Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Pieprzna
25 minut temu, Lili ♡ napisał:

Ja od jakiegoś czasu panicznie boję się śmierci, miałam na tyle lęki że na samą myśl robiło mi się słabo, niedobrze, zalewały mnie zimne poty itd. 

Teraz to trochę opanowałam, stram się o tym nie myśleć. 

To jest niepokojące. Ostrzegałam cię o takich rzeczach kiedy rozmawialiśmy o jodze i praktykach magicznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Lili ♡
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Nie jestem teologiem, sami teolodzy też chyba nie są we wszystkim zgodni. Są tacy, którzy twardą mówią, że jeśli umierasz w stanie grzechu ciężkiego, to z automatu trafiasz do piekła. Jest też pojęcie żalu doskonałego, czyli mimo braku spowiedzi dostępujesz miłosierdzia. Mówi się też o sytuacji, że dusza staje przed Bogiem i dostaje pytanie czy uznaje go za swojego pana i chce skorzystać z nieskończonego miłosierdzia. I jeśli ktoś był zatwardziałym grzesznikiem, to może nie być w stanie powiedzieć tak. Sam czuje, że nie zasłużył, albo wręcz był tak daleko od Boga, że go znienawidził i woli być pod władzą Szatana. Ale jeśli jest w nim dobro i skrucha, to przejdzie swoją pokutę w Czyśćcu i będzie zbawiony.

Dziękuje za wytłumaczenie. 

Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 minut temu, Pieprzna napisał:

Lewactwo walczy z Dekalogiem.

Ja nie mam nic przeciwko czcij matkę i ojca swego jak siebie samego pod warunkiem że nie są ostatnimi kanaliami 

I tak mogę w pozostałych 9 . Ale nie sprowadzajmy dyskusji do teologicznych sporów, zwlasza w takich chwilach 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

To jest niepokojące. Ostrzegałam cię o takich rzeczach kiedy rozmawialiśmy o jodze i praktykach magicznych.

Tak, pamiętam. Ale spokojnie, tak naprawdę lęk się we mnie obudził dawno, jak urodziłam dziecko bo rozumiałam, że muszę żyć. Juz go opanowałam trochę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
10 minut temu, Monika napisał:

Ja nic nie piszę, bo raz jestem tu nowa, a dwa jakie słowa po czyjejkolwiek śmierci przyniosą ukojenie? Trzeba po prostu być obok. Pomodliłam się i jestem. Patrzę (szczególnie na Pieprza i Chi). 

Tak naprawdę żadne, ale miło, że ktoś się pomodlił. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Ja nie mam nic przeciwko czcij matkę i ojca swego jak siebie samego pod warunkiem że nie są ostatnimi kanaliami 

I tak mogę w pozostałych 9 . Ale nie sprowadzajmy dyskusji do teologicznych sporów, zwlasza w takich chwilach 

To ty zacząłeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 minut temu, Lili ♡ napisał:

Dziękuje za wytłumaczenie. 

Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. 

Kiedyś odwiedzałem w szpitalu bliską osobę obok na łóżku dychał w aparaturze obcy człowiek, dychał dychał i przestał. Żadna dusza nie wyszła z niego, jedyne co wyszło to ja i chory bo zawołałem pielęgniarkę która kazała opuścić pokój. Po chwili łóżko czekało na następną osobę.... Sorry ale ja nie oszukuję się tymi duszami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, Lili ♡ napisał:

Dziękuje za wytłumaczenie. 

Fajnie by było, gdyby faktycznie dusza była bezpieczna i mogła być obok. Żeby chociaż mogła nas słyszeć i dawać nam jakieś znaki.. 

Ze mną się nikt nie kontaktował. Może dlatego, że pewnie umarłabym ze strachu. Pozostaje mieć nadzieję na spotkanie po latach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

To ty zacząłeś.

Niczego nie zacząłem spytałem o Dmowskiego bo wiem że Żmij miał narodowe ciągnoty, takie wspomnienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Kiedyś odwiedzałem w szpitalu bliską osobę obok na łóżku dychał w aparaturze obcy człowiek, dychał dychał i przestał. Żadna dusza nie wyszła z niego, jedyne co wyszło to ja i chory bo zawołałem pielęgniarkę która kazała opuścić pokój. Po chwili łóżko czekało na następną osobę.... Sorry ale ja nie oszukuję się tymi duszami. 

Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... 

Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
13 minut temu, Monika napisał:

Bóg jest miłością. Jezus mówił " nie lękajcie się". 

Ja dodam jeszcze, że Ci najlepsi odchodzą pierwsi. 

Zatem Jan Paweł II nie należał do tych najlepszych? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Ze mną się nikt nie kontaktował. Może dlatego, że pewnie umarłabym ze strachu. Pozostaje mieć nadzieję na spotkanie po latach.

Tzn wiesz, ja nie chce objawien ani nic takiego bo pewnie też bym zeszła ze strachu. Ale jakiś delikatny znak, że będę wiedziała, że to ta osoba... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 minut temu, Lili ♡ napisał:

Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... 

Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. 

Masz do tego prawo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 minuty temu, Lili ♡ napisał:

Domyślam się, że to tak nie wygląda. Ale jedyne co mnie pociesza, to myśl, że człowiek całkiem nie znika. I tak jak teraz sobie wmawiam, że on słyszy wszystko co do niego mówię, tak wmawiam sobie ze ja kiedyś dalej będę jakoś funkcjonować. Umysł ludzki nie jest w stanie sobie wyobrazić nicości, więc pocieszam się faktem, że będzie życie po życiu i ja dalej będę z bliskimi i tak dalej... 

Wiem jak to brzmi, ale mniej sie boje jak sobie tak tłumaczę to wszystko. 

Miałam kilka pożegnać, o wielu słyszałam od osób, którym ufam/ałam. bo też odeszli. Nie czułam strachu, umacniało mnie to w mojej wierze. Każdy człowiek ma jednak wolną wolę i szanuje też ateistów. Lepiej się pomodlić za nich niż wykłócać, do wiary trzeba dojrzeć.

Nie tylko wierzę w Boga, ale wiem,, że dzięki wierze w Niego właśnie, jestem jeszcze na tym świecie.

7 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Zatem Jan Paweł II nie należał do tych najlepszych? 

Chcesz na Boga patrzeć zero jedynkowo. Tak się nie da.

Zresztą każdy ma swoją drogę do Niego, nie moją rolą Ciebie nawracać, czy co Ci udowadniać. Ani Twoją oceniać moje przekonania.

Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
8 minut temu, Monika napisał:

Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj.

Brawo 🙂 on jest twardy, ale rysę od modlitwy już ma 😉 Wierzę, że kiedyś pęknie ta skorupa ateizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Monika napisał:

 

Chcesz na Boga patrzeć zero jedynkowo. Tak się nie da.

Zresztą każdy ma swoją drogę do Niego, nie moją rolą Ciebie nawracać, czy co Ci udowadniać. Ani Twoją oceniać moje przekonania.

Pomodlę się i za Ciebie dzisiaj.

 

 

Och to niesprawiedliwe te sądy zero jedynkowe. Wydaje mi się że mam wiele odcieni szarości i zrozumienia dla roznych postaw ludzkich w tym potrzeb religijnych. Akceptuję to że odczuwasz taka potrzebę i coś ci to daje. Jeśli tak to jest to dobro w czystej postaci. Szanuję też każdego kto szanuję odmienne poglądy w tych kwestiach. Znam dostatecznie wielu ludzi którzy swą religijna postawą wręcz grzeszą ale i też wśród ,,ateistów" nie brakuje ludzi złej woli. Stanowczo nie jestem zero jedynkowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
9 godzin temu, Pieprzna napisał:

Jeśli dobrze pamiętam, wpadliście kiedyś na siebie sympatycznie na reklamie. Ale był mistrzem trollowania i multikont więc nie zawsze dało się go w mig rozpoznać 🙂 Towarzyski, otwarty, szczery (czasem aż do bólu w emocjach). Poprztykaliśmy się nawet na noże, ale że prawica trzyma się razem, to później gadaliśmy normalnie 😄

Przypominam sobie, że wpadliśmy tam  na siebie jakiś czas temu. Pamiętam też nicka z trochę bardziej odległej przeszłości. Ale to tyle. Może mieliśmy okazję popisać kiedy miał inne wcielenie. Nie potrafię powiedzieć. 

