Skocz do zawartości


Ann

Samotność w zwiazku

Polecane posty

Przygnębiony
Annie

W dzisiejszych czasach nie docenia się takich wartości jak kiedyś..Teraz tylko przepych kto ma więcej i lepsze.Nweet w szkołach dzieciaki patrzą,który ma lepszą konsolę,lepszy telefon.Kiedys ludzie bez żadnych telefonów potrafili się spotkać,dogadać a teraz każdy oczekuje żeby przed przyjsciem zadzownic..Ja to chyba stara już jestem:D bo teraźniejszość jest dla mnie jak z kosmosu i mało zrozumiała.

Wybrałeś gorsze "zło".Czasami lepiej wychowywać dziecko oddzielnie niż wspólnie a ma patrzeć na sytuację których nie powinien widzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Annie napisał:

Ja to chyba stara już jestem:D bo teraźniejszość jest dla mnie jak z kosmosu i mało zrozumiała.

No to i mnie postarzałaś, bo ja raczej też z innej bajki, ale takich ludzi jest wielu.

 

Masz rację, dziś to istny wyścig szczurów, większość ma PLNy w oczach. Kasa jest ważna, ale żeby ona miała określać że ten czy tamten jest gorszy lub lepszy, to jest to już chore. 
Dla mnie od zawsze, to był jedynie papierek, jednak potrzebny do życia, ale mniej ważny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
7 godzin temu, Annie napisał:

Na nudę w związku łatwiej jest znaleźć sposób niż na samotność.

Napisałam o nudzie, bo ewidentnie z tego co piszesz on jest znudzony waszym związkiem.

Wiele tu rad Ci dano, a teraz musisz sama przeanalizować i wybrać co jest najlepsze dla Ciebie. 

A na marginesie jak Ty będziesz szczęśliwa, to dziecko też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Annie

@BrakLoginutak jak mówisz wyścig szczurów się zrobił i przez to ludzie nie dostrzegają pewnych mniejszych ważniejszych bo spraw.Moj facet jest tego żywym przykładem.Praca pracą popychana aby tylko hajs się zgadzal i ciągle jest mu mało.Nawet nie ma kiedy wydać tych pieniędzy bo ciągle siedzi w tej pracy,albo na delegacji.Weekend przyjdzie to z synem coś porobi,jakieś prace przed domem i na tym koniec.

Tak podejrzewam,że Ty z jeszcze starszej epoki jak ja:D a może nawet i z prehistorii:D

@DżiuliaTak wiem.Nikt za mnie nie wybierze najlepszej opcji,ale kilka rad tutaj przeczytanych na pewno mi się przyda:)Masz rację mama szczęśliwa to i dziecko szczęśliwe:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Annie napisał:

tak jak mówisz wyścig szczurów się zrobił i przez to ludzie nie dostrzegają pewnych mniejszych ważniejszych bo spraw.

Właśnie "tych mniejszych spraw". Przecież żyjemy dla "chwil" tych pięknych, trzeba cieszyć się detalami, małymi rzeczami, życie wtedy jest bogatsze. Skoro face żyje głównie mamoną, to chyba ona jest dla niego najważniejsza, a to w imię czego? W imię posiadania, "dla miecia", by innym pokazać, ale za to życie przecieka między palcami i jak widać chce czy nie chce, to rodzinę rozbija.
Miłość jest najważniejsza, na niej powinno się całą resztę budować. Pewnie znajdą się tutaj sceptycznie nastawieni do moich słów, ale ja zawsze tym się kierowałem, to mnie napędzało i dawało poczucie spełniania się. Daje radość i chęci do życia pełną piersią. No i nie można zapominać, że dzieci też są bardzo ważne.

 

2 godziny temu, Annie napisał:

Tak podejrzewam,że Ty z jeszcze starszej epoki jak ja:D a może nawet i z prehistorii:D

Ja to w ogóle stara dupa jestem, ale cały czas mam te moje ukochane lata czyli 39,5 :P 
Od razu uprzedzę kolejne pytania - nie, nie jestem z epoki, kiedy kobietę się ogłuszało i zaciągało do jaskini, nie, to nie ja napisałem "Bogurodzicę" ja tylko do niej wtedy ułożyłem układ choreograficzny :D 

Dodam anegdotkę, że jak miałem 30 lat, to moja siostrzenica (wtedy młodziutka) zapytała mnie "A tacy ludzie jeszcze żyją?" :D 

10 godzin temu, Dżiulia napisał:

A na marginesie jak Ty będziesz szczęśliwa, to dziecko też.

O to mi właśnie chodziło w niektórych wpisach, bo kobiety mylnie myślą, że jak odejdą np. od tyrana, to dziecko ucierpi, dziecko, a zwłaszcza małe bardziej patrzy na to jak rodzice reagują, czy oni są szczęśliwi. Woli to oglądać niż skakanie sobie do gardeł, krzyki itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Annie

Wiesz dla nie których posiadanie dużych sum na koncie jest celem życia.39.5?:D czyli okrągła 40 już na karku:D Haha Młoda dóbre pytanie Co zadała:D to jak jak mój Młody kiedyś jak miał z 5 lat  swojej prababci zapytał się czy nie bała się wychodzic na ulicę dinozaurów jak była mała:D

Tak ale rozstania dzieci też różnie przechodzą,to dużo zależy jak rozmawia się z dzieckiem i jak się mu tłumaczy pewne sytuacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Annie napisał:

czyli okrągła 40 już na karku:D

Stary, ale jary :D

2 godziny temu, Annie napisał:

Tak ale rozstania dzieci też różnie przechodzą,to dużo zależy jak rozmawia się z dzieckiem i jak się mu tłumaczy pewne sytuacje 

No tak, dziecko trzeba na to przygotować i odpowiednio wytłumaczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Annie

Ponoć życie zaczyna się po 40,to jeszcze polroku i możesz zacząć żyć:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
14 minut temu, Annie napisał:

Ponoć życie zaczyna się po 40,to jeszcze polroku i możesz zacząć żyć:P

@BrakLoginu będzie ryczącą czterdziestką :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
21 minut temu, Annie napisał:

Ponoć życie zaczyna się po 40,to jeszcze polroku i możesz zacząć żyć:P

Tak też myślałem, że do 40stki to jest jedynie wegetacja i dopiero po przekroczeniu tego progu zacznie się zabawa :D 

6 minut temu, Zizi napisał:

@BrakLoginu będzie ryczącą czterdziestką :P

Taaa, ryczącą, kwiczącą i chrumkającą :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
11 minut temu, BrakLoginu napisał:

chrumkającą :D 

temat nie jest Ci obcy :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Widzę @Annie, że nastrój zmieniłaś na przygnębiony. Czyżby dołek przez to, że mąż wraca lub wrócił?
Już tak fajnie wyluzowałaś ze złymi myślami i nastrój się poprawił :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Annie

Wrócił,wrócił i siedzi nadal w domu.Nie mam już siły na tego człowieka,nie mam siły na ciągle kłótnie,na udawanie że będzie jeszcze dobrze..Nie chce mi się pisać,nie chce mi się rozmawiać,z łóżka nawet nie chce mi się wstać bo po co..Każdy jaki krok wykonam,słowo wypowiem jest krytykowane..Psychicznie czuję się zmęczona jakby ktoś wyssal ze mnie całą energię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Chyba jednak nie ma wyjścia i tylko rozstanie w tym przypadku pozwoli Ci normalnie żyć. Jak go nie było, to nawet tutaj byłaś wesoła, pełna energii i życia, on wraca i jest zmiana w złą stronę :( 
Widać, że wysysa z Ciebie wszelkie chęci do życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Annie

Gdyby się dało z dnia na dzień wszystko zmienić..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Niestety w Twoim przypadku raczej nie da się szybko ustabilizować sytuacji, bo masz trochę związane ręce. Byś miała do kogo się wyprowadzić, by był ktoś kto, by pomógł chociaż w tym początkowym etapie i w najgorszych momentach, to by było ok.
Jeśli takiego kogoś nie masz, to pozostaje uzbroić się w cierpliwość i małymi kroczkami zmierzać ku lepszemu. 
Było tutaj widać, że przez moment byłaś pełna optymizmu i energii, tego Tobie dziś brakuje, takiego zastrzyku chęci do działania, jak to będzie, to się zacznie zmieniać coś na plus, by wyjść z tej nie łatwej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Annie

