Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Pieprzna
25 minut temu, Lili ♡ napisał:

Ja od jakiegoś czasu panicznie boję się śmierci, miałam na tyle lęki że na samą myśl robiło mi się słabo, niedobrze, zalewały mnie zimne poty itd. 

Teraz to trochę opanowałam, stram się o tym nie myśleć. 

To jest niepokojące. Ostrzegałam cię o takich rzeczach kiedy rozmawialiśmy o jodze i praktykach magicznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Lili ♡
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Nie jestem teologiem, sami teolodzy też chyba nie są we wszystkim zgodni. Są tacy, którzy twardą mówią, że jeśli umierasz w stanie grzechu ciężkiego, to z automatu trafiasz do piekła. Jest też pojęcie żalu doskonałego, czyli mimo braku spowiedzi dostępujesz miłosierdzia. Mówi się też o sytuacji, że dusza staje przed Bogiem i dostaje pytanie czy uznaje go za swojego pana i chce skorzystać z nieskończonego miłosierdzia. I jeśli ktoś był zatwardziałym grzesznikiem, to może nie być w stanie powiedzieć tak. Sam czuje, że nie zasłużył, albo wręcz był tak daleko od Boga, że go znienawidził i woli być pod władzą Szatana. Ale jeśli jest w nim dobro i skrucha, to przejdzie swoją pokutę w Czyśćcu i będzie zbawiony.

Dziękuje za wytłumaczenie. 

Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 minut temu, Pieprzna napisał:

Lewactwo walczy z Dekalogiem.

Ja nie mam nic przeciwko czcij matkę i ojca swego jak siebie samego pod warunkiem że nie są ostatnimi kanaliami 

I tak mogę w pozostałych 9 . Ale nie sprowadzajmy dyskusji do teologicznych sporów, zwlasza w takich chwilach 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

To jest niepokojące. Ostrzegałam cię o takich rzeczach kiedy rozmawialiśmy o jodze i praktykach magicznych.

Tak, pamiętam. Ale spokojnie, tak naprawdę lęk się we mnie obudził dawno, jak urodziłam dziecko bo rozumiałam, że muszę żyć. Juz go opanowałam trochę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
10 minut temu, Monika napisał:

Ja nic nie piszę, bo raz jestem tu nowa, a dwa jakie słowa po czyjejkolwiek śmierci przyniosą ukojenie? Trzeba po prostu być obok. Pomodliłam się i jestem. Patrzę (szczególnie na Pieprza i Chi). 

Tak naprawdę żadne, ale miło, że ktoś się pomodlił. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Ja nie mam nic przeciwko czcij matkę i ojca swego jak siebie samego pod warunkiem że nie są ostatnimi kanaliami 

I tak mogę w pozostałych 9 . Ale nie sprowadzajmy dyskusji do teologicznych sporów, zwlasza w takich chwilach 

To ty zacząłeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 minut temu, Lili ♡ napisał:

Dziękuje za wytłumaczenie. 

Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. 

Kiedyś odwiedzałem w szpitalu bliską osobę obok na łóżku dychał w aparaturze obcy człowiek, dychał dychał i przestał. Żadna dusza nie wyszła z niego, jedyne co wyszło to ja i chory bo zawołałem pielęgniarkę która kazała opuścić pokój. Po chwili łóżko czekało na następną osobę.... Sorry ale ja nie oszukuję się tymi duszami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, Lili ♡ napisał:

Dziękuje za wytłumaczenie. 

Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. 

Ze mną się nikt nie kontaktował. Może dlatego, że pewnie umarłabym ze strachu. Pozostaje mieć nadzieję na spotkanie po latach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

To ty zacząłeś.

Niczego nie zacząłem spytałem o Dmowskiego bo wiem że Żmij miał narodowe ciągnoty, takie wspomnienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Kiedyś odwiedzałem w szpitalu bliską osobę obok na łóżku dychał w aparaturze obcy człowiek, dychał dychał i przestał. Żadna dusza nie wyszła z niego, jedyne co wyszło to ja i chory bo zawołałem pielęgniarkę która kazała opuścić pokój. Po chwili łóżko czekało na następną osobę.... Sorry ale ja nie oszukuję się tymi duszami. 

Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... 

Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
13 minut temu, Monika napisał:

Bóg jest miłością. Jezus mówił " nie lękajcie się". 

Ja dodam jeszcze, że Ci najlepsi odchodzą pierwsi. 

Zatem Jan Paweł II nie należał do tych najlepszych? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Ze mną się nikt nie kontaktował. Może dlatego, że pewnie umarłabym ze strachu. Pozostaje mieć nadzieję na spotkanie po latach.

