Skocz do zawartości


teodor44

Rodzinna tradycja

Polecane posty

Gość2
3 godziny temu, Abra napisał:

Patrzę na świat oczami kobiety ale to chyba za mało na feminizm.

Nawet nie wiesz, że jesteś feministką?

Jeśli mnie atakujesz i deprecjonujesz tylko dlatego, że przyznaję Ci rację to w zupełności wystarczy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Abra
43 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Zdecydowanie nie gimnazjum! 😅

Liceum. ☺️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
12 minut temu, Gość2 napisał:

Nawet nie wiesz, że jesteś feministką?

Jeśli mnie atakujesz i deprecjonujesz tylko dlatego, że przyznaję Ci rację to w zupełności wystarczy.

 

Atakuję Cię i deprecjonuję? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
23 minuty temu, Abra napisał:

Liceum. ☺️

Nie może być A Lilith? Doktoratem pachnie 😮😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
21 minut temu, Abra napisał:

Atakuję Cię i deprecjonuję? 

Tak łazisz ze szpicrutą po forum 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

Co do rodzinnych tradycyji moi drodzy konserwatyści nie mówcie mi że przejęliście je wszystkie w tym samym niezmienionym kształcie od swoich rodziców. Bo jeśli tak to jakżesz nudne i bezbarwne,  bezkrytyczne życie prowadzicie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
8 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Co do rodzinnych tradycyji moi drodzy konserwatyści nie mówcie mi że przejęliście je wszystkie w tym samym niezmienionym kształcie od swoich rodziców. Bo jeśli tak to jakżesz nudne i bezbarwne,  bezkrytyczne życie prowadzicie. 

A jeśli rodzice byli dajmy na to hipisami? Mogło być interesująco. 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
Napisano (edytowany)
27 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Tak łazisz ze szpicrutą po forum 😁

A tak. Trochę o niej zapomniałam. Gdzieś się zawieruszyła. :(

Edytowano przez Abra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Abra napisał:

A jeśli rodzice byli dajmy na to hipisami? Mogło być interesująco. 😁

Owszem mogłoby ale nie widzę tego jakoś dziś.

Np. wchodząca parę  ,,dzieci kwiaty " w kwiaciastych dzwonach do McDonalda. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
8 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Owszem mogłoby ale nie widzę tego jakoś dziś.

Np. wchodząca parę  ,,dzieci kwiaty " w kwiaciastych dzwonach do McDonalda. 

 

W McDonaldzie ludzie są tak zapatrzeni w monitory wyświetlające menu albo ekrany wa telefonie, że nie zauważyliby gdyby wparował tam Yeti z Królem Karolem pod pachę.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 minuty temu, Abra napisał:

W McDonaldzie ludzie są tak zapatrzeni w monitory wyświetlające menu albo ekrany wa telefonie, że nie zauważyliby gdyby wparował tam Yeti z Królem Karolem pod pachę.

 

Nieprawda, ja wprawdzie jestem rzadko klientem ale jak już jestem to dużo rozglądam się po ścianach i lustruję otoczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
8 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Nieprawda, ja wprawdzie jestem rzadko klientem ale jak już jestem to dużo rozglądam się po ścianach i lustruję otoczenie

 

Kiedy jestem w McDonaldzie jestem na początku  zaabsorbowana w zamawianiem na tym czymś co nawet nie wiem jak to nazwać a później wgapianiem się w ekran z numerkami. Ponieważ nie bywam tam często to cała jestem przejęta i zestresowana. Otoczenie przestaje wtedy być istotne. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Dnia 21.12.2019 o 22:34, Dionizy napisał:

Ale o co tu chodzi?

Nie uważacie ze to wszystko jest kwestią autorytetu rodziców który muszą oni sami zbudować i wychowania swoich własnych dzieci. Jeśli dzieci patrzą jak rodzice znikają na całe dnie w pracy bo potrzeba a po powrocie tez kiepsko z czasem bo to i tamto to dzieci zwyczajnie przejmą ten zwyczaj czy jak kto woli tradycję i gdy dorosną rzucą się w nurt pracy, zarabiania i dziwnych priorytetów. Jeśli rodzice znajdą czas na to by przytulić swoje dzieci bez względu na wiek to i one potem będą tak postępować i to będzie faktycznie jakaś tradycja i jakieś teorie wysnuwane w oparciu o Biblię sa zwykłą bzdurą bo jeśli się dzieci nie nauczy dzieci miłości to tymi biblijnymi zapiskami z przykazaniami można sobie tyłek wytrzeć.

 

Ja tak tylko przelotem i nieco skrótowo, ale już wczoraj chciałam się odnieść.

