Skocz do zawartości


alan

Szczepionka na Covid już jest

Polecane posty

Arkina
1 minutę temu, 4 odsłony ironii napisał:

Mówiąc o długofalowych skutkach, chodzi raczej o to, jakie konsekwencje dla organizmu może przynieść szczepionka za ileś lat, nie zaraz po szczepieniu. Z rozmowy z różnymi osobami wiem, że na przykład młode kobiety obawiają się, czy nie przyczyni się ona do niepłodności. I takich głosów słyszę naprawdę sporo. 

 

Weź pod uwagę, że nie wszyscy mówią prawdę. Sporo osób, po dość agresywnych atakach osób zaszczepionych, zwyczajnie mówi, że są po szczepionce dla świętego spokoju. 

Skąd te obawy przed bezpłodnością? 

Czy są jakieś konkretne doniesienia? 

 

Oczywiście, że ludzie nie mówią prawdy ale  nie pytam klientów czy się zaszczepili czy nie bo mnie to zbytnio nie interesuje. To oni sami do mnie mówią, że ida dziś na kolejną dawkę albo sami rozpoczynają temat. Raczej u mnie w pracy są zalecenia odgórne aby nie rozmawiać z ludźmi o jakiś kontrowersyjnych sprawach. Niestety często nie mam wyboru... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
6 minut temu, Jacenty napisał:

Mój wujek po tym cholerstwie miał tak jak piszesz i covida ta szczepionka też u niego wywołała.Udało się go odratować całe szczęście.

->Tylko dodam,że nie jestem antyszczepionkowcem ani konfederatem(gdyby kto pytał).

To dobrze, że wszystko skończyło się dobrze. U mnie to pan radiolog po drugiej dawce wylądował w szpitalu ale też wszystko ok się skończyło. Nawet to nie wystraszyło jego matki przed zaszczepieniem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
7 minut temu, Aco napisał:

Znam przypadki śmierci i skutków ubocznych związanych z covidem. Nie neguję istnienia wirusa. Ale mam dużo obiekcji związanych z tymi szczepieniami. W mojej rodzinie większość jest niezaszczepionych, wśród moich znajomych pół na pół. Trudno mi wytłumaczyć sytuację w mojej rodzinie. Młoda osoba miała objawy i potwierdzony covid w dwóch testach, a jej rodzice starsi schorowani mimo wspólnego dzielenia mieszkania i kontaktu 24h byli w tym czasie zdrowi. Wcześniej też nie mięli żadnych objawów. Jeżeli wirus jest tak zaraźliwy, to dlaczego Oni nic nie chwycili?

Wiele jest takich przypadków. 

Też miałam covid a w moim otoczeniu domowym też nikogo nie zaraziłam ?‍♀️

Myślałam, że mój wynik testu Pcr jest jakiś wadiwy i zapłaciłam za badanie krwi na obecność przeciwciał i one były ?‍♀️ 

Mój covid był lekki i skapoobjawowy.

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
9 minut temu, Arkina napisał:

Skąd te obawy przed bezpłodnością? 

Czy są jakieś konkretne doniesienia? 

 

Oczywiście, że ludzie nie mówią prawdy ale  nie pytam klientów czy się zaszczepili czy nie bo mnie to zbytnio nie interesuje. To oni sami do mnie mówią, że ida dziś na kolejną dawkę albo sami rozpoczynają temat. Raczej u mnie w pracy są zalecenia odgórne aby nie rozmawiać z ludźmi o jakiś kontrowersyjnych sprawach. Niestety często nie mam wyboru... 

Nie mnie pytaj skąd te obawy, powtarzam, co słyszę od różnych osób?

Ale być może dlatego, że nie wiemy czy i ewentualnie jakie skutki uboczne mogą pojawić się w kilkuletniej przyszłości. Bo tego, że ich nie będzie, powiedzieć też nie można,  skoro szczepionka jest "świeżą sprawą". To się dopiero okaże. 

 

Ja też nie pytam ludzi, bo to nie mój interes. Zwyczajnie spędzam w pracy sporo czasu z różnymi osobami i same przyznają, że spotykają się nieraz z taką napastliwością i agresją, że ucinają to, właśnie mówiąc, że też są po szczepionce. Wśród nich, stety-nietesty, są również medycy. 

