Skocz do zawartości


Ann

Samotność w zwiazku

Polecane posty

Ann

Związek zazwyczaj kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa,poczucia bliskości drugiej osoby,ciepłem, wsparciem..Wcale nie wątpię,że tak jest w normalnym związku jeśli obydwoje ludzi się kocha, szanuję.W moim związku poza ciągłymi klotniami nie ma nic.Partner nie daje mi zapomnieć,że dom w którym mieszkamy jest jego i dość często każe mi wypi****,że to on ciężko pracuje i zarabia kasę,że jestem dla niego porażka życiową.Jesli miałabym wybierać samotność do końca życia,a samotność w toksycznym związku,to wolałabym być sama do końca swoich dni.Mamy dziecko,jedno dziecko które jest dla nas wszystkim,dla mnie jest powodem dla którego wstaje rano,bo od pewnego czasu nawet tego mi się nie chcę,nie wspominając o normalnych czynnościach.Wielu z was pewnie pomyśli ,że po co tkwić w takim związku,zabrać dziecko i odejść..Z dzieckiem lekki upośledzonym,bez mieszkania, pracy i jakiejkolwiej pomocy rzucilabym się na minę.Do pracy owszem mogę iść żaden problem nie jestem jelopem który leży i pachnie i czeka aż facet kasę da,ale idąc do pracy muszę zrezygnować z terapii na które chodzi moje dziecko.Przesuniecie godzin terapii,mało realne bo już próbowałam.Nigdy w życiu nie sądziłam,że człowiek jest w stanie wyplakac tyle łez.Nawet dziś jest moje święto:)Dzień Mamy..Partner od rana szuka zaczepki o kłótnie i ciągle słyszę "pakuj się i wypier***",mam chęć to zrobić ale wiem że jak wyjdę to już powrotu nie mam a żeby iść pod most to jeszcze za zimno:)Musiałam się wygadać,bo nie mam komu tak na prawdę.Brak koleżanek, znajomych.Staram się być zawsze do ludzi miła,zyczliwa, pomocna,nie jestem typem zarozumialej kobiety a mimo to nigdy nie dostałam od żadnej koleżanki propozycji czy wyskoczymy na kawę,tylko zawsze ja musiałam się pytać a czasami nawet i upominać.Teraz już przestałam,straciłam wszystkie koleżanki.Sorry,że takie długie smety tu piszę ale musiałam chociaż w taki sposób się wygadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość

Bardzo Ci współczuję i przytulam w tym dniu szczególnie. Jesteś dobrą MATKĄ. Życzę Ci dużo sił i nadziei na lepsze jutro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Hej.

Jeżeli zostaniesz u niego, to będziesz musiała znosić obelgi itd, a jeżeli odejdziesz,  to standard życia Twój i dziecka pewnie się obniży, chociaż on będzie pewnie musiał płacić jakieś alimenty, więc może warto to rozważyć. Najlepiej by było gdybyście się jakoś dogadali, ale jak się wkradnie taki syf pomiędzy ludzi, to potem trudno odbudować relacje. Co do koleżanek, to każda pewnie zajęta swoimi sprawami. Ludzie lubią przebywać z takimi wokół, których się coś dzieje, albo takich którzy sami robią zamieszanie. Mili i uczynni ludzie są po to, żeby mieć się do kogo zgłosić w razie potrzeby, wygadać itp. W moim przypadku jest podobnie i straciłem kontakt z większością ludzi. 

Spróbuj podłączyć się pod jakieś tematy tutaj na forum. W większości możesz tu pogadać z wartościowymi i fajnymi osobami. 

Czekaj na słońce ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Witaj Ann. Ciężko się to czyta i współczuję. Widać, że chciałabyś coś w swoim życiu zmienić, ale najzwyklej w świecie się boisz, co jest zrozumiałe. Sama z dzieckiem. Łatwo, by tu było cokolwiek radzić, ale jak widać, że potrzebujesz chyba jakiegoś bodźca i lepszych widoków na przyszłość, by odciąć się od tego toksycznego związku.
Zawsze partner taki był? Może rodzina, by Ci pomogła skoro koleżanki nie bardzo mają chęci i czas?

