawsze możecie mnie wyrzucić.

Muszę zaraz zadzwonić do Bila czy ma jeszcze gdzieś te pejcze, kajdany i jakieś tam przyrządy profilaktyczne. Prawdopodobnie tychże będę potrzebował by wytłumaczyć Ci Jak bardzo jesteś tu potrzebna ze swoim ciepłem i delikatnością. Gdybym potrafił sypać komplementami wyrzucilbym ich cały ogrom przed Twoje stopy.......niestety ja jestem tylko biednym grajkiem i jest mi w  życiu tak sobie......

 

6 godzin temu, słoneczna napisał:

. Dyziek jak ja Ci zazdroszczę tej góry, też taką chcę. 

W ogóle chcę jechać w góry!!

Tej akurat nie dostaniesz tak jak gwiazdki z nieba bo to moja góra ktora stoi tuż za oknem i często z nią rozmawiam. Jest moją powierniczką i uspokojeniem Zawsze chętna do wysłuchania zwierzeń i dająca pewność że wszystkim nie wyszczeka moich myśli i sekretów. Ale wiesz? Takich gór jest dookoła mnie mnóstwo. No może nie wielkie mnóstwo ale naprawdę bardzo wiele. Takim miejscem skupienia wielu pięknych i tajemniczych gór sa Rudawy Janowickie czyli pasmo co rozsiadło się pomiędzy moimi Karkonoszami a Kaczawami Tylko czy ono się rozsiadło? Nie!!! zdecydowanie nie. Rudawy rozlały się w tym wolnym jeszcze miejscu na mojej panoramie jak obficie obdarzona we wdzięki gromada pięknych dziewczyn, chociaż gdyby uważniej się przyjrzeć sterczącym gdzie nie gdzie pojedynczym skałom tzw sterczyną to można dojść do racjonalnego wniosku że gdzieś tam w tą grupę dziewcząt ulokowali się chłopcy. Z tymi górami związane jest sporo legend i opowieści zawsze one związane sa z dawnymi wierzeniami i religią. Jeśli chcesz Słoneczna Dziewczyno któraś z tych gór tam w Rudawach oczywiście podaruję Ci ją bez wahania tylko musisz któraś sobie wybrać.  A tym czasem za oknem:

 

039JPG_qasnqas.jpg

 

Krok za kroczkiem krok po kroku tak jak dawniej tak w tym roku idą świeta..... Ciekawe co robi karp i jakie jest jego zdanie w tej kwestii Może poszedł do zajączka i siedzą gdzieś w kącie schowani przed barankami oglądając sobie jajka czy cuś jak mawia Bili... A swoją drogą to on teraz śpi jak baranek pewnie to spóźniony efekt kołysanek  i nocnych igraszek ze Słoneczną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, Dionizy napisał:

Muszę zaraz zadzwonić do Bila czy ma jeszcze gdzieś te pejcze, kajdany i jakieś tam przyrządy profilaktyczne.

 

A swoją drogą to on teraz śpi jak baranek pewnie to spóźniony efekt kołysanek  i nocnych igraszek ze Słoneczną.

Wysłałem gołębiem w/w rekwizyty, z tego co mi meldował to już dolatywał do JG, więc lada moment będzie przesyłka. Nie będziemy narażać kurierów.

