Skocz do zawartości


Dżulia

Na temat wiary...

Polecane posty

Chi
13 minut temu, Aco napisał:

W tym co napisałaś powyżej (całość)

Powyżej przyznałam Ci rację  w sumie, więc jeśli się ze mną nie zgadzasz, to nic nie rozumiem.  :(

Może to przez to, że mnie głowa boli jak jasna ... :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Aco
4 minuty temu, Chi napisał:

Powyżej przyznałam Ci rację  w sumie, więc jeśli się ze mną nie zgadzasz, to nic nie rozumiem.  :(

Może to przez to, że mnie głowa boli jak jasna ... :D

 

Wyraźnie zaznaczyłem Twój komentarz ? Na głowę weź tabletkę. Niektórzy twierdzą, że trzeba przytulić się do brzozy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
13 minut temu, Aco napisał:

Wyraźnie zaznaczyłem Twój komentarz ? Na głowę weź tabletkę. Niektórzy twierdzą, że trzeba przytulić się do brzozy?

 

Kurde dobra, chciałam zażartować, ale chyba nie doczytałeś.

Już tłumaczę. Napisałeś, że "w tym przypadku, myślimy podobnie"

więc ja Cię przewrotnie zapytałam,: "w którym przypadku myślimy niepodobnie ?" ;)

 

Tabletek staram się nie brać. Wyjdę to rozchodzę, a brzoza jest dobra na wszystko, tyle, że jest zasada, zanim się przytulisz do drzewa, trzeba go zapytać czy się na to zgadza i tym razem to nie jest żart. ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
29 minut temu, Chi napisał:

 

Kurde dobra, chciałam zażartować, ale chyba nie doczytałeś.

Już tłumaczę. Napisałeś, że "w tym przypadku, myślimy podobnie"

więc ja Cię przewrotnie zapytałam,: "w którym przypadku myślimy niepodobnie ?" ;)

 

Tabletek staram się nie brać. Wyjdę to rozchodzę, a brzoza jest dobra na wszystko, tyle, że jest zasada, zanim się przytulisz do drzewa, trzeba go zapytać czy się na to zgadza i tym razem to nie jest żart. ?

 

Ok. Ja też jestem trochę zakręcony dzisiaj. Za chwilę czeka mnie trochę km do pokonania. Taki weekendowy wypad do rodziny. Wcześniej jakieś pakowanie, zakupy, więc brak trochę skupienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
19 godzin temu, Dżulia napisał:

Taka zdolna to ja nie jestem, by emitować, a energii się nie boję, bo nie przywołuję.

Jeśli przychodzi energia czysta jest świetlista tak jak księżyc, to jest tak jak piszesz...nawet tej dziwności się nie odczuwa.

Jednakże są energie przybierające postać za życia, a także ciemne...te unieruchamiają człowieka, są jeszcze ogniste, i niebieskawo-przezroczyste.

Nie jest regułą, że przekaz jest informujący.

 

 

Więc projektujesz, w tej dziedzinie nie ma reguł które znane są człowiekowi. Często boimy się tego, czego nie rozumiemy, co nie zostało zdefiniowane, co nas zaskoczyło nieoczywistością. 

Gęstość ciemnego, hmm wiąże się tu ze strachem. Nie musi ciążyć jeśli tego nie chcesz.

Nie jest sztuką przetrwać burzę, sztuką jest nie bać się gdy ona trwa.

 

Nic nie jest w stanie Ciebie unieruchomić jeśli nie wyrazisz na to zgody.

 

Zrozum te słowa, potrafisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 godzin temu, Dżulia napisał:

To prawda, ale w dyskusji można się podeprzeć wiedzą specjalisty...jednakże nie wydawać diagnozy...za specjalistę.

Można, nie ma zakazu. Wiesz mnie tylko chodzi o to, że nie zgadzam się z twierdzeniem, że wierzące osoby są chore psychiczne.

8 godzin temu, Gość w kość napisał:

moment kontroli nad sobą został przekroczony,

 

Czepiasz się :P

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
7 godzin temu, Dżulia napisał:

Tak ogólnie powiem, że na zdrowy rozum musi istnieć Bóg/Energia, który stworzył i kieruje prawami by istnienie trwało.

