Skocz do zawartości


Frau

Babskie pogaduchy u Frau ?

Polecane posty



Arkina
31 minut temu, Fifka napisał:

@Arkina tak Ci pożałowałam tego chłopa, że teraz mam wyrzuty sumienia.

Może chciałabyś sobie pochrupać? ?

Ze niby jego mam schrupać ?

Nie chce grymasic ale czy ma interesujący intelekt? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
3 minuty temu, Arkina napisał:

Ze niby jego mam schrupać ?

Nie chce grymasic ale czy ma interesujący intelekt? 

@Arkina nie czas na analizy! Dowiesz się później! 

 

Ps. No nie dogodzisz! A mogłam dać sama przegryzkę! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Arkina napisał:

Ze niby jego mam schrupać ?

Nie chce grymasic ale czy ma interesujący intelekt? 

I ile centymetrów ma ten intelekt?

Że tak pozwolę sobie zapytać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
1 minutę temu, Frau napisał:

I ile centymetrów ma ten intelekt?

Że tak pozwolę sobie zapytać ?

albo ta deska! :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
5 minut temu, Frau napisał:

Ty, Ty, Ty podła kobieto ? 

Nic nie poradzisz...to się z wiekiem tylko pogłębia! :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 minuty temu, Fifka napisał:

nie czas na analizy! Dowiesz się później!

Nie Fifka jeżeli się puszczać to z głową ??

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
Przed chwilą, Arkina napisał:

Nie Fifka jeżeli się puszczać to z głową ??

@Arkina to tylko żarty.

W internecie możesz się puszczać bez głowy. ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777

Do prasowania chyba ta deska :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Fifka napisał:

@Arkina z pewnych źródeł wiem że @Frau chętnie przytuliłaby nową deskę wraz z kucharzem w zestawie. 

Nie poślizgnij się na papryce! ?

@Fifka, ona kręci nosem, bo chłop ino jeden. 

Według @Arkina grzeszenie z główą, to kilku jednocześnie.

Kto niby mi dał link do 

fufufu.aleciacha  ?

Ona ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
1 minutę temu, Frau napisał:

@Fifka, ona kręci nosem, bo chłop ino jeden. 

Według @Arkina grzeszenie z głową, to kilku jednocześnie.

Kto niby mi dał link do 

fufufu.aleciacha  ?

Ona ?

Pytanie pierwsze : Czy te ciacha były na talerzu?

Pytanie drugie: Czy dostałaś wersje bez talerza?  

Pytanie trzecie: Wyślesz foty? :D

 

Widzisz! A na forum taka porządną udaje! 

Od razu mi lepiej! :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
10 minut temu, Fifka napisał:

@Arkina z pewnych źródeł wiem że @Frau chętnie przytuliłaby nową deskę wraz z kucharzem w zestawie. 

Nie poślizgnij się na papryce! ?

Ja nic jej staremu nie powiem...wiadomo niech bierze ja poczekam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
7 minut temu, Frau napisał:

ona kręci nosem, bo chłop ino jeden. 

Według @Arkina grzeszenie z główą, to kilku jednocześnie.

Taaa z całym plutonem ?‍♀️??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
1 minutę temu, Arkina napisał:

Ja nic jej staremu nie powiem...wiadomo niech bierze ja poczekam ?

Na co? Okruszków nie będzie!   :D?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
7 minut temu, Fifka napisał:

Pytanie pierwsze : Czy te ciacha były na talerzu?

Pytanie drugie: Czy dostałaś wersje bez talerza?  

Pytanie trzecie: Wyślesz foty? :D

 

Widzisz! A na forum taka porządną udaje! 

Od razu mi lepiej! :D 

Podam Ci link i tam znajdziesz odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
2 godziny temu, Frau napisał:

Idę skoki oglądać ?

mowa o skokach na banki. Frau jest bardzo agresywna i łasa na pieniądze, dlatego jest to jeden z jej ulubionych sposobów na spędzanie sobotniego wieczoru?️‍♀️ W ostatnich dwóch latach, najbardziej jej się podobało wchodzenie do banku z maseczką na twarzy :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
12 godzin temu, mk777 napisał:

mowa o skokach na banki. Frau jest bardzo agresywna i łasa na pieniądze, dlatego jest to jeden z jej ulubionych sposobów na spędzanie sobotniego wieczoru?️‍♀️ W ostatnich dwóch latach, najbardziej jej się podobało wchodzenie do banku z maseczką na twarzy :)

 

W jakim świetle mnie przedstawiasz złośliwcu ? 

Ja nawet autobusem na gapę nie jeżdżę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
2 godziny temu, Frau napisał:

W jakim świetle mnie przedstawiasz złośliwcu ? 

