Skocz do zawartości


alan

Szczepionka na Covid już jest

Polecane posty

Żebrak

@ddt60 , w wolnej chwili poczytaj o tych dzieciach, bo ich w pierwszej kolejności miałem na uwadze. Więcej empatii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Żebrak
7 minut temu, ddt60 napisał:

niby nie oceniasz ale w domyśle to jest. 

Jeszcze jedno, skup się ddt60. Nie ja jestem autorem tej książki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
2 minuty temu, Żebrak napisał:

@ddt60 , w wolnej chwili poczytaj o tych dzieciach, bo ich w pierwszej kolejności miałem na uwadze. Więcej empatii?

zgoda ale to chyba jest inny temat, kiedy mówimy o dziecku nieuleczalnie chorym na nowotwór, które umrzeć musi a z drugiej strony o pacjencie, który  umiera bo nie chciał się zaszczepić na covid wierząc, że w szczepionce Bill Gates ma w szczepionce chipy i steruje ludźmi.... Nie mam Toyoty Yaris ale to fajny samochód i gdybym mógł to może kupiłbym sobie ...

 

A.... poza tym obecnie także tak ciężko się godzimy ze śmiercią dzieci, ponieważ dzięki właśnie medykom lekarzom i pielęgniarkom a przede wszystkim postępie medycyny w tym PRZEDE WSZYSTKIM SZCZEPIENIOM PRZECIW CHOROBOM ZAKAŹNYM umieralność niemowląt i dzieci jest bardzo rzadka. Dziś śmierć dziecka to całe szczęście wielka rzadkość, obraz kompletnej bezradności człowieka i medycyny. Jednak kiedyś a zwłaszcza przed okresem szczepień umieralność dzieci była bardzo duża, powszechna. W każdej rodzinie umierało jakieś dziecko - w mojej rodzinie dwa pokolenia temu zmarło dwoje - siostra i brat mojego dziadka a jeden z braci zginął na wojnie. Kiedyś ludzie chyba bardziej godzili się ze śmiercią bliskich. Słynny obraz Gierymskiego to pokazuje bo trumna jest mała i mogła to być trumna dziecięca

 

trumna-chlopska.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
6 minut temu, Żebrak napisał:

Jeszcze jedno, skup się ddt60. Nie ja jestem autorem tej książki.

wiem, ale Ty ją cytujesz ... cytuje się "po coś" a chyba "nie tak sobie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, ddt60 napisał:

zgoda ale to chyba jest inny temat, kiedy mówimy o dziecku nieuleczalnie chorym na nowotwór, które umrzeć musi a z drugiej strony o pacjencie, który  umiera bo nie chciał się zaszczepić na covid wierząc, że w szczepionce Bill Gates ma w szczepionce chipy i steruje ludźmi.... Nie mam Toyoty Yaris ale to fajny samochód i gdybym mógł to może kupiłbym sobie ...

 

A.... poza tym obecnie także tak ciężko się godzimy ze śmiercią dzieci, ponieważ dzięki właśnie medykom lekarzom i pielęgniarkom a przede wszystkim postępie medycyny w tym PRZEDE WSZYSTKIM SZCZEPIENIOM PRZECIW CHOROBOM ZAKAŹNYM umieralność niemowląt i dzieci jest bardzo rzadka. Dziś śmierć dziecka to całe szczęście wielka rzadkość, obraz kompletnej bezradności człowieka i medycyny. Jednak kiedyś a zwłaszcza przed okresem szczepień umieralność dzieci była bardzo duża, powszechna. W każdej rodzinie umierało jakieś dziecko - w mojej rodzinie dwa pokolenia temu zmarło dwoje - siostra i brat mojego dziadka a jeden z braci zginął na wojnie. Kiedyś ludzie chyba bardziej godzili się ze śmiercią bliskich. Słynny obraz Gierymskiego to pokazuje bo trumna jest mała i mogła to być trumna dziecięca

 

trumna-chlopska.jpg

Dlatego w głównej mierze rodziny były wielodzietne. Nie, to nie tępota ludzka, a instynkt przetrwania. Czuli, że z dwunastki jaką mają, późnej starości dożyje dwoje, troje...

Ddt60, tym razem to ja mam jechać do klienta z kształtownikami a nie Ty. 

Czy Ty masz jakiś problem z czytaniem ze zrozumieniem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 minut temu, ddt60 napisał:

wiem, ale Ty ją cytujesz ... cytuje się "po coś" a chyba "nie tak sobie"

Z całego tego długiego tekstu to Ci się tylko utrwaliło? Ddt60, Ty chyba za bardzo jesteś skupiony na samej dyskusji dla dyskusji. Bez urazy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Z całego tego długiego tekstu to Ci się tylko utrwaliło? Ddt60, Ty chyba za bardzo jesteś skupiony na samej dyskusji dla dyskusji. Bez urazy?

jestem zadaniowcem - stąd nie ma się co dziwić, że pochodzę tematycznie jeśli wątek ma określony temat. Owszem lubię dygresję i także czasami odchodzenie od tematu ale gdy dyskusja ponownie zaczyna zmierzać w kierunku tematu to w końcu nic w tym złego

 

swoją drogą fajne ma te czułka jak mina morska z Okresu II Wojny Światowej

597px-SARS-CoV-2_without_background.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, ddt60 napisał:

jestem zadaniowcem - stąd nie ma się co dziwić, że pochodzę tematycznie jeśli wątek ma określony temat. Owszem lubię dygresję i także czasami odchodzenie od tematu ale gdy dyskusja ponownie zaczyna zmierzać w kierunku tematu to w końcu nic w tym złego

 

swoją drogą fajne ma te czułka jak mina morska z Okresu II Wojny Światowej

597px-SARS-CoV-2_without_background.png

A to! To nowy hit! 

Kulki gejszy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
49 minut temu, ddt60 napisał:

niby nie oceniasz ale w domyśle to jest. To znaczy lekka sugestia, że już od studiów medycy są źle uczeni. Pewnie tak jest skoro studia trwają 6 lat a przez pierwsze dwa lata w ogóle nie widzą żadnego pacjenta - czyli pacjentami zajmują się od połowy studiów i to na trzecim roku tak jeszcze sobie. No ale może nie jest tak źle bo w końcu gdzieś ten. Porf. Łuczak pracował i jakiś tam studentów medycyny chyba uczył a teraz pewnie robią to jego uczniowie i następcy. Poza tym studia w seminariach duchownych trwają też 6 lat a narzekamy na księży, że też -jak rozumiem o to chodzi - nie mają empatii. Może empatii jak pisze znawca (Rifkin) nie da się nauczyć na studiach tylko trzeba ją mieć a w toku edukacji i wychowania można ją tylko wzmocnić?

Myślę że u lekarzy i ogólnie medyków w Polsce nie o brak empatii chodzi, tylko o wypalenie. Przy tak okrojonej kadrze na dyzurach na normalnych oddzialach, na SORach, po prostu nie chce się być już miłym, wyrozumiałym, cierpliwym, nie ma się już sił i jest się gburowatym.  Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która pracowała w Polsce i teraz w UK w szpitalu. Różnica liczebna jest znacząca i każdy ma czas na to, żeby być miłym, rozmownym itp. Poza tym personel ma większe możliwości pomocy pacjentowi. Tu się nie zbywa pacjenta, jeśli ma nawet najgłupsze wątpliwości, w Polsce to się robi, bo są limity z NFZ. Jeśli wyda się na głupoty, to ktoś kto będzie potrzebował jakiegoś badania, może już go nie otrzymać.

Np.  NFZ przyznał kiedyś na oddziały opieki paliatywnej tak niski limit na czarne worki na cały rok, że starczyło tylko na miesiąc. Urzędnicy nie mają pojęcia co się dzieje na takich oddziałach i ilu ludzi umiera, a umiera ktoś prawie codziennie. To samo jest z limitami na zabiegi, badaniami itp.

 

Faktem też jest że nie uczą na studiach medycznych w Polsce podejścia do pacjentów i ich rodzin, aby było ono wyważone, profesjonalne. Wbrew pozorom jest to trudne. Można popaść w skrajności i albo stać się zbyt zaangażowanym (co pacjenci i rodziny tez wykorzystują i co prowadzi do wypalenia), lub właśnie zbyt szorstkim, co może być odbierane jako wyniosłość. 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
9 minut temu, Maybe napisał:

Myślę że u lekarzy i ogólnie medyków w Polsce nie o brak empatii chodzi, tylko o wypalenie.

 

 

zgoda. Praca zespołów medycznych na covidzie powinna wyglądać tak trochę jak gra w hokeja na lodzie. Tam są cztery piątki zawodników w polu i co najmniej dwóch bramkarzy. Jedna piątka jest na lodzie a trzy odpoczywają. Niestety w Polsce z opieką medyczną nie da się tak zrobić bo jest tak mało lekarzy i pielęgniarek, że zapewne orze się tymi samymi zespołami cały czas .... Potem trudno się dziwić, że nie ma sił, energii i wygasa empatia. Poza tym praca w kombinezonach i podwójnych rękawiczkach (a czasami potrójnych) na pewno łatwa nie jest. Siedzenie w takich kombinezonach na oddziale kilka godzin to nie jest pewnie komfortowa rzecz a robią to pielęgniarki, których średnia wieku w Polsce wynosi 40-50lat.

Oczywiście bardzo często pacjenci też nadużywają i wykorzystują system medyczny aby coś tam dostać. Np. zwolnienie medyczne na teleporadę....(przynajmniej do czegoś się te teleporady przydają ... ? ...)

 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7828167/

 

a urzędy pracują zdalnie ....

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 minuty temu, ddt60 napisał:

zgoda. Praca zespołów medycznych na covidzie powinna wyglądać tak trochę jak gra w hokeja na lodzie. Tam są cztery piątki zawodników w polu i co najmniej dwóch bramkarzy. Jedna piątka jest na lodzie a trzy odpoczywają. Niestety w Polsce z opieką medyczną nie da się tak zrobić bo jest tak mało lekarzy i pielęgniarek, że zapewne orze się tymi samymi zespołami cały czas .... Potem trudno się dziwić, że nie ma sił, energii i wygasa empatia. Poza tym praca w kombinezonach i podwójnych rękawiczkach (a czasami potrójnych) na pewno łatwa nie jest. Siedzenie w takich kombinezonach na oddziale kilka godzin to nie jest pewnie komfortowa rzecz a robią to pielęgniarki, których średnia wieku w Polsce wynosi 40-50lat.

Oczywiście bardzo często pacjenci też nadużywają i wykorzystują system medyczny aby coś tam dostać. Np. zwolnienie medyczne na teleporadę....(przynajmniej do czegoś się te teleporady przydają ... ? ...)

 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7828167/

 

a urzędy pracują zdalnie ....

Pisalam ogólnie, a nie w kontekście oddziałów covidowych, bo mnie podejście lekarzy, pielegniarek niekiedy też zadziwia. Z drugiej strony nawet w normalnych warunkach jestem w stanie zrozumieć że może nie wszyscy, ale niektórzy mogą być zwyczajnie zmęczeni tym wszystkim. 

 

O oddziałach covidowych w ogóle nie ma o czym mówić,  tyrają na 1,5 etatu, a moze niektorzy i wiecej, nie dlatego że są pazerni, ale dlatego, że nie ma ludzi. Dyrektor szpitala uniwersytetyckiego wypowiadał się, że największy dramat jest wśród pielęgniarek. W UK jak byly braki w kadrze, to rząd przyznał zwiększone fundusze na wynagrodzenia, ogłoszenia byly wszędzie, na każdym portalu z ogłoszeniami o pracę, a stawki dla pielegniarek sięgały 20f/h. U nas Dyrektor może tylko ponarzekać i łatać tymi co ma.

Nic dziwnego że później mają objawy stresu pourazowego, traumy. Generalnie widziałam w święta, że zniknął uśmiech z twarzy mojej siostrzenicy, jakby wpadła w depresję. Młody człowiek chyba jest bardziej narażony, bo mniej zahartowany? ...tak myślę. A opieki psychologicznej brak.