Prędzej czy później jednak będziesz musiała coś zrobić,  bo szkoda dziecka, które w takich toksynach dorasta.

5 godzin temu, Ann napisał:

Musiałam się wygadać,bo nie mam komu tak na prawdę.

Zawsze możesz do nas tutaj wpaść, wygadać się, porozmawiać o trudach dnia czy też zwyczajnie trochę odpocząć od codzienności.
Życzę powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Po pierwsze to zacznij szukać u siebie "problemu" bo zapewne on tkwi w Tobie.
Toksyczni ludzie wybierają właśnie takie miłe pomocne itd itp osoby. Zazwyczaj z niezbyt udanym dzieciństwem co niestety odbija się na naszym życiu. Ty mu pozwalasz na to więc on korzysta. Ba nawet kusisz go swoją "układnością" do tego żeby "jechał " po Tobie, niestety tak bywa. Jest cała masa filmików na yt jak wyrwać się z takiego związku o ile nie chcesz iść na terapię i o ile nie chcesz się do tego przyznac i sobie to uświadomić.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Z takim gnojem to nie ma co po dobroci. Uważam, że masz za dobre serce i na tym tracisz. 

Zostawiłabym go na tydzień z dzieckiem i już nie byłby taki cwany, jestem o tym wręcz w 100% przekonana. 

Podejrzewam, że jeśli nie pracujesz, a zajmujesz się dzieckiem to sprzątasz, pierzesz, gotujesz - otóż należy z tym skończyć, nie gotuj mu, nie pierz jego ubrań.  Porozmawiaj z jego rodzicami jeśli jest taka  możliwość. Powiedz, że grozi wyrzuceniem z dzieckiem z domu. Jest jeszcze MOPS, tam można zgłaszać takie rzeczy. Będzie wrzeszczał, awanturował się od razu bym zadzwoniła na policję. Chce się rozstać ? Spoko, niech płaci alimenty na dziecko i Ciebie. 

Jakby mnie wyprowadził z równowagi to bym jego znajomym uzmysłowiła jaką jest wielką karykaturą faceta. 

Dokopałabym mu na Twoim miejscu w każdej dziedzinie życia, pożałowałby, że mnie zna. 

Jak to wszystko nie zadziała napisz do mnie. Coś wymyślimy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

@Lawendowa poluzuj szelki. To, że się Tobie związek nie udał, nie znaczy, że masz zaraz wszystkim doradzać, żeby się rozstawali. Ona pierze, gotuje, ale on opłaca chatę, więc układ jest w miarę sprawiedliwy. Jak on przestanie się zajmować dzieckiem, albo chatą, to on też będzie się mógł wypiąć. Znasz opowieść tylko od jednej strony i jeszcze do tego podjudzasz ją do agresji. Takie cwaniakowanie na pewno jej nie wyjdzie na dobre. Niektórzy mają ostry temperament i czasami coś wyrzucają z siebie w złości. Lepiej jakby popracowali nad sobą dla dobra obojga, a szczególnie dzieciaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa
Napisano (edytowany)
10 minut temu, Layne napisał:

@Lawendowa poluzuj szelki. To, że się Tobie związek nie udał, nie znaczy, że masz zaraz wszystkim doradzać, żeby się rozstawali. Ona pierze, gotuje, ale on opłaca chatę, więc układ jest w miarę sprawiedliwy. Jak on przestanie się zajmować dzieckiem, albo chatą, to on też będzie się mógł wypiąć. Znasz opowieść tylko od jednej strony i jeszcze do tego podjudzasz ją do agresji. Takie cwaniakowanie na pewno jej nie wyjdzie na dobre. Niektórzy mają ostry temperament i czasami coś wyrzucają z siebie w złości. Lepiej jakby popracowali nad sobą dla dobra obojga, a szczególnie dzieciaka.

