Skocz do zawartości


Dżulia

Na temat wiary...

Polecane posty

Ze(ś)firek
8 godzin temu, Dżulia napisał:

 

 

@Ze(ś)firek

Dzięki za podpowiedzi/informacje. Wszystko zrozumiałam, więc Tobie powiem tak: Energia z którą miałaś do czynienia "Słońce" moje była koloru niejednostajnego ognistego...taka rozmazana farba żółta i czerwona ze złożonymi rękoma. Nie wiem czy gest był dziękczynny czy proszący, bo nic nie mówiła, ale Ty będziesz wiedzieć.

Nie ma reguły...energie pojawiają się w dzień lub wieczorem.

 

 


 

Nie wyznaję żadnej filozofii, one zamykają umysł. Ale opowiem Ci co zaszło.

 

Z moją mamą rozumiałyśmy się bez słów. Gdy odeszła bardzo cierpiałam.  

Przed pogrzebem wraz z córką przygotowywałyśmy obiad dla rodziny która przyszła ją pożegnać. Byłyśmy już bardzo zmęczone gdy nagle włączył się pusty czajnik. Córka spojrzała na mnie ja na nią. Nie skomentowałyśmy tego. Wyłączyłam czajnik i dalej w milczeniu robiłyśmy swoje. Po chwili czajnik ponownie sam się włączył. To skłoniło mnie do zastanowienia.

 

Zrozumiałam co chciała mi powiedzieć. Nalałam do czajnika wodę, gdy się zagotowała, zrobiłam kawę i wyszłyśmy do ogrodu by w spokoju ją wypić.

 

Taka była moja mama. Gdy byłam zmęczona, zmartwiona, zabiegana, mawiała ''wrzuć na luz, zrób sobie kawę i odpocznij, jest ok.''

 

A czajnik nigdy wcześnie i nigdy później sam się nie włączył.

Jestem osobą niewierzącą, ostrożnie i z dużym dystansem podchodzę do tychże filozofii, jednak to co zaszło skłoniło mnie do bliższego zapoznania się z tematem ''wolnej energii''.

 

Niczego nie chcę sugerować, niczego nie zamierzam udowadniać. Podeszłyśmy z córką do tematu obiektywnie, nie robiąc sensacji. I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
1 godzinę temu, Ze(ś)firek napisał:

Nie wyznaję żadnej filozofii, one zamykają umysł. Ale opowiem Ci co zaszło.

 

Z moją mamą rozumiałyśmy się bez słów. Gdy odeszła bardzo cierpiałam.  

Przed pogrzebem wraz z córką przygotowywałyśmy obiad dla rodziny która przyszła ją pożegnać. Byłyśmy już bardzo zmęczone gdy nagle włączył się pusty czajnik. Córka spojrzała na mnie ja na nią. Nie skomentowałyśmy tego. Wyłączyłam czajnik i dalej w milczeniu robiłyśmy swoje. Po chwili czajnik ponownie sam się włączył. To skłoniło mnie do zastanowienia.

 

Zrozumiałam co chciała mi powiedzieć. Nalałam do czajnika wodę, gdy się zagotowała, zrobiłam kawę i wyszłyśmy do ogrodu by w spokoju ją wypić.

 

Taka była moja mama. Gdy byłam zmęczona, zmartwiona, zabiegana, mawiała ''wrzuć na luz, zrób sobie kawę i odpocznij, jest ok.''

 

A czajnik nigdy wcześnie i nigdy później sam się nie włączył.

Jestem osobą niewierzącą, ostrożnie i z dużym dystansem podchodzę do tychże filozofii, jednak to co zaszło skłoniło mnie do bliższego zapoznania się z tematem ''wolnej energii''.

 

Niczego nie chcę sugerować, niczego nie zamierzam udowadniać. Podeszłyśmy z córką do tematu obiektywnie, nie robiąc sensacji. I tyle.

