Skocz do zawartości


Viktoria

Wiosna tej jesieni

Polecane posty

la primavera

Zizi, może za dużo melisy zostawiłaś w dzbanku na stole. A Włóczykij gdy melisy do swojej melancholii dodał to ta mu się zrobiło błogo, lekko, spokojnie, cicho, przyjemnie, że popatrzył na złotem obsypany las i powiedział ,, jesień,  moja  jesieni, idź, ja cię dogonię".

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


la primavera

Ciągle piękna jesień.

Nawet wczoraj późnym popołudniem nigdzie nie było widać tych wielkich czarnych ptaków które często przelatywały nad głowami ludzi odwiedzających cmentarze. Zadzierali głowy do góry i mówili wtedy,,o, one już są, widać zima idzie".

Lubię 1 listopada. Lubię te wędrówki cmentarne które zajmują cały dzień. Odwiedzam groby rodziny i znajomych którzy już po drugiej stronie. Spotykam tych, którzy kierowani tak jak i ja świętym zwyczajem kierują swe drogi w tym dniu ku grobom.  Niektórzy w zeszłym roku też tylko odwiedzali cmentarz, w tym już tu mieszkają. Jak ten, przy grobie którego kończymy odwiedziny, zbierając się większą grupą wieczorem gdy już tylko palące znicze dają światło.  

 

To ważny dzień. W całorocznym zagonieniu nie mam czasu, nie pamiętam o odwiedzeniu grobów. Zbyt zajęta życiem. Ten jeden dzień jest dla nich. Co roku ich więcej. Kiedyś i ja tu przybędę by zostać. Chciałabym, żeby i mój grób ktoś chciał w tym dniu odwiedzić. Przeczytać tabliczkę, wspomnieć, zapalić świeczkę znakiem pamięci. 

Ludzie umierają a swiat przyjmuje tylko inną formę. Jesienią szykuje się do spania, zimą zastyga i wiosną wybucha życiem. A może my też tylko zastygamy, przechodzimy w inną formę, wybuchamy życiem gdzieś indziej?

 

Jesień nigdzie się nie spieszy. Ten post też, ma czas. Będzie koło południa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

,,,,Jesień nigdzie się nie spieszy. Ten post też, ma czas. Będzie koło południa,,,

 

Jesień nigdzie się nie spieszy ale ja mam wrażenie że czas jest bardzo niecierpliwy. Piszemy naszą książkę a raczej dziennik zdawać by się mogło mozolnie i powoli a on Pan Czas chyba bez czytania i zagłębiania się w codzienne problemy jedną ręką trzyma za grzbiet tejże księgi a drugą zagiąwszy stronice błyskawicznie przewala dzień za dniem aż niespodziewanie szybko zostaje mu już ostatnie karta........

Nikt się nigdzie nie spieszy a mimo to wszystko za szybko mija.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Jesień przyszła nagle w tym roku. Przeskok z intensywngo lata w złoto. Fajnie, że jest ciepło.  Lubię ciepły wiatr, który niesie ze sobą zapach ziemi i liści. Lubię się tym zaciągnąć, pochłonąć. Trwa to kilka sekund na przestrzeni 24 godzin. Tyle we mnie zostało z włoczykija - sekundy. Dziś przyjeżdża do mnie pies i pójdziemy do tego ogromnego parku z lasem. Tam już pewnie też drzewa zmieniły kolory. 

Podoba mi się to, że LaPrimavera jest niezalogowana. Jest ponad to,

co pozorne. Nie ma avatara, jest jakby bez twarzy. Nie można jej okazać aprobaty w standardowy sposób, trzeba z nią rozmawiać i jej to powiedzieć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Weszłam w kałużę po same kostki wychodząc z auta. Zero reakcji, jak nie ja. W sumie dlaczego się denerwować tak bardzo pragnęłam deszczu, powietrza przesyconego wilgocią... A może to fakt zbliżania się każdym krokiem i oddechem do ...

Piękne kolory, deszcz je jeszcze bardziej nasyca.

Kolorowych chwil... i mokrych jak kto lubi 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
19 minut temu, Zizi napisał:

Weszłam w kałużę po same kostki wychodząc z auta. Zero reakcji, jak nie ja.

