Skocz do zawartości


syn fubu

Własne

Polecane posty

syn fubu

Wybrane:

 

Przychodzę z odmętów różowego pyłu
zatroskanego zboża, londyńskiego herbatnika
przy zbiorach gruszek zimowych, jako węch obitych skórek spod skrzynek
zjawiam się i obwieszczam: One nie cierpiały!
czas kiedy kwitłaś jak drożdże w misce, kiedy wierszem mówiłaś:
"Na wieś mnie nauczy, o boże lasów topoli, brzóz i lip weselnych
opływających jak barć w słodkości, w wódkę i syrop z gorzelni!"
Kiedy łkać przestawałaś, jak krople cichną po deszczu
ale skrzypce nadal piszczą, wciąż grają znane melodie
to dobrze - powtarzasz, to dobrze.

 

 

Słodka depresjo, wiercąca sen
słodka odgłos wydająca
słodka, nieznośna jak dzień
jak noc letnia krótka bez słońca
słodka depresjo cudowna
me liście, me włosy w obłędzie
gdy cię zobaczę ukocham
bez końca, bez końca, bez końca...

 

Niekonwencjonalny uśmiech mam
niekonwencjonalnym lasem szyty
niekonwencjonalnym gniazdem zdobyty
przez króla i gwiazdy i obłok wykluty.

 

Hej francusko
hej francuski uśmiechu
hej francuska modo
hej gdy idziesz dziś z mamą
hej gdy palisz przed szkołą
hej francusko ma wielka
tak, tu na ciebie poczekam
w słońcu, na mrozie czy we mgle
mówię ci zatem - nie śpiesz się
gdyż wiesz francusko, ja lubię cię.

 

Zawiersz, obieżyżar
co za szpar w ten skwar lodowy się wdarł
cudny to szkwał
kamcie z żamcie, rzuć na szyk
lodu płomień, ptaków syk
węża zyg, żaka zak
dłoni frach, ściany dach
zapach!
melmięto niebiesko jak z obiegu przęsło
jak kolędy nie chodź tu tam gdzie lecą krą
nie, nie maluj, modelu z lnu liścia
bo dowiedzie prawdy ta wieś aż znad Wisła!
ty usiądź przeczekaj, ruszając się zwlekaj
złociste twe grzmoty, purpurą lśnią koty
oby zatem, oby... co wiersz to też nowy.

 

 

Kwiaty starości
popatrz jak wyglądają róże których pierś z pąka się wyrwała
całe wieku temu pamięć o nich niepodlewana
kogo wypatrzą w oddali do życia namiętności
tęsknota flagą powiewa, z chorągiewką zwątpienia
o ile człowiek ma gorzej gdy starość w nim zagości
wtedy zmięte obrazy w kwiaty starości swej zbiera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy

rozpadła się skorupka mojego snu bez fabuły
wzdycham i wstaję zobaczyć czy nocni czciciele Bachusa nie rzygają do śmietnika
przeklinając go wiosennie życząc Tartaru

rzucone dzień dobry upadłej Afrodycie  stojącej pod latarnią
marzącej o Polach  Elizejskich i czerwonym świetle
nie znajduje jej odpowiedzi

udaje że mnie nie widzi
porusza zalotnie biodrami gdy przejeżdża samochód

później wędruję po rozterkach poranka ze ślepym
spojrzeniem uważając by nie wpaść na sen ambitnych
czasem potykam się o ślad rogu wierności

wlany do środka prezerwatywy porzuconej w trawie

kątem oka widzę jak na ławce przystanku Lucyfer przekonuje Gabriela

na próżno jeszcze śpi
przysiadłem do nich na moment i spytałem
co u ostatniego Samarytanina

nie odpowiedzieli
pewnie siedzi ciągle  przy bramie kościelnej wpatrzony w rząd ławek