W nauce jest pewna zasada: jeśli coś da się w sposób niezaprzeczalny udowodnić to nazywa się  PRAWO: np. prawo Archimedesa, a jeśli czegoś się nie da udowodnić a tylko są przesłanki za ewentualnym istnieniem danej teorii, to jest to TEORIA.
A istnienie Boga można udowodnić poprzez formę dowodu logicznego sprowadzając do sprzeczności udowadniając jako prawdziwą.

Weźmiemy udowodnienie tezy "Bóg nie istnieje".

Coś, co nie istnieje, nie może posiadać żadnych cech, więc nie mamy tak naprawdę nic do analizy. Więc udowodnienie tezy "Bóg nie istnieje" jest z logicznego punktu widzenia niemożliwe, a więc stoi w sprzeczności z tezą Bóg istnieje, a ta jest prawdziwa. 
 

Wybacz Dżulio, ale to jest wyjątkowe szarlataństwo. W ten sposób jeśli zechcesz udowadniać nieistnienie krasnoludków to też Ci wyjdzie, że coś co nie istnieje nie ma żadnych cech, więc nie mamy tu nic do analizy, więc udowodnienie nieistnienia krasnoludków jest niemożliwe, a więc "stoi w sprzeczności z tezą, że krasnoludki istnieją". Tu dodam uwagę, że niemożliwość udowodnienia nieistnienia czegoś nie oznacza dowodu na istnienie. Sam sposób przeprowadzonego przez Ciebie wywodu jest manipulacją, bowiem próbie dowodu poddawany jest Bóg (krasnoludki) który (którzy) ma(ją) przypisywane pewne cechy. Nie udowadnia się nieistnienia samego w sobie. Można też odwrócić ten logiczny dowód przekonując do Latającego Potwora Spaghetti. Rozpatrujemy ewentualność rozciągliwości boskiego makaronu. Rozciągliwość jest cechą. Jeśli coś ma cechy to istnieje. Coś może istnieć niezależnie od tego, czy jest widziane. Zatem jest możliwe że Potwór spaghetti istnieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
8 godzin temu, Pieprzna napisał:

A skąd wiesz na czym opieram?

Ci co go w Biblii opisali też nie widzieli?

Wnioskuję z Twoich wypowiedzi.

Ci co go opisali, nie wiemy czy pisali prawdę czy bajki.

8 godzin temu, Aco napisał:

Nie ma wyjaśnienia. Jeżeli dwie osoby doświadczają tego samego w jednym momencie. Nie jestem gorliwym katolikiem, raczej niepraktykującym. Z dystansem podchodzę do wielu spraw typu objawienia itd. Ale nie neguję tego. Jeżeli chodzi o zmarłych to miałem kilka sytuacji w życiu niewytłumaczalnych. Zanim dowiedziałem się, że ktoś zmarł. Stąd nie neguję tego, że ktoś może doświadczyć takich zjawisk.

Oczywiście, że może doświadczyć ale wtedy odsyłam do linka co podałam wcześniej. Tam jednak psychiatrzy mają wyjaśnienie a które także uważam za słuszne. Mało tego! Napiszę nawet, że osoby, które twierdzą, że coś takiego widziały, są najbardziej szczerymi ludźmi, piszę to zupełnie poważnie.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Wybacz Dżulio, ale to jest wyjątkowe szarlataństwo. W ten sposób jeśli zechcesz udowadniać nieistnienie krasnoludków to też Ci wyjdzie, że coś co nie istnieje nie ma żadnych cech, więc nie mamy tu nic do analizy, więc udowodnienie nieistnienia krasnoludków jest niemożliwe, a więc "stoi w sprzeczności z tezą, że krasnoludki istnieją". Tu dodam uwagę, że niemożliwość udowodnienia nieistnienia czegoś nie oznacza dowodu na istnienie. Sam sposób przeprowadzonego przez Ciebie wywodu jest manipulacją, bowiem próbie dowodu poddawany jest Bóg (krasnoludki) który (którzy) ma(ją) przypisywane pewne cechy. Nie udowadnia się nieistnienia samego w sobie. Można też odwrócić ten logiczny dowód przekonując do Latającego Potwora Spaghetti. Rozpatrujemy ewentualność rozciągliwości boskiego makaronu. Rozciągliwość jest cechą. Jeśli coś ma cechy to istnieje. Coś może istnieć niezależnie od tego, czy jest widziane. Zatem jest możliwe że Potwór spaghetti istnieje.

