Skocz do zawartości


Maybe

Zakładając, że istnieje życie po życiu...

Polecane posty

Maybe

...fakt, że zmarli być może obserwują nas, jest wg ciebie w większości przypadków pocieszające, przerażające, zawstydzające... Czy jakie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Woman

Zakładam,że nie istnieje życie po życiu, jeśli na potrzebę chwili mam uznać,że się mylę, a umarli obserwują bliskich, to mówię stanowcze Nie! 

Nie martwię się co oni zobaczą, ja po swojej śmierci nie chce widzieć cierpienia bliskich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Kiedyś miewałem takie myśli i czasami łapałem się na tym, że "kurczę, ale wstyd!", bo nie zawsze robiło się dobre rzeczy. Bywało, że wręcz maksymalnie głupie. Na szczęście z tego wyrosłem i/lub zmieniłem pogląd na świat. Dla mnie bardziej to się kiedyś łączyło z religią, a że dziś jestem od niej bardzo daleko, to i takie myśli odeszły :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Demogorgon napisał:

 

Krępujace. Ale nie obserwują...

Krępujące z uwagi na czynności fizjologiczne czy z innych powodów? 

Dla ekshibicjonistow mogłoby być to przyjemne doświadczenie ;)

2 godziny temu, Woman napisał:

Zakładam,że nie istnieje życie po życiu, jeśli na potrzebę chwili mam uznać,że się mylę, a umarli obserwują bliskich, to mówię stanowcze Nie! 

Nie martwię się co oni zobaczą, ja po swojej śmierci nie chce widzieć cierpienia bliskich.

No tak, ale za życia też obserwujemy cierpienie bliskich i tak naprawdę często za wiele nie możemy pomóc. 

1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Kiedyś miewałem takie myśli i czasami łapałem się na tym, że "kurczę, ale wstyd!", bo nie zawsze robiło się dobre rzeczy. Bywało, że wręcz maksymalnie głupie. Na szczęście z tego wyrosłem i/lub zmieniłem pogląd na świat. Dla mnie bardziej to się kiedyś łączyło z religią, a że dziś jestem od niej bardzo daleko, to i takie myśli odeszły :)

Dlatego napisałam 'załóżmy'. 

Ciekawi mnie właśnie jak się czują ci którzy naprawdę wierzą w życie pozagrobowe, którzy niektórzy codziennie nawet rozmawiają ze zmarłymi bliskimi, ciągle czują ich obecność. Jak odbierają fakt że są pod ciągłym obstrzałem i już nawet najmniejszej słabości nie ukryją. I nie mam tu nawet na myśli prostych czynności fizjologicznych, bo wszystko co ludzkie, nie powinno zmarłym być obce, więc to w zasadzie pikuś, ale o tą ciemna stronę naszego charakteru, którą często jednak usiłujemy skrywać przed bliskimi. Przecież zazwyczaj staramy się pokazywać (szczególnie przed rodziną) najlepszą wersję siebie. No i co się czuje wówczas, gdy człowiek sobie uświadomi, że teraz ten bliski zmarły wszystko o nas wie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
19 minut temu, Maybe napisał:

Krępujące z uwagi na czynności fizjologiczne czy z innych powodów? 

Dla ekshibicjonistow mogłoby być to przyjemne doświadczenie ;)

No tak, ale za życia też obserwujemy cierpienie bliskich i tak naprawdę często za wiele nie możemy pomóc. 

Dlatego napisałam 'załóżmy'. 

Ciekawi mnie właśnie jak się czują ci którzy naprawdę wierzą w życie pozagrobowe, którzy niektórzy codziennie nawet rozmawiają ze zmarłymi bliskimi, ciągle czują ich obecność. Jak odbierają fakt że są pod ciągłym obstrzałem i już nawet najmniejszej słabości nie ukryją. I nie mam tu nawet na myśli prostych czynności fizjologicznych, bo wszystko co ludzkie, nie powinno zmarłym być obce, więc to w zasadzie pikuś, ale o tą ciemna stronę naszego charakteru, którą często jednak usiłujemy skrywać przed bliskimi. Przecież zazwyczaj staramy się pokazywać (szczególnie przed rodziną) najlepszą wersję siebie. No i co się czuje wówczas, gdy człowiek sobie uświadomi, że teraz ten bliski zmarły wszystko o nas wie. 

