Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dżulia

Co widzą kobiety w starszych facetach?

Polecane posty

Arkina
52 minuty temu, Frau napisał:

Na salonach? ? 

@Arkina zejdźmy na ziemię.

Jak mnie zapytasz czy znam kobietę, którą można nazwać damą, to odpowiem: Grażyna Torbicka sprawia takie wrażenie. Wcześniej, jej mama. Loska.

 

Trochę zbyt dosłownie bierzesz te salony. 

Beata Tyszkiewicz też robi dla mnie takie wrażenie... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
1 godzinę temu, Merkana napisał:

Ja lubię restauracje które mają klimat i gdzie bez wstydu mogę oblizać palce ? 

Też dobrze... 

W ogóle omijam miejsca gdzie wygląda na zbyt drogo i sztywno. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
11 minut temu, Arkina napisał:

Trochę zbyt dosłownie bierzesz te salony. 

Beata Tyszkiewicz też robi dla mnie takie wrażenie... 

 

Dlatego powtarzam. Zejdźmy na ziemię i nie bawmy się banałami.

 

Iwona Pawlowicz powiedziała o Tyszkiewicz.

Beata, to 3 xP.

Pije, pali, przeklin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, Frau napisał:

Dlatego powtarzam. Zejdźmy na ziemię i nie bawmy się banałami.

 

Iwona Pawlowicz powiedziała o Tyszkiewicz.

Beata, to 3 xP.

Pije, pali, przeklin

To może kobieta z klasą lepiej brzmi na dzisiejsze czasy? 

 

To chyba sama Beata to powiedziała i jeszcze, że prawdziwa dama ogląda się za mężczyznami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
23 minuty temu, Arkina napisał:

To może kobieta z klasą lepiej brzmi na dzisiejsze czasy? 

 

To chyba sama Beata to powiedziała i jeszcze, że prawdziwa dama ogląda się za mężczyznami?

Podobno pani Beata jest poważnie chora. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
9 minut temu, Frau napisał:

Podobno pani Beata jest poważnie chora. 

Ooo nie wiedziałam. 

Co się stało? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Arkina napisał:

Ooo nie wiedziałam. 

Co się stało? 

Pani Beata ma 83 lata. 

Jakiś czas temu czytałam, że córka się do niej wprowadza. Wiek robi swoje i chyba ma miażdżycę. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, Frau napisał:

Nigdy bym nie zaciągnęła kredytu na 30 lat. Co ja miałabym za to kupić? 

 

Doopa i cycki szybko się nudzą, dlatego zaradność kobiety jest bardziej w cenie.

Albo inaczej.

Skoro mężczyźni tak swobodnie nas nazywają materialistkami, to i ja sobie pozwolę ? 

Zdecydowana większość facetów marzy o zgrabnej, zadbanej, wiecznie młodej, chętnej i uśmiechniętej. O to wszystko musi zadbać miedzy nadskakiwaniem z pysznym obiadkiem, swoją pracą zawodową i obowiązkami domowymi. 

Pełnią szczęścia jest taka, która jeszcze lubi stać przy garach i z niczego zrobi coś.

 

 

Ludzie zaciągają np. na mieszkanie.

 

Czyli marzą o darmowej kochance i gosposi ??

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, Frau napisał:

No tak. Internet zalany banałami ? a rzeczywistość taka, że po umyciu lodówki łapiemy się za prasowanie i gotowanie.

Jak facet chce mieć damę, to musi ją na te salony zabierać, a nie na tanie wczasy pod gruszą i grilla u Zdzicha na działce ?

Czasem mężczyzna marzy o królewnie i księżniczce, taka sobie wybiera, a później zdziwiony, że księżniczka nie chce obierać ziemniaków i przebierać dziecku osranych pieluch ? i dramat! 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
22 godziny temu, Gość w kość napisał:

Dżulia! 

takie imię...

... a gdzie romantyzm?!

...został u Romeła. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
19 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Jan Kochanowski: mówił tak.

 

 

 

Do dziewki"

 

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,

Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa

Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją,

Że pospolicie sadzą przy różej leliją.

 

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,

Serceć jeszcze niestare, chocia broda siwa;

Choć u mnie broda siwa, jeszczem niezganiony,

Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.