Moje życie prywatne  nie ma tu nic do rzeczy. I nie pozwalaj sobie na tego typu komentarze bo  nie wiesz o nim za wiele.

        Jak on ją traktuje? Jak praczkę sprzątaczkę i niańkę, którą może sobie wyrzucić z domu ? Ten układ nie jest w ogóle sprawiedliwy bo ten facet jest pozbawiony szacunku. Jak można grozić, że wyrzuci ją z domu gdy mają dziecko i to jeszcze niepełnosprawne? Taki człowiek nie zasługuje na miano mężczyzny.  Jeśli ktoś ma problemy z emocjami to są od tego specjaliści z reguły to psychiatrzy. Tkwienie w związku bez szacunku i jak to sama autorka nazwała ma ją za "porażkę życiową" co Ty chcesz tu człowieku rozpracowywać ? 

 

Edytowano przez Lawendowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
Napisano (edytowany)

@LawendowaNa pewno nawoływanie do dokopania mu w każdej dziedzinie życia jest świetnym rozwiązaniem! Pogratulował zdrowego podejścia do tematu. Szybko oceniłaś i jego i ją, znając tylko wersję jednej strony. Agresywnym zachowaniem na pewno wiele nie osiągnie, a wręcz przeciwnie.  To fakt są specjaliści od radzenia sobie z emocjami, albo urazami. Niektórzy na pewno powinni się do nich zgłosić po poradę.

Edytowano przez Layne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa
11 minut temu, Layne napisał:

@LawendowaNa pewno nawoływanie do dokopania mu w każdej dziedzinie życia jest świetnym rozwiązaniem! Pogratulował zdrowego podejścia do tematu. Szybko oceniłaś i jego i ją, znając tylko wersję jednej strony. Agresywnym zachowaniem na pewno wiele nie osiągnie, a wręcz przeciwnie.  To fakt są specjaliści od radzenia sobie z emocjami, albo urazami. Niektórzy na pewno powinni się do nich zgłosić po poradę.

Brak obiadu i wyprowadzka to przemoc? Ale chęć wyrzucenia z domu to juz nie jest znęcanie sie psychiczne? Nie rozumiesz że Twoje zdanie to nie jest jedyna słuszna prawda? 

 

Nie życzę sobie żebyś komentował moje wątki swoimi "najważniejszymi prawdami". Któryś raz z rzędu pokazujesz brak kultury i na dodatek ignorancje względem krzywd kobiet. A z tym specjalista kwalifikuje się pod pozew. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
33 minuty temu, Lawendowa napisał:

Któryś raz z rzędu pokazujesz brak kultury i na dodatek ignorancje względem krzywd kobiet. A z tym specjalista kwalifikuje się pod pozew. 

Jak na razie to Ty okazałaś brak kultury namawiając kogoś do agresji. 

 

34 minuty temu, Lawendowa napisał:

A z tym specjalista kwalifikuje się pod pozew

Do tego próby zastrzaszania. Pozywaj. Tak przy okazji: zabawnie by wyglądał taki pozew: "Bo mi ktoś na forum tematycznym coś napisał".

Powiem więcej. Niektórzy powinni zgłosić się po poradę do specjalisty i to dobrego, bo ze wszystkim można sobie poradzić przy odrobinie wsparcia. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa
35 minut temu, Layne napisał:

Jak na razie to Ty okazałaś brak kultury namawiając kogoś do agresji. 

 

Do tego próby zastrzaszania. Pozywaj. Tak przy okazji: zabawnie by wyglądał taki pozew: "Bo mi ktoś na forum tematycznym coś napisał".

Powiem więcej. Niektórzy powinni zgłosić się po poradę do specjalisty i to dobrego, bo ze wszystkim można sobie poradzić przy odrobinie wsparcia. 

