Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Żebrak
25 minut temu, Penelopka napisał:

Jak tam Twoje wojaże z babką przy boku?? Wytrzymujesz jakoś?

Kluczowe pytanie, co nie? Właśnie przygotowujemy grochówkę żołnierską z puszki, takiej stosunkowo dużej. Targałem to dziadostwo pół dnia. Gorące kubki tak jak i pasztet drobiowy, że tak powiem, przejadły nam się. Tak naprawdę to nie mamy zbyt dużego wyboru kulinarnego. 

30 minut temu, Penelopka napisał:

Dzieci już prawie są duże. Jego również.

@Penelopka czy ja wyglądam na faceta granatem od pługa oderwanego? Co Ty mi tutaj za głupoty wypisujesz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


_z_doskoku
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Kluczowe pytanie, co nie? Właśnie przygotowujemy grochówkę żołnierską z puszki, takiej stosunkowo dużej. Targałem to dziadostwo pół dnia. Gorące kubki tak jak i pasztet drobiowy, że tak powiem, przejadły nam się. Tak naprawdę to nie mamy zbyt dużego wyboru kulinarnego. 

Daj znać jak Ci smakowała. To ohydne jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
8 godzin temu, Żebrak napisał:

Kluczowe pytanie, co nie? Właśnie przygotowujemy grochówkę żołnierską z puszki, takiej stosunkowo dużej. Targałem to dziadostwo pół dnia. Gorące kubki tak jak i pasztet drobiowy, że tak powiem, przejadły nam się. Tak naprawdę to nie mamy zbyt dużego wyboru kulinarnego. 

@Penelopka czy ja wyglądam na faceta granatem od pługa oderwanego? Co Ty mi tutaj za głupoty wypisujesz??

Zawsze można jeść najróżniejsze konserwy. Rybne, pasztetowe, mięsne, bez mięsne itd. ???

No i jak smakuje takowa zupa? Żyjesz po niej ? ?

Wyglądasz.. ?Żartowałam. Prawdę wreszcie napisałam ????. Młodszy ma 12.Jego też.Zatem za kilka lat ruszamy na dłuższe eskapady. Życie jest pikne. Nieprawdaż? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 godzin temu, Penelopka napisał:

Życie jest pikne. Nieprawdaż? ?

Prawdaż. A jak jest trochę mniej pikne to ewentualne reklamacje najlepiej składać u samego siebie. I pretensje też mieć do samego siebie, bo kto mi kazał iść dziennie tyle kilometrów i męczyć się? Nie lepiej było zostać we własnym wygodnym łóżku? ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
2 godziny temu, Żebrak napisał:

Prawdaż. A jak jest trochę mniej pikne to ewentualne reklamacje najlepiej składać u samego siebie. I pretensje też mieć do samego siebie, bo kto mi kazał iść dziennie tyle kilometrów i męczyć się? Nie lepiej było zostać we własnym wygodnym łóżku? ???

Ruch to zdrowie ?.

Patrz na plusy. Piękne widoki (te kobiece również na plaży, oczywiście bez pasztetów??), umięśnienie  Twojego ciała(jeszcze trochę i pewnie będziesz jak Herkules;oczywiście zgaduję, bo nigdy Ciebie me oczęta nie widziały ??) ,  miłe wspomnienia zabawnych chwil na stare lata, świeże powietrze, szum morza,ptaków śpiew, docenianie innych rzeczy(pysznego bigosu w domu czy spania w łóżku itd.), dłuższy żywot( dobra kondycja wpływa na wydajność naszych płuc i wtedy głębiej oddychamy i żyjemy więcej lat) , wolne od pracy.? Znalazłabym jeszcze milion innych pewnie rzeczy.?

Tak sobie teraz dumam :idziecie po piasku boso czy w butach? Nie jest Wam gorąco? W pełnym słońcu można się teraz roztopić i dostać poparzeń. Wszystko o.k pod tym względem?

 

Dla strudzonego @Żebrak

ta muzyczna dedykacja??????️??

 

 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Penelopka napisał:

Ruch to zdrowie ?.

