Skocz do zawartości


la primavera

Całkiem niezły film kiedyś tam obejrzany to...

Polecane posty

Tako rzeczka Brahmaputra
18 godzin temu, la primavera napisał:

Akurat w tym filmie za wiele się nie nagrał, ale rzeczywiście dobrze się go ogląda.

Z przyjemnością włączę sobie ten film w wolnym czasie. No a paradoksalnie w zwiastunie tego filmu Topy jest całkiem dużo. Jakby grał główną rolę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Nomada

„Simona Kossak” w reżyserii Adriana Panka

Osoba bliska mej duszy pokazana teraz już mam pewność w sposób bardzo spłycający jej skomplikowaną osobowość. Ale obejrzałam do końca. 

Trafiłam jednak na recenzję która naprowadziła mnie na dokument zgłębiający fenomen tej osoby.

Dokument Natalii Korynckiej-Gruz „Simona” [2022]

Ktoś, kto z niedźwiedziami jest za pan brat wart jest szczególnej uwagi : ) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
2 godziny temu, Nomada napisał:

„Simona Kossak” 

Osoba bliska mej duszy

 

Mam tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Amator" Film z 2025 r w którym Rami Malek gra kryptologa z CIA, którego żona zostaje zabita przez terrorystów. Nie mogąc liczyć na pomoc przełożonych,  postanawia sam znaleźć sprawców. Żaden z niego James Bond,  strzelanie idzie mu marnie,  zabić nie potrafi,  ale na wspolczesnej technologii zna się jak mało kto. 

 

Film mocno nasycony technologią, niewiele z niej zrozumiałam, ale jest ona dobrze wpleciona w fabułę.  Wierzymy na słowo, że nasz bohater zobaczyl coś niesamowitego w tabelkach, że wszedł w systemy operacyjne instytucji itp ale jednoczesnie porusza się po świecie, przenosi z miejsca na miejsce, ściga, jest ściganym, są wybuchy, bywają strzelani, jakies walki czyli klasyka gatunku filmu szpiegowskigo jest zachowana.

 

Całkiem niezły, wciągający,  dobrze się ogląda, non stop coś się dzieje. 

 

Dnia 10.06.2025 o 15:16, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

 No a paradoksalnie w zwiastunie tego filmu Topy jest całkiem dużo. Jakby grał główną rolę.

Nie wierz zwiastunom😉

 

19 godzin temu, Nomada napisał:

„Simona Kossak” w reżyserii Adriana Panka

Osoba bliska mej duszy pokazana teraz już mam pewność w sposób bardzo spłycający jej skomplikowaną osobowość. Ale obejrzałam do końca. 

Trafiłam jednak na recenzję która naprowadziła mnie na dokument zgłębiający fenomen tej osoby.

Dokument Natalii Korynckiej-Gruz „Simona” [2022]

Ktoś, kto z niedźwiedziami jest za pan brat wart jest szczególnej uwagi : ) 

 

Nie znam tej historii . Film gdzieś mi się przewijał ale jakoś nie obejrzalam. 

Warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
1 godzinę temu, la primavera napisał:

Nie wierz zwiastunom😉

 

Nie wierzę. Wolę wierzyć Tobie i Twoimi opiniami się kierować. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
20 godzin temu, Nomada napisał:

„Simona Kossak”

Osoba bliska mej duszy

 

Tak mi się skojarzyło z innym filmem. Myślę, że komuś, kto lubi Simonę, może też spodobać się film o Annie Breytenbach. Niestety nie wiem, czy jest gdzieś wersja z polskimi napisami, ale i sam obraz też dużo mówi.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
4 godziny temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Wolę wierzyć Tobie 

😁

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
17 minut temu, la primavera napisał:

😁

 

:) Ty jesteś wyjątkowa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

Nie potrafię tak ładnie opowiadać, jak Primavera, ale przypomniał mi się film, na którym prawie zapłakałem...
"Czego nauczyła mnie ośmiornica" - reżyseria: Pippa Ehrlich, James Reed. Film o życiu i umieraniu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
13 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

:) Ty jesteś wyjątkowa ;)

Myślę, że możesz mieć rację 😁

 

Był kiedyś taki film, który miał pokazać, że każdy człowiek jest ważny. ,,Doonby- każdy jest kims". To miała być opowieść w obronie życia poczętego, ale tak kiepsko zrobiona, że żal zmarnowania  tak dobrego tematu. 