Rozumiem ideę tematu. Ja osobiście lubię takie rozważania i sam chciałbym się dowiedzieć jak to jest właśnie ze wspomnianymi wierzącymi.
Temat świetny i bardzo ciekawy. Mam nadzieję, że się rozwinie i czegoś ciekawego się dowiem :)

Każdy ma jakieś swoje sekrety, a jeśli według niektórych inni nas obserwują 24h, to ciekawe jak sobie z tym radzą, jak się ewentualnie kryją lub co robią jak już zostali "nakryci" z tym czy owym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Nie wiem czy zmarli nas obserwują czy nie, ale mam wrażenie, że czasem próbują nam coś przekazać. 

Bynajmniej ja czegoś podobnego doświadczyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
6 minut temu, słoneczna napisał:

Bynajmniej

Przynajmniej,

Słońce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Zakładając mało prawdopodobną wersję, że obserwują nas, to podejrzewam, że mają inny ogląd na to wszystko niż my za życia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
4 godziny temu, Maybe napisał:

...fakt, że zmarli być może obserwują nas, jest wg ciebie w większości przypadków pocieszające, przerażające, zawstydzające... Czy jakie? 

To byłoby straszne. Nie chciałabym oglądać ludzi w pewnych sytuacjach. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

a dlaczego mieliby nas obserwować w każdej sytuacji?

jakieś boskie łącze?

 

nawet jeśli obserwują, to chyba nie zapomnieli, co to znaczy być człowiekiem...

więc na pewno odpada dla mnie przerażenie i zawstydzenie,

wolałbym, żeby dobrze się bawili na takim seansie...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 godzin temu, słoneczna napisał:

Nie wiem czy zmarli nas obserwują czy nie, ale mam wrażenie, że czasem próbują nam coś przekazać. 

Bynajmniej ja czegoś podobnego doświadczyłam.

Może nam się tak wydawać bo tak naprawdę nie znamy specyfiki naszego życia. Być może istnieje jakieś życie równolegle, lecz wcale tam nie muszą być dusze zmarłych, ale np. my z przyszłości albo przeszłości. A może nic nie ma, tylko dziwnym, niezrozumiałym zjawiskom nadajemy jakiejś magi, boskosci, duchowości a tylko dlatego że obecnie ich nie rozumiemy, bo nauka jeszcze nie wyjaśnia wszystkiego. 

10 godzin temu, Lawendowa napisał:

Zakładając mało prawdopodobną wersję, że obserwują nas, to podejrzewam, że mają inny ogląd na to wszystko niż my za życia. 

Myślisz, że po śmierci mieliby inne wartości? 

Bo mi nie chodzi o sam wstyd przed nagością, czy czynnościami fizjologicznymi, tylko przed naszą ciemna stroną, bo każdy coś tam ma za uszami np. matka która tak kochała syna widzi, że on rzeczywiście ta żonę zdradza, a tak się zapierał i robił z żony wariatkę. Albo że córka bije dzieci w nerwach, a zawsze udawała taką idealną matkę. Albo widzą że wnuczka ćpa, a zawsze zgrywala swiętą.... Itp itd. 

Trudno chyba żyć ze świadomością, że przed naszymi bliskimi, którzy odeszli, stajemy w zasadzie nadzy. 

Oczywiście mozmy czuć się też dumni bo np. coś osiągnęliśmy, czego już ktoś z bliskich nie doczekał. 

9 godzin temu, słoneczna napisał:

To byłoby straszne. Nie chciałabym oglądać ludzi w pewnych sytuacjach. :)

Może nawet zmarli sobie darują, żeby nas oglądać podczas kopulacji. Jednak myślę że to nie byłoby najgorsze, bo nie jesteśmy przecież aż tacy prawi i idealni, na jakich się kreujemy często. 