Patrz na plusy. Piękne widoki (te kobiece również na plaży, oczywiście bez pasztetów??), umięśnienie  Twojego ciała(jeszcze trochę i pewnie będziesz jak Herkules;oczywiście zgaduję, bo nigdy Ciebie me oczęta nie widziały ??) ,  miłe wspomnienia zabawnych chwil na stare lata, świeże powietrze, szum morza,ptaków śpiew, docenianie innych rzeczy(pysznego bigosu w domu czy spania w łóżku itd.), dłuższy żywot( dobra kondycja wpływa na wydajność naszych płuc i wtedy głębiej oddychamy i żyjemy więcej lat) , wolne od pracy.? Znalazłabym jeszcze milion innych pewnie rzeczy.?

Tak sobie teraz dumam :idziecie po piasku boso czy w butach? Nie jest Wam gorąco? W pełnym słońcu można się teraz roztopić i dostać poparzeń. Wszystko o.k pod tym względem?

Kocham takie medialne wpisy: "znamy się tylko z widzenia a jedno o drugim nic nie wie". To jest najwłaściwsze podejście do udzielania się na najróżniejszych forach. Ludzie mają różne cele. Ja idę po piasku, inny lubi w piasku kopać dołeczki łopatą, trzeci jakby tylko kochał ploteczki, czwarty ogranicza się do oceniania innych. 

 

Nie, nigdy nie na bosaka, jeżeli masz zamiar przebyć odpowiedni dystans. Nie, chodzenie po piasku z bagażem dwudziestokilogramowym jest awykonalne. Idziemy blisko wody, tam gdzie jest ubity piasek. Na plażach miejskich jest gorzej niż w warszawskim metrze, dlatego albo robimy przerwy, albo odpuszczamy te odcinki. Przy samej wodzie temperatura odczuwalna jest zdecydowanie niższa a i tak marudzimy. W 99% jest to tylko stan ducha. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
11 minut temu, Żebrak napisał:

 99% jest to tylko stan ducha. 

Zgadzam się. ?Wszystko jest w naszej głowie. 

 

Ja dziś wstałam z jeszcze większą miłością do życia. Lecę pod prysznic i hop siup na podbój żywota!???Wypelniona jestem dziś radością po same koniuszki palców. Raduj i Ty się @Żebrak. Żyj kolorowo i oddychaj głęboko. Zbieraj doświadczenia i łap chwile. 

Hmm.. a jak smakowała Wam ta wczorajsza zupa? ?Żyjesz po niej, więc chyba była zjadliwa?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Penelopka napisał:

Zgadzam się. ?Wszystko jest w naszej głowie. 

 

Ja dziś wstałam z jeszcze większą miłością do życia. Lecę pod prysznic i hop siup na podbój żywota!???Wypelniona jestem dziś radością po same koniuszki palców. Raduj i Ty się @Żebrak. Żyj kolorowo i oddychaj głęboko. Zbieraj doświadczenia i łap chwile. 

Hmm.. a jak smakowała Wam ta wczorajsza zupa? ?Żyjesz po niej, więc chyba była zjadliwa?

 

Głodny człowiek nie wybrzydza. Ważne, że strawa była ciepła. 

 

 

Żeby nie było, z uwagi na to, że noce są bardzo krótkie idziemy od czwartej rano. Teraz pijemy coś, co w zamyśle miało być herbatą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
4 godziny temu, Żebrak napisał:

Głodny człowiek nie wybrzydza. Ważne, że strawa była ciepła. 

 

 

Żeby nie było, z uwagi na to, że noce są bardzo krótkie idziemy od czwartej rano. Teraz pijemy coś, co w zamyśle miało być herbatą. 

Mimo wszystko zazdroszczę tej bliskości natury etc.

 

Siedzę teraz przy kompie i pracuję. Po drodze, jadąc autem,  przyjrzałem się uważniej ludziom i naturze zielonej. Jakaś taka myśl mnie naszła, że za bardzo gnam. "Czas się zatrzymać kobieto" - rzeklam sobie. Przejeżdżając obok parku dojrzałam mała dziewczynkę z wielką burzą loków na głowie, która śmiejąc się wniebogłosy biegała za swoim pieskiem. To mną tupneło. Zaczęłam wspominać siebie jako dziecko i zadawać sobie słynne słowa Św. Piotra:"Quo vadis?", czyli "Dokąd zmierzasz? No.. właśnie dokąd zmierzam? Do bram Arkadii czy do ciemnych lochów jakiegoś gotyckiego zamku? ?Kim jestem? Czym jestem? Po co tak pędzę? Ech... to trudne pytania.

