Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Pieprzna
25 minut temu, Lili ♡ napisał:

Ja od jakiegoś czasu panicznie boję się śmierci, miałam na tyle lęki że na samą myśl robiło mi się słabo, niedobrze, zalewały mnie zimne poty itd. 

Teraz to trochę opanowałam, stram się o tym nie myśleć. 

To jest niepokojące. Ostrzegałam cię o takich rzeczach kiedy rozmawialiśmy o jodze i praktykach magicznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Lili ♡
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Nie jestem teologiem, sami teolodzy też chyba nie są we wszystkim zgodni. Są tacy, którzy twardą mówią, że jeśli umierasz w stanie grzechu ciężkiego, to z automatu trafiasz do piekła. Jest też pojęcie żalu doskonałego, czyli mimo braku spowiedzi dostępujesz miłosierdzia. Mówi się też o sytuacji, że dusza staje przed Bogiem i dostaje pytanie czy uznaje go za swojego pana i chce skorzystać z nieskończonego miłosierdzia. I jeśli ktoś był zatwardziałym grzesznikiem, to może nie być w stanie powiedzieć tak. Sam czuje, że nie zasłużył, albo wręcz był tak daleko od Boga, że go znienawidził i woli być pod władzą Szatana. Ale jeśli jest w nim dobro i skrucha, to przejdzie swoją pokutę w Czyśćcu i będzie zbawiony.

Dziękuje za wytłumaczenie. 

Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 minut temu, Pieprzna napisał:

Lewactwo walczy z Dekalogiem.

Ja nie mam nic przeciwko czcij matkę i ojca swego jak siebie samego pod warunkiem że nie są ostatnimi kanaliami 

I tak mogę w pozostałych 9 . Ale nie sprowadzajmy dyskusji do teologicznych sporów, zwlasza w takich chwilach 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

To jest niepokojące. Ostrzegałam cię o takich rzeczach kiedy rozmawialiśmy o jodze i praktykach magicznych.

Tak, pamiętam. Ale spokojnie, tak naprawdę lęk się we mnie obudził dawno, jak urodziłam dziecko bo rozumiałam, że muszę żyć. Juz go opanowałam trochę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
10 minut temu, Monika napisał:

Ja nic nie piszę, bo raz jestem tu nowa, a dwa jakie słowa po czyjejkolwiek śmierci przyniosą ukojenie? Trzeba po prostu być obok. Pomodliłam się i jestem. Patrzę (szczególnie na Pieprza i Chi). 

Tak naprawdę żadne, ale miło, że ktoś się pomodlił. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Ja nie mam nic przeciwko czcij matkę i ojca swego jak siebie samego pod warunkiem że nie są ostatnimi kanaliami 

I tak mogę w pozostałych 9 . Ale nie sprowadzajmy dyskusji do teologicznych sporów, zwlasza w takich chwilach 

To ty zacząłeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 minut temu, Lili ♡ napisał:

Dziękuje za wytłumaczenie. 

Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. 

Kiedyś odwiedzałem w szpitalu bliską osobę obok na łóżku dychał w aparaturze obcy człowiek, dychał dychał i przestał. Żadna dusza nie wyszła z niego, jedyne co wyszło to ja i chory bo zawołałem pielęgniarkę która kazała opuścić pokój. Po chwili łóżko czekało na następną osobę.... Sorry ale ja nie oszukuję się tymi duszami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, Lili ♡ napisał:

Dziękuje za wytłumaczenie. 

Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. 

Ze mną się nikt nie kontaktował. Może dlatego, że pewnie umarłabym ze strachu. Pozostaje mieć nadzieję na spotkanie po latach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

To ty zacząłeś.