Śmierć zawsze przychodzi za szybko. I niby wiemy, że nikt nie jest nieśmiertelny a mimo wszystko wiadomość o śmierci przyjmuje się z niedowierzaniem. 🙁 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Łatwo powiedzieć żeby żyć dalej i myśleć o przyszłości. Ja też nie miałem łatwo bo na moich oczach rak zżerał babcię, na moich oczach dziadek przestał oddychać też zjedzony przez nowotwór. Rodzica straciłem zaraz po osiągnięciu pełnoletności. Została nas w rodzinie garstka i poprzez te wydarzenia z przeszłości, nie ma dnia żebym się nie zastanawiał ile jeszcze pożyją moi bliscy i czy w takim zestawieniu spotkamy się na kolejnych Świętach. Czas leczy rany, ale nie wymaże z głowy tych przykrych wspomnień. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum

Człowiekowi potrzebna jest transcendencja i wiara w to, że śmierć nie jest ostatecznym i totalnym końcem jego życia. To sprawia, że nasze istnienie nie sprowadza się wyłącznie do prostej biologicznej reprodukcji i przedłużenia gatunku. Mamy także inny cel i sens istnienia. 

Często to, w co wierzymy jest wynikiem  miejsca naszego urodzenia. Choć zdarza się, że sami poszukujemy źródła oświecenia.

Nie wrzucam kamyczka do niczyjego ogródka. To indywidualna sprawa, kto co wyznaje.

A joga to nie wymysł szatana. 😁 Zwykłe ćwiczenia gimnastyczne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
3 godziny temu, brum napisał:

Często to, w co wierzymy jest wynikiem  miejsca naszego urodzenia.

Co decyduje, że rodzimy się akurat tu? Ze mamy bliżej i łatwiej do Boga, lub bardzo do Niego daleką drogę? Ponoć największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć... Teraz jest moda, by dzieci miały do Boga daleką drogę. Czy 90 procent społeczeństwa może się mylić? Otóż są badania, że 90 procent ludzi nie rozumie tekstu pisanego, albo wcale go nie czyta, a kieruje się nagłówkami (często clickbaitowymi).Straszne nieprawdaż? Jakaż o podatność na manipulacje. Dlatego wychodzą setki kobiet na marsz protestując przeciw Rządowi, choć winny był...lekarz. Bo nie myślą samodzielnie. Bo powtarzają jak papugi to co powiedziała koleżanka z pracy. A czy to prawda? To już nie ważne.

 

3 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Łatwo powiedzieć żeby żyć dalej i myśleć o przyszłości. Ja też nie miałem łatwo bo na moich oczach rak zżerał babcię, na moich oczach dziadek przestał oddychać też zjedzony przez nowotwór. Rodzica straciłem zaraz po osiągnięciu pełnoletności. Została nas w rodzinie garstka i poprzez te wydarzenia z przeszłości, nie ma dnia żebym się nie zastanawiał ile jeszcze pożyją moi bliscy i czy w takim zestawieniu spotkamy się na kolejnych Świętach. Czas leczy rany, ale nie wymaże z głowy tych przykrych wspomnień. 

Bardzo współczuje <3

(serduszko bez podtekstów, bo ludzie niewyżyci seksualnie, odbierają tu zwykłą ludzką życzliwość dwuznacznie)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
1 godzinę temu, Monika napisał:

Co decyduje, że rodzimy się akurat tu? Ze mamy bliżej i łatwiej do Boga, lub bardzo do Niego daleką drogę? Ponoć największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć... Teraz jest moda, by dzieci miały do Boga daleką drogę. Czy 90 procent społeczeństwa może się mylić? Otóż są badania, że 90 procent ludzi nie rozumie tekstu pisanego, albo wcale go nie czyta, a kieruje się nagłówkami (często clickbaitowymi).Straszne nieprawdaż? Jakaż o podatność na manipulacje. Dlatego wychodzą setki kobiet na marsz protestując przeciw Rządowi, choć winny był...lekarz. Bo nie myślą samodzielnie. Bo powtarzają jak papugi to co powiedziała koleżanka z pracy. A czy to prawda? To już nie ważne.

