BrakLoginu 7 537 Napisano 2 Kwietnia 2019 Nie, nigdy. Musiałem wygooglować o kogo chodzi. Zatrzasnęliście drzwi do mieszkania będąc po ich drugiej stronie bez klucza w kieszeni? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
monalisa 33 Napisano 2 Kwietnia 2019 mi nie, Ale mój brat w mieszkaniu, które wynajmuje z przyzwyczajenia wszedł do łazienki i zamknął drzwi na łucznik. To było w pierwszych dniach po przeprowadzce. Zapomniał, ze zamek się czasem psuje i został mu w ręku a reszta z zewnątrz wypadła. Całe szczęście, ze do łazienki zazwyczaj chodzi się z telefonem i, że właściciel mieszkania swoje ma piętro niżej i, że akurat w nim był. przejechałeś kiedyś na czerwonym? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 3 Kwietnia 2019 Nie raz i nie dwa razy Uciekłeś/aś za młodu z domu rodzinnego? Nie chodzi o zwykłe wyprowadzenie się na "swoje". Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Layne 1 036 Napisano 3 Kwietnia 2019 Uciekłem z domu z kolegą i koleżanką. Zdarzyło Ci się podrywać czyjegoś partnera/partnerkę? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Sany 796 Napisano 3 Kwietnia 2019 Nie i nigdy tego nie zrobię. Zdarzyło Ci się zasnąć w kinie? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 3 Kwietnia 2019 Nie. Obgryzałeś kiedyś paznokcie? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Layne 1 036 Napisano 3 Kwietnia 2019 Tak Sprawiałaś/eś sobie kiedykolwiek celowo ból? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 4 Kwietnia 2019 Różnie się kiedyś "eksperymentowało". Dziś to jedynie ból mi sprawia latająca za mną z pejczem @omam. Nie martwcie się, ona prędzej czy później was wszystkich upoluje do swojego Sanktuarium tfuu Sanatorium Rozbiłaś/eś kiedyś auto tak, że nadawało się jedynie do kasacji? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
omam 370 Napisano 4 Kwietnia 2019 4 godziny temu, BrakLoginu napisał: Dziś to jedynie ból mi sprawia latająca za mną z pejczem @omam. Nie martwcie się, ona prędzej czy później was wszystkich upoluje do swojego Sanktuarium tfuu Sanatorium biore tylko zaawansowane przypadki, którym powszechnie znane metody leczenia nie pomogą nie czy kiedykolwiek dostałeś/aś uwagę w szkole i rodzice/rodzic/opiekunowie/opiekun byli/był wzywani na dywanik? 1 BrakLoginu zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Rutlawski 176 Napisano 4 Kwietnia 2019 Uwagi wielokrotnie. Dywaniku nie pamiętam, ale za wagarowanie telefony były nieraz. Zostając w temacie, czy kiedykolwiek powtarzales as klasa? 1 omam zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 5 Kwietnia 2019 Nie. Czy zdarzyło się kiedys, że ktoś Wam najbliższy zapomniał o Waszych urodzinach? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 5 Kwietnia 2019 Raczej chyba nie. Ta moja pamięć, nie przypominam sobie takiego zdarzenia, ale dla pewności podjadę na stację zatankować lecytynę Zdarzyło się Wam wyjść na miasto w niekompletnym stroju np. w domowych kapciach itp.? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Rutlawski 176 Napisano 5 Kwietnia 2019 Miałem gacie dziurawe Jesz mięso? Jeśli nie to czemu? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 5 Kwietnia 2019 Jem. Ale tylko takie którego wcześniej nie znałam. Czy zdarzyło się Wam kupić coś, co wcale się wam nie podobało, ale sprzedawca był mistrzem w swoich fachu i wam to wcisnął? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 5 Kwietnia 2019 Kiedyś byłem tak "asertywny", że może, by mi nie wcisnęli przysłowiowego "gówienka w papierku", ale dałem się wkręcać takim sprzedawcom. Nawet nie będę wymieniał co, gdzie i za ile Jeździsz lub jeździłeś/aś konno? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Sany 796 Napisano 5 Kwietnia 2019 Nie jeździłam, ale nic straconego są dwie stadniny w mojej miejscowości, pewnie kiedyś się wybiorę. Leciałe(a)ś latającym balonem? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Layne 1 036 Napisano 5 Kwietnia 2019 Nie miałem okazji. Samolotem leciałeś/aś? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
monalisa 33 Napisano 6 Kwietnia 2019 Nie ? Czy kiedykolwiek opaliłe/aś sobie twarz tak że został jasny ślad po okularach przeciwsłonecznych? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
la primavera Napisano 6 Kwietnia 2019 Nie. Ale opaliłam ręce na których zostały białe ślady po bransoletkach. Czy kiedykolwiek wplątał się wam nietoperz we włosy? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jacennty 2 950 Napisano 6 Kwietnia 2019 Nie -bo jak..? one się nie wplątują. Czy zdarzyło Ci się założyć buty nie do pary? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
monalisa 33 Napisano 6 Kwietnia 2019 (edytowany) Tak. (i byłam zupełnie trzeźwa) Czy kiedykolwiek urwał Ci się film po alko? 21 minut temu, Jacekz napisał: Nie -bo jak..? A myślałam, że napiszesz że jesteś łysy Edytowano 6 Kwietnia 2019 przez monalisa 1 Jacennty zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
omam 370 Napisano 6 Kwietnia 2019 nie czy kiedykolwiek zapomniałeś/aś zmienić buty wychodząc z domu do szkoły? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Layne 1 036 Napisano 7 Kwietnia 2019 Nie pamiętam. Zrobiłeś/aś kiedyś coś, co o mało nie kosztowało Cię życia? Co to było? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 7 Kwietnia 2019 Parę takich sytuacji było. Jedno z wydarzeń, to jest przeżycie zawodowe. Byłem swego czasu w tzw. "Ekipie szybkiego reagowania". jakaś poważniejsza awaria urządzeń przemysłowych, to ja wkraczałem do akcji. Awarii uległ kompresor (duży, sam w sobie zajmował jakieś 20m/2). Zawierzyłem osobie, która go obsługiwała, że odłączył prąd i dopływ powietrza oraz rozszczelnił, by podciśnienie wyrównać. Nie było czasu, by to sprawdzić, wszedłem, by rozebrać całe serce maszyny w celu wymiany pewnych części, ale wtedy zaczął się "sajgon". Wysokie ciśnienie zaczęło wyrywać śruby, obejmy i inne elementy wręcz "fruwały" w pomieszczeniu. Była do tego gorąca para (olej w kompresorze jakby się zagotował). Nie miałem drogi ucieczki, schowałem się za małej średnicy rurą metalową. Po wszystkim jak weszli inni do tego pomieszczenia, to zauważyłem, że rura, która mnie chroniła była wygięta od uderzeń tych różnych elementów latających. Wyszedłem praktycznie bez szwanku, jedynie miałem poparzoną twarz, ale z czasem się wygoiła Pytanie mi się spodobało i pozwolę sobie je zacytować dla następnej osoby: 10 godzin temu, LayneStaley napisał: Zrobiłeś/aś kiedyś coś, co o mało nie kosztowało Cię życia? Co to było? 1 Layne zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 537 Napisano 10 Kwietnia 2019 Widzę, że nie ma chętnych na odpowiedź na pytanie LayneStaley, więc dam inne Czy kiedykolwiek będąc pierwszy raz w danym miejscu miałeś/aś wrażenie, że kiedyś w nim byłeś/aś? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach