Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
,,Springsteen. Ocal mnie od nicości"
Film przedstawia kawałek z życia Bruca Springsteena, a dokładnie to, jak powstawał album ,,Nebraska". W ciszy własnych myśli, siegajac wspomnień, w smutku ale w otoczeniu ludzi, którzy dobrze mu życzyli. Bardzo podobała mi sie postać menadżer Bruce'a, odmienna od mojego wyobrażenia uksztaltowanego przez inne filmy. To dobry człowiek, przyjaciel którego każdy artysta chcialby mieć.
Ładny film
Obejrzalam też kolejny odcinek ,,Nieba.." i jest w nim to, czego mi brakowało, pokazania co ich ciągnęło do tego człowieka i dlaczego trudno było odejść.
,,Amerykańska sielanka "
Ciekawy temat- bogata amerykańska rodzina z córką terrorystką. Evan McGregor- gwiazda szkolnej drużyny, spadkobierca rodzinnego interesu i Jennifer Connelly piękna miss stanu tworzą parę jak z zurnala. Mają córkę która jąka się a jej terapeutka uznaje, że to przez niemożność dorównania pięknej matce. Gdy dziewczyna jest nastolatką angażuje się w ruchy antywszystkiemu. I niestety idzie w tym coraz dalej i dalej, a gdy dochodzi do wybuchu na poczcie staje się główną podejrzaną. Dziewczyna znika a rodzice robią wszystko by ją odnaleźć.
Film ma lepsze i gorsze momenty, zwłaszcza początek taki lekki, aż sprawdzałam, czy to na pewno ten film. Myślę, że książka na podstawie której film powstał bylaby warta przeczytania, bo film nie jest jakiś wybitny.
No właśnie o to chodzi w tym filmie, że trzeba obejrzeć całość, by dowiedzieć się czy będą "momenty"🙂
Ja polecam nic o nim nie czytać, nie sprawdzać po prostu włączyć i oglądać, film rozgrywa się podczas chyba trzech dni, a głównie są to wydarzenia z jednej nocy (bo wcześniej wstęp, a potem krótki epilog).
Ogląda się bardzo dobrze.
W związku z tym, że posty są chaotycznie przenoszone do różnych tematów, przez co dyskusja traci sens i kontekst, bojkotuje forum 😄W sensie, że odchodzę🙂
Jednak się nie powstrzymałeś... więc jak zwykle ustąpić muszę ja.
Zrobię to z chęcią, gdyż....akurat się z Tobą zgadzam.
Tak Kapitanie piękno, to to co piszesz i nie jest ograniczone wiekiem.
Zgadzam się z każdym Twoim słowem🙂
Nie ma to jak w zawoalowany sposób napisać o sobie że jestem ładna a ty stary a więc brzydki 🤣
A przecież piękno to nie tylko to, co widzialne. Równie ważne jest piękno wewnętrzne, które przejawia się w dobroci, empatii i uczciwości. Człowiek o szlachetnym sercu potrafi inspirować innych i sprawiać, że świat staje się lepszym miejscem. Taka forma piękna jest trwała i nie przemija wraz z upływem czasu.
Podsumowując, piękno ma wiele oblicz i nie ogranicza się jedynie do wyglądu. Jest obecne zarówno w otaczającym nas świecie, jak i w ludzkich postawach. To właśnie umiejętność dostrzegania piękna w różnych aspektach życia czyni człowieka bardziej wrażliwym i otwartym na innych.
Ludzie obdarzeni takim pięknem nie są samotni. 👋
(Skończyliśmy na:)
....… sam się nasuwa.
Nomada widziała ten błysk w jego oku — błysk człowieka, który już siedzi w fotelu, patrząc w ogień, który jeszcze nie istnieje. Z kubkiem czegoś ciepłego ....a nie to nie kubek... 🤣
Ja jestem sprawiedliwą osobą i jak nie jesteś wredny, to nie trzymam urazy.
Szkoda, że istnieje, mógłbyś ja opatentować i sprzedawać, takie sroczki na kryształy jak ja i Pieprz pewno by kupowały, a takie bardziej bursztynowe Nomady też, ze względu na eukaliptus. I miałbyś złoty biznes🙂
Wow, pierwsza historyczna pochwała for me
Gdzie to zapisać
PS
Czy wymyśliłem i tak i nie
Ponieważ wymyśliłem nazwę na coś co zobaczyłem na własne oczy i skonfrontowane zostalo to z Google. I się okazało że istnieje taka nazwa 🤷
Nie pójdzie.
Dla mnie ściąganie krzyży to też, nie tylko kwestia wyznaniowa, to atak na polskość i naszą tradycję.
Jakim prawem? Jak komuś przeszkadza krzyż na ścianie, to niech sobie jedzie do kraju gdzie go nie ma, granice otwarte...