9 godzin temu, Gość w kość napisał:

a dlaczego mieliby nas obserwować w każdej sytuacji?

jakieś boskie łącze?

 

nawet jeśli obserwują, to chyba nie zapomnieli, co to znaczy być człowiekiem...

więc na pewno odpada dla mnie przerażenie i zawstydzenie,

wolałbym, żeby dobrze się bawili na takim seansie...?

No a nie ma boskiego łącza? Skoro chrzescijanie wybierają pośmiertnie świętych,  do których się modlą, to chyba zakładają, że to łącze jest. 

No tak bo zmarli również nie byli do końca sobą i kreowali siebie przed innymi, więc może masz rację, również byli nieuczciwi, tyle tylko, że jednak tak jakoś głupio.... jakby ktoś cię złapał za rękę na gorącym uczynku. 

Ja myślę, że oni nas obserwują już innymi zmysłami i wiedzą więcej niż ty sam o sobie wiesz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Rozumiem ideę tematu. Ja osobiście lubię takie rozważania i sam chciałbym się dowiedzieć jak to jest właśnie ze wspomnianymi wierzącymi.
Temat świetny i bardzo ciekawy. Mam nadzieję, że się rozwinie i czegoś ciekawego się dowiem :)

Każdy ma jakieś swoje sekrety, a jeśli według niektórych inni nas obserwują 24h, to ciekawe jak sobie z tym radzą, jak się ewentualnie kryją lub co robią jak już zostali "nakryci" z tym czy owym.

Myślę, ze po prostu nie mamy wyjścia i musimy się pogodzić z tym, że zmarli już nas rozpracowali. Pocieszający jest fakt ze sami przed śmiercią świętymi nie byli. Jednak i tak głupio, gdy tak cię ktoś przyłapie na gorącym uczynku. Na kłamstwie na przykład.... I w zasadzie takie doświadczenie, jeśli naprawdę się wierzy w świat duchowy, powinno nas czegoś nauczyć, powinno nas skłonić do bycia jednak lepszym. Bo w życiu realnym, gdybyśmy doznali takiego przyłapania przez kogoś bliskiego, np. przez przyjaciółkę, że ją obgadujemy, czy partnera że go zdradzamy, to czujemy niesmak całej sytuacji i jesteśmy jednak skłonni do nie powtarzania już tego błędu. 

Zatem świadomość tego, że zmarli (i to w jakiej ilości) znają nasze czarne występki również powinna skłaniać do bycia lepszym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zagubionywtłumie

Umierający, którzy dzięki szczęśliwej operacji na sali w szpitalu powrócili do życia, przekazują wyraźne widzenie tego co z nimi robiono.

Pamiętają wszystko i to co lekarze między sobą mówili, mimo że na czas operacji byli uśpieni.

Niektórzy z nich widzieli swych dawno zmarłych krewnych, którzy ich pocieszali i zapewniali o szybkim powrocie do życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
21 godzin temu, Maybe napisał:

...fakt, że zmarli być może obserwują nas, jest wg ciebie w większości przypadków pocieszające, przerażające, zawstydzające...

A niech mnie obserwują, jeszcze mam im wiele do powiedzenia a najczęściej jedno pytanie: jak mogłeś/mogłaś to zrobić?

21 godzin temu, Maybe napisał:

Czy jakie? 

Zdecydowanie pozytywne. Może dowiedzą się co o nich sądzę, wypowiem niewypowiedziany żal.

Czy ja się boję zmarłych? Niech oni lepiej boją się mnie. Jeśli będą mieli czelność nawiązać ze mną kontakt, zrobię im rachunek sumienia aż im w pięty wejdzie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
11 godzin temu, Maybe napisał:

A może nic nie ma, tylko dziwnym, niezrozumiałym zjawiskom nadajemy jakiejś magi, boskosci, duchowości a tylko dlatego że obecnie ich nie rozumiemy, bo nauka jeszcze nie wyjaśnia wszystkiego. 

