Skocz do zawartości


alan

Szczepionka na Covid już jest

Polecane posty

Aco
26 minut temu, ddt60 napisał:

Acro - co tym mówisz. Lek jest dawno przetestowany bo jest stary jak dinozaury. Nie mówimy o testach bezpieczeństwa bo jest ogólnie znane ale mówimy o zastosowaniu leku w zupełnie innej chorobie w której nie był do tej pory stosowany. Czyli robisz od razu badania III fazy bo I i II z powyższych przyczyn nie ma sensu. Jak

Ja napisałem ogólnie o lekach. Nie miałem na myśli Amantadyny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Szczęśliwy
ddt60
1 minutę temu, Aco napisał:

Ja napisałem ogólnie o lekach. Nie miałem na myśli Amantadyny?

to ok. Jak wprowadzasz nową cząstkę do testów to jest oczywiście droga bardzo długa i wyboista.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
28 minut temu, ddt60 napisał:

Acro - co tym mówisz. Lek jest dawno przetestowany bo jest stary jak dinozaury. Nie mówimy o testach bezpieczeństwa bo jest ogólnie znane ale mówimy o zastosowaniu leku w zupełnie innej chorobie w której nie był do tej pory stosowany. Czyli robisz od razu badania III fazy bo I i II z powyższych przyczyn nie ma sensu. Jak badania III fazy wypadną dobrze to możesz go już stosować w "nowej" chorobie. Jak badania nie wyjdą dobrze albo nie zostaną ukończone z powodu braku chętnych o czym pisze @Pieprzna nie otrzymają rekomendacji.

przeszły na 15 tys. szczepionych versus 15 tys. placebo a obecnie badania są kontynuowane (badania IV fazy) na milionach osób i wypadły dobrze. Mówić teraz, że nie są przetestowane jak już zostały zastosowane u milionów to sorry ale jest to niepoważne bo są prowadzone badania i to ściśle (taki był warunek dopuszczenia) przez cały czas.

testy w laboratoriach zwłaszcza komercyjnych też są różne aczkolwiek jest wymóg podpisu diagnosty laboratoryjnego z prawem wykonania zawodu i przynajmniej radzę aby to sprawdzić czy się podpisał jeśli za test płacisz. Jedynie testy antygenowe zostały niejako wyłączone rozporządzeniem covidowym z ustawy o diagnostyce laboratoryjnej i może je wykonać ratownik i ocenić samodzielnie oraz wpisać do bazy EWP (w zasadzie wpisuje się samo automatycznie po wpisaniu do karty czynności ratownika). Generalnie każdy wykonany test powinien być autoryzowany przez diagnostę laboratoryjnego lub lekarza. Tak stanowi ustawa.

mogli wyeliminować wirusa na etapie śluzówek gardła i nosa. To znaczy, że własną odporność mieli tak dobrą, że praktycznie wirus nie wniknął do krwi albo w bardzo małej ilości i nie wytworzył na tyle dużej ilości przeciwciał, że standardowe testy IgM i IgG mogą je wykryć (za niska czułość). Tak jest z testami kasetkowymi. Oczywiście badania ilościowe na analizatorach np. Hitachi-Roche-Cobas wykryją i w takich przypadkach niewielkie miano ale jednak.

Nie wiem Ddt. Nie znam się na tym. Piszę tylko na bazie obserwacji, doświadczeń swoich i innych osób.

2 minuty temu, ddt60 napisał:

to ok. Jak wprowadzasz nową cząstkę do testów to jest oczywiście droga bardzo długa i wyboista.

O tym właśnie pisałem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
32 minuty temu, Pieprzna napisał:

Lekami się leczy a ryzyko minimalizuje szczepionkami.

A skąd masz takie informacje?

Chyba czegoś nie rozumiem. ?

Lek- co to jest?

Szczepionka- co to jest?

Moim zdaniem i jedno i drugie jest lekiem lub tym powinno być.

A więc szczepionką leczy się i minimalizuje szczepionką?