 

Nie uciekaj, ma rada; wszak wiesz: im kot starszy,

Tym, pospolicie mówią, ogon jego twarszy;

I dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy,

Przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy.

Ogony jak koty bywają różne...ale w tamtych czasach liczył się jurny facet, stąd swaty mógł słać tam gdzie chciał, a dziewczę chciało czy nie chciało, to musiało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 godziny temu, Maybe napisał:

Ludzie zaciągają np. na mieszkanie.

 

Czyli marzą o darmowej kochance i gosposi ??

 

 

Mam jedną koleżankę, której mąż wziął  pożyczkę na 25 lat ( zakup mieszkania).

Ona jest bezrobotna, zajmuje się tylko domem i 2 dzieci. On po pracy chodzi na fuchy, łącznie z sobotami, czasem i w niedzielę.

Plus jest taki, że nie mają kiedy się kłócić ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Piszecie o różnych przypadkach, bo taka prawda...nie jednej opcji.

 

A to autentyczne przykłady:

 

Zakochała się będąc studentką w prof. On odpychał zaloty.
Została panią mgr, spotkali się i zakochali i byli razem, ale ojciec dziewczyny młodszy od prof. zażądał od niego pozostawienia córki w spokoju. Prof. zerwał, a ona oddała się pierwszemu...szybki ślub i szybki rozwód. Ona z synem zamieszkali sami i przypadkowo spotkała prof. i teraz są razem szczęśliwi...prawdziwa miłość...no nie?


Inna stwierdziła, że dość miała seksu i traktowania jak materiał do używania...nie dziwota była prostytutką, ale znalazł się klient i podobnie jak w Pretty Woman zakochał się , a może potrzebował towarzystwa.
Ona odeszła od zawodu, pobrali się i dobrze im razem. Ona jest młodsza od jego córek. (73 ona 30), a on nigdy nie powiedział córkom jak się poznali.

 

Mąż (wypadek) nie ostygł, a ona szukała na portalu randkowym faceta, bo kredyt, dziecko, a drugie w drodze. Poznała prawnika, którego wypytywano w rodzinnej miejscowości czemu tak przystojny facet jest sam, więc postanowił poszukać wdowy z dziećmi. W związku układa im się bardzo dobrze wspólne życie ale oddzielne w  łóżku. On potrzebował przykrywki na swoje gejostwo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Znam przypadek dziewczyny która zakochała się w swoim wykładowcy. 

On wdowiec 35 lat a ona 20. 

Do dziś insynuuja jej niektórzy, że jest interesowna i poleciała na wykładowcę oraz Pana prawnika, który otworzył jej wiele drzwi w karierze. Jednak ja wiem, że ona go kochala jak szalona a do tego uczyła się pilnie by zyskać w jego oczach. Chciała być najlepsza i nie powiem jest bystra, inteligentna, paragrafami rzuca ja z rękawa. Do tego w łóżku czyta jego autorskie książki aby ego mu jeszcze podbudować. Chcę mu imponować i przede wszystkim tam było znacznie więcej niż tylko to co inni widzą na pierwszy rzut oka czyli różnice wieku... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
36 minut temu, Frau napisał:

Mam jedną koleżankę, której mąż wziął  pożyczkę na 25 lat ( zakup mieszkania).

Ona jest bezrobotna, zajmuje się tylko domem i 2 dzieci. On po pracy chodzi na fuchy, łącznie z sobotami, czasem i w niedzielę.

Plus jest taki, że nie mają kiedy się kłócić ? 

Wziął sobie pętlę na szyję, ale czasami ludzie nie mają wyjścia. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
46 minut temu, Dżulia napisał:

Piszecie o różnych przypadkach, bo taka prawda...nie jednej opcji.

 

A to autentyczne przykłady:

 

Zakochała się będąc studentką w prof. On odpychał zaloty.
Została panią mgr, spotkali się i zakochali i byli razem, ale ojciec dziewczyny młodszy od prof. zażądał od niego pozostawienia córki w spokoju. Prof. zerwał, a ona oddała się pierwszemu...szybki ślub i szybki rozwód. Ona z synem zamieszkali sami i przypadkowo spotkała prof. i teraz są razem szczęśliwi...prawdziwa miłość...no nie?


