Skocz do zawartości


Dionizy

To był rok 2020. Czy warto wspomnieć?

Polecane posty

Zadowolony
Dionizy

Dla mnie r5ok 2020 był bardzo znaczący. Nie wiem tylko czy jakby na takiej hipotetycznej wadze położyć wszystkie za i przeciw, wszystkie dobre wydarzenia i wszystkie złe to czego byłoby więcej. Dobre to: Miałem dwa dość długie wyjazdy moim mieszkalnym busem. W trakcie pierwszego poznałem nowe miejsca w północnej Wielkopolsce i spotkałem się z BL w pięknym miejscu nad jeziorem nad którym mieszkały też konie w gospodarstwie rybackim. Do tej pory jestem pod wrażeniem kwitnących potężnych akacji po drugiej stronie  jeziorka. Potem nad Szerokie i na chwilę nad morze. Za drugim razem już na przełomie sierpnia i września wielkie koło po wszystkich ,,dobrych miejscach,, z czasów naszych z Żoną wojaży. Bardzo wtedy na to nalegała. Dalsza cześć myśli to już na drugą szalę tą smutną. Chyba wiedziała że to ostatnia taka nasza wspólna podroż dlatego tak bardzo chciała odwiedzić wszystkie dobre miejsca i dobrych ludzi. Pożegnać sie z tym wszystkim a szczególnie z jeziorem Szerokim nad którym co roku spędzaliśmy kilka dni i tymi tam ludźmi. Zjawili się oni prawie w komplecie z kwiatami na ostatnim Jej spacerze do wiecznej sypialni. Potem zapadła mordercza cisza.

Na przełomie maja i czerwca planowane jest jeszcze jedno spotkanie na pojezierzu Drawieńskim by rozsypać na jeziorze szczyptę prochów a potem jeszcze jedna noc wspomnień w rytmie bluesa i rocka  pachnąca odrobiną alkoholu i unoszącym się zapachem zioła.

  • Lubię to! 1
  • Trzymaj się 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


hogan

Na rok 2020 byłam nastawiona bardzo optymistycznie, bo zaczął się dobrze i wszelkie ważniejsze plany miałam właśnie

ustalone na rok 2020 ale niestety, już w lutym wszystko się posypało i czekałam aż ten rok w końcu się skończy.

Jaki będzie nowy, 2021? Nie wiem ale już nie robię planów i jakby co, wolę być optymistycznie zaskoczona niż negatywnie

rozczarowana.

  • Trzymaj się 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
2 godziny temu, Dionizy napisał:

wielkie koło po wszystkich ,,dobrych miejscach,, z czasów naszych z Żoną wojaży. Bardzo wtedy na to nalegała.

Jeśli w ogóle można takie osobiste przeżycia komentować...  Umieć tak  odchodzić, to wielka rzecz. Myślę, że to było też z myślą o Tobie. Takie niespieszne, spokojne pożegnanie było potrzebne nie tylko Jej, ale też, a może przede wszystkim, Tobie. Żeby teraz było chociaż trochę łatwiej.

Mądra i dobra musiała być Twoja żona.

2 godziny temu, Dionizy napisał:

noc wspomnień w rytmie bluesa i rocka  pachnąca odrobiną alkoholu i unoszącym się zapachem zioła

Natchnąłeś mnie tym pomysłem;  to może być wyzwalające... No i ci, których mi 2020 zabrał, też lubili bluesa, bardzo.

Tylko zioła nie mam.

 

  • Lubię to! 1
  • Super 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
Maybe

Przytulam Dionizy ❤️

 

Dla mnie ten rok nie był najgorszy, ale 9 cio miesięczna rozłąka z rodziną i przyjaciółmi była smutna. Jednak wiele się nauczyłam, wiele doświadczyłam i nie były to skrajnie złe rzeczy, a było też wiele dobrych i wzruszających, więc daleka jestem od marudzenia. Trochę zwiedziłam południowe wybrzeże Anglii, polubiłam nawet morze. Brakowało mi większych wojaży, ale może w tym roku się uda pojechać na prawdziwe wakacje. Nikt mi nie umarł, ani nikt się nie narodził. Siostrzenica przeszła wirusa, córka straciła pracę, druga poszła na terapię i nasza więź się pogłębiła, ale jest już wszystko dobrze. Żyje się dalej.

 

 

  • Super 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 godzin temu, Dionizy napisał:

Miałem dwa dość długie wyjazdy moim mieszkalnym busem. W trakcie pierwszego poznałem nowe miejsca w północnej Wielkopolsce i spotkałem się z BL w pięknym miejscu nad jeziorem nad którym mieszkały też konie w gospodarstwie rybackim. Do tej pory jestem pod wrażeniem kwitnących potężnych akacji po drugiej stronie  jeziorka.

To był jeden z najważniejszych pozytywów dla mnie, o ile nie najważniejszy roku 2020. Do dziś czuję tą atmosferę z padającym deszczem w tle, a o bimberku i jego smaku to nawet nie wspomnę. No i ten prezent, aż strach go trzymać w ogrodzie, bo sąsiedzi zazdrośnie spoglądają :)

  • Trzymaj się 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
itaka
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Przytulam Dionizy ❤️

 

Dla mnie ten rok nie był najgorszy, ale 9 cio miesięczna rozłąka z rodziną i przyjaciółmi była smutna. Jednak wiele się nauczyłam, wiele doświadczyłam i nie były to skrajnie złe rzeczy, a było też wiele dobrych i wzruszających, więc daleka jestem od marudzenia. Trochę zwiedziłam południowe wybrzeże Anglii, polubiłam nawet morze. Brakowało mi większych wojaży, ale może w tym roku się uda pojechać na prawdziwe wakacje. Nikt mi nie umarł, ani nikt się nie narodził. Siostrzenica przeszła wirusa, córka straciła pracę, druga poszła na terapię i nasza więź się pogłębiła, ale jest już wszystko dobrze. Żyje się dalej.

 

 

Ale się zmieniłaś na plus . Teraz wyglądasz lepiej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
Maybe
7 minut temu, itaka napisał:

Ale się zmieniłaś na plus . Teraz wyglądasz lepiej .

Serio a widziałaś mnie wcześniej? Jak wam się wydaje, że wszystko wiecie.... zadziwiające. Bierz poduszkę z okna i spierdalaj....taka rada.🤗

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
itaka
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Serio a widziałaś mnie wcześniej? Jak wam się wydaje, że wszystko wiecie.... zadziwiające. Bierz poduszkę z okna i spierdalaj....taka rada.🤗

Rada dość enigmatyczna , ale nie jestem sąsiadem z naprzeciwka , nie mam okna ani poduszki.  A wgl to masz krótką pamięć.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
Bulgarius

Finansowo był nawet udany. Reszta bez zmian.

  • Wow 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz

2020. Z pozytywów, pewne dolegliwości zdrowotne jak na razie odpuściły, zacząłem znowu wędkować, przestałem też chlać hektolitrami piwsko, niestety znowu wróciłem do popalania fajek. Negatywy? Hmm. Strata kota to nic w porównaniu ze stratą Dionizego więc nie ma co się tak użalać, reszta chyba bez zmian. Były też plany pojechać jak co roku na Poland Rock Festiwal do Kostrzyna, ale z przyczyn oczywistych się nie dało. Podsumowując rok 2020 jakoś za bardzo nie utknie mi w pamięci. 

  • Lubię to! 1
  • Trzymaj się 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy
19 godzin temu, aliada napisał:

Umieć tak  odchodzić, to wielka rzecz. Myślę, że to było też z myślą o Tobie. Takie niespieszne, spokojne pożegnanie było potrzebne nie tylko Jej, ale też, a może przede wszystkim, Tobie. Żeby teraz było chociaż trochę łatwiej.

Mądra i dobra musiała być Twoja żona.

Tak Aniu masz rację. Teraz coraz bardzie to do mnie dociera. Szczególnie gdy przy spalaniu sterty nagromadzonych dokumentów odkryłem ze tych teczek z wynikami i dokumentami było więcej niż te ,, dla mnie,, Były też takie które teraz dopiero odkrywam. niezbyt optymistyczne

 

19 godzin temu, aliada napisał:

Natchnąłeś mnie tym pomysłem;  to może być wyzwalające... No i ci, których mi 2020 zabrał, też lubili bluesa, bardzo.