Miałam podobne doświadczenia, ale nie był to jednorazowy akt. Dlatego też wiem, że istnieje jakaś energia po śmierci człowieka lub inny wymiar, co dla mnie nie jest równoznaczne z istnieniem Boga czy raju i takich tam. Po prostu energia czlowieka po jego śmierci zostaje uwolniona i może istnieć w innym wymiarze i przybierać różną postać, może też z czasem ulec rozpadowi - takie są moje teorie, ale dzięki za nakierowanie - muszę przeczytać o "wolnej energii".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
2 godziny temu, Pieprzna napisał:

@Tako rzeczka Brahmaputra podejrzewałam, że ktoś poruszy ten temat ? Uważam, że niektóre cuda pochodzą od Szatana, który nazywany jest małpą Pana Boga. Jezus uzdrawiał no to Szatan też pouzdrawia i odwiedzie od prawdziwego Boga. Religie Wschodu to wielkie kłębowisko demonów.

W ten sposób dopuszczasz, że zjawiska zwane cudami mogą nie mieć boskiego pochodzenia, że da się je wytłumaczyć jeśli nie naukowo to.... hmm... "antyreligijnie". Stąd juz prosta droga do pytania o to, które cuda świadczą o prawdziwej wierze (lub prawdziwej religii). I jest to powrót do mojego punktu wyjścia - wierzymy w takiego Boga, jakiego chcemy mieć. Jesteśmy w stanie odrzucić to, co świadczy na korzyść innych bóstw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 godzin temu, contemplator napisał:

Czyli twierdzisz, iż Biblia kłamie?

A legendy kłamią? Są jedynie opowieściami, których nikt na serio nie traktuje. Badacze bibli znaleźli w niej nawiązania do innych starożytnych wierzeń, a także "plagiat" przypowieści sumeryjskich. 

Burzy to jakąkolwiek jej wiarygodność. Zresztą bóg w niej przedstawiony nie jest ani dobry, ani wszechwiedzacy, ani miłosierny,  jak go kreują obecnie chrześcijanie, którzy opierają się na Nowym Testamencie. 

Rozumiem, że w czasach średniowiecznych ludzie nie mieli nawet możliwości czytania Biblii, ale obecnie ta możliwość istnieje i jeśli po jej przeczytaniu, nie nasuwa ten tekst pewnych wniosków tzn że jest się jak te małpki ???

Nie mam nic do Boga, w którego zwyczajnie nie wierzę, ale gdybym nawet wierzyła, to religie i ich spreparowane "święte" księgi nie byłyby jakąkolwiek drogą poznania jego...

 

Dodam, że powietrza nie widzę, a wiem że jest, jak to sugerujesz w innym poście, tyle że Boga nie każdy potrzebuje, nie każdemu jest niezbędny do funkcjonowania, taka różnica :)

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
31 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

W ten sposób dopuszczasz, że zjawiska zwane cudami mogą nie mieć boskiego pochodzenia, że da się je wytłumaczyć jeśli nie naukowo to.... hmm... "antyreligijnie". Stąd juz prosta droga do pytania o to, które cuda świadczą o prawdziwej wierze (lub prawdziwej religii). I jest to powrót do mojego punktu wyjścia - wierzymy w takiego Boga, jakiego chcemy mieć. Jesteśmy w stanie odrzucić to, co świadczy na korzyść innych bóstw.

Są pochodzenia nadprzyrodzonego. Mamy dobro i zło, Boga i Szatana. Oboje pokazują swoją moc nad ludźmi. Czasem nie jesteśmy w stanie jednoznacznie określić skąd się wziął dany cud. Może po iluś latach pokazują się jego konsekwencje wskazujące na pochodzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
11 minut temu, Pieprzna napisał:

Są pochodzenia nadprzyrodzonego. Mamy dobro i zło, Boga i Szatana. Oboje pokazują swoją moc nad ludźmi. Czasem nie jesteśmy w stanie jednoznacznie określić skąd się wziął dany cud. Może po iluś latach pokazują się jego konsekwencje wskazujące na pochodzenie.