Niczego nie zacząłem spytałem o Dmowskiego bo wiem że Żmij miał narodowe ciągnoty, takie wspomnienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Kiedyś odwiedzałem w szpitalu bliską osobę obok na łóżku dychał w aparaturze obcy człowiek, dychał dychał i przestał. Żadna dusza nie wyszła z niego, jedyne co wyszło to ja i chory bo zawołałem pielęgniarkę która kazała opuścić pokój. Po chwili łóżko czekało na następną osobę.... Sorry ale ja nie oszukuję się tymi duszami. 

Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... 

Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
13 minut temu, Monika napisał:

Bóg jest miłością. Jezus mówił " nie lękajcie się". 

Ja dodam jeszcze, że Ci najlepsi odchodzą pierwsi. 

Zatem Jan Paweł II nie należał do tych najlepszych? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Ze mną się nikt nie kontaktował. Może dlatego, że pewnie umarłabym ze strachu. Pozostaje mieć nadzieję na spotkanie po latach.

Tzn wiesz, ja nie chce objawien ani nic takiego bo pewnie też bym zeszła ze strachu. Ale jakiś delikatny znak, że będę wiedziała, że to ta osoba... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 minut temu, Lili ♡ napisał:

Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... 

Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. 

Masz do tego prawo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 minuty temu, Lili ♡ napisał:

Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... 

Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. 

Miałam kilka pożegnać, o wielu słyszałam od osób, którym ufam/ałam. bo też odeszli. Nie czułam strachu, umacniało mnie to w mojej wierze. Każdy człowiek ma jednak wolną wolę i szanuje też ateistów. Lepiej się pomodlić za nich niż wykłócać, do wiary trzeba dojrzeć.

Nie tylko wierzę w Boga, ale wiem,, że dzięki wierze w Niego właśnie, jestem jeszcze na tym świecie.

7 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Zatem Jan Paweł II nie należał do tych najlepszych? 

Chcesz na Boga patrzeć zero jedynkowo. Tak się nie da.

Zresztą każdy ma swoją drogę do Niego, nie moją rolą Ciebie nawracać, czy co Ci udowadniać. Ani Twoją oceniać moje przekonania.

Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
8 minut temu, Monika napisał:

Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj.

Brawo 🙂 on jest twardy, ale rysę od modlitwy już ma 😉 Wierzę, że kiedyś pęknie ta skorupa ateizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Monika napisał:

 

Chcesz na Boga patrzeć zero jedynkowo. Tak się nie da.

Zresztą każdy ma swoją drogę do Niego, nie moją rolą Ciebie nawracać, czy co Ci udowadniać. Ani Twoją oceniać moje przekonania.

Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj.

 

 

Och to niesprawiedliwe te sądy zero jedynkowe. Wydaje mi się że mam wiele odcieni szarości i zrozumienia dla roznych postaw ludzkich w tym potrzeb religijnych. Akceptuję to że odczuwasz taka potrzebę i coś ci to daje. Jeśli tak to jest to dobro w czystej postaci. Szanuję też każdego kto szanuję odmienne poglądy w tych kwestiach. Znam dostatecznie wielu ludzi którzy swą religijna postawą wręcz grzeszą ale i też wśród ,,ateistów" nie brakuje ludzi złej woli. Stanowczo nie jestem zero jedynkowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
9 godzin temu, Pieprzna napisał:

Jeśli dobrze pamiętam, wpadliście kiedyś na siebie sympatycznie na reklamie. Ale był mistrzem trollowania i multikont więc nie zawsze dało się go w mig rozpoznać 🙂 Towarzyski, otwarty, szczery (czasem aż do bólu w emocjach). Poprztykaliśmy się nawet na noże, ale że prawica trzyma się razem, to później gadaliśmy normalnie 😄

Przypominam sobie, że wpadliśmy tam  na siebie jakiś czas temu. Pamiętam też nicka z trochę bardziej odległej przeszłości. Ale to tyle. Może mieliśmy okazję popisać kiedy miał inne wcielenie. Nie potrafię powiedzieć. 