 

1 godzinę temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

przypomniał mi się film, na którym prawie zapłakałem...
"Czego nauczyła mnie ośmiornica" - reżyseria: Pippa Ehrlich, James Reed. Film o życiu i umieraniu. 

Co za piękny film! Pamiętam go, chyba był-o dziwo- na netflixie . Dla mnie ważne było w nim to przesłanie,  by nie wtrącać się do natury, nie zmieniać biegu zdarzeń mimo, że rozrywają nam ludzkie serca. 

 

,,Ostatnia kropla" to netflixowe ,,dzieło" przypomniało mi, czemu omijam ich filmy szerokim łukiem.  Pomysl na film ciekawy i mógłby się udać, gdyby nie to, że był przedramatyzowany, przekombinowany i kiepsko zagrany. Az żal patrzeć ale dooglądałam bo przeczytałam, że koniec rewelacyjny, zatem pomyślałam,  ze warto się przemęczyć.  Nie warto. Takie zwroty akcji mają sens gdy caly film jest bardzo dobry. Natomiast słabego  filmu nie uratują.  

Szkoda oczu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
5 godzin temu, la primavera napisał:

Myślę, że możesz mieć rację 😁

Ma!!!

 

5 godzin temu, la primavera napisał:

Co za piękny film! Pamiętam go, chyba był-o dziwo- na netflixie . Dla mnie ważne było w nim to przesłanie,  by nie wtrącać się do natury, nie zmieniać biegu zdarzeń mimo, że rozrywają nam ludzkie serca. 

Nie oglądałam, więc się wypowiem 😉

My też jesteśmy częścią natury i jak najbardziej powinniśmy się do niej wtrącać, ale w sposób tylko pozytywny, bo skoro facet włazi ośmiornicy nieumyty do jej domu to już się wtrącił, że tak powiem.

Widziałam trailer tylko, bo wiem że ośmiornice są bardzo mądre i na pewno nie obejrzę filmu, bo znając życie kończy się niefajnie.

Wychodzę z założenia, że Bóg krzyżuje niektóre ścieżki nie przez przypadek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
7 godzin temu, la primavera napisał:

Co za piękny film! Pamiętam go, chyba był-o dziwo- na netflixie . Dla mnie ważne było w nim to przesłanie,  by nie wtrącać się do natury, nie zmieniać biegu zdarzeń mimo, że rozrywają nam ludzkie serca. 

1 godzinę temu, Monika napisał:

Ma!!!

 

Nie oglądałam, więc się wypowiem 😉

My też jesteśmy częścią natury i jak najbardziej powinniśmy się do niej wtrącać, ale w sposób tylko pozytywny, bo skoro facet włazi ośmiornicy nieumyty do jej domu to już się wtrącił, że tak powiem.

Widziałam trailer tylko, bo wiem że ośmiornice są bardzo mądre i na pewno nie obejrzę filmu, bo znając życie kończy się niefajnie.

Wychodzę z założenia, że Bóg krzyżuje niektóre ścieżki nie przez przypadek. 

Tak, ja też zauważyłem to przesłanie, może raczej jako formę pogodzenia się z tym, że nie możemy pomóc. Ale bliżej mi do podejścia Moniki. Ja się wtrącam, bo też jestem częścią tego samego świata. Teraz na przykład mam w domu gołębia nielota. Znaleziony na ulicy z ogromną raną na karku, wyrwany kawał mięsa. Jakby wyrwał się drapieżnikowi. Jeden weterynarz stwierdził, że leczyć nie ma sensu, bo rana jest zbyt duża. Poszliśmy do innego. I ten gołąb przeżył, dołączył do naszego stada. Naszego ludzkiego stada. I mimo iż nie fruwa, widać, że jest aktywny, może nawet radosny...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 12.06.2025 o 13:29, la primavera napisał:

,,Amator" Film z 2025 r w którym Rami Malek gra kryptologa z CIA, którego żona zostaje zabita przez terrorystów. Nie mogąc liczyć na pomoc przełożonych,  postanawia sam znaleźć sprawców. Żaden z niego James Bond,  strzelanie idzie mu marnie,  zabić nie potrafi,  ale na wspolczesnej technologii zna się jak mało kto. 

