Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Zgubić się w lesie? Dla mnie standard! 😆 Grzyby tak, ale znajdowanie drogi… no cóż, modlę się, żeby GPS był pod ręką 😅
Czy kiedykolwiek tak bardzo wciągnęła Cię jakaś książka, film lub serial, że zapomniałeś/aś o całym świecie na kilka godzin?
Ludzie boją się umierać raczej ze względów rodzinnych, aby nie pozostawić samotnych małych dzieci : synów lub córek jako sieroty.
Jednak mało kto wie, że każde dziecko w dniu swego chrztu w kościele, otrzymuję nie tylko ten sakrament ale równierz wizytę świętego którego imię przyjmuję.
Święty ten zjawia się podczas ceremonii chrztu przychodząc z Nieba i udziela dziecku dary talentów jakie mają go uczynić szczęśliwym na ziemi oraz przynieść pożyteczne dzieła środowiku w którym będzie żyć.
Widząc stan naszego społeczeństwa zauważam że nawet 15 latkowie nie rozpoznali jeszcze swych talenów jaki posiedli od Boga.
Małó kto się tym obecnie przejmuję i nic nie wzrusza nikogo to , że na sądzie ostecznym każdy będzie musiał zdać relacje Bogu jak wykorzystał swe talenty tu na ziemi. Czy może "zakopeł je w ziemi".
Każdy kto rozpozna swój talent i nad nim pracuję - rozpoczyna swój najszczęśliwszy okres życia.
W niektórych innych krajach temat ten jest pod nadzorem instytucji pańtwoweych i np. w Japonii już w wieku 10 lat dziecko już wie w jakim zawodzie może odnieść najlepsze sukcesy i uczynić swoją pracę przyjemną i interesującą.
wszystko się zgadza,
mam tak z kilometrami,
i tu też powiedzmy,
że w pewnym sensie rozumiem,
i jednocześnie cieszę się,
że póki co wędrowanie po górach absolutnie mnie satysfakcjonuje,
zawsze i wszędzie coś może pójść coś nie tak,
(w zeszłym roku biegałem w Karkonoszach, potknąłem się... no i w ostatniej chwili jakoś się uratowałem,
ale gdybym upadł,... różnie mogłoby się to skończyć),
ale jednak w przypadku gór im wyżej,
tym ryzyko większe,
(choć zdaje sobie sprawę, że pewnie są wysokie szczyty łatwe technicznie),
kawa mi się skończyła🤨
oj tam,
bez trudu znalazłabyś coś zdrowego na trawienie😉
nie znałem,
ale zawsze warto poświęcić czas dla własnego zdrowia🙂
🤷♂️
wszystko w ramach Twojego zdrowego egoizmu😉
... a w ramach mojego:
kawa😋
Czytac opinie w sieci, patrzeć rankingi ( jest ich w koncu sporo). Chociaż trzeba głownie przetestować na sobie jak działaja takie substancje, zobaczyć jaki mają na Ciebie wpływ. U mnie osobiście najlepiej sprawdziły się tabletki <reklama>.
Zauważ, że przemilczałam propozycję kolacji z kolonoskopią i lewatywą (jesteś obleśny), więc tego już nie mogłam....🙂
Jest dopuszczalne w sztamie odgryzanie się, ja nie atakuję, tylko bronię się, więc ... nie przeginaj😉
No i bardzo dobrze, że polubiłeś Kościa... Widzę, że macie wspólny temat, tak jak Kość z Nafto o bieganiu🙂, trzeba się lubić, wtedy jest ciekawiej🙂 Fajnie się czyta🙂
O!O!O! Cały Ty!!!
Właśnie, ja już się jakoś ciut znieczuliłam na to i biorę Cię jakim jesteś (chyba też tak trzeba), no ale ... nie przeginaj😄😉
Za życzenia zdrowia ślicznie dziękuję, kwestię "konpsumcji Kościa"
(Ty wariacie gupi😉 sam jesteś konsumpcja😄) z kulturą...przemilczę.
A teraz idę się kurować.🙂 Dobranoc🌙☁️🌟
Czy w tzw. sztamie dopuszczalne jest ośmieszanie oryginału? 🤔😴
Ale czego się nie robi dla miłości, niech ci to będzie na zdrowie i przyczyni do skonsumowania jej z Kosciem. 😁 A Polubiłem Gościa ostatnio za tą Szklarską.
hhaah😄 masz rację🙂
Lubię patrzeć na wszystko z pozytywnej strony, nazywam to "schizofrenią odwróconą" (nie, nie mam diagnozy🤭 sama te pojęcie wymyśliłam🤗).
Wiec rozbiera....
.... nie ten co chcę😉, ale trzeba się cieszyć, że w tak zaawansowanym wieku, w ogóle ktoś, tzn. coś😄
...a rozbiera ostro, bo doszedł katar i niestety bóle mięśni🙁, oby nie jakieś grypisko😒
A Wam wszyscy tu Kochani Nastroikowcy, duuuuuuużo zdrowia, od chorej mnie🙂❤️
No owszem trzeba mieć predyspozycje, bo bywało już tak że ktoś ,,odpadał" na szlaku w sensie konczył wyprawę z lęku przed odpadnięciem właśnie, z tym że ja bywałem tym faktem mocno zdziwiony, bo niebezpieczeństwa były dopiero przed nami, a ktoś już właśnie poczuł ekspozycję, Ale dla mnie ta przestrzeń otaczająca to magia, która sprawia że znikają bóle i zmęczenie i wstępuje dziką radość z zaliczania wysokości. Rozumiem zatem tych wszystkich wielkich Kukuczkę Czy Wandę Rutkiewicz, jaka to siła pchała ich w szpony śmierci.
Oczywiście każdy myśli jak podróżnik samolotem że wystartuje i wyląduje a przecież z tyłu głowy wiemy na co się umawiamy , że może jednak coś pójść nie tak. Myślę że tu trochę podobnie w kwestii leku przed zgonem.