Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Tomasz

Windą do nieba

Polecane posty

Monika
39 minut temu, Celestia napisał:

A to moje największe rozczarowanie muzykiem jako człowiekiem:Oliver Shanti 

TO PO CO GO TU WRZUCASZ! 😁

Kysz z nim. Powinien zostać zapomniany, nie wyobrażam sobie słuchać go myśląc "ach jak ten pedofil ładnie śpiewa" - nawet nie sprawdzam!

3 godziny temu, Monika napisał:

ona jest dla mnie nikim. 

wyszło jakby zdradzana żona - ale kochanka-piosenkarka oczywiście, a ten niewierny mąż w pierwszej kolejności😒

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Monika
3 godziny temu, Monika napisał:

TO PO CO GO TU WRZUCASZ! 😁

Kysz z nim. Powinien zostać zapomniany, nie wyobrażam sobie słuchać go myśląc "ach jak ten pedofil ładnie śpiewa" - nawet nie sprawdzam!

wyszło jakby zdradzana żona - ale kochanka-piosenkarka oczywiście, a ten niewierny mąż w pierwszej kolejności😒

 

a żona wcale - Dzisas jak ja piszę niezrozumiale...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia
4 godziny temu, Monika napisał:

TO PO CO GO TU WRZUCASZ

Posłuchaj to sama zobaczysz. to niesamowite ezoteryczne dźwięki z których nie chcę rezygnować,dlatego staram się rozdzielić człowieka od muzyka.


 

Bernie Taupin napisał tekst piosenki po przeczytaniu artykułu w „ Time” lub „Newsweek” o weteranie wojny w Wietnamie , który został ranny i chciał uciec od uwagi, jaką mu poświęcano po powrocie do domu. 

 

 

Daniel  Elton John 
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
26 minut temu, Celestia napisał:

Posłuchaj to sama zobaczysz. to niesamowite ezoteryczne dźwięki z których nie chcę rezygnować,dlatego staram się rozdzielić człowieka od muzyka.

Ja nie umiem, biorę po całości. I wystarczy jedna ryska i out, ale w drugą stronę też  jedne coś i wtedy wszystko.  Mimo wszystko posłuchałam : ciekawe. Odmienne od moich gustów soul, rnb i ogólnie wokal musi się zgadzać 😉...i tekst...i sposób interpretacji piosenki, o i dykcja jeśli polskie (to obowiązek) i barwa czasem wystarczy barwa głosu...ale w sumie może być też nie do końca wokalnie poprawnie jak u Alicii Keys wtedy gdy jest serce. Rozumiesz mnie? Z pewnością tak 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia
19 godzin temu, Monika napisał:

wystarczy jedna ryska i out

Nie ma ludzi bez skazy i zmazy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
Wi2 godziny temu, Celestia napisał:

Nie ma ludzi bez skazy i zmazy.

Wiem Kotuś😘 Pisałam o muzyce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

I nocą, mogę być bezradna,

Mogę być samotna, śpiąc bez Ciebie.

 

I za dnia, wszystko jest skomplikowane,

Nic nie jest proste, gdy nie ma mnie przy Tobie.

 

Ale będę tęsknić za Tobą, kiedy Ciebie nie będzie,

To właśnie robię. Hej, Kochanie!

I to będzie trwać,

To właśnie robię. Hej, Kochanie!”

 

 

The Cranberries - When You're Go

 

Dolores O'Riordan zmarła w wieku 47 lat,przyczyną śmierci było utonięcie w hotelowej wannie z powodu nadmiernego spożycia alkoholu.

Podczas pogrzebu radiostacje w całej Irlandii grały ten właśnie utwór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

Utwór  oparty na wątkach autobiograficznych,obie te piosenki to  tragiczne przepowiednie.

Artystka zmarła w wieku 27 lat w swoim domu  w wyniku zatrucia alkoholowego, dołączając tym samym do tzw. Klubu 27

 

Amy Winehouse - Rehab
 

Tu Winehouse bezpośrednio zwraca się do swojego starszego brata. Prosi go, by troszczył się o ich matkę 

 

Brother · Amy Winehouse

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

Najprawdopodobniej piosenki zainspirowane pierwszą miłością. 
 

John Mayer - Dear Marie


Twoje ciało jest krainą czarów…

John Mayer - Your Body Is A Wonderland


 

„Powiedz mi

dlaczego muszę uczyć się na tobie, 

dlaczego muszę uczyć się na twoim sercu?

 

John Mayer - Comfortable

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

Historię piosenki – „Nie płacz, kiedy odjadę” a także współpracę Wandy Sieradzkiej iMariniego opisał syn autorki tekstu,Zygmunt Sieradzki, w książce Nie płacz kiedy odjadę.Historie rodzinne.

 

Marini był zafascynowany talentem i niezwykłą osobowością Wandy.

W latach 60 włoska muzyka była w Polsce bardzo popularna.Podobno  po jednym z koncertów dwadzieścia pięć warszawianek pobiło się pod hotelem Polonia. Każda z nich twierdziła, że to właśnie dla niej Marino śpiewa hit, do którego skomponował muzykę. 
 

