Skocz do zawartości


Polecane posty

logik
22 minuty temu, brum napisał:

Nie będę się bardzo upierała, ale z artefaktami pisanymi to jednak krucho było.  Po drugie coś co nazywamy Polską i świadomością państwową, to raczej zaczęło się pod koniec XVIII wieku. A może nawet później. Przez setki lat to każdy tam w swoim kącie rzepkę skrobał i oddawał hołd swojemu panu. KK poza niewątpliwymi wadami pracował jednak nad poczuciem wspólnoty.

Nie mam wielkich kompleksów ale tak szczerze to w zdecydowanej  większości jednak nie byliśmy przez setki lat za bardzo oświeceni. Chociaż nie chce pluć we własne gniazdo.

Coś takiego ? A w jakim to wieku  przybył na Jasną Górę obraz Matki Bożej ? Wg ciebie nie było wtedy jaszcze Polski ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


brum
1 godzinę temu, logik napisał:

Coś takiego ? A w jakim to wieku  przybył na Jasną Górę obraz Matki Bożej ? Wg ciebie nie było wtedy jaszcze Polski ?

Nie wiem kiedy przybył obraz.  W XIV może XV wieku. Strzelam.

Polski w rozumieniu organizmu państwowego to raczej wtedy jeszcze nie było. Z obywatelami świadomymi tego, że są Polakami to zdecydowanie nie. Być może było jakoś określone terytorium, które niektórzy próbowali nazywać wspólną nazwą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
Dnia 19.03.2023 o 20:15, contemplator napisał:

Zapewne nawiązujesz w swej wypowiedzi do zacytowanego po wyżej wersetu z Księgi Kapłańskiej 19:18, gdzie można wynieść wniosek, iż zwrot "bliźni" odnosi się tylko do "synów twego narodu", czyli do Izraelitów. Jednak nic bardziej błędnego, bowiem Księga Kapłańska 19:33-34, wyraźnie wskazuje, iż obcy cudzoziemca zamieszkały pośród Izraelitów, miał być tak samo traktowany, jak pełnoprawny członek tego ludu., i też miał być otoczony miłością.

 

"(33) Jeżeli jakiś cudzoziemiec osiądzie w waszym kraju, razem z wami, nie będziecie go uciskali. (34) Cudzoziemca, który osiadł wśród was, będziecie traktowali jak jednego spośród was. Będziecie go miłować jak siebie samych, bo sami byliście kiedyś cudzoziemcami w ziemi egipskiej. Ja jestem Jahwe, wasz Bóg."
(Księga Kapłańska 19:33-34) Biblia Warszawsko -Praska

 

"(19) Kochajcie obcych, bo sami byliście kiedyś obcymi w ziemi egipskiej."
(Księga Powtórzonego Prawa 10:19) Biblia Warszawsko -Praska  

 

Dlatego, nie jest to nowością, co głosił Jezus. Bo skoro z Księgi Kapłańskiej 19:18 wynika, iż "będziesz miłował bliźniego twego jak siebie samego", to z Księgi Kapłańskiej 19:34, wynika, iż do owych bliźnich zaliczamy także obce nam osoby - "Będziecie go (cudzoziemca) miłować jak siebie samych", co zresztą dobitnie podkreśla Księga Powtórzonego Prawa 10:19 - "Kochajcie obcych".
Pan Jezus jedynie przypomniał Żydom, co nakazuje Prawo Mojżeszowe, bowiem wielu Izrealitów w Jego czasach o tym zapomniało, i miało już wypaczone poglądy w zetknięciu z naukami filozofii greckiej, a później ideologii rzymskiej, dla których "bliźnim" był tylko rodak, a do innych narodowości odnoszono się wrogo. Zwrócił nawet na to uwagę Pan Jezus -  "Słyszeliście, że powiedziano: "Miłuj bliźniego, nienawidź wroga"." (E.Mat. 5:43,44) Przekład - Słowo Życia  - po czym dodał: - "A Ja wam mówię: Miłujcie waszych wrogów i módlcie się za tych, którzy was prześladują."  

 

Niestety to też nie jest żadna nowość w dążeniu do samotnej drogi do Boga.
Prawo Mojżeszowe wprowadzało tak zwany Nazireat, - czyli czasowy lub wieczysty ślub pełnego poświęcenia się Bogu. Człowiek mógł z własnej woli złożyć ślub nazireatu lub zostać bezpośrednio powołany do tej służby przez Boga.
Różnica polegała na tym, że ślub złożony z własnej woli, mógł dotyczyć dowolnie wybranego okresu czasu. Natomiast powołanie bezpośrednio przez Boga, dotyczyło całego życia danego człowieka. Uroczyste zobowiązanie z własnej woli co do przestrzegania przez jakiś czas zasad nazireatu mogli składać zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Nazireat (z hebr. nazír), oznacza, że ktoś jest poświęcony, oddzielony dla służby dla Boga. Przepisy nazireatu są regulowane w 6 rozdziale Księgi Liczb.

 

Podobnie i w I wieku n.e. gdzie Pan Jezus także zwrócił uwagę, iż stan wolny jest darem, który zapewnia danej osobie większą miarę wolności. Osoby, o których powiedział dobrowolnie postanawiają w swym sercu, że będą przejawiać panowanie nad sobą i zachowają bezżenność — na całe życie lub przez jakiś czas.

 

"(10) Na to uczniowie rzekli do Jezusa: - Jeśli sprawa wygląda aż tak poważnie, to nie warto się żenić! (11) - Nie wszyscy pozostają samotni - rzekł Jezus - tylko ci, którym jest to dane. (12) Niektórzy bowiem są samotni, bo od urodzenia są niezdolni do małżeństwa. Inni pozostają samotni, bo ludzie uczynili ich niezdolnymi do tego. A jeszcze inni decydują się żyć samotnie ze względu na królestwo niebios. Kto potrafi, niech to pojmie." (lub - "Kto może uczynić temu miejsce, niech to zrobi")
(E.Mateusza 19:10-12) Przekład - Słowo Życia

 

Ale nigdzie nie jest powiedziane że "uznanie wyższości dziewictwa i zachęta do niewstępowania w związki" jest nadrzędna dla tych co chcą służyć Bogu! Każdy ma wolny wybór, i równie dobrze może pełnić służbę dla Boga samotnie, ale i też będąc w związku małżeńskim. Zależy jak dana osoba to odczuwa i sobie z tym radzi (tzn. jaki ma do tego dar).
Zwrócił uwagę na to apostoł Paweł w swym liście do Koryntian.