Tylko zioła nie mam.

Hmmmm Powiedzmy ze to jest do załatwienia

 

18 godzin temu, Maybe napisał:

Przytulam Dionizy

Dziękuję. 😘

16 godzin temu, Maybe napisał:

Serio a widziałaś mnie wcześniej? Jak wam się wydaje, że wszystko wiecie.... zadziwiające. Bierz poduszkę z okna i spierdalaj....taka rada.

😂😃

14 godzin temu, Bulgarius napisał:

Finansowo był nawet udany. Reszta bez zmian.

Tak myślałem ale nie chciałem nic mówić 😂

 

13 godzin temu, Tomasz napisał:

zacząłem znowu wędkować, przestałem też chlać hektolitrami piwsko,

Brawo! Może kiedyś razem pomoczymy kije?

13 godzin temu, Tomasz napisał:

Strata kota to nic w porównaniu ze stratą Dionizego więc nie ma co się tak użalać, reszta chyba bez zmian. Były też plany pojechać jak co roku na Poland Rock Festiwal do Kostrzyna,

Każda strata boli a szczególnie ta która dotyka zainteresowanego także jest o czym mówić Tomaszu. Jezdzisz do Kostrzyna? Niespodzianka! Ja też tam lubię być szczególnie w pierwszy dzień jak jest sporo energii, zapasy w aucie i nie ma tego zapachu wszechobecnego pod koniec imprezy.

Powiedz Tomku czy nadal ten grabarz z pobliskiego cmentarza jest Twoim znajomym? 😃

  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
偽善 !

Jak dla mnie byl w miarę ok. Duuużo wolnego, trochę kasy odłożone, nowa praca. Wyjazdy zablokowane, ale nie można mieć wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Rok nie byłby zły, gdyby nie ograniczenia jakie się w nim rozpoczęły.

Nowy porządek świata i lokalnej społeczności.

Dnia 11.02.2021 o 09:04, Dionizy napisał:

W trakcie pierwszego poznałem nowe miejsca w północnej Wielkopolsce i spotkałem się z BL

Zapraszam nad Wartę następnym razem

 

Dnia 12.02.2021 o 07:55, Dionizy napisał:

Szczególnie gdy przy spalaniu sterty nagromadzonych dokumentów odkryłem ze tych teczek z wynikami i dokumentami było więcej niż te ,, dla mnie,, Były też takie które teraz dopiero odkrywam. niezbyt optymistyczne

To wiele mówi.

Chciała Ci oszczędzić zmartwień.

Dnia 11.02.2021 o 15:06, BrakLoginu napisał:

No i ten prezent, aż strach go trzymać w ogrodzie, bo sąsiedzi zazdrośnie spoglądają

Mi też zazdroszczą, ale stoi już kilka lat - spokojnie :)

  • Super 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 13.02.2021 o 19:18, Zuzia napisał:

Mi też zazdroszczą, ale stoi już kilka lat - spokojnie :)

Jak coś to zbuduję zasieki, pod prąd podłączę i warownię zbuduję :D

  • Ha Ha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Jak coś to zbuduję zasieki, pod prąd podłączę i warownię zbuduję :D

Postaraj się o psa ;)

  • Ha Ha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Zuzia napisał:

Postaraj się o psa ;)

Myślę nad tym intensywnie :)

  • Trzymaj się 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
Maybe

A tak do pytania: czy warto? Zawsze warto. Zły czy dobry zawsze warto. Ale jeszcze najlepiej to żyć przyszłością, a nie przeszłością i żeby to ona zdominowała nasze życie...

Choć niektórzy mówią że teraźniejszością....i coś w tym jest, bo jak mi się nie chce nigdzie wychodzić z domu, choć już kearantanna minęła i chciałam tak szybko biec do lasu, do miasta, do znajomych, tak teraz siedzę w domu pod kołdrą z kawą pod ręką i pisze głupie posty na forumie i nie robię nic z tych rzeczy, które planowałam, że zrobię gdy tylko odzyskam wolność, a mimo to rozkoszuje się nic nierobieniem. Choć to samo robiłam przez 10 dni, ale obecne nic nierobienie jest prawdziwsze, bo mogę robić co innego, a i tak nic nie robię. A przedtem nic nie robiłam, bo nie mogłam robić zbyt wiele. O! Chwilo trwaj! 