 

Dalej jest Ci nieznajoma definicja agresji. Wciąż upierasz się, ze wyprowadza i zglaszanie awantur na policję to agresja? Nie odnosisz się do pytań które Ci zadałal tylko lecisz ze swoim monologiem. 

Ja Cię nie zamierzam pozywac. Sugeruję że działasz niezgodnie z prawem i masz nadmierną tendencje do wcinania się w czyjeś życie prywatne co do kulturu nir nalezy

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
4 minuty temu, Lawendowa napisał:

Dalej jest Ci nieznajoma definicja agresji. Wciąż upierasz się, ze wyprowadza i zglaszanie awantur na policję to agresja? Nie odnosisz się do pytań które Ci zadałal tylko lecisz ze swoim monologiem. 

Ja Cię nie zamierzam pozywac. Sugeruję że działasz niezgodnie z prawem i masz nadmierną tendencje do wcinania się w czyjeś życie prywatne co do kulturu nir nalezy

Ale ten temat to ogólnie wcinanie się komuś w życie prywatne - więc no nie wiem czy to takie nie zgodne z prawem :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa
2 minuty temu, Rawik napisał:

Ale ten temat to ogólnie wcinanie się komuś w życie prywatne - więc no nie wiem czy to takie nie zgodne z prawem :P 

Rawik. Czytanie ze zrozumieniem. Tam jest : "i masz nadmierne..." zdanie sugeruje że zarzucam działanie niezgodne z prawem oraz brak kultury.

Odbiorca doskonale wie, że mam na myśli wysyłanie ludzi do psychiatry. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Oczywiście, że uważam, że namawiałaś ją do agresji:

4 godziny temu, Lawendowa napisał:

Dokopałabym mu na Twoim miejscu w każdej dziedzinie życia, pożałowałby, że mnie zna. 

A ten cytat o tym świadczy.

Twoje próby obrócenia kota ogonem mówią wiele o Tobie i Twojej kulturze osobistej.

Pisz następne posty w mniejszych emocjach, bo nawaliłaś byków w zdaniach.

Do autorki tematu: mszczeniem się lub dokopywaniem partnerowi niczego nie osiągniesz, a na pewno nie naprawisz sytuacji w rodzinie. Pozostanie w Tobie jedynie gorycz i chęć ponownej zemsty. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa
24 minuty temu, Layne napisał:

Oczywiście, że uważam, że namawiałaś ją do agresji:

A ten cytat o tym świadczy.

Twoje próby obrócenia kota ogonem mówią wiele o Tobie i Twojej kulturze osobistej.

Pisz następne posty w mniejszych emocjach, bo nawaliłaś byków w zdaniach.

Do autorki tematu: mszczeniem się lub dokopywaniem partnerowi niczego nie osiągniesz, a na pewno nie naprawisz sytuacji w rodzinie. Pozostanie w Tobie jedynie gorycz i chęć ponownej zemsty. 

 

Nie odpowiadasz na zadane pytania. Wciąż prowadzisz sam ze sobą monolog. 

Dokopac komuś nie oznacza wyrządzić mu krzywdę. Od nieugotowanego obiadu nikt nie umarł. Tak samo jakby został z dzieckiem przez tydzień. Literówki świadczą o pośpiechu a nie emocjach. Nadinterpretowujesz fakty. Nie rozmawialiśmy o mojej kukturze lecz Twojej. Ja Ci się nie wcinam w Twoje życie prywatne bo mnie guzik interesuje. Ty natomiast z nudów/wcibskosci/chęci dowalenia stawiasz moje doświadczenia życiowe w pierwszym zdaniu. Zrozum, że nie musisz mieć takiego samego zdania co ja i przestań głosić swoje prawdy objawione bo zachowujesz się niczym nawidzony PiSowiec. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Napisano (edytowany)

