Skocz do zawartości


Polecane posty

Zadowolony
Rav

Skończyłam drugi tom cyklu Indygo "Cyjan"...i właśnie biorę się za "MOJA PRZYJACIÓŁKA OPĘTANA" :3

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Lem
8 godzin temu, Rav napisał:

Skończyłam drugi tom cyklu Indygo "Cyjan"...i właśnie biorę się za "MOJA PRZYJACIÓŁKA OPĘTANA" :3

 

I jak wrażenia? 

Ja jestem w trakcie czytania ,,Niezwyciężonego" Lema. Pomysłowy ten Stanisław i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jego twórczością. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Tymczasowo nic.Szukam czegoś ciekawego.Nad tym się zastanawiam:

T305023.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

 

"O dziewczynce, która połknęła chmurę tak wielką jak Wieża Eiffla" - to opowieść o pewnej Francuzce, która adoptowała chorą dziewczynkę z Maroka i kiedy miała udać się po nią, aby ją przywieź do Francji, gdzie miałaby lepsze leczenie, nastąpił wybuch wulkanu i chmura pyłowa uniemożliwiła loty samolotów. Cóż, skoro obiecala, skoro dziewczynka na nią czeka to musi się jakoś do niej dostać. Na przykład ucząc się latać samej. Książka jest może i trochę naiwna, nieprawdopodobna, zbyt żartobliwa ale... wciąga. Fajne było dać się ponieść opowieści, uwierzyć, że tak mogło być, odłożyć umysł na bok i wczuć się w baśń, pozwolić, by dzialo się nieprawdopodobne. Koniec niby sprowadza na ziemię, ale to już jest zupełnie inna ziemia. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

Stasiuk "Przewóz" - dziś premiera

V. E. Frankl "Człowiek w poszukiwaniu sensu"
Przeczytałem wiele lat temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Dnia 27.04.2021 o 08:20, Merkana napisał:

J. L. Wiśniewski "Bikini" 

erotyka ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Listy Tolkiena. Kto by nie chciał  wejść  w myśli  nieprzeciętnych umysłów, zobaczyć  jak rodzi  się  pomysł, jak powstaje opowieść. Tolkien w listach do wydawców, do rodziny, do czytelnikow opowiada o procesie powstawania jego książek,tłumaczy  znaczenie imion swoich  bohaterów, pokazuje  trudności  w wydaniu tak opasłych tomów. Dzieli się  też swoimi przekonaniami  i sposobem postrzegania  świata pisząc do swoich przyjaciół. Pięknie pisze do swoich  dzieci opowiadając co w życiu ważne. 

Są  też w jego  listach sprawy bardzo  przyziemne, zwykle  codzienne problemy od których nikt  nie jest wolny. Nawet wielki świat Śródziemia musiał  ustąpić,  zejść na dalszy plan, gdy dzieci  chorowały lub aby  zapewnić byt rodzinie musiał skupić się  na pracy dającej  stały  dochód.

Z kimkolwiek  by nie pisał i jaka  by nie była treści listu- w każdym jest szacunek dla adresata, i czuć,  że  nie są  to przypadkowo  sklejone  wyrazy. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
BPW

Ja czytam "Naznaczeni" Jennifer Lynn Barnes. Fantastyczna książka, dopiero zacząłem i jest w formie e-booka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

w długi majowy weekend skończyłem "Przewóz" Stasiuka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Mini wykłady o maxi sprawach, Leszka Kołakowskiego. 

Polecam, choć dla mnie za dużo o Bogu. Ale polecam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Dnia 3.05.2021 o 01:35, Chi napisał:

Jasne :)

I jak? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Andromeda

czytam Stworzenie Świata i Aniołów wg mistyczki siostry Anny Emmerich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lagertha

Kasztanowy ludzik - Soren Sveistrup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Tograf

Tomasz Kubikowski "Zjadanie psów" - ultra fascynująca praca o wyprawach polarnych w XVIII i XIX wieku napisana z zacięciem naukowym w formie eseju filozoficznego. Świetnie się czyta!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

"Krawcowa z Madrytu" - dzieje utalentowanej kobiety, która w swoim atelier w Maroko i Madrycie prowadzi działalność mającą wpływ na przebieg II wojny światowej bowiem dostrzegł ją wywiad angielski.

Świetnie się czyta wciąga niesamowicie świat wielkiej mody i wielkiej polityki, egzotyka i nazistowskie spiski, szpiedzy i zdrajcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)

Nomadland Jessica Bruder

 

na podstawie książki nakręcono nagrodzony Oskarem film
 

 

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...