Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Nafto Chłopiec
3 godziny temu, Lili ♡ napisał:

Hej. 

Wiem, że kilka osób miało kontakt prywatny z Kubą, ale nie wiem czy dotarła ta informacja do Was. 

Właśnie się dowiedziałam, że Kuba nie żyje... 

Zmarł 10 lutego. 

Ten Kuba? Ja pier... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Jakikolwiek

Parę dni temu, chyba 10, po wielu, wielu miesiącach wszedłem na stare konto mailowe, zajrzałem na Reklamę, na Nastroik, a tu takie coś… pierwsze, co ujrzałem to info o Żmiju. Kuba… mam nadzieję, że nadal gdzieś tam jesteś. W jakiś sposób. RIP ziom. Bardzo mi przykro. Zawsze bardzo Cię lubiłem.

Pozdrawiam wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
7 godzin temu, Jakikolwiek napisał:

Parę dni temu, chyba 10, po wielu, wielu miesiącach wszedłem na stare konto mailowe, zajrzałem na Reklamę, na Nastroik, a tu takie coś… pierwsze, co ujrzałem to info o Żmiju. Kuba… mam nadzieję, że nadal gdzieś tam jesteś. W jakiś sposób. RIP ziom. Bardzo mi przykro. Zawsze bardzo Cię lubiłem.

Pozdrawiam wszystkich

Nigdy w to nie wierzyłam, ale od kilku dni zaczęłam wierzyć, że ludzie odchodzą ale są dalej przy nas. Wierzę w to, że Kuba dalej jest obok i że mnie słyszy, że mogę z nim porozmawiać tak jak kiedyś... Od tych kilku dni nie mogę się pozbierać i poradzić sobie z tym... 

Jeżeli go lubiłeś, to on napewno Ciebie też. Wiem też, że z kilkoma osobami z forum, rozładował napiętą atmosferę i wszyscy żyli z nim w zgodzie, z czego bardzo się cieszę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakikolwiek
1 godzinę temu, Lili ♡ napisał:

Nigdy w to nie wierzyłam, ale od kilku dni zaczęłam wierzyć, że ludzie odchodzą ale są dalej przy nas. Wierzę w to, że Kuba dalej jest obok i że mnie słyszy, że mogę z nim porozmawiać tak jak kiedyś... Od tych kilku dni nie mogę się pozbierać i poradzić sobie z tym... 

Jeżeli go lubiłeś, to on napewno Ciebie też. Wiem też, że z kilkoma osobami z forum, rozładował napiętą atmosferę i wszyscy żyli z nim w zgodzie, z czego bardzo się cieszę... 

Nie żarliśmy się z Kubą nawet w dawnych czasach, bo on nie był złośliwy bez powodu, a i nawet wtedy nie przekraczał pewnych granic, ja zaś nie jestem konfliktowy. Nie było powodu.

Chciałbym, żeby tak było. Między innymi dlatego, że kilkoro moich znajomych też odeszło na Tamtą Stronę, a teraz koleżanka bardzo ciężko choruje. W przypadku niektórych ludzi jest to szczególnie niesprawiedliwe, ponieważ mieli niełatwe życie i nie zdążyli nawet odpocząć i nacieszyć się miłością i spokojem.

Trzymajcie się wszyscy zdrowo, dbajcie o siebie i ludzi dokoła i nie marnujcie życia, bo nie wiadomo, ile czasu jest nam dane na tej Ziemi. 👋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakikolwiek

Caryco napisałaś "To napisz cokolwiek. W ogóle ciężko tam teraz wrócić do zwykłego pitolenia."

 

Da się uskuteczniać pitu pitu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d

To się widzę porobiło.😮

Ale każdego z nas to czeka.

Banalne jest pisanie by jak najlepiej wykorzystać czas nim nadejdzie nasza kolej.

 

Czy ktoś wie jak to zrobić dobrze 😞

 

Przecież i tak zapamiętujemy, najczęściej,  tylko przykre epizody bo... nam ciążą na sercu lub sumieniu a nie potrafimy się cieszyć z tego co nas spotkało dobrego...