 

"(1) Teraz o tym, o czym pisaliście do mnie: Uważam, że najlepiej jest się nie żenić. (2) Ale ze względu na niemoralność seksualną niech każdy mężczyzna ma żonę, a kobieta - męża. (...) (6) Jest to tylko moje zalecenie, nie absolutny nakaz. (7) Chciałbym, żeby wszyscy, tak jak ja, mogli obejść się bez małżeństwa. Ale każdy z nas ma inny dar do Boga: jeden taki jak ja, drugi - inny. (8) Tym, którzy nie żyją w małżeństwie, i tym, co owdowieli, radzę, by pozostali w stanie wolnym, tak jak ja. (9) Jeśli jednak trudno im wytrzymać, niech wstąpią w związek małżeński. Lepiej jest to zrobić, niż pałać pożądaniem. (...) (32) Chcę wam oszczędzić kłopotów. Nieżonaty mężczyzna skupia się na sprawach Pana i chce Mu się podobać. (33) Żonaty troszczy się również o sprawy tego świata, o to, jak podobać się żonie. (34) I doznaje rozterek. Podobnie kobieta niezamężna zajmuje się dziełem Pana, chce Mu się podobać i ciałem, i duchem. A mężatka troszczy się o sprawy przyziemne i o to, by się podobać mężowi. (35) Mówię to tylko dla waszego dobra, nie po to, by narzucić wam jakiś ciężar. Chcę, byście godnie i wytrwale służyli Panu. (36) Jeśli więc ktoś czuje, że powinien się ożenić z narzeczoną, bo nie jest w stanie opanować swych namiętności, niech to zrobi. Małżeństwo nie jest grzechem. (37) Ale jeśli ktoś postanowi w sercu, bez przymusu, dobrowolnie, że panuje nad sobą i chce pozostać wolnym, też dobrze robi. (38) Zatem dobrze robi ten, kto się żeni. Lecz kto w obecnej sytuacji nie zawiera związku małżeńskiego, dokonuje lepszego wyboru."
(1 List do Koryntian 7:1-2; 6-9; 32-38) Przekład - Słowo Życia

 

"(5) Czy nie wolno nam zabierać ze sobą żony, tak jak to robią inni apostołowie, bracia naszego Pana, a nawet sam Piotr?"
(1 List do Koryntian 9:5) Przekład - Słowo Życia

 

Poza tym, samo "uznanie wyższości dziewictwa i zachęta do niewstępowania w związki" jest czymś innym, niż nakaz takiego postępowania, który wręcz jest zabroniony! Bo nie można nikomu nakazywać ani zabraniać co ma robić w sprawie swego statusu stanu cywilnego.

 

"(1) Tymczasem Duch Święty wyraźnie zapowiada, że w czasach ostatecznych niektórzy przestaną ufać Chrystusowi i pójdą za zwodniczymi duchami i naukami pochodzącymi od demonów. (2) Ludzie głoszący te nauki to kłamcy i obłudnicy, którzy wypalili sobie sumienie. (3) Będą zabraniać zawierania małżeństw i spożywania niektórych produktów, choć przecież Bóg stworzył je, by wierzący, którzy poznali prawdę, z wdzięcznością z nich korzystali."
(1 List do Tymoteusza 4:1-3) Przekład - Słowo Życia

 

 

Nadal jednak wyraźne jest rozgraniczenie na swoich i obcych. Obcy zamieszkujący wśród nas to jakby nasz obcy. Obcy niezamieszkujący wśród nas to obcy obcy. Jezus w tym cytacie " "Słyszeliście, że powiedziano: "Miłuj bliźniego, nienawidź wroga", "A Ja wam mówię: Miłujcie waszych wrogów i módlcie się za tych, którzy was prześladują." sam stwierdza, że mówi coś innego.
Jak miałaby wyglądać miłość do obcych, do innych narodów wg ST? Przykład z Księgi Powtórzonego Prawa: " 16 Wytępisz wszystkie narody, które ci daje Pan, Bóg twój. Nie zlituje się twoje oko nad nimi, abyś nie służył ich bogom, gdyż stałoby się to sidłem dla ciebie.17 Jeśli powiesz sobie: «Narody te są ode mnie liczniejsze, nie zdołam ich wytępić», 18 nie lękaj się ich! Pamiętaj, co uczynił Pan, Bóg twój, faraonowi i wszystkim Egipcjanom. 19 Pamiętaj o próbach ogromnych, które widziały twoje oczy, o znakach i cudach, o mocnej ręce i wyciągniętym ramieniu, którym wyprowadził cię Pan, Bóg twój. Tak samo uczyni Pan, Bóg twój, wszystkim narodom, których ty się lękasz. 20 Nadto jeszcze Pan, Bóg twój, będzie zsyłał na nich szerszenie, aż reszta, która się przed wami ukryje, wyginie. 21 Nie drżyj więc przed nimi, bo Pan, Bóg twój, jest pośród ciebie, Bóg wielki i groźny. 22 Z wolna i po trosze wypędzi Pan, Bóg twój, te narody sprzed twoich oczu. Nie będziesz mógł ich prędko wytępić, aby dzikie zwierzęta nie rozmnożyły się dokoła ciebie1. 23 Pan, Bóg twój, wyda je tobie, przerazi je ogromnym zamieszaniem, aż wyginą do szczętu. 24 Królów ich wyda w twe ręce, abyś wygubił ich imię spod nieba. Nikt się z nich nie ostoi przed tobą, aż ich wytępisz." Pwt 7,17-24

