Skocz do zawartości


Polecane posty

alan
11 godzin temu, brum napisał:

Ale naszymi przodkami nie były chyba pterodaktyle. W drzewie genealogicznym mamy jednak wielu chrześcijan a nawet katolików. 

 

Ale maksymalnie od tysiąca lat, nie od początków Słowian, Scytów czy Sarmatów. Paradoksalnie chrześcijaństwo, które jest przez wielu tak obecnie bronione zostało narzucone nam siłą i było gwałtem na naszych przodkach. Bo to, że twoja babcia była chrześcijanką nie oznacza, że któraś z kolei prababcia już nie. Chrześcijaństwo narzuciło światu swoje prawo, ideologię, oraz niczym nieuzasadniony mord niewinnych ludzi, którzy nie chceli mu się poddać. Prześladowania, palenie na stosie tzw. niewiernych, czy czarownic, wojny w imię Chrystusa, wiary i Boga ( w zasadzie to Bogów). A to wszystko oczywiście w imię miłości i dobra. Obłuda, fałsz, zepsucie i mordy, to cały czas towarzyszyło i towarzyszy tej organizacji. Nie mam nawet jednego dobrego słowa, dla twórców tej ideologii i współczuje ludziom, którzy to wspierają.

To jednak nie znaczy, że jestem darwinistą. Wprost przeciwnie wiem, że świat został stworzony w sposób zamierzony dzięki czyjejś inteligencji, nie zaś przypadkowi. I do tego wcale nie potrzeba wiary, czy kościoła. To może czasami wręcz przeszkadzać.

 

Żeby nie było, na samym początki uprzedzałem Cię do siebie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


logik
10 godzin temu, gość napisał:

Pterodaktyle były ateistami tak jak małpy i wszystkie zwierzęta.

Najczęściej to ateiści  niewłaściwie używają pojęcia ateizmu. A słowo ateista nie oznacza niewierzący. Logika mówi:  żeby być przeciwny Bogu trzeba wierzyć że istnieje.

No bo jak można być przeciwnym komuś  w kogo się nie wierzy , że istnieje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
1 godzinę temu, alan napisał:

Ale maksymalnie od tysiąca lat, nie od początków Słowian, Scytów czy Sarmatów. Paradoksalnie chrześcijaństwo, które jest przez wielu tak obecnie bronione zostało narzucone nam siłą i było gwałtem na naszych przodkach. Bo to, że twoja babcia była chrześcijanką nie oznacza, że któraś z kolei prababcia już nie. Chrześcijaństwo narzuciło światu swoje prawo, ideologię, oraz niczym nieuzasadniony mord niewinnych ludzi, którzy nie chceli mu się poddać. Prześladowania, palenie na stosie tzw. niewiernych, czy czarownic, wojny w imię Chrystusa, wiary i Boga ( w zasadzie to Bogów). A to wszystko oczywiście w imię miłości i dobra. Obłuda, fałsz, zepsucie i mordy, to cały czas towarzyszyło i towarzyszy tej organizacji. Nie mam nawet jednego dobrego słowa, dla twórców tej ideologii i współczuje ludziom, którzy to wspierają.

To jednak nie znaczy, że jestem darwinistą. Wprost przeciwnie wiem, że świat został stworzony w sposób zamierzony dzięki czyjejś inteligencji, nie zaś przypadkowi. I do tego wcale nie potrzeba wiary, czy kościoła. To może czasami wręcz przeszkadzać.

 

Żeby nie było, na samym początki uprzedzałem Cię do siebie ;)

"Wiem" brzmi bardzo kategorycznie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
2 godziny temu, logik napisał:

Najczęściej to ateiści  niewłaściwie używają pojęcia ateizmu. A słowo ateista nie oznacza niewierzący. Logika mówi:  żeby być przeciwny Bogu trzeba wierzyć że istnieje.

No bo jak można być przeciwnym komuś  w kogo się nie wierzy , że istnieje ?