Inna stwierdziła, że dość miała seksu i traktowania jak materiał do używania...nie dziwota była prostytutką, ale znalazł się klient i podobnie jak w Pretty Woman zakochał się , a może potrzebował towarzystwa.
Ona odeszła od zawodu, pobrali się i dobrze im razem. Ona jest młodsza od jego córek. (73 ona 30), a on nigdy nie powiedział córkom jak się poznali.

 

Mąż (wypadek) nie ostygł, a ona szukała na portalu randkowym faceta, bo kredyt, dziecko, a drugie w drodze. Poznała prawnika, którego wypytywano w rodzinnej miejscowości czemu tak przystojny facet jest sam, więc postanowił poszukać wdowy z dziećmi. W związku układa im się bardzo dobrze wspólne życie ale oddzielne w  łóżku. On potrzebował przykrywki na swoje gejostwo. 

Oprócz pierwszego (który jest w normie - po prostu miłość), dwa kolejne przykłady to przypadki patologiczne - różnica wieku 73 lata i 30 lat to dewiacja, podobnie jak zwykły układ, polegający na przykrywce dla homoseksualizmu w zamian za opiekę materialną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
50 minut temu, Frau napisał:

Mam jedną koleżankę, której mąż wziął  pożyczkę na 25 lat ( zakup mieszkania).

Ona jest bezrobotna, zajmuje się tylko domem i 2 dzieci. On po pracy chodzi na fuchy, łącznie z sobotami, czasem i w niedzielę.

Plus jest taki, że nie mają kiedy się kłócić ? 

Masakra jak dla mnie. Powinna wziąć też trochę odpowiedzialności za wspólne finanse. Dzieci odrastają kiedyś... 

Trudno mi sobie wyobrazić taka sytuację. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
11 minut temu, Aco napisał:

Wziął sobie pętlę na szyję, ale czasami ludzie nie mają wyjścia. 

 

Oni zostali do tego zmuszeni. 

Przed ślubem jego rodzice zaproponowali im 2 pokoje. Chodziło o to, aby spokojnie odłożyli jakąś kwotę na zakup swojego mieszkania.

Niestety nie dogadała się synową z teściową i na szybko brali kredyt hipoteczny. 

Nadal go spłacają, a raty miesięczne mają duuużo niższe, niż ci, którzy płacą komuś za wynajem.

Gdybym ja miała do wyboru wynajmowanie za 1200zł, mieszkanie z teściami lub rodzicami, wybrałabym kredyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
8 godzin temu, Midsummer Eve napisał:

No cóż, taki jeden z mojego starego forum pewnie by powiedział, że materializm kobiecy to uwarunkowanie ewolucyjnie - od czasów jaskiń kobieta wybierała tego, który jest w stanie upolować i przytargać mamuta, bo to dawało szansę na przetrwanie jej i potomstwu i dobre geny. Tak samo działa to w drugą stronę, mężczyźni też nie wybierają kobiet, kierując się wyłącznie duchowością (jeśli maja wybór) ;)  Z jaskiń wyszliśmy, ale pewne rzeczy pozostają niezmienne zawsze.
Przechodząc do praktyki i dzisiejszych czasów - mało jest kobiet, kierujących się wyłącznie pieniędzmi, silny materializm to jednak rzadka cecha. Jednakże związek, rodzina wymaga pewnych możliwość finansowych, w skrajnym niedostatku żadna miłość nie przetrwa, bo zabiją ją problemy z codzienną egzystencją i nadmiar trosk o to, co będzie. Także nie ma też się co oburzać o to, jak funkcjonuje świat.

No i pewnie racja, tylko tutaj najważniejsze są relacje wzajemne i to, jak one wyglądają na co dzień. 

 

Bo moim zdaniem same: pieniądze, dobrobyt, bez poprawnych i zdrowych relacji, niewiele pomoże. 

Ja muszę się z drugą osobą dogadywać i muszę stworzyć takie relacje, o które trzeba dbać codziennie, które sprawią, że ja będę żył w zgodzie z drugą osobą. 

Niestety, jest sporo kobiet ( takie też ogłaszają się na różnego rodzaju portalach randkowych, na czatach ), które szukają facetów z dobrą kasą, z dobrym samochodem, z ładnym domem, z firmą. 

Czyli dla tego typu kobiet ma być sam dobrobyt, bo jak tego nie ma, to żadna z takich kobiet raczej nie będzie zainteresowana facetami, którzy tego wszystkiego nie spełnią i nie zrealizują kobietom. 