Idę po kawę. Może pod jej wpływem, natchniona zapachem i smakiem  coś wymyślę. ?

 

Póki co, wrzucam niesamowitą  muzę, która dziś za mną chodzi. ?

 

 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@Penelopka "Mimo wszystko zazdroszczę tej bliskości natury etc"

Czyżby? W jakiej formie zazdrościsz? Za dużo czasu spędzam w zamkniętych pomieszczeniach. Dom, samochód, środki komunikacji publicznej, praca. Czy aby wiem co to natura? Wybierając się na zasłużone wakacje w pierwszej kolejności zapewniam sobie odpowiednie lokum z wszystkimi udogodnieniami. A potem spacer na łono natury i powrót do hotelu. Na tym spacerze to ja się cholernie cieszę tym łonem, na równi z kobiecym. Tylko czy pozbawiony tych wszystkich udogodnień przeżyłbym na tym łonie przyrody? Chciałem to sprawdzić. Chociaż nasza wersja trekkingu i tak jest zbyt lajtowa. Marzy mi się zapuszczenie w całkowite odludzie. Podziwiam gości, którzy się tego podjęli. Kiedyś byłem w harcerstwie, wiem jak przeżyć, to chyba za mało by faktycznie przeżyć. 

 

Dzisiaj po przebudzeniu poznałem co znaczy mieć prawdziwe zakwasy. Mam jeszcze w nogach wczorajsze pięćdziesiąt pięć kilometrów, chyba że mi się krokomierz spindolił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Zapomniałem, że jeszcze pogoda musi być zaklepana. Tyle kasy wydanej, tyle kilometrów zrobionych, tyle stresu, to niech chociaż pogoda dopisze. Mnie tylko burza nie odpowiada i grad. Reszta jest mi sprzymierzeńcem. Najlepszy jest krótki, intensywny letni deszcz. W momencie jak znowu wyjdzie słońce a ty wyglądasz jak zmokła kura. Widok bezcenny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KuKusza
Przed chwilą, Żebrak napisał:

@KuKusza widzę Cię! Stęskniłaś się za mną czy co? ?

Tak. Bardzo. ? Nadrabiam lekturę. Ciii. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, KuKusza napisał:

Tak. Bardzo. ? Nadrabiam lekturę. Ciii. 

Jaka lektura!???? To wysrywy celem schwytania @Frau w sieć. Prawie sto stron i nic. Krew w piach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KuKusza
8 minut temu, Żebrak napisał:

Jaka lektura!???? To wysrywy celem schwytania @Frau w sieć. Prawie sto stron i nic. Krew w piach?

No to nie dokładam cegiełki, czyli kolejnego wysrywu. Szkoda przestrzeni. Cały kosmos pełen jest śmieci. 

Przytulam tylko bardzo mocno i zmykam. Fajnie było Cię zobaczyć. Od rana toczyła mnie tęsknota. Czasem tak bywa, że jakiś ulotny zapach, albo melodia przypomina minione chwile. Chwile, do których uśmiechasz się z sentymentem. 

? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
9 minut temu, KuKusza napisał:

No to nie dokładam cegiełki, czyli kolejnego wysrywu. Szkoda przestrzeni. Cały kosmos pełen jest śmieci. 

Przytulam tylko bardzo mocno i zmykam. Fajnie było Cię zobaczyć. Od rana toczyła mnie tęsknota. Czasem tak bywa, że jakiś ulotny zapach, albo melodia przypomina minione chwile. Chwile, do których uśmiechasz się z sentymentem. 

? 

 

Czyżby sentymentalizm trawił Cię od środka? To najgorsza z możliwych chorób. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KuKusza
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Czyżby sentymentalizm trawił Cię od środka? To najgorsza z możliwych chorób. 

Aż tak to nie. Ale jeśli zaczniesz nalegać, to wyłożę Ci tu przysłowiową kawę na wirtualną ławę i to publicznie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, KuKusza napisał:

Aż tak to nie. Ale jeśli zaczniesz nalegać, to wyłożę Ci tu przysłowiową kawę na wirtualną ławę i to publicznie. 

Absolutnie nie nalegam! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KuKusza
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Absolutnie nie nalegam! 