 

to wszystko prawda, ale nie tylko rodzice kształtują postawy swoich dzieci. Spora role odgrywa najbliższe społeczeństwo i owszem, czym skorupka za młodu i tak dalej, ale czasem jest tak, ze postępowanie rodziców budzi sprzeciw i chęć wypracowania innego wzorca, bo właśnie ktoś rozumie, przez czerpanie bodźców z zewnątrz, ze otrzymał czegoś za mało i tego dla swoich dzieci już nie chce… 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Dnia 9.03.2023 o 00:26, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

znalazłem jeszcze jeden ciekawy komentarz... chociaż już widzę trochę naciąganą argumentację, Komentator twierdzi, że poddanie żony mężowi jest konsekwencją nieposłuszeństwa Ewy, gdy zerwała zakazany owoc i podała go Adamowi. Coś mi się jednak zdaje, że poddanie żony mężowi wyprowadzano już od momentu stworzenia człowieka. Pierwszy był Adam, a Ewa została mu dodana, by była mu pomocą. Wygląda na to, że Adam domagał się od Boga pracownika dla siebie. No ale komentator z komentarzabiblijnego widzi to ciut inaczej:
https://www.komentarzbiblijny.pl/new/nt/kol/kol_3_18_19.php

Żeby nie było tak jednostronnie, trzeba przyznać, że Kościół oficjalny podkreśla już równość małżonków  i ani w Katechizmie KK, ani w przysiędze małżeńskiej  nie ma mowy o posłuszeństwie żon. Papież Franciszek skomentował nawet nieszczęsne słowa św. Pawła jako wynikające z realiów ówczesnej kultury i nie mające zastosowania w dzisiejszych czasach. Ale dalej silny jest w Kościele głos twierdzących inaczej, także wśród hierarchów. A to biskup Hozer chlapnie w kazaniu, że z zaufania żony do męża powinna wynikać jej  uległość wobec niego, a to jakiś ksiądz w TVP oburzy się na kobiety, które nie dość skwapliwie "obsługują" (seksualnie) mężów itd. 

Zabrzmi to bardzo feministycznie, ale chyba coś w tym jest... Że chrześcijaństwo (jak i inne religie, np. islam - ale nie o nim tu mowa), które powstało i rozwijało się, kiedy kobiety niewiele miały do powiedzenia, jest zorganizowane bardzo po męsku i z męskiego puktu widzenia patrzy na świat. Nauczanie opiera się w dużym stopniu na tradycji, na tym co głosili dawno temu  papieże i  święci tamtych czasów. Trudno  teraz to przekreślać, żeby dostosować do współczesności   reguły i dogmaty  wypracowane w warunkach silnej dominacji mężczyzn. Bo przecież ideałem kobiety ciągle  jest i będzie Matka Boska: cicha i posłuszna, bierna słuchaczka prawd głoszonych przez mężczyzn.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
Dnia 8.03.2023 o 10:09, aliada napisał:

Chyba niewiele korzystniejszym, jeśli w tym artykule porównuje mężczyznę do Boga - Ojca, który się opiekuje słabym i grzesznym człowiekiem (kobietą) : "Czyli tak jak Bóg opiekuje się swoim ludem, tak mąż powinien troszczyć się o swoją żonę".

Nic dziwnego, że taka myśl przyszła teologowi do głowy, skoro chrześcijański Bóg jest zdecydowanie mężczyzną, ojcem. I skoro ten sam teolog uznaje za naturalne np. że tylko mężczyzna w jego Kościele może pełnić funkcje kapłańskie.

Więc może rację ma teolożka Mary Daly, według której "jeśli Bóg jest rodzaju męskiego, wtedy rodzaj męski jest Bogiem". 

 

Oczywiście dużo się w ostatnim czasie zmieniło, jeśli chodzi o równość kobiet i mężczyzn w związkach (jak zauważyła w tamtym temacie Maryś "gdzie ostatnio widziałeś posłuszną kobietę?..." ;)), ale  tylko dlatego, że zmienia się świat, obyczaje, warunki ekonomiczne. I ludzie, nawet ci wierzący, układają sobie życie coraz mniej się przejmując nakazami religijnymi.