Artykuł chętnie przeczytam później, bo długi, a ja w pracy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, ddt60 napisał:

Może empatii jak pisze znawca (Rifkin) nie da się nauczyć na studiach tylko trzeba ją mieć a w toku edukacji i wychowania można ją tylko wzmocnić?

Empatia to przekleństwo...lepiej jej nie mieć. Dlatego fascynują mnie psychpatyczne umysły w teorii ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
10 minut temu, ddt60 napisał:
22 minuty temu, Pieprzna napisał:

Poczekajmy jeszcze z tym optymizmem. Wirus niestety jest dość nieprzewidywalny i trzeba mieć nadzieję ale też uważać

Tak, w większości rozmów eksperci studzą entuzjazm dziennikarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
5 godzin temu, Pieprzna napisał:
Cytat

Hans Kluge, dyrektor regionalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na Europę, przyznał w niedzielę, że "prawdopodobnym" jest zbliżanie się do końca pandemii koronawirusa na kontynencie - poinformowała agencja AFP.

Pandemia się kończy, bo pewnie raporty już są gotowe do zdania.

 

https://www.ema.europa.eu/en/documents/product-information/comirnaty-epar-product-information_pl.pdf

Cytat

 

Comirnaty 30 mikrogramów/dawkę koncentrat do sporządzania dyspersji do wstrzykiwań
Szczepionka mRNA przeciw COVID-19 (ze zmodyfikowanymi nukleozydami)

(...)

E. SZCZEGÓLNE ZOBOWIĄZANIA DO WYKONANIA PO WPROWADZENIU DO OBROTU, GDY POZWOLENIE NA WPROWADZENIE DO OBROTU JEST UDZIELONE W PROCEDURZE DOPUSZCZENIA WARUNKOWEGO
To pozwolenie na dopuszczenie do obrotu zostało udzielone w procedurze dopuszczenia warunkowego i zgodnie z art. 14-a rozporządzenia (WE) nr 726/2004, podmiot odpowiedzialny wykona następujące czynności, zgodnie z określonym harmonogramem

(...)

W celu potwierdzenia skuteczności i bezpieczeństwa stosowania produktu leczniczego Comirnaty, podmiot odpowiedzialny powinien przedłożyć raport końcowy z badania klinicznego dla randomizowanego, z grupą kontrolną otrzymującą placebo, prowadzonego metodą ślepej próby wobec obserwatora badania C4591001. Termin - Grudzień 2023 r.

 

W celu potwierdzenia skuteczności i bezpieczeństwa stosowania produktu leczniczego Comirnaty, podmiot odpowiedzialny powinien przedłożyć raport końcowy z badania klinicznego dla randomizowanego, z grupą kontrolną otrzymującą placebo, prowadzonego metodą ślepej próby wobec obserwatora badania C4591007. Termin - Lipiec 2024 r.

 

 

Ciekawe co społeczność forumowa sądzi o poniższym filmiku:

 

https://streamable.com/noc0gs?fbclid=IwAR2D5QsrnHys78K81sUs94btg7pPF89e8kSnJDzlQDSh2fJawU1WC6xC04E

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
9 godzin temu, ddt60 napisał:

Pewnie tak jest skoro studia trwają 6 lat a przez pierwsze dwa lata w ogóle nie widzą żadnego pacjenta - czyli pacjentami zajmują się od połowy studiów i to na trzecim roku tak jeszcze sobie. No ale może nie jest tak źle bo w końcu gdzieś ten. Porf. Łuczak pracował i jakiś tam studentów medycyny chyba uczył a teraz pewnie robią to jego uczniowie i następcy. Poza tym studia w seminariach duchownych trwają też 6 lat a narzekamy na księży, że też -jak rozumiem o to chodzi - nie mają empatii. Może empatii jak pisze znawca (Rifkin) nie da się nauczyć na studiach tylko trzeba ją mieć a w toku edukacji i wychowania można ją tylko wzmocnić?

Prawdziwe okazywanie empatii jakoś gryzie się z takimi zawodami, jak ksiądz, lekarz czy prawnik, bo w zasadzie zarabiają Oni na ludzkiej krzywdzie. A pieniądz to najgorszy narkotyk świata, bo strasznie wypacza sumienie, co historia niejednokrotnie udowodniła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
25 minut temu, contemplator napisał:

Pandemia się kończy, bo pewnie raporty już są gotowe do zdania.