Tak wiem,że w moim przypadku nie da się szybko.. Przypadek beznadziejny jak i cała ja.No tak był moment radości,że jednak uda mi się,że coś zmienię ale w sobotę jakby ktoś mi czymś ciężkim jebn*** w głowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
12 minut temu, Annie napisał:

Przypadek beznadziejny jak i cała ja

Przypadek nie jest beznadziejny, a tym bardziej Ty. No działa tak na Ciebie mąż destrukcyjnie i jednak chyba bez odejścia od niego, to się nie zmieni. Jestem daleki od dawania "rad" i to jeszcze tak poważnych, to musi być Twoja decyzja, ale ja w takim związku bym nie był ani chwili. Oczywiście najpierw bym próbował walczyć o lepsze "jutro" dla związku, bym rozmawiał i w ogóle, ale tutaj widać, że jest Pan i Władca, czuje się pewnie i jakby miał wszystkie atuty w garści. Widać, że to nadużywa.
Domyślam się, że mu to sprawia przyjemność jak widzi jakąś mniej pozytywną reakcję z Twojej strony.
Dziś socjale są bardzo dobre, do tego masz chore dziecko, od państwa możesz liczyć na sporo, więc korzystaj póki dają. Do tego ewentualne alimenty na Ciebie i dziecko. To, że ma wpisaną minimalną kwotę, którą zarabia na legalu, to wystarczy wskazać jaka jest prawda, sąd sam się tym zajmie.
Powtórzę się, ale to musi być Twoja przemyślana decyzja, ja tylko piszę co ja bym zrobił na Twoim miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

A nie myślisz Annie że własnego chłopa to trzeba od czasu do czasu porządnie opieprzyć? Że nie można dać sobą pomiatać, siedzieć w kącie, bo to jest jak przyzwolenie na takie traktowanie?

Że kłótnie nawet takie z latającymi talerzami, zbyt ostrymi słowami przynoszą potem oczyszczenie, bo gdy się już człowiek wykrzyczy, wyplacze, pozbędzie złych emocji to się uspokoi i znacznie naprawiać co zepsuł?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
18 minut temu, la primavera napisał:

A nie myślisz Annie że własnego chłopa to trzeba od czasu do czasu porządnie opieprzyć?

Jednego się da, drugiego nie. To różnie bywa i w niektórych przypadkach może zrodzić agresję.
Moja przyjaciółka żyła kiedyś z fizycznym tyranem, dochodziło nawet do rękoczynów i poradziłem jej, że przy następnym tego typu "zajściu" ma chwycić to co ma pod ręką (w tym przypadku była to patelnia) i przywalić. Zrobiła tak i facet jak ręką odjął stał się potulny, ale szybko zakończyła związek, dziś jest bardzo szczęśliwa.

Oczywiście nikomu nie radzę tego stosować, wtedy to wydawało się najlepszym rozwiązaniem, ale agresja rodzi agresję i nie ma co ryzykować, że np. odda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

A Ty - skoro to twoja przyjaciółka- nie próbowałeś przemówić temu typowi do rozumu? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 minut temu, la primavera napisał:

A Ty - skoro to twoja przyjaciółka- nie próbowałeś przemówić temu typowi do rozumu? 

 

Próbowałeś, nie dało się słownie przemówić, a miałem ochotę zabrać go na "wycieczkę", ale ona kategorycznie zabroniła mi tego, bo to ojciec jej dziecka i inne argumenty padały. Kiedyś jak mi się nie udawała rola "mecenasa", to tłumaczyłem ręcznie, ale to dawno i nie prawda.
Ważne, że w tamtym przypadku wszystko szybko się ułożyło i to myślę lepiej niż ona sama sobie wymarzyła, a że była myślę w gorszej sytuacji niż autorka tematu, to i Annie wierzę, że sobie poradzi. Trzeba tylko nabrać sił i chęci do walki o lepsze "jutro", a to chyba na starcie jest najgorsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Annie