 

 

Edytowano przez 4 odsłony ironii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, 4 odsłony ironii napisał:

Ja też nie pytam ludzi, bo to nie mój interes. Zwyczajnie spędzam w pracy sporo czasu z różnymi osobami i same przyznają, że spotykają się nieraz z taką napastliwością i agresją, że ucinają to, właśnie mówiąc, że też są po szczepionce. Wśród nich, stety-nietesty, są również medycy. 

 

Właśnie chodzi o to, że medycy też nie chcą się szczepić, a przecież mają wiedzę i powinni. Z agresją się nie spotkałem, ale z dziwnymi spojrzeniami już tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Tak to prawda, że medycy (lekarze) nie chcą się szczepić, ale każdego pacjenta na dzień dobry pytają o szczepienie i bardzo zalecają.

A dzisiejsza akcja przed Kościołami mnie utwierdziła jaką moc mają duchowni w stosunku do wiernych, bo po mszy szli sie szczepić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
23 minuty temu, Arkina napisał:

To dobrze, że wszystko skończyło się dobrze. U mnie to pan radiolog po drugiej dawce wylądował w szpitalu ale też wszystko ok się skończyło. Nawet to nie wystraszyło jego matki przed zaszczepieniem. 

Moja ciotka też wylądowała w szpitalu po szczepieniu i przez tydzień temperatura 38-40° 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Na stronie doz.pl na zapytanie o długoterminowe skutki uboczne szczepionek, odpowiedź jest taka:

"Ponieważ testy kliniczne szczepionek wciąż trwają, nie jest jeszcze jasne czy zatwierdzone szczepionki przeciwko COVID-19 będą miały długoterminowe skutki uboczne. W przypadku innych szczepionek, jest to bardzo rzadkie zjawisko."

 

W ogóle trudno znaleźć konkretną wypowiedź, są one zawoalowane. Zaraz przechodzi się do przedstawienia korzyści lub schodzi na temat skutków ubocznych zaraz poszczepieniu. Dlatego ludzie mają obawy. A obawy biorą się z przeszłości, gdy różne leki, powodowały później choroby właśnie płodów.

Moje córki też się zaszczepiły, ale gdyby tego nie zrobiły, wcale bym ich nie namawiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
20 minut temu, Aco napisał:

Właśnie chodzi o to, że medycy też nie chcą się szczepić, a przecież mają wiedzę i powinni. Z agresją się nie spotkałem, ale z dziwnymi spojrzeniami już tak.

Może właśnie dlatego, że mają wiedzę, tego nie robią ? sama nie wiem. 

Dziwne spojrzenia to standard. I żądanie argumentów ?‍♀️ a nie każdy ma ochotę dzielić się swoją historią zdrowotną czy udowadniać, że ma słuszne powody do obaw. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Tak to prawda, że medycy (lekarze) nie chcą się szczepić, ale każdego pacjenta na dzień dobry pytają o szczepienie i bardzo zalecają.
A dzisiejsza akcja przed Kościołami mnie utwierdziła jaką moc mają duchowni w stosunku do wiernych, bo po mszy szli sie szczepić.
Skąd to wiesz, że nie chcą się szczepić? Większość z tego, co wiadomo zaszczepiła się w lutym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Wiele jest takich przypadków. 
Też miałam covid a w moim otoczeniu domowym też nikogo nie zaraziłam
Myślałam, że mój wynik testu Pcr jest jakiś wadiwy i zapłaciłam za badanie krwi na obecność przeciwciał i one były  
Mój covid był lekki i skapoobjawowy.
 
Pcr dodatni i obecność przeciwciał naturalnych potwierdza przechorowanie. Ja też nikogo w otoczeniu domowym na szczęście nie zaraziłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, ddt60 napisał:
31 minut temu, Dżulia napisał:
Tak to prawda, że medycy (lekarze) nie chcą się szczepić, ale każdego pacjenta na dzień dobry pytają o szczepienie i bardzo zalecają.
A dzisiejsza akcja przed Kościołami mnie utwierdziła jaką moc mają duchowni w stosunku do wiernych, bo po mszy szli sie szczepić.

Skąd to wiesz, że nie chcą się szczepić? Większość z tego, co wiadomo zaszczepiła się w lutym

Niestety nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
31 minut temu, Maybe napisał:

Na stronie doz.pl na zapytanie o długoterminowe skutki uboczne szczepionek, odpowiedź jest taka:

"Ponieważ testy kliniczne szczepionek wciąż trwają, nie jest jeszcze jasne czy zatwierdzone szczepionki przeciwko COVID-19 będą miały długoterminowe skutki uboczne. W przypadku innych szczepionek, jest to bardzo rzadkie zjawisko."

 

W ogóle trudno znaleźć konkretną wypowiedź, są one zawoalowane. Zaraz przechodzi się do przedstawienia korzyści lub schodzi na temat skutków ubocznych zaraz poszczepieniu. Dlatego ludzie mają obawy. A obawy biorą się z przeszłości, gdy różne leki, powodowały później choroby właśnie płodów.

Moje córki też się zaszczepiły, ale gdyby tego nie zrobiły, wcale bym ich nie namawiała.

Czasami wycofywane były leki, po kilkunastu latach funkcjonowania na rynku. To jest tak samo jak z żywnością. Kiedyś jaja były uważane za zło, kawa zakazana dla sercowców, a teraz rzucili zupełnie inne światło na te produkty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Aco napisał:

Czasami wycofywane były leki, po kilkunastu latach funkcjonowania na rynku. To jest tak samo jak z żywnością. Kiedyś jaja były uważane za zło, kawa zakazana dla sercowców, a teraz rzucili zupełnie inne światło na te produkty.

A jaja wpływały na wysoki cholesterol. A teraz można jeść do oporu.

Palenie też było modne i wręcz zalecane.

Leki bardzo często powodowały skutki uboczne i kiedy w końcu doszło do tego, mijały lata.

Czytałam też że właśnie potencjalne skutki uboczne długoterminowe też będą trudne do ustalenia czy są na pewno wynikiem szczepienia. 

 

Z drugiej strony jeśli nie zaryzykujemy i się nie zaszczepimy, to możemy wymrzeć na covid. 

Jednak nie dziwię się ludziom, że mają obawy, co do szczepionek. Gdyby nie to, że ciągle fruwam tu i tam, i lubię też podróżować, prawdopodobnie nie zaszczepiłabym się. Nie czułabym takiej potrzeby, może to egoistyczne wobec innych, ale szczepienie nie jest obowiązkowe. W przypadku innych szczepień, które eliminowały Np. czarną ospę, szczepienia były obowiązkowe. 

I tu nasuwa się kolejne pytanie, dlaczego nie wprowadzono obowiązkowych szczepień skoro ma to pomoc zwalczeniu choroby? Może właśnie, żeby się zabezpieczyć przed odpowiedzialnością w razie wystąpienia skutków ubocznych tych długoterminowych.

 

A może jestem głupia i nie mam racji. Taką możliwość też dopuszczam ? Jednak logika podsuwa różne myśli.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
25 minut temu, Maybe napisał:

A może jestem głupia i nie mam racji. Taką możliwość też dopuszczam ? Jednak logika podsuwa różne myśli.

Na pewno nie jesteś głupia. Ja tego nie powiedziałem. Może kontrowersyjna i czasami chamska. Ale nie mogę udawać głupa jeżeli mamy podobne odczucia i zgadzamy się w wielu kwestiach. Z wieloma ludźmi  nie zgadzam się w poglądach, ale nie mówię, że są głupi (poza naprawdę skrajnymi przypadkami) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Niestety nie. 
To widocznie znamy różnych lekarzy...generalnie wygląda to inaczej . Ludzie na północy się szczepią a na południu nie wyłączywszy Dolny Śląsk bo tam też się szczepią. Rozumiem więc, że mieszkasz na terenach od Łodzi w dół ...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Czasami wycofywane były leki, po kilkunastu latach funkcjonowania na rynku. To jest tak samo jak z żywnością. Kiedyś jaja były uważane za zło, kawa zakazana dla sercowców, a teraz rzucili zupełnie inne światło na te produkty.
Na tym polega rozwój medycyny. Kiedyś kiłę leczono arszenikiem a dziś penicyliną . Penicylina jak wiadomo skuteczniejsza i bezpieczniejsza w kile niż arszenik. Ale gdyby Fleming nie wynalazł penicyliny pewnie nie byłoby wyjścia i trzeba byłoby dalej leczyć arszenikiem, z czego kopalnia w Złotym Stoku dalej miałaby dochód a dziś jest tam tylko muzeum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, ddt60 napisał:
1 godzinę temu, Aco napisał:
Niestety nie. 