Wiesz, ja zawsze uważałam, że po śmierci nie ma nic, ale te dwa doświadczenia były czymś wyjątkowym i samą mnie zaskoczyły. Dotyczyły osób, z którymi łączyła mnie bardzo bliska więź. I niby nie było żadnych nadprzyrodzonych zjawisk, tylko wyjątkowe okoliczności. Czułam jakby ktoś, kierował moimi  myślami i działaniem, aby dotrzeć do tragicznej informacji. Nie umiem tego tak wyrazić słowami, ale nie było to zwyczajne.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Idę spać
9 godzin temu, słoneczna napisał:

Wiesz, ja zawsze uważałam, że po śmierci nie ma nic, ale te dwa doświadczenia były czymś wyjątkowym i samą mnie zaskoczyły. Dotyczyły osób, z którymi łączyła mnie bardzo bliska więź. I niby nie było żadnych nadprzyrodzonych zjawisk, tylko wyjątkowe okoliczności. Czułam jakby ktoś, kierował moimi  myślami i działaniem, aby dotrzeć do tragicznej informacji. Nie umiem tego tak wyrazić słowami, ale nie było to zwyczajne.

 

Też wydaje mi się, że nie ma nic po śmierci, ale wiem, że nic nie wiem... I czasami zdarzają się właśnie takie dziwne sytuacje, zbiegi okoliczności, że wygląda podejrzanie. Czasami myślę, że to tylko sen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lonia

Każdy niech o tym wie, że ma tam niejedną przyjazną duszę, co nas wspiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
13 godzin temu, słoneczna napisał:

Wiesz, ja zawsze uważałam, że po śmierci nie ma nic, ale te dwa doświadczenia były czymś wyjątkowym i samą mnie zaskoczyły. Dotyczyły osób, z którymi łączyła mnie bardzo bliska więź. I niby nie było żadnych nadprzyrodzonych zjawisk, tylko wyjątkowe okoliczności. Czułam jakby ktoś, kierował moimi  myślami i działaniem, aby dotrzeć do tragicznej informacji. Nie umiem tego tak wyrazić słowami, ale nie było to zwyczajne.

 

Ja też miałam różne doświadczenia, ale inaczej je odbieram. Ale szanuje twój pkt widzenia i rozumiem. 

1 godzinę temu, lonia napisał:

Każdy niech o tym wie, że ma tam niejedną przyjazną duszę, co nas wspiera.

Byłaś tam? 

17 godzin temu, WtomiGraj napisał:

A niech mnie obserwują, jeszcze mam im wiele do powiedzenia a najczęściej jedno pytanie: jak mogłeś/mogłaś to zrobić?

Zdecydowanie pozytywne. Może dowiedzą się co o nich sądzę, wypowiem niewypowiedziany żal.

Czy ja się boję zmarłych? Niech oni lepiej boją się mnie. Jeśli będą mieli czelność nawiązać ze mną kontakt, zrobię im rachunek sumienia aż im w pięty wejdzie.

 

No tak, bo czego się wstydzić, skoro sami pewnie za życia świętymi nie byli :)

19 godzin temu, zagubionywtłumie napisał:

Umierający, którzy dzięki szczęśliwej operacji na sali w szpitalu powrócili do życia, przekazują wyraźne widzenie tego co z nimi robiono.

Pamiętają wszystko i to co lekarze między sobą mówili, mimo że na czas operacji byli uśpieni.

Niektórzy z nich widzieli swych dawno zmarłych krewnych, którzy ich pocieszali i zapewniali o szybkim powrocie do życia.

Ale temat nie dotyczy "czy życie po śmierci istnieje czy nie" Tylko jak radzisz sobie z faktem że jesteś przez nich obserwowany/ana nawet w tych sytuacjach niechlubnych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Dla mnie nie ma wątpliwości, że życie po śmierci istnieje.

Ostanie moje doświadczenie: Często rozmawiałyśmy moją koleżanką o tym czy i co istnieje po śmierci...tak trochę powiedziałyśmy sobie, że jedna drugiej da znać i gdy w ubiegłym roku ona zmarła pojawiła się i potwierdziła, że istnieje dalej. 
Czy nas obserwują?
Nie nie mają takiej możliwości, chociaż nt. w literaturze są różne spojrzenia. W "Ja anielica"
wyobrażeniem autorki były studzienki gdzie na tafli wody w określonej porze zmarli mogli obejrzeć swoich bliskich.