Przy takim porównaniu, trudno jest szukać równości między mężczyznami i kobietami w społeczności uznającej takie wartości. I przez wieki wprost mówiło się o nierówności. Ireneusz z Lyonu (tzw. Ojciec Kościoła) surowo krytykował próby traktowania kobiet w nauczaniu i liturgii na równi z mężczyznami. Nie da się ukryć, że chrześcijaństwo miało niebagatelny wpływ na filozofię i kulturę Europy. O poddaństwie kobiet, czy to w małżeństwie czy szerzej w aktywnościach społecznych może świadczyć ruch feministyczny i walka o równe prawa kobiet. Gdy Mary Wollstonecraft opublikowała swoje "Wołanie o prawa kobiet", w którym to dziele twierdziła, że kobiety mogą być towarzyszkami życia swoich mężów, a nie tylko żonami, i w związku z tym uważała, że należy dopuścić kobiety do edukacji, do działalności parlamentarnej, przyznać zamężnym kobietom prawo własności), filozof Thomas Taylor (chrześcijanin) wydał prześmiewcze dziełko z ironiczną puentą: "Jeśli nadamy prawa kobietom, to dlaczego nie zwierzętom? Przecież argumentacja o prawach kobiet wygląda na równie logiczną, jeśli zastosujemy ją do zwierząt, więc jeśli uznajemy za absurd przyznanie praw zwierzętom, należy za absurd uznać prawa kobiet."
Jednak - chociaż trudno jest pogodzić równość kobiet i mężczyzn z tym porównaniem do boskiej opieki, możliwe są próby obchodzenia tych zapisów w Biblii, które są kontrowersyjne i nieprzystające do świata, jaki wyewoluował.

17 godzin temu, aliada napisał:

Żeby nie było tak jednostronnie, trzeba przyznać, że Kościół oficjalny podkreśla już równość małżonków  i ani w Katechizmie KK, ani w przysiędze małżeńskiej  nie ma mowy o posłuszeństwie żon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
17 godzin temu, aliada napisał:

Żeby nie było tak jednostronnie, trzeba przyznać, że Kościół oficjalny podkreśla już równość małżonków  i ani w Katechizmie KK, ani w przysiędze małżeńskiej  nie ma mowy o posłuszeństwie żon. Papież Franciszek skomentował nawet nieszczęsne słowa św. Pawła jako wynikające z realiów ówczesnej kultury i nie mające zastosowania w dzisiejszych czasach. Ale dalej silny jest w Kościele głos twierdzących inaczej, także wśród hierarchów. A to biskup Hozer chlapnie w kazaniu, że z zaufania żony do męża powinna wynikać jej  uległość wobec niego, a to jakiś ksiądz w TVP oburzy się na kobiety, które nie dość skwapliwie "obsługują" (seksualnie) mężów itd. 

Zabrzmi to bardzo feministycznie, ale chyba coś w tym jest... Że chrześcijaństwo (jak i inne religie, np. islam - ale nie o nim tu mowa), które powstało i rozwijało się, kiedy kobiety niewiele miały do powiedzenia, jest zorganizowane bardzo po męsku i z męskiego puktu widzenia patrzy na świat. Nauczanie opiera się w dużym stopniu na tradycji, na tym co głosili dawno temu  papieże i  święci tamtych czasów. Trudno  teraz to przekreślać, żeby dostosować do współczesności   reguły i dogmaty  wypracowane w warunkach silnej dominacji mężczyzn. Bo przecież ideałem kobiety ciągle  jest i będzie Matka Boska: cicha i posłuszna, bierna słuchaczka prawd głoszonych przez mężczyzn.

 

Rzeczywiście, oficjalny Kościół podkreśla równość małżonków. Nie czytałem "Katechizmu katolickiego", tylko teraz na potrzeby tego tematu zerknąłem w miejsca zajmujące się rodziną, i nie znalazłem nic o posłuszeństwie czy poddaństwie. Jest to możliwe jednak tylko poprzez pomijanie niewygodnych zapisów lub umniejszanie ich roli, jak to widać w przywołanym przez Ciebie komentarzu Franciszka. Chociaż moim zdaniem komentarz Franciszka nie jest rozstrzygający. Jest przecież mniej ważny od tekstu natchnionego (wg wierzeń chrześcijan) i jak widać po wcześniejszych cytatach, duchowni konfrontowani ze słowami Apostoła Pawła o porządku w małżeństwie, stoją na stanowisku Pawłowym. W sytuacji, gdy nie muszą być konfrontowani z konkretnymi zapisami, mogą sobie dobierać takie, które pasują do tezy, którą chcą promować. Jak na przykład tu, w Liście do biskupów napisanym przez J. Ratzingera i zatwierdzonym przez Jana Pawła II:
https://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20040731_collaboration_pl.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
Dnia 8.03.2023 o 12:55, Abra napisał:

Powiem Wam, że ja jestem zdruzgotana tekstem. Kobieta jest stworzeniem, które należy ukształtować, nauczyć, dać zewnętrzny impuls. Kim jest kobieta bez męża? Kawałkiem drewna bez emocji i uczuć? Kim jest kobieta póki ne spotka na swojej drodze męża? Jest kimś? To mężczyzna ją tworzy, pobudza, rozbudza? Nie jestem emancypantką czy feministką ale idea udoskonalania mojej osobowości przez mężczyznę wydaje mi się mocno dziwaczna.

