Skocz do zawartości


  • 0
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

Zbyt miły facet drażni kobiety?

Pytanie

Polecane posty

  • 0
Maybe
8 minut temu, Arkina napisał:

Piszcie co chcecie ja tam wolę by facet mówił żabko, kwiatuszku itp itd niż lal ja po mordzie. 

W dupach się Wam poprzewracało ?

Może lepiej żeby był normalny i konkretnymi czynami okazywał swoje bycie milym w sytuacjach naprawdę ważnych. Bo drzwi otworzyć to ja sobie umiem sama otworzyć. Nie potrzebuję czuć się jak księżniczka na codzien, noszona w lektyce, tylko gdy naprawdę gdy tego potrzebuję. To są dzentelmeni prawdziwi którzy nie uciekają przed trudnościami i wtedy potrafią cię przenieść przez rwącą rzekę, a nie ci co serenady śpiewają, kotusiują na codzien. Niestety tak się chłopaki wyczerpią tym kotkowaniem codziennym i lizaniem rączek, noszeniem torebek, że gdy przyjdzie chwila próby, to nie mają już sił.

7 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

A "zbyt" to już chyba czysto subiektywna kwestia. Dla jednej ten facet będzie po prostu miły, dla innej nazbyt... ;)
 

Bycie milym to zwyczajnie bycie ludzkim. Zbyt miły cały czas nikt nie jest, nikt nie jest nadskakujacy caly czas, to po czasie mija. Albo u niego nie mija, tyle że zmienia obiekt.

 

W życiu wszystko zmierza do równowagi, nadskakujacy facet ma też tą ciemną stronę.

Podobnie kobieta.

11 minut temu, Żebrak napisał:

Albo pierniczku ciuliczku?

To jest zawadiackie akurat ? w tłumaczeniu na polskie: stary ciulowaty pierniku i tak cię kocham, na przyklad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • 0
Tako rzeczka Brahmaputra
7 minut temu, Maybe napisał:

Bycie milym to zwyczajnie bycie ludzkim

Oj, tu byłbym ostrożny. "Człowiek" wcale nie brzmi dumnie... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Midsummer Eve
Dnia 5.11.2019 o 15:41, Gość napisał:

Prawda czy fałsz? Jakich lubicie?

Z wysoką kulturą, ale naturalnie się zachowujących. W sposób naturalny uprzejmych dla kobiet (każdej kobiety, w każdym wieku, nie tylko ładnej), czyli bez nadskakiwania i zachowań typu "całuje rączki", bez zachowań flirtujących. W sposobie bycia w przestrzeni społecznej - podstawowe zasady bon tonu (otwieranie drzwi, przepuszczanie itp.). W związku silny i ciepły jednocześnie, nieco (a nawet bardziej niż "nieco") tradycyjny w poglądach na kobiecość i męskość. Opiekuńczy (z dużą potrzebą opieki, lubię to). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Maybe
17 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Oj, tu byłbym ostrożny. "Człowiek" wcale nie brzmi dumnie... ;)

Też prawda! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Aco
40 minut temu, Arkina napisał:

Piszcie co chcecie ja tam wolę by facet mówił żabko, kwiatuszku itp itd niż lal ja po mordzie. 

W dupach się Wam poprzewracało ?

Jak facet leje kobietę, to już nie jest facetem tylko zwykłym ścierwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Arkina
50 minut temu, Maybe napisał:

Może lepiej żeby był normalny i konkretnymi czynami okazywał swoje bycie milym w sytuacjach naprawdę ważnych. Bo drzwi otworzyć to ja sobie umiem sama otworzyć. Nie potrzebuję czuć się jak księżniczka na codzien, noszona w lektyce, tylko gdy naprawdę gdy tego potrzebuję. To są dzentelmeni prawdziwi którzy nie uciekają przed trudnościami i wtedy potrafią cię przenieść przez rwącą rzekę, a nie ci co serenady śpiewają, kotusiują na codzien. Niestety tak się chłopaki wyczerpią tym kotkowaniem codziennym i lizaniem rączek, noszeniem torebek, że gdy przyjdzie chwila próby, to nie mają już sił.