  • Super 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Z perspektywy czasu, miniony rok nie był ani gorszy, ani lepszy, chociaż początkowo wydawało się, że będzie straszny. Obawy  co może się wydarzyć...

Zamieszanie w szkołach i przejście na zdalne nauczanie, czyli stałam się "nauczycielką" mojego syna i to ze wszystkich przedmiotów. Potem upragnione wakacje, udało się wyjechać na urlop. 

Jesień częściowo przechorowałam, potem rekonwalescencja i dogadzanie sobie, i tak płynie  życie dalej.... ;) 🙂

  • Super 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy
Dnia 17.02.2021 o 12:35, Maybe napisał:

Zły czy dobry zawsze warto. Ale jeszcze najlepiej to żyć przyszłością, a nie przeszłością i żeby to ona zdominowała nasze życie...

Choć niektórzy mówią że teraźniejszością.

Jest jakaś bardzo mądra i głęboka myśl w tym co napisałaś. Dobrze żyć przyszłością. Teraźniejszość jest tu ,teraz w tym miejscu. Chwilą w której żyjemy ale jutro i pojutrze to są nasze plany i założenia dla których warto czekać. To nadaje sens życiu. Zamknięcie sie tylko w ,,Teraz,, jest dość płaskie. 

Dziękuję.

 

  • Super 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
Maybe
31 minut temu, Dionizy napisał:

Jest jakaś bardzo mądra i głęboka myśl w tym co napisałaś. Dobrze żyć przyszłością. Teraźniejszość jest tu ,teraz w tym miejscu. Chwilą w której żyjemy ale jutro i pojutrze to są nasze plany i założenia dla których warto czekać. To nadaje sens życiu. Zamknięcie sie tylko w ,,Teraz,, jest dość płaskie. 

Dziękuję.

 

Może masz rację.  I nie ma za co Dionizy 💓i tylko dodam - byleby widzieć dobrą przyszłość, a nie snuć czarne scenariusze.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

Rok 2020 rok covidiu. Sam też przechorowałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Dionizy
Przed chwilą, ddt60 napisał:

Rok 2020 rok covidiu. Sam też przechorowałem

Mam nadzieję ze teraz jest wszystko ok

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Dnia 24.02.2021 o 07:03, Dionizy napisał:

Dobrze żyć przyszłością. Teraźniejszość jest tu ,teraz w tym miejscu. Chwilą w której żyjemy ale jutro i pojutrze to są nasze plany i założenia dla których warto czekać. To nadaje sens życiu. Zamknięcie sie tylko w ,,Teraz,, jest dość płaskie. 

Byle nam tylko życie nie minęło na czekaniu i gonitwie za czymś lepszym, co ma dopiero nadejść... Może nadejdzie, może nie, a może okaże się rozczarowaniem.

Myślę, że sens i radość życia tkwi jednak właśnie w tym płaskim tu i teraz, w jak najlepszym przeżywaniu codzienności,  wydobywaniu z niej nawet najmniejszych okruszków tego, co dobre. To nie wyklucza planów i marzeń, ale niech nam przez nie nie umknie piękno dzisiejszego czwartku. ;)

  • Lubię to! 1
  • Super 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
6 godzin temu, Dionizy napisał:

Mam nadzieję ze teraz jest wszystko ok

 

już teraz tak ... dzięki ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      7629
    • Postów
      100555
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      423
    • Najwięcej dostępnych
      903