To jest zwykła sofistyka. W ten sposób możesz przekonywać, że wszyscy ludzie, którzy słyszeli o jakimś przedmiocie wiary, wierzą w niego. Cały myk polega na tym, że z jednej strony stawiasz wiarę w istnienie boga, a z drugiej sprzeciw wobec boga, z jednej strony wiarę w jakiś przedmiot wierzeń, z drugiej bunt wobec tego przedmiotu, usuwając z dyskursu negację istnienia owego przedmiotu.
Słowa - owszem - nie są doskonale precyzyjne, ale sens słowa "ateista" jest na ogół rozumiany jako osoba niewierząca w przedmiot wiary tych, którzy wierzą w Boga/bogów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
Dnia 28.03.2023 o 01:00, contemplator napisał:

Nie. Przecież niemoralność to niemoralność, tak więc, nie ma znaczenia czy czytał to Żyd 500 lat przed Jezusem, czy Żydzi obecni za czasów Jezusa, sens był ten sam. Jezus nie głosił niczego nowego, a raczej bardziej objaśniał znaczenie tego co zapisano w Prawie, bez jego podważania. Ot, przykład:

 

"(27) Słyszeliście, że było powiedziane: Nie cudzołóż! (28) A ja wam mówię: każdy, kto patrzy pożądliwie na niewiastę, już popełnił z nią grzech cudzołóstwa w sercu swoim." (E.Mateusza 5:27-28)

 

Nie wiem co masz na myśli. Słusznym jest to co powiedziano w Piśmie Świętym - "(13) Istotą wszystkiego, czegoś wysłuchał, jest, byś Boga się bał i przykazań Jego przestrzegał. To jest obowiązek każdego człowieka. (14) Bóg przywiedzie bowiem każdy uczynek przed sąd, wszystko, co utajone: i dobre, i złe." (Księga Koheleta 12:13-14) Biblia Poznańska

 

A dlaczego miał bym ich zabijać? Przecież powiedziano - nie zabijaj.  
To Bóg ich osądzi w swoim czasie i wyda wyrok, który spełni.

W starożytności Bóg do wykonania swych wyroków posługiwał się siłami przyrody, a czasami też ludźmi, np: gdy dał Izraelitom ziemię Kanaan, lecz wpierw musieli oni stać się wykonawcami Jego wyroków i wypędzić zdeprawowane narody kananejskie, i usunąć wszelkie ślady ich bałwochwalczej religii. (Pwt 9:1, 3, 4; 20:15-18).


Natomiast w przyszłości to aniołowie będą wykonawcami wyroków Bożych.  Już niebawem Jezus przybędzie wraz z „potężnymi aniołami w ogniu płomienistym”. Sprowadzą „pomstę na tych, którzy nie znają Boga, oraz na tych, którzy nie są posłuszni dobrej nowinie o naszym Panu, Jezusie” (2 Tesaloniczan 1:7, 8).

Tu miałem na myśli wybór odpowiedniej reakcji na niemoralność. Bo przecież to samo Prawo, które miało zapis "Nie zabijaj", zagrzewało do wytrwałości w wytępieniu niemoralnych narodów. Jest więc kwestia interpretacji... masz pewną dowolność, którą drogę wybrać. Izraelici mieli wytępić niegodziwych. Chrześcijanie przeciwnie, wyszli z misją ich zbawiania. Różnica jest duża.
I masz też choćby przykład ofiary z Izaaka, w której chociaż nie doszło do zabicia, to jednak za dobre została uznana gotowość do wypełnienia woli Boga (mimo owego "nie zabijaj"). W ST znaleźć można bardzo wiele opisów zabijania. Czy uznałbyś to za sprzeczne z "nie zabijaj"? Czyżby prorocy nie rozumieli przykazań?

Piszę teraz trochę w biegu, ale wrócę jeszcze do tych Twoich postów.

Edytowano przez Tako rzeczka Brahmaputra
przecinek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
horche
46 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

To jest zwykła sofistyka. W ten sposób możesz przekonywać, że wszyscy ludzie, którzy słyszeli o jakimś przedmiocie wiary, wierzą w niego. Cały myk polega na tym, że z jednej strony stawiasz wiarę w istnienie boga, a z drugiej sprzeciw wobec boga, z jednej strony wiarę w jakiś przedmiot wierzeń, z drugiej bunt wobec tego przedmiotu, usuwając z dyskursu negację istnienia owego przedmiotu.
Słowa - owszem - nie są doskonale precyzyjne, ale sens słowa "ateista" jest na ogół rozumiany jako osoba niewierząca w przedmiot wiary tych, którzy wierzą w Boga/bogów.

Ty znany tu jesteś z mataczenia symboli i pojęć teologicznych. Jak można tłumaczyć że zdanie A to to samo co zdanie B ?

Najwięcej ateistów to część wierzących bo wiedzą kogo krytykują. Niewierzący z kolei powinni wierzyć w naukę, jednak oni zaraz porzucają te odkrycia nauki które potwierdzają biblię.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 28.03.2023 o 14:00, homeless napisał:

Tak się kończą dyskusje z jehowym. Zawsze wyjdzie z was nieuctwo i pogarda do innych chrześcijan.