opustoszałych

wierni biegają z siatkami wypchanymi promocją

wieczorem widzę jak pod płotem w podartych łachach kuli się Bóg

czeka na kilka groszy lub kawałek chleba
rzucam i wpatruję się jak bełkocząc połyka datek
zastanawiam się kiedy wreszcie nadejdzie koniec świata
obiecany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Uruchamiasz poezji cienie
nakreślone ocieplonym marzeniem
echem pamięci, dźwiękiem - wspomnieniem
koloru spojrzeniem, teraźniejszym porównaniem
spadają gorzkie owoce, co jeśli znów się spotkamy
czy okażą się słodsze?
Może nie jak rok dłuższe, nie jak lata minione
wszystko mieszka pod sercem, jak mysz w podłodze
nic co dla mnie nowe, za stare nie było by przejrzeć
teraz tylko dojrzeć, to tylko słońce wreszcie
coraz szybszym marszem, jak pułk w odwecie
więc czy wiecie, co chowa się za tym wierszem?

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dobre. Czy masz wątpliwości co do swojej sztuki metaforycznych opisów? A może stworzyłeś zagadkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Nie mam wątpliwości. Uważam, że każda poezja, proza nawet najbardziej pokręcona, bezsensowna i tajemnicza ma u  źródła swoje znaczenie i odniesienie. Problem jest taki że czasem nikt poza autorem tego nie wie, dlatego poezja może być albo prozaiczna ( w tym sensie przyjemna, łatwa i zrobiona pod wszystkich) albo metafizyczna, spirytystyczna, obca tj. czasami Komornicka, Szekspir, Mickiewicz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Nie uważam takiego podziału bo poezja jest albo dobra albo zła. Jeśli piszący ma dość wprawne pióro to nawet najgłębsze myśli metaforyczne potrafi napisać czytelnie na tyle na ile jest wskazane bo przecież trzeba zostawić drugie , trzecie i następne dna by czytający wracał do zapisanych myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu


Klaskać nad tobą
uniesiona głowa z powagą, dla niepoznaki
odkąd nie było ciebie nie stałaś się wizją
odkąd ciebie przybyło; porcelany i mgły
oddzielał nas lodowaty pył
aż dnia pewnego nade mną stanął widok twój
i śniłem że klaszczę nad tobą
z uniesioną głową, z powagą dla niepoznaki
ideał czarujący, ideał cierpiący
klaszcze nad tobą, ja oglądający

 

Dla Ru.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Sam

Pośród ludzi

Już ich nie rozumiem, a oni mnie

Brzydzę się i nienawidzę

Nienawidzę się i wstydzę

Z ciekawości zaglądam ukradkiem

Boję się zarazem

Odizolowałem się

Zbudowałem mur i ściany

Przechodzę obok w kamuflażu

Zamaskowany

To i tak nic nie daje

Widzą to po oczach

Że nie dopasowane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
3 minuty temu, syn fubu napisał:

Bardzo tendencyjny tekst. W stylu Piaska i Mafii etc ?

łamiesz mi serce. Stachurskim inspirowane

Twoje mi się za to podobają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Wiedziałem, że coś koło tego. Dla mnie "Życie jest nowelą" Rynkowskiego to jedna z lepszych tendencyjnych piosenek, do tendencyjnego tekstu musi być niezwykła muzyka, inaczej tekst nie ma w zasadzie żadnego znaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
Teraz, syn fubu napisał:

Wiedziałem, że coś koło tego. Dla mnie "Życie jest nowelą" Rynkowskiego to jedna z lepszych tendencyjnych piosenek, do tendencyjnego tekstu musi być niezwykła muzyka, inaczej tekst nie ma w zasadzie żadnego znaczenia.