Ja nie chcę się mieszać. Nie można zwyczajnie po ludzku odpuścić, temat jest o czymś innym, a nie mają sensu takie uszczypliwości jeden drugiemu? Nie proponuję buziaka na zgodę, bo to jeszcze bardziej rozjuszy, ale można zwyczajnie odpuścić, a i nawet jest taka funkcja tutaj "ignoruj", chociaż ja bym optował za zgodą i rzuceniem tego co złe za siebie :)

Edytowano przez BrakLoginu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Poznałem już kilku manipulatorów i zakłamańców, więc wiem jak się z takimi obchodzić BL. 

A gdzie autorka? Narobiła zamieszania i uciekła ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ann

Nie uciekłam ale nie sądziłam że będzie jakikolwiek odzew,a tymbardziej nie sądziłam że dojdzie do nie porozumienia:)Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia,za szczere słowa.Osoby trzecie zawsze bardziej racjonalnie potrafią spojrzeć na pewien temat niż ten kto się znajduje w tym.Co do dokopywania mojemu partnerowi,to nie w moim stylu. Oczywiście nie jestem chodzącym ideałem i bywam dla niego wredna jak mega podniesie mi ciśnienie,ale nie sądzę że coś osiągnę tym nie robiąc obiadu czy nie piorac mu skarpet,bo on potrafi sam to robić tylko jeśli ja nie pracuje ,to jest to moim obowiazkiem ,tak jak jego obowiązkiem jest utrzymanie rodziny.Fakt faktem na dziecko nie żałuję ,na siebie w sumie też nie,tylko dla mnie nigdy kasy nie ma.Nie ma dla niego znaczenia czy w jednych spodniach przechodzę cały rok czy dwa lata,jeśli nie są dziurawe to po co kupować nowe.Nie lubię się użalać nad sobą,wczoraj miałam mega zły dzień i wyrzucanie z siebie tutaj jakoś łatwiej mi przyszło,a dziś dzień ciut lepszy i żeby cokolwiek tu napisać to powstaje totalna pustka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

A myślałaś o tym, żeby znaleźć sobie jakąś dorywczą pracę na weekend? Raz, że miałabyś trochę swojej kasy, dwa wyszłabyś z domu na kilka godzin, spotkałabyś jakichś ludzi, odpoczęła od obowiązków domowych. Wtedy on przejąłby na chwilę Twoją rolę. Kilka opcji jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Annie

Pewnie,że tak i nawet próbowałam ale w moim małym miasteczku przeważnie co innego mówią,a co innego oczekują.Chodzilam na kuchnię do mycia naczyń na wesela czy inne imprezy,ale wracałam do domu tak wyrypana po kilku godzin stania i robienia na ciągłych obrotach,że na nic nie miałam siły,a mój partner nie jest z tych że zrobi obiad czy pozmywa naczynia ,bo jak ja wrócę to mogę to zrobić.Pracowalam też dorywczo w sklepie monopolowym sobota/niedziela po 12 h,praca fajna bo ciągle z ludźmi.Jako opiekunka pracowałam i zajmowalam się bliźniakami po 6 h dziennie u siebie w domu.Szacun dla matek,które mają po kilka dzieciaczków:)Było kilka dorywczych,chwilowych prac w moim życiu,ale to wszystko było chwilowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Godzinę temu, Annie napisał:

Pewnie,że tak i nawet próbowałam ale w moim małym miasteczku przeważnie co innego mówią,a co innego oczekują.

