Skocz do zawartości


Polecane posty

Gość2

Chrześcijaństwo i katolicyzm nie wzięły się z niczego. Sięgnijcie wstecz do pierwszych religii, kiedy powstały i na czym się opierały. Na dogmatach i straszeniu ludzi tym co niesprawdzalne ( na ich poziomie rozwoju i wiedzy). Dlatego wymyślili piekło i niebo. Jeśłi się podporządkujesz i będziesz posłuszny pójdziesz do nieba, jeśli nie spalimy cię na stosie i pójdziesz do piekła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


horche
3 godziny temu, Gość2 napisał:

Chrześcijaństwo i katolicyzm nie wzięły się z niczego. Sięgnijcie wstecz do pierwszych religii, kiedy powstały i na czym się opierały. Na dogmatach i straszeniu ludzi tym co niesprawdzalne ( na ich poziomie rozwoju i wiedzy). Dlatego wymyślili piekło i niebo. Jeśłi się podporządkujesz i będziesz posłuszny pójdziesz do nieba, jeśli nie spalimy cię na stosie i pójdziesz do piekła.

Piekło nie zostało stworzone dla ludzi tylko dla upadłych aniołów i nie Bóg ale inny władca od dawna nim zarządza i ustala tam warunki pobytu. Narzekanie i pretensje na Boga  za warunki tam panujące  jest  nieporozumieniem.  Bóg mówi wyraźnie nie idź tam gdzie ci nie miło.

Jednak szatani pragną tam mieć jak największe towarzystwo ludzi i zbierają jak do tej pory swe olbrzymie " żniwo ".

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
2 godziny temu, horche napisał:

Piekło nie zostało stworzone dla ludzi tylko dla upadłych aniołów i nie Bóg ale inny władca od dawna nim zarządza i ustala tam warunki pobytu. Narzekanie i pretensje na Boga  za warunki tam panujące  jest  nieporozumieniem.  Bóg mówi wyraźnie nie idź tam gdzie ci nie miło.

Jednak szatani pragną tam mieć jak największe towarzystwo ludzi i zbierają jak do tej pory swe olbrzymie " żniwo ".

 

 

 

 

 

Idiotyczny, nielogiczny, przewrotny tok myślenia. Po pierwsze wynika z niego że jak ktoś nie chce, nie pójdzie do piekła, bo nie będzie mu tam "miło", to oznacza że nikt nie pójdzie do piekła z wyjątkiem masochistów lubiących ból. Po drugie, te komiczne śpiewki o tym co szatani chcą świadczy o twoim miernym ilorazie inteligencji względem racjonalizmu. Chcesz racjonalizować piekło ale gubisz się w fabule świata przedstawionego. Bo jeśli nie wiesz co jest 'tam' to jakim prawem ustalasz swoje zasady, że to szatani ustalają warunki pobytu. Rozumiem że ludzie religijni rozmawiali z szatanami i znają budowę oraz architekturę piekła. Prawda jest taka, że żadnych bogów nie ma bo gdyby byli daliby taki dowód swojego pozaziemskiego istnienia, że nie sposób by było to podważyć. Skoro człowiek może podważyć logikę jakiejkolwiek religi to ile ona jest warta? Nic nie jest warta. Nic, mniej niż zero. A jeśli mądrość pochodzi od siły wyższej to mówi ona co nastepuje: jakaś energia istnieje, jednak nie ma nic wspólnego z religiami. Religijnością są skażeni (według pomysłu siły wyższej) ci głupsi aby ci mądrzy mogli przy nich  błyszczeć. Nie uważam też, że każdy zakonnik jaki żył czy rabin był w całkowitym błędzie bo byli tacy którym coś świtało ale nie do końca. Wielu uważało że "taka jest wola boża" że taki jest "los" że tak zostało ustalone. Z tym trzeba się zgodzić, tylko mówiąc tak trzeba jednocześnie wyprzeć się zasady wolnej woli bo wolna wola kurewsko koliduje z boskim przeznaczeniem. Albo tak albo tak.

 

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
7 godzin temu, Abra napisał:

Jeśli dobry Stwórca jest dobry i to co robił w znaczeniu "czynność " jest dobre to też to, co stworzył powinno być dobre. Taki cykl produkcyjny: dobry robi dobrze dobre rzeczy. Skąd się zatem wzięli słabi i ułomni ludzie, którzy stworzyli piekło?

I dlaczego mam wchodzić w kompetencje Stwórcy i decydować czy robi dobrze czy źle? To nie ja Go tworzę tylko On mnie. 

Gdyby nie było zła wiedzielibyśmy czy jest dobro? Kiedy idziesz i nie masz punktu odniesienia, nie masz pewności czy nie stoisz w miejscu. Potrzebne jest tło, żeby dostrzec ruch.

Idea wybaczania też jest bardzo ciekawa. Rob coś, żebyś sam doświadczył tego samego. Czyli pragmatyzm i wyrachowanie? Dekalog nie mówi: nie kradnij, żebyś nie został okradziony.

 

Zostaliśmy stworzeni dobrze i z wolną wolą,a to oznacza, że mamy wybór. Istota. która jest w ciele, czy jak ktoś woli dusza jest nadrzędna ponieważ jest nieśmiertelna. Ciało i cały nam znany świat został stworzony, dla Istot i to one mają pomóc ciału być lepszym i jednocześnie same też ćwiczą rozwiązania problemów, które w niebie nie występują.. Życie na ziemi to nasze lekcje.

A co do dekalogu to jest oddzielny i znacznie szerszy temat. Wszak mamy ich kilka, a w zasadzie kilka tłumaczeń. To co przedstawia KK jest bardziej manipulacją niż tłumaczeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
20 minut temu, alan napisał:

Zostaliśmy stworzeni dobrze i z wolną wolą

 

Chcesz się bawić w prawników? Widziałeś "Adwokata diabła" z najprzystojniejszym facetem na świecie?

Spoiler

Keanu-Reeves.jpg

 

Najpierw był prokuratorem, później adwokatem. Ty bawisz się w tego drugiego. Więc udowodnij fakt że zostaliśmy stworzeni z wolną wolą. Udowodnij, że ów absolut nie jest ułomny i wszystko stworzył dobrze. Na niekorzyść absolutu przemawia gorzki fakt że np. w starym testamencie, żałował że stworzył świat więc postanowił go zalać wodą. W innym fragmencie starego testamentu jest zdanie "że bóg niczego nie żałuje". Obronisz to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
16 godzin temu, syn fubu napisał:

Uważam że Hitler, Goebbels oraz Ted Bundy doznają teraz raju wkrótce dołączy do nich Putin oraz Ja.

I żaden rodzaj męski 'stwórca', tylko stwórsto. Siła wyższa jest najodpowiedniejsza ew bóstwo.

Raj był na ziemi,ale go utraciliśmy, a Niebo to Niebo jest to tu na ziemi nazwa świata, w którym żyjemy bez ciał. Nie należy go mylić z rajem. Tam (w Niebie) wbrew pozorom mamy sporo zajęć i nauki. Nikt z was lub część, nie zauważa, że mamy w sobie pewien mechanizm, który ogranicza nasze złe postępowanie. Jest to sumienie. Ogranicza, ale nie pozbawia wolnej woli. Ciało, ciału nie jest równe to chyba jest oczywiste, oznacza to że sumienie też nie będzie  działać u każdego tak samo. Jednak po śmierci, kiedy znikają ograniczenia cielesne sumienie działa tak precyzyjnie i bezlitośnie, że męki jakie doświadczamy my sami są nie doopisania. Mówię tu w odniesieniu do tych Istot, które nie poradziły sobie z ciałem, a czasami nawet współdziałały w złych i haniebnych czynach.

Nie martw się o Hitlera, Putina itp. ludzi, to nie jest twoje życie i nie twoje lekcje. Sam dbaj o to, co robisz i co możesz zrobić lepiej. Nie oznacza to, że pochwalam takich ludzi. Mamy tu prawo, które co prawda nie jest idealne ani idealnie skuteczne, jednak jest. Do tyczy jednak ziemi i spraw ziemskich, tam są inne zasady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
3 minuty temu, alan napisał:

 

Nie martw się o Hitlera, Putina itp. ludzi, to nie jest twoje życie i nie twoje lekcje.

 

Chciałeś napisać "sama". Nie martwię się o nich, to był sarkazm. Odpowiedz na poprzedni post. 🐿️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
12 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Przesłanie fajne, ale... z podanej przez Ciebie przypowieści o dłużniku, można wysunąć zupełnie inny wniosek. Twoje zapewnienie, że Stwórca nie będzie się nad nikim pastwić nie wynika z tej przypowieści. Ba! O wiele łatwiej byłoby wyciągnąć wniosek, że jednak będzie się znęcał, jeśli ktoś na to zasłuży.

Przypowieść została napisana przez osobę, co oznacza, że może być niedoskonała tak jak inne osoby.  Dodatkowo nie wiemy jakich zmian w tekście dokonano w przeszłości. Ale masz racje czytając mamy jasny przekaz o znęcaniu się. Uważam, że PŚ zawiera sporo wypaczeń i zmian potrzebnych do podporządkowania sobie wiernych przez kościoły, które się na nie powołują. Przyjąłem, przynajmniej dla mnie oczywiste założenie, że Stwórca jest dobry i udostępnia nam dobre rozwiązania. To pozwala mi w pewien sposób odsiewać, jak to oceniam dodane opisy. Oczywiście też jestem osobą i mogę popełniać błędy, dla tego jak napisałem w poście powyżej nikogo nie nawracam. Chcę, aby inni mogli zastanowić się nad możliwym innym wyjaśnieniem naszego istnienia tak tu, jak i tam. Bo wizja Stwórcy,  który jest zarazem dobry i mściwy do mnie nie przemawia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
7 godzin temu, Gość2 napisał:

Chrześcijaństwo i katolicyzm nie wzięły się z niczego. Sięgnijcie wstecz do pierwszych religii, kiedy powstały i na czym się opierały. Na dogmatach i straszeniu ludzi tym co niesprawdzalne ( na ich poziomie rozwoju i wiedzy). Dlatego wymyślili piekło i niebo. Jeśłi się podporządkujesz i będziesz posłuszny pójdziesz do nieba, jeśli nie spalimy cię na stosie i pójdziesz do piekła.

Zgadzam się w odniesieniu do piekła. Jest pewna zasada jeżeli chcesz kogoś oszukiwać i manipulować oprócz kłamstwa musisz mu podać i prawdę by te kłamstwo uwiarygodnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
26 minut temu, syn fubu napisał:

 

Chcesz się bawić w prawników? Widziałeś "Adwokata diabła" z najprzystojniejszym facetem na świecie?

  Ukryj treść

Keanu-Reeves.jpg

 

Najpierw był prokuratorem, później adwokatem. Ty bawisz się w tego drugiego. Więc udowodnij fakt że zostaliśmy stworzeni z wolną wolą. Udowodnij, że ów absolut nie jest ułomny i wszystko stworzył dobrze. Na niekorzyść absolutu przemawia gorzki fakt że np. w starym testamencie, żałował że stworzył świat więc postanowił go zalać wodą. W innym fragmencie starego testamentu jest zdanie "że bóg niczego nie żałuje". Obronisz to?

Tak. Ludzie uważają,  że jest jeden Bóg bo tak im kościół mówi. Podczas gdy czytając dziesięć przykazań mamy oto takie pierwsze przykazanie - Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.

Oznacza nie mniej i więcej, że są i inni Bogowie. Ten który zalecił te przykazania ma spore obawy co do swojej pozycji i woli osłabić konkurencję zamieszczając stosowną informacje jako pierwszą. W PŚ mamy opisane dokonania (według mnie) trzech Bogów i jednego Stwórcy. Z tym, że Bogowie to osoby, a Stwórca już nie. Ponieważ Stwórca nie jest osobą, nie ma też słabości i niedoskonałości jakie trapią osoby. Bogowie niestety są już słabi. Skąd wiemy, że Bogowie to osoby? Jest przecież napisane, trzy osoby Boskie.

