Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Zadowolony
Penelopka

To nie ten kawałek. Zaraz znajdę ten o którym myślałam. Grechuta to do tamtego postu o malinach  moja odpowiedź. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Penelopka

i 

Życzę również samych przyjemności po wszystkie komórki w ciele. Niech tańczą bluesa z radości. Dobrej nocy ?. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Dzięki @Penelopka Ale się rozpisałaś! Szkoda, że ja nie mogę brać udziału w takim damskim szkoleniu, znaczy jako rodzynek. Fajnie by było! Temat szkolenia byłby mi całkowicie obojętny? Raczej skupiałbym uwagę na czymś innym.

Sobota nie będzie muzykalna, przynajmniej nie w moim wykonaniu. Będzie w oparach alkoholu, bo wyjątkowo tego potrzebuę. Szkoda, że dodatkowo nie w oparach dymu tytoniowego. Wróć! Nie palę i nie lubię ani zapachu dymu, ani kiedy kobieta pali. Niestety, w "popielniczkach" nie gustuję. Co by nie robić, TO na kobiecie zostaje.

No to pomarudziłem! Nie, jeszcze jeden wkręt. Grechutę słuchałem jak byłem młodym gniewnym. Teraz czasami wracam do utworu "Kraków". 

I tyle słowa na sobotę. Miłego dnia. Uciekam czynić przygotowania do solidnego alkoholizowania się. Uprzedzam, gdyby przypadkiem wieczorem pojawił się wpis typu: kooochdaammm cibieee, to proszę mi już nie polewać, bo zrobię się jeszcze bardziej "kochliwy" ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
Napisano (edytowany)
3 godziny temu, Żebrak napisał:

Dzięki @Penelopka Ale się rozpisałaś! Szkoda, że ja nie mogę brać udziału w takim damskim szkoleniu, znaczy jako rodzynek. Fajnie by było! Temat szkolenia byłby mi całkowicie obojętny? Raczej skupiałbym uwagę na czymś innym.

Sobota nie będzie muzykalna, przynajmniej nie w moim wykonaniu. Będzie w oparach alkoholu, bo wyjątkowo tego potrzebuę. Szkoda, że dodatkowo nie w oparach dymu tytoniowego. Wróć! Nie palę i nie lubię ani zapachu dymu, ani kiedy kobieta pali. Niestety, w "popielniczkach" nie gustuję. Co by nie robić, TO na kobiecie zostaje.

No to pomarudziłem! Nie, jeszcze jeden wkręt. Grechutę słuchałem jak byłem młodym gniewnym. Teraz czasami wracam do utworu "Kraków". 

I tyle słowa na sobotę. Miłego dnia. Uciekam czynić przygotowania do solidnego alkoholizowania się. Uprzedzam, gdyby przypadkiem wieczorem pojawił się wpis typu: kooochdaammm cibieee, to proszę mi już nie polewać, bo zrobię się jeszcze bardziej "kochliwy" ??

Spoko, gdy zaczniesz mnie "słownie kochać", to od razu kubłem zimnej wody sprowadzę Ciebie na ziemię albo położę grzecznie spać nucąc Tobie do ucha uroczą kołysankę. ?

Tak z ciekawostek,to wiedziałeś może,że embrion ludzki zbudowany jest w niemal 98% z wody,zaś nowo narodzone dzieci „zawierają” w sobie ok. 75%.Dorosły człowiek ma już jej około 70%.Zatem co jakiś czas trzeba uzupełniać procentowo te niedobory.??. Ja dziś też zamierzam. ? Taki żarcik z tym alkoholem.?

Ci do Grechuty to słuchałam go dużo, gdy byłam szczawikiem. Potem po latach dostałam od koleżanki dwie jego płyty w prezencie , więc też przez jakiś czas powtarzałam bez opamiętania w aucie  jego utwory. Dostałam wtedy też dwie płyty Michała Bajora, więc śpiewałam też to :

"W białych zim białych wierszach
Złotych sierpnia pokojach
Moja miłość największa
Nie wie nic, że jest moja
Czas ją syci jak wino
Wyobraźnia upiększa
Moją miłość jedyną
Moją miłość największą.." 

Swoją drogą, to znam na pamięć wiele piosenek  różnych wykonawców po takim" wałkowaniu "ich non stop w aucie. ???. 