Dobrze, że coś próbowałaś lub nadal próbujesz robić. Trochę odskoczni Tobie się przyda. Jak słusznie @Layne zauważył,

Ważne żebyś nie dała się zwariować w tej swojej nie lekkiej sytuacji :)
Miło, że się zarejestrowałaś, a do tego z WLKP, to wręcz ziomalka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Annie

Tak wiem,każde takie moje wyjście do pracy było dla mnie lepsza niż nie jedna impreza:)chociaż kaca nie było,kasy coś wpłynęło i wśród ludzi cały czas:)Ooo Poznańska pyra:P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness

Dobrze widzieć kawałek uśmiechu na Twojej twarzy :)

Nie wiem jakie masz kwalifikacje, ale może w grę wchodziłaby jakaś praca zdalna? Przydałoby się trochę uniezależnić finansowo od niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Annie

Enigma staram się uśmiechać bo jak chodzę smutna,to dziecko od razu wyczuwa i wtedy też ma podły nastrój,a co to za wzór dla dziecka ciągle smutna mama.Nie myślałam o pracy zdalnej,nawet szczerze mówiąc nie bardzo wiem na czym taka praca polega i gdzie jej szukać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 693
    • Postów
      260 544
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      950
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Klikso
    Najnowszy użytkownik
    Klikso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Mówię raptem i dwóch sprawach jednocześnie, to niemożliwe żeby aż tak 😄
    • Nafto Chłopiec
      Kupiłem mojej lubej parę dni temu jaki LEGO zestaw tylko nie pamiętam co to za kwiaty 😅
    • LadyTiger
    • Nomada
      💚    
    • Nomada
      Jeju😴 strasznie to skomplikowane, muszę pomyśleć🤔
    • KapitanJackSparrow
      Yyyyy bo się pogubilem ...ale w kontekście że cyklicznie powtarzalnie intensywnie niezmiennie od lat że ho ho, czy stale trwale lecz z tendencją do odpuszczania lecz w procesie bardzo powolnym od lat kilku?
    • Nomada
      Tak, wolę się nie domyślać ; )
    • Nomada
    • KapitanJackSparrow
      🤔Mam ci napisać co mi stoi? 😅
    • Nomada
      Cebula!   Właściwości cebuli w skrócie: Cebula w profilaktyce antyrakowej: ważną cechą cebuli jest jej działanie przeciwnowotworowe. Dzieje się to za sprawą wysokiej ilości flawonoidów (kwarcetyny) w jej składzie. Włączenie cebuli do naszego żywienia może zmniejszyć zachorowalność na raka -zwłaszcza raka jelita grubego. Szczególne znaczenie w profilaktyce antyrakowej mają czerwone gatunki cebuli, ze względu na występujące w niej większe ilości związków flawonowych w porównaniu z cebulą białą. Cebula a nadciśnienie i cholesterol: poprzez zawartość w cebuli błonnik, przeciwutleniacze oraz wspominaną wyżej kwercetynę. Są to związki zwalczające stany zapalne, przejawiające działanie bakteriobójcze, obniżające poziom złego cholesterolu oraz obniżające ciśnienie krwi. Istotnym jest, by spożywać warzywo w stanie surowym, ponieważ obróbka cieplna pozbawi cebulę powyższych właściwości obniżających ryzyko pojawienia się zawału i udaru. Cebula na trawienie i zaparcia: cebula, dzięki wysokiej zawartości błonnika usprawnia procesy trawienia. Uwaga! U osób z wrażliwym przewodem pokarmowym, surowa cebula może okazać się warzywem ciężkostrawnym oraz wzdymającym. Aby ograniczyć występowanie tych dolegliwości, cebulę można sparzyć bądź ugotować. Cebula po antybiotykach: w czasie trwania i po kuracji antybiotykowej ważne jest, by pamiętać o wzmocnieniu osłabionej przez lek flory