Pieprzna 5 470 Napisano 20 Lutego 2024 25 minut temu, Lili ♡ napisał: Ja od jakiegoś czasu panicznie boję się śmierci, miałam na tyle lęki że na samą myśl robiło mi się słabo, niedobrze, zalewały mnie zimne poty itd. Teraz to trochę opanowałam, stram się o tym nie myśleć. To jest niepokojące. Ostrzegałam cię o takich rzeczach kiedy rozmawialiśmy o jodze i praktykach magicznych. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Lili ♡ 1 084 Napisano 20 Lutego 2024 3 minuty temu, Pieprzna napisał: Nie jestem teologiem, sami teolodzy też chyba nie są we wszystkim zgodni. Są tacy, którzy twardą mówią, że jeśli umierasz w stanie grzechu ciężkiego, to z automatu trafiasz do piekła. Jest też pojęcie żalu doskonałego, czyli mimo braku spowiedzi dostępujesz miłosierdzia. Mówi się też o sytuacji, że dusza staje przed Bogiem i dostaje pytanie czy uznaje go za swojego pana i chce skorzystać z nieskończonego miłosierdzia. I jeśli ktoś był zatwardziałym grzesznikiem, to może nie być w stanie powiedzieć tak. Sam czuje, że nie zasłużył, albo wręcz był tak daleko od Boga, że go znienawidził i woli być pod władzą Szatana. Ale jeśli jest w nim dobro i skrucha, to przejdzie swoją pokutę w Czyśćcu i będzie zbawiony. Dziękuje za wytłumaczenie. Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow 3 766 Napisano 20 Lutego 2024 (edytowany) 5 minut temu, Pieprzna napisał: Lewactwo walczy z Dekalogiem. Ja nie mam nic przeciwko czcij matkę i ojca swego jak siebie samego pod warunkiem że nie są ostatnimi kanaliami I tak mogę w pozostałych 9 . Ale nie sprowadzajmy dyskusji do teologicznych sporów, zwlasza w takich chwilach Edytowano 20 Lutego 2024 przez KapitanJackSparrow Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Lili ♡ 1 084 Napisano 20 Lutego 2024 2 minuty temu, Pieprzna napisał: To jest niepokojące. Ostrzegałam cię o takich rzeczach kiedy rozmawialiśmy o jodze i praktykach magicznych. Tak, pamiętam. Ale spokojnie, tak naprawdę lęk się we mnie obudził dawno, jak urodziłam dziecko bo rozumiałam, że muszę żyć. Juz go opanowałam trochę. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Lili ♡ 1 084 Napisano 20 Lutego 2024 10 minut temu, Monika napisał: Ja nic nie piszę, bo raz jestem tu nowa, a dwa jakie słowa po czyjejkolwiek śmierci przyniosą ukojenie? Trzeba po prostu być obok. Pomodliłam się i jestem. Patrzę (szczególnie na Pieprza i Chi). Tak naprawdę żadne, ale miło, że ktoś się pomodlił. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Pieprzna 5 470 Napisano 20 Lutego 2024 4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał: Ja nie mam nic przeciwko czcij matkę i ojca swego jak siebie samego pod warunkiem że nie są ostatnimi kanaliami I tak mogę w pozostałych 9 . Ale nie sprowadzajmy dyskusji do teologicznych sporów, zwlasza w takich chwilach To ty zacząłeś. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow 3 766 Napisano 20 Lutego 2024 5 minut temu, Lili ♡ napisał: Dziękuje za wytłumaczenie. Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. Kiedyś odwiedzałem w szpitalu bliską osobę obok na łóżku dychał w aparaturze obcy człowiek, dychał dychał i przestał. Żadna dusza nie wyszła z niego, jedyne co wyszło to ja i chory bo zawołałem pielęgniarkę która kazała opuścić pokój. Po chwili łóżko czekało na następną osobę.... Sorry ale ja nie oszukuję się tymi duszami. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Pieprzna 5 470 Napisano 20 Lutego 2024 6 minut temu, Lili ♡ napisał: Dziękuje za wytłumaczenie. Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. Ze mną się nikt nie kontaktował. Może dlatego, że pewnie umarłabym ze strachu. Pozostaje mieć nadzieję na spotkanie po latach. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow 3 766 Napisano 20 Lutego 2024 2 minuty temu, Pieprzna napisał: To ty zacząłeś. Niczego nie zacząłem spytałem o Dmowskiego bo wiem że Żmij miał narodowe ciągnoty, takie wspomnienie Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Lili ♡ 1 084 Napisano 20 Lutego 2024 1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał: Kiedyś odwiedzałem w szpitalu bliską osobę obok na łóżku dychał w aparaturze obcy człowiek, dychał dychał i przestał. Żadna dusza nie wyszła z niego, jedyne co wyszło to ja i chory bo zawołałem pielęgniarkę która kazała opuścić pokój. Po chwili łóżko czekało na następną osobę.... Sorry ale ja nie oszukuję się tymi duszami. Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow 3 766 Napisano 20 Lutego 2024 13 minut temu, Monika napisał: Bóg jest miłością. Jezus mówił " nie lękajcie się". Ja dodam jeszcze, że Ci najlepsi odchodzą pierwsi. Zatem Jan Paweł II nie należał do tych najlepszych? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Lili ♡ 1 084 Napisano 20 Lutego 2024 2 minuty temu, Pieprzna napisał: Ze mną się nikt nie kontaktował. Może dlatego, że pewnie umarłabym ze strachu. Pozostaje mieć nadzieję na spotkanie po latach. Tzn wiesz, ja nie chce objawien ani nic takiego bo pewnie też bym zeszła ze strachu. Ale jakiś delikatny znak, że będę wiedziała, że to ta osoba... 1 Pieprzna zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow 3 766 Napisano 20 Lutego 2024 5 minut temu, Lili ♡ napisał: Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. Masz do tego prawo 1 Lili ♡ zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 20 Lutego 2024 3 minuty temu, Lili ♡ napisał: Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. Miałam kilka pożegnać, o wielu słyszałam od osób, którym ufam/ałam. bo też odeszli. Nie czułam strachu, umacniało mnie to w mojej wierze. Każdy człowiek ma jednak wolną wolę i szanuje też ateistów. Lepiej się pomodlić za nich niż wykłócać, do wiary trzeba dojrzeć. Nie tylko wierzę w Boga, ale wiem,, że dzięki wierze w Niego właśnie, jestem jeszcze na tym świecie. 7 minut temu, KapitanJackSparrow napisał: Zatem Jan Paweł II nie należał do tych najlepszych? Chcesz na Boga patrzeć zero jedynkowo. Tak się nie da. Zresztą każdy ma swoją drogę do Niego, nie moją rolą Ciebie nawracać, czy co Ci udowadniać. Ani Twoją oceniać moje przekonania. Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 20 Lutego 2024 *pożegnań Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Pieprzna 5 470 Napisano 20 Lutego 2024 8 minut temu, Monika napisał: Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj. Brawo 🙂 on jest twardy, ale rysę od modlitwy już ma 😉 Wierzę, że kiedyś pęknie ta skorupa ateizmu. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow 3 766 Napisano 20 Lutego 2024 3 minuty temu, Monika napisał: Chcesz na Boga patrzeć zero jedynkowo. Tak się nie da. Zresztą każdy ma swoją drogę do Niego, nie moją rolą Ciebie nawracać, czy co Ci udowadniać. Ani Twoją oceniać moje przekonania. Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj. Och to niesprawiedliwe te sądy zero jedynkowe. Wydaje mi się że mam wiele odcieni szarości i zrozumienia dla roznych postaw ludzkich w tym potrzeb religijnych. Akceptuję to że odczuwasz taka potrzebę i coś ci to daje. Jeśli tak to jest to dobro w czystej postaci. Szanuję też każdego kto szanuję odmienne poglądy w tych kwestiach. Znam dostatecznie wielu ludzi którzy swą religijna postawą wręcz grzeszą ale i też wśród ,,ateistów" nie brakuje ludzi złej woli. Stanowczo nie jestem zero jedynkowy Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
brum 153 Napisano 21 Lutego 2024 9 godzin temu, Pieprzna napisał: Jeśli dobrze pamiętam, wpadliście kiedyś na siebie sympatycznie na reklamie. Ale był mistrzem trollowania i multikont więc nie zawsze dało się go w mig rozpoznać 🙂 Towarzyski, otwarty, szczery (czasem aż do bólu w emocjach). Poprztykaliśmy się nawet na noże, ale że prawica trzyma się razem, to później gadaliśmy normalnie 😄 Przypominam sobie, że wpadliśmy tam na siebie jakiś czas temu. Pamiętam też nicka z trochę bardziej odległej przeszłości. Ale to tyle. Może mieliśmy okazję popisać kiedy miał inne wcielenie. Nie potrafię powiedzieć. Śmierć zawsze przychodzi za szybko. I niby wiemy, że nikt nie jest nieśmiertelny a mimo wszystko wiadomość o śmierci przyjmuje się z niedowierzaniem. 🙁 Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec 1 272 Napisano 21 Lutego 2024 Łatwo powiedzieć żeby żyć dalej i myśleć o przyszłości. Ja też nie miałem łatwo bo na moich oczach rak zżerał babcię, na moich oczach dziadek przestał oddychać też zjedzony przez nowotwór. Rodzica straciłem zaraz po osiągnięciu pełnoletności. Została nas w rodzinie garstka i poprzez te wydarzenia z przeszłości, nie ma dnia żebym się nie zastanawiał ile jeszcze pożyją moi bliscy i czy w takim zestawieniu spotkamy się na kolejnych Świętach. Czas leczy rany, ale nie wymaże z głowy tych przykrych wspomnień. 1 1 1 Lili ♡, brum i Pieprzna zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