Nie wspomnę już o związkach jednopłciowych. Chyba nie ma na nie miejsca w takim świecie.

Ksiądz Jan może i miał dobre intencje ale mi nie podoba się to co napisał.

To właśnie jest mocno uderzające, że kobieta sprowadzana jest do roli odpowiedzi na pytanie męża. Jej miłość ma być odpowiednia do jego miłowania, ma być reakcją na miłowanie, którym obdarza ją małżonek. To nie kobieta ma wychodzić z inicjatywą. i jak się okazuje, można próbować ubierać to w kuszące słowa. I pewnie nawet wielu kobietom mogą się one spodobać. Nikt nie jest w stanie wziąć odpowiedzialności za drugiego człowieka, w takim sensie, jak to dzisiaj możemy rozumieć. Pewnie inaczej było w relacji pan - niewolnik, w której pan mógł nie przejmować się życiem niewolnika, a tylko kwestią korzyści, jaką on dla niego stanowi.
Poruszyłaś ciekawy wątek pytaniem, kim jest kobieta póki nie spotka na swojej drodze męża. Ciekawy, bo chociaż w Biblii (w NT) wyrażana jest wyższość dziewictwa nad stanem małżeńskim i nawet zachęta do niewstępowania w związek, dzisiaj abp M. Jędraszewski mówi o złej "modzie na singielstwo". Jak to się ma do słów Apostoła Pawła?
Może warto zacytować (1 List do Koryntian, rozdział 7) :
"1 Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. 2 Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. 3 Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. 4 Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. 5 Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan. 6 To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu.
7 Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja1, lecz każdy otrzymuje własny dar1 od Boga: jeden taki, a drugi taki. 8 Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja. 9 Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki małżeńskie! Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąć.
(...)
25 Nie mam zaś nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który - wskutek doznanego od Pana miłosierdzia - godzien jest, aby mu wierzono. 26 Uważam, iż przy obecnych utrapieniach8 dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. 27 Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony! 28 Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele, a ja chciałbym ich wam oszczędzić.
(...)
38 Tak więc dobrze czyni, kto poślubia swoją dziewicę, a jeszcze lepiej ten, kto jej nie poślubia".


Kobieta zatem istnieje również bez mężczyzny, ale Ratzinger nawet jej dziewictwo potrafił sprowadzić do kwestii macierzyństwa:
"Choć macierzyństwo jest kluczowym elementem do zrozumienia kobiecej tożsamości, nie pozwala ono na traktowanie kobiety tylko z punktu widzenia biologicznej prokreacji. Można napotkać w tej kwestii poważne nadużycia, które podkreślają rozrodczość bio- logiczną z punktu widzenia czysto witalistycznego, któremu często towarzyszy niebezpieczne lekceważenie kobiety. Chrześcijańskie powołanie do dziewictwa, odważne w porównaniu z tradycją staro-testamentalną i wymogami wielu społeczności ludzkich, posiada pod tym względem wielką wagę.17 Ono podważa radykalnie wszelkie zakusy by zredukować wizję kobietę do posłannictwa, które byłoby jedynie czysto biologicznym. Tak jak dla dziewictwa fizyczne macierzyństwo jest przypomnieniem, że nie istnieje powołanie chrześcijańskie, jak tylko w konkretnym darze z siebie dla drugiego, tak też macierzyństwo fizyczne otrzymuje od dziewictwa przywołanie o jego fundamentalnym wymiarze duchowym: nie wystarczy dać fizycznie życia, by móc mówić o prawdziwym zrodzeniu drugiego. Znaczy to, że macierzyństwo może znaleźć swoje formy pełnej realizacji także tam gdzie nie ma fizycznej prokreacji." (pod tym linkiem: https://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20040731_collaboration_pl.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
Dnia 9.03.2023 o 12:26, Abra napisał:

Idea poddaństwa, oddania, podległości jest nawet kusząca. Jest tylko jeden problem - autonomia decyzji. Z komentarza wynika, że nie ma na nią miejsca. Nie rozważa się nawet takiej możliwości w przypadku kobiety. Kobieta nie może być przewodnikiem, nie może być równa mężczyźnie. Może ewentualnie świecić jego światłem. Mowa jest o miłości ale według mnie brakuje w tym szacunku.