To widocznie znamy różnych lekarzy...generalnie wygląda to inaczej . Ludzie na północy się szczepią a na południu nie wyłączywszy Dolny Śląsk bo tam też się szczepią. Rozumiem więc, że mieszkasz na terenach od Łodzi w dół ...?

Znasz wszystkich lekarzy Ddt? Przypominam, że mieszkam w WLKP. Blisko Pieprznej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, ddt60 napisał:
54 minuty temu, Aco napisał:
Czasami wycofywane były leki, po kilkunastu latach funkcjonowania na rynku. To jest tak samo jak z żywnością. Kiedyś jaja były uważane za zło, kawa zakazana dla sercowców, a teraz rzucili zupełnie inne światło na te produkty.

Na tym polega rozwój medycyny. Kiedyś kiłę leczono arszenikiem a dziś penicyliną . Penicylina jak wiadomo skuteczniejsza i bezpieczniejsza w kile niż arszenik. Ale gdyby Fleming nie wynalazł penicyliny pewnie nie byłoby wyjścia i trzeba byłoby dalej leczyć arszenikiem, z czego kopalnia w Złotym Stoku dalej miałaby dochód a dziś jest tam tylko muzeum

A co z ludźmi uczulonymi na penicylinę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Czasami wycofywane były leki, po kilkunastu latach funkcjonowania na rynku. To jest tak samo jak z żywnością. Kiedyś jaja były uważane za zło, kawa zakazana dla sercowców, a teraz rzucili zupełnie inne światło na te produkty.
Jaja i kawa są ok. Piję siedem espresso dziennie i żyję...jedyne co to częściej muszę odkamieniać zęby. Ale palenie to nigdy nie było zdrowe. Nie palę bo wolę seks niż palenie a jak wiadomo miażdżyca najpierw dotyka naczynia tętnicze o najmniejszym kalibrze, co powoduje że nie możemy zobaczyć i nie możemy kochać. A potem atak serca i rak płuc...Marna perspektywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Znasz wszystkich lekarzy Ddt? Przypominam, że mieszkam w WLKP. Blisko Pieprznej.
To jak doktory w pytlandii się nie szczepią to słabo. Ale nie wierzę bo to najbardziej wyszczepiony region.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
A co z ludźmi uczulonymi na penicylinę?
Nie ma uczuleń na penicylinę - to jeden z największych mitów XX wieku obalony na początku XXI wieku. Dziś się nie robi prób uczuleniowych na penicylinę. Nie wierzysz to zapytaj znajomej pielęgniarki. Ale jak ktoś się boi penicyliny to są inne antybiotyki obecnie , więc arszenik nie jest na szczęście już potrzebny bo to przecież trucizna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

 

4 minuty temu, ddt60 napisał:
1 godzinę temu, Aco napisał:
Czasami wycofywane były leki, po kilkunastu latach funkcjonowania na rynku. To jest tak samo jak z żywnością. Kiedyś jaja były uważane za zło, kawa zakazana dla sercowców, a teraz rzucili zupełnie inne światło na te produkty.

Jaja i kawa są ok. Piję siedem espresso dziennie i żyję...jedyne co to częściej muszę odkamieniać zęby. Ale palenie to nigdy nie było zdrowe. Nie palę bo wolę seks niż palenie a jak wiadomo miażdżyca najpierw dotyka naczynia tętnicze o najmniejszym kalibrze, co powoduje że nie możemy zobaczyć i nie możemy kochać. A potem atak serca i rak płuc...Marna perspektywa

A ja znam ludzi którzy piją i palą i mają już ponad 90lat. Geny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Przed chwilą, ddt60 napisał:
7 minut temu, Aco napisał:
A co z ludźmi uczulonymi na penicylinę?

