Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
18 godzin temu, Maybe napisał:

Antoni to twój szef? Wow! 

No ba! Co prawda mi nie płaci, ale kto, by nie chciał u tego kosmity pracować? Nigdy nie wieje nudą, zawsze coś się dzieje nawet jak nic się nie dzieje to Antoni znajdzie jakąś aferę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek

T

Dnia 13.04.2020 o 11:28, BrakLoginu napisał:

To nie korona, a zwyczajnie mam swój świat i swoje kredki :P Ćpać też nie ćpam, ale jak widzę niektóre zachowania ludzi lub ich posłucham to nie wiem czy się nachlać czy właśnie skorzystać z innych używek, by głowa odpoczęła od różnych dziwnych niusów :D 

Mnie te kurczaki atakują cały czas. Jak nic będzie pozew! A @Cooliberek to nawet wykryła wirusa w jajach :P 

 

No właśnie wyborów miss mokrego podkoszulka tego roku nie będzie, nad czym bardzo ubolewam <załamany>. Do tego ktoś z góry już u mnie leje wodę. Wczoraj taki piękny dzień, a dziś jakby reakcja na słowa o suszy :D 

nie mogleś zwyczajnie powiedziec że te jajca byly specjalnie zrobione na forum 

Z resztą atywirus wykryl w nich wirusa, Więc uważajcie co dajecie na forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Cooliberek napisał:

T

nie mogleś zwyczajnie powiedziec że te jajca byly specjalnie zrobione na forum 

Z resztą atywirus wykryl w nich wirusa, Więc uważajcie co dajecie na forum

Ja coś dałem na forum? Wirus w jajkach? Chyba chodzi o to, co pisała @tośka, że salmonella była? :)
Święta były to wstawili takie cosik, ale nie ma co się doszukiwać znowu czegoś czego nie ma. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś chyba środa. Nie wiem juz bo przez te kwarantanny, świeta i inne okoliczności zaczyna mi sie wszystko pieprzyć. Wczoraj była zima powielkanocna a dziś niebo obudziło się błękitem a temperatura jest wyższa o jakieś dziesięć stopni. Noże juz choć częściowo zniosą te zakazy bo chce mi sie pójść gdzieś nad jeziorko z Weroniką i jej Hau. Ciekawe czy na zalewowym kwitną w tym roku zawilce i te zólte male kwiatuszki o liściach trochę podobnych do przetacznika. Pamiętam jak Zuzia kiedyś krzyczała na Jacka jak ten je zrywał i chciał robić z nich sobie wianek mówiąc coś o swoim dziewictwie i staropanieństwie ale  nie wiem o co wtedy tam chodziło. Piękny jest wiosenny poranek na takich zadupiach i nawet rośliny które za kilka tygodni staną sie chaszczami teraz urzekają swoją bezbronną dziecinną zielenią. Pomiędzy tym wszystkim pracowicie uwija się każdego dnia setki owadów od sporych czarnych mrówek, jakiś skorków aż do sporych rozmiarów żuka gnojarza pracowicie turlającego zajęcze kulki do swoich gniazd. Czasem w miejscach porośniętych starymi drzewami można natknąć sie też i na inne owady których w tym terenie niewątpliwym królem jest Jelonek o porożu często przekraczającym i wielkościa i wagą niego samego. W takich chwilach zawsze przypomina mi się piosenka z wrocławskiej Elity by ,, do serca przytul psa, weź na kolana kota. Weź lupę popatrz pchła daj spokój pchła to też istota,, Dziś muszę jechać do miasta ubezpieczyć moje autko bo kończy sie OC Miałem to zrobić wczoraj ale jakos mi się nie chciało. Potem w przyszłym tygodniu przeglad i będzie mozna planować pijaństwo z bilem gdzieś tam w borach. Dobrego dnia.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
3 godziny temu, Dionizy napisał:

Noże juz choć częściowo zniosą te zakazy bo chce mi sie pójść gdzieś nad jeziorko z Weroniką i jej Hau. Ciekawe czy na zalewowym kwitną w tym roku zawilce

Zawilce kwitną w maju, te żółte już są, można się już poczuć ,,w deszczu maleńkich żółtych kwiatów..."