Wybaczam.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
14 minut temu, hogan napisał:

Wnioskuję z Twoich wypowiedzi.

Ci co go opisali, nie wiemy czy pisali prawdę czy bajki.

Wnioskujesz ze swojej wypaczonej interpretacji Biblii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Ze(ś)firek napisał:

Więc projektujesz,

Twoja ocena, Twoja sprawa. Wg mojej nie projektuję.

Przed chwilą, Ze(ś)firek napisał:

w tej dziedzinie nie ma reguł które znane są człowiekowi.

Rzeczywiście nie ma reguł.

Przed chwilą, Ze(ś)firek napisał:

Gęstość ciemnego, hmm wiąże się tu ze strachem. Nie musi ciążyć jeśli tego nie chcesz.

Nic nie jest w stanie Ciebie unieruchomić jeśli nie wyrazisz na to zgody.

 

Zrozum te słowa, potrafisz.

Nie wyrażam zgody by się pojawiały...nie zapraszam, a pojawiają się.

 

 

 

Przed chwilą, Ze(ś)firek napisał:

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Wnioskujesz ze swojej wypaczonej interpretacji Biblii.

Daj chociaż jeden przykład, że to co napisałam w tym temacie, było gdziekolwiek wypaczeniem biblii.

Nie podasz, tak jak nie podałaś wyjaśnienia do zadufanych idiotów.

A wcześniej pisałaś coś, że obrażam wierzących, tylko że nikogo nie obrażałam. Pisałam ogólnie a nie personalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Arkina napisał:

Można, nie ma zakazu. Wiesz mnie tylko chodzi o to, że nie zgadzam się z twierdzeniem, że wierzące osoby są chore psychiczne.

Rozumiem, też  nie zgadzam się i jest mi przykro, tym bardziej jeśli generalizuje się wszystkich wierzących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, hogan napisał:

Daj chociaż jeden przykład, że to co napisałam w tym temacie, było gdziekolwiek wypaczeniem biblii.

Nie podasz, tak jak nie podałaś wyjaśnienia do zadufanych idiotów.

A wcześniej pisałaś coś, że obrażam wierzących, tylko że nikogo nie obrażałam. Pisałam ogólnie a nie personalnie.

Podstawowa sprawa - Biblia mówi o istnieniu Boga a Ty mówisz, że go nie ma ?

Wyjaśnienie podałam a że dla ciebie jest niewystarczające to już nie mój problem.

 

Ten ogół składa się też z osób które czytają ten temat i czują się persnalnie dotknięte twierdzeniem, że mają urojenia. Niektórych poglądów lepiej nie wyrażać na głos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, hogan napisał:

Nic na to nie poradzę, że mam inne poglądy niż Twoje.

Twoje wypowiedzi sprowadzają się jedynie do obrażania moich uczuć i pokazania jaka jestem głupia bo nie wierzę.

Nie tędy droga w dyskusji.

Nie kombinuj więc więcej i nie pisz bzdur, jak czegoś nie wiesz, to zweryfikuj ale nie z księżmi lecz z ogólną wiedzą.

Nie ma takich stwierdzeń w moich wypowiedziach jak napisałaś.

Prowokacja nie dla mnie.  

Podziękowałam , więc nie wysilaj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Chciałam zauważyć że ewangeliści nie znali Jezusa i ewangelie zostały napisane 40-60 lat po jego śmierci.

Istnieją również inne ewangelie które zostały uznane za apokryfy. Dobór tych ewangelii które tworzą Nowy Testament, nastąpił dopiero w V wieku przez ówczesnego papieża. Wybrano 4 najbardziej zbieżne ewangelie, a resztę odrzucono. 

To tak jakbym ja pisała o kimś, kto umarł 40 lat temu i kogo nie znałam. Taka jest ich rzetelność.

 

Dodam, że nowy testament kłóci się ze starym testamentem. Przedstawia całkowicie inny obraz Boga.