A sprowadza się to do tego, że każda religia, która nie jest moja, pochodzi od Złego. To coś podobnego, na co zwracał uwagę Gość w kość, tylko w innym kontekście. Przy czym nawet pochodzenie cudów innych religii tłumaczymy kategoriami własnej. Szatan jest postacią biblijną.
Czy w sytuacji konfrontacji zjawisk nadnaturalnych nie należałoby spróbować obiektywnie oceniać i nie deprecjonować z góry tego, co obce? jeśli mamy wolną drogę do arbitralnego deprecjonowania, to ateiści lub innowiercy też mogą powiedzieć, że cuda w chrześcijaństwie to sprawka np. Wisznu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 godziny temu, Pieprzna napisał:

@Tako rzeczka Brahmaputra podejrzewałam, że ktoś poruszy ten temat ? Uważam, że niektóre cuda pochodzą od Szatana, który nazywany jest małpą Pana Boga. Jezus uzdrawiał no to Szatan też pouzdrawia i odwiedzie od prawdziwego Boga. Religie Wschodu to wielkie kłębowisko demonów.

Jeju ja też się tobie dziwię ? czy to nie jest pycha by twierdzić że samo bycie chrześcijaninem ustawia nas przed innowiercami do zbawienia?  Sam papież Jan Paweł II ściskał się z Dalajlamą i twierdził że innowiercy są mu braćmi w wierze. Czy aby nie pycha cię rozpiera jak cię lubię Pieprz i zara mi tu odszczekasz coś tu rzekła. ? Zresztą sam Jezus i jest na to przypis w Ewangelii , Łk 15,1-10 nie potępia a wręcz siedzi z grzesznikami upatrując że ich nawróci. 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
7 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Jeju ja też się tobie dziwię ? czy to nie jest pycha by twierdzić że samo bycie chrześcijaninem ustawia nas przed innowiercami do zbawienia?  Sam papież Jan Paweł II ściskał się z Dalajlamą i twierdził że innowiercy są mu braćmi w wierze. Czy aby nie pycha cię rozpiera jak cię lubię Pieprz i zara mi tu odszczekasz coś tu rzekła. ? Zresztą sam Jezus i jest na to przypis w Ewangelii , Łk 15,1-10 nie potępia a wręcz siedzi z grzesznikami upatrując że ich nawróci. 

Ja nie wiem jak żeś to wyczytał z mojego wpisu ??‍♀️ Co mam odszczekać?

 

1 godzinę temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

A sprowadza się to do tego, że każda religia, która nie jest moja, pochodzi od Złego. To coś podobnego, na co zwracał uwagę Gość w kość, tylko w innym kontekście. Przy czym nawet pochodzenie cudów innych religii tłumaczymy kategoriami własnej. Szatan jest postacią biblijną.
Czy w sytuacji konfrontacji zjawisk nadnaturalnych nie należałoby spróbować obiektywnie oceniać i nie deprecjonować z góry tego, co obce? jeśli mamy wolną drogę do arbitralnego deprecjonowania, to ateiści lub innowiercy też mogą powiedzieć, że cuda w chrześcijaństwie to sprawka np. Wisznu...

Ja nie mam niezaprzeczalnej wiedzy na temat tych zjawisk. Kto sercem szuka Boga i dobrze czyni może dostąpić zbawienia nie będąc ochrzczonym. Przynajmniej tak mi się wydaje, Miłosierdzie Boże jest nie do ogarnięcia. Może Bóg obdarza łaską uzdrowienia nie tylko chrześcijan. Natomiast jestem przekonana, że nie każdy cud pochodzi od Boga i że może być zagrywką diabła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
12 minut temu, Pieprzna napisał:

Ja nie mam niezaprzeczalnej wiedzy na temat tych zjawisk. Kto sercem szuka Boga i dobrze czyni może dostąpić zbawienia nie będąc ochrzczonym. Przynajmniej tak mi się wydaje, Miłosierdzie Boże jest nie do ogarnięcia. Może Bóg obdarza łaską uzdrowienia nie tylko chrześcijan. Natomiast jestem przekonana, że nie każdy cud pochodzi od Boga i że może być zagrywką diabła.