Czy może lekiem się leczy i minimalizuje lekiem?

Lub też... podając szczepionkę przeciwbólową minimalizuje się ryzyko bólu czy minimalizuje się leczenie/ wyleczenie? ?

 

Które informacje?

Przyjmowałaś szczepionkę/ szczepionki?

Przed przyjęciem szczepionki dostajemy "papierek" do wypełnienia i podpisania a na nim jest napisane, że szczepionki nie

były testowane i przyjmowanie ich jest na własne ryzyko.

 

37 minut temu, ddt60 napisał:

tak - można. i robi się to także w Polsce. 

 

 

I to jest własnie ten absurd o którym pisałam. Cieszę się, że doszedłeś do tych myśli.

Szczepią dorosłych a dzieci nadal zarażają. Widzisz sens?

 

Coś Ci napiszę. Jak byłoby to ode mnie zależne, nie wprowadzałabym żadnych zakazów.

Niech by zachorowali Ci, co mają zachorować a nawet umrzeć i niech żyłby tylko silne jednostki, no bo i tak od diabła

ludzi umarło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
4 minuty temu, hogan napisał:

Chyba czegoś nie rozumiem. ?

Lek- co to jest?

Szczepionka- co to jest?

 

prawnie szczepionka jest również lekiem. Biologicznie tak nie do końca ale można uznać że również. Tylko lek lekowi nierówny i leki dzielą się na bardzo różne grupy. Gdyby to było takie proste to nie trzeba byłoby mieć na ten temat aż takiej wiedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Przed chwilą, ddt60 napisał:

prawnie szczepionka jest również lekiem. Biologicznie tak nie do końca ale można uznać że również. Tylko lek lekowi nierówny i leki dzielą się na bardzo różne grupy. Gdyby to było takie proste to nie trzeba byłoby mieć na ten temat aż takiej wiedzy.

Prawnie? Weź... sprawdź może wpierw definicję szczepionki. Szczepionka to lek, który ma przyspieszyć leczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
6 minut temu, hogan napisał:

Niech by zachorowali Ci, co mają zachorować a nawet umrzeć i niech żyłby tylko silne jednostki, no bo i tak od diabła

ludzi umarło.

no właśnie taką doktrynę doboru naturalnego z punktu widzenia nawet nie medycyny a moralności uznaje się za nie do przyjęcia w dzisiejszych czasach. Poza tym medycyna istniała od początku dziejów tyle, że nie potrafiła radzić sobie z tak wieloma problemami jak potrafi to robić dzisiaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
2 minuty temu, ddt60 napisał:

no właśnie taką doktrynę doboru naturalnego z punktu widzenia nawet nie medycyny a moralności uznaje się za nie do przyjęcia w dzisiejszych czasach. Poza tym medycyna istniała od początku dziejów tyle, że nie potrafiła radzić sobie z tak wieloma problemami jak potrafi to robić dzisiaj.

W tym zgoda, medycyna sama w sobie dziś poradzi ze wszystkim ale i tu jest haczyk. Nie robi tego a dlaczego? Bo jak wszystkich by wyleczyli, to na kim by kasę zbijali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Przed chwilą, hogan napisał:

Prawnie? Weź... sprawdź może wpierw definicję szczepionki. Szczepionka to lek, który ma przyspieszyć leczenie.

nie znam takiej definicji szczepionki. Nawet jeśli jest w tym ziarno prawdy to zapewne taka definicja jest wysoce niekompletna i niesatysfakcjonująca.  Klasyczna definicja Pasteura jest zapewne inna. Bo jak miałaby przyspieszyć leczenie wścieklizny jak na tą chorobę do dzisiaj nie ma żadnego leku w klasycznym rozumieniu i choroba ta jest nieuleczalna to znaczy jeśli ktoś rozwinie objawy to na 100% umrze? Pozwól, że nie będę sprawdzał jaka jest najlepsza definicja szczepionki bo i tak przecież uważasz, że wiesz lepiej - stąd moje starania przedstawiania adekwatnych definicji wraz ze źródłami naukowymi w odpowiedzi na Twoje wątpliwości nie mają sensu.