A w kwestii dziewictwa? Napisałeś, że nie jest to nowość w dążeniu do samotnej drogi do Boga. Owszem, ale sama możliwość nie jest równoznaczna z wywyższeniem takiej drogi. Ty twierdzisz, że nie ma "nadrzędności" dziewictwa nad innymi drogami do Boga, ja jednak dokładnie tak odczytuję słowa apostoła Pawła, zacytowane również przez Ciebie. Coś w rodzaju - wchodźcie w związki małżeńskie wtedy, gdy nie zdołacie zapanować nad ciałem. Lepiej wybrać "mniejsze zło" (czyli tracić dążenia również na rzecz doczesności przy mężu/żonie), niż oddawać się nieusankcjonowanej realizacji popędu płciowego. W ST to płodność była uważana za coś lepszego: "Obfitsze błogosławieństwo otrzymasz niż inne narody. Pomiędzy ludźmi i pomiędzy trzodami twoimi nie będzie niepłodnego ani niepłodnej." Pwt 7, 14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
logik
14 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Nadal jednak wyraźne jest rozgraniczenie na swoich i obcych. Obcy zamieszkujący wśród nas to jakby nasz obcy. Obcy niezamieszkujący wśród nas to obcy obcy. Jezus w tym cytacie " "Słyszeliście, że powiedziano: "Miłuj bliźniego, nienawidź wroga", "A Ja wam mówię: Miłujcie waszych wrogów i módlcie się za tych, którzy was prześladują." sam stwierdza, że mówi coś innego.
Jak miałaby wyglądać miłość do obcych, do innych narodów wg ST? Przykład z Księgi Powtórzonego Prawa: " 16 Wytępisz wszystkie narody, które ci daje Pan, Bóg twój. Nie zlituje się twoje oko nad nimi, abyś nie służył ich bogom, gdyż stałoby się to sidłem dla ciebie.17 Jeśli powiesz sobie: «Narody te są ode mnie liczniejsze, nie zdołam ich wytępić», 18 nie lękaj się ich! Pamiętaj, co uczynił Pan, Bóg twój, faraonowi i wszystkim Egipcjanom. 19 Pamiętaj o próbach ogromnych, które widziały twoje oczy, o znakach i cudach, o mocnej ręce i wyciągniętym ramieniu, którym wyprowadził cię Pan, Bóg twój. Tak samo uczyni Pan, Bóg twój, wszystkim narodom, których ty się lękasz. 20 Nadto jeszcze Pan, Bóg twój, będzie zsyłał na nich szerszenie, aż reszta, która się przed wami ukryje, wyginie. 21 Nie drżyj więc przed nimi, bo Pan, Bóg twój, jest pośród ciebie, Bóg wielki i groźny. 22 Z wolna i po trosze wypędzi Pan, Bóg twój, te narody sprzed twoich oczu. Nie będziesz mógł ich prędko wytępić, aby dzikie zwierzęta nie rozmnożyły się dokoła ciebie1. 23 Pan, Bóg twój, wyda je tobie, przerazi je ogromnym zamieszaniem, aż wyginą do szczętu. 24 Królów ich wyda w twe ręce, abyś wygubił ich imię spod nieba. Nikt się z nich nie ostoi przed tobą, aż ich wytępisz." Pwt 7,17-24

A w kwestii dziewictwa? Napisałeś, że nie jest to nowość w dążeniu do samotnej drogi do Boga. Owszem, ale sama możliwość nie jest równoznaczna z wywyższeniem takiej drogi. Ty twierdzisz, że nie ma "nadrzędności" dziewictwa nad innymi drogami do Boga, ja jednak dokładnie tak odczytuję słowa apostoła Pawła, zacytowane również przez Ciebie. Coś w rodzaju - wchodźcie w związki małżeńskie wtedy, gdy nie zdołacie zapanować nad ciałem. Lepiej wybrać "mniejsze zło" (czyli tracić dążenia również na rzecz doczesności przy mężu/żonie), niż oddawać się nieusankcjonowanej realizacji popędu płciowego. W ST to płodność była uważana za coś lepszego: "Obfitsze błogosławieństwo otrzymasz niż inne narody. Pomiędzy ludźmi i pomiędzy trzodami twoimi nie będzie niepłodnego ani niepłodnej." Pwt 7, 14

Widać z tego postu jak świat ziemski otumanił i pozbawił was logiki. Przeznaczeniem dziewictwa jest przecież mistyczne niepokalane poczęcie bez udziału mężczyzny. Na świecie  przychodzi w ten sposób ok. 1 % dzieci. Kliniki położnicze znają ten problem i nazywają dzieworództwem. 

Przed upadkiem Adama i Ewy to miał być właściwy sposób rozmnażania ludzkości dany przez Boga ludziom,  ale pierwsi rodzice w raju poszli  "inną drogą"

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
albatros
1 godzinę temu, logik napisał:

Widać z tego postu jak świat ziemski otumanił i pozbawił was logiki. Przeznaczeniem dziewictwa jest przecież mistyczne niepokalane poczęcie bez udziału mężczyzny. Na świecie  przychodzi w ten sposób ok. 1 % dzieci. Kliniki położnicze znają ten problem i nazywają dzieworództwem. 

Przed upadkiem Adama i Ewy to miał być właściwy sposób rozmnażania ludzkości dany przez Boga ludziom,  ale pierwsi rodzice w raju poszli  "inną drogą"

 

 

Zawsze uważałem, że niewiasta jest istotą doskonalszą od mężczyzny. Teraz widzę, że miałem rację.

To, że wiele dziewczyn jest zagubionych to tylko fakt że o ich wielkości nikt im nie mówił.

Jako przykład  można wspomnieć Joannę D'Arc,  której wiele wyjaśniono.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 24.03.2023 o 19:44, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Nadal jednak wyraźne jest rozgraniczenie na swoich i obcych. Obcy zamieszkujący wśród nas to jakby nasz obcy. Obcy niezamieszkujący wśród nas to obcy obcy.

Poniekąd masz rację. Jednak w obu przypadkach "miłowano bliźniego jak siebie samego".

 

"nasz obcy " to - osiedleniec mieszkający w obcym kraju, i odnosi się do kogoś, kto mieszka poza rodzinnym krajem i ma ograniczone prawa obywatelskie. Nie inaczej było w Izraelu. Niektórzy osiedleńcy zostali prozelitami, czyli osobami, które nawróciły się na judaizm, i jeśli był to mężczyzna, to misiał się obrzezać. Tacy osiedleńcy stawali się równoprawnymi Izraelitami. Inni natomiast osiedleńcy, którzy nie dali się obrzeżać, to nie mogli należeć do społeczności religijnej Izraela, ale pozwolono im mieszkać pośród narodu Żydowskiego, pod warunkiem, że przestrzegali podstawowych praw obowiązujących wszystkich mieszkańców. Osiedleńców którzy przeszli na Judaizm, jak i tych którzy tego nie chcieli i nie zrobili, Izraelici musieli traktować z szacunkiem i miłosierdziem. (Wj 22:21; 23:9; Pwt 10:18)

 

"(33) Jeżeli jakiś cudzoziemiec osiądzie w waszym kraju, razem z wami, nie będziecie go uciskali. (34) Cudzoziemca, który osiadł wśród was, będziecie traktowali jak jednego spośród was. Będziecie go miłować jak siebie samych, bo sami byliście kiedyś cudzoziemcami w ziemi egipskiej. Ja jestem Jahwe, wasz Bóg."
(Księga Kapłańska 19:33-34) Biblia Warszawsko -Praska

 

"obcy obcy" - to cudzoziemiec, to osoba która na ogół przebywała w Izraelu tylko czasowo, korzystała ona ze zwyczajowej na Bliskim Wschodzie gościnności. W czasach starożytnych szczególną gościnność okazywali Izraelici, chociaż przejawiali ją również Egipcjanie i inne narody. Troska o podróżnych stanowiła nieodłączny element życia; przybysza przyjmowano bardzo uprzejmie, niezależnie od tego, czy był to ktoś obcy, przyjaciel, krewny, czy zaproszony gość. Relacje biblijne potwierdzają, że gościnność wobec podróżnych była powszechnym zwyczajem.