Nie ma uczuleń na penicylinę - to jeden z największych mitów XX wieku obalony na początku XXI wieku. Dziś się nie robi prób uczuleniowych na penicylinę. Nie wierzysz to zapytaj znajomej pielęgniarki. Ale jak ktoś się boi penicyliny to są inne antybiotyki obecnie , więc arszenik nie jest na szczęście już potrzebny bo to przecież trucizna

Ddt-przepraszam, ale nie pisz bzdur. W mojej rodzinie trzy osoby  przeżyły wstrząs anafilaktyczny po podaniu penicyliny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

Za Google:

Penicylina jest przykładem antybiotyku β-laktamowego, który jest określany mianem naturalnego. Z biegiem lat oraz rozwojem przemysłu chemicznego i farmaceutycznego udało się wyizolować półsyntetyczne pochodne penicyliny, np. amoksycylinę, ampicylinę, karbenicylinę, oksacylinę i wiele innych. Jak się okazuje, penicylina naturalna należy do grupy substancji najsilniej powodujących uczulenia. Jej półsyntetyczne pochodne uczulają znacznie rzadziej.    

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 693
    • Postów
      260 544
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      950
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Klikso
    Najnowszy użytkownik
    Klikso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Mówię raptem i dwóch sprawach jednocześnie, to niemożliwe żeby aż tak 😄
    • Nafto Chłopiec
      Kupiłem mojej lubej parę dni temu jaki LEGO zestaw tylko nie pamiętam co to za kwiaty 😅
    • LadyTiger
    • Nomada
      💚    
    • Nomada
      Jeju😴 strasznie to skomplikowane, muszę pomyśleć🤔
    • KapitanJackSparrow
      Yyyyy bo się pogubilem ...ale w kontekście że cyklicznie powtarzalnie intensywnie niezmiennie od lat że ho ho, czy stale trwale lecz z tendencją do odpuszczania lecz w procesie bardzo powolnym od lat kilku?
    • Nomada
      Tak, wolę się nie domyślać ; )
    • Nomada
    • KapitanJackSparrow
      🤔Mam ci napisać co mi stoi? 😅
    • Nomada
      Cebula!   Właściwości cebuli w skrócie: Cebula w profilaktyce antyrakowej: ważną cechą cebuli jest jej działanie przeciwnowotworowe. Dzieje się to za sprawą wysokiej ilości flawonoidów (kwarcetyny) w jej składzie. Włączenie cebuli do naszego żywienia może zmniejszyć zachorowalność na raka -zwłaszcza raka jelita grubego. Szczególne znaczenie w profilaktyce antyrakowej mają czerwone gatunki cebuli, ze względu na występujące w niej większe ilości związków flawonowych w porównaniu z cebulą białą. Cebula a nadciśnienie i cholesterol: poprzez zawartość w cebuli błonnik, przeciwutleniacze oraz wspominaną wyżej kwercetynę. Są to związki zwalczające stany zapalne, przejawiające działanie bakteriobójcze, obniżające poziom złego cholesterolu oraz obniżające ciśnienie krwi. Istotnym jest, by spożywać warzywo w stanie surowym, ponieważ obróbka cieplna pozbawi cebulę powyższych właściwości obniżających ryzyko pojawienia się zawału i udaru. Cebula na trawienie i zaparcia: cebula, dzięki wysokiej zawartości błonnika usprawnia procesy trawienia. Uwaga! U osób z wrażliwym przewodem pokarmowym, surowa cebula może okazać się warzywem ciężkostrawnym oraz wzdymającym. Aby ograniczyć występowanie tych dolegliwości, cebulę można sparzyć bądź ugotować. Cebula po antybiotykach: w czasie trwania i po kuracji antybiotykowej ważne jest, by pamiętać o wzmocnieniu osłabionej przez lek flory bakteryjnej jelit. Także w tym przypadku pomocna okaże się cebula. Warzywo ma specjalny rodzaj błonnika zwanego fruktooligosacharydem, który ma zbawienny wpływ na odbudowę kolonii pomocnych bakterii jelitowych (Bifidobacteria i Lactobacilli). Dzięki tym właściwościom, fruktooligosacharydy należą do zacnego grona prebiotyków. Dodatkowo dobroczynny efekt wzmacniają grzybobójcze właściwości cebuli. Cebula a cukrzyca: znany jest wpływ spożycia cebuli na obniżenie poziomu cukru we krwi, na co wpływ ma wykazywana już wcześniej, kwercetyna Dodatkowo cebula posiada wysoki poziom chromu i niski indeks glikemiczny – jest to ważne nie tylko przy cukrzycy, ale także przy insulinoodporności. . Osoby narażone na pojawienie się cukrzycy powinny na stałe wprowadzić do swojej diety cebulę, dzięki temu obniżą poziom glukozy we krwi. Cebula na trądzik, blizny i rozstępy: cebula posiada właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i antyseptyczne. Z tego względu doskonale sprawdzi się w walce z trądzikiem i bliznami (w tym z rozstępami). W przypadku borykania się z trądzikiem bądź stanami owrzodzenia ciała, pomocny okaże się mus z długo gotowanej cebuli. Zmiksowaną, ostudzoną cebulę należy nałożyć na zmienione chorobowo miejsce. Kuracja może potrwać kilka dni, ale dla dobrego efektu zabiegu warto poczekać. Stosowanie okładu z cebuli wspomoże proces gojenia się ran bez pozostawania blizn -metoda sprawdzi się także przy rozstępach, które również są bliznami pojawiającymi się przy gwałtownym wahaniu wagi. Należy pamiętać, by okłady stosować możliwie jak najwcześniej-dużo lepszy efekt osiągniemy w początkowym etapie formowania się blizn. Cebula a reumatyzm: cebulę można z powodzeniem stosować na bóle reumatyczne. W przypadku uśmierzenia bólu stawów, to warzywo było szeroko stosowane w medycynie ludowej. Obecne badania wykazują, że zawarta w cebuli kwercetyna faktycznie pomaga zredukować pojawianie się stanów zapalnych, które potęgują ból i obrzęk. Bolące stawy można masować przygotowaną prostą nalewką cebulową. Przepis nie jest skomplikowany: posiekaną cebulę zalewamy czerwonym winem (dodatkowo wino, spożywane w małych ilościach, zapobiega zachorowaniu na reumatoidalne zapalenie stawów) i odstawiamy na dwa dni, by cebula wypuściła esencję do alkoholu. Tak powstałym wywarem masujemy bolące miejsce do ustąpienia dolegliwości bólowych. Cebula na ból ucha: bolące ucho jest dolegliwością bardzo nieprzyjemną. Świdrujący ból promieniuje na głowę i zęby. By go zlikwidować,a warto ponownie sięgnąć po cebulę, bo pomóc nam może ona na kilka sposobów. Po pierwsze możemy przyłożyć do ucha całą, ugotowaną cebulę – właściwości przeciwzapalne i ciepło bijące z opatrunku szybko przyniosą ulgę. Drugim sposobem jest przygotowanie cebulowego soku. Na tarce ścieramy ugotowaną cebulę i w powstałej zawiesinie moczymy wacik, który następnie umieszczamy na parę godzin w uchu. Trzecim rozwiązaniem jest wsunięcie w ucho cząstki surowej cebuli. W obu tych przypadkach nasz stan powinien polepszyć się po pierwszej, kilkugodzinnej aplikacji wacika czy też kawałka cebuli. Rekomendowane jest kilkukrotne powtórzenie czynności, dzięki czemu ostry ból powinien całkowicie ustąpić. Cebula na wzmocnienie kości: zawarte w cebuli krzem i wapń mają pozytywny wpływ na stan naszych kości. Z tego też powodu cebula powinna na stałe zagościć w naszym menu, a w szczególności w diecie dzieci, których kości wciąż rosną i nabywają wytrzymałości. Cebulę