Mam podobne odczucie co do braku szacunku. Widać to w oczekiwaniu, by kobiety było tyle, ile jej potrzebuje mężczyzna. Kobieta nie powinna wychodzić ze swoją miłością, ma tylko odbierać miłość męża. Przez wieki ukształtowało to też poglądy na seksualność kobiet. Kobieta odczuwająca pożądanie to zła kobieta, przejmująca władzę mężczyzn.
Ale owszem, jest próba zagwarantowania szacunku wobec mężczyzny. "Żony, ze czcią odnoście się do swoich mężów". Wymowny jest też przykład z nakryciem głowy:
" Bądźcie naśladowcami moimi1, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa. 2 Pochwalam was, bracia, za to, że we wszystkim pomni na mnie jesteście i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję2. 3 Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową3 każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa3 - Bóg. 4 Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując4 z nakrytą głową, hańbi swoją głowę. 5 Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. 6 Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę! 7 Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny5. 8 To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. 9 Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny6. 10 Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów7. 11 Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny. 12 Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga. 13 Osądźcie zresztą sami! Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga? 14 Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy, 15 podczas gdy dla kobiety jest właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie. 16 Może ktoś uważa za właściwe spierać się nadal, my jednak nie jesteśmy takiego zdania, ani my, ani Kościoły Boże8." (1Kor, 1-16)

Hm. może trochę przynudzam cytatami...
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra

Współczesnemu światu zaczyna brakować autorytetów. Taka szybka refleksja. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

Tak, to prawda. Może jeszcze Dalajlama się utrzymuje, ale to nie w naszej kulturze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Horche
Dnia 8.03.2023 o 12:55, Abra napisał:

Powiem Wam, że ja jestem zdruzgotana tekstem. Kobieta jest stworzeniem, które należy ukształtować, nauczyć, dać zewnętrzny impuls. Kim jest kobieta bez męża? Kawałkiem drewna bez emocji i uczuć? Kim jest kobieta póki ne spotka na swojej drodze męża? Jest kimś? To mężczyzna ją tworzy, pobudza, rozbudza? Nie jestem emancypantką czy feministką ale idea udoskonalania mojej osobowości przez mężczyznę wydaje mi się mocno dziwaczna.

Nie wspomnę już o związkach jednopłciowych. Chyba nie ma na nie miejsca w takim świecie.

Ksiądz Jan może i miał dobre intencje ale mi nie podoba się to co napisał.

Ktoś , kto tak  pisał nie wie nic o kobietach  z historii.  O Joannie D'Arc nic nie wiedział. O Amazonkach też nic nie słyszał. 

Od wielu lat doniesienia medialne zatrzymują się raczej na feministkach anarchistkach i tylko takie są prezentowane w reportażach i prasie  . Kobiety odzyskuj swoje dziedzictwo  rycerskie  gdy działają  z pomocą filozofii egzystencjalnej .

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
4 godziny temu, Horche napisał:

Ktoś , kto tak  pisał nie wie nic o kobietach  z historii.  O Joannie D'Arc nic nie wiedział. O Amazonkach też nic nie słyszał. 

Od wielu lat doniesienia medialne zatrzymują się raczej na feministkach anarchistkach i tylko takie są prezentowane w reportażach i prasie  . Kobiety odzyskuj swoje dziedzictwo  rycerskie  gdy działają  z pomocą filozofii egzystencjalnej .

 

 

 

 

Kobiety specjalizują się raczej w pracy u podstaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
8 godzin temu, Horche napisał:

Ktoś , kto tak  pisał nie wie nic o kobietach  z historii.  O Joannie D'Arc nic nie wiedział. O Amazonkach też nic nie słyszał. 

Od wielu lat doniesienia medialne zatrzymują się raczej na feministkach anarchistkach i tylko takie są prezentowane w reportażach i prasie  . Kobiety odzyskuj swoje dziedzictwo  rycerskie  gdy działają  z pomocą filozofii egzystencjalnej .

Sam chyba nie wierzysz w to, co napisałeś. Ale ciekawe jest przywołanie sławnych kobiet z historii, najwyraźniej w celu podważenia nierówności między mężczyznami a kobietami. Pytanie - czy jeśli okazuje się uznanie kilku przedstawicielom danej grupy, a resztą grupy się gardzi, może to prowadzić do tezy o szacunku wobec tej grupy?

Dlaczego wspomniałeś o filozofii egzystencjalnej? Brzmi to ciekawie... możesz to trochę rozwinąć?

Edytowano przez Tako rzeczka Brahmaputra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

Jeśli chodzi na przykład o Joannę d'Arc, to nie wiem czy miała jakiś wkład w poprawę sytuacji kobiet. Ceniono ją nie za to, że była kobietą, lecz mimo tego faktu. Ludzie uwierzyli, że jest narzędziem Boga, więc tak też do niej podchodzono. Ale czy skutkowało to tym, że w jakiejś gospodzie szynkarz na wieść o czynach Joanny rzekł sobie - "do diaska", i do żony - "żono, odejdź od garów, porozmawiajmy o życiu i polityce"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
1 godzinę temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Ludzie uwierzyli, że jest narzędziem Boga,

