Skocz do zawartości


Maybe

Zakładając, że istnieje życie po życiu...

Polecane posty

egzegeta

Osoby, które za życia swego obojętnie parzyły na wiarę i nie chciały być z Bogiem, po ziemskiej śmierci w zaświatach również obojętnie mijają otwartą jasną bramę nieba. Oszołomieni brakiem cierpień od chorego ciała, zachwyceni lekkością i swobodą poruszania, nie myślą wcale o zbawieniu ani nie tęsknią za niebem.

Omijają tych nielicznych wierzących, co tam z radością prawie biegną do nieba i odchodzą w przeciwną stronę szukając "lepszego" szczęścia. Po nie długim czasie zbłądzają do innej ale ciemnej bramy, której przekraczać nikomu nie wolno, bo stamtąd już nie ma powrotu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
18 godzin temu, Dżiulia napisał:

Dla mnie nie ma wątpliwości, że życie po śmierci istnieje.

Ostanie moje doświadczenie: Często rozmawiałyśmy moją koleżanką o tym czy i co istnieje po śmierci...tak trochę powiedziałyśmy sobie, że jedna drugiej da znać i gdy w ubiegłym roku ona zmarła pojawiła się i potwierdziła, że istnieje dalej. 
Czy nas obserwują?
Nie nie mają takiej możliwości, chociaż nt. w literaturze są różne spojrzenia. W "Ja anielica"
wyobrażeniem autorki były studzienki gdzie na tafli wody w określonej porze zmarli mogli obejrzeć swoich bliskich.


Jeśli nie doświadczy się czegoś to, nie ma wiedzy/wiary, że to może istnieć.
W TV austriackiej pokazywano w programie kobietę, która po śmierci klinicznej miała umiejętność wychodzenia z ciała. 
Jak twierdziła musiała wychodzić z ciała, bo jej zadaniem było odprowadzanie dusz zawieszonych, a więc takich, które nie dotarły do przeznaczonego celu...one często nie chciały tam dotrzeć.
To co widziała będąc w innym wymiarze rysowała i te obrazy były pokazywane. Temat interesujący, ale nie można było głębiej dociec wszak pytania do tv zastają bez odpowiedzi.

 

Jeśli są kontakty z duchami/duszami to z tymi zawieszonymi, one czegoś potrzebują...chcą przekazać coś, co obiecali, a nie mieli możliwości zrealizować za życia.
Dlaczego niektórzy mają takie czy inne doświadczenia?

Ano skoro myśli się lub mówi czy też prosi o coś to przekaz dostaje dusza przez swego
opiekuna (anioła) i wtedy decyduje dusza czy zgadza się na pomoc, ona również dostaje informacje o ludzkiej pomocy (np. modlitwie).
Dusze nie mają świadomości, a więc nie pamiętają swoich bliskich. Jednakże po śmierci bliskiej im osoby wychodzą by przeprowadzić ją do celu, a jeśli wyrażają zgodę na pomoc człowiekowi na Ziemi, to też mają możliwość zobaczenia komu pomagają, bo w
tych momentach jest coś takiego co nazwać można świadomością. 


 

A skąd to wiesz? 

17 godzin temu, Mptiness napisał:

Najbardziej.. przerażające, ponieważ nie lubię być obserwowana. Nie lubię, gdy ktoś patrzy mi na ręce, gdyż kojarzy mi się to z pewnym brakiem zaufania.

Zawstydzające byłoby dla mnie w sytuacjach w których nie jestem z siebie dumna. Wtedy, gdy popełniam życiowe błędy, łamię zasady które np. ta zmarła osoba próbowała wpoić mi za życia.

Rozmyślając nad tym tematem skojarzył mi się film "Uwierz w ducha" i ta próba zapewnienia o miłości już po śmierci. Gdyby tak można zapewnić o tym uczuciu.. myślę, że dla wielu byłoby to pocieszające. Życie bywa tak kruche, odejścia tak nagle, że wiele słów pozostaje niewypowiedzianych. 

Obserwacja przez byty nierealne to jak życie, a raczej tkwię nie z kimś w zamkniętym pokoju 24 na dobę, to trochę klaustrofobiczne. 

Co do reszty zgadzam się, tylko jak radzą sobie z tym osoby, które w tą obecność wierzą... Uważają się za tak wspaniałych, że nie muszą niczego się wstydzić, wstydzą się i starają się być lepsi, dokonują wielkich rzeczy aby jeszcze przypodobać się zmarłym, olewają ich obecność i przypominają dopiero o nich wówczas gdy czegoś potrzebują.... 

17 godzin temu, Gość w kość napisał:

widzę, że Dżiulia posiada sporą wiedz ... wiarę w tym temacie?

Wyobraźnię ?

17 godzin temu, Gość w kość napisał:

nie ma takiej opcji?

Nikt nie jest święty ?

17 godzin temu, słoneczna napisał:

W duchy nie wierzę, w ich obserwacje też nie, ale tak myślę, że siła życiowa, która jest w nas, może przez jakąś chwile po śmierci jeszcze działa? ?

Być może jakaś energia. 

4 godziny temu, egzegeta napisał:

Osoby, które za życia swego obojętnie parzyły na wiarę i nie chciały być z Bogiem, po ziemskiej śmierci w zaświatach również obojętnie mijają otwartą jasną bramę nieba. Oszołomieni brakiem cierpień od chorego ciała, zachwyceni lekkością i swobodą poruszania, nie myślą wcale o zbawieniu ani nie tęsknią za niebem.

Omijają tych nielicznych wierzących, co tam z radością prawie biegną do nieba i odchodzą w przeciwną stronę szukając "lepszego" szczęścia. Po nie długim czasie zbłądzają do innej ale ciemnej bramy, której przekraczać nikomu nie wolno, bo stamtąd już nie ma powrotu.

Widzę, że z Dżulią przemierzasz podobne krainy ☺?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 10.01.2020 o 20:23, Maybe napisał:

...fakt, że zmarli być może obserwują nas, jest wg ciebie w większości przypadków pocieszające, przerażające, zawstydzające... Czy jakie? 

Wszystko razem. Ale chyba najmniej trafia do mnie przerażające. Co tu może przerażać? No chyba nadmiar tłuszczu i jakieś fałdki, kiedy biegam w galotkach po domu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
1 godzinę temu, Sisi napisał:

 Co tu może przerażać? No chyba nadmiar tłuszczu i jakieś fałdki, kiedy biegam w galotkach po domu :P

spokojnie,

naturalna reakcja organizmu,

trzeba robić zapasy na zimę i docieplić kości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
7 godzin temu, Maybe napisał:

A skąd to wiesz? 

Praktycznie sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie...w wypowiedziach do innych userów.

Ale jak dokładnie przeczytałaś moją wypowiedź, to wiesz, że nie chodzi o moją wyobraźnię.

 

Przy założeniu tegoż tematu, ani Ty, ani ja, ani nikt nie jest w stanie udowodnić swojej tezy dopóki nie doświadczy.

A jak doświadczysz, znaczy dowiesz się jak jest, to i tak inni Ci nie uwierzą, bo oni nie poznali tegoż co Ty.

Dnia 12.01.2020 o 20:49, Gość w kość napisał:

widzę, że Dżiulia posiada sporą wiedz ... wiarę w tym temacie?

Tak wygląda Twoja ocena i niech sobie będzie, ale nie o wiarę tu chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
7 godzin temu, Maybe napisał:

Nikt nie jest święty

nie jestem nikim!

jestem gość!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 10.01.2020 o 20:23, Maybe napisał:

...fakt, że zmarli być może obserwują nas, jest wg ciebie w większości przypadków pocieszające, przerażające, zawstydzające... Czy jakie? 