 

 

Chodziło mi bardziej o geografię -  mieszkając w Polce masz duże szanse zostać katolikiem. Dziecko urodzone dajmy na to w stanie Montana w USA będzie raczej zielonoświątkowcem (strzelam, bo nie wiem czy tak jest w rzeczywistości). Mieszkaniec Iranu raczej będzie wychowywał dzieci zgodnie z zasadami islamu.  To miałam na myśli pisząc o miejscu urodzenia.

Nie chcę się mądrzyć ale wiara polega na przykład na przyjęciu dogmatów. Generalnie - rzeczy, które nie podlegają dowodowi. Słucha się tego, co mówi ksiądz, rabin, lama.

Nikogo nie atakuję. Idę swoją drogą i nie jest to ścieżka bezrefleksyjna ale nie mam w sobie zapału ewangelizacyjnego. Nie naśmiewam się z nikogo. Są sfery życia, w których nie jestem ekstrawertyczna i tyle.

Nie mam też pojęcia czy dzieci mają teraz daleką drogę do Boga. Sądzę, że jeśli ktoś chce to znajdzie właściwą furtkę.  Jeśli nie w wieku lat 10 to 35.

Nie podejmuję się prowadzić dyskusji na temat aborcji. Nie sądzę też, żeby kobiety uczestniczące w protestach w 100 % były  kozami ciąganymi na sznurku. Takie jest moje osobiste zdanie. Nie badałam tego, nie sprawdzałam i mówię na podstawie bardzo małej próbki, która może nie być miarodajna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
1 godzinę temu, Monika napisał:

 

(serduszko bez podtekstów, bo ludzie niewyżyci seksualnie, odbierają tu zwykłą ludzką życzliwość dwuznacznie)

 

Odbierają właściwie tylko czasem żartobliwie wykorzystują.