Jacy ludzie? Masz na myśli siebie? I skąd wiesz w co ludzie wierzą? Zwierzają się tobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 728
    • Postów
      263 107
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      978
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Wikusia
    • glass
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • .. ciągle maj..
    • .. ciągle maj..
    • KapitanJackSparrow
      Uyyyy😬😅 ja ja jakbym Sklepy Cynamonowe czytał ...😅 Tak. Tak. Musisz być dla mnie mniej awangardowa bo ja za tobą nie nadążam 😬
    • KapitanJackSparrow
      Aaa krótkie fotostory jest na CPK możesz zobaczyć sama
    • LadyTiger
      Takie cudeńko znalazłam   
    • la primavera
      O nie, za co Ty przepraszasz? Jakie bez sensu?  Jesteś miła, ciekawa, życzliwa, sympatyczna, chętna do rozmowy i przede wszystkim jesteś  DKODKO, nie to co ja i ten mistrz streszczeń:   🙂   Czyli w Niżnych? Którymi szlakami żeś waść chadzał?    ,,Olli Maki. Najszczęśliwszy dzień jego życia" Fiński film o piekarzu, który został bokserem. Ale nie jest to fińska wersja Rockygo, to zupełnie inny film. Opowiada prawdziwa historię, która dzieje się w latach 60tych, zdjęcia  są czarno białe a film jest tak zrobiony, jakby naprawdę powstał w tamtych latach.    Zatem był sobie Olli, zwykły chłopak ze wsi, piekarz.  W filmie poznajemy go gdy jest już uznanym bokserem i dostaje szanse walki o mistrzostwo świata z aktualnym mistrzem Amerykaninem Moorem. Walka ma odbyć się w wadze piórkowej,  zatem nasz Olli musi trochę zejść z wagi.  Mierzy sie tez z nową sytuacją,  bo oprócz treningów musi tez równie dużo czasu poświęcić sponsorom,  dziennikarzom i wziąść na barki pokładane w nim nadzieje Finów na mistrza swiata. I jest jeszcze coś, co staje się ważniejsze niż wszystko- miłość, bo nasz Olli się zakochał.   Film jest taki nie dzisiejszy, spokojny, powolny. I bardzo ładny.  Dla tych, którzy chcą się dowiedzieć, co sprawiło, ze pewien dzień stał sie najważniejszym dniem z życia Olliego. I dla tych, którzy chcą zobaczyć jak kiedyś wyglądały przygotowania  do walki- też. 
    • Nomada
      Można i tak inspirowane Wtkiewiczem skomplikowane i nieoczywiste tylko po co    ;  )
    • Nomada
      Jak Kasia wyśpiewała? Hmm, raczej jak Piotr jeden raz ;  )
    • ..ciagle maj
      https://m.youtube.com/watch?v=_6ecckyjtmU&list=RD_6ecckyjtmU&start_radio=1&pp=oAcB
    • Vitalinka
      Nieprawda! Nie strzelił. Mamy sztamę. Ja po prostu nie chodzę wokół Ciebie na paluszkach. I nie przeklinaj!   Proszę o wyjaśnienie, nie zmieniaj tematu.  
    • KapitanJackSparrow
      I chuj sztamę strzelił 🤣
    • Vitalinka
      A ja nie wiem czemu Ty odebrałeś, że negatywnie ja uważam, że nie. Ty za to często jak baba (taka złośliwa i brzydka).   I nie odwracaj kota ogonem! Celujesz we mnie paluchem i wytrzeszczasz oczka i piszesz: WIDZIAŁEM!    CO TO MA BYĆ? Hę? Wytłumacz bym nie musiała odbierać ( według Ciebie) negatywnie🙂
    • KapitanJackSparrow
      Czemu cały czas wszystko odbierasz tak negatywnie? 
    • KapitanJackSparrow
    • Vitalinka
      🤗❤️
    • Vitalinka
      podobne trochę🙂
    • Vitalinka
      Zapomniałam o emotce mrugnięcia, a to dlatego, że ja nie mrugam jak żartuję, ja się wtedy uśmiecham (a żartuję z sympatią, nie złośliwie). Pomyślałam : kapitan Sparrow - rum, będzie śmiesznie, a Ty to chyba odebrałeś, że ja Ci dogaduje jakoś... ( a może pijesz ten rum, co wydało mi się jednak mało prawdopodobne, bo piją go tylko piraci😉) Pomyślałam, że często w necie, niektórzy będąc złośliwymi, uśmiechają się, co dla mnie też bywa mylące, bo ja takich osób w otoczeniu nie miałam, ale wiem, że tak jest, szczególnie w necie. J a często odbieram to na odwrót, często jak ktoś jest złośliwy myślę, że jest miły. Zresztą ja też często żartuję, ale tylko w realu jestem rozumiana, w necie zwykle nie (ale są wyjątki!!! na szczęście!). Dam uśmiech, szczery, nie złosliwy: 🙂 🤔 wygląda jakbyś widział mnie, ale jak? Boję się😶😉
    • Vitalinka