A poza tym to nigdzie z Tobą nie idę, bo jeśli po drodze będzie jezioro to pewnie zaraz ściągniesz gacie i wskoczysz do niego, jeszcze z tym łańcuchem na szyi i jak Cię ten łańcuch pociągnie na dno to kto Cię będzie ratował? Przecież nie pies. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
24 minuty temu, la primavera napisał:

Zawilce kwitną w maju

Chyba mówisz o jakichś wypasionych  odmianach ogrodowych? Te skromniejsze, dzikie zawilce kwitną na przedwiośniu (zdjęcie z marca, kiedy jeszcze mogłam pójść na spacer do lasu):

IMG-20200326-140406.jpg

PS. Chętnie bym się powłóczyła z Hau chociaż po łąkach, gdybyś mi go pożyczyła na jakieś dwie godzinki... Da się zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
17 minut temu, aliada napisał:

Chyba mówisz o jakichś wypasionych  odmianach ogrodowych? Te skromniejsze, dzikie zawilce kwitną na przedwiośniu

Chyba miałam konwalie przed oczami.

18 minut temu, aliada napisał:

Chętnie bym się powłóczyła z Hau chociaż po łąkach, gdybyś mi go pożyczyła na jakieś dwie godzinki... Da się zrobić?

Jeśli lubisz psy, łąki, wertepy i manowce i lisiecką w kieszeni nosić to jak najbardziej. Już mu smycz zapinam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Zauważyłem tendencję wypożyczania psów. Wczoraj mój kolega, który nie ma psa odwiedził mnie z pożyczonym od swojej sąsiadki. Spotkanie miało miejsce niczym Kargul z Pawlakiem przy płocie.
Piesek zadowolony, bo wychodzi częściej, kolega nabrał w płuca świeżego powietrza i wszyscy zadowoleni :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
20 godzin temu, la primavera napisał:

nigdzie z Tobą nie idę, bo jeśli po drodze będzie jezioro to pewnie zaraz ściągniesz gacie i wskoczysz do niego, jeszcze z tym łańcuchem na szyi i jak Cię ten łańcuch pociągnie na dno to kto Cię będzie ratował?

Nie gacie tylko majtusie ?. Teraz nie noszę tego łańcuch tak często jak dawniej czyli cała dobę. Teraz mam piękną pacyfkę z drewnianych koralików na rzemyku czyli nie tonącą tak szybko i łatwo. Trochę ma kiepski kolor bo ciemny muszę sobie upleść np z biały paciorków. Czyli Idziemy na ten spacer z Hau?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
6 godzin temu, Dionizy napisał:

Teraz mam piękną pacyfkę z drewnianych koralików na rzemyku czyli nie tonącąza.

Zamieniłes kotwice na koło ratunkowe?

6 godzin temu, Dionizy napisał:

Czyli Idziemy na ten spacer z Hau?

Czyli idziemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia
Dnia 1.04.2020 o 22:26, BrakLoginu napisał:

Ciekawy wywiad z ciekawym człowiekiem to tylko z Dyziem :D Co do działu to jak się pojawi Nadworny Psuj zwany dalej Rawikiem to mu podszepnę o tym, by się zainteresował i czegoś znów nie zepsuł :P 

@Dionizy chyba nie jest zainteresowany? A Pan @RAW może utworzyć dział? Tydzień temu odnośnie jego przekazałam informacje BL :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Basiunia napisał:

@Dionizy chyba nie jest zainteresowany? A Pan @RAW może utworzyć dział? Tydzień temu odnośnie jego przekazałam informacje BL :) 

Dyzio pewnie się zgodzi, a co do Rawika to nadal będę utrzymywał swoją wersję zdarzeń, że to psuj nad psuje :D 
No i zapomniałem jemu przekazać. Rawik! mam sprawę! :D <nadrabia>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Dnia 16.04.2020 o 14:36, la primavera napisał:

Zamieniłes kotwice na koło ratunkowe?

Czyli idziemy.

001JPG_qaanxhe.jpg

 

Specjalnie dla Ciebie Weroniko zrobilem taką poranną fotkę tego koła ratunkowego tylko że trochę trudno to się robi zwykłym aparatem gdy nie można zajrzeć w okienko. Cieszę się ze pójdziemy z Hau nad rzekę gdzie o tej porze roku tyle tchnień wiosny.

8 godzin temu, Basiunia napisał:

@Dionizy chyba nie jest zainteresowany?

No ja wiem? Jeśli odbędzie się to w pięknym miejscu np gdzieś w Alpach w słoneczny dzień a potem w jakimś miłym pensjonacie kolacja z dancingiem i jajecznica na śniadanie.... Czemu nie.

Żartuję Oczywiście Basiuniu. 