Nie śpię, nie śpię. Trza było szybko spać, by rano do roboty wstać :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziękuję Bili. Przesyłka dotarła a kurier zdecydował że będzie na obiedzie a ściślej mówiąc na rosół. Nie byl wypasiony no ale darowanemu koniowi..... tak że teraz sobie gołąbek pyrka w garnku z warzywami. Jest mu tam ciepło to i lepiej bo na dworze mróz. Jesteś szczęściarzem. Możesz sobie rano wcześnie wstać i pojść do roboty gdzie nazapiepszasz sie do woli a nawet więcej. Pomyśl ile ludzi teraz Ci tego zazdrości siedząc w domu przy kolejnej kawie aż do chwili gdy po 13 przyjdzie czas na piwo po nim obiad  i kolejne piwko przy Annie Mari Wesołowskiej czy sekretach sąsiadów albo trudnych spraw. Ilu z tych nieszczęśników zamkniętych w domach ruszyło by  do roboty gdzieś na budowie przy wykopach albo wznoszeniu murów. Nie wspomnę o budowie dachu w deszczu czy śnieżycy bo to już są marzenia. Ech to życie niesprawiedliwe. Jedni mogą inni nie. Zastanawiam sie jak to będzie jutro bo sa nowe obostrzenia a ja jutro muszę jechać z moją chorą do Wrocławia To jakieś 120 km Niby jest skierowanie i wszystko ale kto wie jak będzie. No i ten śnieg trochę mnie niepokoi bo mam na kolach juz letnie opony. Zobaczymy. No i ten cały dzień tam na onkologi nie działa na mnie budujące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia
Dnia 28.03.2020 o 06:37, Dionizy napisał:

Jeśli masz jakiś fajny pomysł to mów. Może tym razem ja Trochę pomogę? Z tym zainteresowaniem to może nie jest najgorzej  ale za to kiepsko z aktywnościa. No ale....

Na początek chciałam robić ciekawe wywiady i zobaczę jak ludzie zagłosują. Mam też plan na nowy dział, ale muszę się do władz udać, by im przedstawić pomysł.

Cieszę się, że znowu tutaj zaglądasz. Nawet nie wiesz jak mi się twarzyczka uśmiecha :)


Witajcie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
16 godzin temu, Dionizy napisał:

Jesteś szczęściarzem. Możesz sobie rano wcześnie wstać i pojść do roboty gdzie nazapiepszasz sie do woli a nawet więcej.

Niby jestem, ale do pierwszego chorego to jakoś myślę, że będzie w moich rejonach lżej. Był jeden przypadek niby chory, ale jak się po 2 dniach okazało była to jakaś "omyłeczka" służb. Człowiek jest zdrowy i ma się dobrze. Była też kobieta niby 2x chora i 2x zdrowa o czym pisała Basiunia. Też trochę służby nie ogarnęły tematu. Pewnie takich chcących czy niechcących przekłamań jest dużo. Na szczęście wspomniana kobieta też jest zdrowa i oba przypadki jakoś nie były od razu u nas nagłośnione, ale obawiam się, że jak za bardzo przeholują z tymi różnymi danymi to i mi pozostanie siedzieć w domu i oglądać paradokumenty.
Nie wiem jakbym to zniósł, bo ja jednak lubię ludzi i wśród nich przebywać. Nie lubię nakazów i zakazów, zwłaszcza takich, ale dla wspólnego dobra będę musiał się temu poddać. Na razie w chwilach wolnych staram się pomagać starszym sąsiadkom, bo mam blisko siebie parę na prawdę wiekowych. Jakieś zakupy, drwa narąbać i takie tam przyziemne sprawy włącznie z wysłuchaniem opowieści o wojnie :) 

 

Nic tylko życzyć sobie i innym zdrowia. Z resztą sobie jakoś poradzimy :) 

 

1 godzinę temu, Basiunia napisał:

Na początek chciałam robić ciekawe wywiady i zobaczę jak ludzie zagłosują.