Śmierć zawsze przychodzi za szybko. I niby wiemy, że nikt nie jest nieśmiertelny a mimo wszystko wiadomość o śmierci przyjmuje się z niedowierzaniem. 🙁 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Łatwo powiedzieć żeby żyć dalej i myśleć o przyszłości. Ja też nie miałem łatwo bo na moich oczach rak zżerał babcię, na moich oczach dziadek przestał oddychać też zjedzony przez nowotwór. Rodzica straciłem zaraz po osiągnięciu pełnoletności. Została nas w rodzinie garstka i poprzez te wydarzenia z przeszłości, nie ma dnia żebym się nie zastanawiał ile jeszcze pożyją moi bliscy i czy w takim zestawieniu spotkamy się na kolejnych Świętach. Czas leczy rany, ale nie wymaże z głowy tych przykrych wspomnień. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum

Człowiekowi potrzebna jest transcendencja i wiara w to, że śmierć nie jest ostatecznym i totalnym końcem jego życia. To sprawia, że nasze istnienie nie sprowadza się wyłącznie do prostej biologicznej reprodukcji i przedłużenia gatunku. Mamy także inny cel i sens istnienia. 

Często to, w co wierzymy jest wynikiem  miejsca naszego urodzenia. Choć zdarza się, że sami poszukujemy źródła oświecenia.

Nie wrzucam kamyczka do niczyjego ogródka. To indywidualna sprawa, kto co wyznaje.

A joga to nie wymysł szatana. 😁 Zwykłe ćwiczenia gimnastyczne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 godziny temu, brum napisał:

Często to, w co wierzymy jest wynikiem  miejsca naszego urodzenia.

Co decyduje, że rodzimy się akurat tu? Ze mamy bliżej i łatwiej do Boga, lub bardzo do Niego daleką drogę? Ponoć największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć... Teraz jest moda, by dzieci miały do Boga daleką drogę. Czy 90 procent społeczeństwa może się mylić? Otóż są badania, że 90 procent ludzi nie rozumie tekstu pisanego, albo wcale go nie czyta, a kieruje się nagłówkami (często clickbaitowymi).Straszne nieprawdaż? Jakaż o podatność na manipulacje. Dlatego wychodzą setki kobiet na marsz protestując przeciw Rządowi, choć winny był...lekarz. Bo nie myślą samodzielnie. Bo powtarzają jak papugi to co powiedziała koleżanka z pracy. A czy to prawda? To już nie ważne.

 

3 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Łatwo powiedzieć żeby żyć dalej i myśleć o przyszłości. Ja też nie miałem łatwo bo na moich oczach rak zżerał babcię, na moich oczach dziadek przestał oddychać też zjedzony przez nowotwór. Rodzica straciłem zaraz po osiągnięciu pełnoletności. Została nas w rodzinie garstka i poprzez te wydarzenia z przeszłości, nie ma dnia żebym się nie zastanawiał ile jeszcze pożyją moi bliscy i czy w takim zestawieniu spotkamy się na kolejnych Świętach. Czas leczy rany, ale nie wymaże z głowy tych przykrych wspomnień. 

Bardzo współczuje <3

(serduszko bez podtekstów, bo ludzie niewyżyci seksualnie, odbierają tu zwykłą ludzką życzliwość dwuznacznie)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
1 godzinę temu, Monika napisał:

Co decyduje, że rodzimy się akurat tu? Ze mamy bliżej i łatwiej do Boga, lub bardzo do Niego daleką drogę? Ponoć największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć... Teraz jest moda, by dzieci miały do Boga daleką drogę. Czy 90 procent społeczeństwa może się mylić? Otóż są badania, że 90 procent ludzi nie rozumie tekstu pisanego, albo wcale go nie czyta, a kieruje się nagłówkami (często clickbaitowymi).Straszne nieprawdaż? Jakaż o podatność na manipulacje. Dlatego wychodzą setki kobiet na marsz protestując przeciw Rządowi, choć winny był...lekarz. Bo nie myślą samodzielnie. Bo powtarzają jak papugi to co powiedziała koleżanka z pracy. A czy to prawda? To już nie ważne.