Zwykły, przeciętny Katolik ma to do siebie, że nie potrafi obronić swej wiary merytorycznie, bo tak naprawdę historia i samo Pismo Święte świadczy przeciwko niemu. Dlatego na brak dowodów do obrony swej racji, przechodzi do wściekłego ataku, niczym w chińskim przysłowiu: - "najsłabszy pies, najczęściej szczeka".

22 godziny temu, gość napisał:

Nie! Bo bezczelnie kłamie!

Jeżeli gdzieś tu napisałem kłamstwo, to proszę to udowodnić. Bez udowodnienia, to jednie kłapiesz "gościu" tu tylko klawiaturą bez pokrycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
9 minut temu, contemplator napisał:

Zwykły, przeciętny Katolik ma to do siebie, że nie potrafi obronić swej wiary merytorycznie, bo tak naprawdę historia i samo Pismo Święte świadczy przeciwko niemu. Dlatego na brak dowodów do obrony swej racji, przechodzi do wściekłego ataku, niczym w chińskim przysłowiu: - "najsłabszy pies, najczęściej szczeka

Zajebiście napisane 😊 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
5 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Bo przecież to samo Prawo, które miało zapis "Nie zabijaj", zagrzewało do wytrwałości w wytępieniu niemoralnych narodów. Jest więc kwestia interpretacji... masz pewną dowolność, którą drogę wybrać. Izraelici mieli wytępić niegodziwych. (...) W ST znaleźć można bardzo wiele opisów zabijania. Czy uznałbyś to za sprzeczne z "nie zabijaj"?

Prawo zakazywało samowoli, odnośnie zabijania innych ludzi z premedytacją. Natomiast gdy rozkaz zabicia innych ludzi wyszedł od samego Boga, to wtedy Izraelici jedynie stawali się wykonawcami Jego słowa. Nie należy mylić tu tych pojęć. Czym inny jest zabicie człowieka przez człowieka samowolnie, a czym innym jest zabicie kogoś z woli Boga.

 

6 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Chrześcijanie przeciwnie, wyszli z misją ich zbawiania. Różnica jest duża.

Nie tylko zbawienia, ale i potępienia grzeszników, którym obwieszczano śmierć z woli Bożej. Zatem ja tu różnicy nie wiedzę żadnej.

 

6 godzin temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

I masz też choćby przykład ofiary z Izaaka, w której chociaż nie doszło do zabicia, to jednak za dobre została uznana gotowość do wypełnienia woli Boga (mimo owego "nie zabijaj").

Za czasów patriarchalnych nie było jeszcze spisanego Prawa Bożego, dlatego to co przydarzyło się Izaakowi i Abrahamowi było jedynie próbą udowodnienia posłuszeństwa wobec Boga, wszak anioł powstrzymał Abrahama przed zabiciem Izaaka.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
32 minuty temu, Bledny napisał:

Zajebiście napisane 😊 

Jednak poniekąd trzeba Katolików usprawiedliwić, bo przez ostatnie 1700 lat ograniczania w nauce czytania wśród ludności robi swoje, bo jak ludzkie mieli poznać treść Biblii jak nie umieli czytać?
Nawet w Polsce, gdzie w Rzeczypospolitej Obojga Narodów analfabetami w połowie XVIII w. było jeszcze ponad 90% społeczeństwa.
Stąd nie na darmo Księża mawiali na prosty niewykształcony lud - parafianie, - jako znaczenie człowieka bez ogłady, wykształcenia, zacofanego, głupiego i ograniczonego.
Ludziom nie umiejącym czytać można było każdą bajkę wcisnąć (choćby postraszyć piekłem ognistym),  by ludzie Ci byli posłuszni nakazom kleryków, jak i szlachty. Dlatego do XV wieku na terenach Polskich ludzie prości przeważnie byli poganami, bo przestrzegali pogańskiej tradycji ojców, co dziś ma przełożenie w tradycji zwyczajach świąt i obrzędów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Wiara katolicka jest dla przeciętnego Polaka niezgłębiona. My po prostu nie potrafimy jej obronić inaczej niż agresja bo jej nie znamy. Niedawno gadałem ze świadkiem Jehowy i on do mnie wersetami, cytatami, przykładami. Ja nie byłem mu w stanie nic zacytować. Niby biblia i pismo święte jest elementem naszej wiary ale prawie nikt z nas go nie przeczytał. Jak mamy marytorycznie bronić wiary naszych przodków? Zostaje agresja. Mało jest ludzi którzy naprawdę kształcą się w wierze, którzy chcą ją zgłębiać. Dlatego jest jak jest 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
5 minut temu, Bledny napisał:

Wiara katolicka jest dla przeciętnego Polaka niezgłębiona. My po prostu nie potrafimy jej obronić inaczej niż agresja bo jej nie znamy. Niedawno gadałem ze świadkiem Jehowy i on do mnie wersetami, cytatami, przykładami. Ja nie byłem mu w stanie nic zacytować. Niby biblia i pismo święte jest elementem naszej wiary ale prawie nikt z nas go nie przeczytał. Jak mamy marytorycznie bronić wiary naszych przodków? Zostaje agresja. Mało jest ludzi którzy naprawdę kształcą się w wierze, którzy chcą ją zgłębiać. Dlatego jest jak jest 😉

To tak jakby prawnik w ogóle nie znał zapisów prawa stanowionego, ale się wymądrzał, że zna prawo bo gdzieś tam był na trzydniowym kursie i coś tam słyszał o prawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
1 godzinę temu, contemplator napisał:

To tak jakby prawnik w ogóle nie znał zapisów prawa stanowionego, ale się wymądrzał, że zna prawo bo gdzieś tam był na trzydniowym kursie i coś tam słyszał o prawie.

Z czego to wynika? Miałeś za mało lekcji religii czy je opuszczałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
1 godzinę temu, Bledny napisał:

Wiara katolicka jest dla przeciętnego Polaka niezgłębiona. My po prostu nie potrafimy jej obronić inaczej niż agresja bo jej nie znamy. Niedawno gadałem ze świadkiem Jehowy i on do mnie wersetami, cytatami, przykładami. Ja nie byłem mu w stanie nic zacytować. Niby biblia i pismo święte jest elementem naszej wiary ale prawie nikt z nas go nie przeczytał. Jak mamy marytorycznie bronić wiary naszych przodków? Zostaje agresja. Mało jest ludzi którzy naprawdę kształcą się w wierze, którzy chcą ją zgłębiać. Dlatego jest jak jest 😉

Bo wy jesteście katolikami tylko od święta. Niektórzy może jeszcze w niedzielę. Ale wychodzicie z kościoła i zapominacie kim jesteście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
2 godziny temu, contemplator napisał:

Zwykły, przeciętny Katolik ma to do siebie, że nie potrafi obronić swej wiary merytorycznie, bo tak naprawdę historia i samo Pismo Święte świadczy przeciwko niemu. 

Czy zastanawiałeś się nad tym, dlaczego nie potrafisz obronić swojej wiary katolickiej merytorycznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
2 godziny temu, contemplator napisał:

"najsłabszy pies, najczęściej szczeka".

To chińskie przysłowie bardzo pasuje do ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7

Wieszcz chyba miał rację, radząc żeby nie dyskutować z głupstwami tworzonymi przez ludzi, gdyż to niepotrzebnie ich nobilituje :D

 

Prace, rozprawki, materiały, atlasy, mapy (a nawet globusy :D), czy też książki oparte na źródłach sklasyfikowanych przez polskich historyków jako nie wytrzymujące krytyki źródłoznawczej i niewiarygodne, są nic nie warte. Przytoczone argumenty nic nie wnoszą do tematu.

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
Dnia 18.03.2023 o 20:33, alan napisał:

Tak więc Polacy założyli Moskwę, nie miasto, ale wielką stolicę."

Cofnij się do czasów Wiatyczów, i powiedz im że są Polakami, ich śmiechom nie będzie końca :D Wywędrowali z Mazowsza i z Podlasia w czasach gdy nie było mowy o żadnych Polakach. Możesz też pojechać do Republiki Tureckiej, i powiedzieć Turkom że teraz tak na prawdę są bardziej Grekami niż Turkami, wszak nie bardzo są podobni do innych ludów tureckich jak Kazachowie, Kirgizi czy też Karakałpacy :D

Geny nie determinują etnosu.

 

Bez cienia wątpliwości Wiatycze byli Słowianami, ale nie Polakami.

 

Rozumiem że niektórzy mają jakieś kompleksy, niespełnione sny imperialne :D Już nawet powstają książki o tym jak to Polacy rzekomo założyli Moskwę i stworzyli Rosję :D

 

https://dzieje.pl/ksiazki/jak-stwarzalismy-rosje

 

https://ciekawostkihistoryczne.pl/2021/04/09/czy-to-polacy-zalozyli-moskwe-i-nie-tylko-moskwe-wiele-na-to-wskazuje/

 

 

Można się pośmiać :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
Dnia 24.03.2023 o 16:29, alan napisał:

O mały włos, a nikt by nie wiedział o Bitwie pod Grunwaldem tak byli w tym dobrzy.