 

Film mocno nasycony technologią, niewiele z niej zrozumiałam, ale jest ona dobrze wpleciona w fabułę.  Wierzymy na słowo, że nasz bohater zobaczyl coś niesamowitego w tabelkach, że wszedł w systemy operacyjne instytucji itp ale jednoczesnie porusza się po świecie, przenosi z miejsca na miejsce, ściga, jest ściganym, są wybuchy, bywają strzelani, jakies walki czyli klasyka gatunku filmu szpiegowskigo jest zachowana.

 

Całkiem niezły, wciągający,  dobrze się ogląda, non stop coś się dzieje. 

 

Nie wierz zwiastunom😉

 

Nie znam tej historii . Film gdzieś mi się przewijał ale jakoś nie obejrzalam. 

Warto?

Myślę że warto chociaż zostaje niedosyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 12.06.2025 o 14:42, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Tak mi się skojarzyło z innym filmem. Myślę, że komuś, kto lubi Simonę, może też spodobać się film o Annie Breytenbach. Niestety nie wiem, czy jest gdzieś wersja z polskimi napisami, ale i sam obraz też dużo mówi.

 

Dziękuję, z polskimi napisami znalazłam. 

Warto obejrzeć całość, niesamowita osoba.

 Do reszty odniosę się jutro ; )

Bo dziś jest dzień matki i córki.

Miłego i Wam życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
5 godzin temu, Nomada napisał:

Myślę że warto chociaż zostaje niedosyt.

Zatem obejrzę 🙂

 

Co do filmu o ośmiornicy..

W świecie zwierząt  jest tak, że jedno zwierzątko by żyć zjada drugie zwierzątko.  Tak jest i już. Jest też selekcja  naturalna, gdy słabe osobniki są wyrzucane z gniazda. Można wkładać pisklęta  z powrotem do gniazda ale to nic nie da i lepiej się nie wtrącać. Tak uważam.

 

Gołębi nie lubię ale zdarzało mi się je ratowac. Czasem jakiś osłabiony wracający z lotów trafiał na chwilę  do klatki, a gdy nabrał sił był puszczany w dalsza podróż.  Mniej więcej wiedziałam w którą stronę miał lecieć,  bo miewały numery telefonów  na obraczkach, więc  łatwo można było nawiązać kontakt z właścicielem. I to było naprawdę ciekawe gdy gołąb robił parę kółek, złapał gps i dawał w długą.  Z ciekawych przypadków była jeszcze sowa  która utknęła w kominku. To juz bardzo dziki ptak więc trzeba było jak najszybciej postawić go na nogi, by mógł wrócić do lasu,  udało się  i pofrunął.

Niby fajnie ale wolę nie mieć takich przygód. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
1 godzinę temu, la primavera napisał:

Gołębi nie lubię ale zdarzało mi się je ratowac. Czasem jakiś osłabiony wracający z lotów trafiał na chwilę  do klatki, a gdy nabrał sił był puszczany w dalsza podróż.  Mniej więcej wiedziałam w którą stronę miał lecieć,  bo miewały numery telefonów  na obraczkach, więc  łatwo można było nawiązać kontakt z właścicielem. I to było naprawdę ciekawe gdy gołąb robił parę kółek, złapał gps i dawał w długą.  Z ciekawych przypadków była jeszcze sowa  która utknęła w kominku. To juz bardzo dziki ptak więc trzeba było jak najszybciej postawić go na nogi, by mógł wrócić do lasu,  udało się  i pofrunął.

Niby fajnie ale wolę nie mieć takich przygód. 