Wrzucam na ruszt te piosenkę Bajora i wrzucam jeszcze też Grechuty jeden kawałek. Przyjemnej kontemplacji życzę w oparach porannej kawy. ☕?


i 

Lecę po kawę tanecznym krokiem. ??

 

p.s. Takiej miłości też Tobie życzę razem z Grechutą?. 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Ale jak, że Ty mi życzysz miłości razem z Grechutą? Znaczy, że ja i on coś na rzeczy? Rany Boskie, dobrze, że chłopiny już nie ma! Nie, nie posiadam w sobie takich skłonności?

 

@Penelopka powiem Tobie tak: "kochać słownie" kobiety to ja mogę nawet sto jednocześnie, nawet w realu? Kompletnie mi to ani nie przeszkadza, ani nie dziwi. Gorzej jest z taką, która mną zawładnie. I tutaj zaczynają się schody. Najpierw trzeba ze mną "chodzić" przynajmniej dwa lata. W trzecim roku następuje niby przypadkowy niewinny dotyk dłoni. W czwartym, pierwszy pocałunek, namiętny z języczkiem. W piątym roku zastanawiam się do czego właściwie ta kobieta jest mi potrzebna?

 

Nie zagaduj mnie, bo rozmrażam i myję lodówkę. Burdel mi się zrobił w całej kuchni. Nigdy bym nie przypuszczał, że jest taka pojemna i, że mam tyle w niej rzeczy, o istnieniu których kompletnie zapomniałem. Brakuje tylko kobiecych stringów i paczki prezerwatyw. Poza tym jest chyba wszystko?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Ale jak, że Ty mi życzysz miłości razem z Grechutą? Znaczy, że ja i on coś na rzeczy? Rany Boskie, dobrze, że chłopiny już nie ma! Nie, nie posiadam w sobie takich skłonności?

 

@Penelopka powiem Tobie tak: "kochać słownie" kobiety to ja mogę nawet sto jednocześnie, nawet w realu? Kompletnie mi to ani nie przeszkadza, ani nie dziwi. Gorzej jest z taką, która mną zawładnie. I tutaj zaczynają się schody. Najpierw trzeba ze mną "chodzić" przynajmniej dwa lata. W trzecim roku następuje niby przypadkowy niewinny dotyk dłoni. W czwartym, pierwszy pocałunek, namiętny z języczkiem. W piątym roku zastanawiam się do czego właściwie ta kobieta jest mi potrzebna?

 

Nie zagaduj mnie, bo rozmrażam i myję lodówkę. Burdel mi się zrobił w całej kuchni. Nigdy bym nie przypuszczał, że jest taka pojemna i, że mam tyle w niej rzeczy, o istnieniu których kompletnie zapomniałem. Brakuje tylko kobiecych stringów i paczki prezerwatyw. Poza tym jest chyba wszystko?

 

Rozbawiles mnie z tym Grechutą???. Dobrze, że nie to miałam jednak na myśli i nawet na języku?. 

Kurka zdobywanie Ciebie przypomina mi wspinaczkę na Mount Everest. Najpierw zbieram środki, by w ogóle tam wejść. Potem powoli wspinam się do pierwszej bazy. Ledwo dyszę, ale idę zawzięcie dalej. Nie straszne mi to, że mocno wieje w twarz i zimno niemiłosiernie wokół. Potem zdobywam drugi obóz. Rozkładam resztkami sił namiot i ogrzewam swoje zimne ciało w ciepłym namiociku. Nie poddaję się. Idę dalej.Oczyma wyobraźni widzę już jak jestem na górze i oglądam cudowne widoki.Po drodze oczywiście odmrażam sobie palce u stóp. Jednak miłość do gór rozgrzewa moją krew, ciało i strudzone wędrowka serce. Na samym końcu czuję spełnienie. Jest bosko. Wreszcie jestem na czubku góry.Skaczę z radości. ???

Do czego potrzebna jest Ci kobieta? Do tego, że bez niej życie byłoby nudne. Tak to dostarcza Ci milion emocji.Na bank się z nią nie nudzisz. Od radości do "zakurzenia" i myśli od czasu do czasu , by ziewać, gdzie pieprz rośnie.???. 