No, Cygan miał łeb do tekstów ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

To prawda, pisał je w szerokim spectrum zastosowania, jest nawet dygresja do twojego tekstu

"Dyskoteka mówisz dno, a tańczyć tam to obciach jest

wolisz ubrać się jak lord i gapić się w swój Gps

mówisz że to chore jest z kumplami śmiać się całą noc

więc już nie płacz, nie skoml, że usychasz jak marcowy kot"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
23 minuty temu, syn fubu napisał:

To prawda, pisał je w szerokim spectrum zastosowania, jest nawet dygresja do twojego tekstu

"Dyskoteka mówisz dno, a tańczyć tam to obciach jest

wolisz ubrać się jak lord i gapić się w swój Gps

mówisz że to chore jest z kumplami śmiać się całą noc

więc już nie płacz, nie skoml, że usychasz jak marcowy kot"

e tam. Zycie jest nowelą lepsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

19df6e1047877764.jpg

 

Przepiękne wieszcze między drzewami
przepiękne smugi między cieniami
jak cerkiew święta i dym z kadzidła
gorzka, ziemista, słodka modlitwa
do niczego, bezbożnego wiatru
do atramentu, butów trzewików, borowika spod mchu
owcy napadniętej, wilka zgłodniałego
pasterza snem zmorzonego
potykam się o te wieszcze, bezduszne kamienie
przepiękne smugi, drogowskazy cienie
majaki wiatru, odgłosy zmarłych, krypt otwartych nadzieje
nad ranem noc brzoskwiniowa, wieczorem poświata głodna
nie będzie kwiatów różowych, sczarnieją nad snem karminowym
przepiękne wieszcze dajcie mi jeszcze
diabłów z rogami wędrujących tuż nad oknami
przepiękne smugi nad ich kopytami
znakomitość stworzeń dzierganych
jak płaszcz i leśny koszyk porzucony
namiętność świątyń, modłów niegodnych
nie aby przeszło, tak to ta gra, ona wtedy
lub może, i tak jest, o tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Bardzo to piękne, Syn Fubu, i pulsujące...

 

Nad grobem Julii Capuletti w Weronie

 

Nad Kapuletich i Montekich domem,

Spłukane deszczem, poruszone gromem,

Łagodne oko błękitu

Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,

Na wywrócone bramy do ogrodów,

I gwiazdę zrzuca ze szczytu.

 

Cyprysy mówią, że to dla Juliety,

I dla Romea ta łza znad planety

Spada i w groby przecieka;

A ludzie mówią, i mówią uczenie,

Że to nie łzy są, ale że kamienie,

I że nikt na nie nie czeka!

 

Cyprian Kamil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Dzięki. Chciałbym to pokazać moim nauczycielkom z polskiego w gimnazjum i szkoły średniej której nota bene nie ukończyłem. Pewnie pękałyby z dumy mając w klasie takiego ucznia. Jedna coś przeczuwała, wtedy jeszcze byłem słabo rozwinięty - swoją inność manifestowałem inaczej niż przez tworzenie, zresztą... a wstawienie tego wiersza czego ma dotyczyć? Takie skojarzenie podwizualnoliryczne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Już wyjaśniam, Syn Fubu...albo spróbowam ?

 

Norwida traktuję osobiście, a kilka wierszydeł 'zawłaszczyłam' sobie, tak, jak powyżej cytowaną 'Łzę znad planety'.

Czytając Twój wiersz, kilkakrotnie pomyślałam o 'Łzie...', bo i bezruch, i ruch w podobnym półcieniu, współbrzmieniu, współwystępowaniu...

Skojarzenia raczej mało wizualne, bardziej kinestetyczne, rytmiczne, słuchowe, chociaż fotka niewiasty sprzed dziesięcioleci susznie nastraja do przyswajania...