Ja miałem sytuacje, gdzie jedna taka, którą poznałem ( i to poznałem poprzez jakiś CZAT ), mieszkanka Warszawy, pozornie była miła, sympatyczna, ale to się szybko zmieniło na gorsze. 

Okazało się, że bardzo lubiła pieniądze, że nawet nie ukrywała, iż "Ona się interesuje tylko facetami z kasą, z dobrą kasą, którzy moga ją zapraszać do restauracji i kupować jej jakieś, różne rzeczy". 

A jak jej powiedziałem szczerze, jaką mam sytuację finansową, że ja nie mam za wiele pieniędzy ( no bo tam jakieś pieniądze miałem oczywiście na życie, jak każdy ), to już nie była mną zainteresowana i nawet była dla mnie nie w porządku, używając w ogóle takich wyrazów, jakich nie wypada ładnej kobiecie wypowiadać. 

W ogóle ona być może z jakiegoś tam, niewłaściwego środowiska pochodziła, ale tego nie wiem, bo tego nie sprawdzałem. 

I nie wiem też, czy była we wszystkim prawdomówna... 

Takie kobiety potrafią, niestety kłamać i kręcić. 

Ja takich kilka przykładów miałem z kobietami. Nie mówiąc też o nie okazywaniu szacunku facetowi, bo są takie, które nie szanują same siebie, to tym bardziej nie będą szanowały facetów. 

 

To są smutne rzeczy, ale taka jest rzeczywistość. 

 

Natomiast, cóż pieniądze są jednak do życia niezbędne i to jest fakt. 

Nie da się żyć bez pieniędzy, nigdzie na świecie. 

Ale można żyć skromnie, bez jakichś luksusów i wygód. Z głodu się nie umrze. 

Tylko trzeba chcieć tak zyć. 

 

Nie każdy może być bogaty i nie każdy może "spać na pieniądzach". 

Tak nie jest nigdzie na świecie. 

 

A każdy człowiek liczy się tak samo, bez względu na sytuację. 

Kazdy ma taki sam żołądek, taki sam mózg, tylko różną sytuację materialną. I niektórzy żyją gorzej nie z własnej winy. Czasami tak się los ułoży... Czasami to jest wina kogoś innego, kto doprowadził do takiej sytuacji. Bo są różne sytuacje życiowe. 

 

Ja nie przekreślałbym kogoś, kto żyje biednie, tylko starałbym się zrozumieć takiego człowieka, dlaczego tak żyję i ma taką sytuację? 

 

Ale wracając bardziej już do tematu, to pieniądze do życia są każdemu potrzebne i do MIŁOŚCI również. 

Nikt nie utrzyma za darmo żadnej rodziny. 

 

Ale kto mówi o tym, by od razu się z kimś wiązać i zakładać jakąś rodzinę? Nie każdy chce mieć rodzinę. 

Są ludzie, nie tylko w Polsce, którzy mają taki styl życia, że im to nie odpowiada i wolą żyć w poejdynkę. 

Oczywiście, można być z kimś w bliskiej relacji, ale nie w związku, z jakimiś zobowiązaniami, tylko w tzw. LUŹNEJ RELACJI, bo to jest różnica. 

 

To zalezy od wyboru ludzi, co i jak wybierają. 

 

Ja powiem szczerze, że, mimo, że brakuje mi trochę bliskiej i dobrej koleżanki, bo takiej nie mam i nie miałem, to jednak mam jakiś swój styl życia, który też mi odpowiada i dlatego nie jest mi śpieszno do: związku i małżeństwa. 

Mi akurat wystarczy samo to ( nie każdemu to by odpowiadało ), jak będzie w porządku koleżanka i będą, szczerze, prawdziwe, luźne relacje. I nic więcej. 

 

Naprawdę mi coś takiego odpowiada. 

 

No ale nawet tego nie mam i też żyję jakoś dalej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
9 minut temu, Arkina napisał:

Masakra jak dla mnie. Powinna wziąć też trochę odpowiedzialności za wspólne finanse. Dzieci odrastają kiedyś... 

Trudno mi sobie wyobrazić taka sytuację. 

On, nigdy  by jej na to nie pozwolił.