Może więc byłabyś skłonna do przyjęcia też takiej ewentualności, że być może nawet chrześcijanie mogą dostąpić nirwany, jeśli sercem będą szukać Boga i czynić dobro? [uśmiech życzliwy - nie prześmiewczy ani prowokujący, *potrzebna odpowiednia emotka].

W kontekście ostatniego Twojego zdania istotne jest to, czy dopuszczasz możliwość cudów pochodzenia boskiego w innych religiach.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
10 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

W kontekście ostatniego Twojego zdania istotne jest to, czy dopuszczasz możliwość cudów pochodzenia boskiego w innych religiach.

Dopuszczam. Mojego, jedynego, Boga prawdziwego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

Och, Pieprzna...
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
11 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

A Ty co o tym sądzisz (Dżulio, ale też @Pieprzna, @Arkina )?

Skoro mnie wywołujesz to napisze tak. Nie doświadczyłam cudu a kiedyś mocno go pragnęłam. Siedziałam w szpitalu i choć mówili, że nie ma szans bo śmierć mózgowa i tylko serce bije to ktoś dał mi jakiś list tajemniczy znaleziony w Saragossie i powiedział módl się. Zlapalabym się wtedy wszystkiego ale na darmo poczułam malutka nadzieję. Nic to nie dało i wtedy  pojawił się żal...

Nie wierzę w cuda ale jeżeli ktoś twierdzi, że go doświadczył to ma kupę szczęścia albo jakieś względy specjalne. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

 Nie sprowadzajmy Boga do roli cudownej lampy Alladyna. Daje Ci wszystko o co prosisz, ale nie w taki sposób jakbyś chciał to otrzymać. Dlatego mądrze proście a będzie Wam dane? 

Na tą okoliczność mam przygotowaną anegdotkę. W którymś ze znanych miejsc świętych, w pełnej ekstazie i uniesieniu modliła się kobieta podobnymi słowami: Boże! Daj mi więcej czasu bym mogła modlić się za niewierzących! Dwa miesiące później w wyniku potrącenia przez samochód wylądowała na wózku inwalidzkim. Wiem, medialna ta powiastka. Trudno. Życie czasami przerasta fikcję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Dodam jeszcze, że nie wierzę w duchy zmarłych. Nie odczułam żadnego choć inni twierdzili w rodzinie że doświadczyło różnych dziwnych rzeczy. 

Dopowiadanie sobie pewnych rzeczy, że mają związek jest dla mnie nieprawdopodobne i często słucham bez wyrażania mojego zdania. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

A jeżeli przyjąć, że to w większości właśnie Bóg nas doświadcza, to kuźwa, akurat od początku musiałem mu mocno podpaść. Patrząc na własne życie bardziej przychylnym okiem, powiem tak: gdyby nie te doświadczenia, którymi mnie tak szczodrze obdarzył, to nie wiadomo jak teraz wyglądałoby moje życie. Niczego nie żałuję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

@Arkina Wywołałem smutne wspomnienia :( Nie chciałem... a ten temat to niestety też takie ryzyko. Ryzyko rozczarowań, dramatów. Dobrze, że przynajmniej czas leczy rany.
 

28 minut temu, Żebrak napisał:

Nie sprowadzajmy Boga do roli cudownej lampy Alladyna. Daje Ci wszystko o co prosisz, ale nie w taki sposób jakbyś chciał to otrzymać. Dlatego mądrze proście a będzie Wam dane

Elastyczność takiego podejścia jest niesamowita. Dzięki temu dowolne rozstrzygnięcie można uznać za spełnienie modlitw. Jest to też perfidne, ale tę perfidię wrzuca się w koszta dla dobra sprawy i ją przykrywa obietnicami i wizjami.
W cięższych przypadkach zawsze też można powiedzieć, że modlitwa nie została spełniona, bo warunkiem spełnienia jest wiara. Czyli... zabrakło wiary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
10 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

@Arkina

 

Elastyczność takiego podejścia jest niesamowita. Dzięki temu dowolne rozstrzygnięcie można uznać za spełnienie modlitw. Jest to też perfidne, ale tę perfidię wrzuca się w koszta dla dobra sprawy i ją przykrywa obietnicami i wizjami.