Uwielbiam ten stan, przyjmowania rzeczywistości, albo zdarzeń takimi jakie są . Trudna sztuka. Rzadko mi się zdarza.

Wyszedłem rano po bułki , a na dworze pomarańczowo, puste ulice. Świetnie to wyglądało. Przez chwilę nawet pomyślałem, żeby zrobić zdjęcie i podzielić się tu z wami.

23 minuty temu, Zizi napisał:

A może to fakt zbliżania się każdym krokiem i oddechem do ...

Do czego? Wybacz brak okrzesania :I

W dniu 2.11.2018 o 07:44, la primavera napisał:

Lubię 1 listopada. Lubię te wędrówki cmentarne które zajmują cały dzień. Odwiedzam groby rodziny i znajomych którzy już po drugiej stronie.

Dawno już nie brałem udziału w tych wędrówkach. Lubiłem to gdy byłem mały. Ja, mama, ciocia i kuzynostwo. Polewaliśmy dłonie woskiem i powstawała gruba rękawica parafinowa.

Teraz rzadko bywam na cmentarzu, chociaż lubię. Byłem tydzień temu na jakimś obcym. Podoba mi się. Rzadko zaglądam do bliskich na groby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Layne

Dziękuję za zrozumienie.

Gdyby jeszcze jego wysokość moderator zechciał być tak wyrozumiały...

Cóż, nie moja strona, nie moje zasady.

 

Następnym razem zrób i pokaż.

To będzie już inny ranek, może równie niezwykły, może w innych kolorach.

Ale ranek coś w sobie ma -początek, czystą kartkę, jeszcze niczym nie zapisany dzień.  Jakby mówił ,,jestem twój, zrób ze mną co tylko zechcesz"

Najczęściej robimy to, co zwykłe.

Ale czasem, choćby i na dwie sekundy udaje się uchwycić jego niezwykłość, poczuć moc tworzenia swojego życia, dnia, godziny. 

 

Zizi

A pamiętasz, na pewno pamiętasz, że gdy byłaś mała to wejście w kałuże bylo świetną zabawą? Kalosze  na nogi, kolorowy parasol albo pelerynka i

"raz w kałużę dla zabawy wskoczył Józka bucik prawy"

Albo brak parasola gdy wracało sie ze szkoły. Ciepły deszcz spływający po włosach...

Przemoczone 17 lat...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Pamiętam jak z kumplem wracaliśmy z podstawówki i padał deszcz. Już byliśmy mokrzy, więc specjalnie się podkładaliśmy pod kałuże, jak przejeżdżało auto, żeby nas ochlapało. Mokrzy i brudni :) Początki grandżowania.

Chodziliśmy też nad rzekę i skakaliśmy po kamieniach. Też się wracało z mokrymi butami.

Z tego co widzę LaPrimavera, to pisząc jako gość masz jakoś utrudnione dodawanie postów? Dłużej się czeka na publikację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Tak, mam. 

Czeka się dłużej na pojawienie posta. Czasem godzinę, czasem trzy. 

Dzisiaj póki co, to tylko minutowe opóźnienia. 

 

Szczęśliwe dziecko to brudne dziecko.

Okazuje się, że jeszcze szczęśliwsze brudne i mokre.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
1 godzinę temu, LayneStaley napisał:

Pamiętam jak z kumplem wracaliśmy z podstawówki i padał deszcz. Już byliśmy mokrzy, więc specjalnie się podkładaliśmy pod kałuże, jak przejeżdżało auto, żeby nas ochlapało. Mokrzy i brudni :) Początki grandżowania.

Chodziliśmy też nad rzekę i skakaliśmy po kamieniach. Też się wracało z mokrymi butami.

 

Dla mnie jako dziecka najlepszą zabawą w czasie lekkiego deszczu lub zaraz po, było budowanie mini tam z błota i gałązek.

Nasz dom rodzinny usytuowany jest na lekkiej skarpie, więc były mini potoki po deszczu. Uśmiecham się do tych wspomnień.

Oczywiście jak wygląda dziecko po zabawie w błocie nie trudno sobie wyobrazić :) i jeszcze jak niesforna grzywka spadała na oczy i trzeba było ją odgarnąć :D 

 

 

33 minuty temu, la primavera napisał:

Tak, mam. 

Czeka się dłużej na pojawienie posta. Czasem godzinę, czasem trzy. 