Poczułam się wywołana do odpowiedzi. Przepraszam Nafto, że kontekście Twoich doświadczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 685
    • Postów
      260 066
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      938
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kirov
    Najnowszy użytkownik
    Kirov
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Jesteś bardzo mądrym człowiekiem. Już dawno to spostrzegłam. Potrafisz wszystko tak dobrze nazwać.
    • naiwny
      Kościół to ludzie i kapłani a nie instytucja . Hierarchowie wikłający się w politykę nie są głosem Kościoła.
    • naiwny
      Miłość jest wtedy gdy zuważa się u kogoś winę i nie sądzi jej . Sądzenie innych to brak miłości.   Niestety istnieje też miłość ślepa , która ukrywa  błędy u innych i pozwala im brnąć na manowce.  
    • Pytanie
      Może coś krótko o tym, za co ma być sądzony?
    • KapitanJackSparrow
      Więc tak 2 z nich mega drogie  listek z pięciu tabletek ponad dwieście zł 😅 jakby policzyć ile tych tabletek to bankrut 😄 yyyyy jedna pozycja okazała się dostępna tylko ośrodkom badawczym . No chyba że coś źle ogarniam hi hi.  A witaminy okej ...ale D nie mogę chyba żeby robić jakieś cuda wianki.  Dobra na razie musi starczyć osseina wapń fosfor i hydrocoś tam ,😅 
    • znowu jasna góra
      W trakcie mszy na Jasnej Górze ksiądz, który chilę wcześniej wygłaszał homilię, podszedł do prezydenta Nawrockiego i wręczył mu prezent: szalik (wzorowany na szalikach kibicowskich) z napisem "CIEBIE BOGA WYCHWALAMY". I tak oto wymiar duchowy religii, sacrum, klęka przed profanum.  Kościół w ten sposób będzie trwał na wieki, ale Bóg jest w nim od dawna rekwizytem.
    • LadyTiger
      Kolejny update:    "Konfederacja Korony Polskiej 1 dzień temu ODWOŁANE❗️ Uwaga, termin II rozprawy sądowej ‪@GrzegorzBraunTV‬ wyznaczony na 12.01.2026 został odwołany. O nowym terminie powiadomimy bezzwłocznie. Bóg zapłać za okazane wsparcie!"   I co, łyso Ci? 
    • LadyTiger
      No akurat teraz, po Kamratach, chyba Braun jest zadowolony z braku takiej promocji   Mi się zawsze wydaje, że Stanowski chce z Braunem rozmawiać, tylko szkoda sponsorów
    • Nomada
      Jest sporo w temacie masażu limfatycznego i oczyszczania limfy. O tym może jutro ; )
    • Nomada
      Tak z ciekawości zapytam,  kiedy wyp😁łata?
    • Nomada
      Hmm, no chyba fajnie ; )   Trafiłam na pewną klinikę (nie w Polsce) która zajmuje się leczeniem algodystrofii. Możliwe, że to był rodzaj reklamy, ponieważ opisali w jaki sposób leczą ale nie napisali o efektach tych terapii. Poza kinesiotapingiem podawali pacjentom n-acetylocysteinę i uwaga! DMSO. Nie wiem czy w postaci tabletki czy raczej maść. Skupię się wiec dziś na tym organicznym związku siarki który ma silne działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. W formie doustnej niestety skutkiem ubocznym jest przykry zapach ciała, dlatego osoby chore rezygnują z tej formy leczenia, mimo, że efekty są natychmiastowe i zdecydowanie poprawiają komfort życia.   https://www.sklepzycia.pl/blog/dmso-na-zwyrodnienia-stawow   Można zamienić na MSM, przyjmując od 6 do 10 gramów na dobę, lecz przy suplementacji MSM na efekty trzeba będzie poczekać.  
    • Nomada
      Dobrze, ogarniaj bo jest co ; )
    • la primavera
      ,,Granica mroku " To film o ratownikach medycznych utrzymany w takiej dynamice, że bardziej przypomina film akcji, bo glowni bohaterowie swoją karetką docierają  do ciemnych miejsc Nowego  Jorku, pelnych agresywnych ludzi,  gdzie ciągle coś się dzieje i ratując czyjeś życie nie są do końca pewni,  czy za chwilę  nie będą musieli ratowac swojego.  Wzywają ich do miejsc pełnych imigrantów,  narkomanów, ludzi żyjących według swoich praw, gdzie przemoc jest na porządku dziennym. Są poniżani, atakowani, obrażani, niechciani.. Do takiej pracy trafił Ollie (Tye Shridan- grał w Barze dobrych ludzi) jego partnerem w pracy i przewodnikiem po tym ciężkim terenie działań jest Rutkovski ( Sean Penn) a ich szefa gra Mike Tyson. Młody szybko poznaje specyfikę miejsc, wdraża się ale ciężkie sytuacje z którymi spotyka  się w pracy zostają z nim na resztę dnia. Nawet skrzydła anioła wyrysowane na jego kurtce nie potrafią  go unieść ponad to.  Rutkovski też niesie swoją historię , swoje lata doświadczenia w tej pracy, pytania czy pomoc należy się każdemu  i czy zawsze znaczy to samo. Penn w tej roli niezbyt mnie zachwycił   ciągle z tą obleśna wykałaczką w buzi, z pooraną bruzdami twarzą, zmęczonymi oczami był postacią  przerysowaną.    Ogólnie film w miarę ok, wciąga  bo ciągle coś dzieje.  