Myślę, że ludzie opierający swoją wiarę i religie na Biblii, traktujący ją jako fundament, powinni chyba to wiedzieć i być świadomi czym jest biblia i znać jej treść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Drodzy dyskutanci od wieków pewnie dyskutują ludzie na temat istnienia bądź nieistnienia Boga. 

Zaręczam Wam, że nie znajdziecie odpowiedzi ?

Bo czym jest wiara? 

Ano niczym więcej jak wierzeniem w istnienie Boga. Wiara to uznanie za prawdę czegos, czego samemu nie można sprawdzić. 

 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Dziwi mnie zawsze postawa ateistów, którzy twierdzą niewiarę w Boga, a stale zabierają głos w dyskusjach.

Skoro wg tejże grupy nie ma Boga, to poco rozmawiać o czymś czego nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Podstawowa sprawa - Biblia mówi o istnieniu Boga a Ty mówisz, że go nie ma ?

Wyjaśnienie podałam a że dla ciebie jest niewystarczające to już nie mój problem.

 

Ten ogół składa się też z osób które czytają ten temat i czują się persnalnie dotknięte twierdzeniem, że mają urojenia. Niektórych poglądów lepiej nie wyrażać na głos.

Oj Pieprzna. Ciężka jesteś do dyskusji.

 

Ty wierzysz w biblie jako w przekaz od boga, prawda?

Ja wierzę w biblię jako źródło wiedzy.

 

Co byś powiedziała(załóżmy, że tak jest, to tylko przykład), jakbym napisała, że jestem psychiatrą i to powiedzmy... sądowym.

I ten psychiatra powiedziałby Ci(lub komuś), że to co widzi(duchy i inne stworzenia), jest osobą psychicznie chorą, ma schizofrenię i jako lekarz sadowy, zalecam leczenie psychiatryczne. Podważyłabyś taka opinię? Sądową?

 

Z góry zaznaczam, że nie jestem psychiatrą, to był przykład i chodzi o to, że zgadzam się z opinią lekarzy, że są to urojenia.

Nigdy i nigdzie nie napisałam, że ktoś z forum ma urojenia ale napiszę skrycie, że takie osoby, chyba same się ujawniły ?

6 minut temu, Dżulia napisał:

Nie ma takich stwierdzeń w moich wypowiedziach jak napisałaś.

Prowokacja nie dla mnie.  

Podziękowałam , więc nie wysilaj się.

Cofnij się i przeczytaj co pisałaś o głupocie cytując moje posty.

3 minuty temu, Dżulia napisał:

Dziwi mnie zawsze postawa ateistów, którzy twierdzą niewiarę w Boga, a stale zabierają głos w dyskusjach.

Skoro wg tejże grupy nie ma Boga, to poco rozmawiać o czymś czego nie ma.

Niech więc Cię wszystko dziwi, bo każdy dyskutuje o tym, o czym chce. Gdyby nie osoby niewierzące, z kim byś dyskutowała?

 

Z wierzącym nie dałabyś rady, bo jeden by napisał: Widziałem dziś boga.

Ty byś odpowiedziała: Fajnie.

I koniec dyskusji. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, hogan napisał:

Ty wierzysz w biblie jako w przekaz od boga, prawda?

Ja wierzę w biblię jako źródło wiedzy.

Wiedzy o czym? Na co ci księga o urojeniach?

 

7 minut temu, hogan napisał:

Co byś powiedziała(załóżmy, że tak jest, to tylko przykład), jakbym napisała, że jestem psychiatrą i to powiedzmy... sądowym.

I ten psychiatra powiedziałby Ci(lub komuś), że to co widzi(duchy i inne stworzenia), jest osobą psychicznie chorą, ma schizofrenię i jako lekarz sadowy, zalecam leczenie psychiatryczne. Podważyłabyś taka opinię? Sądową?

Po pierwsze wśród osób wierzących mogą znajdować się psychicznie chore z dziwnymi wizjami, czemu nie. Ale rozciąganie tego na wszystkich wierzących to gruba przesada. Po drugie lekarz sądowy nie jest istotą nieomylną.

 

10 minut temu, hogan napisał:

Z góry zaznaczam, że nie jestem psychiatrą, to był przykład i chodzi o to, że zgadzam się z opinią lekarzy, że są to urojenia.