Wiecie co? Teraz już na pewno będzie wiosna. Zaskoczeni? Nie! nie ma pomyłki. Ta najstarsza czeresnia w naszym sadzie dziś w nocy rozkwitła. Nie wiem skąd ale ona zawsze tzn co roku tak jakby wyczuwa pogodę i w pełni zakwita tylko w chwili gdy jej kwiatom nie zagraża niebezpieczeństwo mrozu. Czasem a nawet często już po kwitnięciu jeszcze przytrafiaj sie mroziki poranne ale one już wtedy nie są szkodliwe dla niej  bo tym najwrażliwszym momentem jest rozkwitanie delikatności kwiatu. To trochę tak jak z ludźmi. Ten taki najbardziej delikatny i nerwowy okres to rozkwitanie i dojrzewanie do życia. Wtedy młodzi ludzie krzyczą swoimi wizjami życia a ich serca targają emocje związane z dowodem osobistym za pazuchą, pierwsze wielkie miłosne uniesienia i smak sexu. Wtedy tak łatwo coś zepsuć. Nie chcąco sprawić by odleciały z gniazda w kierunku nieznanym a w swym szaleńczym ,,wolnością,, locie trafily na coś co im zniszczy ,,jutro,, albo uszkodzi przyszłość na tyle że już zawsze pozostaną do lizania blizny.

Czy ktoś widział Tośkę? Nie wiem gdzie się schowała ze swoim fochem nie dając szans na jakieś niewinne gili gili. Jak sie wkurzę to wezmę samochód i podjadę do tej Legnicy i coś zrobię.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Lepiej powiedz co zrobisz bo się zalęknie na jament :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
51 minut temu, example123 napisał:

Lepiej powiedz co zrobisz bo się zalęknie na jament :)

Ale to już jest moja słodka tajemnica. Albo powiem. Co mi tam.

maseczkę założę

wejdę za łoże

lub się połoze

szampana dołożę

i może ogórki z Biedronki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
2 godziny temu, Dionizy napisał:

wezmę samochód i podjadę do tej Legnicy i coś zrobię.

zakupy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
5 godzin temu, Dionizy napisał:

Specjalnie dla Ciebie Weroniko zrobilem taką poranną fotkę tego koła ratunkowego

...w otoczeniu tyyylu serduszek.

Kiedyś jakiś żołnierz nosił zapasowe w plecaku a teraz jakiś pacyfista ( czy po prostu przerośnięty hippis) nosi ich zapas na koszulce. 

Albo inaczej- są ludzie z sercem na dłoni, a Dionizy jest z sercem na koszulce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

a tak było rano za oknem

007JPG_qaanawe.jpg

003JPG_qaanaww.jpg

005JPG_qaanaws.jpg

Rankiem obudził mnie glośny i zdecydowany krzyk za oknem. Wyrwany z sennych marzeń początkowo nie mogłem jednoznacznie stwierdzić co tak zakłóca ciszę poranka. Zerwałem się i już miałem podejść do okna by określić co to za poranny intruz ale jednak postanowiłem pójść do łazienki przemyć jedyne czynne oko dla lepszego widzenia. Po drodze chwyciłem aparat  by udokumentować zapisując obraz tego potwornego złoczyńcy no i proszę Mam go. Nie wiem co to za ptasior usiadł na zaczynającej kwitnąć czereśni ale podejrzewa że jest to Wielki Orzeł Żołtodzioby Nie wiem co zrobić bo bojam sie wyjść z domu.

22 godziny temu, tośka napisał:

zakupy ?

Dobrze Tosiu. Napisz mi tylko co potrzebujesz i nie widzę problemu No i czemu ta smutna minka? Dziś w kuchni w tej szafce kolo kuchenki znalazłem zapomnianą puszkę z kawą Tą o smaku czekolady. Myślałem że ona sie już dawno skończyła a tu BUM Jest. napijemy sie

 

18 godzin temu, la primavera napisał:

...w otoczeniu tyyylu serduszek.

Kiedyś jakiś żołnierz nosił zapasowe w plecaku a teraz jakiś pacyfista ( czy po prostu przerośnięty hippis) nosi ich zapas na koszulce. 

Albo inaczej- są ludzie z sercem na dłoni, a Dionizy jest z sercem na koszulce.