To typ pracoholika. Dorabia sobie przy remontach mieszkań. Uwielbia to. Jest bardzo dobrym fachowcem.

Robił mi dwie łazienki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Frau napisał:

On, nigdy  by jej na to nie pozwolił.

To typ pracoholika. Dorabia sobie przy remontach mieszkań. Uwielbia to. Jest bardzo dobrym fachowcem.

Robił mi dwie łazienki.

Jak to by jej na to nie pozwolił? 

Rozumiem że koleżance pasuje taki uklad ale jakby mnie facet chciał trzymać w domu tylko to by nie utrzymał. Nie jestem typem matki Polki...mogę wiele dla rodziny zrobić ale nigdy nie zrezygnuje całkowicie z siebie. 

Byłam z młodym w domu zanim dorósł do przedszkola i czegoś mi brakowało w życiu. Nie byłam szczęśliwa. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
6 minut temu, Frau napisał:

Oni zostali do tego zmuszeni. 

Przed ślubem jego rodzice zaproponowali im 2 pokoje. Chodziło o to, aby spokojnie odłożyli jakąś kwotę na zakup swojego mieszkania.

Niestety nie dogadała się synową z teściową i na szybko brali kredyt hipoteczny. 

Nadal go spłacają, a raty miesięczne mają duuużo niższe, niż ci, którzy płacą komuś za wynajem.

Gdybym ja miała do wyboru wynajmowanie za 1200zł, mieszkanie z teściami lub rodzicami, wybrałabym kredyt.

Znam takich co brali we frankach i teraz muszą płacić ponad 3000. To był jak wiadomo szwindel, ale płacić muszą, mimo że wiele spraw trafiło do sądu. Nie rozumiem natomiast tych co biorą kredyt na 25 lat bo muszą mieć dom za 600 tyś i później pracują od rana do późnej nocy żeby mieć na raty. Ostatnio syn sąsiadów wylądował w szpitalu, bo się zajechał w pracy (28 lat) duży kredyt i kilka dorywczych prac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Arkina napisał:

Jak to by jej na to nie pozwolił? 

Rozumiem że koleżance pasuje taki uklad ale jakby mnie facet chciał trzymać w domu tylko to by nie utrzymał. Nie jestem typem matki Polki...mogę wiele dla rodziny zrobić ale nigdy nie zrezygnuje całkowicie z siebie. 

Byłam z młodym w domu zanim dorósł do przedszkola i czegoś mi brakowało w życiu. Nie byłam szczęśliwa. 

 

 

Jakie trzymał w domu?

W moich stronach takie związki to norma. 

To znaczy, już się zmienia, bo kopalnie nie płacą jak 30 lat temu.

Te kury domowe, są bardziej zadbane i wypoczęte niż pracujące.

Pomijam fakt, że mają więcej czasu na ploty z koleżankami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Frau napisał:

Mam jedną koleżankę, której mąż wziął  pożyczkę na 25 lat ( zakup mieszkania).

Ona jest bezrobotna, zajmuje się tylko domem i 2 dzieci. On po pracy chodzi na fuchy, łącznie z sobotami, czasem i w niedzielę.

Plus jest taki, że nie mają kiedy się kłócić ? 

Wiesz, związki i małżeństwa szczególnie są też jakimś zabezpieczeniem dla niektórych ludzi. 

Bo są kobiety, które nigdzie nie pracują, a liczą na facetów z kasą, którzy będą utrzymywali te kobiety. 

No i one szukają takich, z którymi wezmą ślub, a jak faceci się na to zgodzą, to będą utrzymywali takie kobiety i potem żony. 

Mało tego, nawet po śmierci takich facetów, żonom przysługują jakieś majątki, pieniądze, czyli wszystko to, co po sobie zostawią. Oczywiście, jeżeli są też dzieci, to i dla tych dzieci coś musi być pozostawione. 

I są kobiety, które właśnie na to liczą. 

To są pieniądze bez wysiłku... Nie trzeba się napracować, nie trzeba się wysilać, a wystarczy tylko, że kobiety takie "podłapią" gdzieś takich facetów, wezmą z takimi ślub, a jak faceci ci mają jakieś tam majątki, pieniądze, to wszystko albo prawie wszystko przypadnie żonom. 

 

To się rozbija się tak naprawdę głównie o PIENIĄDZ... 