Co do lodówki, to też ostatnio ją czyściłam.. Na samym dole zauważyłam słoik, który dostałam od siostry, a w nim buraczki kiszone. Nie pytaj, co się wydarzyło jak go otworzyłam. ?.Wybuch Etny przy tym to mały pikuś, a zapach "najpiękniejszy" na świecie. ?Też wolałabym znaleźć tam np. męskie bokserki?. Przynajmniej patrząc na nie, wspomnienie tamtej magicznej nocy rozjasniłoby moją twarz i dało szeroki uśmiech na twarzy.. 

Oki. Pora wracać do szarej rzeczywistości, a nie marzyć o męskich bokserkach. Obowiązki kwiczą. Idę ogarniać kuchnię. 

Hmm.., zastanawiam się właśnie co by tu zrobić dziś na obiad z niczego? ?

Trzeba pojechać cosik kupić.. Słabo widzę jedzenie na obiad dżemu z jabłek czy grzybów w occie. ??

 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Penelopka napisał:

Kurka zdobywanie Ciebie przypomina mi wspinaczkę na Mount Everest. Najpierw zbieram środki, by w ogóle tam wejść. Potem powoli wspinam się do pierwszej bazy. Ledwo dyszę, ale idę zawzięcie dalej. Nie straszne mi to, że mocno wieje w twarz i zimno niemiłosiernie wokół. Potem zdobywam drugi obóz. Rozkładam resztkami sił namiot i ogrzewam swoje zimne ciało w ciepłym namiociku. Nie poddaję się. Idę dalej.Oczyma wyobraźni widzę już jak jestem na górze i oglądam cudowne widoki.Po drodze oczywiście odmrażam sobie palce u stóp. Jednak miłość do gór rozgrzewa moją krew, ciało i strudzone wędrowka serce. Na samym końcu czuję spełnienie. Jest bosko. Wreszcie jestem na czubku góry.Skaczę z radości. ?

 

Nie, na końcu jak to w życiu, okazuje się, że zdobyłaś Baranią Górę a nie Mount Everest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Nie, na końcu jak to w życiu, okazuje się, że zdobyłaś Baranią Górę a nie Mount Everest?

Trafiłeś w dziesiątkę z tą Baranią Górą. ???. Toż to moje jedno z marzeń. Marzę o chodzeniu po Beskidach od jakiegoś czasu. Zatem może być i Barania Góra?. 

W sumie barany fajowo beczą?.Bee, bee.. No i.. dawno nie nosił mnie nikt na barana. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka

Hmm.., a tak z innej beczki, co sądzisz o duchach? Poznałam wczoraj kobietę, która czyta dużo historycznych i naukowych książek i... ona mi rzekła, że podobno najbardziej nawiedzonym miejscem na świecie jest Biały Dom. Dwudziestu byłych prezydentów tam wraca ze świata zmarłych ,bo nie dokończyli swoich spraw. Poprosiłam  ją by dała  mi jakiś przykład, po co oni wracają. Rzekła, że np. Lincoln pojawił się w czasie II wojny światowej trzem generałom, by pokazać im jak mają wygrać bitwy. No.. i podobno wygrali.?Poleca ona książkę Adama Selzera "Ghost of Lincoln". Nie wiem, czy była ona tłumaczona na polski. 

Co o tym myślisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sobota.

Nie wiem jeszcze, które z was jest bardziej pieprznięte. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 godziny temu, Penelopka napisał:

Co o tym myślisz?

O duchach? Na trzeźwo? Dobra, jeszcze nic dzisiaj nie wypiłem, więc będzie na trzeźwo. 

 

Wierzę. Raz tego doświadczyłem. Przyszedł [duch] do mnie w śnie, chociaż mało sypiam. Wykorzystał ten moment. Czułem go "namacalnie". Nic nie mówił. Wykonał dziwny gest i...odszedł. Parę miesięcy później w rozmowie z siostrą [ducha] wspomniałem o tym śnie. Popatrzyła na mnie i powiedziała: takie gesty to ona wykonywała, ale tylko w dzieciństwie. 

 

Lodówka w końcu umyta. Mieszkanie ogarnięte, teraz pora na zakupy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
3 godziny temu, Żebrak napisał:

O duchach? Na trzeźwo? Dobra, jeszcze nic dzisiaj nie wypiłem, więc będzie na trzeźwo. 