W swoim życiu uratowałam tyle zwierząt, że nawet już nie pamiętam ile. Od dziecka przynosiłam do domu wszystko co biedne i chore, rodzice się wściekali...ale ratowali, gołębie ze skrzydłami na patyczkach od lodów, te przeżarte nie wiadomo czym i pół zdechłe po wlaniu  im do dzióbka kropli żołądkowych wracały do życia, koty odrzucone od matek karmione co trzy godziny w nocy strzykawką, które potem żyły długo i szczęśliwie, psy znajdy, którym szukało się domu...no u mnie był SOR.  

Potem mi przeszła faza na zwierzaki i zaczęła się na dzieci, bardzo lubię dzieciaczki. 😊 Teraz mama daje czadu, bo mieszkają niedaleko lasu i co chwila ma jakieś lisy co wsadziły głowę w butelkę czy tam co i robili akcje łapania, dziki czy  zajączki co jej zdechły (bo się nie rusza matka zostawia, ale wraca tak samo sarenki, nie dotykamy ich!!) i ryczała tydzień, że je zamordowała! Nie wspominam już o akcjach z pszczołami...

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
1 godzinę temu, la primavera napisał:

Można wkładać pisklęta  z powrotem do gniazda ale to nic nie da i lepiej się nie wtrącać.

Do gniazda nie, bo matka wyrzuca jak nie da rady wykarmić, wcale niekoniecznie dlatego, że są słabe ( to by było zło, a natura zła nie jest) wyrzuca jak jest mało pokarmu, by uratować inne... niestety. Tak więc nie do gniazda a samemu wykarmić (tyle, że takie pisklaki rzadko przeżywają upadek niestety), ale jeśli już to można: 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika

Wrzuciłabym też filmiki z maleńkimi dziećmi ratowanymi w inkubatorach przez cudownych lekarzy, tak maciupkimi, że bez inkubatora nie przeżyłyby dnia, ale Patyk dostanie zawału więc tego nie zrobię, łatwo jest osobom wspierającym aborcję, wspierać ją gdy nie widzą czym jest życie i jak i po co tak bardzo żyć potrzebuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
3 godziny temu, Vitalinka napisał:

W swoim życiu uratowałam tyle zwierząt, że nawet już nie pamiętam ile. Od dziecka przynosiłam do domu wszystko co biedne i chore, rodzice się wściekali...ale ratowali, gołębie ze skrzydłami na patyczkach od lodów, te przeżarte nie wiadomo czym i pół zdechłe po wlaniu  im do dzióbka kropli żołądkowych wracały do życia, koty odrzucone od matek karmione co trzy godziny w nocy strzykawką, które potem żyły długo i szczęśliwie, psy znajdy, którym szukało się domu...no u mnie był SOR.  

Rzeczywiście, prawdziwe centrum pomocy dla zwierząt  🙂

 

Pamiętam taka serię filmów,,Saga prastarej puszczy "- albo jakoś podobnie  o sóweczce.  Ładne to było. Tak mi się wydaje, że tam było kilka odcinków albo coś źle zapamiętałam,  bo to juz wieki temu widziałam. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
17 godzin temu, Nomada napisał:

Dziękuję, z polskimi napisami znalazłam. 

Warto obejrzeć całość, niesamowita osoba.

 

Tak właśnie kojarzyłem, że było coś z polskimi napisami. Oglądałem to kilka lat temu. Tak, wspaniała osoba i niesamowite zdolności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 14.06.2025 o 13:29, la primavera napisał:

Zatem obejrzę 🙂

 

Co do filmu o ośmiornicy..

W świecie zwierząt  jest tak, że jedno zwierzątko by żyć zjada drugie zwierzątko.  Tak jest i już. Jest też selekcja  naturalna, gdy słabe osobniki są wyrzucane z gniazda. Można wkładać pisklęta  z powrotem do gniazda ale to nic nie da i lepiej się nie wtrącać. Tak uważam.