Natrafiłam też na film pod tym samym tytułem co piosenka.”To opowieść o niej - kobiecie, która przetrwała dziejową zawieruchę, przeżyła warszawskie getto, cudem unikając unicestwienia przez nazistowską machinę śmierci, a w powojennej Polsce odniosła wielki artystyczny sukces. Historię jej niezwykłego życia opowiadają w filmie przyjaciele Wandy oraz jej syn, który po latach spędzonych na obczyźnie szuka śladów przeszłości matki”

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Antypatyk

Na dobranoc...

 

"Dobranoc mój aniele, czas zamknąć oczy,
I zostaw swe pytania na inny dzień.
Myślę, że wiem, o co chcesz mnie zapytać.
Myślę, że wiesz, co próbuje powiedzieć.

Obiecałem, że nigdy Cię nie opuszczę,
I powinnaś zawsze to wiedzieć
Gdziekolwiek pójdziesz
Nie ważne gdzie jesteś
Nigdy nię będę daleko.

Dobranoc mój aniele, czas zamknąć oczy,
Wciąż jest wiele rzeczy, które chcę powiedzieć.
Zapamiętaj wszystkie piosenki, które mi śpiewasz.
Kiedy poszliśmy żeglować po szmaragdowej  zatoce .

I jak łódź na oceanie
Kołyszę Ciebie do snu.
Woda jest ciemna i głęboka.
Wewnątrz te sędziwe serce,
Zawsze będziesz częścią mnie.

Dobranoc mój aniele, czas spać,
I sen będzie tak piękny jak Twoje życie
Pewnego dnia Twoje dziecko będzie płakało, a gdy zaśpiewasz mu tą kołysankę
W Twoim sercu będzie część mnie.

Pewnego dnia odejdziemy
Ale kołysanki wciąż będą.
One nigdy nie zginą jak Ty i ja będę."

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

Killing Me Softly

O wydanej w 1971 roku autorskiej wersji tej piosenki mało kto  pamięta,tekst napisał Norman Gimbel z pomocą Lori Lieberman.

 

Kiedy podczas lotu z Los Angeles do Nowego Jorku, Roberta Flack usłyszała piosenkę ,natychmiast zaczęła pracować nad własną interpretacją 

 

 


I polska wersja 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
2 godziny temu, Celestia napisał:


I polska wersja 

 

Anielski głos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

„Robert Smith utrzymuje, iż inspiracją do napisania Lullaby były potworne opowieści, które opowiadał mu na dobranoc wujek. Wymyślił postać człowieka-pająka i jego przygody, które miały mnie przerazić. I rzeczywiście sprawiały, że lałem ze strachu w łóżko – wyznawał lider The Cure w wywiadzie dla „Tylko Rocka”. – Gdy byłem dzieckiem, wujaszek wydawał mi się dziwakiem i potworem. Dziś postrzegam go jako jedną z najbardziej inspirujących osób, z jakimi się zetknąłem.”
 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

Zdaniem samego Carlosa Santany, to właśnie "Samba Pa Ti" była pierwszym jego nagraniem, w którym udało mu się w pełni wyrazić siebie. "Kiedyś usłyszałem, że nagrania są jak patrzenie na swoje oblicze w lustrze. Ale do tej pory nie widziałem tam siebie, ale twarze wielu innych gitarzystów: B.B. Kinga, George'a Bensona, Petera Greena. Pewnego wieczoru usłyszałem 'Sambę Pa Ti' w radiu. Spojrzałem wówczas w lustro i wtedy zobaczyłem swoją twarz, moje brzmienie, ślady moich palców, moją tożsamość i unikatowość" - wspominał po latach gitarzysta 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

A miałeś przyjść
 

Skromna i niepozorna Mira zaśpiewała piosenkę dla swojej koleżanki w jednym z lokali.Tadeusz Nalepa od razu zwrócił na nią uwagę. Wymienili się adresami. Zaczęli korespondować.

Za mnie odpisywały koleżanki, bo ja strasznie bazgroliłam

— śmiała się po latach. 

 

Ich małżeństwo rozpadło się.Nalepa tworzył dalej. Mira poświęciła się dzieciom. „Aby zarobić na życie, przez siedem lat produkowałam i rozwoziłam farby dla zaopatrzenia artystów plastyków. Pracowałam w barku na Dworcu Centralnym, malowałam Smerfy, szyłam szelki. Jakoś musiałam sobie radzić…”

 

Jej wielki powrót na scenę przerwała nagła śmierć.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 19.04.2025 o 22:11, Celestia napisał:

A miałeś przyjść

świętowałem,

giphy.gif

 

przykład, że inspiracja może pojawić się wszędzie,

tak przynajmniej było w przypadku "Hold on I'm Comin'",

autorzy utworu wpadli na tytuł podczas wizyty w toalecie,

jeden z nich załatwiał... sprawy,

drugi z niecierpliwością krzyczał ponaglając, aby mogli wrócić do pracy,

w odpowiedzi usłyszał: "hold on man, I'm coming",

po wyjściu uznali, że to świetny tytuł dla piosenki,

 

Barack Obama wykorzystał tę piosenkę podczas kampanii prezydenckiej w 2008,

jeden z oryginalnych wykonawców (Sam Moore) napisał do niego list, w którym zaprotestował przeciwko wykorzystaniu tego utworu, 

wokalista uznał za niewłaściwe sięganie po utwór, który nierozerwalnie kojarzy się z jego osobą, przez ludzi, którym nie udzielił poparcia w wyborach,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
11 godzin temu, Gość w kość napisał:

 

11 godzin temu, Gość w kość napisał:

załatwiał... sprawy,

piękna piosenka, jednak podczas słuchania myślę już tylko o tym jakie to były...sprawy...