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum

Nie znałam Żmija. Patrzę jak jesteście poruszeni jego śmiercią.

To, co nieuniknione spotkało go za wcześnie. Przykre. 🙁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

Oczywiście to takie ludzkie przeżywanie śmierci, ale im bliżej mi do tego momentu, czuję się z tym bardziej pogodzony. Pamietam z dzieciństwa moment, który wyrył mi się w pamięci, gdy dotarło do mnie, że nie jestem nieśmiertelny, bardzo to przeżyłem, nawet popłakałem się nad tym swoim ludzkim losem, były to rzeczy przerażające dla kilkulatka. Miałem może 5-6 lat?  nie pamiętam tego dokładnie. W przeciagu życia zetknąłem się z śmiercią bliższych i dalszych, jestem z nią oswojony. Tak mi się bynajmniej wydaje, wiem, że trzeba przystanąć, przybyć na pogrzeb, pożegnać,  po czym ruszyć dalej w życie. Nie mam też wymagań do ludzi wokół mnie, by żyli jakąś traumą po mojej śmierci. Chciałbym, aby miło wspominali od czasu do czasu, bo pamięć sprawia, że nasze życie ziemskie może być przedłużone w tej sposób, w głowach żyjących. Nie miałbym nic przeciwko temu, ba;  życzyłbym sobie,  aby ktoś mi bliski objęty ,, żałobą " jeśli tylko miałby na ochotę po moim zejściu, korzystał z pełni z życia w stylu carpe diem. Nowy kolejny związek, zaraz po pogrzebie ? Dlaczego nie, Ktoś miał zaplanowane tańce...? dlaczego nie. Nie rozumiem pojęcia żałoby na pokaz. Ileż to dawniej ludzi a w szczególności kobiet chodziło przez cały rok na czarno manifestując żałobę. Dziś to wielka rzadkość i dobrze. Wymagania w tym zakresie w stosunku do innych ludzi to egoizm w czystej postaci. A jak u was z tymi sprawami, skoro pitu pitu nie wchodzi....

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

A jak u was z tymi sprawami, skoro pitu pitu nie wchodzi....

Dla mnie ważne w takich sytuacjach są sprawy duchowe. Zastanawiam się jak ta osoba zachowała się po drugiej stronie. Czy dała sobie szansę na życie wieczne przy Bogu. No i modlę się. Taka forma pamięci i żałoby w ciągu roku od śmierci bardziej do mnie przemawia niż czarny ubiór i odmawianie weselnikom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
35 minut temu, brum napisał:

Nie znałam Żmija. Patrzę jak jesteście poruszeni jego śmiercią.

To, co nieuniknione spotkało go za wcześnie. Przykre. 🙁

Jeśli dobrze pamiętam, wpadliście kiedyś na siebie sympatycznie na reklamie. Ale był mistrzem trollowania i multikont więc nie zawsze dało się go w mig rozpoznać 🙂 Towarzyski, otwarty, szczery (czasem aż do bólu w emocjach). Poprztykaliśmy się nawet na noże, ale że prawica trzyma się razem, to później gadaliśmy normalnie 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
16 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

A jak u was z tymi sprawami, skoro pitu pitu nie wchodzi....

Nie udzielam się już na codzień, ale pozwolę sobie się wynaturzyć. 

Ja od jakiegoś czasu panicznie boję się śmierci, miałam na tyle lęki że na samą myśl robiło mi się słabo, niedobrze, zalewały mnie zimne poty itd. 

Teraz to trochę opanowałam, stram się o tym nie myśleć. 

Niemniej jeżeli chodzi o odejście kogoś bliskiego. Jeszcze na szczęście nikogo z rodziny nie pożegnałam. 

Najbliższą osobą, która mnie opuściła, jest właśnie Kuba. To nie był mój forumowy kolega tylko prawdziwy przyjaciel. 

Nie potrafię sobie z tym poradzić, trzymam się tylko jakoś w pracy, chyba że mam przerwę to się nie trzymam. 