Jak by to ujmnąć...zamszowe te Twoje strofy, sennie postukujące o podłoże, raz cichutko, raz dudniąco...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

9f3db21103042834.jpg

 

Róż ogród
burz kolców
dusz powrót
bram otwór
rzadkich masek bez oczu
peleryn cieni zza rogu
idących rzeką, płynących piachem
krwawiącym strachem
różem i czerwieni
róż ogród zieleni się barwą
i tam nagle ona z oczami jak sowa
a tuż za nią on, z ustami jak wąż
ogród uprawiają, kwiaty podlewają
wypatrując wciąż
burz kolców
łodyg płonących
lasów dymiących odgłosami
tych co już nie wyszli z nich

 

 

Gdy nagle słońce kniej opromienia
i sarna zlękniona wychodzi z gaju
i pełna swobody swe lęki zostawia
i lustra i róże kochają ją nadal.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

Tyle cieni... Kto je rzuca? Ciała? Czy tylko wspomnienia? Tyłem do wyjścia z jaskini, w blasku sztucznego ognia pomieszanego z księżycową poświatą i mijających słońc wciąż wpatrzeni w ścianę. "Tam nic nie ma" "tam nie ma nic" wskazują za siebie z przestrachem, bo tak mówili. Kto tak mówił? Nikt już nie pamięta. Nie pamięta nikt jak znalazł się w jaskini, po co do niej wszedł i nie pamięta, że za nią jest życie. Co to jest życie - mówi kapłan patrząc na cienie. To jest życie - wskazuje palcem, a tu jest bóg - rzuca garść suchych liści w ogień. "Nie patrzcie za siebie" - tam nic nie ma. Tam jest pustka. Nikt nigdy nie wrócił, gdy przeszedł granicę, nikt

nigdy nie wrócił, a  to znaczy, że tam jest śmierć. "48031343_1317703165038926_23237703873907