Zmarli nic nie mogą, bo są martwi. Nie wierzę w istnienie duszy nieśmiertelnej, zatem po śmierci nic nie ma, a za tym idąc dalej, stwierdzam,  że nikt nas nie obserwuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, contemplator napisał:

Zmarli nic nie mogą, bo są martwi. Nie wierzę w istnienie duszy nieśmiertelnej, zatem po śmierci nic nie ma, a za tym idąc dalej, stwierdzam,  że nikt nas nie obserwuje.

Ale to nie jest temat o tym w co wierzymy, bądź nie, dlatego w temacie napisałam "zakładając".... Jakby to mogło być i jakie uczucia i zachowania w nas generować

20 godzin temu, Gość w kość napisał:

nie jestem nikim!

jestem gość!?

?

20 godzin temu, Dżiulia napisał:

Praktycznie sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie...w wypowiedziach do innych userów.

Ale jak dokładnie przeczytałaś moją wypowiedź, to wiesz, że nie chodzi o moją wyobraźnię.

 

Przy założeniu tegoż tematu, ani Ty, ani ja, ani nikt nie jest w stanie udowodnić swojej tezy dopóki nie doświadczy.

A jak doświadczysz, znaczy dowiesz się jak jest, to i tak inni Ci nie uwierzą, bo oni nie poznali tegoż co Ty.

Tak wygląda Twoja ocena i niech sobie będzie, ale nie o wiarę tu chodzi.

Ale właśnie w tym temacie chodzi o wyobraźnię, bo pytanie zakładajac iż nas obserwują, jaki miałoby to wpływ na nas. 

 

Nie pytam w co wierzysz i jak wyobrażasz sobie życie po śmierci albo czy miałaś doświadczenia - to mnie nie interesuje. Temat dotyczy czego innego. 

Dnia 13.01.2020 o 18:28, Sisi napisał:

Wszystko razem. Ale chyba najmniej trafia do mnie przerażające. Co tu może przerażać? No chyba nadmiar tłuszczu i jakieś fałdki, kiedy biegam w galotkach po domu :P

Niektórzy nie lubią być obserwowani, może to wywoływanie takie klaustrfobiczne uczucie, albo poczucie wiecznej kontroli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zagubionywtłumie

Miła autorko, chciałbym tylko przypomnieć, o tym , że od dziecięcia i przez całe życie aż do wejścia do nieba, każdy z nas jest obserwowany i strzeżony przez naszego Anioła Stróża. 

Inaczej się nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
6 godzin temu, zagubionywtłumie napisał:

każdy z nas jest obserwowany i strzeżony przez naszego Anioła Stróża. 

Inaczej się nie da.

fatalna fucha,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
błędny rycerz
8 minut temu, Gość w kość napisał:

fatalna fucha,

90 %  czasu zajmuje Aniołowi ratowanie nas byśmy przetrwali ale też zrealizowali nasze życiowe przeznaczenie.  Bez jego pomocy bylibyśmy bezradni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
11 minut temu, błędny rycerz napisał:

zrealizowali nasze życiowe przeznaczenie

a gdzie można składać ewentualne reklamacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 13.01.2020 o 20:19, Gość w kość napisał:

spokojnie,

naturalna reakcja organizmu,

trzeba robić zapasy na zimę i docieplić kości?

Ciekawe, czy duch też tak uważa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
3 godziny temu, Gość w kość napisał:

a gdzie można składać ewentualne reklamacje?

Do samego Boga

w to trzeba wierzyć

Ja osobiscie wierze w Aniola stroza , naprawdę ochronil mnie przed smiercia rozpędzonego auta

 

Co do tego drugiego życia , mam wątpliwości czy jest niebo oraz pieklo

Tak naprawde czulam kiedyś kilka lat temu ( coś ...co w tem akurat momencie nie mogl być obok mnie ) ale to napewno nie byla dobra dusza wrecz coś przeciwnego..

Do konca zycia tego nie zapomnę, nie tylko ja yego nie zapomnę bo parę osob w innym czasie poczulo coś podobnego jak ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Odwracając kota ogonem: czym dla zmarłych jest obserwowanie nas?