  Na dłoni tez. I na plecach, nogach ramionach i wszystkich innych możliwych miejscach. Tak do końca nie wiem czy to dobrze czy źle bo nikt mi o tym nic nie mówi. Ty też nie powiedziałaś. Tak czy owak istotą jest to że każdy może poszukać na mnie jakieś serducho i zwyczajnie przytulkać się do niego a jak bardzo ktoś chce to mogę wziąć nożyczki i wyciąć by podarować. Te wszystkie moje serduszka pączkują jak dobre drożdże z jednego macierzystego które ukryte jest w klatce z żeber a należy do jednej najważniejszej istoty na świecie Pozostałe to  pochodne na zasadzie płomienia świecy od której można zapalić tysiące innych świec a ona ciągle tak samo migocze ciepłem i tkliwością.  Dla mnie te serca i pacyfka są bardzo istotnymi deklaracjami które staram się popierać postępowaniem codziennym. Miłej niedzieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Dyziu zawsze wiedziałam że masz wielkie serce, ale że masz ich aż tyle i jeszcze chcesz rozdawać? Super!

 

Chciałabym wierzyć, że wiosna na dobre się już rozgości. Moje owocowe też już pozakwitały. Zakwitły też narcyzy, tulipany stopniowo zaczynają rozkwitać pokazując coraz to nowsze kolory i kształty. Wychodzą z ziemi lilie, mocne i pełne energii jakby chciały pokazać, że wszystko jest tak jak każdej wiosny. Niedługo osiągną imponującą wysokość i zaczną rozsiewać swój intensywny zapach i zdziwią się gdy zobaczą mnie w maseczce.

Miłego tygodnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
9 godzin temu, Zuzia napisał:

Dyziu zawsze wiedziałam że masz wielkie serce, ale że masz ich aż tyle i jeszcze chcesz rozdawać? Super!

 

Chciałabym wierzyć, że wiosna na dobre się już rozgości. Moje owocowe też już pozakwitały. Zakwitły też narcyzy, tulipany stopniowo zaczynają rozkwitać pokazując coraz to nowsze kolory i kształty. Wychodzą z ziemi lilie, mocne i pełne energii jakby chciały pokazać, że wszystko jest tak jak każdej wiosny. Niedługo osiągną imponującą wysokość i zaczną rozsiewać swój intensywny zapach i zdziwią się gdy zobaczą mnie w maseczce.

Miłego tygodnia :)

U mnie tez lilie bardzo szybko rosną. Trzeba im dać teraz dobrze jeść tak jak dzieciom gdy mają ten okres szybkiego wzrostu. Lilie lubią młode pokrzywy. Trzeba ich sporo narwać lub naścinać i wrzucić do jakiegoś większego pojemnika potem zaleć woda i czymś przykryć. Sfermentują i trochę ........ powiedzmy źle pachną?... Powinno być ich około połowę pojemnika lub trzeba dostosować ilość wody do ilości pokrzyw. Potem ja daje do dziesięciolitrowej konewki jakieś dwa-trzy litry takiego zacieru i do pełna wodę zwykła I podlewać czyms takim chociaż ze dwa razy w czasie wzrostu. Bardzo jest to wzmacniające dla roslin nie tylko lilii ale tez dla róż Po takiej odżywce są dobrze wybarwione, zdrowe, i bardziej odporne na choroby grzybowe. Polecam choć nie jest to zbyt aromatyczna terapia. Ja taką miksturką podlewam też w warzywniaku. Tam też efekty sa zaskakująco dobre. 

 

Czeresnia kwitnie. Jutro czas na sesję zdjęciową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Dnia 19.04.2020 o 09:31, Dionizy napisał:

 Tak do końca nie wiem czy to dobrze czy źle bo nikt mi o tym nic nie mówi. Ty też nie powiedziałaś.

Wydawało mi się, że nie interesuję Cię, co inni myślą o Tobie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

ostatnia rzeczą to pisać cos szczerze z serca na tym watku.  potem tylko admin ma klopot z kasowaniem :/ postow 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
1 godzinę temu, tośka napisał:

ostatnia rzeczą to pisać cos szczerze z serca na tym watku.  potem tylko admin ma klopot z kasowaniem :/ postow 

Coś Ci skasowali tosiu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
Dnia 11.04.2020 o 14:52, Dionizy napisał:

 Nie tu. Religia zawsze była powodem sprzeczek klutni i wojen. Jest temat,, Religia,, Tam sobie piszcie o tym tych instrukcjach duchownych i jakiś objawieniach wizjach i natchnieniach. Także o zwyczajach religijnych. Nie tu. Poproszę by Admin usunął stąd te wpisy 

 

sama widzisz. tu należy wpisywać same nieosobiste niewazne rzeczy. nie żebym miała pretensje. jego watek 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...