Dzisiaj póki co, to tylko minutowe opóźnienia. 

 

Szczęśliwe dziecko to brudne dziecko.

Okazuje się, że jeszcze szczęśliwsze brudne i mokre.

 

Jesteś cierpliwą osobą. Cena cecha. 

 

Radość w oczach szczęśliwego brudnego i mokrego dziecka - bezcenna:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Zizi, pewnie mi się kiedyś skończy ta cierpliwość. Będzie jak u Sienkiewicza ,, bar wzięty''

 

Kąpiel błotna-kiedys dostępna na każdym podwórku, dzisiaj w SPA.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Lubiłem i nadal lubię dżdżyste dni, lubię deszcz ale raczej latem. jesienna szaruga wprowadza mnie w stan niebytu. Przestaję myśleć, pracować, żyć. Czuję sie wtedy stary niepotrzebny. Inaczej mają sie sprawy gdy jesień jest pogodna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Jesienna wiosna trwa w najlepsze.

Pranie schnie, niepomne tego że ma pachnieć lenorem, trzepoce na wietrze i łapie zapachy jesiennego powietrza.

Trzeba je zebrać póki świeci słońce, potem nasiąknie cieżkim zapachem zalegających liści, gorzkim dymem z rozpalających piecy, wilgocią.

Hau przynosi do domu wszystko co niezbędne mu do życia- ogryzioną gałąż z klona ozdobnego, wyciągnięty krzaczek truskawki, kawal polana do ogniska, powczepiane w sierść listki i resztki traw, zapach psiego kolegi, odór zgniłych liści.

Czy on wie, co to jesień?

Wie. Czuje. Może wtedy więcej biegac, słońce już tak praży, nie trzeba szukać ochłody, spacery są dłuższe. Cichną kosiarki, mniejsza ilośc rowerów do obszczekania, większy apetyt do jedzenia. Chyba lubi jesień, lato go męczy.

A gdy przyjdzie deszczowy czas, to nosa z domu nie wystawi i będziemy razem liczyć krople na szybach.

 

Szare smutne, deszczowe dni chyba nikogo nie nastrajają do życia, Jakos tak przygnębiająco się robi.

Czy można polubić ciemne chmury w zimne i krótkie dni?

Chociaz...w takie dni najlepiej smakuje gorąca herbata z cynamonem, albo grzane wino z aromatem goździków, ogień w kominku, książka w dłoniach,  muzyka cicha, delikatna...kiedy byłby na to czas, gdyby nie było brzydkiej, ciężkiej jesieni?

Może więc i taka pluchowata pogoda jest na coś potrzebna.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Lubię czasami kiedy pada, a ja siedzę w ciepłym domu i mam pod ręką wszystko czego mi potrzeba. 

Pamiętam gdy byłem dzieckiem lubiłem czytać komiksy. Właściwie to je uwielbiałem. I pamiętam taki jeden dzień, gdy siedziałem pod kocem, zapalona lampka nocna, herbata, w ręce komiks, a na dworze padało tak mocno. Pokój miałem na poddaszu, więc było słychać zawsze krople uderzające o dachówki.  Zamknąłem się wtedy i nawet jakby ktoś przyszedł , to bym udawal, że mnie nie ma. Nawet teraz czasami puszczam dźwięk padającego deszczu z youtube. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Cały świat kiedyś mieścił się pod kocem. Ładne wspomnienia.

Czytasz jeszcze komiksy?

Czy coś innego do deszczu dodajesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
1 godzinę temu, la primavera napisał:

Cały świat kiedyś mieścił się pod kocem. Ładne wspomnienia.

Czytasz jeszcze komiksy?

Czy coś innego do deszczu dodajesz?

Nie dawno kupiłem Komiks Gigant z kaczkami w roli głównej ;D

Teraz głównie na tablecie. No niestety już nie trafia to tak jak kiedyś, ale wciąż jest we mnie to dziecko i znalazłem kilka ciekawych pozycji, które można śmiało czytać , nawet będąc po trzydziestce. Teraz do deszczu to raczej jakaś gra na konsoli. To też w sumie dziecinada... Taki dzieciak ze mnie.

Teraz mi się przypomniało, że napisałem kiedyś utwór pt. Deszcz, z ulewą w tle, ale zaginął. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Masz dwa w jednym, trochę rysunku i trochę literatury.