Jeśli nie doświadczy się czegoś to, nie ma wiedzy/wiary, że to może istnieć.
W TV austriackiej pokazywano w programie kobietę, która po śmierci klinicznej miała umiejętność wychodzenia z ciała. 
Jak twierdziła musiała wychodzić z ciała, bo jej zadaniem było odprowadzanie dusz zawieszonych, a więc takich, które nie dotarły do przeznaczonego celu...one często nie chciały tam dotrzeć.
To co widziała będąc w innym wymiarze rysowała i te obrazy były pokazywane. Temat interesujący, ale nie można było głębiej dociec wszak pytania do tv zastają bez odpowiedzi.

 

Jeśli są kontakty z duchami/duszami to z tymi zawieszonymi, one czegoś potrzebują...chcą przekazać coś, co obiecali, a nie mieli możliwości zrealizować za życia.
Dlaczego niektórzy mają takie czy inne doświadczenia?

Ano skoro myśli się lub mówi czy też prosi o coś to przekaz dostaje dusza przez swego
opiekuna (anioła) i wtedy decyduje dusza czy zgadza się na pomoc, ona również dostaje informacje o ludzkiej pomocy (np. modlitwie).
Dusze nie mają świadomości, a więc nie pamiętają swoich bliskich. Jednakże po śmierci bliskiej im osoby wychodzą by przeprowadzić ją do celu, a jeśli wyrażają zgodę na pomoc człowiekowi na Ziemi, to też mają możliwość zobaczenia komu pomagają, bo w
tych momentach jest coś takiego co nazwać można świadomością. 


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
Dnia 10.01.2020 o 20:23, Maybe napisał:

...fakt, że zmarli być może obserwują nas, jest wg ciebie w większości przypadków pocieszające, przerażające, zawstydzające... Czy jakie? 

Najbardziej.. przerażające, ponieważ nie lubię być obserwowana. Nie lubię, gdy ktoś patrzy mi na ręce, gdyż kojarzy mi się to z pewnym brakiem zaufania.

Zawstydzające byłoby dla mnie w sytuacjach w których nie jestem z siebie dumna. Wtedy, gdy popełniam życiowe błędy, łamię zasady które np. ta zmarła osoba próbowała wpoić mi za życia.

Rozmyślając nad tym tematem skojarzył mi się film "Uwierz w ducha" i ta próba zapewnienia o miłości już po śmierci. Gdyby tak można zapewnić o tym uczuciu.. myślę, że dla wielu byłoby to pocieszające. Życie bywa tak kruche, odejścia tak nagle, że wiele słów pozostaje niewypowiedzianych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

widzę, że Dżiulia posiada sporą wiedz ... wiarę w tym temacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 11.01.2020 o 10:27, Maybe napisał:

tak jakoś głupio.... jakby ktoś cię złapał za rękę na gorącym uczynku. 

nie ma takiej opcji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
10 godzin temu, Maybe napisał:

Ja też miałam różne doświadczenia, ale inaczej je odbieram. Ale szanuje twój pkt widzenia i rozumiem

W duchy nie wierzę, w ich obserwacje też nie, ale tak myślę, że siła życiowa, która jest w nas, może przez jakąś chwile po śmierci jeszcze działa? ?