bakteryjnej jelit. Także w tym przypadku pomocna okaże się cebula. Warzywo ma specjalny rodzaj błonnika zwanego fruktooligosacharydem, który ma zbawienny wpływ na odbudowę kolonii pomocnych bakterii jelitowych (Bifidobacteria i Lactobacilli). Dzięki tym właściwościom, fruktooligosacharydy należą do zacnego grona prebiotyków. Dodatkowo dobroczynny efekt wzmacniają grzybobójcze właściwości cebuli. Cebula a cukrzyca: znany jest wpływ spożycia cebuli na obniżenie poziomu cukru we krwi, na co wpływ ma wykazywana już wcześniej, kwercetyna Dodatkowo cebula posiada wysoki poziom chromu i niski indeks glikemiczny – jest to ważne nie tylko przy cukrzycy, ale także przy insulinoodporności. . Osoby narażone na pojawienie się cukrzycy powinny na stałe wprowadzić do swojej diety cebulę, dzięki temu obniżą poziom glukozy we krwi. Cebula na trądzik, blizny i rozstępy: cebula posiada właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i antyseptyczne. Z tego względu doskonale sprawdzi się w walce z trądzikiem i bliznami (w tym z rozstępami). W przypadku borykania się z trądzikiem bądź stanami owrzodzenia ciała, pomocny okaże się mus z długo gotowanej cebuli. Zmiksowaną, ostudzoną cebulę należy nałożyć na zmienione chorobowo miejsce. Kuracja może potrwać kilka dni, ale dla dobrego efektu zabiegu warto poczekać. Stosowanie okładu z cebuli wspomoże proces gojenia się ran bez pozostawania blizn -metoda sprawdzi się także przy rozstępach, które również są bliznami pojawiającymi się przy gwałtownym wahaniu wagi. Należy pamiętać, by okłady stosować możliwie jak najwcześniej-dużo lepszy efekt osiągniemy w początkowym etapie formowania się blizn. Cebula a reumatyzm: cebulę można z powodzeniem stosować na bóle reumatyczne. W przypadku uśmierzenia bólu stawów, to warzywo było szeroko stosowane w medycynie ludowej. Obecne badania wykazują, że zawarta w cebuli kwercetyna faktycznie pomaga zredukować pojawianie się stanów zapalnych, które potęgują ból i obrzęk. Bolące stawy można masować przygotowaną prostą nalewką cebulową. Przepis nie jest skomplikowany: posiekaną cebulę zalewamy czerwonym winem (dodatkowo wino, spożywane w małych ilościach, zapobiega zachorowaniu na reumatoidalne zapalenie stawów) i odstawiamy na dwa dni, by cebula wypuściła esencję do alkoholu. Tak powstałym wywarem masujemy bolące miejsce do ustąpienia dolegliwości bólowych. Cebula na ból ucha: bolące ucho jest dolegliwością bardzo nieprzyjemną. Świdrujący ból promieniuje na głowę i zęby. By go zlikwidować,a warto ponownie sięgnąć po cebulę, bo pomóc nam może ona na kilka sposobów. Po pierwsze możemy przyłożyć do ucha całą, ugotowaną cebulę – właściwości przeciwzapalne i ciepło bijące z opatrunku szybko przyniosą ulgę. Drugim sposobem jest przygotowanie cebulowego soku. Na tarce ścieramy ugotowaną cebulę i w powstałej zawiesinie moczymy wacik, który następnie umieszczamy na parę godzin w uchu. Trzecim rozwiązaniem jest wsunięcie w ucho cząstki surowej cebuli. W obu tych przypadkach nasz stan powinien polepszyć się po pierwszej, kilkugodzinnej aplikacji wacika czy też kawałka cebuli. Rekomendowane jest kilkukrotne powtórzenie czynności, dzięki czemu ostry ból powinien całkowicie ustąpić. Cebula na wzmocnienie kości: zawarte w cebuli krzem i wapń mają pozytywny wpływ na stan naszych kości. Z tego też powodu cebula powinna na stałe zagościć w naszym menu, a w szczególności w diecie dzieci, których kości wciąż rosną i