 

Gołębi nie lubię ale zdarzało mi się je ratowac. Czasem jakiś osłabiony wracający z lotów trafiał na chwilę  do klatki, a gdy nabrał sił był puszczany w dalsza podróż.  Mniej więcej wiedziałam w którą stronę miał lecieć,  bo miewały numery telefonów  na obraczkach, więc  łatwo można było nawiązać kontakt z właścicielem. I to było naprawdę ciekawe gdy gołąb robił parę kółek, złapał gps i dawał w długą.  Z ciekawych przypadków była jeszcze sowa  która utknęła w kominku. To juz bardzo dziki ptak więc trzeba było jak najszybciej postawić go na nogi, by mógł wrócić do lasu,  udało się  i pofrunął.

Niby fajnie ale wolę nie mieć takich przygód. 

 

 

Był taki gołąb i u nas. Chory. Miał swój domek i jedzenie. Czuł że jest bezpieczny. Nie latał .Pewnej nocy wyszedł za ogrodzenie i już nie wrócił. Rano idąc na autobus zobaczyłam na jezdni rozjechanego gołębia.

Nie wszystko możemy zmienić. 

Taka nauka z tej sytuacji płynęła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Skrzyżowanie " - film z Janen Englertem w roli głównej. Gra tutaj Tadeusza, emerytowanego lekarza,  ma 80 lat i żyje sobie spokojnie z żoną w domu z ogrodem. Podczas domowego przyjęcia poznajemy też jego syna, który przymierza się do wyprawienia wesela swojej córce.  Jest też synowa i przyszły pan młody. 

Tadeusz odwozi gości a wracając zderza się z motocyklistą. Winnym zostaje uznany chłopak, ktory nie przezywa wypadku. 

I tu zaczyna się film , bowiem Tadeuszem zaczynają targać moralne dylematy, czując się niwinnym tego zdarzenia jednocześnie chce uczynić jakieś zadośćuczynienie żonie chłopaka,  która została bez pieniędzy, z długami  i w ciąży,która kończy się wczesnym.porodem. 

DecyzjeTadeusza nie pozostają bez wpływu  na całą rodzinę, która czuje się nimi zagrożona i zwyczajnie pominięta.  Wytacza zatem swój arsenał. 

 

Film ma dobre, powolne tempo. Ukazuje na pozór bardzo zżyta  że sobą rodzinę, która podglądana zza firanki wygląda juz zupełnie inaczej. W pytaniach poznajemy ich historię,  w gestach odnajdujemy ich teraźniejszość 

 

Niby wszystko ok a film jednak średnio mi się podobał. Zazgrzytalo.mi coś w scenariuszu i już potem tak patrzyłam krzywym.okiem. 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
23 godziny temu, Nomada napisał:

Był taki gołąb i u nas. Chory. Miał swój domek i jedzenie. Czuł że jest bezpieczny. Nie latał .Pewnej nocy wyszedł za ogrodzenie i już nie wrócił. Rano idąc na autobus zobaczyłam na jezdni rozjechanego gołębia.

Nie wszystko możemy zmienić. 

Taka nauka z tej sytuacji płynęła.

Czyli każdy dom ma jakąś gołebiarską historię  🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
2 godziny temu, la primavera napisał:

Czyli każdy dom ma jakąś gołebiarską historię  🙂

...tak i to dowód, że zwierzątek wziętych pod opiekę trzeba pilnować i o nie dbać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 16.06.2025 o 17:55, la primavera napisał:

Czyli każdy dom ma jakąś gołebiarską historię  🙂

To pospolity ptak więc niczego nadzwyczajnego prócz wrodzonej empatii która zdaje się być towarem deficytowym dziś, nie widzę ; )

 