Chociaż złośliwcy twierdzą, że to kiepskie malarstwo i marna literatura.

Ale co oni tam wiedzą. 

Komiksów nie czytam, ale historie superbohaterów przeniesione na ekran oglądam bardzo chętnie.

 

Ten zaginiony utwór to wiersz?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
20 minut temu, la primavera napisał:

Masz dwa w jednym, trochę rysunku i trochę literatury.

Chociaż złośliwcy twierdzą, że to kiepskie malarstwo i marna literatura.

Ale co oni tam wiedzą. 

Komiksów nie czytam, ale historie superbohaterów przeniesione na ekran oglądam bardzo chętnie.

 

Ten zaginiony utwór to wiersz?

 

 

Nie wiersz, muzyka.

Komiks uznawany jest przez większość za mniej szlachetną sztukę. Ja tam lubię. Jest też wiele ambitniejszych pozycji, choćby taki "Maus", traktujący o holokauście. Uwielbiam Thorgala, całą serię. Świetne rysunki Rosińskiego, rewelacyjny scenariusz no i szlachetny bohater w roli głównej. Markiz z Anaonu, Rork, Blacksad to na prawdę dobre historie do których jeszcze wrócę nie raz.

A Ty co lubisz czytać? Zakładam, że to książki, a nie jakieś tam komiksy ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Nie mam nic przeciwko komiksom, ale nie czytam ich. Jak ładne obrazki to mogę pooglądać.

Nie ma jakichś z malarstwem Caravaggio?

Książki- czasem lubię przeczytać jakiś lekki romans który wciąga a nie wymaga skupienia.

 

Teraz czytam Demiana, Hessa.  

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

okladka-200.jpg

Heh, jest komiks o Caravaggio :D Teraz wygooglowałem.

Ostatnia książka jaką przeczytałem to "Lokator" Topora, ale to ze względu na mistrzowską ekranizację Polańskiego. Co do ekranizacji komiksów, to fakt, nieźle to teraz robią i fajnie się  ogląda, szczególnie gdy się czytało kiedyś komiksy. Jak nie przepadałem za X-menami, tak teraz wciągnęło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

O, to mnie zadziwileś.

Nie wiedziałam,że są komiksy o malarzach. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Tak gadamy o tych komiksach i właśnie przeczytałem, że zmarł Stan Lee. To on stworzył takie postacie jak: Spider-Man, X-Men, Hulk, Daredevil, Punisher, Fantastyczna Czwórka i wiele innych ze stajni wydawnictwa Marvel. Nawet nie myślałem, że to tak odczuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Czuje się świetnie. Uwielbiam gdy jest 15 stopni. Taka pogoda znacznie ułatwia życie, nie trzeba myśleć o zamarzniętym samochodzie czy którejś z rzędu kurtce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
2 minuty temu, Lawendowa napisał:

Czuje się świetnie. Uwielbiam gdy jest 15 stopni. Taka pogoda znacznie ułatwia życie, nie trzeba myśleć o zamarzniętym samochodzie czy którejś z rzędu kurtce :)