Tzn wiesz, ja nie chce objawien ani nic takiego bo pewnie też bym zeszła ze strachu. Ale jakiś delikatny znak, że będę wiedziała, że to ta osoba... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 minut temu, Lili ♡ napisał:

Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... 

Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. 

Masz do tego prawo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 minuty temu, Lili ♡ napisał:

Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... 

Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. 

Miałam kilka pożegnać, o wielu słyszałam od osób, którym ufam/ałam. bo też odeszli. Nie czułam strachu, umacniało mnie to w mojej wierze. Każdy człowiek ma jednak wolną wolę i szanuje też ateistów. Lepiej się pomodlić za nich niż wykłócać, do wiary trzeba dojrzeć.

Nie tylko wierzę w Boga, ale wiem,, że dzięki wierze w Niego właśnie, jestem jeszcze na tym świecie.

7 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Zatem Jan Paweł II nie należał do tych najlepszych? 

Chcesz na Boga patrzeć zero jedynkowo. Tak się nie da.

Zresztą każdy ma swoją drogę do Niego, nie moją rolą Ciebie nawracać, czy co Ci udowadniać. Ani Twoją oceniać moje przekonania.

Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
8 minut temu, Monika napisał:

Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj.

Brawo 🙂 on jest twardy, ale rysę od modlitwy już ma 😉 Wierzę, że kiedyś pęknie ta skorupa ateizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Monika napisał:

 

Chcesz na Boga patrzeć zero jedynkowo. Tak się nie da.

Zresztą każdy ma swoją drogę do Niego, nie moją rolą Ciebie nawracać, czy co Ci udowadniać. Ani Twoją oceniać moje przekonania.

Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj.

 

 

Och to niesprawiedliwe te sądy zero jedynkowe. Wydaje mi się że mam wiele odcieni szarości i zrozumienia dla roznych postaw ludzkich w tym potrzeb religijnych. Akceptuję to że odczuwasz taka potrzebę i coś ci to daje. Jeśli tak to jest to dobro w czystej postaci. Szanuję też każdego kto szanuję odmienne poglądy w tych kwestiach. Znam dostatecznie wielu ludzi którzy swą religijna postawą wręcz grzeszą ale i też wśród ,,ateistów" nie brakuje ludzi złej woli. Stanowczo nie jestem zero jedynkowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
9 godzin temu, Pieprzna napisał:

Jeśli dobrze pamiętam, wpadliście kiedyś na siebie sympatycznie na reklamie. Ale był mistrzem trollowania i multikont więc nie zawsze dało się go w mig rozpoznać 🙂 Towarzyski, otwarty, szczery (czasem aż do bólu w emocjach). Poprztykaliśmy się nawet na noże, ale że prawica trzyma się razem, to później gadaliśmy normalnie 😄

Przypominam sobie, że wpadliśmy tam  na siebie jakiś czas temu. Pamiętam też nicka z trochę bardziej odległej przeszłości. Ale to tyle. Może mieliśmy okazję popisać kiedy miał inne wcielenie. Nie potrafię powiedzieć. 

Śmierć zawsze przychodzi za szybko. I niby wiemy, że nikt nie jest nieśmiertelny a mimo wszystko wiadomość o śmierci przyjmuje się z niedowierzaniem. 🙁 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Łatwo powiedzieć żeby żyć dalej i myśleć o przyszłości. Ja też nie miałem łatwo bo na moich oczach rak zżerał babcię, na moich oczach dziadek przestał oddychać też zjedzony przez nowotwór. Rodzica straciłem zaraz po osiągnięciu pełnoletności. Została nas w rodzinie garstka i poprzez te wydarzenia z przeszłości, nie ma dnia żebym się nie zastanawiał ile jeszcze pożyją moi bliscy i czy w takim zestawieniu spotkamy się na kolejnych Świętach. Czas leczy rany, ale nie wymaże z głowy tych przykrych wspomnień. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum

Człowiekowi potrzebna jest transcendencja i wiara w to, że śmierć nie jest ostatecznym i totalnym końcem jego życia. To sprawia, że nasze istnienie nie sprowadza się wyłącznie do prostej biologicznej reprodukcji i przedłużenia gatunku. Mamy także inny cel i sens istnienia. 

Często to, w co wierzymy jest wynikiem  miejsca naszego urodzenia. Choć zdarza się, że sami poszukujemy źródła oświecenia.

Nie wrzucam kamyczka do niczyjego ogródka. To indywidualna sprawa, kto co wyznaje.