Jestem ciekawa, oglądałaś ''Simona Kossak''- jeśli tak co myślisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 717
    • Postów
      261 758
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      969
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Wróćmy do D- potocznie nazywaną witaminą ; )   Jest niezbędna dla naszego zdrowia. Jej właściwy poziom odpowiada m.in. za dobry stan kości, zębów, ogólną odporności organizmu i samopoczucie. Niestety w polskim kimacie nie trudno o jej deficyt. Występująca w krążeniu witamina D pochodzi głównie z produkcji skórnej, a w niewielkiej części z pokarmów. Znamy jej kilka postaci: witamina D3 (cholekalcyferol), witamina D2 (ergokalcyferol) zawarta w roślinach, np. awokado czy grzybach oraz witamina D1 (kalcyferol) występująca głównie w tranie. Całkowita witamina D składa się w ponad 90% z witaminy D3 i w niewielkim procencie z witaminy D2. – Witamina D jest syntetyzowana w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego. Ma nieaktywną biologicznie postać, dlatego wymaga dwustopniowej modyfikacji. W wątrobie jest przekształcana do witaminy 25-(OH)D, a w nerkach do swojego najbardziej aktywnego biologicznie metabolitu 1,25-(OH)2D. Za najlepszy parametr do określenia poziomu witaminy D w organizmie uważana jest 25-OHD – mówi dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo. Stymulowana promieniowaniem słonecznym synteza skórna może pokryć nawet do 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę D. W Europie Środkowej, w tym także w Polsce, w okresie od października do marca, nie ma jednak optymalnych warunków słonecznych do powstawania wystarczającej ilości witaminy D. Najlepszy czas do syntezy skórnej to miesiące kwiecień – wrzesień. Dla zapewnienia jej odpowiedniej dawki powinniśmy codziennie przez 15-30 minut pomiędzy godziną 10-tą a 15-tą wystawić na działanie promieni słonecznych minimum 18% odsłoniętej powierzchni ciała (twarz, przedramiona i podudzia). W tym czasie nie należy używać filtrów ochronnych na skórę. Wzmożona pigmentacja skóry lub stosowanie kremów z filtrami przeciwsłonecznymi wiąże się z mniejszą (nawet o 90%) syntezą witaminy D w skórze. Należy też pamiętać, że długa ekspozycja na słońce nie prowadzi do nadprodukcji witaminy D. Już w skórze jej nadmiar zostaje rozłożony do nieaktywnych postaci, które są usuwane z organizmu. Drugim źródłem witaminy D są pokarmy, głównie tłuste ryby (węgorz, łosoś, śledź w oleju), mleko, żółtko jaja kurzego. Gdybyśmy jednak chcieli zapewnić wystarczającą dawkę witaminy D w ciągu doby tylko z pożywienia, to trzeba byłoby zjeść dziennie kilkaset gramów ryb, kilkadziesiąt żółtek lub wypić wiele szklanek mleka. Witamina D – hormon regulujący pracę od 200 do 500 genów odpowiedzialnych za tysiące szlaków metabolicznych – reguluje gospodarkę wapniowo-fosforanową w organizmie. Jej podstawową rolą – tzw. działanie klasyczne – jest zwiększenie wchłaniania wapnia w przewodzie pokarmowym, zapewnienie prawidłowej mineralizacji w tkance kostnej oraz zwiększenie wchłaniania zwrotnego wapnia i fosforanów w nerkach. Ponadto za pośrednictwem swoistego receptora VDR na przytarczycach hamuje syntezę i wydzielanie parathormonu PTH, głównego regulatora poziomu wapnia i fosforanów w surowicy. Receptory VDR dla witaminy D ujawniono niemal na wszystkich tkankach i narządach. Wiąże się z tym wpływ witaminy D na wiele funkcji regulacyjnych w komórkach i narządach określanych jako działanie nieklasyczne. Zalicza się do niego m.in. działanie przeciwnowotworowe, przeciwzapalne, regulowanie ciśnienia tętniczego krwi, układu