    Nicole
    Najnowszy użytkownik
    Nicole
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
      Czuję się postawiona do pionu. Właśnie przyniosłam Deszcz KSU ale masz rację. Dajmy spokój.     
    • Sany
      U mnie nie było słońca, ale deszcz też nie padał więc spacerek był. Złe piosenki wrzucacie, wywołujecie wilka z lasu.        
    • ddt60
      kolejny autorytet medyczny bo my przecież jesteśmy ludźmi i różnimy się od zwierząt . Prawdziwa nauka wykluczyła podobieństwo człowieka do zwierzęcia a więc wszystkie dokonania medycyny są bez znaczenia. Człowiek to istota wyższa i nas wirus nie dotyczy.     tylko aby w wyniku tej wyjątkowości nie musieli nam tak zagrać na pogrzebie     oczywiście - duchownych chroni Matka Najświętsza i dlatego nie chorują i nie umierają. Dlatego nic sobie nie robią z ograniczeń   https://wydarzenia.interia.pl/slaskie/news-slaskie-nie-zyje-53-letni-ksiadz-zmarl-na-covid-19,nId,4893265
    • ddt60
      kaszel i zapchane zatoki mogą być od maseczek - moim zdaniem one chronią ale nie jest to bez konsekwencji i taki kaszel może być
    • KapitanJackSparrow
      Ja nie palę ...a jak wy, macie kaszel palacza? Dzięki za dobre słowa. 
    • ddt60
      sztandarowy utwór wielkanocny - dziwię się, że nikt jego nie dodał .... Haendel - "Alleluja" - oczywiście z Oratorium "Mesjasz". Kiedyś był zwyczaj (nie wiem czy trwa do dziś), że w momencie tej części słuchający czy to na sali koncertowej czy gdy był wykonywany w kościele wstawali i słuchali na stojąco - na tym filmie niestety siedzą  😞    
    • Chi
      Wierzę. Kup lepszą maseczkę, jeśli nie możesz jej ściągnąć.  Ja mam ten luksus, że w pracy nie noszę, na ulicy asekuracyjnie. Zakładam tylko kiedy zbliżam się do ludzi.
    • Dżulia
      W akademikach i uczelniach Rydzyka, chodzą bez masek, tańcują (wiadomo, że odległości brak), wyjeżdżają na wycieczki autokarowe i nikt ich za to nie karze i nie chorują. Tak myślę, że może i dobrze wypowiedział się Episkopat negatywnie w sprawie szczepień tylko nie to wziął za podstawę co trzeba.
    • Chi
      A teraz wyobraźmy sobie, że siedzimy sobie na tarasie domku nad brzegiem górskiego jeziora, w środku pięknego lata, okutani kocykiem, a niebo litościwie schładza nas deszczem po ciężkim upalnym dniu   Nie ma to jak wyobraźnia       Doktorku nie grzeb mi w głowie     Pomyśleliśmy o tym samym kawałku w jednej chwili.    Czy raczysz kiedyś założyć stały nick, czy już zawsze będziesz się skradał i wyskakiwał jak filip z konopi ?  Albo załatw sobie z adminami, co by Cię puszczali bez sprawdzania, bo Ciągle się pojawiasz z opóźnieniem 🤔          
    • _z_doskoku
    • Chi
      Zgadam się ale skoro możemy włazić na siebie w marketach, kościołach, autobusach czy tramwajach to jaka jest logika w zamykaniu branż bez ładu i składu ? Czy siedzenie w restauracji w odpowiedniej odległości od innych jest bardziej niebezpieczne niż przejazd tramwajem do pracy ? Zamykacie, wypłaćcie odszkodowania. Co Ci ludzie mają jeść ? Gdybyśmy byli solidarnym narodem to już dawno ludzie wyszliby na ulice, ale niestety.   Co do szczepionek. Nie liczyłabym na jakieś spektakularne efekty. I tu znowu zaznaczę, że jak najbardziej jestem za szczepieniami, ale ... nie znamy ich efektów jeszcze. Czas na wnioski dopiero nadejdzie. Dwa. Wirus mutuje jak szalony. Trzeba by się szczepić pewnie co chwila, licząc że skutki uboczne nas nie załatwią za bardzo. I tak źle i tak niedobrze. Paskudne czasy nadeszły.    
    • _z_doskoku
      Dla niektórych jest. Zwłaszcza na dłużej w zamkniętych pomieszczeniach. Godzina dla mnie to już za długo.  
    • Dżulia