nabywają wytrzymałości. Cebulę powinny regularnie spożywać także osoby starsze – narażone na wypłukiwanie się tych pierwiastków z organizmu, jak również kobiety po 50 roku życia. Cebula na ukąszenia: specyficzny zapach cebuli nie odpowiada owadom, dlatego można pokusić się o zastosowanie jej w celu odstraszenia insektów. Jeśli jednak dojdzie do ugryzienia, sok z cebuli pomoże złagodzić jego skutki, wystarczy na miejscu ugryzienia położyć plaster świeżej cebuli – zawarte w niej związki i substancje o właściwościach przeciwzapalnych (między innymi siarka), zredukują świąd, pieczenie i ryzyko pojawienia się obrzęku. Cebula na przeziębienie i grypę: jednym z najbardziej powszechnych zastosowań cebuli w arsenale domowej apteczki, jest z pewnością używanie jej przy przeziębieniach i grypie. Oprócz wspomagania leczenia, w trakcie trwania choroby, warto wspomnieć o profilaktycznym spożywaniu naszego wszechstronnego warzywa. Bogactwo składników mineralnych zwiększa naszą odporność, szczególnie warto zadbać o częste jedzenie cebuli w okresach przedwiośnia oraz jesienią i zimą, gdy organizm narażony jest na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Jeżeli jednak już „złapaliśmy” przeziębienie lub grypę, ich objawy załagodzi dobrze znanym mamom i babciom syrop z cebuli. Pomoże on także przy zapaleniu gardła, krtani czy oskrzeli. Wykrztuśne działanie cebuli pomoże pozbyć się zalegającej w gardle wydzieliny. Cebula działanie przeciwstarzeniowe: należy pamiętać o zbawiennych, antyoksydacyjnych właściwościach cebuli. Warzywo będzie doskonałym sprzymierzeńcem w walce o dłuższe zachowanie młodzieńczego wyglądu. Zawarte w cebuli witaminy A, C i E pomagają w naprawie uszkodzeń powstałych przez promieniowanie słoneczne UV. Siarka zadba o elastyczność skóry, a kwercetyna dłużej utrzyma ją bez zmarszczek. Warto pamiętać, że wszystkie te witaminy skutecznie likwidują również wolne rodniki – odpowiedzialne za starzenie się skóry.
    • Nomada
      To problem🤔
    • Vitalinka
      ja i Boo❤️
    • Vitalinka
      znamy, znamy, z nowszych:   8. minecraft 9. the last of us   ....wpiszcie🙂   było jeszcze "do a barrell roll"i inne, których już nie pamiętam, ale bardzo zawsze lubiłam wszystkie🙂
    • Vitalinka
      piękna....💗
    • Vitalinka
      ...zawsze marzyłam o tej sukience co jest na końcu...
    • Vitalinka
      Na całą głośność, mamy karnawał🙂 tańczymy🤗     💗
    • Vitalinka
      To niby kolekcjonerskie dwa razy droższe, a brzydsze niż te powyżej.
    • Vitalinka
      Nafto widziałeś?🥰     Miało być w Biedronce, ale chyba się wycofali, będą te róże co zwykle i tulipany.
    • Wikusia
    • Vitalinka
      masz lupę w telefonie... 
    • Vitalinka
    • Gość w kość
      żadne takie! musiałem zrezygnować z czytania metek, etykiet itp. i jak tu zrobić przemyślane zakupy?!🤨
    • Gość w kość
      krążenie Ziemi, przecież napisał🙄
    • Nomada
      Co stoi na przeszkodzie?
    • KapitanJackSparrow
      Ważne rzeczy prawisz, wraz z upływem lat mam wrażenie że czas przyspieszył, ba! Wrażenie-  to niezbyt dobrze oddaje sens, mam pewność że Ziemia się szybciej kręci niż za młodu, dlatego takie ważne jest by umieć samemu zwolnić czas. Tęskno mi do chwil gdy można było wdrapać się na szczyt góry, i z góry podziwiać świat leżąc beztrosko na rozgrzanym od Słońca kamieniu, Uwierz wówczas świat wstrzymuje oddech. 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...