Mój partner podjął decyzję za mnie.Kolejna kłótnia za nami..O co?A o to że byliśmy w mieście i powiedziałam że później pojadę drugi raz na miasto załatwić coś na poczcie.Wsciekl się że będąc teraz na miescie chce jechać później drugi raz.Nie interesowało go to że dziecko z tyłu w aucie płacze,że i tak pozniej muszę jechać do miasta drugi raz..Jak zacięta płyta..Wyrzucił mnie z auta.. Wytargal jak kawał szmaty z auta i zostawił..Właśnie weszłam do domu i nikogo nie ma,ale wydzwanial do mnie i wygrazal że mam wypier**** i zabrać swoje rzeczy...Nie wiem kompletnie co mam robić..Jak wróci to będzie kolejna awantura,a tak bardzo nie chce żeby dziecko na to patrzyło..Żyć się odechciewa mimo że jest dla kogo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Współczuję. No niezły świr, z tego nic kompletnie nie będzie. Czas pomyśleć o sobie i dziecku. Tu pewnie nawet postawienie sprawy na ostrzu noża nie wiele pomoże, bo prędzej wyśmieje niż się przejmie. Lepiej go postawić przed faktem dokonanym.
Na prawdę nie masz nikogo bliskiego gdzieś w pobliżu? Najbliższa rodzina? Nie pamiętam czy o rodzinie wspominałaś, ale jak nie znajomi, to przeważnie rodzina ratuje nam tyłki w potrzebie.
Niby dobry ojciec, ale nie ma zahamowań przy dziecku, to dla mnie mówi samo za siebie, bo jednak dziecka to nie powinno dotyczyć i nie powinno być świadkiem tak chorych scen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Annie