Siostrę Faustynę też prowadzano po lekarzach i uznano ją za osobę zdrową na umyśle. Konowały co?

 

11 minut temu, hogan napisał:

Nigdy i nigdzie nie napisałam, że ktoś z forum ma urojenia ale napiszę skrycie, że takie osoby, chyba same się ujawniły ?

To lepiej dodaj je do ignorowanych, bo jeszcze się zarazisz jakąś psychozą od czytania ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Chciałam zauważyć że ewangeliści nie znali Jezusa i ewangelie zostały napisane 40-60 lat po jego śmierci.

 

Przed chwilą, Maybe napisał:

Chciałam zauważyć że ewangeliści nie znali Jezusa i ewangelie zostały napisane 40-60 lat po jego śmierci.

 

 Dodam, że nowy testament kłóci się ze starym testamentem. Przedstawia całkowicie inny obraz Boga

Dwaj rzeczywiście nie znali Jezusa, ale Mateusz i Jan to uczniowie i apostołowie Jezusa, a więc znali i pobierali od niego nauki, potem ją przekazywali .

Tak Ewangelii było wiele...Konstantyn kazał pozostałe spalić.

W ST jest zapowiedź Jezusa, dlatego w NT Jezus naucza wg woli Boga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
10 minut temu, Pieprzna napisał:

Wiedzy o czym? Na co ci księga o urojeniach?

 

Po pierwsze wśród osób wierzących mogą znajdować się psychicznie chore z dziwnymi wizjami, czemu nie. Ale rozciąganie tego na wszystkich wierzących to gruba przesada. Po drugie lekarz sądowy nie jest istotą nieomylną.

 

Siostrę Faustynę też prowadzano po lekarzach i uznano ją za osobę zdrową na umyśle. Konowały co?

 

To lepiej dodaj je do ignorowanych, bo jeszcze się zarazisz jakąś psychozą od czytania ?

Każda osoba, która zajmuje się nauką, weryfikuje także biblię(no może nie każda ale wielu jest takich) jako źródło wiedzy.

Sprawdza co jest w niej prawdziwe a co zakłamane, porównuje z innymi źródłami, itd.

Należę do takich ludzi i pod tym względem, biblia zawsze mnie fascynowała, bo musiał być to geniusz, który biblię

napisał. Jak wiemy, dużo jest w niej niespójności ale jako całość, jest fenomenem od zawsze intrygujących.

 

Po pierwsze, od początku podkreślam, że pisze ogólnie a nie personalnie. Nie mogę odpowiadać za wszystkich, co mają urojenia.

Owszem, taki lekarz może także popełniać błędy, ma prawo się mylić, jednakże gdyby wydał swoją opinię, sąd na pewno

wydałby wyrok na podstawie opinii lekarza.

 

Przerabiałam temat rzekomej siostry Faustyny, nic ciekawego jak dla mnie.

 

Nie obawiam się ludzi chorych. :)

 

4 minuty temu, Dżulia napisał:

 

Dwaj rzeczywiście nie znali Jezusa, ale Mateusz i Jan to uczniowie i apostołowie Jezusa, a więc znali i pobierali od niego nauki, potem ją przekazywali .

Tak Ewangelii było wiele...Konstantyn kazał pozostałe spalić.

W ST jest zapowiedź Jezusa, dlatego w NT Jezus naucza wg woli Boga.

Pragnę zauważyć, że w biblii nieznany autor opisuje dzieje Jezusa i ewangelistów, jednakże nie ma na to dowodów, że którykolwiek z nich istniał naprawdę. Mamy na poparcie jedynie biblię a nie znamy autora.

I nie wiemy czy pisał prawdę, czy coś jak Mickiewicz "Pana Tadeusza'.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Po pierwsze wśród osób wierzących mogą znajdować się psychicznie chore z dziwnymi wizjami, czemu nie. Ale rozciąganie tego na wszystkich wierzących to gruba przesada.