 

Wierzę. Raz tego doświadczyłem. Przyszedł [duch] do mnie w śnie, chociaż mało sypiam. Wykorzystał ten moment. Czułem go "namacalnie". Nic nie mówił. Wykonał dziwny gest i...odszedł. Parę miesięcy później w rozmowie z siostrą [ducha] wspomniałem o tym śnie. Popatrzyła na mnie i powiedziała: takie gesty to ona wykonywała, ale tylko w dzieciństwie. 

 

Lodówka w końcu umyta. Mieszkanie ogarnięte, teraz pora na zakupy. 

Też teraz wierzę. ?

Kurczę, a ja prawie nic nie zrobiłam. Przyjechał szwagier z siostrą  koło 15 tej. No i.. zaczęłam z nimi pić. ???Zakupy z tego wszystkiego zrobiłam w sklepiku naprzeciwko, a na obiad mrożone pizze.?Niezbyt udany obiad. Nieprawdaż? ??

Hmm..co dziś pijesz? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
12 godzin temu, Penelopka napisał:

Hmm..co dziś pijesz? 

 

Może prościej byłoby mi wymienić czego nie piję. A tak na poważnie, na takie męskie popijawy każdy przynosi bezpieczną wódkę, czystą. Kiedyś spruliśmy się soplicą wiśniową do tego stopnia, że każdy z nas pluł pestkami. Od tamtej pory tylko czysta. Na takie męskie ploty każdy oprócz flaszki przynosi z sobą wełnę i druty. Obgadując innych dziargamy sobie sweterki tudzież szaliki, a jeden kumpel robi dla żony wełniane stringi z owczej wełny. Dziargamy sobie, po naparstku pijemy i parę flaszek pęknie. A teraz mi powiedz dlaczego ja mam znowu burdel w domu? Wczoraj tak pięknie wszystko ogarnąłem. Syzyfowa robota. 

 

Gdybyś to mnie karmiła mrożoną pizzą to na bank zaznałabyś eksmisji i to nie tylko z łóżka. Jakie starania o chłopa takie i przyjemności. I to było słowo na niedzielę. 

 

Dzień dobry ☕

17 godzin temu, Sobota. napisał:

Nie wiem jeszcze, które z was jest bardziej pieprznięte. 

Chcesz powiedzieć, że dobraliśmy się jak w korcu maku?? Dużo nam jeszcze brakuje do poprawności politycznej i spijania sobie z dzióbków udając zaje/bistych ludzi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niedziela.

Cierp ciało jakżeś chciało za wczoraj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niedziela.

Z dziubka spijaj. To jest rzeczywiście rozweselające.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niedziela.

Penelopka a ty co? Od zawsze tak masz z tym gadaniem? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 18.05.2021 o 11:34, Żebrak napisał:

Nie wiem kto to Bili, ale Żebrak nie wsiąka, Żebrak co najwyżej rozpłaszcza się na trotuarze. 

Nie wiesz? to skrót od niku BrakLoginu.