Ładna pogoda potrafi nastroić pozytywnie, aż chce się zyć. Jeszcze słoneczny dzień przy kolorowej jesieni, to już w ogóle bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 747
    • Postów
      265 231
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      995
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    anatol
    Najnowszy użytkownik
    anatol
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • la primavera
      Ciekawie to opisałaś. Wiesz, ja tak mialam po obejrzeniu Wesela 2021 Smarzowskiego. Myslalam.sobie - co trzeba mieć w głowie żeby nakręcic coś tak.ohydnego? 
    • Wikusia
    • Wikusia
      Kusych powiadasz... a czy obcisłe też są ? 😉
    • Wikusia
    • Wikusia
    • pewna pisząca
      Ezdra nie pisz tak, bo Papież Leon nie miał na myśli kataklizmów przyrody.  Akurat te jak wiesz prowadzą do Boga, nie tylko dlatego, że jakaś tam trwoga. Leon XIV ostrzega ludzi przed światem ziemskim , w którym jest ukryty wojujący chaos , którego  mało kto zauważa. W tym temacie nie ma bohaterów na całym świecie. Wszyscy co pragną ziemskich bogadztw , władzy , majątku, wielkości...  itp zostają w niedługim czasię osaczeni .   Ezdro mój wpis miał być oświeceniem dla jego intelektu , tzn. Astafakasty..... . On nie zdaję sobie sprawy jakie to batalie zostały wytoczone przeciwko niemu, jak i każdemu innemu młodemu człowiekowi zaczynającemu swe samodzielne życie. Oprócz tego niektórzy co tu jego obrażali na tym forum , to nawet nie chcą przeprosić . Żeby wszystkie przeciwności życiowe pokonać nie wystarczą własne siły. Działane samodzielne będzie nieskuteczne i bezowocne dopóki nie wspomożemy się naszą orędowniczką z nieba naszą Matką Najświętszą . Tylko Ona tylko potrafi wszystko co złe nas spotyka , potrafi przemienić w dobro.  
    • Nafto Chłopiec
      Jeśli chodzi o brzuch to badania wyszły super, w gastro i kolono wszystko dobrze 🤷
    • Vitalinka nolog
      Ale bardzo, bardzo śmiesznym🙂
    • Vitalinka nolog
      Kurczę, Ty naprawdę bardzo często masz te kłopoty z brzuchem. Odkąd tu jestem nie miałam żadnego zatrucia, czy też problemów z żołądkiem, a i chyba wcześniej też latami nic z tych rzeczy, a u Ciebie tak jakby to już norma, codzienność. Co z tymi badaniami Nadto? Na czym stanęło?🥺
    • Vitalinka nolog
      Tak wiem🙂 Film ten został obsypany wieloma nagrodami🙂 ja wyrażam tylko swoją opinię : męczył, był wręcz nudny, przedstawiał światopogląd wprost proporcjonalnie odwrotny do mojego, na każde "odkrycie Ameryki" w tym filmie byłam w stanie podać od ręki milion kontrargumentów. Nie, nie. Nic mnie nie zaskoczyło, nic mną nie wstrząsneło jak to było zapowiadane w promocji. Przerabiałam ten temat jako nastolatka w podstawowce i myślę, że bardziej sensownie i odkrywczo niż te "arcydzieło". Zbyt dobra jestem z porstaw biologii i psychologii żeby nabrać się na takie farmazony😉 Myślę też, że autor miał tworząc ten film ogromną nieleczona depresję. Być może fani tego filmu również 😉🙃 Zdrowym psychicznie osobom nie polecam, nie wczują się w ładowany nachalnie temat filmu 😉😄 Nawet klimat był odpychający. To jakby opowieść nie o moim świecie, mogę tylko współczuć twórcy, że tak świat widzi. Żal mi go. Żal mi wszystkich, którym film przypadł do gustu: depresja to straszna choroba. I tylko jako jej studium można uznać film za całkiem niezły. Jednak taplanie się w chorobie nie jest tym co mogłabym komukolwiek polecić🙂
    • KapitanJackSparrow
      Sprecyzuj proszę obecnie, czy istnieje przybliżona data, punkt odniesienia od którego Ziemia , co ja mówię ...raczej Półwysep Iberyjski zmierza ku przepaści...?    ps Gość w kość dobrze że mamy internet  wekuj mięso w słoiki na czarną godzinę
    • KapitanJackSparrow
      Moze w kościele,  bo to niedziela była 
    • KapitanJackSparrow
      Rozbudziła moją chorą wyobraźnię.  Co tam się wyprawiało pod tym kamieniem 🤨
    • KapitanJackSparrow
      Pewnie nie uwierzysz a może uwierzysz  nie wiem co w tym poście moim się wydarzyło ". x osoba " ? yyyy 😅 pewnie to coś w stylu ,,szczupaków " Vitalinki 