 

"(19) Kochajcie obcych, bo sami byliście kiedyś obcymi w ziemi egipskiej."
(Księga Powtórzonego Prawa 10:19) Biblia Warszawsko -Praska

 

Dnia 24.03.2023 o 19:44, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Jezus w tym cytacie " "Słyszeliście, że powiedziano: "Miłuj bliźniego, nienawidź wroga", "A Ja wam mówię: Miłujcie waszych wrogów i módlcie się za tych, którzy was prześladują." sam stwierdza, że mówi coś innego.

Zwróć tu proszę uwagę, że Jezus powiedział - "słyszeliście", a nie że "napisano". Bowiem nie cytował z Pism Hebrajskich, ale powtarzał powiedzenie jakie krążyło pośród ówczesnych Mu ludzi. Wtedy Palestyna była pod okupacją rzymian, a wcześniej greków, zatem takie powiedzenia były wysuwanych przez ludzi, którzy podchodzili do innych z wrogością, naśladując pogańskie narody, które inne nacje narodowe traktowały z wrogością. Było to też czysto ludzkie podejście, a nie takie jakie nakazywał Bóg w Prawie Mojżeszowym.  Bo przecież Prawo Mojżeszowe nakazuje:

 

" (21) Jeśli łaknie twój nieprzyjaciel, nakarm go chlebem, a jeśli pragnie, napój go wodą, (22) bo wtedy węgle rozżarzone zgarniesz na jego głowę, a Pan ci odpłaci."
(Księga Przysłów 25:21-22) Biblia Warszawska

 

"(18) ... Będziesz miłował bliźniego twego jak siebie samego. Ja jestem Jahwe."
(Księga Kapłańska 19:18) Biblia Warszawsko -Praska

 

Dlatego, Pan Jezus nie stwierdza czegoś innego, bowiem jedynie przytoczył ten werset z Prawa Mojżeszowego, i przypomniał go uczniom, w odniesieniu do często zasłyszanego sloganu - "Miłuj bliźniego, nienawidź wroga".

 

Dnia 24.03.2023 o 19:44, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Jak miałaby wyglądać miłość do obcych, do innych narodów wg ST? Przykład z Księgi Powtórzonego Prawa: " 16 Wytępisz wszystkie narody, które ci daje Pan, Bóg twój. Nie zlituje się twoje oko nad nimi, abyś nie służył ich bogom, gdyż stałoby się to sidłem dla ciebie.17 Jeśli powiesz sobie: «Narody te są ode mnie liczniejsze, nie zdołam ich wytępić», 18 nie lękaj się ich! Pamiętaj, co uczynił Pan, Bóg twój, faraonowi i wszystkim Egipcjanom. 19 Pamiętaj o próbach ogromnych, które widziały twoje oczy, o znakach i cudach, o mocnej ręce i wyciągniętym ramieniu, którym wyprowadził cię Pan, Bóg twój. Tak samo uczyni Pan, Bóg twój, wszystkim narodom, których ty się lękasz. 20 Nadto jeszcze Pan, Bóg twój, będzie zsyłał na nich szerszenie, aż reszta, która się przed wami ukryje, wyginie. 21 Nie drżyj więc przed nimi, bo Pan, Bóg twój, jest pośród ciebie, Bóg wielki i groźny. 22 Z wolna i po trosze wypędzi Pan, Bóg twój, te narody sprzed twoich oczu. Nie będziesz mógł ich prędko wytępić, aby dzikie zwierzęta nie rozmnożyły się dokoła ciebie1. 23 Pan, Bóg twój, wyda je tobie, przerazi je ogromnym zamieszaniem, aż wyginą do szczętu. 24 Królów ich wyda w twe ręce, abyś wygubił ich imię spod nieba. Nikt się z nich nie ostoi przed tobą, aż ich wytępisz." Pwt 7,17-24

 

Czym innym jest miłość do obcych osób z innej narodowości, którym często przejawiano gościnność wobec obcych podróżnych i osiadłych przybyszów, a czym innym jest Boży nakaz eksterminacji narodów, które Bóg uznał za niegodne życia z powodu ich bezprawia.
W ziemi kananejskiej rozpleniły się takie obrzydliwe praktyki, jak bałwochwalstwo, niemoralność i przelew krwi. Religia Kananejczyków charakteryzowała się wyjątkowym upodleniem i zepsuciem — „święte słupy” najwyraźniej były symbolami fallicznymi, a obrzędy odprawiane na „świętych wyżynach” często sprowadzały się do odrażających, wyuzdanych orgii seksualnych (Wj 23:24; 34:12, 13; Lb 33:52; Pwt 7:5). Do przewinień popełnianych w ziemi kananejskiej należały kazirodztwo, homoseksualizm i sodomia; z ich powodu stała się ona nieczysta i miała 'wypluć swoich mieszkańców’ (Kpł 18:2-25). Ohydne zwyczaje Kananejczyków obejmowały też magię, rzucanie zaklęć, spirytyzm oraz do tych upadlających praktyk dochodziło jeszcze składanie ofiar z dzieci (Pwt 18:9-12). W grę wchodzi tu kwestia, czy uznaje się prawo Boga do sprawowania zwierzchnictwa nad ziemią i jej mieszkańcami (Psalm 24:1; Kapłańska 25:23; 1 Kronik 29:11). Dlatego Bóg powodowany sprawiedliwością wyrokuje co do ziemi i jej mieszkańców. (Powtórzonego Prawa 32:8; Dzieje Apostolskie 17:26; Hioba 34:12; Rodzaju 18:25; Psalm 37:10, 11)