A płaszcza nie zdejmuj i nie tylko na trotuarze, bo jeszcze za chłodno.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 746
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Witamina B3 Niacyna   Niacyna – co to jest? Niacyna, znana również jako witamina B3, amid kwasu nikotynowego czy witamina PP to organiczny związek chemiczny zaliczany do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Występuje w dwóch podstawowych formach: jako kwas nikotynowy i jego amid – nikotynamid lub niacynamid. Obydwa związki pełnią podobne funkcje biologiczne, jednak różnią się działaniem farmakologicznym. Warto wiedzieć, że niacyna to prekursor dwóch istotnych koenzymów – NAD (dinukleotyd nikotynamidoadeninowy) i NADP (ester fosforanowy dinukleotydu). Biorą one udział w wielu procesach w organizmie, zarówno anabolicznych (np. synteza cholesterolu, tworzenie kwasów tłuszczowych), jak i katabolicznych (np. glikoliza). Dzięki nim organizm przekształca składniki odżywcze z pożywienia w energię potrzebną do codziennego funkcjonowania. Niacyna – jak działa i na co pomaga? Niacyna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, wpływając w ten sposób na nastrój, zdolność koncentracji oraz pamięć. Przy niedoborze witaminy PP często dochodzi więc do zaburzeń na tle neurologicznym. Wykazano, że niacyna może obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów we krwi, a jednocześnie podnosić poziom „dobrego” cholesterolu HDL. To z kolei przyczynia się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Witamina PP rozszerza też naczynia krwionośne i uczestniczy w procesach krwiotwórczych. Witamina B3 jest również istotna dla zdrowia skóry – zapewnia jej elastyczność i wytrzymałość. To właśnie z tego względu często występuje jako składnik serum przeciwzmarszczkowego czy kremu do twarzy. Niacyna dba także o utrzymanie prawidłowego stanu błon śluzowych. Niacyna odgrywa również istotną rolę w syntezie hormonów płciowych, takich jak estrogeny, progesteron i testosteron. Jest to możliwe dzięki jej wpływowi na enzymy, które uczestniczą w produkcji steroidów, do których należą także wspomniane hormony. Witamina B3 – zapotrzebowanie Wiele pokarmów (szczególnie produkty pochodzenia zwierzęcego) jest naturalnym źródłem witaminy PP. Z tego względu do jej niedoboru dochodzi stosunkowo rzadko. Warto jednak wiedzieć, że osoba dorosła powinna dostarczać organizmowi ok. 14-17 mg witaminy B3 na dobę. Średnie zalecane dzienne spożycie (RDA) wynosi 16 mg dla mężczyzn oraz 14 dla kobiet. Większe zapotrzebowanie na niacynę mają kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz sportowcy i osoby aktywne fizycznie. Na niedobór witamin z grupy B narażone są głównie osoby cierpiące z powodu schorzeń układu pokarmowego, nadużywające alkoholu oraz z niektórymi zaburzeniami odżywiania (np. anoreksją). Niacyna – niedobór Prawidłowy poziom niacyny w organizmie można utrzymać za sprawą dobrze zbilansowanego jadłospisu. Jeśli jednak nie jest to możliwe, warto rozważyć przyjmowanie niacyny w postaci przepisanych przez lekarza leków lub suplementów diety. Niedobór witamin z grupy B może doprowadzić do wielu niebezpiecznych zaburzeń. Niacyna pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz pokarmowego, a także powala zadbać o dobrą kondycję skóry. Z tego względu pierwsze objawy jej niedoboru pojawiają się właśnie w tych obszarach. Na początku najczęściej można zauważyć pogorszenie stanu cery – traci ona naturalną miękkość i staje się szorstka. Pojawiają się na niej także przebarwienia oraz mogą się rozwinąć stany zapalne skóry i błon śluzowych (np. pleśniawki). Dochodzi również do zaburzeń na tle neurologicznym – pacjenci zgłaszają obniżenie nastroju, stany lękowe, a także problemy z orientacją. Jeśli niedobór utrzymuje się przez dłuższy czas, w organizmie może rozwinąć się choroba nazywana pelagrą. Objawia się głównie stanami zapalnymi skóry, dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (biegunka) i zaburzeniami psychicznymi.     Niacyna – nadmiar Sytuacje, w których stężenie witaminy B3 w organizmie jest zbyt wysokie, należą do rzadkości. Prawidłowy metabolizm pozwala usuwać nadmiar niacyny wraz z moczem. Jeśli jednak witamina B3 jest suplementowana i przyjmowana w zbyt dużych ilościach, efektem może być skumulowanie jej w wątrobie. Objawami nadmiaru niacyny najczęściej są uderzenia gorąca i zaczerwienienie skóry na twarzy. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi do uszkodzenia wątroby. Pojawić się mogą także zmiany skórne – zaczerwienienie, wysypka, przesuszenie i świąd. U niektórych obserwuje się też zaburzenia pracy mięśnia sercowego, dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz wzrost stężenia glukozy we krwi. Źródła witaminy B3 Żeby zapewnić organizmowi podaż witaminy B3 na odpowiednim poziomie, warto włączyć do jadłospisu mięso. Niacyna w dużych ilościach znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego – głównie drobiu, cielęcinie oraz podrobach (wątróbce). Witaminę PP znaleźć można także w rybach, takich jak łosoś, makrela, dorsz czy mintaj. Produkty roślinne również zawierają niacynę – jej naturalnym źródłem są orzechy arachidowe. W nieco mniejszych ilościach znajduje się też m.in. w otrębach pszennych, ziemniakach, kaszy gryczanej i jęczmiennej oraz pomidorach. Warto jednak wiedzieć, że przyswajalność witaminy B3 z pokarmów roślinnych jest znacznie mniejsza niż z odzwierzęcych. Żeby zapewnić właściwe przyswajanie niacyny, należy pamiętać także o dostarczaniu organizmowi jej prekursora, czyli tryptofanu. To właśnie ten związek bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym przekształcają w niacynę. Źródłami tryptofanu są głównie: spirulina, suche nasiona soi, lnu, pestki dyni oraz nasiona słonecznika. Podsumowanie Witamina B3, nazywana również niacyną, to jeden ze składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najlepszym sposobem jej dostarczania jest zbilansowana dieta, bogata w produkty, które są jej naturalnym źródłem. Należą do nich: drób, cielęcina, wątróbka, niektóre ryby, a także orzechy arachidowe.
    • Nomada
      Dzień dobry i Tobie ;  )      
    • 4 odsłony ironii
      🖐 O! A co tu tak politycznie?  To ja się jednak wyłamię Przywitać się chciałam i zostawić fajną nutę 😉    
    • 4 odsłony ironii
      O dzięki, obejrzę na pewno 🙂  Oglądaj, oglądaj. Pamiętaj, jaką masz motywację 😁 
    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry niedzielnie 🩷      
    • Gość w kość
      no,  zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale...🙂  
    • Gość w kość
      tylko ubierz szersze wygodne buty!🤨    
    • Natie
      Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę. Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej , np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena : święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .  Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.      
    • Gregor
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.   Zapadła cisza. Nie ta zwyczajna, kiedy wszyscy nagle przestają mówić. Była ciężka, nienaturalna — jakby pomieszczenie samo wstrzymało oddech. Operator szarpnął za klamkę. Nic. – Otwórzcie to – powiedział, tym razem głośniej. Nikt się nie poruszył. Zardzewiała konstrukcja pośrodku pomieszczenia zadrżała. Stuk. Wszyscy spojrzeli w jej stronę. Na powierzchni metalu pojawiło się coś nowego. Cienka, pionowa szczelina, której wcześniej tam nie było. Rozszerzała się powoli, jak rozchylone usta. – Cofnijcie się – powiedział ktoś. Nikt nie zdążył. Ze szczeliny dobiegł szept. Nie był głośny. Ledwie słyszalny, a jednak każdy w pomieszczeniu usłyszał dokładnie to samo. – Jesteście już za późno. Operator pobladł. – Kto to powiedział? Odpowiedziała mu cisza. Potem monitor stojący na biurku zamigotał. Obraz z kamery przemysłowej zniknął, zastąpiony czarnym ekranem. Po chwili pojawiły się na nim litery. NIE PATRZCIE ZA SIEBIE. Jedna z osób nerwowo się zaśmiała. – Bardzo śmieszne. Na ekranie pojawiło się kolejne zdanie. ON JUŻ PATRZY. Ktoś powoli odwrócił głowę. Operator zdążył tylko krzyknąć: – NIE! Światło zgasło. W ciemności rozległ się gwałtowny trzask, a zaraz potem odgłos czegoś ciężkiego przesuwającego się po podłodze. Szurrrr. I jeszcze raz. Szurrrr. Tym razem znacznie bliżej. A potem tuż za ich plecami ktoś wyszeptał: – Teraz możecie się odwrócić. Ktoś krzyknął -Nawiedzony dom - i wszyscy z wielkim jazgotem salwowali się ucieczką do drzwi... w natłoku przepychającej ludzkiej ciżby przy drzwiach kapitan nagle poczuł coś miękkiego w dloni, i usłyszał adekwatnie jęk zaskoczenia wydobywajacy z kobiecych ust....
    • LadyTiger
      To dopiero jest występ  jaki perfekcyjny wokal po latach   
    • Natka
      A na środku pomieszczenia stało coś, co zdecydowanie nie powinno się tam znaleźć. Było wysokie niemal pod sufit i całe pokryte czymś, co z daleka przypominało zardzewiały metal. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć, skąd się tam wzięło. Co gorsza, z każdym kolejnym uderzeniem dziwnego, pulsującego dźwięku jego powierzchnia lekko się poruszała. – To… oddycha? – wyszeptał operator. Wtedy coś wewnątrz konstrukcji odpowiedziało cichym stuknięciem. Raz. Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.
    • Natka
      Skąd to?   Nerwowa 
    • Chi
      Spokojnych    
    • Chi
    • Chi
      ❤️    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      I co mi po tym   
    • Chi
    • Hania
      Jak to zastosować bo nie podałaś? Jak te tricki zrobić?
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...