sercowo-naczyniowego i aktywności układu odpornościowego. Hamuje także rozrost komórek nowotworowych we wczesnej fazie (działanie antyproliferacyjne). Dotyczy to nowotworów takich jak czerniak, rak piersi, jelita grubego, prostaty, żołądka, wątroby, trzustki i innych. Dodatkowo witamina D ma działanie protekcyjne (ochronne) w chorobach układu kostnego (osteoporoza, osteomalacja, krzywica, złamania), układu krążenia (nadciśnienie tętnicze, miażdżyca i choroba niedokrwienna serca), cukrzycy, chorobach układu oddechowego (astma, zapalenie płuc), chorobach autoimmunizacyjnych (cukrzyca typu 1, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń układowy, stwardnienie rozsiane, choroba Leśniewskiego-Crohna, choroba Hashimoto, celiakia), chorobach neurodegeneracyjnych (choroba Alzheimera, Parkinsona, schizofrenia, depresja). Niedobory witaminy D dotyczą zarówno kobiet, jak i mężczyzn we wszystkich grupach wiekowych i niezależnie od stylu życia oraz warunków środowiskowych. Do najważniejszych czynników ryzyka zalicza się zaawansowany wiek, płeć żeńską, ciemniejszą karnację skóry, porę zimową (mniejsza ekspozycja na promieniowanie UVB), wyższą szerokość geograficzną (obniża się liczba fotonów UVB docierających do Ziemi, co zmniejsza produkcję witaminy D w skórze). W Polsce największe niedobory witaminy D występują w okresie zimowym i wczesnowiosennym. U 40% populacji stężenie witaminy 25-OH D jest niższe niż 20 ng/ml, u 60% poniżej 30 ng/ml. Oznaczanie witaminy D w surowicy krwi powinno być regularnie wykonywane u osób z osteoporozą; osób powyżej 65 r.ż. lub powyżej 50 r.ż. jeśli doszło do złamania kości; osób z zaburzonym metabolizmem witaminy D; kobiet, gdy menopauza wystąpiła przed 45 r.ż.; osób leczonych glikokortykoidami lub lekami przeciwpadaczkowymi; kobiet w ciąży, gdy niedobór witaminy D może skutkować hipowitaminozą noworodków. Jeżeli kobieta w ciąży ma niedobór witaminy D, to będzie go miało również jej dziecko w życiu płodowym i po urodzeniu. Rosnący odsetek niedoborów witaminy D jest obserwowany u młodzieży. Tłumaczy się to małą aktywnością fizyczną na świeżym powietrzu oraz nieprawidłową dietą. Objawy niedoboru witaminy D są często niezauważalne, ponieważ rozwijają się powoli i są bardzo często niecharakterystyczne. U dzieci niedobór może powodować krzywicę lub/i zahamowanie wzrostu. U dorosłych osteomalację, symetryczne bóle w dolnej części pleców, zwłaszcza u kobiet, bóle mięśniowe, bóle miednicy, bóle kończyn dolnych, pulsujące bóle kostne, ból po ucisku mostka, bóle stawów (szczególnie nadgarstka, stawu skokowego, ramion), zmęczenie i depresję, bezsenność, bóle głowy, problemy ze wzrokiem, zmiany zapalne w ustach i przełyku, nadmierne wypadanie włosów.
    • Nomada
      A wiesz, że w planowaniu jestem dobra ; ) Tylko w planowaniu🤣
    • Nomada
      Bardzo mi się podoba, jest dynamiczny i intrygujący.
    • Nomada
      Po zmierzchu wszystko wydaje się mniej wyraźnie, moja kurza ślepota wtedy jest bardzo wyrazna😂
    • Nomada
      No proszę, szach 🙃
    • Astafakasta
      Ciekawe czy ktoś w ogóle by to kupił. 
    • Astafakasta
      Tak, zależy na tym. 
    • Monika
      Ona robiła zdjęcia, bo takiego przypadku jak Twój jeszcze nie było i pójdziesz do encyklopedii😉, a druga lekarkę wołała, bo byłeś zjawiskiem w świecie medycyny😉😄
    • Monika
      O widzisz! Ja zapomniałam, że to się samemu miesza... Ładne kolory, a w niektórych miejscach wygląda jakby paliło się jakieś światło 🙂 No i ta butelka taka ładnie przezroczysta.
    • Monika