Pismo Święte w założeniu jednego Boga jest nie do strawienia. Po prostu samo się orze, co kilka stron.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
36 minut temu, syn fubu napisał:

 

Chciałeś napisać "sama". Nie martwię się o nich, to był sarkazm. Odpowiedz na poprzedni post. 🐿️

Przepraszam, wydawało mi się, że kiedyś był mężczyzna. Cóż jak widać nie jestem jeszcze doskonały i mam nad czym pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
horche
2 godziny temu, syn fubu napisał:

 

Idiotyczny, nielogiczny, przewrotny tok myślenia. Po pierwsze wynika z niego że jak ktoś nie chce, nie pójdzie do piekła, bo nie będzie mu tam "miło", to oznacza że nikt nie pójdzie do piekła z wyjątkiem masochistów lubiących ból. Po drugie, te komiczne śpiewki o tym co szatani chcą świadczy o twoim miernym ilorazie inteligencji względem racjonalizmu. Chcesz racjonalizować piekło ale gubisz się w fabule świata przedstawionego. Bo jeśli nie wiesz co jest 'tam' to jakim prawem ustalasz swoje zasady, że to szatani ustalają warunki pobytu. Rozumiem że ludzie religijni rozmawiali z szatanami i znają budowę oraz architekturę piekła. Prawda jest taka, że żadnych bogów nie ma bo gdyby byli daliby taki dowód swojego pozaziemskiego istnienia, że nie sposób by było to podważyć. Skoro człowiek może podważyć logikę jakiejkolwiek religi to ile ona jest warta? Nic nie jest warta. Nic, mniej niż zero. A jeśli mądrość pochodzi od siły wyższej to mówi ona co nastepuje: jakaś energia istnieje, jednak nie ma nic wspólnego z religiami. Religijnością są skażeni (według pomysłu siły wyższej) ci głupsi aby ci mądrzy mogli przy nich  błyszczeć. Nie uważam też, że każdy zakonnik jaki żył czy rabin był w całkowitym błędzie bo byli tacy którym coś świtało ale nie do końca. Wielu uważało że "taka jest wola boża" że taki jest "los" że tak zostało ustalone. Z tym trzeba się zgodzić, tylko mówiąc tak trzeba jednocześnie wyprzeć się zasady wolnej woli bo wolna wola kurewsko koliduje z boskim przeznaczeniem. Albo tak albo tak.

 

Gdy by ludzie wiedzieli gdzie na prawdę są prowadzeni, to na pewno do piekła nikt by nie trafił.

Zapomniałeś jednak o tym , że szatani prowadzą swoją socjotechniczną agitacje zarówno tu jak i tam w zaświatach . Ludzie w zaświatach, którzy nie wybrali nieba, nie są informowani przez szatanów o tym gdzie są prowadzeni.

Diabli posuwają się do takich znanych sugestii , np.".. że piekło to tylko bajki dla małych dzieci ". Podczas ostatniej drogi diabli przebrani w ludzką odzież oferują otumanionym ludziom całą game kłamstw o tym, że idą do nowej cywilizacji gdzie czeka ich wspaniałe wygodne życie i wielu znajomych oraz przyjaciół.

Aniołowie stróżowie tych zmarłych, prowadzonych na potępienie , bezustannie są w pobliżu i przemawiają im do rozsądku by zawrócili i nie szli tam. Nawet jeszcze do samej bramy piekła jest szansa i Aniołowie nie rezygnują z ratowania człowieka.

 

Jak myślisz , że szatani powiedzą ci prawdę gdzie kogoś prowadzą, to jesteś naiwny i w wielkim błędzie.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
1 godzinę temu, alan napisał:

Przypowieść została napisana przez osobę, co oznacza, że może być niedoskonała tak jak inne osoby.  Dodatkowo nie wiemy jakich zmian w tekście dokonano w przeszłości. Ale masz racje czytając mamy jasny przekaz o znęcaniu się. Uważam, że PŚ zawiera sporo wypaczeń i zmian potrzebnych do podporządkowania sobie wiernych przez kościoły, które się na nie powołują. Przyjąłem, przynajmniej dla mnie oczywiste założenie, że Stwórca jest dobry i udostępnia nam dobre rozwiązania. To pozwala mi w pewien sposób odsiewać, jak to oceniam dodane opisy. Oczywiście też jestem osobą i mogę popełniać błędy, dla tego jak napisałem w poście powyżej nikogo nie nawracam. Chcę, aby inni mogli zastanowić się nad możliwym innym wyjaśnieniem naszego istnienia tak tu, jak i tam. Bo wizja Stwórcy,  który jest zarazem dobry i mściwy do mnie nie przemawia.

Ja tylko zauważyłem, że z tekstu przypowieści, jaki Ty zamieściłeś we wcześniejszym poście, nie wynika ten wniosek, jaki wyciągnąłeś. Bo podałeś jakiś tekst przypowieści i do niego się odnosiłeś.
Może po prostu nie dość dobrze oddałeś swój tok myślenia... "poszedłeś skrótem". Może masz jakąś ścieżkę, która prowadzi od tej przypowieści do myśli o niekarzącym Bogu.
Nie chciałem się czepiać, tylko wskazuję, że odbiorca może tego nie rozumieć. Bo prościej jest dojść na tamtej podstawie do wniosku przeciwnego Twojemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
10 godzin temu, Abra napisał:

Jeśli dobry Stwórca jest dobry i to co robił w znaczeniu "czynność " jest dobre to też to, co stworzył powinno być dobre. Taki cykl produkcyjny: dobry robi dobrze dobre rzeczy. Skąd się zatem wzięli słabi i ułomni ludzie, którzy stworzyli piekło?

I dlaczego mam wchodzić w kompetencje Stwórcy i decydować czy robi dobrze czy źle? To nie ja Go tworzę tylko On mnie. 

Gdyby nie było zła wiedzielibyśmy czy jest dobro? Kiedy idziesz i nie masz punktu odniesienia, nie masz pewności czy nie stoisz w miejscu. Potrzebne jest tło, żeby dostrzec ruch.

Idea wybaczania też jest bardzo ciekawa. Rob coś, żebyś sam doświadczył tego samego. Czyli pragmatyzm i wyrachowanie? Dekalog nie mówi: nie kradnij, żebyś nie został okradziony.

 

Ten post chyba najbardziej mi się podoba w tym temacie. Pobudza do myślenia. I chociaż w Biblii dość często spotkać można takie pragmatyczne podejście (schowaj miecz, Piotrze, bo kto mieczem wojuje, od miecza ginie... nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni) to jednak są też przeciwne zachęty, by czyniąc dobro nie patrzeć na nagrodę. A najbardziej mi się podoba zdanie o wchodzeniu w kompetencje Stwórcy (Stwórstwa wg terminologii Syna Fubu ;) ). Dla mnie unikanie wchodzenia w nieswoje kompetencje było bardzo istotne. A wszelkie pochwały i oceny Boga wydawały się hmm... niestosowne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
28 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Ja tylko zauważyłem, że z tekstu przypowieści, jaki Ty zamieściłeś we wcześniejszym poście, nie wynika ten wniosek, jaki wyciągnąłeś. Bo podałeś jakiś tekst przypowieści i do niego się odnosiłeś.
Może po prostu nie dość dobrze oddałeś swój tok myślenia... "poszedłeś skrótem". Może masz jakąś ścieżkę, która prowadzi od tej przypowieści do myśli o niekarzącym Bogu.
Nie chciałem się czepiać, tylko wskazuję, że odbiorca może tego nie rozumieć. Bo prościej jest dojść na tamtej podstawie do wniosku przeciwnego Twojemu.

Możliwe, że nie byłem zbyt precyzyjny. To, co dla mnie jest normą dla innych może być nieakceptowalną nowością.

Przypowieść była o wybaczeniu, ci dla których piekło jest tak ważne uważają, że w pewnych sytuacjach nie może być mowy o wybaczeniu.  Prawdopodobnie dla tego,  że krzywda jest zbyt duża.

W przypowieści jest podana suma dziesięć tysięcy talentów. Być może nie którzy nie wiedzą, ale taka suma w tamtym czasie była tak wysoka, że po prostu niespłacalna. A mimo to została mu darowana. To pokazuje, że możemy wybaczyć nawet to, co pierwotnie wydaje się niewybaczalne.

W tej przypowieści jest też zawarte twierdzenie przeciwstawne czyli kara zamiast wybaczenia.Skoro wybaczył dług niespłacalny mógł też wybaczyć czyjąś niegodziwość, zamiast karać. W mojej ocenie nie można tego brać dosłownie (tej kary) ponieważ cała przypowieść straciłaby sens. Dla mnie karą jest nasze sumienie, a to że tu na ziemi niektórzy mają z nim problem nie oznacza, że w świecie niematerialnym (Niebie) jest tak samo. Ciało jest dla nas wyzwaniem, z którym nie zawsze potrafimy sobie poradzić.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
11 godzin temu, Abra napisał:

Jeśli dobry Stwórca jest dobry i to co robił w znaczeniu "czynność " jest dobre to też to, co stworzył powinno być dobre. Taki cykl produkcyjny: dobry robi dobrze dobre rzeczy. Skąd się zatem wzięli słabi i ułomni ludzie, którzy stworzyli piekło?

I dlaczego mam wchodzić w kompetencje Stwórcy i decydować czy robi dobrze czy źle? To nie ja Go tworzę tylko On mnie. 

Gdyby nie było zła wiedzielibyśmy czy jest dobro? Kiedy idziesz i nie masz punktu odniesienia, nie masz pewności czy nie stoisz w miejscu. Potrzebne jest tło, żeby dostrzec ruch.

Idea wybaczania też jest bardzo ciekawa. Rob coś, żebyś sam doświadczył tego samego. Czyli pragmatyzm i wyrachowanie? Dekalog nie mówi: nie kradnij, żebyś nie został okradziony.

 

Odniosę się jeszcze do słabych ludzi. Stworzenie słabych i ułomnych ludzi nie oznacza, że Stwórca zrobił coś źle. Ciało musi być słabe by różniło się od Istot/Dusz, po to by mogły pracować nad problemami jakich w niebie nie ma. Nie każe nikomu wchodzi w kompetencje kogokolwiek, w tym Stwórcy. Sam jednak pewne tematy przemyślałem z perspektywy dobra i dobrych uczynkowy w wymiarze absolutu.

Uważam dobro za stałą we wszechświecie, a zło za anomalię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kormoran

Jezus zaprzeczył wierze w dobrego człowieka. Powiedział w ewangelii do pewnej kobiety: " Dlaczego nazywasz mnie dobrym człowiekiem ? Czy nie wiesz, że tylko Bóg w Niebie jest dobry ".
Pycha człowieka bezustannie  domaga się karmy uznawania siebie przez otoczenie za dobrego i mądrego. Nie ustanie jeśli nie spojrzymy na siebie krytycznie a nie przez kolorowe okulary.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kormoran

Jezus zaprzeczył wierze w dobrego człowieka. Powiedział w ewangelii do pewnej kobiety: " Dlaczego nazywasz mnie dobrym człowiekiem ? Czy nie wiesz, że tylko Bóg w Niebie jest dobry ".
Pycha człowieka bezustannie  domaga się karmy uznawania siebie przez otoczenie za dobrego i mądrego. Nie ustanie jeśli nie spojrzymy na siebie krytycznie a nie przez kolorowe okulary.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 13.03.2023 o 16:52, logik napisał:

wynika że ty o  wiele wiesz lepiej o czym sam Jezus nauczał !?

Przecież z Nowego Testamentu, a szczególnie z czterech Ewangelii, wyraźnie wynika o czym nauczał Jezus. To żadna tajemnica, wystarczy tylko ze rozeznaniem czytać i analizować, porównywać różne przekłady.

 

Dnia 13.03.2023 o 16:52, logik napisał:

A jak w Ewangelii Jezus przestrzegał przed piekłem to wg ciebie  miał na myśli tylko ciało doczesne ?

By lepiej zrozumieć co miał na myśli Pan Jezus, posłużę się Jego wypowiedzią z Ewangelii Mateusza 10:28 :
"(28) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle."(Biblia Tysiąclecia)

 

Skoro Pan Jezus był Żydem, to nauczał według Ksiąg i nakazów z Biblii Hebrajskiej (Tora + księgi prorockie, które dziś znamy jako Stary Testament), więc oczywistym jest fakt, iż większość Jego wypowiedzi w Nowym Testamencie, to właśnie cytaty ze Starego Testamentu, a tam wprost wychodzi nauka, że dusza (hebr. - nefesz) to śmiertelne ciało (zarówno ciało ludzi jak i zwierząt), lub też może oznaczać samo życie (człowieka lub zwierzęcia).

 

Podobnie wypowiada się Wikipedia:

WIKIPEDIA  - Dusza (religia) - Judaizm

Cytat

W Starym Testamencie człowiek jest niepodzielnym organizmem psychofizycznym. Został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, jako jedyne ze stworzeń (Rdz 1,25-27). W akcie stwórczym człowiek staje się (lub jest) 'nefesz' (duszą), a nie otrzymuje lub „posiada" 'nefesz' (Rdz 2,7). W hebrajskim pojmowaniu człowieka nie przypisywano duszy samodzielnej egzystencji poza ciałem lub bez ciała. Żaden biblijny tekst w wyraźny sposób też nie przedstawia 'nefesz' istniejącej przed narodzinami człowieka lub też po jego śmierci. Najważniejsza księga judaizmu, Pięcioksiąg, w opisie stworzenia w Księdze Rodzaju, czterokrotnie wspomina również o duszach (nefesz) pozostałych poruszających się zwierząt.
Innym określeniem jest ruach (hebr. oddech, tchnienie), zastosowane w drugim opisie stworzenia, kiedy Bóg tchnął w Adama (tchnienie życia/dech życia), a ten stał się Istotą żyjącą („duszą żywą" – nefesz haija)

 

Zatem, hebrajski odpowiednik 'néfesz' (w wielu przekładach Biblii oddawane jako „dusza”) zasadniczo odnosi się do:
 - 1) ciała człowieka,
 - 2) ciała zwierzęcia,
 - 3) życia człowieka albo zwierzęcia.

 

Zatem czym jest piekło o którym piszą Ewangelie?

Pierwsi tłumacze Biblii z III i IV wieku n.e. uporczywie oddawali hebrajskie wyrazy Szeol i Gehenna oraz greckie słowo Hades na tłumaczenie, jako ‚piekło’, co spowodowało sporo zamieszania i nieporozumień.

W Ewangelii Mateusza 10:28 oraz w Ewangelii Łukasza 12:4,5 obecne w tym miejscu słowo "piekło", oddaje Grecka Septuaginta na (geennh), oraz łacińska Vulgata na (gehennam). Zatem chodzi tu o słowo obecnie tłumaczone na "gehenna".

 

A czym była Gehenna?


WIKIPEDIA - Gehenna - W Starym Testamencie

Cytat

 

Gehenna (hebr. גי(א)-הינום Gehinnôm, Dolina Hinnom) – dolina, która w czasach starożytnych wyznaczała granice miasta Jerozolimy. Znajdowała się za bramą miasta zwaną Hersit i była pierwotnie wysypiskiem śmieci, miejscem kremacji zwłok przestępców oraz tych, którym odmówiono z różnych względów normalnego pogrzebu.

W Dolinie Hinnom utrzymywano stale palące się ognie, na jej środku znajdowało się wzniesienie zwane Tofet, na którym król judzki Achaz złożył niegdyś bogu Molochowi w ofierze własnego syna. Od tego momentu w Biblii i w judaizmie Dolina Hinnom jest symbolem bałwochwalstwa, kultu fałszywego boga, hańby oraz niegodziwości.

 

 

Tak więc powyższe wypowiedzi na temat Gehenny na ogół pokrywają się z tradycyjnym poglądem, według którego Dolina Hinnoma służyła Jerozolimie za miejskie wysypisko śmieci. Jest to miejsce na terenie przyległym do dawnych murów Jerozolimy, gdzie miejsce było obrzydliwe, bowiem wrzucano tam nieczystości i trupy. Zawsze płonął tam ogień podsycany siarką, w którym spalały się te śmieci oraz trupie kości.
Dlatego właśnie Pan Jezus skojarzył Gehennę z ogniem (Mt 5:22; 18:9; Mk 9:47, 48), bo dla ówczesnych Mu ludzi, ogień był czymś co niszczy bezpowrotnie ciało. Z popiołów nie da się już ponownie odtworzyć ciała takie jakie ono było. Zatem nieustanny ogień z Gehenny oznaczał całkowitą zagładę. Nie ulega więc wątpliwości, że Jezus posłużył się Gehenną jako symbolem całkowitej zagłady z wyroku Bożego, zagłady wykluczającej możliwość wskrzeszenia danej osoby i jego życia.

 

 Zatem, uwzględniając powyższe wywody, przykładowy werset z Ewangelii Mateusza 10:28 :
"(28) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle."

Należy rozumieć następująco:
"Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz życia zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który życie i ciało może bezpowrotnie zniszczyć."

Jest to logiczne, bowiem Bóg jest Stwórcą wszystkiego, zatem i fizycznego ciała materialnego człowieka, a także jest też Dawcą Życia, - a każde odrzucenie Boga, jest odrzuceniem Go jako Stwórcy i Dawcy Życia, bo to On stworzył ciało i nadał mu życie, zatem Jego odrzucenie jest równoznaczne jest z bezpowrotną śmiercią, całkowitą zagładą, bez możliwości zmartwychwstania, - bo przecież główną nauką Jezusa była m.in. nauka o zmartwychwstaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

@alan Widzisz... dla mnie to chociaż ciekawa, to jednak trochę zbyt dowolna interpretacja. Bo owszem, mamy darowanie niespłacalnego długu, ale mamy też niedarowanie czegoś w rodzaju wytknięcia naiwności. Bo dłużnik, któremu darowano dług, sam nie darował długu komuś, kto był jemu dłużny. To było jak wyśmianie darowania, jak obelga. Widzimy niebezinteresowne darowanie ( daruję, ale oczekuję, że zostanie to uznane za godne naśladowania).
Przy okazji przypominam sobie że w NT padły słowa o grzechu, który nie będzie wybaczony. To grzech przeciw Duchowi Świętemu. Jeśli ktoś wierzy w miłosiernego Boga, powinien mieć to chyba na uwadze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
15 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Tutaj moim zdaniem nie ma podstaw do kategorycznego stwierdzenia, że Jezus nie mógł o czymś nowym nauczać, bo tkwił w starych naukach.

Przecież większość wypowiedzi Jezusa, to cytaty ze Starego testamentu. Zatem, tkwił w starych naukach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
6 minut temu, kormoran napisał:

Jezus zaprzeczył wierze w dobrego człowieka. Powiedział w ewangelii do pewnej kobiety: " Dlaczego nazywasz mnie dobrym człowiekiem ? Czy nie wiesz, że tylko Bóg w Niebie jest dobry ".
Pycha człowieka bezustannie  domaga się karmy uznawania siebie przez otoczenie za dobrego i mądrego. Nie ustanie jeśli nie spojrzymy na siebie krytycznie a nie przez kolorowe okulary.

 

 

Kwestia interpretacji. Ten sam cytat można uznawać za przykład na to, że Jezus uznawał się za Boga. "Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Tylko Bóg jest dobry" Drugie zdanie przekazane kobiecie mogło być wyjaśnieniem pierwszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
5 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

@alan Widzisz... dla mnie to chociaż ciekawa, to jednak trochę zbyt dowolna interpretacja. Bo owszem, mamy darowanie niespłacalnego długu, ale mamy też niedarowanie czegoś w rodzaju wytknięcia naiwności. Bo dłużnik, któremu darowano dług, sam nie darował długu komuś, kto był jemu dłużny. To było jak wyśmianie darowania, jak obelga. Widzimy niebezinteresowne darowanie ( daruję, ale oczekuję, że zostanie to uznane za godne naśladowania).
Przy okazji przypominam sobie że w NT padły słowa o grzechu, który nie będzie wybaczony. To grzech przeciw Duchowi Świętemu. Jeśli ktoś wierzy w miłosiernego Boga, powinien mieć to chyba na uwadze.

Zbyt bardzo skupiamy się na ciału, które jest przecież nośnikiem Istoty/Duszy i jej służy. Sam fakt śmiertelne ciało i nieśmiertelna Dusza ustawia proporcje. W mojej opinii jesteśmy tu na ziemi wielokrotnie, za każdym razem w ciałach o różnych możliwościach i ograniczeniach tak by móc pobierać różne lekcje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
5 minut temu, contemplator napisał:

Przecież większość wypowiedzi Jezusa, to cytaty ze Starego testamentu. Zatem, tkwił w starych naukach.

Nie przeczę, że tkwił w starych naukach, ale nawet gdyby wszystko czego nauczał było prostymi cytatami z Tory, to też jeszcze nie świadczyłoby, że nie mógłby stworzyć nowej koncepcji lub przejąć koncepcję spoza Tory. A mówił rzeczy odmienne od tego, do czego przyzwyczaili się badacze Prawa (Tory). Gdzie w ST znajdziesz zachętę do miłowania wrogów? Do traktowania bliźnich jak braci rozszerzając przy tym to braterstwo na wszystkich wierzących, niezależnie od narodowości? Przy tym poniżając znaczenie pokrewieństwa.
Gdybyś chciał uznać za dobry argument to, że nie mógł wierzyć czy głosić czegoś, co było sprzeczne ze starymi naukami, to trzeba byłoby wykazać, że wszystko nowe, co przyniosło chrześcijaństwo, jest w zasadzie czymś starym ze ST, tylko powtórzonym inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
2 minuty temu, alan napisał:

Zbyt bardzo skupiamy się na ciału, które jest przecież nośnikiem Istoty/Duszy i jej służy. Sam fakt śmiertelne ciało i nieśmiertelna Dusza ustawia proporcje. W mojej opinii jesteśmy tu na ziemi wielokrotnie, za każdym razem w ciałach o różnych możliwościach i ograniczeniach tak by móc pobierać różne lekcje.