W cięższych przypadkach zawsze też można powiedzieć, że modlitwa nie została spełniona, bo warunkiem spełnienia jest wiara. Czyli... zabrakło wiary.

Nie o elastyczność podejścia chodzi a o daną nam wolną wolę, która sprawia kim jesteśmy i w którym miejscu jesteśmy. To czy modlitwa jest spełniona, czy nie jest, nie my decydujemy. Takie podejście sugeruje, że próbujemy mieć na wszystko wpływ i to jest perfidne, że wszystko od nas zależy. Zależy tylko tyle, żebym umiał dobrze sobie łóżko pościelić, nic więcej. Zbyt wygórowane oczekiwania względem życia rodzą frustrację, która zabija czas przeznaczony na przyjemności. Jeżeli czegoś nie mogę zmienić, akceptuję to z całym dobytkiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Jeżeli czegoś nie mogę zmienić, akceptuję to z całym dobytkiem. 

...i nie modlę się... tak to też działa. Religia okazuje się zbędna. Najbardziej widać działanie własnej woli, własnych decyzji, właśnie w samej wierze w określonego Boga. Takiego, jakiego chcemy. "Nie moja lecz Twoja wola niech będzie" najbardziej realizuje się w braku wierzeń i modlitw, prawda? Będzie to, co będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
5 godzin temu, Maybe napisał:

Miałam podobne doświadczenia, ale nie był to jednorazowy akt. Dlatego też wiem, że istnieje jakaś energia po śmierci człowieka lub inny wymiar, co dla mnie nie jest równoznaczne z istnieniem Boga czy raju i takich tam. Po prostu energia czlowieka po jego śmierci zostaje uwolniona i może istnieć w innym wymiarze i przybierać różną postać, może też z czasem ulec rozpadowi - takie są moje teorie, ale dzięki za nakierowanie - muszę przeczytać o "wolnej energii".

Na priv mogę podać Ci nazwę obiektywnego forum, tu już nie będę pisała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

...i nie modlę się... tak to też działa. Religia okazuje się zbędna. Najbardziej widać działanie własnej woli, własnych decyzji, właśnie w samej wierze w określonego Boga. Takiego, jakiego chcemy. "Nie moja lecz Twoja wola niech będzie" najbardziej realizuje się w braku wierzeń i modlitw, prawda? Będzie to, co będzie.

Będzie tylko jedno. Zostaną kontrowersje na temat wiary. Ona sama się obroni. Tak myślę. Wolnomyślicielem jestem, znaczy zbyt wolno myślę. Kiedyś usłyszałem, że wiara jest opium ciemnego ludu. Jeżeli daje mi ukojenie to korzystam z niej. A wracając do wolnej woli, to największy kawał jaki Bóg mógł wyciąć człowiekowi. I za to go szanuję, i za to, że pozwala mi być takim jakim chcę być. Nic sobie z tego nie robi, kiedy denerwuję się na niego. Czasami mi Go brakuje. W końcu jest jak opium. Uzależnia. A nie każdy jest podatny na uzależnienia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Modlitwa z racji tego, że raz może być wysłuchana, a raz nie, przez zapracowanego boga i mającego swój plan wobec nas, nie jest żadnym dowodem na to, że pomogla. Prawdopodobnie zdarzenia miałyby taki sam bieg, gdyby tej modlitwy nie bylo. 