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

to aluzja do szerszego spojrzenia na życie

Swoją drogą - wspaniała poezja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 725
    • Postów
      262 803
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      976
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    JeffreyZot
    Najnowszy użytkownik
    JeffreyZot
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Zauważ, że przemilczałam propozycję kolacji z kolonoskopią i lewatywą (jesteś obleśny), więc tego już nie mogłam....🙂 Jest dopuszczalne w sztamie odgryzanie się, ja nie atakuję, tylko bronię się, więc ... nie przeginaj😉   No i bardzo dobrze, że polubiłeś Kościa... Widzę, że macie wspólny temat, tak jak Kość z Nafto o bieganiu🙂, trzeba się lubić, wtedy jest ciekawiej🙂 Fajnie się czyta🙂   O!O!O! Cały Ty!!! Właśnie, ja już się jakoś ciut znieczuliłam na to i biorę Cię jakim jesteś  (chyba też tak trzeba), no ale ... nie przeginaj😄😉 Za życzenia zdrowia ślicznie dziękuję, kwestię "konpsumcji Kościa" (Ty wariacie gupi😉 sam jesteś konsumpcja😄) z kulturą...przemilczę.   A teraz idę się kurować.🙂 Dobranoc🌙☁️🌟
    • KapitanJackSparrow
      Czy w tzw. sztamie dopuszczalne jest ośmieszanie oryginału? 🤔😴 Ale czego się nie robi dla miłości, niech ci to będzie na zdrowie i przyczyni do skonsumowania jej z Kosciem. 😁 A Polubiłem Gościa  ostatnio  za tą Szklarską.
    • Vitalinka
      hhaah😄 masz rację🙂   Lubię patrzeć na wszystko z pozytywnej strony, nazywam to "schizofrenią odwróconą" (nie, nie mam diagnozy🤭 sama te pojęcie wymyśliłam🤗).    Wiec rozbiera.... .... nie ten co chcę😉, ale trzeba się cieszyć, że w tak zaawansowanym wieku, w ogóle ktoś, tzn. coś😄   ...a rozbiera ostro, bo doszedł katar i niestety bóle mięśni🙁, oby nie jakieś grypisko😒   A Wam wszyscy tu Kochani Nastroikowcy, duuuuuuużo zdrowia, od chorej mnie🙂❤️
    • KapitanJackSparrow
      Nie znam się na tym. Ale jak rasowy Polak lubię zabierać głos we wszystkich sprawach😁 Myślę że moneta może tez posłużyć, jako łopatka do nosa...🤔
    • KapitanJackSparrow
      No owszem trzeba mieć predyspozycje, bo bywało już  tak że ktoś ,,odpadał"  na szlaku w sensie konczył wyprawę z lęku przed odpadnięciem właśnie, z tym że ja bywałem tym faktem mocno zdziwiony, bo niebezpieczeństwa były dopiero przed nami, a ktoś już właśnie poczuł ekspozycję, Ale dla mnie ta przestrzeń otaczająca to magia, która sprawia że znikają bóle i zmęczenie i wstępuje dziką radość z zaliczania wysokości. Rozumiem zatem tych wszystkich wielkich Kukuczkę Czy Wandę Rutkiewicz, jaka to siła pchała ich w szpony śmierci.  Oczywiście każdy myśli jak podróżnik samolotem że wystartuje i wyląduje a przecież z tyłu głowy wiemy na co się umawiamy , że może jednak coś pójść nie tak. Myślę że tu trochę podobnie w kwestii leku przed zgonem.   
    • Miły gość
      Spójrz na to z innej strony, masz ponad sto lat i wciąż masz branie bo  Cię ktoś rozbiera ☺️
    • Vitalinka
      W sklepie, w moim przypadku to niemożliwe🙂 Nie ma takiej opcji😄     ...a czy ktoś z Was zgubił się kiedyś w lesie?🙂      
    • Vitalinka
      Juglon jest substancją toksyczną, ale dla człowieka stanowi zagrożenie głównie w przypadku długotrwałego narażenia na duże dawki lub bezpośredniego kontaktu z zielonymi częściami orzecha włoskiego. Może powodować stany zapalne skóry, a spożywany w nadmiarze uszkadzać wątrobę. W normalnych warunkach (np. jedzenie orzechów) jest bezpieczny.    Mam informacje, o którą mi chodziło. Zastanawiał mnie bowiem fakt, gotowania orzechów włoskich przed spożyciem, są one wtedy po prostu smaczniejsze, a nastraszyłam się, ze może przy okazji robię sobie inhalację z juglonu😄   Czyli jest on w zielonych częściach ufff... ale to też warto wiedzieć, natura jest zbawienna, ale tez niebezpieczna.
    • Vitalinka