 

Nie musi być żadnej miłości w takich małżeństwach. Nie musi być żadnych uczuć. 

 

Ile takich przykładów w małżeństwach jest? 

 

Albo, związki i małżeństwa ze starymi dziadkami i młodymi kobietami. 

 

To jest popularne nie tylko w Polsce. 

 

Jeśli "dziadki" mają jakieś majątki, bo byli to jacyś biznesmeni, aktorzy, adwokaci to wiadomo, że jakieś majątki też mają. 

Nie jedna, młoda się takimi zainteresuje dla: dobrych i szybkich pieniędzy. 

 

Tu nie ma mowy o żadnej miłości, bo ja nie wierzę w to, żeby, młoda i atrakcyjna kobieta zakochała się w brzydkim i starym dziadku... Nikt mi tego nie wmówi, że tak jest, bo nie jest. 

Jeżeli są takie przypadki, to raczej rzadko, że to będzie prawdziwa miłość, razem z dużą kasą. 

 

I kobiety takie jeszcze potrafią zdradzać takich, starych mężów, bo tu sobie z jednej strony korzystają z ich kasy i dobrobytu, a z drugiej strony biegają gdzieś po innych facetach, młodszych i z nimi zdradzają. 

 

To nie jest żadna nowość, ze tak to się odbywa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 427
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Nafto Chłopiec
      Pozdrawiam z Kalabrii 😎
    • wędrowiec
      Czyżby obserwowanie codzienności w obradach dzielnej koalicji KO w sejmie  nie przynosiło tobie wystarczającej dawki humoru ?
    • Chi
      Weekend 🥰    
    • Chi
    • Astafakasta
    • Chi
    • Chi
    • niezaginiony
      Ja z kolei miałem kiedyś wielkie problemy z moimi domownikami którzy przychodzili do mnie w godzinach nocnych w celach "wiadomych".  Nie było sposobu abuy się ich pozbyć. Byli oni mocno zniewoleni jeszcze z czasów komuny. Wciągali mnie w nocy w różne nałogi o których nie godzi się nawet  tu pisać. Byłem bliski rozpaczy. Szukałem rozpaczliwie jakiegokolwiek ratunku. W końcu spotkałem się z oredziami Najświętej Maryi do Anny Argasińskiej . Tam przeczytałem, że Matka Boża obiecuje wszystkim tym , którzy ofiarują jej każdy swój dzien życia , nieustajacą obronę we dnie i w nocy. Przekazała następującaymi  słowami: " Każdemu, kto co dzień rano ofiaruję jej dni swego życia i zapragnie jej towarzyszenia, bedzie bronić jak - lwica swe małe ... ". O tego momentu moje życie zmieniło się na lepsze i powrócił spokój. Jeszcze od czasu do czasu widzę we śnie, jak przy moim łużku siedzi  lwica , Prześladowcy odeszli.    
    • la primavera
      , Właściciele'  ..czyli przegląd czeskiego ( czy tylko?) społeczeństwa według Havelki.   Tytułowi wlasciciele mieszkan w jednej z praskiej kamienicy spotykają się na zebraniu wspólnoty. Budynek nie jest w dobrym stanie , wymaga pilnych remontów,  a to wymaga zgody mieszkańców. Mają tez do omówienia sprawy bieżace, rozliczenia za wodę itp. Ale już od pierwszych chwil wiemy, że nie będzie łatwo,  bo zebrani tu ludzie we wszystkim znajdą  problem. Nie szczędzą siebie wzajemnych złośliwości, wszystko kwestionują, mają absurdalne wytłumaczenia, głosują za I przeciw jednocześnie...wszystko to dzieje się szybko, dynamicznie,  nie nuży. Film  jest pełen świetnych  dialogów, można nieraz wybuchnac śmiechem, choć w sumie..moze się nie powinno? Och ta hipokryzja...reżyser stawia widza w sytuacji, że  śmieje się w glos z rasistowskiego żartu choć w towarzystwie  okazałby wielkie oburzenie.  A tak, to gdy nikt nie widzi... A co robią mieszkańcy gdy również ich nikt nie widzi? Trzeba poczekać do napisów,  do samego końca, gdy rezyser podąża z kamerą by odsłanic sekrety czterech  scian. Zostawia  rowniez cos dla nas, bo ostatnie słowa skierował do widzów.   Przefajny film .   