Taka sytuacja....... W moim życiu niemodlitewnym też wiele cudów było.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 godziny temu, Pieprzna napisał:

Ja nie wiem jak żeś to wyczytał z mojego wpisu ??‍♀️ Co mam odszczekać

A to: Religie Wschodu to wielkie kłębowisko demonów.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
24 minuty temu, Ze(ś)firek napisał:

Na priv mogę podać Ci nazwę obiektywnego forum, tu już nie będę pisała.

Dawaj, ale ja zielona jestem w tych sprawach, jednak chętnie poczytam innych i poszerzę horyzonty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, KapitanJackSparrow napisał:

A to: Religie Wschodu to wielkie kłębowisko demonów.?

Tak to widzę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 godziny temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Wywołałem smutne wspomnienia :( Nie chciałem... a ten temat to niestety też takie ryzyko. Ryzyko rozczarowań, dramatów. Dobrze, że przynajmniej czas leczy rany.

Luz, to część życia z którą się podzieliłam i nic negatywnego we mnie nie spodowales. Inni pewnie też mają różne historie własne. Czas nie leczy ran jedynie pozwala przywyknąć do tego co zaszło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 755
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No tak, może być jeszcze dwojako, tak czy siak - nie oglądam☹️
    • Vitalinka
      OOO fajny prezent🥰 
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      A to czemu? Żeby mi spadły?🙂    
    • KapitanJackSparrow
      kotekta tytułu  miało być,, Na wschód od Edenu" tak obejrzałem kawałek dalej i dotarłem na pewno do sceny gdzie Izabela ma mokry sen z Wokulskim ..😁.( ale  zapewne nie o tym jeszcze 😎) I tu rodzi się pytanie ogólne do kobiet, ,, czy w tej przedstawionej sytuacji gdzie Iza marzy o Wokulskim stać was kobiety na bycie niemiłą dla obiektu swych westchnień?   
    • 4 odsłony ironii
      🩷 będzie piekny,  słoneczny🩷    
    • Nomada
      Witamina B3 Niacyna   Niacyna – co to jest? Niacyna, znana również jako witamina B3, amid kwasu nikotynowego czy witamina PP to organiczny związek chemiczny zaliczany do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Występuje w dwóch podstawowych formach: jako kwas nikotynowy i jego amid – nikotynamid lub niacynamid. Obydwa związki pełnią podobne funkcje biologiczne, jednak różnią się działaniem farmakologicznym. Warto wiedzieć, że niacyna to prekursor dwóch istotnych koenzymów – NAD (dinukleotyd nikotynamidoadeninowy) i NADP (ester fosforanowy dinukleotydu). Biorą one udział w wielu procesach w organizmie, zarówno anabolicznych (np. synteza cholesterolu, tworzenie kwasów tłuszczowych), jak i katabolicznych (np. glikoliza). Dzięki nim organizm przekształca składniki odżywcze z pożywienia w energię potrzebną do codziennego funkcjonowania. Niacyna – jak działa i na co pomaga? Niacyna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, wpływając w ten sposób na nastrój, zdolność koncentracji oraz pamięć. Przy niedoborze witaminy PP często dochodzi więc do zaburzeń na tle neurologicznym. Wykazano, że niacyna może obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów we krwi, a jednocześnie podnosić poziom „dobrego” cholesterolu HDL. To z kolei przyczynia się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Witamina PP rozszerza też naczynia krwionośne i uczestniczy w procesach krwiotwórczych. Witamina B3 jest również istotna dla zdrowia skóry – zapewnia jej elastyczność i wytrzymałość. To właśnie z tego względu często występuje jako składnik serum przeciwzmarszczkowego czy kremu do twarzy. Niacyna dba także o utrzymanie prawidłowego stanu błon śluzowych. Niacyna odgrywa również istotną rolę w syntezie hormonów płciowych, takich