      No nie jest, dlatego sprawdziłam tez trailer do odpowiedniego filmu/ Może masz rację to za mało, zresztą tak tylko bez sensu się wypowiedziałam przepraszam🙂
    • Nomada
      Jeśli pozwolisz zostawię mini serial, podejrzewam, że w jednym odcinku można było wszystko zmieścić.   Ruchome piaski Ruchome piaski – szwedzki serial telewizyjny w reżyserii Pera-Olava Sørensena i Lisy Farzaneh, wyprodukowany przez FLX i udostępniony 5 kwietnia 2019 na platformie Netflix. Serial powstał w oparciu o wydaną w 2016 bestsellerową powieść pod tym samym tytułem autorstwa Maliny Persson Giolito. Opowiada historię toksycznego związku dwojga nastolatków która nie kończy się szczęśliwie.  
    • Nomada
      Podagrycznik    Podagrycznik - właściwości  Podagrycznik – właściwości tej rośliny są cenione od wieków, głównie ze względu na jej korzystny wpływ na zdrowie stawów i układ moczowy. Właściwości podagrycznika obejmują działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe oraz moczopędne, dzięki czemu jest szczególnie polecany osobom cierpiącym na choroby reumatyczne, jak dna moczanowa. Roślina ta zawiera substancje, które wspierają detoksykację organizmu i wspomagają usuwanie toksyn z organizmu, co również wpływa na poprawę ogólnego samopoczucia. Działanie przeciwzapalne – pomaga w redukcji stanów zapalnych, szczególnie w przypadku chorób stawów. Właściwości moczopędne – wspomaga usuwanie nadmiaru wody z organizmu i zapobiega zatrzymywaniu płynów. Wsparcie układu pokarmowego – działa łagodząco na dolegliwości trawienne, takie jak wzdęcia czy niestrawność. Detoksykacja organizmu – wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn i nadmiaru kwasu moczowego. Przeciwbólowe działanie – pomaga łagodzić ból związany z dną moczanową i innymi problemami stawowymi. Podagrycznik w leczeniu chorób układu pokarmowego, wątroby, a także hemoroidów Chociaż nazwa tego ziela kojarzy się nie bez powodu z leczeniem podagry, to podagrycznik może być stosowany także we wspomaganiu lub leczeniu innych układów. Jest to zioło bardzo korzystnie wpływające na pracę jelit. Przyspieszy metabolizm, reguluje biegunki oraz zaparcia.  Dodatkowo, ma także dobroczynny wpływ na wątrobę. Dzieje się tak dzięki jego właściwościom odtruwającym, działa również oczyszczająco. Ponieważ wątroba to narząd w którym zachodzi detoksykacja, odtruwające działanie podagrycznika ma szczególnie wspomagający wpływ. Pomaga również wyleczyć dokuczliwą dolegliwość, jaką są hemoroidy. W tym celu warto zastosować maść z podagrycznika. Wspiera on gojenie się różnych ran, dlatego w przypadku żylaków odbytu także przyniesie ulgę. Dobroczynny chwast - podagrycznik jako bogate źródło witamin i minerałów Wszystkie właściwości podagrycznika wynikają z jego zawartości cennych substancji, witamin i minerałów. To właśnie one wpływają na pracę organizmu, przynoszą ulgę w chorobach i przyspieszają rekonwalescencję. Co zawiera podagrycznik zioło? Przede wszystkim: bardzo duże stężenie witaminy C witaminę B4 (cholinę) miedź cynk potas magnez żelazo bor mangan wapń przeciwutleniacze: flawonoidy karoten Tak bogaty skład tej rośliny sprawia, że ma ona tak dobroczynne właściwości i jej działanie na organizm jest bardzo szerokie. Można powiedzieć, że jest on lekiem występującym naturalnie w środowisku.  Podagrycznik w leczeniu podagry – sposób na dnę moczanową naszych babć, który stosujemy do dzisiaj Przeciwzapalne właściwości – podagrycznik pomaga łagodzić stany zapalne, które są charakterystyczne dla dny moczanowej, redukując ból i obrzęk stawów. Wsparcie w usuwaniu kwasu moczowego – roślina wspomaga oczyszczanie organizmu z nadmiaru kwasu moczowego, który jest główną przyczyną napadów dny moczanowej. Działanie moczopędne – pomaga w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu, co zapobiega gromadzeniu się toksyn i nadmiaru kwasu moczowego w stawach. Zalecenia babć – stosowanie naparów z podagrycznika było tradycyjnym sposobem na poprawę funkcjonowania stawów i redukcję objawów dny moczanowej wśród starszych pokoleń. Łagodzenie bólu – zioło jest stosowane jako naturalny środek łagodzący ból związany z atakami dny moczanowej. Podagrycznik swą nazwę zawdzięcza właśnie wykorzystywaniu w leczeniu podagry, inaczej dny moczanowej, artretyzmu. Używano go do leczenia tego schorzenia już od setek lat. Istnieją nawet doniesienia, że aby przynieść stawom ulgę stosowali go już Neandertalczycy - są to więc czasy nawet wcześniejsze, niż czasy naszych babć. Używali go także mnisi w średniowieczu. Takie zapiski świadczą o tym, że jest to zioło niezwykle skuteczne w walce z bólem i zdeformowaniem stawów.  