powinny regularnie spożywać także osoby starsze – narażone na wypłukiwanie się tych pierwiastków z organizmu, jak również kobiety po 50 roku życia. Cebula na ukąszenia: specyficzny zapach cebuli nie odpowiada owadom, dlatego można pokusić się o zastosowanie jej w celu odstraszenia insektów. Jeśli jednak dojdzie do ugryzienia, sok z cebuli pomoże złagodzić jego skutki, wystarczy na miejscu ugryzienia położyć plaster świeżej cebuli – zawarte w niej związki i substancje o właściwościach przeciwzapalnych (między innymi siarka), zredukują świąd, pieczenie i ryzyko pojawienia się obrzęku. Cebula na przeziębienie i grypę: jednym z najbardziej powszechnych zastosowań cebuli w arsenale domowej apteczki, jest z pewnością używanie jej przy przeziębieniach i grypie. Oprócz wspomagania leczenia, w trakcie trwania choroby, warto wspomnieć o profilaktycznym spożywaniu naszego wszechstronnego warzywa. Bogactwo składników mineralnych zwiększa naszą odporność, szczególnie warto zadbać o częste jedzenie cebuli w okresach przedwiośnia oraz jesienią i zimą, gdy organizm narażony jest na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Jeżeli jednak już „złapaliśmy” przeziębienie lub grypę, ich objawy załagodzi dobrze znanym mamom i babciom syrop z cebuli. Pomoże on także przy zapaleniu gardła, krtani czy oskrzeli. Wykrztuśne działanie cebuli pomoże pozbyć się zalegającej w gardle wydzieliny. Cebula działanie przeciwstarzeniowe: należy pamiętać o zbawiennych, antyoksydacyjnych właściwościach cebuli. Warzywo będzie doskonałym sprzymierzeńcem w walce o dłuższe zachowanie młodzieńczego wyglądu. Zawarte w cebuli witaminy A, C i E pomagają w naprawie uszkodzeń powstałych przez promieniowanie słoneczne UV. Siarka zadba o elastyczność skóry, a kwercetyna dłużej utrzyma ją bez zmarszczek. Warto pamiętać, że wszystkie te witaminy skutecznie likwidują również wolne rodniki – odpowiedzialne za starzenie się skóry.
    • Nomada
      To problem🤔
    • Vitalinka
      ja i Boo❤️
    • Vitalinka
      znamy, znamy, z nowszych:   8. minecraft 9. the last of us   ....wpiszcie🙂   było jeszcze "do a barrell roll"i inne, których już nie pamiętam, ale bardzo zawsze lubiłam wszystkie🙂
    • Vitalinka
      piękna....💗
    • Vitalinka
      ...zawsze marzyłam o tej sukience co jest na końcu...
    • Vitalinka
      Na całą głośność, mamy karnawał🙂 tańczymy🤗     💗
    • Vitalinka
      To niby kolekcjonerskie dwa razy droższe, a brzydsze niż te powyżej.
    • Vitalinka
      Nafto widziałeś?🥰     Miało być w Biedronce, ale chyba się wycofali, będą te róże co zwykle i tulipany.
    • Wikusia
    • Vitalinka
      masz lupę w telefonie... 
    • Vitalinka
    • Gość w kość
      żadne takie! musiałem zrezygnować z czytania metek, etykiet itp. i jak tu zrobić przemyślane zakupy?!🤨
    • Gość w kość
      krążenie Ziemi, przecież napisał🙄
    • Nomada
      Co stoi na przeszkodzie?
    • KapitanJackSparrow
      Ważne rzeczy prawisz, wraz z upływem lat mam wrażenie że czas przyspieszył, ba! Wrażenie-  to niezbyt dobrze oddaje sens, mam pewność że Ziemia się szybciej kręci niż za młodu, dlatego takie ważne jest by umieć samemu zwolnić czas. Tęskno mi do chwil gdy można było wdrapać się na szczyt góry, i z góry podziwiać świat leżąc beztrosko na rozgrzanym od Słońca kamieniu, Uwierz wówczas świat wstrzymuje oddech. 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...