Edytowano przez słoneczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 765
    • Postów
      266 418
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 004
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    KasjuszMag
    Najnowszy użytkownik
    KasjuszMag
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      dokładnie, może nawet nie chodzi o to,  czy wiedziałem, ale po prostu nigdy nad tym się nie zastanawiałem, dopóki nie trafiłem na to w ciemnym lesie...    
    • Gość w kość
      no, w zasadzie był jeden moment, w którym się zaśmiałem, nie pamiętam jaki to był moment i dlaczego, ale tak było...   nie wydaje mi się,... poza tym tam chyba nie było zbyt wiele do zagrania😁   trochę szkoda, bo tylko dlatego o tym napisałem, żeby zobaczyć zdanie innych, ... choć mniej niż połowa, to też już opinia🙂
    • LadyTiger
      Braun przed Trybunałem, czyli dopiero teraz zaczyna się akcja  
    • LadyTiger
      Na dzieciobójczynię i głupią gęś. I nie napaść, tylko aresztowanie obywatelskie. 
    • Vitalinka
      To są piękne buty! Czemu nikt się nie zachwyca?😲
    • Vitalinka
      Aaaaaaaa.... hahahah😄 To ta dolna część też?🤭
    • Vitalinka
      O tym samym pomyslałam😊
    • Vitalinka
      Na pewno nie ta z "chłopców z ferajny".  Boo sam przemyślał sobie wszystko, bez mojej ingerencji. Że kocha 🤗
    • Vitalinka
      Brak psa i kota w całym życiu?   To prawda. 
    • Vitalinka
      To się zaczęło na platformie 4 chan gdzie jakiś użytkownik zamieścił krótka, straszna historyjkę pod obrazkiem w stylu liminal space. Te połączenie obrazka i historii zyskało "kultową" sławę w internecie. Stało się viralem. W 2022 roku 16 letni chłopak Kane Prasons na swoim kanale na YT, zaczął zamieszczać filmiki w stylu "found footage" czyli niby znalezione niepokojące filmiki, które były inspirowane właśnie tym viralowym zdjęciem. Ich popularność sprawiła,że zainteresowali się nimi sponsorzy, którzy ufundowali chłopakowi możliwość nakręcenia pełnometrażowego filmu widząc w tym zysk i zarobek. I tak powstał ten film. Nie dałam rady obejrzeć nawet połowy. Nie że strachu.. z nudów i z powodu marnej gry aktorskiej. Masakra.  
    • 4 odsłony ironii
      Przecież masz jeszcze pelerynę 😁
    • Gość w kość
      Backrooms. Bez wyjścia   horror, obejrzałem, zachęcili mnie reklamą, niezłe opinie...   ma taki fajny klimat niepokoju, kiedy bohaterowie eksplorują kolejne dziwaczne pomieszczenia... dooglądałem do końca, bo byłem mimo wszystko zaintrygowany, co będzie dalej i jak to się rozwiąże... ale z czasem poczułem, że normalnie to nie może się zakończyć😬   tyle... nie wiem, nie rozumiem takiego kina,... może coś w tym jest,... ... ale myśląc o tym filmie do głowy przyszła mi ta scena,... ... tylko że ja się nie zachwyciłem,   Backrooms podobno ma jakieś początki na youtubie, ale ja nie z tych co na bieżąco,... ... i raczej w tym przypadku nie zamierzam tego zmieniać...
    • Gość w kość
      no, im jestem starszy, tym mniej mam ochotę używać...🤨 upieram się,  (jak kiedyś na zajęciach logopedycznych) że to miotła🤨 i bardzo dobrze, czasem można się sparzyć, ale bez (s)parzenia się nie byłoby życia🤷‍♂️
    • Gość w kość
      a więc nie chodzi o schroniska, tylko o ludzi,...   niedawno kilka schronisk odwiedziłem, i coś w tym jest: niektóre miały... klimat, inne nie bardzo...   ... a klimat w dużej mierze tworzą ludzie, i to nie tylko obsługa...   perfetto, la primavero😉   rozumiem, szczególnie jako introwertyk,   ... ale zauważyłem też,  że im mniej ludzi dookoła, tym bardziej chce mi się rozmawiać🤨   znam to, w tym roku ze dwa razy kończyłem przejściem przez las w ciemnościach, za drugim razem wysiadła mi czołówka😬   wiedziałaś, że zwierzętom świecą w nocy oczy, bo ja do tej pory nie wiedziałem🤨 ten moment, kiedy przechodzisz i widzisz w zaroślach nieruchome dwa świecące punkty, i nie wiesz co to za zwierzę, i czy masz iść dalej, czy zawrócić?   w każdym razie na końcu pomyślałem, że te zwierzęta były chyba jednak bardziej przerażone ode mnie...