Ja nawet autobusem na gapę nie jeżdżę ?

to ty napisałaś o skokach.. ale nie o narciarskich :P

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
6 godzin temu, Frau napisał:

Ja nawet autobusem na gapę nie jeżdżę ?

Pssssttt.. @mk777

 

Na gapę nie, bo jest dogadana z kontrolerem i kierowcą.

Cóż się dziwić - obydwaj są mężczyznami.

Owinęła ich sobie wokół najmniejszego palca!   ?

Kanarek uwikłany w sidła i zadurzony w jej wdziękach bus driver są już straceni! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
19 minut temu, Fifka napisał:

Pssssttt.. @mk777

 

Na gapę nie, bo jest dogadana z kontrolerem i kierowcą.

Cóż się dziwić - obydwaj są mężczyznami.

Owinęła ich sobie wokół najmniejszego palca!   ?

Kanarek uwikłany w sidła i zadurzony w jej wdziękach bus driver są już straceni! 

 

7 godzin temu, Frau napisał:

 

Ja nawet autobusem na gapę nie jeżdżę ?

No bo widział to kto, żeby autobusem jechać na skok :D

 

@Fifka zwróć uwagę na konkretne zdanie. Ona nie napisała "jadąc autobusem zawsze mam bilet" Ona napisała że nie jeździ autobusem na gapę.. a może nawet: że nawet na gapę by autobusem nie pojechała.. co w sumie może świadczyć o jakimś poczuciu wyższości nad zwykłymi zjadaczami chleba ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

@Frau ty jesteś sapioseksualna z tego co pamiętam? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
6 minut temu, Arkina napisał:

@Frau ty jesteś sapioseksualna z tego co pamiętam? ?