      A ja myślałam, że porównują Twoje rentgenowskie do innych hihi... Bo na to,że to zwykle zdjęcia nie wpadłam hahahah że szukają w jakiejś encyklopedii Teojegi schorzenia OMG Kosciu hahahahah 
    • Nafto Chłopiec
      Robiła zdjęcie na początku wizyty żeby mieć potem porównanie jaki jest efekt po zabiegu. 
    • Astafakasta
      Dokładnie, też mi się tak wydaje. Dlatego wstawiłem tutaj. Wybrałem niestandardowe kolory przy kupowaniu, toteż wyglądają trochę inaczej niż podstawowe Red Green Blue. Dzięki. Fajnie, że Ci się podoba. 
    • Monika
      Nie znam się na malowaniu farbami (na rysowaniu bardziej się znam) i nic nie powiem na temat techniki, ale wydaje mi się, że to jest ładne, a już obłędnie podobają mi się kolory🤗 kolory są : prze - pię - kne🙂
    • Monika
      Po co się chodzi do lekarza? Już takie głupoty wymyślasz, by mi tylko nie odpowiedzieć i pokazać, że mnie ignorujesz, że hej...
    • Monika
      Ooooooooooo 🤗 czemu ona go nie położy, przecież on nie umie iść spać🤗
    • Monika
      😄 No dobra to myślimy. A co z naszą wypłatą, wiesz może?
    • Monika
      Nie czeski tylko Twój😉
    • Monika
      Ja obejrzałam ostatnio nie ze swojej winy😄 dwa koreańskie horrory: zombie express i jego druga część. I mi się nawet podobały choć były strasznie głupie 😅
    • la primavera
      ,,Czerwona linia "    Na początku jest telefon od zaniepokojonej pracownicy bankowej,  która informuje klientkę banku o podejrzeniu, że jej konto jest wykorzystywane do prania brudnych pieniędzy. Przełącza rozmowę do policjanta zajmującego się sprawą a ten zaprasza do wideorozmowy, podczas ktorej, ubrany w policyjny mundur wyjaśnia, że muszą prześwietlić jej konto i sprawdzić dokładnie pochodzenie pieniędzy. Jeśli chce tego uniknąć, powinna na czas weryfikacji konta przelać wszystkie pieniądze na wskazane przez nich miejsce, do czego służyć będzie przesyłany link. Wszystko w atmosferze  grozy, pokrzykiwań, czekającej kary i pośpiechu  by wszystko wykonywać już i  natychmiast. Ofiarami tego oszustwa padły trzy kobiety, które widząc brak działania ze strony policji, postanawiają  same odnaleźć oszustów i odzyskać swoje pieniądze. I wtedy film wchodzi głębiej w świat oszustów, pokazuje ich, nazywa, daje historie. Widzimy jak działają, w jaki sposób organizują się i jak są niebezpieczni.    Nic tajskiego wcześniej nie widziałam, a po tym filmie na pewno nie sięgnę po następne. Temat ciekawy, od razu przyszedł mi na myśl bulgarski  film ,,Lekcje Błagi " ale to zupełnie  inne kino, nie ta liga , Czerwona linia " jest filmem głośnym,  bywa denerwujący i mógłby być duużo lepszy. Dodatkowo nasze postrzeganie prawdopodobności zdarzeń trzeba zawiesić na kołku na czas oglądania. Jedna z głównych bohaterek strasznie denerwująca,  zresztą cała trójka w roli pań detektywek lekko niepoważna. Do tego dochodzi chłopak, do tej pory milosnik oglądania  golych bab w internecie,  ktory staje się naraz  mistrzem w uzyskiwaniu dostępu  do wszystkiego co potrzebne, ot tak, bez żadnego problemu zalatwi podsłuch, ściągnie dane z telefonu,  z komputerow, podłoży głos itp. Aż dziw, że z takimi zdolnościami sam nie zajmuje się takimi oszustwami Na koniec rozklekotane isuzu w roli mistrza pościgu..no litości ..   Lubię to wygładzenie  w filmach,  zatem szersza publiczność  to ja 🙂          
    • Astafakasta
    • KapitanJackSparrow
      Prawda, taki czeski błąd dzięki za sprostowanie. 
    • Gość w kość
      w takim razie po co robi się coś takiego?🤔
    • Jacennty
      Niesubordynacja
    • Dana
      Wymaganie 
    • Nafto Chłopiec
      No raczej 🙄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...