No więc byłam, poczytałam, zaspokoiłam głód. 

Buziak, buziak i jeszcze trzy buziaki. ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, KuKusza napisał:

No więc byłam, poczytałam, zaspokoiłam głód. 

Buziak, buziak i jeszcze trzy buziaki. ? 

Z języczkiem? Jak bez to się nie liczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka

@Żebrak  imam, iż te teksty o niskich lotach nie dotyczą mnie. Chciałam Ci tyle napisać,ale chyba lekko straciłam zaufanie.Znikam na jakiś czas. Muszę okiełznać w sobie potwora. On ma teraz dosyć ludzi, którzy nie są do końca szczerzy. Miej się dobrze. Kochaj dalej kobiety i szalej i nie pytaj co dalej. 

 

Co do przetrwania w warunkach ekstremalnych polecam Szkołę Przetrwania z Bryll Gears. Uwielbiam tego gościa. Dużo się od niego nauczyłam.To tyle. Ulatniam się jak dym z komina. Pa

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 minut temu, Penelopka napisał:

@Żebrak  imam, iż te teksty o niskich lotach nie dotyczą mnie. Chciałam Ci tyle napisać,ale chyba lekko straciłam zaufanie.

Zaufania (chyba zbyt duże słowo) nie traci się na podstawie tego, że coś idzie nie tak jak to sobie wymyśliliśmy. 

 

Pisząc o wysrywach miałem na myśli tylko własną "twórczość". Introwertycy lubią rozmawiać na konkretny temat. Pitu-pitu ich męczy. Nikogo ani nie zniechęcam, ani nie zachęcam do pisania na tym temacie. 

 

Wszystkie złośliwości zamieszczone w Monologach, a napisane przez autora dotyczą jego a nie postronnych, przypadkowych userów. Autor prosi o większy dystans do tego co napisano i do samego siebie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Zaufania (chyba zbyt duże słowo) nie traci się na podstawie tego, że coś idzie nie tak jak to sobie wymyśliliśmy. 

 

Pisząc o wysrywach miałem na myśli tylko własną "twórczość". Introwertycy lubią rozmawiać na konkretny temat. Pitu-pitu ich męczy. Nikogo ani nie zniechęcam, ani nie zachęcam do pisania na tym temacie. 

 

Wszystkie złośliwości zamieszczone w Monologach, a napisane przez autora dotyczą jego a nie postronnych, przypadkowych userów. Autor prosi o większy dystans do tego co napisano i do samego siebie. 

O.k.Masz rację. Słowo zaufanie to zbyt duże słowo.Przesadziłam. Jestem inteligentna osobą i wyczuwam, kiedy ironicznie ktoś dogryza, bo sama to robię czasami.Moze dziś  moje zmęczenie materiału sprawiło, że tak ostro zareagowałam.Tak to mam dystans do siebie i to duży.To prawda, że introwertyk lubi gadać na konkretne tematy. Mam syna takiego. On chce rozmawiać ze mna np. o krzywych Lissajous albo o znanych operacjach wojennych II wojny światowej itd. Czasami zadaje takie pytania, że włosy z głowy mi same wypadają. Nie muszę ich wyrywać nawet ??

 

Lecę spać. Dziś miałam mentalnie ciężki dzień. Burza mózgów to przy tym pikuś. Dobrej nocy i dalszej przyjemnej wędrówki. 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Penelopka napisał:

O.k.Masz rację. Słowo zaufanie to zbyt duże słowo.Przesadziłam. Jestem inteligentna osobą i wyczuwam, kiedy ironicznie ktoś dogryza, bo sama to robię czasami.Moze dziś  moje zmęczenie materiału sprawiło, że tak ostro zareagowałam.Tak to mam dystans do siebie i to duży.To prawda, że introwertyk lubi gadać na konkretne tematy. Mam syna takiego. On chce rozmawiać ze mna np. o krzywych lissajous albo o znanych operacjach wojennych II wojny światowej itd. Czasami zadaje takie pytania, że włosy z głowy mi same wypadają. Nie muszę ich wyrywać nawet ??

 

Lecę spać. Dziś miałam mentalnie ciężki dzień. Burza mózgów to przy tym pikuś. Dobrej nocy i dalszej przyjemnej wędrówki. 