 

11 godzin temu, Gość w kość napisał:

I'm Comin

eee

Czasem chyba lepiej nie znać historii powstania i interpretować po swojemu,, wtedy ma cudowny wydźwięk 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 roku w licznych polskich miastach odwołano planowane koncerty Nohavicy, gdy okazało się, że muzyk nie zamierza zwrócić Medalu Puszkina.Występy Nohavicy odwołano również w niektórych miastach w Czechach.Sam artysta w sposób jednoznaczny potępił wojnę i odżegnał się od popierania Władimira Putina,jednocześnie zapowiadając  że nie zamierza zwracać odznaczenia otrzymanego w 2018 roku z rąk Putina, gdyż „dostał go za śpiewanie, a nie za działania wojenne”.

hmm

 

Kto z nas….

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

Piosenka "Małgośka" powstała w 1972 r., gdy zaprzyjaźnione już trzy kobiety wybrały się razem w podróż  Siedząc w kawiarni Grand Hotelu, Maryla Rodowicz zwierzyła się, że potrzebuje nowego przeboju. Katarzyna Gärtner przypomniała sobie melodię warszawskiego kataryniarza, a Agnieszka Osiecka, od razu wyczuwając rytm, napisała wersy: "on nie wart jednej łzy, oj, głupia ty, głupia ty".

 


Jeszcze inaczej pokazano powstanie "Małgośki" w serialu "Osiecka":

 

A kim jet tajemnicza Małgośka z tytułu? Według Hanny Bakuły, przyjaciółki Agnieszki Osieckiej, bohaterką tekstu była sama poetka. "To piosenka autobiograficzna, bo Agnieszka zawsze prosiła o miłość. Jak Małgośka" — wyjawiła.

 

W 1973 Rodowicz nagrała niemieckojęzyczną wersję „Małgośki

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

Utwór zawiera teksty oparte na analogiach między zwierzętami i ludźmi.
„Miej bzika, gdzieś w tropikach
Tak, wszystko ze mną gra
Jestem pumą gdy Cię pragnę,
lecz jestem wąż kiedy kłótnia trwa”
 

Jethro Tull - Bungle in the Jungle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Celestia

„Piosenka zainspirowana była wydarzeniem z 2020 roku, kiedy podczas jednego ze spacerów w lesie nagle zniknął i nie wrócił na wołania. Dzięki zaangażowaniu sąsiadów i innych przyjaciół około 20 osób udało się psa odnaleźć około 6 km od miejsca spaceru. Mimo pozytywnego zakończenia te 6 godzin wyryło szramę smutku na sercu co skłoniło mnie do napisania tej piosenki, która mam nadzieję dla wszystkich tych co stracili przyjaciela będzie szczególna „ Tomasz Łotoczko

 

Miłość ma cztery łapy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
4 godziny temu, Celestia napisał:

„Piosenka zainspirowana była wydarzeniem z 2020 roku, kiedy podczas jednego ze spacerów w lesie nagle zniknął i nie wrócił na wołania. Dzięki zaangażowaniu sąsiadów i innych przyjaciół około 20 osób udało się psa odnaleźć około 6 km od miejsca spaceru. Mimo pozytywnego zakończenia te 6 godzin wyryło szramę smutku na sercu co skłoniło mnie do napisania tej piosenki, która mam nadzieję dla wszystkich tych co stracili przyjaciela będzie szczególna „ Tomasz Łotoczko

 

Miłość ma cztery łapy

Pomyślałam, że taki trochę krindż jak on tak krzyczy oblewany tym zraszaczem ogrodowym... ale popatrzyłam na komentarze i mi się wstyd zrobiło, że się śmiałam...

dla ilu ludzi ta piosenka (pomimo, że wykonana tak nie za bardzo) jest ważna. Teraz mam lekcje by nigdy nie śmiać się z czyichś uczuć.

W moim domu i domu dziadków od zawsze była masa zwierząt może trochę okrzepłam z tematem śmierci dzięki temu, bo wiem że taka kolej losu, ale każdego zwierzaka noszę w sercu do dziś - nie da się zapomnieć takich przyjaciół.

Muzyka to świetny sposób na wyrażanie emocji i terapia przy okazji. 

Dziękuję Ci Celestio za taki rozmach gatunkowo- poziomowy. Sama bym do takiej piosenki pewnie nie sięgnęła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 657
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...