Dodam, że choroby psychiczne ateistów nie omijają.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

.......................................... Do usunięcia.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Jak przystało na grabarza tematów, zaraz go pogrzebię. Stare powiedzenie mówi, że tylko dwie rzeczy są pewne: śmierć i podatki. Każdy w coś wierzy, albo w Boga, albo wierzy, że nie wierzy. Szkoda czasu. Każdy ma rację. Mam tylko jedną uwagę dla wierzących w Boga. Przez pięć minut dziennie postępujcie według jego przykazań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 740
    • Postów
      264 426
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Oesu wszędzie są w każdym markecie przy workach na śmieci, albo przy woreczkach do kanapek.
    • Vitalinka
      letni gorący wieczór   🙂
    • Vitalinka
      To, że miałam spokojny dzień, bezpieczny🙂
    • Vitalinka
      To prawda, czarnoksiężnik z krainy Oz jest książką filozoficzną, a nawet i psychologiczną. Kiedyś omawialiśmy ją sobie z Boo🤗
    • Vitalinka
      TAK! Kocham to!🙂
    • Vitalinka
      Tu już jest ciemniej, co akurat w przypadku martwej natury wcale mi nie przeszkadza, tylko jak dla mnie lampa się rozjeżdża, ale cienie właśnie tu super są🙂
    • Vitalinka
      Ta twarz mi się podoba. Jest jaśniejsza i co z tym idzie nie straszna🙂
    • Astafakasta
      Trudno wchodzić w polemikę z kimś, kto permanentnie ma rację. 
    • Nomada
      I tak, widzę tę osobę zamkniętą w pustej szklance. Oczywiście to tylko moje subiektywne spojrzenie  ;  )
    • Nomada
      Słońce    Wyobraź sobie, jak słońce świeci na Twoją twarz, zalewając Cię ciepłem i życiem. Czujesz się dobrze? Słońce budzi zmysły i tchnie życie w naszego ducha. Wiosenne słońce po długiej zimie jest czymś upragnionym i wyczekanym, zwłaszcza tutaj w Polsce, gdzie średnie nasłonecznienie wynosi 1600 godzin rocznie, czyli tylko 66 dni słonecznych w roku. Jak widać Polsce daleko, pod względem liczby słonecznych dni do krajów śródziemnomorskich, więc z każdych bezcennych promieni warto skorzystać, gdyż z naukowego punktu widzenia światło słoneczne ma wiele zalet dla organizmu. Oto siedem świetnych powodów, dlaczego warto wyjść na zewnątrz i wygrzać się na słońcu: Poprawia sen Twoje ciało wytwarza hormon zwany melatoniną, który ma kluczowe znaczenie dla snu. Ponieważ organizm zaczyna go wytwarzać, gdy jest ciemno, zwykle zaczynasz odczuwać senność dwie godziny po zachodzie słońca. To dlatego nie czujesz się wiosną tak szybko zmęczony. Badania wskazują, że aktywność w godzinach naturalnego światła słonecznego pomoże Ci lepiej spać. Promienie słońca regulują rytm dobowy, informując organizm kiedy należy zwiększyć i zmniejszyć poziom melatoniny. Tak więc im więcej ekspozycji na światło dzienne możesz uzyskać, tym lepiej Twoje ciało będzie produkować melatoninę, gdy nadejdzie czas, aby iść spać. Zmniejsza stres Melatonina przynosi kolejne dobrodziejstwo − obniża również reaktywność na stres, a przebywanie na zewnątrz pomaga Twojemu organizmowi w naturalnej jej regulacji. Dodatkowo przebywając na zewnątrz często robisz coś aktywnego (spacer, zabawa, dodatkowe ćwiczenia itp.), wtedy też zaczyna krążyć w ciele serotonina – czyli hormon szczęścia, który również pomaga poprawić Twój dobrostan. Utrzymuje mocne kości Jednym z najlepszych (i najłatwiejszych) sposobów na uzyskanie witaminy D jest przebywanie na zewnątrz. Twoje ciało wytwarza witaminę D, gdy jest wystawione na działanie promieni słonecznych – około 15 minut na słońcu dziennie jest wystarczające, jeśli masz jasną karnację. A ponieważ witamina D pomaga organizmowi wiązać wapń i zapobiega łamliwości, budowie cienkich lub zniekształconych kości, kąpiel na słońcu może być właśnie tym, co zaleci Ci lekarz. Wzmacnia