    • Gość w kość
      a kto cię tam wie...    
    • Gość w kość
      mnóstwo liści spadło od wczoraj,... no, jak to za chwilę będzie wyglądać?!🤨    
    • KapitanJackSparrow
      Och, żebyś wiedziała jak po innej barykadzie politycznej z @Pieprzna bywałem, i pewnie w wielu sprawach nadal się nie zgodzę ale generalnie uważam że powinno być tak, że kto jak kto, ale Polak z Polakiem powinien się dogadać. Tak dla dobra Polski.   
    • Dżulia
      Każdy człowiek ma tajemnice. Z niektórych zwierza się najbliższym lub przyjaciołom, a są takie które zabiera ze soba na drugą stronę. One mogłyby pogorszyć lub wywołać nieporozumienia wobec innych ludzi lub złego rozumienie naszej osoby.
    • Dżulia
      Myślę, że płeć nie ma tu nic do rzeczy.
    • Dżulia
      Dzięki. Wiesz ciężko jest rozmawiać jeśli ktoś rozmowę uważa za propagandę  walącą ciemnotą...chyba...że...sądzi wg siebie.  
    • Dżulia
      I co sprostowane? Oskarżenia są często klamstwami i sąd nie ma podstawy do oskarżeń bo rzekome dowody to fake. A co dobrego zrobili niekoniecznie wspomniani prezydenci? Nie będę się powtarzać, bo już wspomniałam o wyczynach Brouna. Wszystkie Konfederacje mają układ z PiSem, Panem prezydentem i Rozwojem plus. I nie zależy im na dobrostanie Polski i Polaków tylko za poparciem społeczeństwa do zrealizowania zemsty czyli osunięcie od władzy rządu Tuska. Jakoś nie dostrzegasz, że  to teraz są prowadzone prace ekshumacyjne. Nie dostrzegasz, że nikt nie popiera UPA i kultywowanie tegoż. Działanie są podejmowane dyplomatyczne.  Czytaj o wydarzeniu radnych z Lwowa i krokach polskiej dyplomacji podjętych tej sprawie i poprzedniej. Polska też ma za uszami...ale to inny temat. Tak, tak, to prawdziwa Partia dbająca o świętowanie urodzin Hitlera.
    • KasjuszMag
      Nowoczesna powietrzna pompa ciepła z montażem to rozwiązanie, które pozwala znacząco obniżyć koszty ogrzewania domu oraz dbać o środowisko. Profesjonalny montaż gwarantuje sprawne i bezawaryjne działanie urządzenia przez wiele lat. Wybierając sprawdzoną firmę, można liczyć na kompleksową obsługę – od doradztwa, przez dobór odpowiedniego modelu, aż po instalację i uruchomienie systemu. Powietrzna pompa ciepła z montażem to także wygoda użytkowania oraz możliwość korzystania z nowoczesnych technologii sterowania. Regularna konserwacja urządzenia pozwala utrzymać wysoką efektywność energetyczną i wydłuża jego żywotność. To inwestycja, która szybko się zwraca dzięki niższym rachunkom za ogrzewanie.
    • Dżulia
      Tak wspierać za napaść na ginekolożkę, za mądrą wypowiedź, że Auschwitz z komorami gazowymi to fake, za bratanie się z AfD, która w swoim programie ma odzyskanie ziem zachodnich należących do Polski, z układy z Rosją-bo trzeba byc uległym wobec niej, za wyjście z UE. No rzeczywiście to wspaniały człowiek. Tę informacje też należałoby przekazać gdzie sie da.
    • Dżulia
      A rozbiory? I inne napaści nie tylko ze strony Niemiec. Trzeba się domagać. I gdyby nam to wszystko zrekompensowano to Polacy nie musieliby pracować . Buhahaha.  
    • Dżulia na logo.
      A na jaki % zaciągnięto pożyczkę  z Korei?  5.8% i gdzie są te uzbrojenia? a pożyczka z UE 3% i jest zagospodarowana, więc co jest korzystniejsze? Warto wiedzieć.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...