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • la primavera
      ,,Nauczycielka" Film Jana Hrebejka to historia  osadzona w Czechosłowacji lat 80tych. Do szkoły przychodzi nowa nauczycielka, wygląda na miłą kobietę, serdecznie  wita się z dziećmi , prosi je o przedstawienie się i podanie czym zajmują się rodzice. Trochę dziwne, że to ją interesuje i jeszcze dziwniejsze, że zapisuje  te wiadomości w swoim notatniku. Jednak pani od rosyjskiego, slowackiego i czegoś tam jeszcze ciągle  wydaje nam się miła, więc niech pyta o co chce.    Drugi plan filmowy jest taki, że dyrektorka szkoły organizuje zebranie rodziców, na wniosek kilkorga z nich, w celu zebrania podpisów pod skargą na panią nauczycielkę,  dzięki której mogliby się jej że szkoły pozbyć, co nie jest łatwe, bo wspomniana nauczycielka jest też przewodniczącą partii w tej szkole.  I ma siostrę w Moskwie. Taki  socjalistycznych VIP.    Stopniowo poznajemy zarzuty wobec niej. Czy są poważne? Coraz bardziej, bo to komediodramat,  więc opowiada o poważnych sprawach w lekki sposób, ale jednak dramat. Robi to z  wyczuciem, nie ośmiesza,  nie wyśmiewa i dobrze wie, gdzie leży prawda.  Świetnie portretuje rodziców,  czasem więźniów sytuacji, bo to i czasy były jakie  były i przyzwolenie na niegodziwość było spore. I też szkoła miała w domu  inne poważanie.     Film mnie wciągnął bardzo, bo opowiesc ciekawa, dialogi  interesujace i aktorsko mega, a za postać pani nauczycielki aktorka  zasługuje na oklaski, bo tak świetnie ją zagrała.     
    • Vitalinka
      hahah gupi😄 taaak nie mooożna....😄   czyli NIE i się uchylasz, żeby nie wyszło jaki jesteś okropny, albo TAK i się uchylasz, bo nie chcesz pokazać swojej wrażliwej strony,   hmmm, czyli raczej NIE🙂   jedno jest pewne, zawsze jak mi ktoś zadaje nietaktowne pytanie (jak ja Tobie) to się mieszam i nie wiem co zrobić, a teraz PYK! Gotowa odpowiedź : "uchylam się od odpowiedzi"😄Teraz będę tak mówić...🙃hahah Jednak to prawda, że od starszych można się wiele nauczyć😉
    • Astafakasta
      Tak, chyba dziś naprawdę mi gorzej, ale z tego co się zorientowałem to żaden z psychologów, ani też zwłaszcza psychiatrów nie okazał się pomocny w mojej dyscyplinie. Całą robotę odwaliłem sam, jeśli chodzi o scislosc. To, jak mnie potraktowali swiatli lekarze, to mam nadzieję, że na nich się to zemści i że kiedyś trafią wreszcie na samolot pierwszej klasy na super wakacje sponsorowane przez ich kartele farmaceutyczne, za kołchoz jaki mi i nie tylko mi sprawili, więc z niedokrecona srubka od kolka przy lądowaniu, zeby ich głowy tarly o asfalt do zadrapania mozgu, ale zeby przeżyli i tak żeby sobie zyli z tą świadomością, że kiedyś byli kims, a teraz moga patrzeć tylko w ścianę jak wypatroszona lobotomią córka Kennedyiego. Bo to co się dzieje w szpitalach psychiatrycznych to ludzkie pojęcie przechodzi. Dotąd to się dzieje, dlatego nienawidzę lekarzy psychiatrów, bo są oprawcami, to nie są ludzie. Psychologowie też w tym uczestniczą. Zdanie lekarza jest święte.       
    • KapitanJackSparrow
      Uchylam się od odpowiedzi.
    • Vitalinka
      Kapitanu, bo Ty jesteś taki napalony ciągle i taki rozochocony, a ja mam pytanie czy Ty potrafiłbyś tak prawdziwie kochać? Czy tylko traktujesz kobiety przedmiotowo? 
    • Vitalinka
      ło jesu zoofil😬    
    • Vitalinka
      hahah ok🙂 dziękuję🙂
    • Nomada
      To zdecydowanie stanowi różnicę. 
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...