1 minutę temu, hogan napisał:

W tym zgoda, medycyna sama w sobie dziś poradzi ze wszystkim ale i tu jest haczyk. Nie robi tego a dlaczego? Bo jak wszystkich by wyleczyli, to na kim by kasę zbijali?

raczej dlatego nie robi bo nie potrafi leczyć wszystkich chorób. Poza tym nie jesteśmy nieśmiertelni. To już zahacza o filozofię, teologię i w ogóle nauki humanistyczne. Nigdy pewnie nie będzie możliwości leczenia wszystkich chorób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
13 minut temu, hogan napisał:

Lek- co to jest?

Szczepionka- co to jest?

Lek - substancja podawana choremu celem wyzdrowienia. Szczepionka - substancja podawana zdrowemu celem wytworzenia odporności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
1 minutę temu, ddt60 napisał:

nie znam takiej definicji szczepionki. Nawet jeśli jest w tym ziarno prawdy to zapewne taka definicja jest wysoce niekompletna i niesatysfakcjonująca.  Klasyczna definicja Pasteura jest zapewne inna. Bo jak miałaby przyspieszyć leczenie wścieklizny jak na tą chorobę do dzisiaj nie ma żadnego leku w klasycznym rozumieniu i choroba ta jest nieuleczalna to znaczy jeśli ktoś rozwinie objawy to na 100% umrze? Pozwól, że nie będę sprawdzał jaka jest najlepsza definicja szczepionki bo i tak przecież uważasz, że wiesz lepiej - stąd moje starania przedstawiania adekwatnych definicji wraz ze źródłami naukowymi w odpowiedzi na Twoje wątpliwości nie mają sensu.

W takim razie, proszę Cię abyś nie pisał bajek w tym temacie.

Szczepionka(skrócona definicja) to lek ale podawana pod szczególnym nadzorem.

1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Lek - substancja podawana choremu celem wyzdrowienia. Szczepionka - substancja podawana zdrowemu celem wytworzenia odporności.

O ile piszesz o szczepionkach odpornościowych tj. jak na covid. Ja pisałam ogólnie o szczepionkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
15 minut temu, hogan napisał:

Szczepią dorosłych a dzieci nadal zarażają. Widzisz sens?

Bo dzieci przechodzą to w większości lekko a stardi dorośli lądują pod respiratorem. Proste i logiczne. Wszyscy mają zbliżone szanse na zarażenie się więc trzeba chronić tych co są najwrażliwsi na patogen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Lek - substancja podawana choremu celem wyzdrowienia. Szczepionka - substancja podawana zdrowemu celem wytworzenia odporności.

to jest właśnie odpowiednia definicja. Oczywiście z punktu widzenia prawnego szczepionka jest lekiem a raczej "preparatem leczniczym". Ale z punktu widzenia biologicznego nie, bo jest jak właśnie napisałaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, hogan napisał:

Ja pisałam ogólnie o szczepionkach.

Nie znam innych szczepionek. O jakich mówisz? Czy czasem nie mylisz z surowicą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Bo dzieci przechodzą to w większości lekko a stardi dorośli lądują pod respiratorem. Proste i logiczne. Wszyscy mają zbliżone szanse na zarażenie się więc trzeba chronić tych co są najwrażliwsi na patogen.

Ok, w tym zgoda ale co z tego, że starsi zostaną zaszczepieni, skoro ryzyko zarażenia jest takie samo jak bez zaszczepienia? A dzieci nadal zarażają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
Przed chwilą, hogan napisał:

Ok, w tym zgoda ale co z tego, że starsi zostaną zaszczepieni, skoro ryzyko zarażenia jest takie samo jak bez zaszczepienia? A dzieci nadal zarażają.

W kółko powtarzamy, że szczepionki łagodzą przebieg choroby. Osoba która bez szczepionki trafiłaby pod respirator będzie miała np.zaledwie katar i stan podgorączkowy. Organizm dzięki szczepionce zna już wroga i szybciej go zwalczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Napisano (edytowany)
27 minut temu, ddt60 napisał:

to jest właśnie odpowiednia definicja. Oczywiście z punktu widzenia prawnego szczepionka jest lekiem a raczej "preparatem leczniczym". Ale z punktu widzenia biologicznego nie, bo jest jak właśnie napisałaś

To nie jest odpowiednia definicja. Nie chcę nikogo urazić ale muszę znać znaczenie leków aby móc je podawać.

I nie ma czegoś takiego jak "punkt prawny" odnośnie leków.

 

Leki w tabletkach, ampułkach, drażetkach, są lekami chemicznymi.

Szczepionki to leki doraźne, stosowane pod kontrolą i są lekami biologicznymi. W stosunku do zdrowych jak i chorych w zależności od szczepionki.

 

Inaczej już nie da się tego wyjaśnić.

 

 

27 minut temu, Pieprzna napisał:

Nie znam innych szczepionek. O jakich mówisz? Czy czasem nie mylisz z surowicą?

W Polsce są prowadzone od lat badania nad dziesięcioma szczepionkami. Na przykład nad szczepionką przeciw grypie, pneumokokom, ospie wietrznej czy też przeciwko ludzkiemu wirusowi brodawczaka.

22 minuty temu, Pieprzna napisał:

W kółko powtarzamy, że szczepionki łagodzą przebieg choroby. Osoba która bez szczepionki trafiłaby pod respirator będzie miała np.zaledwie katar i stan podgorączkowy. Organizm dzięki szczepionce zna już wroga i szybciej go zwalczy.

Osoba bez szczepionki będzie miała zaledwie katar i stan podgorączkowy?

A po szczepionce co będzie miała?

 

Uwierz proszę. Ze szczepionką czy bez, kto ma sobie poradzić z covidem, to i tak poradzi.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Bo dzieci przechodzą to w większości lekko a stardi dorośli lądują pod respiratorem. Proste i logiczne. Wszyscy mają zbliżone szanse na zarażenie się więc trzeba chronić tych co są najwrażliwsi na patogen.

białko S wirusa aby połączyć się z układem oddechowym człowieka potrzebuje receptora dla angiotensyny II (ACE2- receptor). Konwersja angiotensyny I do angiotensyny II normalnie przebiega w układzie oddechowym człowieka i jest to niezbędny proces fizjologiczny ale rozkład tych receptorów u dzieci i osób młodych a osób dorosłych - starszych jest różny. U dzieci większość tych receptorów znajduje się w górnych drogach oddechowych stąd wirus jest w stanie penetrować tylko jamę nosową i gardło. Z uwagi na charakter procesów zachodzących w gardle choroba covidowa obejmująca tą część dróg oddechowych jest łagodna. U dorosłych znaczna część tych receptorów znajduje się płucach. Wniknięcie wirusa tam może wywołać ciężki przebieg choroby z uszkodzeniem płuc. Drugim elementem, który może powodować większą odporność dzieci są limfocyty znajdujące się w grasicy. U dorosłych co prawda tzw, limfocyty grasiczozależne pozostają oczywiście ale sama grasica ulega zanikowi. Brak aktywności grasicy może ułatwiać inwazję wirusa sars-cov-2.

 

https://theconversation.com/what-is-the-ace2-receptor-how-is-it-connected-to-coronavirus-and-why-might-it-be-key-to-treating-covid-19-the-experts-explain-136928

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
7 minut temu, hogan napisał:

W Polsce są prowadzone od lat badania nad dziesięcioma szczepionkami. Na przykład nad szczepionką przeciw grypie, pneumokokom, ospie wietrznej czy też przeciwko ludzkiemu wirusowi brodawczaka.

Miałaś mi wyjaśnić które szczepionki to leki a nie stymulatory odporności czyli jak działają.

8 minut temu, hogan napisał:

Osoba bez szczepionki będzie miała zaledwie katar i stan podgorączkowy?

A po szczepionce co będzie miała?

 

Uwierz proszę. Ze szczepionką czy bez, kto ma sobie poradzić z covidem, to i tak poradzi.

Czy ty coś przekręcasz? Po szczepionce nie umrze na covida. Jeśli przechoruje, to łagodnie.

A kto ma sobie nie poradzić ten nie poradzi. Bla bla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)
22 minuty temu, hogan napisał:

Leki w tabletkach, ampułkach, drażetkach, są lekami biologicznymi.

Szczepionki to leki doraźne, stosowane pod kontrolą. W stosunku do zdrowych jak i chorych w zależności od szczepionki.

 

 

nie jest tak jak piszesz. Chyba trochę pomieszałaś

 

Leki biologiczne (biological therapy) to zupełnie inna grupa leków do których należą np. humanizowane przeciwciała przeciw określonym białkom lub inne leki wywołujące efekt biologiczny a składające się nie tyle z chemicznych preparatów ale leków wywołujących określone, pożądane i długofalowe zmiany w ekspresji genów, białek itp. Z tego punktu widzenia akurat szczepionki mogą być też zaliczane do takiej terapii - niekoniecznie bezpośrednio w zapobieganiu zakażeniu (np. szczepionka przeciw gruźlicy w niektórych nowotworach)

 

"Klasycznymi" lekami biologicznymi jest np. stosowany już od wielu lat  stosowany w astmie oskrzelowej omalizumab. Generalnie leki te mają często tak dziwne nazwy kończące się często na umab mumab itp. omalizumab, infliksimab, adalimumab, mepolizumab. Oczywiście są to nazwy międzynarodowe substancji leczniczych. Nazwy handlowe są inne czyli takie jakie sobie firma produkująca wymyśliła typu Xolair, Remicade, Humira i Nucala (odpowiednio do wymienionych wcześniej specyfików).

 

Poza tym jest wiele innych jak interferony, czynniki stymulujące wzrost krwinek itp

 

https://www.urmc.rochester.edu/encyclopedia/content.aspx?ContentTypeID=85&ContentID=P00566

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Miałaś mi wyjaśnić które szczepionki to leki a nie stymulatory odporności czyli jak działają.

Nie wiedziałam jakiego wyjaśnienia oczekujesz, bo napisałaś że "nie znasz innych szczepionek" ?

 

Wszystkie szczepionki są lekami. "Stymulatory odporności"(Według Twojej nazwy) to też szczepionki a więc też leki, z tym że każda ma inne zastosowanie.

Jedne są dla dzieci, inne dla dorosłych, jedne dla zdrowych a inne dla chorych. Szczepionka jest preparatem biologicznym, tak jak wszystkie leki podawane w szczepionce. W procesie jej tworzenia powstaje białko lub kompleks białkowo-cukrowy, czyli antygen. Ma on swój rozmiar, kształt, konfigurację przestrzenną. W procesie produkcji ważne jest, aby każdy antygen w każdej partii szczepionki był taki sam, aby odpowiedź immunologiczna była pełna i porównywalna. Sam proces powstawania antygenów trwa dłużej. Wszystko zależy od rodzaju szczepionki. Niektóre antygeny to wirusy, które są atentowane, czyli osłabione (jak w szczepionce MMR), albo „zabite” i podzielone (jak w inaktywowanej szczepionce przeciwko grypie). Niektóre antygeny powstają w wyniku procesu rekombinacji, jak w szczepionce przeciwko WZW typu B. Generalnie jest to proces dłuższy i trudniejszy niż produkcja małych cząstek, takich jak heparyny, i bardziej skomplikowany niż wytwarzanie związków chemicznych, takich jak antybiotyki. Cały cykl produkcyjny zajmuje 6–24 miesięcy. i przechodzi jedynie badania kliniczne ale nie testy. Szczepionka jest lekiem, którą podaje się choremu/ zdrowemu w zależności od zarażenia, czy choroby. Możemy zarazić się covidem ale też zwykłą grypą czy wieczną ospą a wtedy antybiotyk w tabletkach jest mniej skuteczny, niż szczepionka. Aby więc lek przyniósł szybkie efekty, wypracowywana jest indywidualna szczepionka, która proces zachorowań, w jakimś stopniu powstrzyma. Szczepionka może być też podawana w celu leczenia a nie zarażenia i tu mamy przykład szczepionki przeciw różyczce( wysypka, zapalenie stawów) czy śwince(zapalenie ślinianek, zapalenie jąder).