      Coś mnie rozbiera, mam jakieś małe dreszcze i takie uczucie chropowatości w gardle co już sto lat nie miałam, takie rozbicie...chyba jakieś przeziębienie przez tę zmienną pogodę... Jak to mówiła moja babcia: przyszła kryska na Matyska☹️🤷‍♀️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Naprawdę! Nigdy o niej nie słyszałam, teraz czytam. 
    • Vitalinka
      Juglon – organiczny związek chemiczny z grupy barwników chinonowych. Wykazuje właściwości allelopatyczne. Występuje w liściach, korzeniach i łupinach orzechów. W orzechu włoskim juglon występuje w świeżych liściach, a w trakcie ich usychania zanika w wyniku polimeryzacji[3][4]. Orzech czarny wydziela juglon przez korzenie, powodując spowolnienie wzrostu lub nawet obumieranie innych roślin. Juglon blokuje enzymy metaboliczne w roślinach, oddychanie mitochondrialne i fotosyntezę[5][6]. Strefa wydzielania juglonu może rozciągać się w promieniu do kilkudziesięciu metrów. Wrażliwość na juglon wykazują także zwierzęta, np. konie reagują alergicznie na łuski i trociny z drewna orzecha czarnego, używane do ściółkowania podłoża w stajniach. Pewne ilości juglonu zawierają także łupiny, kora i liście. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Stanu Ohio dowiodły, że w wyniku kompostowania liści orzecha czarnego, toksyna w nich zawarta ulega rozkładowi w kontakcie z powietrzem, wodą i bakteriami w ciągu dwóch do czterech tygodni. Przy utrudnionym dostępie do powietrza – w glebie rozkład trwa do dwóch miesięcy. Kompost z orzecha można testować sadząc w nim wrażliwe na juglon siewki pomidorów[7].   * z wikipedii   i jeszcze to:     Rośliny allelopatyczne to gatunki, które wydzielają do środowiska (gleby, powietrza) specyficzne substancje chemiczne. Związki te mogą wpływać hamująco lub stymulująco na wzrost, rozwój i kiełkowanie innych organizmów (innych roślin, grzybów czy bakterii) w ich bezpośrednim sąsiedztwie. [1] Główne typy oddziaływań Allelopatia dodatnia: Wspiera rozwój sąsiadujących roślin, poprawia ich smak, chroni przed szkodnikami lub przyciąga owady zapylające. Allelopatia ujemna: Substancje jednej rośliny działają toksycznie na inną, hamując jej wzrost, osłabiając ją lub nawet powodując obumarcie (zjawisko tzw. „samozapętlenia” lub walki o przestrzeń). [1, 2, 3, 4] Przykłady w uprawach (dobre i złe sąsiedztwo) Wykorzystanie wiedzy o oddziaływaniach roślin ułatwia uprawę ogrodu bez użycia sztucznej chemii: [1] Pozytywne (sprzymierzeńcy) 🤝 [1, 2, 3]Negatywne (wrogowie) ⚔️ Marchew i cebula (chronią się wzajemnie przed szkodnikami: połyśnicą i śmietką)Pomidory i ziemniaki (zwiększają ryzyko przenoszenia zarazy ziemniaczanej) Pomidory, czosnek i bazylia (czosnek odstrasza szkodniki, bazylia poprawia smak)Orzech włoski i większość warzyw/krzewów (wydziela juglon, który hamuje wzrost wielu roślin) Ogórki i koper (poprawiają swój wzrost i smak)Cebula i groch (cebula hamuje wzrost roślin strączkowych)    
    • Vitalinka
      A to co? gdzie się można do tego odnieść?   ale skąd to się bierze? w czego skład wchodzi?
    • Nomada
      Do tej czynności potrzebny jest banknot, mamy kłopot, posiadam jedynie bilon ;  )
    • Nomada
      Gdzieś pomiędzy to obszar tak rozległy że zgubić się łatwo, ale kawiarnia Cię uratowała i byle nie na plotki, w żadnej formie nie trawię.   Liczę że to zdrowy egoizm ;  ) Ciekawe, że w teledysku jest scena z mojego obrazu.   że, że, że, tak, od dziś lubię że i będę tego spójnika nadużywać, jeśli pozwolisz ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Taka sytuacja 😅😁
    • Nomada