A joga to nie wymysł szatana. 😁 Zwykłe ćwiczenia gimnastyczne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 godziny temu, brum napisał:

Często to, w co wierzymy jest wynikiem  miejsca naszego urodzenia.

Co decyduje, że rodzimy się akurat tu? Ze mamy bliżej i łatwiej do Boga, lub bardzo do Niego daleką drogę? Ponoć największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć... Teraz jest moda, by dzieci miały do Boga daleką drogę. Czy 90 procent społeczeństwa może się mylić? Otóż są badania, że 90 procent ludzi nie rozumie tekstu pisanego, albo wcale go nie czyta, a kieruje się nagłówkami (często clickbaitowymi).Straszne nieprawdaż? Jakaż o podatność na manipulacje. Dlatego wychodzą setki kobiet na marsz protestując przeciw Rządowi, choć winny był...lekarz. Bo nie myślą samodzielnie. Bo powtarzają jak papugi to co powiedziała koleżanka z pracy. A czy to prawda? To już nie ważne.

 

3 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Łatwo powiedzieć żeby żyć dalej i myśleć o przyszłości. Ja też nie miałem łatwo bo na moich oczach rak zżerał babcię, na moich oczach dziadek przestał oddychać też zjedzony przez nowotwór. Rodzica straciłem zaraz po osiągnięciu pełnoletności. Została nas w rodzinie garstka i poprzez te wydarzenia z przeszłości, nie ma dnia żebym się nie zastanawiał ile jeszcze pożyją moi bliscy i czy w takim zestawieniu spotkamy się na kolejnych Świętach. Czas leczy rany, ale nie wymaże z głowy tych przykrych wspomnień. 

Bardzo współczuje <3

(serduszko bez podtekstów, bo ludzie niewyżyci seksualnie, odbierają tu zwykłą ludzką życzliwość dwuznacznie)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
1 godzinę temu, Monika napisał:

Co decyduje, że rodzimy się akurat tu? Ze mamy bliżej i łatwiej do Boga, lub bardzo do Niego daleką drogę? Ponoć największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć... Teraz jest moda, by dzieci miały do Boga daleką drogę. Czy 90 procent społeczeństwa może się mylić? Otóż są badania, że 90 procent ludzi nie rozumie tekstu pisanego, albo wcale go nie czyta, a kieruje się nagłówkami (często clickbaitowymi).Straszne nieprawdaż? Jakaż o podatność na manipulacje. Dlatego wychodzą setki kobiet na marsz protestując przeciw Rządowi, choć winny był...lekarz. Bo nie myślą samodzielnie. Bo powtarzają jak papugi to co powiedziała koleżanka z pracy. A czy to prawda? To już nie ważne.

 

 

Chodziło mi bardziej o geografię -  mieszkając w Polce masz duże szanse zostać katolikiem. Dziecko urodzone dajmy na to w stanie Montana w USA będzie raczej zielonoświątkowcem (strzelam, bo nie wiem czy tak jest w rzeczywistości). Mieszkaniec Iranu raczej będzie wychowywał dzieci zgodnie z zasadami islamu.  To miałam na myśli pisząc o miejscu urodzenia.

Nie chcę się mądrzyć ale wiara polega na przykład na przyjęciu dogmatów. Generalnie - rzeczy, które nie podlegają dowodowi. Słucha się tego, co mówi ksiądz, rabin, lama.

Nikogo nie atakuję. Idę swoją drogą i nie jest to ścieżka bezrefleksyjna ale nie mam w sobie zapału ewangelizacyjnego. Nie naśmiewam się z nikogo. Są sfery życia, w których nie jestem ekstrawertyczna i tyle.

Nie mam też pojęcia czy dzieci mają teraz daleką drogę do Boga. Sądzę, że jeśli ktoś chce to znajdzie właściwą furtkę.  Jeśli nie w wieku lat 10 to 35.

Nie podejmuję się prowadzić dyskusji na temat aborcji. Nie sądzę też, żeby kobiety uczestniczące w protestach w 100 % były  kozami ciąganymi na sznurku. Takie jest moje osobiste zdanie. Nie badałam tego, nie sprawdzałam i mówię na podstawie bardzo małej próbki, która może nie być miarodajna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
1 godzinę temu, Monika napisał:

 

(serduszko bez podtekstów, bo ludzie niewyżyci seksualnie, odbierają tu zwykłą ludzką życzliwość dwuznacznie)

 

Odbierają właściwie tylko czasem żartobliwie wykorzystują.

Poczułam się wywołana do odpowiedzi. Przepraszam Nafto, że kontekście Twoich doświadczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 649
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...