Ciekawy wywiad z ciekawym człowiekiem to tylko z Dyziem :D Co do działu to jak się pojawi Nadworny Psuj zwany dalej Rawikiem to mu podszepnę o tym, by się zainteresował i czegoś znów nie zepsuł :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Kończy się tydzień. pewnie znowu w kuchni zapachnie jakieś ciasto ,,na niedziele,, a na kuchni w ogromnym garnku będzie bomblował rosół z trzech mięs na niedzielny obiad. A w mniejszym, znacznie mniejszym tez będzie bomblował ale bulionik tylko z warzyw bo przecież Meybe mięska nie tyka a tak bardzo chce sie by tu siedziała z nami. Tym razem do tego większego gara przypadkowo wpadły żebra dzika tego co  jesienią wybrał z naszej działki prawie pięć rajek ziemniaków co miały być ,, na zimę,, Mówiłem że się zemszczę no i teraz sobie dziczek bombluje z marchewka i pietruszką. Dobrze że jest ta kwarantanna bo teraz więcej czasu spędzamy w domu ze sobą. Weronika w maseczce z materiału w tulipany tylko na chwilę wychodzi pod las ze swoim Hau hau. Hau hau też ma maseczkę tyle że w białe koty na zielonym tle. Rawik jakiś nie swoj bo siedzi gdzieś zamknięty w swoich zakamarku i mało go widać. To chyba dlatego że on chyba najgorzej znosi to przymusowe uziemienie. Bili i Jacek normalnie chodzą do pracy ale chyba bardzo obawiają się tego czegoś w koronie bo co wieczór wracają do domu dość mocno aczkolwiek na wesoło zdezynfekowani. Często w plecaku Bilego jest jeszcze coś do dezynfekcji w wersji Licht pakowane w puszki z namalowaną rogatą krową czy czymś innym chodzącym po Białowieży.  Teraz na nowo ożyły gdy planszowe. Słoneczna w przeciwieństwie do mnie preferuje ,,chińczyka,, Ja nie lubię jak mnie ktoś bije bo potem leca mi łezki po policzkach no ale co trzeba przyznać to późniejsze pocieszanie prze Zuzię jest całkiem miłe.Tośka z Dżulią nie puszczają z rąk Eurobiznesu. Kupują hotele gdzieś w Szwecji i Austrii a potem godzinami przekomarzają sie które miasto jest lepsze i zdrowszy tam klimat. Czasem kończy się to aresztem albo śladami na pupie po nerwach Coli.

Dobrego kolejnego dnia uważania na siebie i na nas wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

Pominales moja maseczke :( Prawie jak białe koty na zielonym tle,  no nie? 

 

 

92021672_2666612086941386_43667114647995

Edytowano przez tośka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
9 minut temu, tośka napisał:

Pominales moja maseczke :( Prawie jak białe koty na zielonym tle,  no nie? 

 

 

92021672_2666612086941386_43667114647995

Pięknie. Bardzo mi sie podoba. Ja dziś mam chęć uszyc sobie maseczke ale myślałem by znaleźć jakąś maskotkę z tych tam na strychu i rozpruć tak by można było wykorzystać twarz jakiegoś zwierzaka. Zrobić miejsce do wkładania jakiś filtrów z fizeliny czy czegoś co wyłapie zagrożenia. Myślę ze będzie wesoło wyglądać i nawet tych ponurych i wystraszonych na chwilę rozbawi. A swoją drogą to jesteś Ty na tej foci? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

a co,  myslales ze pozyczylam komus tylko do zdjęcia i potem bede chodziła w skazonej?  nie moj drogi,  piore po każdym wyjściu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Przed chwilą, Dionizy napisał:

Pominales moja maseczke

Nie zrobiłem tego celowo. Zwyczajnie nie ogarniam sam i przydałby sie ktoś do pomocy w opisach i redagowaniu wydarzeń w naszym domu pod wspólnym dachem.

5 minut temu, tośka napisał:

moj drogi

Miłe. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
2 godziny temu, Dionizy napisał:

. Hau hau też ma maseczkę tyle że w białe koty na zielonym tle.

W imieniu psa protestuję przeciwko uznaniu go za tchórzliwego, chroniącego się przed niewidzialnym wrogiem za jakimiś kotami. A poza tym proszę być dla niego miłymi, bo psów podobno wirus nie tyka i dlatego to właśnie on  jest wysyłany na linię frontu i robi nam wszystkim zakupy i załatwia sprawy na mieście kiedy wszyscy siedzimy i oglądamy świat przez okno.

No.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...