brum 153 Napisano 21 Lutego 2024 Człowiekowi potrzebna jest transcendencja i wiara w to, że śmierć nie jest ostatecznym i totalnym końcem jego życia. To sprawia, że nasze istnienie nie sprowadza się wyłącznie do prostej biologicznej reprodukcji i przedłużenia gatunku. Mamy także inny cel i sens istnienia. Często to, w co wierzymy jest wynikiem miejsca naszego urodzenia. Choć zdarza się, że sami poszukujemy źródła oświecenia. Nie wrzucam kamyczka do niczyjego ogródka. To indywidualna sprawa, kto co wyznaje. A joga to nie wymysł szatana. 😁 Zwykłe ćwiczenia gimnastyczne. 1 Lili ♡ zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Monika Napisano 21 Lutego 2024 3 godziny temu, brum napisał: Często to, w co wierzymy jest wynikiem miejsca naszego urodzenia. Co decyduje, że rodzimy się akurat tu? Ze mamy bliżej i łatwiej do Boga, lub bardzo do Niego daleką drogę? Ponoć największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć... Teraz jest moda, by dzieci miały do Boga daleką drogę. Czy 90 procent społeczeństwa może się mylić? Otóż są badania, że 90 procent ludzi nie rozumie tekstu pisanego, albo wcale go nie czyta, a kieruje się nagłówkami (często clickbaitowymi).Straszne nieprawdaż? Jakaż o podatność na manipulacje. Dlatego wychodzą setki kobiet na marsz protestując przeciw Rządowi, choć winny był...lekarz. Bo nie myślą samodzielnie. Bo powtarzają jak papugi to co powiedziała koleżanka z pracy. A czy to prawda? To już nie ważne. 3 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał: Łatwo powiedzieć żeby żyć dalej i myśleć o przyszłości. Ja też nie miałem łatwo bo na moich oczach rak zżerał babcię, na moich oczach dziadek przestał oddychać też zjedzony przez nowotwór. Rodzica straciłem zaraz po osiągnięciu pełnoletności. Została nas w rodzinie garstka i poprzez te wydarzenia z przeszłości, nie ma dnia żebym się nie zastanawiał ile jeszcze pożyją moi bliscy i czy w takim zestawieniu spotkamy się na kolejnych Świętach. Czas leczy rany, ale nie wymaże z głowy tych przykrych wspomnień. Bardzo współczuje (serduszko bez podtekstów, bo ludzie niewyżyci seksualnie, odbierają tu zwykłą ludzką życzliwość dwuznacznie) Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
brum 153 Napisano 21 Lutego 2024 1 godzinę temu, Monika napisał: Co decyduje, że rodzimy się akurat tu? Ze mamy bliżej i łatwiej do Boga, lub bardzo do Niego daleką drogę? Ponoć największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć... Teraz jest moda, by dzieci miały do Boga daleką drogę. Czy 90 procent społeczeństwa może się mylić? Otóż są badania, że 90 procent ludzi nie rozumie tekstu pisanego, albo wcale go nie czyta, a kieruje się nagłówkami (często clickbaitowymi).Straszne nieprawdaż? Jakaż o podatność na manipulacje. Dlatego wychodzą setki kobiet na marsz protestując przeciw Rządowi, choć winny był...lekarz. Bo nie myślą samodzielnie. Bo powtarzają jak papugi to co powiedziała koleżanka z pracy. A czy to prawda? To już nie ważne. Chodziło mi bardziej o geografię - mieszkając w Polce masz duże szanse zostać katolikiem. Dziecko urodzone dajmy na to w stanie Montana w USA będzie raczej zielonoświątkowcem (strzelam, bo nie wiem czy tak jest w rzeczywistości). Mieszkaniec Iranu raczej będzie wychowywał dzieci zgodnie z zasadami islamu. To miałam na myśli pisząc o miejscu urodzenia. Nie chcę się mądrzyć ale wiara polega na przykład na przyjęciu dogmatów. Generalnie - rzeczy, które nie podlegają dowodowi. Słucha się tego, co mówi ksiądz, rabin, lama. Nikogo nie atakuję. Idę swoją drogą i nie jest to ścieżka bezrefleksyjna ale nie mam w sobie zapału ewangelizacyjnego. Nie naśmiewam się z nikogo. Są sfery życia, w których nie jestem ekstrawertyczna i tyle. Nie mam też pojęcia czy dzieci mają teraz daleką drogę do Boga. Sądzę, że jeśli ktoś chce to znajdzie właściwą furtkę. Jeśli nie w wieku lat 10 to 35. Nie podejmuję się prowadzić dyskusji na temat aborcji. Nie sądzę też, żeby kobiety uczestniczące w protestach w 100 % były kozami ciąganymi na sznurku. Takie jest moje osobiste zdanie. Nie badałam tego, nie sprawdzałam i mówię na podstawie bardzo małej próbki, która może nie być miarodajna. 1 KapitanJackSparrow zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
brum 153 Napisano 21 Lutego 2024 1 godzinę temu, Monika napisał: (serduszko bez podtekstów, bo ludzie niewyżyci seksualnie, odbierają tu zwykłą ludzką życzliwość dwuznacznie) Odbierają właściwie tylko czasem żartobliwie wykorzystują. Poczułam się wywołana do odpowiedzi. Przepraszam Nafto, że kontekście Twoich doświadczeń. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach