Skocz do zawartości


Dżulia

Na temat wiary...

Polecane posty

Żebrak
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Widzę że masz kłopoty poznawcze. Skreślony jako infamis wyrzutek któremu w imię mojego majestatu odbieram prawa obywatelskie które ty próbujesz przywołać pod hasłem kindersztuby. Jest taka kultowa scena w polskim kinie w której główny bohater wypowiada sentencję - jak się widzi taką sztukę to trudno zachować kulturę.  No wypisz wymaluj.

Przykro mi, ale muszę do jednego się przyznać, mam poważne problemy w kontaktach z kimś takim jak Ty. Aby to zakończyć, może napiszę tak: tradycyjnie to ja Ciebie zaczepiłem i próbowałem sprowokować, ale Ty tradycyjnie powaliłeś mnie w dwóch zdaniach. Idź ogłoś zwycięstwo po raz setny i czekaj na lajki. Pa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Żebrak napisał:

Przykro mi, ale muszę do jednego się przyznać, mam poważne problemy w kontaktach z kimś takim jak Ty. Aby to zakończyć, może napiszę tak: tradycyjnie to ja Ciebie zaczepiłem i próbowałem sprowokować, ale Ty tradycyjnie powaliłeś mnie w dwóch zdaniach. Idź ogłoś zwycięstwo po raz setny i czekaj na lajki. Pa?

Jedna prośba na koniec . Przycytuj mój cały post. 

Ps.

Chcesz chusteczkę do nosa?

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Jedna prośba na koniec . Przycytuj mój cały post.

Ty i prośba? Do wyrzutka z prośbą? I to w obliczu swojego majestatu? Nie przystoi Sparrow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Ty i prośba? Do wyrzutka z prośbą? I to w obliczu swojego majestatu? Nie przystoi Sparrow.

Nie nakręcaj się z tym majestatem..? napisałem bo wiedziałem że cię zaboli. ?

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Cytuję post, który jest aktualnie dostępny. Ty i Twoje przyjaciółki to Wasza sprawa nie moja. 

Widzę, że tradycyjnie potrzebujesz kobiecego wsparcia. W grupie siła co nie Sparrow?

3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Nie nakręcaj się z tym majestatem..? napisałem bo wiedziałem że cię zaboli. ?

Co ma mnie niby zaboleć? Nie rozumiem. Dobra Sparrow, mój czas minął. Miłego dnia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
19 minut temu, Żebrak napisał:

Cytuję post, który jest aktualnie dostępny. Ty i Twoje przyjaciółki to Wasza sprawa nie moja. 

Widzę, że tradycyjnie potrzebujesz kobiecego wsparcia. W grupie siła co nie Sparrow?

Co ma mnie niby zaboleć? Nie rozumiem. Dobra Sparrow, mój czas minął. Miłego dnia. 

No miłego.  Jak wrócisz to sobie przeczytasz. Wiesz nasze relacje ucierpiały od wzajemnych animozji ale też od krzywd sprawianych innym moim forumowym friends. Dlaczego mam nagle zapomnieć to nie w porządku. Nie czekam też na lajki i nie ma takiej między nami zmowy. A twoja ocena sytuacji tak naprawdę mnie nie interesuje. Trudno jednak przejść obojętnie obok prezentowanej przez ciebie nie prawdy. To tyle. Gdzie ty widzisz nagonkę na ciebie grupy? Gdzie ta grupa w której stoję. Jesteśmy sami endriu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 godzin temu, Dżulia napisał:

Dodam, że choroby psychiczne ateistów nie omijają

Zastanawiam się czy ateiści mają urojenia ta tle religijnym? ?

8 godzin temu, Pieprzna napisał:

do ignorowanych,

To przydatna funkcja naprawde w niektórych przypadkach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

No miłego.  Jak wrócisz to sobie przeczytasz. Wiesz nasze relacje ucierpiały od wzajemnych animozji ale też od krzywd sprawianych innym moim forumowym friends. Dlaczego mam nagle zapomnieć to nie w porządku. Nie czekam też na lajki i nie ma takiej między nami zmowy. A twoja ocena sytuacji tak naprawdę mnie nie interesuje. Trudno jednak przejść obojętnie obok prezentowanej przez ciebie nie prawdy. To tyle. Gdzie ty widzisz nagonkę na ciebie grupy? Gdzie ta grupa w której stoję. Jesteśmy sami endriu.

Sparrow, nie siedzę ani tutaj, ani na Reklamie od wczoraj by nie zauważyć Twoich jakże charakterystycznych działań. Gdzie Ty widzisz moje starania by naprawić nasze relacje? Nie ma czegoś takiego i nigdy nie będzie. Jeszcze raz zwrócę na to uwagę: to Ty zawsze pierwszy "zaczynasz". Nie mam problemów z prawidłowym ocenianiem sytuacji. Jedno dowaliłem, do czego przyznaję się, niepotrzebnie wyszedłem z Monologów i tutaj się wpisałem. To był mój błąd. Nie, nie mam fobii Widmo na temat kliki. Jest mi kompletnie obojętna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 godzin temu, Aco napisał:

Nie ufam lekarzom odkąd kilkukrotnie postawili złe diagnozy.

Czy są idealni ludzie w innej profesji? 

Popatrz na przykładowo budowlańców i jak ma się ich warsztat czasami. Dekarze piernicza robotę, elektrycy. Pani w spozywczaku wyda ci źle resztę. Można powiedzieć że ufać już nie ma komu. Oczywiście przewinienia lekarzy są wyższej wagi bo mogą kogoś zabić przypadkowo ale i takie rzeczy się zdarzają. Cóż zrobić? 

W świecie psychiatrii to już wogole diagnoza to tylko nazwa czasami. 

Latka jakaś tam i wysoce prawdopodobne że nieprawdziwa. Bo jakby psychiatra ma zbadać? Nie ma zbytnio narzędzi. Wszystko opiera na wiedzy i intuicji a pewne objawy są wspolne często dla różnych schorzeń. 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Jeszcze jest tak zwana wiedza poparta doświadczeniem, nie wiem czy nie jest najważniejsze. Dlatego lubię starszych ludzi, szczególnie kobiety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
10 godzin temu, Dżulia napisał:

Wybaczam.?

Dziękuję ?
Czułem, że mogę liczyć na Twoją wyrozumiałość ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
40 minut temu, Żebrak napisał:

. Gdzie Ty widzisz moje starania by naprawić nasze relacje? 

A jesteś? Masz problem czytania ze zrozumieniem czy starcze problemy ruchowo poznawcze? Wytłumacz skąd wzięło się u ciebie to zdanie i z jakich przesłanek wypłynęło bo za uja nie wiem. Czy ja gdzieś słowem wspomniałem o twoich staraniach?! 

*

*

To prawda że w każdej branży znajdą się słabe ogniwa. Budowlańcy, lekarze a nawet księgowe hehe ostatnio czytałem o takiej jednej ze szkoły która mylila się 20 lat na okrągłą sumkę która znajdowała się dziwnym trafem na jej koncie. A jeśli tak to i księża się mylą. 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
9 godzin temu, Dżulia napisał:

Twoja ocena, Twoja sprawa. Wg mojej nie projektuję.

Rzeczywiście nie ma reguł.

Nie wyrażam zgody by się pojawiały...nie zapraszam, a pojawiają się.

 

 

 

 

Dżulio próbuję pomóc, wiedza poparta doświadczeniem, nie wiara w tym przypadku odgrywa znaczącą rolę.

Śpij w całkowicie zaciemnionej sypialni, szyszynka w takich warunkach najlepiej się regeneruje.

Dobra strona ciemności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

Co do budowlańców mam uwagę by nie porównywać na szali wykształconego lekarza a robotnika który często z przypadku  znajduje się w zawodzie, za chlebem i pierniczy robotę.  Jak już to do równie wykształconych inżynierów czy architektów.

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
25 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

A jesteś? Masz problem czytania ze zrozumieniem czy starcze problemy ruchowo poznawcze? Wytłumacz skąd wzięło się u ciebie to zdanie i z jakich przesłanek wypłynęło bo za uja nie wiem. Czy ja gdzieś słowem wspomniałem o twoich staraniach?! 

 

Sparrow, Sparrow! Widzę, że tradycji staje się zadość. Zaczynasz uderzać w hejterskie klimaty mojego rzekomego wieku. Inspirujesz się działaniami Madzi bez rozumu, przepraszam bez loginu, czy tak sam od siebie piszesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
9 godzin temu, Żebrak napisał:

Każdy w coś wierzy, albo w Boga, albo wierzy, że nie wierzy. 

Z tym nie mogę się zgodzić. To często powielane twierdzenie, ale fałszywe.

Wymyślone po to, żeby "biednym" ateistom przypisać koniecznie jakąś wiarę, podczas gdy oni zwyczajnie nie wierzą w Boga.

 Bo albo ktoś wierzy, albo nie wierzy.

Przeciwieństwem wiary w coś jest niewiara w to coś.

A nie, że ktoś "wierzy, że nie wierzy" albo - co jeszcze częściej spotykam - "wierzy, że Boga nie ma".

 

Reszta Twojej wypowiedzi wydaje mi się jak najbardziej słuszna.  

 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, aliada napisał:

Z tym nie mogę się zgodzić. To często powielane twierdzenie, ale fałszywe.

Wymyślone po to, żeby "biednym" ateistom przypisać koniecznie jakąś wiarę, podczas gdy oni zwyczajnie nie wierzą w Boga.

 Bo albo ktoś wierzy, albo nie wierzy.

Przeciwieństwem wiary w coś jest niewiara w to coś.

A nie, że ktoś "wierzy, że nie wierzy" albo - co jeszcze częściej spotykam - "wierzy, że Boga nie ma".

 

Reszta Twojej wypowiedzi wydaje mi się jak najbardziej słuszna.  

 

Zawsze byłem słaby z chemii i polaka. Rozbiory na czynniki pierwsze rozwalały mnie. Dogłębne analizy zniechęcały, szczególnie w konfrontacji z zbyt ograniczonymi moimi możliwościami intelektualnymi, stąd medialne zdanie. Podoba mi się Twoja interpretacja.

 

@aliada a co Ciebie tak rozbawiło??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
27 minut temu, Żebrak napisał:

Sparrow, Sparrow! Widzę, że tradycji staje się zadość. Zaczynasz uderzać w hejterskie klimaty mojego rzekomego wieku. Inspirujesz się działaniami Madzi bez rozumu, przepraszam bez loginu, czy tak sam od siebie piszesz?

Nie odpowiedziałeś na pytanie. Czy mogę wobec tego ogłosić że cię spakowałem i zaorałem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Nie odpowiedziałeś na pytanie. Czy mogę wobec tego ogłosić że cię spakowałem i zaorałem?

Oczywiście Sparrow! Nie widzę innego wyjścia! Jesteś Wielki! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
17 minut temu, Żebrak napisał:

Zawsze byłem słaby z chemii i polaka. Rozbiory na czynniki pierwsze rozwalały mnie. 

Ta Twoja skromność. :)

A to nie matma te rozbiory?... A może historia?  Nie pamiętam. ;]

 

Tyle z mojej strony w tym wątku, dla mnie ogólnie okropnym; nie lubię nawalanek na temat wiary.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, aliada napisał:

Twoja skromność. :)

A to nie matma te rozbiory?... A może historia?  Nie pamiętam. ;]

 

Tyle z mojej strony w tym wątku, dla mnie ogólnie okropnym; nie lubię nawalanek na temat wiary.

Na lekcje matmy i historii nie chodziłem. Profesorowie z uśmiechem na twarzy zwalniali mnie z tego obowiązku.

 

Nawalanki? Fajne są. Nawet Sztaudynger był dobrym pretekstem do skonfliktowania się.

 

Masz rację, wystarczy.

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
10 minut temu, Żebrak napisał:

Oczywiście Sparrow! Nie widzę innego wyjścia! Jesteś Wielki!

Co za wycofanie. Sprawisz, że będę miał jeszcze wyrzuty sumienia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Co za wycofanie. Sprawisz, że będę miał jeszcze wyrzuty sumienia. 

A Ty dalej swoje? Odpuść chłopie. Robi się delikatnie mówiąc, mało przyjemnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
32 minuty temu, Żebrak napisał:

A Ty dalej swoje? Odpuść chłopie. Robi się delikatnie mówiąc, mało przyjemnie.

Do następnego razu bo też gównoburzą zakłócamy temat. Co do przyjemności cała przyjemność po mojej stronie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
9 godzin temu, hogan napisał:

Wymazywać? Nie napisałam, że taka siostra nie żyła czy nie istniała ale że niczego nadzwyczajnego nie dokonała.

Robiła to, za co jej płacono. To przenośnia ale w ten deseń. Czyli na przykład, mówiła czy robiła to, czego od niej

oczekiwał kościół na potrzeby kościoła oczywiście

Co za pierdoły. Dla ateistów kult Miłosierdzia Bożego, obrazu Jezusa Miłosiernego, Koronka to rzeczywiście nic nadzwyczajnego ale dla katolików coś wielkiego i wspaniałego.

Nie robiła czego od niej oczekiwano tylko więcej przez co doświadczyła wielu zniewag i niezrozumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 625
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...