Chyba pokutą. Ich czas przeminął, ale my codziennie zmagamy się z konsekwencjami krzywd jakie nam wyrządzili.

Zło ma swój ciąg dalszy i nie kończy się z chwilą śmierci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
8 minut temu, WtomiGraj napisał:

Odwracając kota ogonem: czym dla zmarłych jest obserwowanie nas?

Chyba pokutą. Ich czas przeminął, ale my codziennie zmagamy się z konsekwencjami krzywd jakie nam wyrządzili.

Zło ma swój ciąg dalszy i nie kończy się z chwilą śmierci.

yyyyy...

mówisz, że śmierć dosięga tylko tych złych?

... że to jakiś rodzaj kary?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
8 minut temu, Gość w kość napisał:

yyyyy...

mówisz, że śmierć dosięga tylko tych złych?

... że to jakiś rodzaj kary?

Wtomigraj pewnie chodzilo o to że te zle dusze bląkają się miedzy naszym wymiarem a wymiarem zmarlych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fenix
16 godzin temu, Cooliberek napisał:

Wtomigraj pewnie chodzilo o to że te zle dusze bląkają się miedzy naszym wymiarem a wymiarem zmarlych

Z tego co się dzieje w czasie "oddalania ducha z domów" przeprowadzanego przez profesjonalne panie medium, dowiedziałem się , że w większości nie były to złe dusze tylko zagubione. Panie profesjonalistki w tej duchowej dziedzinie działały wyposażane w nowoczesne laptopy i łącznością z lokalnym archiwum, z którym miały umowę o dostępnie do danych.

Już w drugim dniu rozpoznawały osobę ducha i dysponowały pełnią danych o nim.

To nie był oczywiście koniec zabiegów . W dalszej części działania pomagały one tej duszy rozliczyć się ze sprawami, które były zaniedbane i pomogły jej odejść w wyższe zaświaty.

Nigdy nie zapomnę tego szokującego reportażu z Austrii, gdyż  ciekawska reporterka wyciągnęła przy okazji od tych pań wiele tajemnic. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
3 godziny temu, fenix napisał:

Z tego co się dzieje w czasie "oddalania ducha z domów" przeprowadzanego przez profesjonalne panie medium, dowiedziałem się , że w większości nie były to złe dusze tylko zagubione. Panie profesjonalistki w tej duchowej dziedzinie działały wyposażane w nowoczesne laptopy i łącznością z lokalnym archiwum, z którym miały umowę o dostępnie do danych.

Już w drugim dniu rozpoznawały osobę ducha i dysponowały pełnią danych o nim.

To nie był oczywiście koniec zabiegów . W dalszej części działania pomagały one tej duszy rozliczyć się ze sprawami, które były zaniedbane i pomogły jej odejść w wyższe zaświaty.

Nigdy nie zapomnę tego szokującego reportażu z Austrii, gdyż  ciekawska reporterka wyciągnęła przy okazji od tych pań wiele tajemnic. 

 

 

Ja sama  czulam ducha ale chyba byl z tych gorszych,, nie tylko ja ale rowniez inne osoby, może nie czuly tak jak ja jego wyczulam i co robil w Starym budynku ktory ma okolo 200 lat, byl w tym bufynku nawet sdzpital Psychiatryczny oraz wokol w innych budynkach byly inne oddzialy oraz sanatorium w tym miejscu przed II wojną światową i to byl obszar Niemiecki gdzie ja mieszkam od urodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fenix
2 godziny temu, Cooliberek napisał:

Ja sama  czulam ducha ale chyba byl z tych gorszych,, nie tylko ja ale rowniez inne osoby, może nie czuly tak jak ja jego wyczulam i co robil w Starym budynku ktory ma okolo 200 lat, byl w tym bufynku nawet sdzpital Psychiatryczny oraz wokol w innych budynkach byly inne oddzialy oraz sanatorium w tym miejscu przed II wojną światową i to byl obszar Niemiecki gdzie ja mieszkam od urodzenia

Nie boisz się tam dalej mieszkać ?