układ odpornościowy Witamina D ma również kluczowe znaczenie dla Twojego układu odpornościowego, a przy stałej ekspozycji na światło słoneczne możesz go wzmocnić. Zdrowy układ odpornościowy może pomóc zmniejszyć ryzyko chorób, infekcji, niektórych nowotworów, a nawet śmiertelności po operacji. Promieniowanie UV przenikające w promieniach słońca mogą pomóc w stanach zapalnych skóry, takich jak łuszczyca, egzema i trądzik. Światło słoneczne jest również związane z poprawą stanu zdrowia w przypadku chorób autoimmunologicznych, takich jak zapalenie stawów i nieswoiste zapalenie jelit. Zwalcza depresję Istnieje naukowy powód, dla którego przebywanie na słońcu poprawia nastrój. Promieniowanie słoneczne zwiększa poziom serotoniny w organizmie, która jest substancją chemiczną co poprawia nastrój i pomaga zachować spokój i koncentrację. Zwiększona ekspozycja na światło naturalne może pomóc Ci złagodzić objawy sezonowej choroby afektywnej – zmiany nastroju, która zwykle występuje w miesiącach jesienno-zimowych, kiedy światło dzienne jest krótsze. Pomaga utrzymać wagę Przebywanie na zewnątrz przez 30 minut między 8 rano a południem wiąże się z utratą wagi. Badanie zespołu z Northwestern University wskazało, że osoby wystawione na działanie promieni słonecznych w porze porannej są szczuplejsze. Wyniki eksperymentu wskazywały na to, że jeśli ktoś nie otrzymał wystarczającej dawki światła w odpowiedniej porze dnia, mogło to zaburzyć jego wewnętrzny zegar, co jak wiadomo zmienia metabolizm i może prowadzić do wzrostu wagi. Może dać dłuższe życie Naukowcy uważają, że dzięki wystarczającej ilości światła słonecznego, a tym samym odpowiedniemu poziomowi witaminy D, można żyć dłużej. Badanie 30 000 kobiet w Szwecji w ciągu 20 lat wykazało, że te które spędzały więcej czasu na słońcu, żyły nawet o dwa lata dłużej niż te, które miały uboższy dostęp do słońca. „Wskaźnik śmiertelności wśród osób unikających ekspozycji na słońce był około dwa razy wyższy w porównaniu z grupą o najwyższej ekspozycji na słońce” – podsumowali naukowcy z uniwersytetu Karolinksa i Lund w artykule opublikowanym w Journal of Internal Medicine. Oczywiście „trochę słońca” może dla każdego oznaczać co innego, a zbyt długa ekspozycja może być szkodliwa dla Twojej skóry. W zależności od odcienia skóry naukowcy szacują, że organizm może wytworzyć witaminę D w ciągu około 5 do 30 minut na słońcu. Optymalny czas to 15 minut wystawienia się na słońce w godzinach 10–15, przy odsłonięciu 18 proc. ciała (krótka koszulka i spodenki), bez filtrów UV oraz zachmurzenia lub smogu.
    • Nomada
      A ja lubię pomagać, rycerza z papieru mogę zrobić ;   )
    • Nomada
      Jakie klimaty są Twoje?
    • Nomada
      a tworzy się ;  )    ;  )
    • Astafakasta
    • Astafakasta
    • Vitalinka
      O to tak samo jak mi!🙂 Ja wolę mieszkać w mieście, wieś kocham, ale jest tam zdecydowanie ciężej.
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Też tak mam, ze coś się śni potem się obudzę i jak zasnę to mi się kontynuuje🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Lepiej nie uczesać myśli Może ktoś tam mi się przyśni🙂
    • Vitalinka
      Lepiej myśli mieć kosmate  Niż z faceta zrobić tate🙃
    • Vitalinka
      a ja nie wiem po co mi tu bazgrasz jak nie masz żadnego przepisu! Sio! Proszę moderację o usunięcie mojego tego posta i powyższego posta Pana Nieoczytanego. Do wiadomości Pana N.: aktualnie nie mam weny do pisania przepisów, ale to nie znaczy, ze nie napiszę kiedyś tam kilku. A ta strona jest super!
    • Nafto Chłopiec
      Miał być lekki trening żeby się nie zajechać, a i tak wykończyło mnie te 17 km 🥵
    • Gość w kość
      i dobrze, rycerza na białym koniu zostawmy na czarną godzinę🤨
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...