    • la primavera
      I dobrze się starzeje, ciągle tak głupia, że aż dobra 😁  Podobnie jak Hot Shots - mega!   Ale nie muchy, jakby muchy zabijali to wtedy byłoby dziwne 🙃
    • la primavera
      Są takie cudaczne filmy, wydaje się, że robione dla ćwierćinteligentów. Niedopracowane, z błędami bijącymi po oczach. A jednak.komus się podobają i mają widzów  niekoniecznie wśród  ćwierćinteligencji 😉  
    • la primavera
      "Mademoiselle Chambon"  Francuski melodramat opowiada o dwojga zakochanych w sobie osób, którzy spotkali się gdy jedno z nich miało już rodzinę. Oboje mieli zbyt duże poczucie przyzwoitości, odpowiedzialności-  czy jak by to nazwać, by pozwolić sobie na szaleńczą miłość. Co im zatem pozostało? Gesty, spojrzenia, dotknięcie dłoni, zamyślenie.. Nie ma więc w filmie wyznań, nie ma wybuchów namiętności,  nie ma deklaracji. To spokojny, oszczędny w rozmowy film. Bywa, że na chwilę schodzi z tego schematu, jednak po chwili wraca spokój, powściągliwość, cisza, subtelność.    Bardzo mi się podobał ten film, pięknie  zagrany przez Vincenta Lindona i Sandrine Kiberlain, ktorzy w prawdziwym życiu byli kiedyś małżeństwem.  Lindon w filmie jest pracownikiem.budowlanym, jest w tej jego roli sporo realizmu. Gdy stawia mur operuje kielnią jakby naprawdę potrafił to robić. Ona jest nauczycielką. Dzieci ją lubią, dyrektorka  chce ją zatrzymać w szkole. Zatem zawodowo  dobrze sobie radzą. Ale jak poradzą sobie z tą miłością  która przyjdzie z melodią skrzypiec, która choć taka piękna to przecież kogoś krzywdzi, bo jest żona i syn- fajna rodzina która przecież też wzięła się z miłości?       
    • Nafto Chłopiec
      Ale to było w Mediolanie 😴
    • Nomada
      Błędne skały w Stołowych, moja pierwsza wycieczka szkolna w trzeciej klasie ;  ) Tego się nie zapomina!
    • Nomada
      I na tym to polega, dzielić przestrzeń która zapiera dech w piersi z kimś kto czuje podobnie. A gdzie ja byłam w tym czasie , że mnie tam nie było.  Oj umknęłaby mi x osoba😁, tylko dlaczego robi się dziwnie. No dobrze nie wnikam ;  )
    • Nomada
      Gneralnie ja też ;  )
    • Nomada
      Niepełnoletnie 🤔
    • Gość w kość
      ciągle wyskakiwało mi to w reklamie, niby nie moje, ale jakoś ciągle gra mi to w głowie, podejrzewam, że chodzi o to ciągłe "ah-ah-ah" po tytułowych słowach, mam słabość do takich wstawek🤨  
    • Gość w kość
      doskonale Cię rozumiem, ale w filmach wolę... flaki🤨 (OK, nie zawsze)   ... i coś takiego dostaniemy w "Oni cię zabiją". w Twojej (zbyt wąskiej) skali dałbym jednak tylko 2, bo czegoś mi tu zabrakło, coś tu nie zagrało... to takie ogólniki, ale takie właśnie mam odczucia po seansie,   ... to tak jak np. z parodiami: jest Naga Broń, która jest po prostu głupim filmem, ale jako parodia jest naprawdę dobra, ale mamy mnóstwo nieudanych parodii, które są żenującymi filmami,   no, więc ten film jest co najwyżej średni w kategorii krwawych jatek: jest głupi, ale taki musi być (taka konwencja), tylko że ta głupota jest tu chyba trochę przesadzona, fajna główna bohaterka i jej przeciwniczka, podobały mi się niektóre sceny, wyglądały jakby wyjęte z koszmarnego snu, oczywiście mnóstwo krwi, sporo fajnych scen walki i humoru,   PS. jak to jest, że takie krwawe filmy mają elementy humorystyczne, których zadaniem jest rozbawienie widza? lubię takie filmy, bawią mnie, ale czy to nie dziwne? przecież tam ciągle kogoś zabijają! ... a ja przecież oprócz muchy (i tylko takiej wyjątkowo namolnej) nikogo bym nie skrzywdził,          
    • ezdra
      Świat ziemski tak , zmierza obecnie ku przepaci . Wskazuje na wiele znaków nawet w pztrzyrodzie:  trzęśienia ziemi. susza i pożary w Hiszpanii , powodzie we Francji ,  obudzone wulkanywzdłuż obrysu płyt kontynentalnych, epidemia cholery w Hiszpanii , wojny i przemieszczanie setek tysięcy imigrantówi itd..
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...