I wiesz, co z tego, że ktoś by chciał żeby żyło się dalej. 

Ja po prostu straciłam ochotę choćby wlasnie na tańce, na które regularnie uczęszczam.  Nie chce mi sie i tyle... 

 

Jakby nie było, dobrze wiedzieć, że z wiekiem człowiek przestaje się bać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
12 minut temu, Pieprzna napisał:

Jeśli dobrze pamiętam, wpadliście kiedyś na siebie sympatycznie na reklamie. Ale był mistrzem trollowania i multikont więc nie zawsze dało się go w mig rozpoznać 🙂 Towarzyski, otwarty, szczery (czasem aż do bólu w emocjach). Poprztykaliśmy się nawet na noże, ale że prawica trzyma się razem, to później gadaliśmy normalnie 😄

Jesteś wyznawcą Dmowskiego?☺️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
19 minut temu, Pieprzna napisał:

Zastanawiam się jak ta osoba zachowała się po drugiej stronie. Czy dała sobie szansę na życie wieczne przy Bogu.

Wiem, że to może być głupie pytanie. Ale jak się daje sobie taką szanse? Pytam serio. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

No to pytanie skierowane do Pieprz hmm jej odpowiedź jest dla mnie oczywista. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

No to pytanie skierowane do Pieprz hmm jej odpowiedź jest dla mnie oczywista. 

Tzn ja zrozumiałam, że " na miejscu" dajesz sobie szansę. Stąd pytanie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
12 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Jesteś wyznawcą Dmowskiego?☺️

Nie byliśmy z jednej bajki, ale lewactwo tak samo kochamy 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Nie byliśmy z jednej bajki, ale lewactwo tak samo kochamy 😉

Uważaj bo może Bogu to nie spodoba się , bo nie wiesz co on myśli , ty myślisz że wiesz ale nie wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 minuty temu, Lili ♡ napisał:

Tzn ja zrozumiałam, że " na miejscu" dajesz sobie szansę. Stąd pytanie 

Mi się wydaje że Pieprz pisze w sensie jak osoba zachowywała się w życiu doczesnym. Zresztą niech doprecyzuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika

Ja nic nie piszę, bo raz jestem tu nowa, a dwa jakie słowa po czyjejkolwiek śmierci przyniosą ukojenie? Trzeba po prostu być obok. Pomodliłam się i jestem. Patrzę (szczególnie na Pieprza i Chi). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
12 minut temu, Lili ♡ napisał:

Wiem, że to może być głupie pytanie. Ale jak się daje sobie taką szanse? Pytam serio. 

Nie jestem teologiem, sami teolodzy też chyba nie są we wszystkim zgodni. Są tacy, którzy twardą mówią, że jeśli umierasz w stanie grzechu ciężkiego, to z automatu trafiasz do piekła. Jest też pojęcie żalu doskonałego, czyli mimo braku spowiedzi dostępujesz miłosierdzia. Mówi się też o sytuacji, że dusza staje przed Bogiem i dostaje pytanie czy uznaje go za swojego pana i chce skorzystać z nieskończonego miłosierdzia. I jeśli ktoś był zatwardziałym grzesznikiem, to może nie być w stanie powiedzieć tak. Sam czuje, że nie zasłużył, albo wręcz był tak daleko od Boga, że go znienawidził i woli być pod władzą Szatana. Ale jeśli jest w nim dobro i skrucha, to przejdzie swoją pokutę w Czyśćcu i będzie zbawiony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Uważaj bo może Bogu to nie spodoba się , bo nie wiesz co on myśli , ty myślisz że wiesz ale nie wiesz.

Lewactwo walczy z Dekalogiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Uważaj bo może Bogu to nie spodoba się , bo nie wiesz co on myśli , ty myślisz że wiesz ale nie wiesz.

Bóg jest miłością. Jezus mówił " nie lękajcie się". 

Ja dodam jeszcze, że Ci najlepsi odchodzą pierwsi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 649
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...