Nie ma reguły na nic, lubie dżentelmenow a może to zwykła uprzejmość wobec kobiety. Lubię troskę i opiekuńczość i to że zwyczajnie dba o mnie. Jedno nie wyklucza drugiego. I wcale nie chodzi aby czuć się księżniczka bo tego bym też nie chciała ale zwyczajnie chce się czuć "wazna" i istotna. 

23 minuty temu, Aco napisał:

Jak facet leje kobietę, to już nie jest facetem tylko zwykłym ścierwem.

 Wychodzi na to wszelkie skrajności nie są dobre ale lepsi sa chyba Ci to rozpieszczają słówem a nie pieścia ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Nafto Chłopiec
1 godzinę temu, Aco napisał:

Zawsze mnie rozpierdziela jak słyszę te wszystkie zdrobnienia z ust facetów i kobiet( kwiatuszku, dziubeczku, usteczka, skarbeńku, cukiereczku i inne cycuszki i siusiaczki) Jak słyszę kumpla, jak dzwoni do żony i zaczyna od skarbuś albo myszko, to tak jakby do małego dziecka się zwracał??‍♂️

To jednak nie nadajemy na tych samych falach bo ja do swojej mówię "Kotek" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Aco
10 minut temu, Arkina napisał:

Nie ma reguły na nic, lubie dżentelmenow a może to zwykła uprzejmość wobec kobiety. Lubię troskę i opiekuńczość i to że zwyczajnie dba o mnie. Jedno nie wyklucza drugiego. I wcale nie chodzi aby czuć się księżniczka bo tego bym też nie chciała ale zwyczajnie chce się czuć "wazna" i istotna. 

We wszystkim musi być zachowany jakiś umiar. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Midsummer Eve
13 minut temu, Aco napisał:

Ale to bywa męczące.

Dla niego, czy dla niej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Maybe
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Nie ma reguły na nic, lubie dżentelmenow a może to zwykła uprzejmość wobec kobiety. Lubię troskę i opiekuńczość i to że zwyczajnie dba o mnie. Jedno nie wyklucza drugiego. I wcale nie chodzi aby czuć się księżniczka bo tego bym też nie chciała ale zwyczajnie chce się czuć "wazna" i istotna. 

 Wychodzi na to wszelkie skrajności nie są dobre ale lepsi sa chyba Ci to rozpieszczają słówem a nie pieścia ?

Myślę że każdy dorosły człowiek zarówno facet jak i kobieta umie się opiekować sobą sam bo nie jest dzieckiem. A to że ktoś drugi się troszczy o ciebie, to oczywistość wynikająca z empatii. Zarówno kobieta troszczy się o swojego faceta, tak samo mężczyzna o kobietę w zwiazku. Przyjaciele i bliscy też się troszczą o siebie nawzajem. Ale nikt nikomu nie musi nadskakiwac ani tego nie oczekuje.  To "nad".... jest wg mnie niezdrowe. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Aco
5 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Dla niego, czy dla niej?

Jeżeli jest to nadużywane z jednej bądź drugiej strony.

Poniżej dobrze to napisała Maybe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Midsummer Eve
2 godziny temu, Aco napisał:

Zawsze mnie rozpierdziela jak słyszę te wszystkie zdrobnienia z ust facetów i kobiet( kwiatuszku, dziubeczku, usteczka, skarbeńku, cukiereczku i inne cycuszki i siusiaczki) Jak słyszę kumpla, jak dzwoni do żony i zaczyna od skarbuś albo myszko, to tak jakby do małego dziecka się zwracał??‍♂️

Ja lubię. Kotku, kociaku, skarbie itp. I bardzo lubię tradycyjnie "kochanie" (sama też używam). A umiar każdy dojrzały człowiek sam wyczuwa (by nie infantylizować relacji miłosnej, erotycznej, tylko nadawać jej czuły wymiar w codzienności, o sytuacji seksu nie mówię, bo to już się rządzi innymi prawami i to intymna sprawa, jaki język jest używany).

2 minuty temu, Aco napisał:

Jeżeli jest to nadużywane z jednej bądź drugiej strony.

Poniżej dobrze to napisała Maybe.