 

 

Chodziło mi bardziej o geografię -  mieszkając w Polce masz duże szanse zostać katolikiem. Dziecko urodzone dajmy na to w stanie Montana w USA będzie raczej zielonoświątkowcem (strzelam, bo nie wiem czy tak jest w rzeczywistości). Mieszkaniec Iranu raczej będzie wychowywał dzieci zgodnie z zasadami islamu.  To miałam na myśli pisząc o miejscu urodzenia.

Nie chcę się mądrzyć ale wiara polega na przykład na przyjęciu dogmatów. Generalnie - rzeczy, które nie podlegają dowodowi. Słucha się tego, co mówi ksiądz, rabin, lama.

Nikogo nie atakuję. Idę swoją drogą i nie jest to ścieżka bezrefleksyjna ale nie mam w sobie zapału ewangelizacyjnego. Nie naśmiewam się z nikogo. Są sfery życia, w których nie jestem ekstrawertyczna i tyle.

Nie mam też pojęcia czy dzieci mają teraz daleką drogę do Boga. Sądzę, że jeśli ktoś chce to znajdzie właściwą furtkę.  Jeśli nie w wieku lat 10 to 35.

Nie podejmuję się prowadzić dyskusji na temat aborcji. Nie sądzę też, żeby kobiety uczestniczące w protestach w 100 % były  kozami ciąganymi na sznurku. Takie jest moje osobiste zdanie. Nie badałam tego, nie sprawdzałam i mówię na podstawie bardzo małej próbki, która może nie być miarodajna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
1 godzinę temu, Monika napisał:

 

(serduszko bez podtekstów, bo ludzie niewyżyci seksualnie, odbierają tu zwykłą ludzką życzliwość dwuznacznie)

 

Odbierają właściwie tylko czasem żartobliwie wykorzystują.