 

Dnia 24.03.2023 o 19:44, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

A w kwestii dziewictwa? Napisałeś, że nie jest to nowość w dążeniu do samotnej drogi do Boga. Owszem, ale sama możliwość nie jest równoznaczna z wywyższeniem takiej drogi. Ty twierdzisz, że nie ma "nadrzędności" dziewictwa nad innymi drogami do Boga, ja jednak dokładnie tak odczytuję słowa apostoła Pawła, zacytowane również przez Ciebie. Coś w rodzaju - wchodźcie w związki małżeńskie wtedy, gdy nie zdołacie zapanować nad ciałem. Lepiej wybrać "mniejsze zło" (czyli tracić dążenia również na rzecz doczesności przy mężu/żonie), niż oddawać się nieusankcjonowanej realizacji popędu płciowego. W ST to płodność była uważana za coś lepszego: "Obfitsze błogosławieństwo otrzymasz niż inne narody. Pomiędzy ludźmi i pomiędzy trzodami twoimi nie będzie niepłodnego ani niepłodnej." Pwt 7, 14

Nie, niema nadrzędności bycia w stanie wolnym. Apostoł Paweł napisał, iż każdy postępuje tak, jaki dostał dar od Boga. Jak ktoś ma dar, że czuje się dobrze w samotności, to tak zrobi, a inny ma dar, że woli być z kimś. Tak więc jedno nie wyklucza drugiego.

 

 "(7) Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy jest obdarowany przez Boga inaczej: jeden tak, a drugi tak. (...) (17) Zresztą niech każdy postępuje tak, jak mu Pan wyznaczył, zgodnie z tym, do czego Bóg go powołał. Ja tak właśnie nauczałem we wszystkich Kościołach. (...) (24) Bracia, niech przeto każdy trwa u Boga w takim stanie, w jakim został powołany."
(1 List do Koryntian 7:7; 17; 24)  Biblia Warszawsko-Praska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
49 minut temu, contemplator napisał:

Poniekąd masz rację. Jednak w obu przypadkach "miłowano bliźniego jak siebie samego".

 

"nasz obcy " to - osiedleniec mieszkający w obcym kraju, i odnosi się do kogoś, kto mieszka poza rodzinnym krajem i ma ograniczone prawa obywatelskie. Nie inaczej było w Izraelu. Niektórzy osiedleńcy zostali prozelitami, czyli osobami, które nawróciły się na judaizm, i jeśli był to mężczyzna, to misiał się obrzezać. Tacy osiedleńcy stawali się równoprawnymi Izraelitami. Inni natomiast osiedleńcy, którzy nie dali się obrzeżać, to nie mogli należeć do społeczności religijnej Izraela, ale pozwolono im mieszkać pośród narodu Żydowskiego, pod warunkiem, że przestrzegali podstawowych praw obowiązujących wszystkich mieszkańców. Osiedleńców którzy przeszli na Judaizm, jak i tych którzy tego nie chcieli i nie zrobili, Izraelici musieli traktować z szacunkiem i miłosierdziem. (Wj 22:21; 23:9; Pwt 10:18)

 

"(33) Jeżeli jakiś cudzoziemiec osiądzie w waszym kraju, razem z wami, nie będziecie go uciskali. (34) Cudzoziemca, który osiadł wśród was, będziecie traktowali jak jednego spośród was. Będziecie go miłować jak siebie samych, bo sami byliście kiedyś cudzoziemcami w ziemi egipskiej. Ja jestem Jahwe, wasz Bóg."
(Księga Kapłańska 19:33-34) Biblia Warszawsko -Praska

 

"obcy obcy" - to cudzoziemiec, to osoba która na ogół przebywała w Izraelu tylko czasowo, korzystała ona ze zwyczajowej na Bliskim Wschodzie gościnności. W czasach starożytnych szczególną gościnność okazywali Izraelici, chociaż przejawiali ją również Egipcjanie i inne narody. Troska o podróżnych stanowiła nieodłączny element życia; przybysza przyjmowano bardzo uprzejmie, niezależnie od tego, czy był to ktoś obcy, przyjaciel, krewny, czy zaproszony gość. Relacje biblijne potwierdzają, że gościnność wobec podróżnych była powszechnym zwyczajem.

 

"(19) Kochajcie obcych, bo sami byliście kiedyś obcymi w ziemi egipskiej."
(Księga Powtórzonego Prawa 10:19) Biblia Warszawsko -Praska

 

Zwróć tu proszę uwagę, że Jezus powiedział - "słyszeliście", a nie że "napisano". Bowiem nie cytował z Pism Hebrajskich, ale powtarzał powiedzenie jakie krążyło pośród ówczesnych Mu ludzi. Wtedy Palestyna była pod okupacją rzymian, a wcześniej greków, zatem takie powiedzenia były wysuwanych przez ludzi, którzy podchodzili do innych z wrogością, naśladując pogańskie narody, które inne nacje narodowe traktowały z wrogością. Było to też czysto ludzkie podejście, a nie takie jakie nakazywał Bóg w Prawie Mojżeszowym.  Bo przecież Prawo Mojżeszowe nakazuje:

 

" (21) Jeśli łaknie twój nieprzyjaciel, nakarm go chlebem, a jeśli pragnie, napój go wodą, (22) bo wtedy węgle rozżarzone zgarniesz na jego głowę, a Pan ci odpłaci."
(Księga Przysłów 25:21-22) Biblia Warszawska

 

"(18) ... Będziesz miłował bliźniego twego jak siebie samego. Ja jestem Jahwe."
(Księga Kapłańska 19:18) Biblia Warszawsko -Praska

 

Dlatego, Pan Jezus nie stwierdza czegoś innego, bowiem jedynie przytoczył ten werset z Prawa Mojżeszowego, i przypomniał go uczniom, w odniesieniu do często zasłyszanego sloganu - "Miłuj bliźniego, nienawidź wroga".