      To jest prawda, że maska nie chroni ani tego zdrowego, ani chorego coby ten nie wypuszczał wirusa jeśli jest zakażony, a może o tym nie wiedzieć. Wirus to takie maleństwo, że przez maskę i jaka ona by nie była to i tak się przeciśnie. Mnie właśnie przeraża co to będzie po pandemii, jeśli w ogóle się skończy. Izrael stawiany był za wzór, jeśli chodzi o ilość zaszczepionych i poradzenie sobie z wirusem. A co się dzieje u nich? Szczepienia wywołały choroby na które obecnie ludność choruje i umiera, tylko, że teraz umierają na różne choroby, a nie na covid. Restrykcje jakie prowadzi ten rząd są wstrząsające np. hotele są otwarte, ale nie zaszczepieni muszą najpierw przebyć kwarantannę w tym samym hotelu co zaszczepieni, ale w dużo gorszych warunkach i płacą tak samo jak ci co warunki mają odpowiednie do rangi hotelu. Maski obowiązują wszystkich. Społeczeństwo zostało podzielone i nie ma wolności wyboru względem szczepień. Oglądałam wywiad holenderskiego dziennikarza z kobietą izraelską i o tym tak była mowa.   Ludzie myślący, których na całym świecie jest coraz więcej widzą, że to nie wirus jest zagrożeniem, a doprowadzenie gospodarki światowej do upadku.   Po szczepieniu @ddt60 obowiązują te same zasady: maseczka, dystans, dezynfekcja.
    • Dżulia
      A to ciekawe, że tylko policjanci są kierowcami? 🤔
    • ddt60
      nie chronią w 100% oczywiście ale łącznie z dystansem chronią. Co do restauratorów i hotelarzy czy inne grupy zawodowe, które najbardziej ucierpiały - wymagałyby wsparcia rządu tak jak to się dzieje w innych krajach gdzie ogłaszano locdown. Ulice miast faktycznie są puste a lokale i hotele zamknięte. Oczywiście niektórzy otwierają i znajdują się śmiałkowie, którzy przyjdą. Ja przechorowałem covid, więc prawdopodobnie w ciągu jakiegoś czasu drugi raz się nie zarażę ale może mógłbym przenieść zakażenie z siebie (odzieży itp) na kogoś innego więc takiego ryzyka i obciążenia by komuś zrobić krzywdę nie chcę. Poza tym nie cała moja rodzina przechorowała więc do czasu gdy się zaszczepimy poddaje się także zasadom jakie ustalono dla wszystkich
    • Chi
      🙄                   W sumie lepsza woda, niż meteory      
    • Gość w kość
      ZAWSZE to wrzucam, kiedy o deszczu mowa... lubię takie pozytywne... klimaty🙂  
    • Chi
      Nie chronią tak naprawdę. Chroni dystans i brak kontaktu z wirusem, zwłaszcza w przypadku mutacji które się pojawiły. I co nazywamy "maseczką" Te niepierwszej świeżości ściereczki, które większość społeczeństwa nosi na odczepnego a w marketach wpychają Ci się na plecy ?  Od razu zaznaczę, że ja noszę z szacunku do innych i żeby uniknąć właśnie ewentualnych konsekwencji mandatowych. Dlaczego ? Bo mam co w życiu robić, a gdyby mnie za brak maseczki chciano ukarać, to niestety musiałabym się bić, a na co mi to ?  Walkę z chorym systemem prowadzę na innych polach.   Co do chwały i niechały w wykorzystywaniu luk.  Każdy orze jak może, chociaż ja tego nie popieram i uważam, że to zwyczajny temat zastępczy dla ludzi którzy większych problemów nie mają. Jaki to jest problem zakryć usta i nos ? A ten rząd jest udolny kiedy chodzi o partykularne interesy swoich popleczników, a resztę społeczeństwa otumania lub olewa.  Nie popieram nienoszenia maseczek, ale zgadzam się z restauratorami czy hotelarzami, którzy otwierają swoje interesy. Zresztą to co się dzieje w kraju to dramat. Ludzie tracą interesy, dorobek całego życia, popełniają samobójstwa. I nikt się tym nie emocjonuje tak jak jakimiś za przeproszeniem durnymi maseczkami. 
    • Chi
      No nie widać Wyszłam poszukać i nic.                   
    • 4 odsłony ironii
      No! Bo już myślałam...  
    • Gość w kość
      tylko mi się wydawało,  
    • 4 odsłony ironii
      Słońce? Że gdzie? 😏
    • Gość w kość
      co? w Zewsząd tego nie widać?  
    • Chi
    • Gość w kość
      widzę ciut słońca😯 naprawdę!  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...