jak estrogeny, progesteron i testosteron. Jest to możliwe dzięki jej wpływowi na enzymy, które uczestniczą w produkcji steroidów, do których należą także wspomniane hormony. Witamina B3 – zapotrzebowanie Wiele pokarmów (szczególnie produkty pochodzenia zwierzęcego) jest naturalnym źródłem witaminy PP. Z tego względu do jej niedoboru dochodzi stosunkowo rzadko. Warto jednak wiedzieć, że osoba dorosła powinna dostarczać organizmowi ok. 14-17 mg witaminy B3 na dobę. Średnie zalecane dzienne spożycie (RDA) wynosi 16 mg dla mężczyzn oraz 14 dla kobiet. Większe zapotrzebowanie na niacynę mają kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz sportowcy i osoby aktywne fizycznie. Na niedobór witamin z grupy B narażone są głównie osoby cierpiące z powodu schorzeń układu pokarmowego, nadużywające alkoholu oraz z niektórymi zaburzeniami odżywiania (np. anoreksją). Niacyna – niedobór Prawidłowy poziom niacyny w organizmie można utrzymać za sprawą dobrze zbilansowanego jadłospisu. Jeśli jednak nie jest to możliwe, warto rozważyć przyjmowanie niacyny w postaci przepisanych przez lekarza leków lub suplementów diety. Niedobór witamin z grupy B może doprowadzić do wielu niebezpiecznych zaburzeń. Niacyna pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz pokarmowego, a także powala zadbać o dobrą kondycję skóry. Z tego względu pierwsze objawy jej niedoboru pojawiają się właśnie w tych obszarach. Na początku najczęściej można zauważyć pogorszenie stanu cery – traci ona naturalną miękkość i staje się szorstka. Pojawiają się na niej także przebarwienia oraz mogą się rozwinąć stany zapalne skóry i błon śluzowych (np. pleśniawki). Dochodzi również do zaburzeń na tle neurologicznym – pacjenci zgłaszają obniżenie nastroju, stany lękowe, a także problemy z orientacją. Jeśli niedobór utrzymuje się przez dłuższy czas, w organizmie może rozwinąć się choroba nazywana pelagrą. Objawia się głównie stanami zapalnymi skóry, dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (biegunka) i zaburzeniami psychicznymi.     Niacyna – nadmiar Sytuacje, w których stężenie witaminy B3 w organizmie jest zbyt wysokie, należą do rzadkości. Prawidłowy metabolizm pozwala usuwać nadmiar niacyny wraz z moczem. Jeśli jednak witamina B3 jest suplementowana i przyjmowana w zbyt dużych ilościach, efektem może być skumulowanie jej w wątrobie. Objawami nadmiaru niacyny najczęściej są uderzenia gorąca i zaczerwienienie skóry na twarzy. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi do uszkodzenia wątroby. Pojawić się mogą także zmiany skórne – zaczerwienienie, wysypka, przesuszenie i świąd. U niektórych obserwuje się też zaburzenia pracy mięśnia sercowego, dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz wzrost stężenia glukozy we krwi. Źródła witaminy B3 Żeby zapewnić organizmowi podaż witaminy B3 na odpowiednim poziomie, warto włączyć do jadłospisu mięso. Niacyna w dużych ilościach znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego – głównie drobiu, cielęcinie oraz podrobach (wątróbce). Witaminę PP znaleźć można także w rybach, takich jak łosoś, makrela, dorsz czy mintaj. Produkty roślinne również zawierają niacynę – jej naturalnym źródłem są orzechy arachidowe. W nieco mniejszych ilościach znajduje się też m.in. w otrębach pszennych, ziemniakach, kaszy gryczanej i jęczmiennej oraz pomidorach. Warto jednak wiedzieć, że przyswajalność witaminy B3 z pokarmów roślinnych jest znacznie mniejsza niż z odzwierzęcych. Żeby zapewnić właściwe przyswajanie niacyny, należy pamiętać także o dostarczaniu organizmowi jej prekursora, czyli tryptofanu. To właśnie ten związek bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym przekształcają w niacynę. Źródłami tryptofanu są głównie: spirulina, suche nasiona soi, lnu, pestki dyni oraz nasiona słonecznika. Podsumowanie Witamina B3, nazywana również niacyną, to jeden ze składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najlepszym sposobem jej dostarczania jest zbilansowana dieta, bogata w produkty, które są jej naturalnym źródłem. Należą do nich: drób, cielęcina, wątróbka, niektóre ryby, a także orzechy arachidowe.