OK. Przyjmuję, że można tak do tego podchodzić. Ja mam dla siebie stanowisko, że w tym względzie nic nie wiem i nie muszę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 728
    • Postów
      263 107
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      978
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Wikusia
    • glass
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • .. ciągle maj..
    • .. ciągle maj..
    • KapitanJackSparrow
      Uyyyy😬😅 ja ja jakbym Sklepy Cynamonowe czytał ...😅 Tak. Tak. Musisz być dla mnie mniej awangardowa bo ja za tobą nie nadążam 😬
    • KapitanJackSparrow
      Aaa krótkie fotostory jest na CPK możesz zobaczyć sama
    • LadyTiger
      Takie cudeńko znalazłam   
    • la primavera
      O nie, za co Ty przepraszasz? Jakie bez sensu?  Jesteś miła, ciekawa, życzliwa, sympatyczna, chętna do rozmowy i przede wszystkim jesteś  DKODKO, nie to co ja i ten mistrz streszczeń:   🙂   Czyli w Niżnych? Którymi szlakami żeś waść chadzał?    ,,Olli Maki. Najszczęśliwszy dzień jego życia" Fiński film o piekarzu, który został bokserem. Ale nie jest to fińska wersja Rockygo, to zupełnie inny film. Opowiada prawdziwa historię, która dzieje się w latach 60tych, zdjęcia  są czarno białe a film jest tak zrobiony, jakby naprawdę powstał w tamtych latach.    Zatem był sobie Olli, zwykły chłopak ze wsi, piekarz.  W filmie poznajemy go gdy jest już uznanym bokserem i dostaje szanse walki o mistrzostwo świata z aktualnym mistrzem Amerykaninem Moorem. Walka ma odbyć się w wadze piórkowej,  zatem nasz Olli musi trochę zejść z wagi.  Mierzy sie tez z nową sytuacją,  bo oprócz treningów musi tez równie dużo czasu poświęcić sponsorom,  dziennikarzom i wziąść na barki pokładane w nim nadzieje Finów na mistrza swiata. I jest jeszcze coś, co staje się ważniejsze niż wszystko- miłość, bo nasz Olli się zakochał.   Film jest taki nie dzisiejszy, spokojny, powolny. I bardzo ładny.  Dla tych, którzy chcą się dowiedzieć, co sprawiło, ze pewien dzień stał sie najważniejszym dniem z życia Olliego. I dla tych, którzy chcą zobaczyć jak kiedyś wyglądały przygotowania  do walki- też. 
    • Nomada
      Można i tak inspirowane Wtkiewiczem skomplikowane i nieoczywiste tylko po co    ;  )
    • Nomada
      Jak Kasia wyśpiewała? Hmm, raczej jak Piotr jeden raz ;  )
    • ..ciagle maj
      https://m.youtube.com/watch?v=_6ecckyjtmU&list=RD_6ecckyjtmU&start_radio=1&pp=oAcB
    • Vitalinka
      Nieprawda! Nie strzelił. Mamy sztamę. Ja po prostu nie chodzę wokół Ciebie na paluszkach. I nie przeklinaj!   Proszę o wyjaśnienie, nie zmieniaj tematu.  
    • KapitanJackSparrow
      I chuj sztamę strzelił 🤣
    • Vitalinka
      A ja nie wiem czemu Ty odebrałeś, że negatywnie ja uważam, że nie. Ty za to często jak baba (taka złośliwa i brzydka).   I nie odwracaj kota ogonem! Celujesz we mnie paluchem i wytrzeszczasz oczka i piszesz: WIDZIAŁEM!    CO TO MA BYĆ? Hę? Wytłumacz bym nie musiała odbierać ( według Ciebie) negatywnie🙂
    • KapitanJackSparrow
      Czemu cały czas wszystko odbierasz tak negatywnie? 
    • KapitanJackSparrow
    • Vitalinka
      🤗❤️
    • Vitalinka
      podobne trochę🙂
    • Vitalinka
      Zapomniałam o emotce mrugnięcia, a to dlatego, że ja nie mrugam jak żartuję, ja się wtedy uśmiecham (a żartuję z sympatią, nie złośliwie). Pomyślałam : kapitan Sparrow - rum, będzie śmiesznie, a Ty to chyba odebrałeś, że ja Ci dogaduje jakoś... ( a może pijesz ten rum, co wydało mi się jednak mało prawdopodobne, bo piją go tylko piraci😉) Pomyślałam, że często w necie, niektórzy będąc złośliwymi, uśmiechają się, co dla mnie też bywa mylące, bo ja takich osób w otoczeniu nie miałam, ale wiem, że tak jest, szczególnie w necie. J a często odbieram to na odwrót, często jak ktoś jest złośliwy myślę, że jest miły. Zresztą ja też często żartuję, ale tylko w realu jestem rozumiana, w necie zwykle nie (ale są wyjątki!!! na szczęście!). Dam uśmiech, szczery, nie złosliwy: 🙂 🤔 wygląda jakbyś widział mnie, ale jak? Boję się😶😉
    • Vitalinka
      No nie jest, dlatego sprawdziłam tez trailer do odpowiedniego filmu/ Może masz rację to za mało, zresztą tak tylko bez sensu się wypowiedziałam przepraszam🙂
    • Nomada
      Jeśli pozwolisz zostawię mini serial, podejrzewam, że w jednym odcinku można było wszystko zmieścić.   Ruchome piaski Ruchome piaski – szwedzki serial telewizyjny w reżyserii Pera-Olava Sørensena i Lisy Farzaneh, wyprodukowany przez FLX i udostępniony 5 kwietnia 2019 na platformie Netflix. Serial powstał w oparciu o wydaną w 2016 bestsellerową powieść pod tym samym tytułem autorstwa Maliny Persson Giolito. Opowiada historię toksycznego związku dwojga nastolatków która nie kończy się szczęśliwie.  
    • Nomada
      Podagrycznik    Podagrycznik - właściwości  Podagrycznik – właściwości tej rośliny są cenione od wieków, głównie ze względu na jej korzystny wpływ na zdrowie stawów i układ moczowy. Właściwości podagrycznika obejmują działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe oraz moczopędne, dzięki czemu jest szczególnie polecany osobom cierpiącym na choroby reumatyczne, jak dna moczanowa. Roślina ta zawiera substancje, które wspierają detoksykację organizmu i wspomagają usuwanie toksyn z organizmu, co również wpływa na poprawę ogólnego samopoczucia. Działanie przeciwzapalne – pomaga w redukcji stanów zapalnych, szczególnie w przypadku chorób stawów. Właściwości moczopędne – wspomaga usuwanie nadmiaru wody z organizmu i zapobiega zatrzymywaniu płynów. Wsparcie układu pokarmowego – działa łagodząco na dolegliwości trawienne, takie jak wzdęcia czy niestrawność. Detoksykacja organizmu – wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn i nadmiaru kwasu moczowego. Przeciwbólowe działanie – pomaga łagodzić ból związany z dną moczanową i innymi problemami stawowymi. Podagrycznik w leczeniu chorób układu pokarmowego, wątroby, a także hemoroidów Chociaż nazwa tego ziela kojarzy się nie bez powodu z leczeniem podagry, to podagrycznik może być stosowany także we wspomaganiu lub leczeniu innych układów. Jest to zioło bardzo korzystnie wpływające na pracę jelit. Przyspieszy metabolizm, reguluje biegunki oraz zaparcia.  