Jeśli w tej dzielnicy panowała przed wojną wiara protestancka to bywa dużo duchów błądzących. Pastorowie tej wiary nauczają w swych zborach od setki lat o tym , że po śmierci nie można iść do Nieba i trzeba czekać na sąd ostateczny.

Te ich błędne nauki powodują zamęt w świecie zmarłych i niepotrzebne bytowanie na ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
5 godzin temu, fenix napisał:

profesjonalne panie medium,

to chyba oksymoron...?

5 godzin temu, fenix napisał:

działały wyposażane w nowoczesne laptopy i łącznością z lokalnym archiwum, z którym miały umowę o dostępnie do danych.

Już w drugim dniu rozpoznawały osobę ducha i dysponowały pełnią danych o nim.

... a to z jakiegoś filmu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
21 minut temu, fenix napisał:

Nie boisz się tam dalej mieszkać ?

Jeśli w tej dzielnicy panowała przed wojną wiara protestancka to bywa dużo duchów błądzących. Pastorowie tej wiary nauczają w swych zborach od setki lat o tym , że po śmierci nie można iść do Nieba i trzeba czekać na sąd ostateczny.

Te ich błędne nauki powodują zamęt w świecie zmarłych i niepotrzebne bytowanie na ziemi.

Ja tam pracowalam  i juz nie pracuję 

Te budynki należa do Sląskiego Uniwersytetu Medycznego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Nie chodziło o duszę ludzi całkowicie złych, ale tych zwyczajnych.

Załóżmy, że nie są straceni ani potępieni, a może nawet jest im wybaczone i są zbawieni, np.:

- ojciec, który wpędził syna w alkoholizm, widząc po drugiej stronie jak syn się stacza, co czuje?

 Ma prawo do kontaktu z żywym ponosząc przecież część winy za jego stan?

- matka - sadystka psychiczna, która obserwuje jak córka, wnuczka, prawnuczka przenoszą jej model wychowania na własne dzieci? Co przeżywa widząc to, nawet będąc w niebie?

- mąż, który ciągle upokarzał żonę widząc ją z zaświatów znerwicowaną, łykająca prochy, bez poczucia wartości, bo całe życie jej wmawiał, że nic nie była warta?

 

Pomimo może nadzwyczajnej łaski dla tej duszy, popełnione przez nią zło ma swoją kontynuację.

Ktoś taki będzie ostrzegał żywego, będzie miał czelność prosić o pomoc, wówczas gdy sam wpędził go w tarapaty?

Jak wygląda zadośćuczynienie żywym?

 

Edytowano przez WtomiGraj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
12 minut temu, WtomiGraj napisał:

Jak wygląda zadośćuczynienie żywym?

"Gniew i zemsta fatalnie wpływają na ciśnienie i trawienie. Wybaczenie jest dobre dla zdrowia."

dobranoc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fenix
14 godzin temu, Cooliberek napisał:

Ja tam pracowalam  i juz nie pracuję 

Te budynki należa do Sląskiego Uniwersytetu Medycznego

No to wyobraź sobie teraz co się dzieje po północy w Bethlem Royal Hospital w Londynie ? Ten szpital psychiatryczny założony już w połowie  XIII wieku, działał nieprzerwanie do niedawna. Tamte 700 letnie mury kryją nie jedną tajemnicę i nie zawsze trafiali tam chorzy.

Różnego autoramentu krewni umieszczali tam swoich niewygodnych krewnych by wyłączyć ich ze swych majątków. 

Znalazłem w archiwum tej historycznej instytucji wiele fotografii pacjentek z okresu wiktoriańskiego ( z pierwszych lat fotografii). Wśród tych fotografii zauważyłem wiele pań u których nie ma śladów ułomności w wyglądzie zewnętrznym i wyglądają lepiej nawet niż współczesne absolwentki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...