    • Nomada
      Dzień dobry i Tobie ;  )      
    • 4 odsłony ironii
      🖐 O! A co tu tak politycznie?  To ja się jednak wyłamię Przywitać się chciałam i zostawić fajną nutę 😉    
    • 4 odsłony ironii
      O dzięki, obejrzę na pewno 🙂  Oglądaj, oglądaj. Pamiętaj, jaką masz motywację 😁 
    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry niedzielnie 🩷      
    • Gość w kość
      no,  zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale...🙂  
    • Gość w kość
      tylko ubierz szersze wygodne buty!🤨    
    • Natie
      Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę. Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej , np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena : święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .  Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.      
    • Gregor
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.   Zapadła cisza. Nie ta zwyczajna, kiedy wszyscy nagle przestają mówić. Była ciężka, nienaturalna — jakby pomieszczenie samo wstrzymało oddech. Operator szarpnął za klamkę. Nic. – Otwórzcie to – powiedział, tym razem głośniej. Nikt się nie poruszył. Zardzewiała konstrukcja pośrodku pomieszczenia zadrżała. Stuk. Wszyscy spojrzeli w jej stronę. Na powierzchni metalu pojawiło się coś nowego. Cienka, pionowa szczelina, której wcześniej tam nie było. Rozszerzała się powoli, jak rozchylone usta. – Cofnijcie się – powiedział ktoś. Nikt nie zdążył. Ze szczeliny dobiegł szept. Nie był głośny. Ledwie słyszalny, a jednak każdy w pomieszczeniu usłyszał dokładnie to samo. – Jesteście już za późno. Operator pobladł. – Kto to powiedział? Odpowiedziała mu cisza. Potem monitor stojący na biurku zamigotał. Obraz z kamery przemysłowej zniknął, zastąpiony czarnym ekranem. Po chwili pojawiły się na nim litery. NIE PATRZCIE ZA SIEBIE. Jedna z osób nerwowo się zaśmiała. – Bardzo śmieszne. Na ekranie pojawiło się kolejne zdanie. ON JUŻ PATRZY. Ktoś powoli odwrócił głowę. Operator zdążył tylko krzyknąć: – NIE! Światło zgasło. W ciemności rozległ się gwałtowny trzask, a zaraz potem odgłos czegoś ciężkiego przesuwającego się po podłodze. Szurrrr. I jeszcze raz. Szurrrr. Tym razem znacznie bliżej. A potem tuż za ich plecami ktoś wyszeptał: – Teraz możecie się odwrócić. Ktoś krzyknął -Nawiedzony dom - i wszyscy z wielkim jazgotem salwowali się ucieczką do drzwi... w natłoku przepychającej ludzkiej ciżby przy drzwiach kapitan nagle poczuł coś miękkiego w dloni, i usłyszał adekwatnie jęk zaskoczenia wydobywajacy z kobiecych ust....
    • LadyTiger
      To dopiero jest występ  jaki perfekcyjny wokal po latach   
    • Natka
      A na środku pomieszczenia stało coś, co zdecydowanie nie powinno się tam znaleźć. Było wysokie niemal pod sufit i całe pokryte czymś, co z daleka przypominało zardzewiały metal. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć, skąd się tam wzięło. Co gorsza, z każdym kolejnym uderzeniem dziwnego, pulsującego dźwięku jego powierzchnia lekko się poruszała. – To… oddycha? – wyszeptał operator. Wtedy coś wewnątrz konstrukcji odpowiedziało cichym stuknięciem. Raz. Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.
    • Natka
      Skąd to?   Nerwowa 
    • Chi
      Spokojnych    
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...