Poczułam się wywołana do odpowiedzi. Przepraszam Nafto, że kontekście Twoich doświadczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 730
    • Postów
      263 397
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      978
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      To zależy  Czy pies czy suczka
    • Nafto Chłopiec
      Ale piękne medale będą na Półmaratonie w Gdańsku. Aż by się człowiek zapisał...
    • Vitalinka
      Moja powyższa odpowiedź jest na ten post cytowany powyżej w tym poście, nie wiem dlaczego nie zacytowało. Ogólnie mam problem z cytowaniem np. z poprzedniej strony, a już z innych tematów to wogóle, nie wiem jak Kość to robi😟, bo on zawsze jakieś te swoje wyrywki z innych tematów potrafi powklejać! A mi nie cytuje z innej strony w tym samym temacie🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Brawo!   😄
    • Vitalinka
      Na początku by odkazić mięso (to kwestia psychiki😄), ale... to jest bez sensu, bo jak się pieni to zbieram i sól (a to wiem odkąd używam różową himalajską, bo piana jest różowa😆) , no ale najważniejsze, by nie za dużo, vo zawsze lepiej dosolić potem, niż odsalać ziemniakiem. A po za tym rosół robi się "słońszy" na drugi dzień🙂 Strasznie śmieszny ten temat🙂
    • Vitalinka
      Dziś kibicujemy Senegalowi🙂
    • Vitalinka
      Poza tym...jesteśmy ludźmi, a nie avatarami🙂
    • Vitalinka
      Ja wiem, że Ty mnie chcesz widzieć jako słodkiego kwiatuszka🌸 prawda?💮 hahah to strasznie śmieszne tak Ci robić na przekór😄🌼
    • Vitalinka
      Kapitanie czy już lepiej?😁  
    • Vitalinka
      Burza🤗     
    • Vitalinka
      Wkurza mnie ta grafika jakichś mistrzostw na google, nie dość, że jest brzydka, byle jaka to jeszcze już tyle czasu...cały czas są jakieś mistrzostwa w piłkę nożną praktycznie w kółko!!
    • la primavera
      ,,Dwaj prokuratorzy "   Film Sergieja Łoźnicy na podstawie noweli Gieorgija Demidowa- więźnia sowieckich łagrów, opowiada o młodym prokuratorze, pełnym socjalistycznych przekonań, w którego ręce dostaje się list od więźnia politycznego. List nie spłonął, tak jak wszystkie inne, bo pisany byl krwią na kawałku metalu. Więzień skarzy się w nim, że został niesłusznie oskarżony i że jest torturowany . Tym więźniem jest Siergiej,  były wykładowca prawa, który uczył naszego młodego  prokuratora- Korniejewa.   Korniejew nie bez trudu dostaje się do Siergieja,  wysłuchuje go i widzi jego rany, jego umęczone ciało. Przyjmując jego zeznania,o nieludzkiej traktowaniu więźniów przez NKWD, udaje się w tej sprawie do głównego prokuratora Wyszyńskiego, przedstawia mu sytuacje licząc na poparcie z jego strony. To lata wielkiej stalinowskiej czystki, czyżby Korniejew jeszcze nie wiedział,  że Stalin zamykał w więzieniach wszystkich swoich wcześniejszych towarzyszy? Czy myślał, że to wszystko może przydarzyć się innym, ale nie jemu? Czy jeszcze nie rozumiał, że w tym autorytarnym systemie  władzy prawo nie istnieje,  a ważna jest tylko ideologia,  żonglujaca aktualnymi ,,wrogami ludu" według potrzeb? Że terror to prosty i skuteczny sposób  do utrzymania władzy? Może to wydawać się dziwne,  ale moze tak właśnie było. Czytając wspomnienia  więźniów gułagow, można tam znaleźć wypowiedzi, gdzie więźniowie skazani za nic ciągle jeszcze wierzą w partię i sowiecką  ideologię. Bo wyzuci z innej wiary,życie oddając partii, nic innego nie mieli?   Film nie jest skomplikowany, w kilku zdaniach można całego go opowiedzieć. Wiemy, co ogladamy, zatem wiemy,jak to się wszystko skończy, więc i koniec nie jest tu jakiś  spektakularny. Akcja jest powolna,  są długie ujęcia,  wszystko takie niespieszne, jakby dawało czas młodemu  Korniejewowi, żeby się wycofał. Spotkanie z zastępcą naczelnika więzienia, potem z samym naczelnikiem, wszystko to wydłużone  o godziny oczekiwania  w których  ma czas, by odwrócić się i wyjść.  Ciągnące się schody, kolejno otwierane i zamykane na klucz drzwi,  wiezienni strażnicy - wszystko to działa niesamowicie na odbiór filmu. Realizatorsko to niesamowity film. Aktorzy zagrali bardzo dobrze. Wszyscy. Nawet strażnicy wiezienni którzy nie mieli żadnej kwestii do wypowiedzenia.  Dla mnie ten film to wielkie  kino.    