 

 

Czym innym jest miłość do obcych osób z innej narodowości, którym często przejawiano gościnność wobec obcych podróżnych i osiadłych przybyszów, a czym innym jest Boży nakaz eksterminacji narodów, które Bóg uznał za niegodne życia z powodu ich bezprawia.
W ziemi kananejskiej rozpleniły się takie obrzydliwe praktyki, jak bałwochwalstwo, niemoralność i przelew krwi. Religia Kananejczyków charakteryzowała się wyjątkowym upodleniem i zepsuciem — „święte słupy” najwyraźniej były symbolami fallicznymi, a obrzędy odprawiane na „świętych wyżynach” często sprowadzały się do odrażających, wyuzdanych orgii seksualnych (Wj 23:24; 34:12, 13; Lb 33:52; Pwt 7:5). Do przewinień popełnianych w ziemi kananejskiej należały kazirodztwo, homoseksualizm i sodomia; z ich powodu stała się ona nieczysta i miała 'wypluć swoich mieszkańców’ (Kpł 18:2-25). Ohydne zwyczaje Kananejczyków obejmowały też magię, rzucanie zaklęć, spirytyzm oraz do tych upadlających praktyk dochodziło jeszcze składanie ofiar z dzieci (Pwt 18:9-12). W grę wchodzi tu kwestia, czy uznaje się prawo Boga do sprawowania zwierzchnictwa nad ziemią i jej mieszkańcami (Psalm 24:1; Kapłańska 25:23; 1 Kronik 29:11). Dlatego Bóg powodowany sprawiedliwością wyrokuje co do ziemi i jej mieszkańców. (Powtórzonego Prawa 32:8; Dzieje Apostolskie 17:26; Hioba 34:12; Rodzaju 18:25; Psalm 37:10, 11)

 

Nie, niema nadrzędności bycia w stanie wolnym. Apostoł Paweł napisał, iż każdy postępuje tak, jaki dostał dar od Boga. Jak ktoś ma dar, że czuje się dobrze w samotności, to tak zrobi, a inny ma dar, że woli być z kimś. Tak więc jedno nie wyklucza drugiego.

 

 "(7) Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy jest obdarowany przez Boga inaczej: jeden tak, a drugi tak. (...) (17) Zresztą niech każdy postępuje tak, jak mu Pan wyznaczył, zgodnie z tym, do czego Bóg go powołał. Ja tak właśnie nauczałem we wszystkich Kościołach. (...) (24) Bracia, niech przeto każdy trwa u Boga w takim stanie, w jakim został powołany."
(1 List do Koryntian 7:7; 17; 24)  Biblia Warszawsko-Praska

Nawracasz wciąż do tego samego. A co z ateistami mądralo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
Dnia 25.03.2023 o 10:56, logik napisał:

Widać z tego postu jak świat ziemski otumanił i pozbawił was logiki. Przeznaczeniem dziewictwa jest przecież mistyczne niepokalane poczęcie bez udziału mężczyzny. Na świecie  przychodzi w ten sposób ok. 1 % dzieci. Kliniki położnicze znają ten problem i nazywają dzieworództwem. 

Przed upadkiem Adama i Ewy to miał być właściwy sposób rozmnażania ludzkości dany przez Boga ludziom,  ale pierwsi rodzice w raju poszli  "inną drogą"

Podejrzewam, że żartujesz... i jako żart pasuje to do tematu, w którym wykazujemy sceptyczne podejście do religii ;)
Te kliniki znające problem są chyba weterynaryjne ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
23 godziny temu, contemplator napisał:

Zwróć tu proszę uwagę, że Jezus powiedział - "słyszeliście", a nie że "napisano". Bowiem nie cytował z Pism Hebrajskich, ale powtarzał powiedzenie jakie krążyło pośród ówczesnych Mu ludzi.

Chyba bagatelizujesz tu trochę owo "słyszeliście". Nie wydaje się to odniesieniem do tego, co byle Icchak powiadał swojemu sąsiadowi. Odnosiło się do swoistego nauczania, choćby do Tradycji. Tak samo zresztą mówi Jezus odnosząc się do innych spraw: "21Słyszeliście jak mówiono ojcom waszym: nie zabijaj!
27 Słyszeliście, że było powiedziane: nie cudzołóż!
33 Słyszeliście również, że powiedziano ojcom: Nie przysięgaj fałszywie. Dotrzymuj względem Pana swoich przyrzeczeń. A ja wam mówię: Nie przysięgajcie w ogóle...
38 Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb. A ja wam mówię: nie buntujcie się przeciwko temu, który wam źle czyni; przeciwnie, jeśli ktoś uderzy cię w prawy policzek, nadstaw mu jeszcze i drugi." (Mt rozdz. 5. Biblia warszawsko praska)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
23 godziny temu, contemplator napisał:

Czym innym jest miłość do obcych osób z innej narodowości, którym często przejawiano gościnność wobec obcych podróżnych i osiadłych przybyszów, a czym innym jest Boży nakaz eksterminacji narodów, które Bóg uznał za niegodne życia z powodu ich bezprawia.
W ziemi kananejskiej rozpleniły się takie obrzydliwe praktyki, jak bałwochwalstwo, niemoralność i przelew krwi. Religia Kananejczyków charakteryzowała się wyjątkowym upodleniem i zepsuciem — „święte słupy” najwyraźniej były symbolami fallicznymi, a obrzędy odprawiane na „świętych wyżynach” często sprowadzały się do odrażających, wyuzdanych orgii seksualnych

I nie zauważasz różnicy między tym, jak na ową niemoralność reagować mieli czytający Torę a jak słuchający Jezusa? Co Ty uważasz za słuszne? W naszym społeczeństwie jest wiele osób homoseksualnych, "sodomitów", bałwochwalców (Latający Potwór Spaghetti). Zabijałbyś ich z powodu ich życia niezgodnego z nakazami Pana?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
23 godziny temu, contemplator napisał:

Nie, niema nadrzędności bycia w stanie wolnym. Apostoł Paweł napisał, iż każdy postępuje tak, jaki dostał dar od Boga. Jak ktoś ma dar, że czuje się dobrze w samotności, to tak zrobi, a inny ma dar, że woli być z kimś. Tak więc jedno nie wyklucza drugiego.

Jedno wyklucza drugie przynajmniej w kontekście seksu i moralności - albo jesteś z kimś i seks nie jest Ci obcy, albo rezygnujesz z seksu i wtedy najprawdopodobniej również z tworzenia związku. Paweł wyraźnie wskazał lepszy stan: "chciałbym, abyście byli jako ja, ale..." To "ale" pojawia się z powodu naszych "słabości". Podobnie można powiedzieć, że sprawność fizyczna i siła jest najlepsza dla ciała. Chciałbym, by wszyscy byli silni i sprawni, ale niektórzy są chorowici, a inni leniwi i nie dbają o ciało, więc nie musicie być mistrzami sprawności, jeśli was na to nie stać. Jest jasne, że wg Pawła stan wolny jest najlepszy dla człowieka, ale zdaje sobie sprawę, że nie każdy będzie potrafił w nim trwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
horche
9 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Jedno wyklucza drugie przynajmniej w kontekście seksu i moralności - albo jesteś z kimś i seks nie jest Ci obcy, albo rezygnujesz z seksu i wtedy najprawdopodobniej również z tworzenia związku. Paweł wyraźnie wskazał lepszy stan: "chciałbym, abyście byli jako ja, ale..." To "ale" pojawia się z powodu naszych "słabości". Podobnie można powiedzieć, że sprawność fizyczna i siła jest najlepsza dla ciała. Chciałbym, by wszyscy byli silni i sprawni, ale niektórzy są chorowici, a inni leniwi i nie dbają o ciało, więc nie musicie być mistrzami sprawności, jeśli was na to nie stać. Jest jasne, że wg Pawła stan wolny jest najlepszy dla człowieka, ale zdaje sobie sprawę, że nie każdy będzie potrafił w nim trwać.

To wg ciebie żeby być kimś trzeba być w związku i seksie, czyli w grzechu ?

A jak nie chcesz związku to co , już nie jesteś wielki ?

A o pysze to ty już kiedyś słyszałeś?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
1 godzinę temu, horche napisał:

To wg ciebie żeby być kimś trzeba być w związku i seksie, czyli w grzechu ?

A jak nie chcesz związku to co , już nie jesteś wielki ?

A o pysze to ty już kiedyś słyszałeś?

 

 

Uporządkujmy: pisałem o tym, co było w Liście apostoła Pawła. Otóż to Paweł uważa, że najlepszym stanem dla człowieka jest stan wolny, bowiem wtedy całą swoją działalność można poświęcić Bogu. Wchodząc w związek część swojej aktywności przeznacza się na to, by "przypodobać się żonie/mężowi". Wniosek jest więc przeciwny temu, który Ty odczytujesz ( "żeby być kimś trzeba być w związku i seksie, czyli w grzechu ?") Nawet jeśli w Twojej wypowiedzi jest błąd literówkowy i "zjadło Ci jedną literkę z ewentualnego zdania: "żeby być Z kimś trzeba być w związku i grzechu?" to też nie wiem jak takie coś wyczytujesz z tego, co napisałem. Seks w związku nie jest uznawany za grzech. I właśnie dlatego wg Pawła zawiera się związki. By uniknąć rozwiązłości i grzechu. Tyle o słowach ap. Pawła.
A jak jest wg mnie? Myślę, że najlepiej jest żyć zgodnie ze sobą, ze swoimi przekonaniami, marzeniami i bez poczucia winy. Nie krzywdząc innych ale też nie kierując się zdaniem innych. Dobrze jest wyzwolić się spod rządu dusz, jaki chcą sprawować wszelkiej maści duchowni i politycy (czy też duchowny i polityk w jednym i tym samym osobniku).

O pysze słyszałem. Jednym z jej przejawów jest twierdzenie, że działa się w imieniu Boga. Wiara w to, że istnieje taki Bóg, jaki jest potrzebny wierzącemu. Że dobro to "po mojej stronie" a wartości nie są możliwe poza tą stroną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MamaUK
2 godziny temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Uporządkujmy: pisałem o tym, co było w Liście apostoła Pawła. Otóż to Paweł uważa, że najlepszym stanem dla człowieka jest stan wolny, bowiem wtedy całą swoją działalność można poświęcić Bogu. Wchodząc w związek część swojej aktywności przeznacza się na to, by "przypodobać się żonie/mężowi". Wniosek jest więc przeciwny temu, który Ty odczytujesz ( "żeby być kimś trzeba być w związku i seksie, czyli w grzechu ?") Nawet jeśli w Twojej wypowiedzi jest błąd literówkowy i "zjadło Ci jedną literkę z ewentualnego zdania: "żeby być Z kimś trzeba być w związku i grzechu?" to też nie wiem jak takie coś wyczytujesz z tego, co napisałem. Seks w związku nie jest uznawany za grzech. I właśnie dlatego wg Pawła zawiera się związki. By uniknąć rozwiązłości i grzechu. Tyle o słowach ap. Pawła.
A jak jest wg mnie? Myślę, że najlepiej jest żyć zgodnie ze sobą, ze swoimi przekonaniami, marzeniami i bez poczucia winy. Nie krzywdząc innych ale też nie kierując się zdaniem innych. Dobrze jest wyzwolić się spod rządu dusz, jaki chcą sprawować wszelkiej maści duchowni i politycy (czy też duchowny i polityk w jednym i tym samym osobniku).

O pysze słyszałem. Jednym z jej przejawów jest twierdzenie, że działa się w imieniu Boga. Wiara w to, że istnieje taki Bóg, jaki jest potrzebny wierzącemu. Że dobro to "po mojej stronie" a wartości nie są możliwe poza tą stroną.

😂😂😂 osobiscie nie znam zadnego "wolnego" czlowieka,ktory swoje zycie poswieca Bogu. Oprocz zakonnic i ksiezy... reszta wolnych imprezuje, robi kariery a Biblie otwiera raz w roku przy stole wigilijnym, modli sie jak jest w potrzebie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
1 godzinę temu, MamaUK napisał:

😂😂😂 osobiscie nie znam zadnego "wolnego" czlowieka,ktory swoje zycie poswieca Bogu. Oprocz zakonnic i ksiezy... reszta wolnych imprezuje, robi kariery a Biblie otwiera raz w roku przy stole wigilijnym, modli sie jak jest w potrzebie. 

Ja też nie znam. Czy można jednak przypuszczać, że znasz ludzi w związkach, którzy swoje życie poświęcają Bogu? Jeśli chodzi o tych samotnych, to jeśli chcesz, możesz ich znaleźć. Niedawno czytałem artykuł na wp o kobietach wybierających tzw dziewictwo konsekrowane. Nie wstępują do klasztorów ale składają ślub czystości. I chyba zaczyna się to stawać coraz częściej praktykowane.  Nie wiem wprawdzie po co im te śluby. Można to samo robić po prostu, bez rozgłosu. Ale może taka forma wpisana w ramy kościoła jakoś mobilizuje, nobilituje?

 

No i można zapytać czy masz pewność że owi księża i zakonnice poświęcają życie Bogu a nie np karierze i imprezom? Lektura może być owszem częstsza 🙂

Edytowano przez Tako rzeczka Brahmaputra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
1 godzinę temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Nie wiem wprawdzie po co im te śluby. Można to samo robić po prostu, bez rozgłosu.