 

https://www.ema.europa.eu/en/documents/product-information/comirnaty-epar-product-information_pl.pdf

 

Ciekawe co społeczność forumowa sądzi o poniższym filmiku:

 

https://streamable.com/noc0gs?fbclid=IwAR2D5QsrnHys78K81sUs94btg7pPF89e8kSnJDzlQDSh2fJawU1WC6xC04E

 

 

 

 

Ten film już widzieliśmy tutaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Ten film już widzieliśmy tutaj.
A prawdziwy oddział covidowy? .....takie reportaże też były ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
8 minut temu, ddt60 napisał:
25 minut temu, Aco napisał:
Ten film już widzieliśmy tutaj.

A prawdziwy oddział covidowy? .....takie reportaże też były ...

Prawdziwy oddział covidowy to nic pewnie przyjemnego. Widziałem już ludzi pod tlenem duszących się z objawami niedotlenienia jeszcze przed oficjalnym pojawieniem się covida. Osobę za którą oddychał respirator też, ale w tym przypadku to nie był żaden wirus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tytanic

Antyszczepionkowcy  domagają się aby osoby wierzące i praktykujące otrzymały gratis paszport cowidowy, gdyż otrzymują od Boga wszechmocnego co niedzielę odporność przez sakramenty. Dzięki czemu nie tylko nie chorują ale nawet nie posiadają żadnych wirusów .
Pomijanie tej sporej grupy społecznej to jest wykluczenie z należnych praw około 20 mln obywateli .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
16 minut temu, tytanic napisał:

Antyszczepionkowcy  domagają się aby osoby wierzące i praktykujące otrzymały gratis paszport cowidowy, gdyż otrzymują od Boga wszechmocnego co niedzielę odporność przez sakramenty. Dzięki czemu nie tylko nie chorują ale nawet nie posiadają żadnych wirusów .
Pomijanie tej sporej grupy społecznej to jest wykluczenie z należnych praw około 20 mln obywateli .

 

Jehowi też? Oni bardziej praktykują niż chrześcijanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 687
    • Postów
      260 070
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      939
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    inferno
    Najnowszy użytkownik
    inferno
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Caldo
      Zadzwoń do kancelarii dr Gautier albo do adwokat Anety Gintowt – https://gautier.com.pl/ Siedziba na al. Grunwaldzkiej 40/3. Masz też bezpośredni numer - 609 115 050. Adwokaci zajmują się nawet pilnymi konsultacjami w zakresie prawa karnego. O tak doświadczoną praktykę prawną w Gdańsku naprawdę trudno, więc się zastanów.
    • Kirov
      Sporo różnych rodzajów baterii do każdej łazienki znajdziesz w NEOCERAMIKU – https://neoceramik.pl/pl/wyposazenie-lazienki Całkiem elegancki design, no i bezpłatnie doradzają.
    • Caldo
      Cześć, szukam baterii do łazienki, które wytrzymają przynajmniej 2 – 3 lata standardowego użytkowania i nie będą kosztować fortuny? Ktoś, coś?
    • Kirov
      Planuję rozwód i zależy mi na tym, żeby moje sprawy finansowe były bezpieczne. Ktoś może polecić prawnika w Gdańsku, który naprawdę zna się na rzeczy?
    • Monika
      Jesteś bardzo mądrym człowiekiem. Już dawno to spostrzegłam. Potrafisz wszystko tak dobrze nazwać.
    • naiwny
      Kościół to ludzie i kapłani a nie instytucja . Hierarchowie wikłający się w politykę nie są głosem Kościoła.
    • naiwny
      Miłość jest wtedy gdy zuważa się u kogoś winę i nie sądzi jej . Sądzenie innych to brak miłości.   Niestety istnieje też miłość ślepa , która ukrywa  błędy u innych i pozwala im brnąć na manowce.  
    • Pytanie
      Może coś krótko o tym, za co ma być sądzony?
    • KapitanJackSparrow
      Więc tak 2 z nich mega drogie  listek z pięciu tabletek ponad dwieście zł 😅 jakby policzyć ile tych tabletek to bankrut 😄 yyyyy jedna pozycja okazała się dostępna tylko ośrodkom badawczym . No chyba że coś źle ogarniam hi hi.  A witaminy okej ...ale D nie mogę chyba żeby robić jakieś cuda wianki.  Dobra na razie musi starczyć osseina wapń fosfor i hydrocoś tam ,😅 
    • znowu jasna góra
      W trakcie mszy na Jasnej Górze ksiądz, który chilę wcześniej wygłaszał homilię, podszedł do prezydenta Nawrockiego i wręczył mu prezent: szalik (wzorowany na szalikach kibicowskich) z napisem "CIEBIE BOGA WYCHWALAMY". I tak oto wymiar duchowy religii, sacrum, klęka przed profanum.  Kościół w ten sposób będzie trwał na wieki, ale Bóg jest w nim od dawna rekwizytem.
    • LadyTiger
      Kolejny update:    "Konfederacja Korony Polskiej 1 dzień temu ODWOŁANE❗️ Uwaga, termin II rozprawy sądowej ‪@GrzegorzBraunTV‬ wyznaczony na 12.01.2026 został odwołany. O nowym terminie powiadomimy bezzwłocznie. Bóg zapłać za okazane wsparcie!"   I co, łyso Ci? 
    • LadyTiger
      No akurat teraz, po Kamratach, chyba Braun jest zadowolony z braku takiej promocji   Mi się zawsze wydaje, że Stanowski chce z Braunem rozmawiać, tylko szkoda sponsorów
    • Nomada
      Jest sporo w temacie masażu limfatycznego i oczyszczania limfy. O tym może jutro ; )
    • Nomada
      Tak z ciekawości zapytam,  kiedy wyp😁łata?
    • Nomada
      Hmm, no chyba fajnie ; )   Trafiłam na pewną klinikę (nie w Polsce) która zajmuje się leczeniem algodystrofii. Możliwe, że to był rodzaj reklamy, ponieważ opisali w jaki sposób leczą ale nie napisali o efektach tych terapii. Poza kinesiotapingiem podawali pacjentom n-acetylocysteinę i uwaga! DMSO. Nie wiem czy w postaci tabletki czy raczej maść. Skupię się wiec dziś na tym organicznym związku siarki który ma silne działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. W formie doustnej niestety skutkiem ubocznym jest przykry zapach ciała, dlatego osoby chore rezygnują z tej formy leczenia, mimo, że efekty są natychmiastowe i zdecydowanie poprawiają komfort życia.   https://www.sklepzycia.pl/blog/dmso-na-zwyrodnienia-stawow   Można zamienić na MSM, przyjmując od 6 do 10 gramów na dobę, lecz przy suplementacji MSM na efekty trzeba będzie poczekać.  
    • Nomada
      Dobrze, ogarniaj bo jest co ; )
    • la primavera
      ,,Granica mroku " To film o ratownikach medycznych utrzymany w takiej dynamice, że bardziej przypomina film akcji, bo glowni bohaterowie swoją karetką docierają  do ciemnych miejsc Nowego  Jorku, pelnych agresywnych ludzi,  gdzie ciągle coś się dzieje i ratując czyjeś życie nie są do końca pewni,  czy za chwilę  nie będą musieli ratowac swojego.  Wzywają ich do miejsc pełnych imigrantów,  narkomanów, ludzi żyjących według swoich praw, gdzie przemoc jest na porządku dziennym. Są poniżani, atakowani, obrażani, niechciani.. Do takiej pracy trafił Ollie (Tye Shridan- grał w Barze dobrych ludzi) jego partnerem w pracy i przewodnikiem po tym ciężkim terenie działań jest Rutkovski ( Sean Penn) a ich szefa gra Mike Tyson. Młody szybko poznaje specyfikę miejsc, wdraża się ale ciężkie sytuacje z którymi spotyka  się w pracy zostają z nim na resztę dnia. Nawet skrzydła anioła wyrysowane na jego kurtce nie potrafią  go unieść ponad to.  Rutkovski też niesie swoją historię , swoje lata doświadczenia w tej pracy, pytania czy pomoc należy się każdemu  i czy zawsze znaczy to samo. Penn w tej roli niezbyt mnie zachwycił   ciągle z tą obleśna wykałaczką w buzi, z pooraną bruzdami twarzą, zmęczonymi oczami był postacią  przerysowaną.    Ogólnie film w miarę ok, wciąga  bo ciągle coś dzieje.  
    • Astafakasta
    • la primavera
      ,,Bar dobrych ludzi"  Spodobał mi sie tytuł filmu, uznałam, że jest w nim obietnica  ładnego, ciepłego filmu. Liczylam na nieskomikowaną, lekko opowiedzianą przez George Clooneya historię.  I tak też było. Główny bohater  to JR - przyszly pisarz,  który póki co jest dzieckiem, mieszka z mamą u dziadków. To dom.pelny ludzi-są tam wujkowie, ciotki, kuzyni, a najważniejszą  postacią dla małego jest wujek Charlie ( Ben Affleck). Ojciec chłopca  buja się po świecie, jest radiowym didżejem.  Czasem sobie przypomina o synu który zna go właściwie tylko z głosu, zadzwoni, coś obieca i to by było na tyle z jego obecności w życiu chłopca. Ale nie jest to film o skrzywdzonym przez nieobecnego ojca  chłopcu, o nie, ponieważ jest wujek Charlie, który wszystko mu o życiu opowie, wszystkiego go nauczy i zawsze będzie go wspierał. Wujek.prowadzi bar - Dickens,  nazwa zobowiązuje,  zatem  wśród butelek z alkoholem leżą książki. Stali bywalcy i wujek Charlie to ci tytulowi dobrzy ludzie, tacy, wśród których chce się być. Młody tam pobiera życiowe lekcje ale tez zapoznaje się z literaturą i formuuje marzenie, by zostać pisarzem.  To ta.pierwsza, lepsza część filmu. W drugiej chłopak dorasta i zaczyna szukać sposobu by spełnić to marzenie. Poznaje nowy swiat,  nowych ludzi,  nowe rozczarowania. Ale  zawsze wraca do domu i do baru wujka Charliego pełnych dobrze życzących mu ludzi, którzy wyprawili go w świat dając mu  wiarę we własne możliwości ale też wiedzę o swoich ograniczeniach. Fajny film. Prosto, lekko, sympatycznie.           
    • Maryyyś
      Przebiegane, zapocone i z zakażeniem???
    • Natka
      Dziękuję! Widziałam go dawno temu, ale bez Twojej podpowiedzi raczej bym na to nie wpadła. 😊     Moja zagadka. Moniko, mam przeczucie, że to właśnie Ty ją rozwiążesz 😉                    
    • Argen
      Brawo! Twoja kolej
    • Fan Brauna
      Zastanawia mnie, dlaczego Stanowski nie chce już promować Brauna. Gdy Braun płacił temu lewicowemu publicyście — który zresztą sam przyznał się do swoich poglądów — wszystko było w porządku. Teraz jednak narracja wyraźnie się zmieniła. Być może Braun uznał, że lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i nie polegać na pośrednikach. Cała ta sytuacja pokazuje, jak szybko w polskiej przestrzeni medialnej zmieniają się relacje i sympatie, gdy w grę wchodzą pieniądze, wpływy i interesy.
    • LadyTiger
      Sprecyzuj, do czego się odnosisz. 
    • Natka
      Tak, ale ta historia dotyczy mnie. Stałam kiedyś w sklepie, zamyślona totalnie. Kasjerka mówi: „Miłego dnia”, a ja z pełną powagą odpowiadam: „Nawzajem, kocham Cię.” Zapadła cisza. Ona patrzy. Ja patrzę. Kolejka patrzy. Po sekundzie dodałam: „To… znaczy… miłego dnia” i uciekłam szybciej niż promocje w Lidlu. Od tamtej pory do tej kasy już nie podchodzę — mamy zbyt intymną historię. 😄   Czy kiedykolwiek tak bardzo zgubiłeś/aś orientację w sklepie, że krążyłeś/aś między półkami przez pół godziny, jak w labiryncie?
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...