Opiekuńczość to nie nadopiekuńczość. Aczkolwiek mnie lekkie skrzywienie w tę drugą też nie przeszkadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Aco
3 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Opiekuńczość to nie nadopiekuńczość. Aczkolwiek mnie lekkie skrzywienie w tę drugą też nie przeszkadza.

Mnie też  to Eve nie przeszkadza, dopóki nie dotyczy  mojego życia. Uważam, że niektórzy z tym przesadzają. Ale wiadomo, nie mój cyrk i moje małpy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Midsummer Eve
2 minuty temu, Aco napisał:

Mnie też  to Eve nie przeszkadza, dopóki nie dotyczy  mojego życia. Uważam, że niektórzy z tym przesadzają. Ale wiadomo, nie mój cyrk i moje małpy.

Mówimy chyba o sytuacji związku, więc właśnie dotyczy naszego życia. Dla mnie opiekuńczość jest cechą pożądaną u mężczyzny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Aco
Przed chwilą, Midsummer Eve napisał:

Mówimy chyba o sytuacji związku, więc właśnie dotyczy naszego życia. Dla mnie opiekuńczość jest cechą pożądaną u mężczyzny.

Zgadza się, że powinniśmy opiekować się sobą nawzajem, ale nie nadużywać tej opiekuńczości. Kiedyś rozmawialiśmy o tym na reklamie i wiem że mięliśmy na ten temat różne zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Midsummer Eve
1 minutę temu, Aco napisał:

Zgadza się, że powinniśmy opiekować się sobą nawzajem, ale nie nadużywać tej opiekuńczości. Kiedyś rozmawialiśmy o tym na reklamie i wiem że mięliśmy na ten temat różne zdanie.

Tak, mamy różnice poglądowe na różne kwestie damsko-męskie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Aco
3 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Tak, mamy różnice poglądowe na różne kwestie damsko-męskie ;)

??‍♂️?

1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

To jednak nie nadajemy na tych samych falach bo ja do swojej mówię "Kotek" ?

Rzeczywiście. Jak zaczniesz mówić "małpo" to wrócisz w moje łaski??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Maybe
27 minut temu, Aco napisał:

Zgadza się, że powinniśmy opiekować się sobą nawzajem, ale nie nadużywać tej opiekuńczości. Kiedyś rozmawialiśmy o tym na reklamie i wiem że mięliśmy na ten temat różne zdanie.

Myślę że nie powinniśmy oczekiwać tego tylko z jednej strony z racji tego że jestem kobietą to to, czy tamto..... Opieka i troska w związku to oczywista sprawa tak jak powyżej napisałam, jednak nie traktować się jak dzieci. Przez takie oczekiwania można przepuścić wiele szans na naprawdę dobry związek, bo Związkiem nie możemy rekompensować sobie na przykład braku miłości z dzieciństwa. Dzieciństwo to jedno, a dojrzały związek to drugie. Choć wiadomo że jak dobiorą się dwie osoby które lubią się niańczyć, to już ich sprawa. 

Poza tym myślę że nie da się tak całe życie. Oczywiście mówię o tendencjach a nie o wyjątkach. W końcu wyrasta się z tego. Albo jedno z takiego związku ucieka. Szczególnie, gdy już są dzieci, problemy i różne trudności. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Aco
2 minuty temu, Maybe napisał:

Myślę że nie powinniśmy oczekiwać tego tylko z jednej strony z racji tego że jestem kobietą to to, czy tamto..... Opieka i troska w związku to oczywista sprawa tak jak powyżej napisałam, jednak nie traktować się jak dzieci.

Związkiem nie możemy rekompensować sobie na przykład braku miłości z dzieciństwa. Dzieciństwo to jedno, a dojrzały związek to drugie. Choć wiadomo że jak dobiorą się dwie osoby które lubią się niańczyć, to już ich sprawa. 

Poza tym myślę że nie da się tak całe życie. Oczywiście mówię o tendencjach a nie o wyjątkach. W końcu wyrasta się z tego. Albo jedno z takiego związku ucieka. Szczególnie, gdy już są dzieci, problemy i różne trudności. 

??