Spróbuj zgooglować temat. Staraj się nie traktować WP, Onet czy Pudelka jako źródeł informacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
Dnia 24.03.2023 o 18:56, brum napisał:

Nie wiem kiedy przybył obraz.  W XIV może XV wieku. Strzelam.

Zupełnie niepotrzebnie strzelasz. Wystarczy wpisać w google niezbyt skomplikowaną frazę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MamaUK
2 godziny temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Ja też nie znam. Czy można jednak przypuszczać, że znasz ludzi w związkach, którzy swoje życie poświęcają Bogu? Jeśli chodzi o tych samotnych, to jeśli chcesz, możesz ich znaleźć. Niedawno czytałem artykuł na wp o kobietach wybierających tzw dziewictwo konsekrowane. Nie wstępują do klasztorów ale składają ślub czystości. I chyba zaczyna się to stawać coraz częściej praktykowane.  Nie wiem wprawdzie po co im te śluby. Można to samo robić po prostu, bez rozgłosu. Ale może taka forma wpisana w ramy kościoła jakoś mobilizuje, nobilituje?

 

No i można zapytać czy masz pewność że owi księża i zakonnice poświęcają życie Bogu a nie np karierze i imprezom? Lektura może być owszem częstsza 🙂

Znam pastorow  ktorzy maja rodziny i zycie poswiecaja Bogu oraz rodzinie oraz kilka innych osob. Nie znam natomiast zadnego singla oprocz ksiezy i zakonnic. Niewiem pewnie sa tacy ja osobiscie nie znam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
horche
7 minut temu, MamaUK napisał:

Znam pastorow  ktorzy maja rodziny i zycie poswiecaja Bogu oraz rodzinie oraz kilka innych osob. Nie znam natomiast zadnego singla oprocz ksiezy i zakonnic. Niewiem pewnie sa tacy ja osobiscie nie znam 

Jest przykład kobiety samotnej poświęconej Bogu,  godny naśladowania. To Joanna D'Arc,  która aby uratować swą ojczyznę - Francję, domagała się i otrzymała  nominację na generała .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MamaUK
3 godziny temu, horche napisał:

Jest przykład kobiety samotnej poświęconej Bogu,  godny naśladowania. To Joanna D'Arc,  która aby uratować swą ojczyznę - Francję, domagała się i otrzymała  nominację na generała .

Po pierwsze katolicyzm to nie jest Chrzescijanstwo 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
42 minuty temu, MamaUK napisał:

Po pierwsze katolicyzm to nie jest Chrzescijanstwo 

Nie? 😳 A co?🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 26.03.2023 o 00:16, Aco napisał:

Nawracasz wciąż do tego samego. A co z ateistami mądralo?

A co mnie obchodzą ateiści? Ja piszę o czasach starożytnych, gdzie każdy wierzył w jakiś bogów. Wtedy ateistów nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Dnia 24.03.2023 o 12:45, brum napisał:

Ci Słowianie to tak nie za bardzo się rwali do zapisywania swojej spuścizny.  Stosik paliłby się małym ogieńkiem.

Nie wiem czy godnam robić uwagi. :D

 

Godnaś :) Może i pisać nie umieli :)

 

A te wspomniane wcześniej bajeczki o stosach z rzekomymi słowiańskimi księgami słyszałem już nie raz :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Dnia 24.03.2023 o 16:29, alan napisał:

Chrześcijaństwo w Polsce na dobre zakorzeniło się dopiero XV,XVI wieku.

To żadna sensacja, że chrześcijaństwo w Polsce zakorzeniło się znacznie później, niż niektórym się wydaje. W 966 roku chrzest przyjął Mieszko i jego dwór. Natomiast Słowianie (w większości) z ziem które dziś są zwane polskimi, nie stali się chrześcijanami z dnia na dzień, ani też przez jedno pokolenie czy dwa.

 

Dnia 24.03.2023 o 16:29, alan napisał:

To dość długi okres wskazuje, że jednak mieliśmy tych księgozbiorów więcej i opór był znaczny.

Tak, opór przed nową religią był. Ale sam opór nie dowodzi istnienia mitycznych słowiańskich przedchrześcijańskich księgozbiorów. To już jest nadinterpretacja, by nie powiedzieć że zwykła fantazja a nawet fikcja :D

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
1 godzinę temu, MamaUK napisał:

Po pierwsze katolicyzm to nie jest Chrzescijanstwo 

Jest :) Przecież chrześcijaństwo jest dzielone na trzy główne odłamy, prawosławie, protestantyzm i właśnie katolicyzm :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 636
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      Miała 
    • Dana
      Anatomia 
    • Miły gość
      Wymiana ☺️
    • Gregor
    • Gość w kość
      życie jest skomplikowane, i kropka🤨   ... ale OK, przynajmniej wreszcie tytuł, który widziałem... ... poczułem się w jakimś tam stopniu spełniony🤔
    • Gość w kość
      serdecznie dziękuję, że moje dolegliwości pozwalasz mi nazywać wedle mojego uznania😛   ... a teraz pozwól, że oddam się kawowej medytacji...  
    • Gość w kość
      może musiałbym, ale nie chcę😛   z kibicowania już w większości się wypisałem, pozostałem przede wszystkim przy reprezentacji Polski w piłce nożnej, choć to akurat niezbyt zdrowe, ... niby to przepracowałem i już nie podchodzę tak emocjonalnie jak kiedyś, ale i tak było mi w jakimś stopniu przykro po tym finale baraży... ... a tu nagle jakieś mądrale ośmieliły się napisać, że dobrze się stało🤨
    • Miły gość
      ☺️🤗
    • Miły gość
      Nietypowy 
    • wędrowiec
      Nie powinno się używać określenia " nie żyje" , ponieważ po jednym życiu jest zaraz drugie życie.  
    • wędrowiec
      Zakupienie pełnowartościowych ziół jest teraz utrudnione gdyż obróbka wstępna poszła w kierunku pozyskiwania bardzo drogigo olejku z ziół i sprzedawania go w buteleczkach 10 ml. Resztę wytłoczyn zpowrotem zamieniają w suszone zioła i pakują w torebki do sprzedaży detalicznej. Na opakowaniu nic nie ma napisane że to pochodzi z wytłoczyn. Tak się dzieje np. na targowiskach.  
    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...