Nie mam.Wszyscy za granicą i praktycznie brak kontaktu.Do jego rodziny nawet nie mam co dzwonić,bo mnie wysmieja i staną po jego stronie jak zawszę.Zawsze co się działo złego to jego rodzina uważała że jestem winna.. Spakowałam ubrania swoje i czekam jak na skazanie..Jak wróci co będzie gadał czy emocje opadły..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 754
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      No tak, może być jeszcze dwojako, tak czy siak - nie oglądam☹️
    • Vitalinka
      OOO fajny prezent🥰 
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      A to czemu? Żeby mi spadły?🙂    
    • KapitanJackSparrow
      kotekta tytułu  miało być,, Na wschód od Edenu" tak obejrzałem kawałek dalej i dotarłem na pewno do sceny gdzie Izabela ma mokry sen z Wokulskim ..😁.( ale  zapewne nie o tym jeszcze 😎) I tu rodzi się pytanie ogólne do kobiet, ,, czy w tej przedstawionej sytuacji gdzie Iza marzy o Wokulskim stać was kobiety na bycie niemiłą dla obiektu swych westchnień?   
    • 4 odsłony ironii
      🩷 będzie piekny,  słoneczny🩷    
    • Nomada
      Witamina B3 Niacyna   Niacyna – co to jest? Niacyna, znana również jako witamina B3, amid kwasu nikotynowego czy witamina PP to organiczny związek chemiczny zaliczany do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Występuje w dwóch podstawowych formach: jako kwas nikotynowy i jego amid – nikotynamid lub niacynamid. Obydwa związki pełnią podobne funkcje biologiczne, jednak różnią się działaniem farmakologicznym. Warto wiedzieć, że niacyna to prekursor dwóch istotnych koenzymów – NAD (dinukleotyd nikotynamidoadeninowy) i NADP (ester fosforanowy dinukleotydu). Biorą one udział w wielu procesach w organizmie, zarówno anabolicznych (np. synteza cholesterolu, tworzenie kwasów tłuszczowych), jak i katabolicznych (np. glikoliza). Dzięki nim organizm przekształca składniki odżywcze z pożywienia w energię potrzebną do codziennego funkcjonowania. Niacyna – jak działa i na co pomaga? Niacyna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, wpływając w ten sposób na nastrój, zdolność koncentracji oraz pamięć. Przy niedoborze witaminy PP często dochodzi więc do zaburzeń na tle neurologicznym. Wykazano, że niacyna może obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów we krwi, a jednocześnie podnosić poziom „dobrego” cholesterolu HDL. To z kolei przyczynia się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Witamina PP rozszerza też naczynia krwionośne i uczestniczy w procesach krwiotwórczych. Witamina B3 jest również istotna dla zdrowia skóry – zapewnia jej elastyczność i wytrzymałość. To właśnie z tego względu często występuje jako składnik serum przeciwzmarszczkowego czy kremu do twarzy. Niacyna dba także o utrzymanie prawidłowego stanu błon śluzowych. Niacyna odgrywa również istotną rolę w syntezie hormonów płciowych, takich jak estrogeny, progesteron i testosteron. Jest to możliwe dzięki jej wpływowi na enzymy, które uczestniczą w produkcji steroidów, do których należą także wspomniane hormony. Witamina B3 – zapotrzebowanie Wiele pokarmów (szczególnie produkty pochodzenia zwierzęcego) jest naturalnym źródłem witaminy PP. Z tego względu do jej niedoboru dochodzi stosunkowo rzadko. Warto jednak wiedzieć, że osoba dorosła powinna dostarczać organizmowi ok. 14-17 mg witaminy B3 na dobę. Średnie zalecane dzienne spożycie (RDA) wynosi 16 mg dla mężczyzn oraz 14 dla kobiet. Większe zapotrzebowanie na niacynę mają kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz sportowcy i osoby aktywne fizycznie. Na niedobór witamin z grupy B narażone są głównie osoby cierpiące z powodu schorzeń układu pokarmowego, nadużywające alkoholu oraz z niektórymi zaburzeniami odżywiania (np. anoreksją). Niacyna – niedobór Prawidłowy poziom niacyny w organizmie można utrzymać za sprawą dobrze zbilansowanego jadłospisu. Jeśli jednak nie jest to możliwe, warto rozważyć przyjmowanie niacyny w postaci przepisanych przez lekarza leków lub suplementów diety. Niedobór witamin z grupy B może doprowadzić do wielu niebezpiecznych zaburzeń. Niacyna pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz pokarmowego, a także powala zadbać o dobrą kondycję skóry. Z tego względu pierwsze objawy jej niedoboru pojawiają się właśnie w tych obszarach. Na początku najczęściej można zauważyć pogorszenie stanu cery – traci ona naturalną miękkość i staje się szorstka. Pojawiają się na niej także przebarwienia oraz mogą się rozwinąć stany zapalne skóry i błon śluzowych (np. pleśniawki). Dochodzi również do zaburzeń na tle neurologicznym – pacjenci zgłaszają obniżenie nastroju, stany lękowe, a także problemy z orientacją. Jeśli niedobór utrzymuje się przez dłuższy czas, w organizmie może rozwinąć się choroba nazywana pelagrą. Objawia się głównie stanami zapalnymi skóry, dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (biegunka) i zaburzeniami psychicznymi.     Niacyna – nadmiar Sytuacje, w których stężenie witaminy B3 w organizmie jest zbyt wysokie, należą do rzadkości. Prawidłowy metabolizm pozwala usuwać nadmiar niacyny wraz z moczem. Jeśli jednak witamina B3 jest suplementowana i przyjmowana w zbyt dużych ilościach, efektem może być skumulowanie jej w wątrobie. Objawami nadmiaru niacyny najczęściej są uderzenia gorąca i zaczerwienienie skóry na twarzy. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi do uszkodzenia wątroby. Pojawić się mogą także zmiany skórne – zaczerwienienie, wysypka, przesuszenie i świąd. U niektórych obserwuje się też zaburzenia pracy mięśnia sercowego, dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz wzrost stężenia glukozy we krwi. Źródła witaminy B3 Żeby zapewnić organizmowi podaż witaminy B3 na odpowiednim poziomie, warto włączyć do jadłospisu mięso. Niacyna w dużych ilościach znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego – głównie drobiu, cielęcinie oraz podrobach (wątróbce). Witaminę PP znaleźć można także w rybach, takich jak łosoś, makrela, dorsz czy mintaj. Produkty roślinne również zawierają niacynę – jej naturalnym źródłem są orzechy arachidowe. W nieco mniejszych ilościach znajduje się też m.in. w otrębach pszennych, ziemniakach, kaszy gryczanej i jęczmiennej oraz pomidorach. Warto jednak wiedzieć, że przyswajalność witaminy B3 z pokarmów roślinnych jest znacznie mniejsza niż z odzwierzęcych. Żeby zapewnić właściwe przyswajanie niacyny, należy pamiętać także o dostarczaniu organizmowi jej prekursora, czyli tryptofanu. To właśnie ten związek bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym przekształcają w niacynę. Źródłami tryptofanu są głównie: spirulina, suche nasiona soi, lnu, pestki dyni oraz nasiona słonecznika. Podsumowanie Witamina B3, nazywana również niacyną, to jeden ze składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najlepszym sposobem jej dostarczania jest zbilansowana dieta, bogata w produkty, które są jej naturalnym źródłem. Należą do nich: drób, cielęcina, wątróbka, niektóre ryby, a także orzechy arachidowe.
    • Nomada
      Dzień dobry i Tobie ;  )      
    • 4 odsłony ironii
      🖐 O! A co tu tak politycznie?  To ja się jednak wyłamię Przywitać się chciałam i zostawić fajną nutę 😉    
    • 4 odsłony ironii
      O dzięki, obejrzę na pewno 🙂  Oglądaj, oglądaj. Pamiętaj, jaką masz motywację 😁 
    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry niedzielnie 🩷      
    • Gość w kość
      no,  zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale...🙂  
    • Gość w kość
      tylko ubierz szersze wygodne buty!🤨    
    • Natie
      Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę. Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej , np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena : święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .  Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.      
    • Gregor
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.   Zapadła cisza. Nie ta zwyczajna, kiedy wszyscy nagle przestają mówić. Była ciężka, nienaturalna — jakby pomieszczenie samo wstrzymało oddech. Operator szarpnął za klamkę. Nic. – Otwórzcie to – powiedział, tym razem głośniej. Nikt się nie poruszył. Zardzewiała konstrukcja pośrodku pomieszczenia zadrżała. Stuk. Wszyscy spojrzeli w jej stronę. Na powierzchni metalu pojawiło się coś nowego. Cienka, pionowa szczelina, której wcześniej tam nie było. Rozszerzała się powoli, jak rozchylone usta. – Cofnijcie się – powiedział ktoś. Nikt nie zdążył. Ze szczeliny dobiegł szept. Nie był głośny. Ledwie słyszalny, a jednak każdy w pomieszczeniu usłyszał dokładnie to samo. – Jesteście już za późno. Operator pobladł. – Kto to powiedział? Odpowiedziała mu cisza. Potem monitor stojący na biurku zamigotał. Obraz z kamery przemysłowej zniknął, zastąpiony czarnym ekranem. Po chwili pojawiły się na nim litery. NIE PATRZCIE ZA SIEBIE. Jedna z osób nerwowo się zaśmiała. – Bardzo śmieszne. Na ekranie pojawiło się kolejne zdanie. ON JUŻ PATRZY. Ktoś powoli odwrócił głowę. Operator zdążył tylko krzyknąć: – NIE! Światło zgasło. W ciemności rozległ się gwałtowny trzask, a zaraz potem odgłos czegoś ciężkiego przesuwającego się po podłodze. Szurrrr. I jeszcze raz. Szurrrr. Tym razem znacznie bliżej. A potem tuż za ich plecami ktoś wyszeptał: – Teraz możecie się odwrócić. Ktoś krzyknął -Nawiedzony dom - i wszyscy z wielkim jazgotem salwowali się ucieczką do drzwi... w natłoku przepychającej ludzkiej ciżby przy drzwiach kapitan nagle poczuł coś miękkiego w dloni, i usłyszał adekwatnie jęk zaskoczenia wydobywajacy z kobiecych ust....
    • LadyTiger
      To dopiero jest występ  jaki perfekcyjny wokal po latach   
    • Natka
      A na środku pomieszczenia stało coś, co zdecydowanie nie powinno się tam znaleźć. Było wysokie niemal pod sufit i całe pokryte czymś, co z daleka przypominało zardzewiały metal. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć, skąd się tam wzięło. Co gorsza, z każdym kolejnym uderzeniem dziwnego, pulsującego dźwięku jego powierzchnia lekko się poruszała. – To… oddycha? – wyszeptał operator. Wtedy coś wewnątrz konstrukcji odpowiedziało cichym stuknięciem. Raz. Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.
    • Natka
      Skąd to?   Nerwowa 
    • Chi
      Spokojnych    
    • Chi
    • Chi
      ❤️    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...