Wszystko ma swoje granice. Mnie osobiście drażni taka nadopiekuńczość i nagminne wykorzystywanie tego przez kobiety. Tak jak napisałaś wcześniej, masz ręce i drzwi możesz sobie otworzyć sama. Nikt nie musi nadskakiwać jakbyś była księżniczką. To ma się dziać wtedy kiedy tego potrzebujesz naprawdę w trudnych chwilach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Zadowolony
Penelopka
11 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

 

Idealna kandydatka do miłości na odległość ;) Np. miłości wirtualnej ?
No ale już się znalazł...

Hmm..., czyli co masz na myśli? Ja idealna, do czego?? Do miłości wirtualnej? Nie rozumiem. Możesz wyjaśnić dlaczego tak uważasz? 

5 godzin temu, Żebrak napisał:

Cipuszka i jajeczka?

Siureczku ty mój wielki albo kutasku ???

Mnie się podoba koczkodaniku albo purchaweczko Ty moja ?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Tako rzeczka Brahmaputra
33 minuty temu, Penelopka napisał:

Hmm..., czyli co masz na myśli? Ja idealna, do czego?? Do miłości wirtualnej? Nie rozumiem. Możesz wyjaśnić dlaczego tak uważasz? 

To było odnośnie Twoich słów o mężczyźnie, który miał się zakochać w Twoim wnętrzu a nie w wyglądzie. Miłość wirtualna bardzo dobrze radzi sobie z odsunięciem wyglądu na dalszy plan... lub nawet na plan nieistotny. A akcentuje kwestię wnętrza.
I to tak było raczej żartobliwie... no, może półżartobliwie... chyba, że wolałabyś na poważnie, to też bym podtrzymał opinię.

Edytowano przez Tako rzeczka Brahmaputra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Midsummer Eve
58 minut temu, Aco napisał:

Tak jak napisałaś wcześniej, masz ręce i drzwi możesz sobie otworzyć sama.

Serio nie masz odruchu i nawyku przytrzymywania, otwarcia kobiecie drzwi? To też chyba kwestia wychowania, którą wynosi się z domu. Tak jak i wzorce relacji.


Nigdzie nie napisałam, że nie troszczę się o mężczyznę lub że jestem niesamodzielna. Natomiast po pierwsze temat jest o mężczyznach do kobiet (pytanie w tytule "Jakich lubicie?"), więc odpowiadam głównie na temat. Po drugie Panowie, nikt wam nie każe być nieco oldskulowymi dżentelmenami, którzy we krwi mają, że z racji płci mężczyzna opiekuje się swoją kobietą i rodziną ;) A Panie - nikt wam nie zabrania lubić, jak facet traktuje was jak faceta, tyle że z biustem (nasilony feminizm nie jest zabroniony ;)), dobierajcie się w pary, jak chcecie ;)

Edytowano przez Midsummer Eve

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Aco
27 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Serio nie masz odruchu i nawyku przytrzymywania, otwarcia kobiecie drzwi? To też chyba kwestia wychowania, którą wynosi się z domu. Tak jak i wzorce relacji.

Mam taki nawyk i wiele innych, ale wszystko w określonych sytuacjach. Nie rzucę na ziemię wszystkich zakupów i nie będę otwierał drzwi kobiecie jak ona ma wolne ręce. Nie rozumiem też jak facet idzie z samochodu z bagażami, obładowany jak Beduin, a kobieta niesie tylko małą torebkę na ramieniu i nie pomoże mu wziąć chociaż małej walizki na kółkach ??‍♂️ Albo dzwoni do faceta, który  jest w pracy żeby zawiózł ją do lekarza mimo, że sama ma samochód i nie jest chora, bo jedzie na zwykłą wizytę 3km od domu. To już jest lekka przesada. Nie sądzisz?

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Midsummer Eve
Przed chwilą, Aco napisał:

Nie sądzisz?

Sądzę. Zupełnie nie wiem, dlaczego argumentujesz, używając skrajności lub absurdów.

Poza tym opiekuńczy mężczyzna to nie to samo co jeleń, czy piesek na posyłki (wręcz przeciwnie). Czuję się jak dyskutująca ze ślepymi o kolorach, więc to chyba nie ma sensu. Szanuję nasze różnice poglądowe i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...