trochę sapie.. jak mówili ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 723
    • Postów
      262 491
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
      spotkałem się z opinią, że narkotyki nie wywołują natchnienia, a jedynie mogą je pogłębić w sensie, że jak już ktoś ma daną umiejętność rozwiniętą to narkotyk może sprawić, że ktoś będzie sztucznie bardziej cierpliwy i skupiony na swojej pracy przez pewien czas, więc nie są źródłem natchnienia, ale dodatkowych możliwości emocjonalnych, lecz wszystko ma swoją cenę, bo jakkolwiek narkotyk powoduje większe skupienie i wydajność, to po zakończeniu jego działania następuje faza odwrotna, czyli np. kac pod postacią milion razy większą niż po wódce oraz bardzo duża chęć ponownego użycia narkotyku   w moim przypadku, gdy używałem narkotyków i projektowałem artystycznie narkotyk powodował wzmożenie mojej pracy, wyciszenie i całkowitym skupieniu na zadaniu, lecz po jakimś czasie wcale nie takim długim okazało się, że zacząłem wpadać w jakiś marazm, nie skończyło się to śmiercią, ale wszystko t co robiłem do tej pory poszło w odstawkę, zostały tylko narkotyki
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Sorki, nie chcę się wpierdzielać w Twoje kompetencje.
    • BrakLoginu
      Tak mało tu bywam i się pytam kto to jest Monika?!  
    • BrakLoginu
      Nagich mieczy nie było… były dwie miotły  
    • BrakLoginu
      Cali my <zawstydzony> 
    • BrakLoginu
      Podnieść? <podaje rękę damie>    
    • BrakLoginu
      A nawet nie wnikam, o jaki ból chodzi  
    • BrakLoginu
      A umiesz?  Bez dobrej partnerki nie ruszam w tany  
    • BrakLoginu
      Chciałem się z Wami podzielić czymś, co chodziło za mną od dawna. Wróciłem jakiś czas temu z wyprawy do północno-wschodnich Chin, a konkretnie do Harbinu. Pewnie większość z Was kojarzy to miasto z gigantycznym festiwalem lodu, ale ja szukałem tam czegoś zupełnie innego. Szukałem śladów „naszych”. Powiem Wam szczerze – dziwne to uczucie. Stoisz na środku chińskiej metropolii, 7000 kilometrów od Warszawy, a czujesz się trochę jak na spacerze po przedwojennym Krakowie czy Lwowie.     Dlaczego Harbin? Dla przypomnienia tym, którzy nie siedzą w historii: Harbin praktycznie zbudowali nasi inżynierowie przy okazji tworzenia Kolei Wschodniochińskiej. Pod koniec XIX wieku to nie było chińskie miasto – to była wielokulturowa wieża Babel, w której Polacy rozdawali karty. Mieliśmy tam swoje szkoły, gazety, a nawet prężnie działające przedsiębiorstwa. Czy wiedzieliście, że najstarszy browar w Chinach – słynny Harbin Beer, który do dziś pije się w całym kraju – założył w 1900 roku Polak, Jan Wróblewski? To niesamowite, że chiński rynek piwa zaczął się od polskiego przedsiębiorcy.     Co tam poczułem? Spacerując po głównej promenadzie – Zhongyang Dajie (dawna ulica Chińska) – mijałem kamienice, które projektowali polscy architekci. Gdyby nie te neony z chińskimi znakami, przysiągłbym, że jestem w Europie. Największe wrażenie zrobiły na mnie dwie rzeczy: Kościół św. Stanisława: Dziś znany jako Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa. Sama bryła przypomina o tych wszystkich polskich rodzinach, które tam chrzciły dzieci i brały śluby, wiedząc, że do wolnej Polski mają tysiące kilometrów przez stepy.     Smak... polskiej kiełbasy: Tak, to nie żart. W Harbinie na każdym rogu kupicie „Hongchang”. To czerwona, wędzona kiełbasa, którą Chińczycy przejęli prosto od naszych masarzy. Smakuje niemal identycznie jak nasza podwawelska czy zwyczajna. Gryziesz ją i myślisz sobie: „Kurczę, przetrwaliśmy tu w najbardziej niespodziewany sposób – w menu”.     Siedząc tam nad rzeką Songhua, myślałem o tym, jaką niesamowitą fantazję i odwagę mieli ci ludzie. Pojechali na koniec świata, w mrozy sięgające -40 stopni, i zbudowali tam sobie „małą Polskę”. Co ciekawe, historia zatoczyła koło – po wojnie wielu „Harbińczyków” wróciło do kraju i osiedliło się w Szczecinie, gdzie do dziś pielęgnują pamięć o tym niezwykłym miejscu. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję – lećcie do Harbinu. Nie tylko na lód, ale żeby poczuć dumę z tego, jak daleko potrafiliśmy zostawić swój ślad. Byliście kiedyś w miejscach, gdzie polskość przetrwała w tak nieoczywisty sposób? A może ktoś z Was ma w rodzinie historię związaną z Dalekim Wschodem?   P.S. Obiecałem @Nomada, że wrzucę coś w ramach cyklu „Palcem po mapie”, ale uznałem, że Harbin zasługuje na oddzielny wątek. Wolę tworzyć osobne tematy dla konkretnych podróży – dzięki temu dyskusja jest bardziej uporządkowana i łatwiej się Wam będzie dopisać ze swoimi doświadczeniami. Co do fotek we wstępie: nie wrzucam swoich autorskich zdjęć ze względu na zobowiązania wobec moich obserwatorów w social mediach, a poza tym – co tu kryć – wolę na forum pozostać anonimowy
    • Vitalinka
      No właśnie, mnie też.
    • Vitalinka
      Świetnie zobrazowałeś to jak to, z w moim odczuciu, wyglądało. Ze mną trzeba jakoś tak...delikatniej.   Ta piosenka jest chyba najcudniejszą piosenką świata. Taki idealny tekst... i głos tego wykonawcy...taki...że można się rozpłynąć...💗
    • Vitalinka
      Dziękuję, to miłe🙂
    • Vitalinka
      Ach nie wiem... Jakaś taka melancholia, nostalgia... Poczułam się taka jakby...niewystarczająca... i też zaczęłam trochę myśleć o tych, którzy odeszli.
    • ---
    • Gość w kość
      polemizowałbym z tym szczęściem, no, ale jak trzeba...🤷‍♂️ w trawie powiadasz...
    • Nafto Chłopiec
      Moja narzeczona twierdzi że to ewidentna stresówka. Na szczęście jestem już zapisany na gastro i kolono to się dowiem co w trawie piszczy...
    • Gość w kość
      i kawa🤨   a w temacie: dobrze, nieźle, nienajgorzej... 
    • Gość w kość
      gość po prostu kocha naturę,   Vitalinka też tego nie (z)rozumiała, i w tym cały był ambaras... case solved🤨   kawa rozjaśnia umysł😲  
    • Gość w kość
      a może... melisa? ... skoro znowu przed biegiem... może to przedstartowy stres?    
    • Gość w kość
      a ja wciąż...🤔    
    • Nomada
      To nie ja, ale węgiel aktywny załatwi sprawę, 1 tabletka na 10kg masy ciała. Bez obaw ;  )
    • Nomada
      Dlaczego?  Mi jest trochę zimno ale przynajmniej przestało padać. Dobrze, że padał deszcz trzy dni, podlewać nie trzeba a i wszystko stało się zieleńsze i bardziej soczyste. Tak, deszcz i słońce w maju to antidotum na zmartwienia majowe ;  )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...