To nie rzeczywistość ani drugi człowiek decyduje o tym jak odbieramy to co dzieje się wokół nas, nawet na błahym forum, to tylko stan naszego ducha ma wpływ na to, co dzieje się w naszym wnętrzu. 

 

Jeżeli TAK to chcemy widzieć, to TAK to widzimy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
2 minuty temu, Żebrak napisał:

To nie rzeczywistość ani drugi człowiek decyduje o tym jak odbieramy to co dzieje się wokół nas, nawet na błahym forum, to tylko stan naszego ducha ma wpływ na to, co dzieje się w naszym wnętrzu. 

O.k.Stan naszej ducha jest ważny, a dokładnie przekonania jakie mamy o sobie i jak siebie spostrzegamy.Czasami zastanawiam się nad tym, że po kiego grzyba biorę się za pisanie jak tak naprawdę jam jest umysł ścisły? ?Nie umiem pisać. Przyznaję się bez bicia. Jestem skromna kobieta bez talentu pisarskiego. Moja wiedza czy inteligencja nic tu nie pomoże. Nie umiem pisać i tyle. Wolę policzyć całki czy rozwiązać łamigłówke matematyczną niż napisać esej czy opowiadanie.. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 422
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Astafakasta
    • Chi
    • Chi
    • niezaginiony
      Ja z kolei miałem kiedyś wielkie problemy z moimi domownikami którzy przychodzili do mnie w godzinach nocnych w celach "wiadomych".  Nie było sposobu abuy się ich pozbyć. Byli oni mocno zniewoleni jeszcze z czasów komuny. Wciągali mnie w nocy w różne nałogi o których nie godzi się nawet  tu pisać. Byłem bliski rozpaczy. Szukałem rozpaczliwie jakiegokolwiek ratunku. W końcu spotkałem się z oredziami Najświętej Maryi do Anny Argasińskiej . Tam przeczytałem, że Matka Boża obiecuje wszystkim tym , którzy ofiarują jej każdy swój dzien życia , nieustajacą obronę we dnie i w nocy. Przekazała następującaymi  słowami: " Każdemu, kto co dzień rano ofiaruję jej dni swego życia i zapragnie jej towarzyszenia, bedzie bronić jak - lwica swe małe ... ". O tego momentu moje życie zmieniło się na lepsze i powrócił spokój. Jeszcze od czasu do czasu widzę we śnie, jak przy moim łużku siedzi  lwica , Prześladowcy odeszli.    
    • la primavera
      , Właściciele'  ..czyli przegląd czeskiego ( czy tylko?) społeczeństwa według Havelki.   Tytułowi wlasciciele mieszkan w jednej z praskiej kamienicy spotykają się na zebraniu wspólnoty. Budynek nie jest w dobrym stanie , wymaga pilnych remontów,  a to wymaga zgody mieszkańców. Mają tez do omówienia sprawy bieżace, rozliczenia za wodę itp. Ale już od pierwszych chwil wiemy, że nie będzie łatwo,  bo zebrani tu ludzie we wszystkim znajdą  problem. Nie szczędzą siebie wzajemnych złośliwości, wszystko kwestionują, mają absurdalne wytłumaczenia, głosują za I przeciw jednocześnie...wszystko to dzieje się szybko, dynamicznie,  nie nuży. Film  jest pełen świetnych  dialogów, można nieraz wybuchnac śmiechem, choć w sumie..moze się nie powinno? Och ta hipokryzja...reżyser stawia widza w sytuacji, że  śmieje się w glos z rasistowskiego żartu choć w towarzystwie  okazałby wielkie oburzenie.  A tak, to gdy nikt nie widzi... A co robią mieszkańcy gdy również ich nikt nie widzi? Trzeba poczekać do napisów,  do samego końca, gdy rezyser podąża z kamerą by odsłanic sekrety czterech  scian. Zostawia  rowniez cos dla nas, bo ostatnie słowa skierował do widzów.   Przefajny film .   
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • la primavera
      ,,Nauczycielka" Film Jana Hrebejka to historia  osadzona w Czechosłowacji lat 80tych. Do szkoły przychodzi nowa nauczycielka, wygląda na miłą kobietę, serdecznie  wita się z dziećmi , prosi je o przedstawienie się i podanie czym zajmują się rodzice. Trochę dziwne, że to ją interesuje i jeszcze dziwniejsze, że zapisuje  te wiadomości w swoim notatniku. Jednak pani od rosyjskiego, slowackiego i czegoś tam jeszcze ciągle  wydaje nam się miła, więc niech pyta o co chce.    Drugi plan filmowy jest taki, że dyrektorka szkoły organizuje zebranie rodziców, na wniosek kilkorga z nich, w celu zebrania podpisów pod skargą na panią nauczycielkę,  dzięki której mogliby się jej że szkoły pozbyć, co nie jest łatwe, bo wspomniana nauczycielka jest też przewodniczącą partii w tej szkole.  I ma siostrę w Moskwie. Taki  socjalistycznych VIP.    Stopniowo poznajemy zarzuty wobec niej. Czy są poważne? Coraz bardziej, bo to komediodramat,  więc opowiada o poważnych sprawach w lekki sposób, ale jednak dramat. Robi to z  wyczuciem, nie ośmiesza,  nie wyśmiewa i dobrze wie, gdzie leży prawda.  Świetnie portretuje rodziców,  czasem więźniów sytuacji, bo to i czasy były jakie  były i przyzwolenie na niegodziwość było spore. I też szkoła miała w domu  inne poważanie.     Film mnie wciągnął bardzo, bo opowiesc ciekawa, dialogi  interesujace i aktorsko mega, a za postać pani nauczycielki aktorka  zasługuje na oklaski, bo tak świetnie ją zagrała.     
    • Vitalinka
      hahah gupi😄 taaak nie mooożna....😄   czyli NIE i się uchylasz, żeby nie wyszło jaki jesteś okropny, albo TAK i się uchylasz, bo nie chcesz pokazać swojej wrażliwej strony,   hmmm, czyli raczej NIE🙂   jedno jest pewne, zawsze jak mi ktoś zadaje nietaktowne pytanie (jak ja Tobie) to się mieszam i nie wiem co zrobić, a teraz PYK! Gotowa odpowiedź : "uchylam się od odpowiedzi"😄Teraz będę tak mówić...🙃hahah Jednak to prawda, że od starszych można się wiele nauczyć😉
    • Astafakasta
      Tak, chyba dziś naprawdę mi gorzej, ale z tego co się zorientowałem to żaden z psychologów, ani też zwłaszcza psychiatrów nie okazał się pomocny w mojej dyscyplinie. Całą robotę odwaliłem sam, jeśli chodzi o scislosc. To, jak mnie potraktowali swiatli lekarze, to mam nadzieję, że na nich się to zemści i że kiedyś trafią wreszcie na samolot pierwszej klasy na super wakacje sponsorowane przez ich kartele farmaceutyczne, za kołchoz jaki mi i nie tylko mi sprawili, więc z niedokrecona srubka od kolka przy lądowaniu, zeby ich głowy tarly o asfalt do zadrapania mozgu, ale zeby przeżyli i tak żeby sobie zyli z tą świadomością, że kiedyś byli kims, a teraz moga patrzeć tylko w ścianę jak wypatroszona lobotomią córka Kennedyiego. Bo to co się dzieje w szpitalach psychiatrycznych to ludzkie pojęcie przechodzi. Dotąd to się dzieje, dlatego nienawidzę lekarzy psychiatrów, bo są oprawcami, to nie są ludzie. Psychologowie też w tym uczestniczą. Zdanie lekarza jest święte.       
    • KapitanJackSparrow
      Uchylam się od odpowiedzi.
    • Vitalinka
      Kapitanu, bo Ty jesteś taki napalony ciągle i taki rozochocony, a ja mam pytanie czy Ty potrafiłbyś tak prawdziwie kochać? Czy tylko traktujesz kobiety przedmiotowo? 
    • Vitalinka
      ło jesu zoofil😬    
    • Vitalinka
      hahah ok🙂 dziękuję🙂
    • Nomada
      To zdecydowanie stanowi różnicę. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Madonna. Jak zwykle niegrzeczna     
    • Chi
    • Chi
      Dzięki za "Opole".    Ponieważ nie podoba mi się żaden z Twoich nicków, mianuję Cię na potrzeby tematu "Sprawozdawcą"  
    • Gregor
      Kazanie 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...