      Dziś juglon   Właściwości juglonu i możliwe ich wykorzystanie Juglon wpływa niekorzystnie nie tylko na większość roślin, lecz także na niektóre zwierzęta. Za przykład mogą tutaj posłużyć konie, które reagują alergicznie na, używane do ściółkowania podłoża w stajniach, łuski i trociny z orzecha czarnego [19].  Ponadto juglon działa uspokajająco na ryby i ssaki. Związek ten hamuje również pracę mitochondriów w mięśniach skrzydłowych owadów oraz rozwój ich larw [5]. Większość substancji biologicznie czynnych budzi zainteresowanie człowieka. Poznanie możliwych efektów działania juglonu pozwoliło na wykorzystanie go lub próby wykorzystania w różnych dziedzinach życia człowieka. Rozwój biotechnologii otwiera nowe możliwości dla podniesienia efektywności i skuteczności alleopatii i wykorzystania jej, jako alternatywnej metody ochrony roślin użytkowych. Walka z zachwaszczeniem upraw w 2 połowie XX wieku opierała się głównie na stosowaniu herbicydów syntetycznych. Wzmożone użycie tego typu środków w rolnictwie spowodowało wzrost liczby roślin odpornych na ich stosowanie, a ponadto wywołało zagrożenie dla środowiska wynikające z nagromadzania się chemikaliów w glebie i wodach. Zrodziła się zatem potrzeba stworzenia herbicydów przede wszystkim o wysokim stopniu bezpieczeństwa zarówno dla środowiska, jak i dla człowieka. Różnorodność allelopatyków może stanowić podstawę do konstruowania na ich bazie środków ochrony roślin, jednym z proponowanych w tym celu substancji jest właśnie juglon [4]. 5 – hydroksy – 1,4 – naftochinon znalazł swoje zastosowanie również w medycynie. Posiada on właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe. Jest on jednym z najsilniejszych związków antyseptycznych w przyrodzie, w związku z tym jest stosowany w walce z pasożytami układu pokarmowego, jak np. owsiki, czy glisty, jak również w leczeniu zakażeń bakteryjnych skóry i grzybic [19]. Juglon zapobiega wzrostowi bakterii odpowiedzialnych za rozwój próchnicy (Streptococcus mutans i Streptococcus sanguis) oraz patogenów przyzębowych (Porphyromonas gingivalis i Prevotella intermedia) [17]. Hamuje również replikację wirusa HIV – 1, poprzez inhibicję aktywności rybonukleazy H [2]. Chinony są jedną z największych dotychczas poznanych grup środków przeciwnowotworowych. Dotychczasowa wiedza na temat tej grupy wykorzystywana jest do tworzenia nowych leków przeciwnowotworowych, wykazujących większą selektywność i pozwalających na bardziej racjonalne zastosowanie w terapii. Także juglon wykazuje działanie cytotoksyczne na różnorodne komórki nowotworowe. Udokumentowano jego hamujący wpływ na tworzenie azoksymetanu, czynnika wywołującego nowotwór jelita grubego u szczurów F344. Badania wykazały, że juglon jest silnym inhibitorem izomerazy peptydylowo – propylowej Pin1, a zahamowanie aktywności tej izomerazy powoduje zatrzymanie cyklu komórkowego różnego typu komórek nowotworowych i skierowanie ich na drogę apoptozy [17]. Zastosowanie 5 – hydroksy – 1,4 – naftochinonu wywołuje efekty cytotoksyczne i genotoksyczne w stosunku do komórek nowotworowych. Obecność tej toksyny powoduje śmierć komórek na drodze apoptozy lub nekrozy, najprawdopodobniej na skutek indukcji stresu oksydacyjnego, uszkodzenia błony komórkowej oraz oddziaływania klastogenicznego, powodującego pęknięcia chromosomów. Ponadto hamuje on aktywność polimerazy II RNA a także innych białek enzymatycznych, poprzez inaktywację grup tiolowych. Juglon oddziałuje na komórki wielokierunkowo, wiadomo również, że wykazuje on działanie komórkowospecyficzne, jednakże dokładny mechanizm tego działania pozostaje niejasny [12].   Bardzo ciekawa substancja.
    • Nomada
    • Vitalinka
      Też piję kawę i przysięgam, że wczoraj myślałam, żeby wstawić tu tę piosenkę. Czytasz mi w myślach🙂
    • Vitalinka
      🤗  
    • Nafto Chłopiec
      Też mam z zeszłego roku. W tym też pobiegnę, akurat ostatni sprawdzian przez Półmaratonem będzie.
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      to wybierz te bawełniane🙂
    • Vitalinka
      No co Ty ja nie jestem jakimś zboczeńcem co się tuli do koszulek obcego faceta, jakimś fetyszystą netowym czy coś, ja jestem w tych względach normalna...     ...ma przywieźć te nieużywane😄😉
    • Gość w kość
      ale chyba nie ta najnowsza?😬
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...