Dna moczanowa jest niezwykle dokuczliwą chorobą. Powodują ją zbyt duże stężenia kwasu moczowego w organizmie, które z kolei mogą być wynikiem diety wysokopurynowej. Dieta niskopurynowa w walce z podagrą. Napar z podagrycznika pozwala na usunięcie kwasu moczowego z organizmu. Dodatkowo pomoże także w naprawie mechanizmów metabolicznych, które zaburzone doprowadzają do powstania tej dolegliwości. Jak często pić podagrycznik? Przede wszystkim regularnie, aby leczenie przyniosło efekty. Można spożywać napar z tej rośliny trzy razy dziennie.  Wykonać można także leczniczy ocet z podagrycznika. Łyżeczkę octu miesza się z połową szklanki wody i wypija trzy razy dziennie przez dwa tygodnie. Ocet jest bardzo skutecznym "domowym" środkiem wspomagającym walkę z dną moczanową.  Podagrycznik z walce z niedoskonałościami cery Bogate właściwości jakie wykazuje podagrycznik pozwalają także na efektowną walkę z trądzikiem. Warto w tym celu przygotować napar (w taki sam sposób, w jaki przygotowuje się napój: 1 łyżka ziela na szklankę wrzątku) i wystudzić. Chłodnym naparem można przemywać cerę pokrytą trądzikiem. Jest to także skuteczne wspomaganie gojenia się drobnych ran oraz podrażnień.  Do łagodzenia objawów trądziku można wykorzystać również świeżo zebrane liście podagrycznika i przygotować z nich maseczkę.  Naturalny detoks organizmu z zastosowaniem podagrycznika Przede wszystkim warto spożywać podagrycznik ze względu na to, że jest to swego rodzaju naturalny detoks. Jak już zostało wspomniane, podagrycznik ma właściwości oczyszczające i odtruwające organizm. Oczyszcza go między innymi z nadmiernej ilości kwasu moczowego, ale także wspomoże trawienie, zwalczy biegunki czy zaparcia. W tym przypadku korzystne może okazać się także stosowanie odpowiednich probiotyków. Wymienione wyżej problemy układu trawiennego mogą być skutkiem zatrucia organizmu, stąd zaburzenie jego pracy. Dlatego tak ważna jest naturalna detoksykacja. Podagrycznik ma cenne właściwości lecznicze, które zdecydowanie warto wykorzystać, pijąc sok, napar lub stosując go jako maść.  Skutki uboczne wynikające ze stosowania podagrycznika Skutki uboczne wynikające ze stosowania podagrycznika: Reakcje alergiczne – w rzadkich przypadkach może wystąpić wysypka, swędzenie lub obrzęk skóry. Problemy żołądkowe – stosowanie podagrycznika w nadmiarze może prowadzić do niestrawności, wzdęć lub bólu brzucha. Zaburzenia nerkowe – nadmierne stosowanie może obciążać nerki, szczególnie u osób z istniejącymi problemami z układem moczowym. Interakcje z lekami – może wchodzić w interakcje z lekami moczopędnymi lub lekami na nadciśnienie, co może prowadzić do nadmiernej utraty elektrolitów. Zwiększone ryzyko krwawień – u osób przyjmujących leki przeciwzakrzepowe, podagrycznik może zwiększać ryzyko krwawień. Niebezpieczne przy stosowaniu w ciąży – nie jest zalecany w czasie ciąży, ponieważ może powodować skurcze macicy. Chociaż podagrycznik ma właściwości odkwaszające, odkażające i oczyszczające, to może także wywoływać u niektórych osób niepożądane skutki. Jakie ma podagrycznik skutki uboczne? Przede wszystkim spodziewać się można w takiej sytuacji wymiotów, nudności, wzdęć, biegunek, skurczy brzucha oraz zgagi. Dodatkowo pojawić się może świąd i wysypka. Podagrycznik - przeciwwskazania: nie powinny go stosować kobiety w ciąży, kobiety karmiące piersią oraz dzieci.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...