Dodatkowo, ma także dobroczynny wpływ na wątrobę. Dzieje się tak dzięki jego właściwościom odtruwającym, działa również oczyszczająco. Ponieważ wątroba to narząd w którym zachodzi detoksykacja, odtruwające działanie podagrycznika ma szczególnie wspomagający wpływ. Pomaga również wyleczyć dokuczliwą dolegliwość, jaką są hemoroidy. W tym celu warto zastosować maść z podagrycznika. Wspiera on gojenie się różnych ran, dlatego w przypadku żylaków odbytu także przyniesie ulgę. Dobroczynny chwast - podagrycznik jako bogate źródło witamin i minerałów Wszystkie właściwości podagrycznika wynikają z jego zawartości cennych substancji, witamin i minerałów. To właśnie one wpływają na pracę organizmu, przynoszą ulgę w chorobach i przyspieszają rekonwalescencję. Co zawiera podagrycznik zioło? Przede wszystkim: bardzo duże stężenie witaminy C witaminę B4 (cholinę) miedź cynk potas magnez żelazo bor mangan wapń przeciwutleniacze: flawonoidy karoten Tak bogaty skład tej rośliny sprawia, że ma ona tak dobroczynne właściwości i jej działanie na organizm jest bardzo szerokie. Można powiedzieć, że jest on lekiem występującym naturalnie w środowisku.  Podagrycznik w leczeniu podagry – sposób na dnę moczanową naszych babć, który stosujemy do dzisiaj Przeciwzapalne właściwości – podagrycznik pomaga łagodzić stany zapalne, które są charakterystyczne dla dny moczanowej, redukując ból i obrzęk stawów. Wsparcie w usuwaniu kwasu moczowego – roślina wspomaga oczyszczanie organizmu z nadmiaru kwasu moczowego, który jest główną przyczyną napadów dny moczanowej. Działanie moczopędne – pomaga w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu, co zapobiega gromadzeniu się toksyn i nadmiaru kwasu moczowego w stawach. Zalecenia babć – stosowanie naparów z podagrycznika było tradycyjnym sposobem na poprawę funkcjonowania stawów i redukcję objawów dny moczanowej wśród starszych pokoleń. Łagodzenie bólu – zioło jest stosowane jako naturalny środek łagodzący ból związany z atakami dny moczanowej. Podagrycznik swą nazwę zawdzięcza właśnie wykorzystywaniu w leczeniu podagry, inaczej dny moczanowej, artretyzmu. Używano go do leczenia tego schorzenia już od setek lat. Istnieją nawet doniesienia, że aby przynieść stawom ulgę stosowali go już Neandertalczycy - są to więc czasy nawet wcześniejsze, niż czasy naszych babć. Używali go także mnisi w średniowieczu. Takie zapiski świadczą o tym, że jest to zioło niezwykle skuteczne w walce z bólem i zdeformowaniem stawów.  Dna moczanowa jest niezwykle dokuczliwą chorobą. Powodują ją zbyt duże stężenia kwasu moczowego w organizmie, które z kolei mogą być wynikiem diety wysokopurynowej. Dieta niskopurynowa w walce z podagrą. Napar z podagrycznika pozwala na usunięcie kwasu moczowego z organizmu. Dodatkowo pomoże także w naprawie mechanizmów metabolicznych, które zaburzone doprowadzają do powstania tej dolegliwości. Jak często pić podagrycznik? Przede wszystkim regularnie, aby leczenie przyniosło efekty. Można spożywać napar z tej rośliny trzy razy dziennie.  Wykonać można także leczniczy ocet z podagrycznika. Łyżeczkę octu miesza się z połową szklanki wody i wypija trzy razy dziennie przez dwa tygodnie. Ocet jest bardzo skutecznym "domowym" środkiem wspomagającym walkę z dną moczanową.  Podagrycznik z walce z niedoskonałościami cery Bogate właściwości jakie wykazuje podagrycznik pozwalają także na efektowną walkę z trądzikiem. Warto w tym celu przygotować napar (w taki sam sposób, w jaki przygotowuje się napój: 1 łyżka ziela na szklankę wrzątku) i wystudzić. Chłodnym naparem można przemywać cerę pokrytą trądzikiem. Jest to także skuteczne wspomaganie gojenia się drobnych ran oraz podrażnień.  Do łagodzenia objawów trądziku można wykorzystać również świeżo zebrane liście podagrycznika i przygotować z nich maseczkę.  Naturalny detoks organizmu z zastosowaniem podagrycznika Przede wszystkim warto spożywać podagrycznik ze względu na to, że jest to swego rodzaju naturalny detoks. Jak już zostało wspomniane, podagrycznik ma właściwości oczyszczające i odtruwające organizm. Oczyszcza go między innymi z nadmiernej ilości kwasu moczowego, ale także wspomoże trawienie, zwalczy biegunki czy zaparcia. W tym przypadku korzystne może okazać się także stosowanie odpowiednich probiotyków. Wymienione wyżej problemy układu trawiennego mogą być skutkiem zatrucia organizmu, stąd zaburzenie jego pracy. Dlatego tak ważna jest naturalna detoksykacja. Podagrycznik ma cenne właściwości lecznicze, które zdecydowanie warto wykorzystać, pijąc sok, napar lub stosując go jako maść.  Skutki uboczne wynikające ze stosowania podagrycznika Skutki uboczne wynikające ze stosowania podagrycznika: Reakcje alergiczne – w rzadkich przypadkach może wystąpić wysypka, swędzenie lub obrzęk skóry. Problemy żołądkowe – stosowanie podagrycznika w nadmiarze może prowadzić do niestrawności, wzdęć lub bólu brzucha. Zaburzenia nerkowe – nadmierne stosowanie może obciążać nerki, szczególnie u osób z istniejącymi problemami z układem moczowym. Interakcje z lekami – może wchodzić w interakcje z lekami moczopędnymi lub lekami na nadciśnienie, co może prowadzić do nadmiernej utraty elektrolitów. Zwiększone ryzyko krwawień – u osób przyjmujących leki przeciwzakrzepowe, podagrycznik może zwiększać ryzyko krwawień. Niebezpieczne przy stosowaniu w ciąży – nie jest zalecany w czasie ciąży, ponieważ może powodować skurcze macicy. Chociaż podagrycznik ma właściwości odkwaszające, odkażające i oczyszczające, to może także wywoływać u niektórych osób niepożądane skutki. Jakie ma podagrycznik skutki uboczne? Przede wszystkim spodziewać się można w takiej sytuacji wymiotów, nudności, wzdęć, biegunek, skurczy brzucha oraz zgagi. Dodatkowo pojawić się może świąd i wysypka. Podagrycznik - przeciwwskazania: nie powinny go stosować kobiety w ciąży, kobiety karmiące piersią oraz dzieci.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...