    • Vitalinka
      To prawda🙂
    • KapitanJackSparrow
      Hmm mówisz dziś Kapitanu 🤔 A kiedyś SPARROW  Dwa słowa a jaka emocjonalna różnica ...hmm Czy teraz wyślesz mi nudesy? 😁  
    • KapitanJackSparrow
      Ale mi się skojarzyło z trzema literami 😁
    • KapitanJackSparrow
      Dla mnie takie pytanie i jedna odpowiedź to za mało. Powiedz jakie ty masz zdanie a następnie wytknij mi że nie mam racji że ty masz rację , to było by coś
    • Vitalinka
      To skojarzenia, a nie ostatnie trzy litery Kapitanu😄😉
    • Vitalinka
      za bardzo seksowny?🙃😉
    • Vitalinka
      Ok, ale odpowiedziałeś🙂 Jak chcesz możesz tez odpowiedzieć na pytanie BL, zadać swoje, albo powtórzyć pytanie BL🙂 Pozdrawiam🙂
    • KapitanJackSparrow
      Chyba niepotrzebnie zmieniłaś pytanie . Myślę że pytanie postawione przez bez loginu zasługuje na  dłuższą dyskusję.  Natomiast twoje pytanie jest troszkę żle postawione na jednej szali stawiasz człowieka i mamonę. Myślę że na twoje pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć bo są ludzie bezcenni jak też i ludzie którzy nie zasługują na miano człowieczeństwa. A tacy nie są warci żadnych pieniędzy 
    • KapitanJackSparrow
      Nalegam na zmianę avka 🤦   
    • la primavera
      Spróbuj 😁 pokaż dziecku jak się bawić w dom:     Monia, chyba jednak urlop od forum skończyłaś, zatem kontynuując wątek,  Dzięki za opis, chyba aż tak mi się nie nudzi,  więc skoro nie zachęcasz to go nie obejrzę.    A co do sylwetek   to myślę, że najładniejsze mają gimnastycy, a najmocniej zbudowani sa zapaśnicy. Tancerze to trochę jakby cały czas kardio  robili, tak mi się wydaje. Ale to tylko moje wydawanie  a nie wiedza.   ,,Siła spokoju" to taki film o chlopaku- właśnie gimnastyku, który trochę przeholowal z zabawą  i skończyło się źle. Trudno mu się pozbierać aż spotka kogoś, kto poprowadzi go drogą miłującego pokój wojownika . Obejrzalam dawno temu, wtedy mi się podobał ale wątpię, by ten film dobrze się zestarzal.    , Kolory zła: czerń' Obejrzalam ale to nie moje kino,  za dużo tej przemocy.  Jakieś odcinanie głowy...okropne. W pierwsze części było odcinanie warg...Już nie wiem co gorsze. Kto pisze takie książki? Kto czyta? Kto ogląda? No ja, ale to dlatego, że grał Gierszał. Z tym, że w tym filmie aktorstwo  bylo takie sobie. Piotr Żurawski wypadl najlepiej, mocno.  Fabuła też nie powalała, jakies takie to wszystko sztuczne,  tematy zgrane, niektóre wątki niedorzeczne.  Nie dla mnie.   ,,Sprawa osobista " Francuski film.opowiada o strajku żółtych kamizelek  który w 2018 r opanował Paryż.   Główna bohaterka,  pani kapitan,zajmuje się sprawami wewnętrznymi  w policji, czyli prowadzi dochodzenia  w sprawie policjantów. Film skupia się na jednej takiej sprawie, gdy od policyjnego strzału gumową kulką chłopak  trafia do szpitala  z ciężkimi obrażeniami głowy . Matka składa doniesienie i nasza pani policjantka zaczyna ta sprawę badać. A my oczywiście z nią.   Film warto zobaczyć  świetne zdjęcia,  wydają się być z prawdziwych zamieszek, ciekawy sposób pokazania pracy śledczych. Ale to, co filmie zostaje, to niestety przygnebiajacy  obraz sprawiedliwości.   ,,Więcej krwi" Na podstawie książki Jo Nesbo..aż się wierzyć nie chce  Obejrzalam.na przyspieszeniu bo takie to było nierozkrecajace się i pomyślałam,  że dalej będzie lepiej. Nie było.   
    • Vitalinka
      XD też wolę pomarańcze, powinieneś jeść więc mandarynki! Dobre pytanie! 🙃
    • Vitalinka
      Tak sobie myślę, czy to, że nikt nie odpowiada...oznacza, że odpowiedź jest jakby...wstydliwa? Czy tez może temat dawno nie oglądany....
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...