Niemcy nie mają do pierwszej bitwy pod Tannenbergiem 1410 emocjonalnego stosunku, w przeciwieństwie do Polaków. Andreas Kossert wyjaśnił, że początkowo "Niemcy zapomnieli o Grunwaldzie, w 1410 roku nie istniało państwo niemieckie", i dalej "Prusy przypomniały sobie o Krzyżakach dopiero po 1870 roku, kiedy trzeba było uzasadnić politykę Drang nach Osten i germanizacji Polaków pod zaborem”. Tak więc to nie do końca prawda z tym fałszowaniem i zatajaniem Grunwaldu.

P.S. A Polacy pamiętają o wojnach polsko mazowieckich? :D

 

Spotkałem się z tezą, jakoby sam Joachim Lelewel (wszak niektórzy nawet wypominają mu niemieckie pochodzenie jego dziadka) zatajał Grunwald :D Ale przypomniało mi się że w 1829 roku "Dzieje Polski Joachim Lelewel potocznym sposobem opowiedział, do nich dwanaście krajobrazów skreślił", a tam na 138/139 stronicy był taki oto tekst "Krzyżacy i cesarz Zygmunt chcieliby byli tę jedność zerwać. Krzyżacy wojnę podnieśli. Na głowę pod Grunwaldem 1410 pobici, po odnawianej wojnie upokorzeni, przystali na pokój nad jeziorem Mielna 1422 zawarty" :) 

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
Dnia 24.03.2023 o 16:29, alan napisał:

Od Piastów w zasadzie to głównie oni dzierżyli koronę Polski.

Chodzi o Niemców :) Jak nie sny i urojenia o polskiej imperialnej potędze trzęsącej całym światem, to fobie antyniemieckie :)

 

Nie licząc uzurpatorów i tytularnych lecz niekoronowanych, Niemców na polskim tronie zasiadało mrowie a mrowie, aż dwóch (na około 30 koronowanych władców Polski a później RON) :) Byli to saksońscy Wettinowie, Augustowie znani w Polsce jako Mocny i Sas.

Później XVIII wieczni Polacy chyba mieli do Wettinów jakiś sentyment, skoro chcieli żeby to właśnie oni dzierżyli polską koronę po Stanisławie Auguście Poniatowskim.

 

Konstytucja 3 maja mi się przypomina, i taki oto urywek z jej treści :)

"Stanowimy przeto, iż po życiu jakiego nam dobroć boska pozwoli, elektor dzisiejszy saski w Polsce królować będzie. Dynastya przyszłych królów polskich zacznie się na osobie Fryderyka Augusta, dzisiejszego elektora saskiego, które sukcesorom de lumbis z płci męskiej tron polski przeznaczamy. Najstarszy syn króla panującego po ojcu na tron następować ma".

 

Gdyby Konstytucja 3 Maja nie upadła i nie było rozbiorów, to po śmierci Stanisława Augusta Poniatowskiego, władztwo w Rzeczpospolitej Obojga Narodów mogłaby przejąć saksońska dynastia Wettinów :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
Dnia 24.03.2023 o 16:29, alan napisał:

Od Piastów w zasadzie to głównie oni dzierżyli koronę Polski.

Pamiętasz hasło XVI-wiecznej polskiej szlachty, brzmiące "aż do gardeł naszych nie chcemy Niemca"? U kresu XVI wieku, po śmierci Stefana Batorego, Habsburgowie mieli chrapkę na tron RON, zasiąść na nim chciał Maksymilian III Habsburg, ale w 1588 roku w bitwie pod Byczyną wybito mu to z głowy. W RON Nastali Wazowie.

 

Jak się okazuje, głównie to osoby nieniemieckie dzierżyły koronę Polski, a potem Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 728
    • Postów
      263 107
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      978
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Wikusia
    • glass
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • .. ciągle maj..
    • .. ciągle maj..
    • KapitanJackSparrow
      Uyyyy😬😅 ja ja jakbym Sklepy Cynamonowe czytał ...😅 Tak. Tak. Musisz być dla mnie mniej awangardowa bo ja za tobą nie nadążam 😬
    • KapitanJackSparrow
      Aaa krótkie fotostory jest na CPK możesz zobaczyć sama
    • LadyTiger
      Takie cudeńko znalazłam   
    • la primavera
      O nie, za co Ty przepraszasz? Jakie bez sensu?  Jesteś miła, ciekawa, życzliwa, sympatyczna, chętna do rozmowy i przede wszystkim jesteś  DKODKO, nie to co ja i ten mistrz streszczeń:   🙂   Czyli w Niżnych? Którymi szlakami żeś waść chadzał?    ,,Olli Maki. Najszczęśliwszy dzień jego życia" Fiński film o piekarzu, który został bokserem. Ale nie jest to fińska wersja Rockygo, to zupełnie inny film. Opowiada prawdziwa historię, która dzieje się w latach 60tych, zdjęcia  są czarno białe a film jest tak zrobiony, jakby naprawdę powstał w tamtych latach.    Zatem był sobie Olli, zwykły chłopak ze wsi, piekarz.  W filmie poznajemy go gdy jest już uznanym bokserem i dostaje szanse walki o mistrzostwo świata z aktualnym mistrzem Amerykaninem Moorem. Walka ma odbyć się w wadze piórkowej,  zatem nasz Olli musi trochę zejść z wagi.  Mierzy sie tez z nową sytuacją,  bo oprócz treningów musi tez równie dużo czasu poświęcić sponsorom,  dziennikarzom i wziąść na barki pokładane w nim nadzieje Finów na mistrza swiata. I jest jeszcze coś, co staje się ważniejsze niż wszystko- miłość, bo nasz Olli się zakochał.   Film jest taki nie dzisiejszy, spokojny, powolny. I bardzo ładny.  Dla tych, którzy chcą się dowiedzieć, co sprawiło, ze pewien dzień stał sie najważniejszym dniem z życia Olliego. I dla tych, którzy chcą zobaczyć jak kiedyś wyglądały przygotowania  do walki- też. 
    • Nomada
      Można i tak inspirowane Wtkiewiczem skomplikowane i nieoczywiste tylko po co    ;  )
    • Nomada
      Jak Kasia wyśpiewała? Hmm, raczej jak Piotr jeden raz ;  )
    • ..ciagle maj
      https://m.youtube.com/watch?v=_6ecckyjtmU&list=RD_6ecckyjtmU&start_radio=1&pp=oAcB
    • Vitalinka
      Nieprawda! Nie strzelił. Mamy sztamę. Ja po prostu nie chodzę wokół Ciebie na paluszkach. I nie przeklinaj!   Proszę o wyjaśnienie, nie zmieniaj tematu.  
    • KapitanJackSparrow
      I chuj sztamę strzelił 🤣
    • Vitalinka
      A ja nie wiem czemu Ty odebrałeś, że negatywnie ja uważam, że nie. Ty za to często jak baba (taka złośliwa i brzydka).   I nie odwracaj kota ogonem! Celujesz we mnie paluchem i wytrzeszczasz oczka i piszesz: WIDZIAŁEM!    CO TO MA BYĆ? Hę? Wytłumacz bym nie musiała odbierać ( według Ciebie) negatywnie🙂
    • KapitanJackSparrow
      Czemu cały czas wszystko odbierasz tak negatywnie? 
    • KapitanJackSparrow
    • Vitalinka
      🤗❤️
    • Vitalinka
      podobne trochę🙂
    • Vitalinka
      Zapomniałam o emotce mrugnięcia, a to dlatego, że ja nie mrugam jak żartuję, ja się wtedy uśmiecham (a żartuję z sympatią, nie złośliwie). Pomyślałam : kapitan Sparrow - rum, będzie śmiesznie, a Ty to chyba odebrałeś, że ja Ci dogaduje jakoś... ( a może pijesz ten rum, co wydało mi się jednak mało prawdopodobne, bo piją go tylko piraci😉) Pomyślałam, że często w necie, niektórzy będąc złośliwymi, uśmiechają się, co dla mnie też bywa mylące, bo ja takich osób w otoczeniu nie miałam, ale wiem, że tak jest, szczególnie w necie. J a często odbieram to na odwrót, często jak ktoś jest złośliwy myślę, że jest miły. Zresztą ja też często żartuję, ale tylko w realu jestem rozumiana, w necie zwykle nie (ale są wyjątki!!! na szczęście!). Dam uśmiech, szczery, nie złosliwy: 🙂 🤔 wygląda jakbyś widział mnie, ale jak? Boję się😶😉
    • Vitalinka
      No nie jest, dlatego sprawdziłam tez trailer do odpowiedniego filmu/ Może masz rację to za mało, zresztą tak tylko bez sensu się wypowiedziałam przepraszam🙂
    • Nomada
      Jeśli pozwolisz zostawię mini serial, podejrzewam, że w jednym odcinku można było wszystko zmieścić.   Ruchome piaski Ruchome piaski – szwedzki serial telewizyjny w reżyserii Pera-Olava Sørensena i Lisy Farzaneh, wyprodukowany przez FLX i udostępniony 5 kwietnia 2019 na platformie Netflix. Serial powstał w oparciu o wydaną w 2016 bestsellerową powieść pod tym samym tytułem autorstwa Maliny Persson Giolito. Opowiada historię toksycznego związku dwojga nastolatków która nie kończy się szczęśliwie.  
    • Nomada
      Podagrycznik    Podagrycznik - właściwości  Podagrycznik – właściwości tej rośliny są cenione od wieków, głównie ze względu na jej korzystny wpływ na zdrowie stawów i układ moczowy. Właściwości podagrycznika obejmują działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe oraz moczopędne, dzięki czemu jest szczególnie polecany osobom cierpiącym na choroby reumatyczne, jak dna moczanowa. Roślina ta zawiera substancje, które wspierają detoksykację organizmu i wspomagają usuwanie toksyn z organizmu, co również wpływa na poprawę ogólnego samopoczucia. Działanie przeciwzapalne – pomaga w redukcji stanów zapalnych, szczególnie w przypadku chorób stawów. Właściwości moczopędne – wspomaga usuwanie nadmiaru wody z organizmu i zapobiega zatrzymywaniu płynów. Wsparcie układu pokarmowego – działa łagodząco na dolegliwości trawienne, takie jak wzdęcia czy niestrawność. Detoksykacja organizmu – wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn i nadmiaru kwasu moczowego. Przeciwbólowe działanie – pomaga łagodzić ból związany z dną moczanową i innymi problemami stawowymi. Podagrycznik w leczeniu chorób układu pokarmowego, wątroby, a także hemoroidów Chociaż nazwa tego ziela kojarzy się nie bez powodu z leczeniem podagry, to podagrycznik może być stosowany także we wspomaganiu lub leczeniu innych układów. Jest to zioło bardzo korzystnie wpływające na pracę jelit. Przyspieszy metabolizm, reguluje biegunki oraz zaparcia.  Dodatkowo, ma także dobroczynny wpływ na wątrobę. Dzieje się tak dzięki jego właściwościom odtruwającym, działa również oczyszczająco. Ponieważ wątroba to narząd w którym zachodzi detoksykacja, odtruwające działanie podagrycznika ma szczególnie wspomagający wpływ. Pomaga również wyleczyć dokuczliwą dolegliwość, jaką są hemoroidy. W tym celu warto zastosować maść z podagrycznika. Wspiera on gojenie się różnych ran, dlatego w przypadku żylaków odbytu także przyniesie ulgę. Dobroczynny chwast - podagrycznik jako bogate źródło witamin i minerałów Wszystkie właściwości podagrycznika wynikają z jego zawartości cennych substancji, witamin i minerałów. To właśnie one wpływają na pracę organizmu, przynoszą ulgę w chorobach i przyspieszają rekonwalescencję. Co zawiera podagrycznik zioło? Przede wszystkim: bardzo duże stężenie witaminy C witaminę B4 (cholinę) miedź cynk potas magnez żelazo bor mangan wapń przeciwutleniacze: flawonoidy karoten Tak bogaty skład tej rośliny sprawia, że ma ona tak dobroczynne właściwości i jej działanie na organizm jest bardzo szerokie. Można powiedzieć, że jest on lekiem występującym naturalnie w środowisku.  Podagrycznik w leczeniu podagry – sposób na dnę moczanową naszych babć, który stosujemy do dzisiaj Przeciwzapalne właściwości – podagrycznik pomaga łagodzić stany zapalne, które są charakterystyczne dla dny moczanowej, redukując ból i obrzęk stawów. Wsparcie w usuwaniu kwasu moczowego – roślina wspomaga oczyszczanie organizmu z nadmiaru kwasu moczowego, który jest główną przyczyną napadów dny moczanowej. Działanie moczopędne – pomaga w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu, co zapobiega gromadzeniu się toksyn i nadmiaru kwasu moczowego w stawach. Zalecenia babć – stosowanie naparów z podagrycznika było tradycyjnym sposobem na poprawę funkcjonowania stawów i redukcję objawów dny moczanowej wśród starszych pokoleń. Łagodzenie bólu – zioło jest stosowane jako naturalny środek łagodzący ból związany z atakami dny moczanowej. Podagrycznik swą nazwę zawdzięcza właśnie wykorzystywaniu w leczeniu podagry, inaczej dny moczanowej, artretyzmu. Używano go do leczenia tego schorzenia już od setek lat. Istnieją nawet doniesienia, że aby przynieść stawom ulgę stosowali go już Neandertalczycy - są to więc czasy nawet wcześniejsze, niż czasy naszych babć. Używali go także mnisi w średniowieczu. Takie zapiski świadczą o tym, że jest to zioło niezwykle skuteczne w walce z bólem i zdeformowaniem stawów.  