 

 

17 minut temu, ddt60 napisał:

nie jest tak jak piszesz. Chyba trochę pomieszałaś

 

 

Pomyliłam się i już mam dawno poprawione w moim poście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
7 minut temu, hogan napisał:

Możemy zarazić się covidem ale też zwykłą grypą czy wieczną ospą a wtedy antybiotyk w tabletkach jest mniej skuteczny, niż szczepionka. Aby więc lek przyniósł szybkie efekty, wypracowywana jest indywidualna szczepionka, która proces zachorowań, w jakimś stopniu powstrzyma. Szczepionka może być też podawana w celu leczenia a nie zarażenia i tu mamy przykład szczepionki przeciw różyczce( wysypka, zapalenie stawów) czy śwince(zapalenie ślinianek, zapalenie jąder).

Wymieniłaś choroby wirusowe, których nie leczy się antybiotykami. A reszty to już w ogóle nie rozumiem. Jaka indywidualna szczepionka? Jak leczy chorobę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Nie, podałam przykłady chorób wirusowych i nie wirusowych i które leczy się szczepionkami.

Do każdej choroby, produkowana jest indywidualna szczepionka. Czyli od grypy, jest szczepionka na grypę, od covida, jest szczepionka na covida, itd. Nie wspomniałam o tym(bo nie chciałam mieszać), że każda taka szczepionka, może być produkowana w różnych klinikach i może mieć inne nazwy, inną cenę, inne składniki ale zastosowanie może mieć takie samo. tak jak mamy na przykład na covida, czyli Pfizer, Moderna, itd.

Ja natomiast nie rozumiem ostatniego pytania. Szczepisz się i nie wiesz jak leczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, hogan napisał:

Ja natomiast nie rozumiem ostatniego pytania. Szczepisz się i nie wiesz jak leczy?

Ok, pierwsza część to oczywistość.

Piszesz tak jakby szczepionkę podawało się choremu żeby go wyleczyła. Ale wtedy to jest za późno. Wtedy to już jakieś lekarstwo, które bezpośrednio zadziała na wirusa. Sama szczepionka nie leczy, tylko ciała odpornościowe, które się dzięki niej wytwarzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Ok, pierwsza część to oczywistość.

Piszesz tak jakby szczepionkę podawało się choremu żeby go wyleczyła. Ale wtedy to jest za późno. Wtedy to już jakieś lekarstwo, które bezpośrednio zadziała na wirusa. Sama szczepionka nie leczy, tylko ciała odpornościowe, które się dzięki niej wytwarzają.

Już o tym pisałam. Tak, jeśli masz na myśli akurat szczepionki przeciw covidowi lub innym wirusom.

Bo... to też pisałam, na przykład szczepionka od świnki zwalcza już istniejącą chorobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 661
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinks
      Popatrz na swoje Kochanie. Też masz wąskie🙂  Poza tym pisałaś trzy lata temu, że musisz znać kogoś trzy lata na forum, żeby go zaprosić, a ja pisałam, że trzeba dodać jeszcze moje trzy🙂 No i jesteśmy umówione na starość by zabijać (z litości) nieożenionych Panów... Arszenikiem.  Pamiętasz?😄
    • Pieprzna
      Nie zapraszam nikogo przed remontem. A że malarz coś zwleka z przybyciem, to...lepiej daj zdjęcie 😅
    • Miły gość
      Toner 
    • Natka
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...