    • Astafakasta
    • la primavera
      ,,Bar dobrych ludzi"  Spodobał mi sie tytuł filmu, uznałam, że jest w nim obietnica  ładnego, ciepłego filmu. Liczylam na nieskomikowaną, lekko opowiedzianą przez George Clooneya historię.  I tak też było. Główny bohater  to JR - przyszly pisarz,  który póki co jest dzieckiem, mieszka z mamą u dziadków. To dom.pelny ludzi-są tam wujkowie, ciotki, kuzyni, a najważniejszą  postacią dla małego jest wujek Charlie ( Ben Affleck). Ojciec chłopca  buja się po świecie, jest radiowym didżejem.  Czasem sobie przypomina o synu który zna go właściwie tylko z głosu, zadzwoni, coś obieca i to by było na tyle z jego obecności w życiu chłopca. Ale nie jest to film o skrzywdzonym przez nieobecnego ojca  chłopcu, o nie, ponieważ jest wujek Charlie, który wszystko mu o życiu opowie, wszystkiego go nauczy i zawsze będzie go wspierał. Wujek.prowadzi bar - Dickens,  nazwa zobowiązuje,  zatem  wśród butelek z alkoholem leżą książki. Stali bywalcy i wujek Charlie to ci tytulowi dobrzy ludzie, tacy, wśród których chce się być. Młody tam pobiera życiowe lekcje ale tez zapoznaje się z literaturą i formuuje marzenie, by zostać pisarzem.  To ta.pierwsza, lepsza część filmu. W drugiej chłopak dorasta i zaczyna szukać sposobu by spełnić to marzenie. Poznaje nowy swiat,  nowych ludzi,  nowe rozczarowania. Ale  zawsze wraca do domu i do baru wujka Charliego pełnych dobrze życzących mu ludzi, którzy wyprawili go w świat dając mu  wiarę we własne możliwości ale też wiedzę o swoich ograniczeniach. Fajny film. Prosto, lekko, sympatycznie.           
    • Maryyyś
      Przebiegane, zapocone i z zakażeniem???
    • Natka
      Dziękuję! Widziałam go dawno temu, ale bez Twojej podpowiedzi raczej bym na to nie wpadła. 😊     Moja zagadka. Moniko, mam przeczucie, że to właśnie Ty ją rozwiążesz 😉                    
    • Argen
      Brawo! Twoja kolej
    • Fan Brauna
      Zastanawia mnie, dlaczego Stanowski nie chce już promować Brauna. Gdy Braun płacił temu lewicowemu publicyście — który zresztą sam przyznał się do swoich poglądów — wszystko było w porządku. Teraz jednak narracja wyraźnie się zmieniła. Być może Braun uznał, że lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i nie polegać na pośrednikach. Cała ta sytuacja pokazuje, jak szybko w polskiej przestrzeni medialnej zmieniają się relacje i sympatie, gdy w grę wchodzą pieniądze, wpływy i interesy.
    • LadyTiger
      Sprecyzuj, do czego się odnosisz. 
    • Natka
      Tak, ale ta historia dotyczy mnie. Stałam kiedyś w sklepie, zamyślona totalnie. Kasjerka mówi: „Miłego dnia”, a ja z pełną powagą odpowiadam: „Nawzajem, kocham Cię.” Zapadła cisza. Ona patrzy. Ja patrzę. Kolejka patrzy. Po sekundzie dodałam: „To… znaczy… miłego dnia” i uciekłam szybciej niż promocje w Lidlu. Od tamtej pory do tej kasy już nie podchodzę — mamy zbyt intymną historię. 😄   Czy kiedykolwiek tak bardzo zgubiłeś/aś orientację w sklepie, że krążyłeś/aś między półkami przez pół godziny, jak w labiryncie?
    • Natka
      Jak Cię złapię, to pójdziemy razem na piwo jak prawdziwe kumpele, żeby się porządnie nagadać i pośmiać
    • Natka
      Nie śledzę zbyt często forum Nastroik, ale Liliana pisze bardzo pięknie i ma świetne wyczucie stylu. Jej wypowiedzi czyta się z przyjemnością.
    • Natka
      Większą satysfakcję dają mi codzienne, drobne rzeczy. Są one częścią mojego życia na co dzień i często poprawiają mi nastrój, na przykład miła rozmowa, uśmiech drugiej osoby czy chwila spokoju. Duże, przełomowe wydarzenia zdarzają się rzadko, natomiast małe przyjemności mogą sprawiać radość każdego dnia.   Gdzie najchętniej wyjeżdżasz na urlop — lepsza jest egzotyka czy może spokojna polska wieś? Każdy wybór ma swój urok i daje inne możliwości odpoczynku. Jaki jest Twój wybór?
    • Natka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...