Dna moczanowa jest niezwykle dokuczliwą chorobą. Powodują ją zbyt duże stężenia kwasu moczowego w organizmie, które z kolei mogą być wynikiem diety wysokopurynowej. Dieta niskopurynowa w walce z podagrą. Napar z podagrycznika pozwala na usunięcie kwasu moczowego z organizmu. Dodatkowo pomoże także w naprawie mechanizmów metabolicznych, które zaburzone doprowadzają do powstania tej dolegliwości. Jak często pić podagrycznik? Przede wszystkim regularnie, aby leczenie przyniosło efekty. Można spożywać napar z tej rośliny trzy razy dziennie.  Wykonać można także leczniczy ocet z podagrycznika. Łyżeczkę octu miesza się z połową szklanki wody i wypija trzy razy dziennie przez dwa tygodnie. Ocet jest bardzo skutecznym "domowym" środkiem wspomagającym walkę z dną moczanową.  Podagrycznik z walce z niedoskonałościami cery Bogate właściwości jakie wykazuje podagrycznik pozwalają także na efektowną walkę z trądzikiem. Warto w tym celu przygotować napar (w taki sam sposób, w jaki przygotowuje się napój: 1 łyżka ziela na szklankę wrzątku) i wystudzić. Chłodnym naparem można przemywać cerę pokrytą trądzikiem. Jest to także skuteczne wspomaganie gojenia się drobnych ran oraz podrażnień.  Do łagodzenia objawów trądziku można wykorzystać również świeżo zebrane liście podagrycznika i przygotować z nich maseczkę.  Naturalny detoks organizmu z zastosowaniem podagrycznika Przede wszystkim warto spożywać podagrycznik ze względu na to, że jest to swego rodzaju naturalny detoks. Jak już zostało wspomniane, podagrycznik ma właściwości oczyszczające i odtruwające organizm. Oczyszcza go między innymi z nadmiernej ilości kwasu moczowego, ale także wspomoże trawienie, zwalczy biegunki czy zaparcia. W tym przypadku korzystne może okazać się także stosowanie odpowiednich probiotyków. Wymienione wyżej problemy układu trawiennego mogą być skutkiem zatrucia organizmu, stąd zaburzenie jego pracy. Dlatego tak ważna jest naturalna detoksykacja. Podagrycznik ma cenne właściwości lecznicze, które zdecydowanie warto wykorzystać, pijąc sok, napar lub stosując go jako maść.  Skutki uboczne wynikające ze stosowania podagrycznika Skutki uboczne wynikające ze stosowania podagrycznika: Reakcje alergiczne – w rzadkich przypadkach może wystąpić wysypka, swędzenie lub obrzęk skóry. Problemy żołądkowe – stosowanie podagrycznika w nadmiarze może prowadzić do niestrawności, wzdęć lub bólu brzucha. Zaburzenia nerkowe – nadmierne stosowanie może obciążać nerki, szczególnie u osób z istniejącymi problemami z układem moczowym. Interakcje z lekami – może wchodzić w interakcje z lekami moczopędnymi lub lekami na nadciśnienie, co może prowadzić do nadmiernej utraty elektrolitów. Zwiększone ryzyko krwawień – u osób przyjmujących leki przeciwzakrzepowe, podagrycznik może zwiększać ryzyko krwawień. Niebezpieczne przy stosowaniu w ciąży – nie jest zalecany w czasie ciąży, ponieważ może powodować skurcze macicy. Chociaż podagrycznik ma właściwości odkwaszające, odkażające i oczyszczające, to może także wywoływać u niektórych osób niepożądane skutki. Jakie ma podagrycznik skutki uboczne? Przede wszystkim spodziewać się można w takiej sytuacji wymiotów, nudności, wzdęć, biegunek, skurczy brzucha oraz zgagi. Dodatkowo pojawić się może świąd i wysypka. Podagrycznik - przeciwwskazania: nie powinny go stosować kobiety w ciąży, kobiety karmiące piersią oraz dzieci.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...