Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Zuzia
23 godziny temu, la primavera napisał:

Co masz jeszcze ciekawego w ogrodzie?

Trochę mam, wiele z roślin które mam posiał, lub rozmnożył w inny sposób mój brat. 

Magnolia wielkolistna z nasionka, rośnie już kilka lat, w tym roku zakwitnie niebawem

W tej chwili kwitnie karagana, puszcza bordowe listki perukowiec, mam tez posadzony żywopłot z berberysów bordowych i zielonych na przemian

Pięknie przezimowała lagerstroemia i albicja i jeszcze sporo innych

8 godzin temu, Dionizy napisał:

Tak to Zizi bo to ona milczała wymownie w słuchawce czerwonego telefonu ze słuchawką na sprężynce.

 

Tak, bo ja tak naprawdę kocham milczeć.

 

17 godzin temu, słoneczna napisał:

@Dionizy na pewno wszystko będzie dobrze.

 Pomimo problemów, "widzisz i słyszysz" więcej

 od innych.  ?

 

 

 

Podzielam Twoje zdanie

 

18 godzin temu, BrakLoginu napisał:

 Nawet nie wiem kto opłacił abonament, bo ja zapomniałem. Pewnie Zizi :) 

No jasne, jak zwykle ja, przecież to @Lawendowa jest od finansów ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, Zizi napisał:

No jasne, jak zwykle ja, przecież to @Lawendowa jest od finansów ;)

@Lawendowa coś się opiernicza, że niby nie ma czasu, bo studenci, bo praca itd. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Teraz, Lawendowa napisał:

To ja z Wami mieszkam? O nie nie nie

@Zizi Zobacz jaka ona oderwana od rzeczywistości, rok już z nami mieszka i teraz zdziwiona :P
Podajcie jej coś, bo ona jest w szoku! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

A proszę bardzo.

@Lawendowa, wolisz kawe, specjalną "herbatke" z dodatkami czy biale wino?

 

Dla Ciebie zaś @Dionizy szykuje już swojego specjalnego drinka o wdzięcznej nazwie "Pieprzyk Carycy".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
15 godzin temu, Zizi napisał:

 kwitnie karagana, puszcza bordowe listki perukowiec, mam tez posadzony żywopłot z berberysów bordowych i zielonych na przemian

Pięknie przezimowała lagerstroemia i albicja i jeszcze sporo innych

Brzmi pachnąco.

Większości musiałam w necie szukać, bo kojarzę tylko berberysy i magnolie. Ciekawe okazy. Czy albicja naprawdę świeci nocą?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, Rutlawski napisał:

"Pieprzyk Carycy".

Hmmm Interesujące. Czy poznam recepturę? Z tą nazwą skojarzyła mi się taka zasłyszana kiedyś rozmowa w parkowej kafejce. 

On

-Masz taki urokliwy pieprzyk

Ona

- W rzeczy samej

On

-Nie ten. Ten trochę z prawej strony.

Tak czy owak chętnie poznam przepis na ów czarodziejski eliksir pt. ,,Pieprzyk Carycy,, a swoją drogą czy tu chodzi o ową sasinowską Katarzynę? Odnośnie tych wieczornych napitków lubię teraz takie maleńkie ale zmysłowe drinki Czyli trochę JackaDanielsa7 i taka mniej więcej porcja dobrej wody w moim przypadku Cechini z Muszyny. Bez lodu ale chłodne. Ukryty wspaniały smak owoców leśnych i dymu płonącego ogniska. Wystarczy tylko zamknąć oczy i uciec po tym smaku w jakiś zagajnik nad Wielką Rzeką by przeżywać wiatr, siąpiący wzruszeniem deszczyk. Może chwilowy dreszczyk nie wiadomo czy chłodu czy uniesienia i .... Tak. Do dobrych smaków trzeba dorosnąć by właściwie je ocenić. 

A za oknem mglisto i pochmurno i ten chłód. Wczoraj na przekór tej dziwnej aurze zaczęliśmy dekoracyjne obsadzenie przed domem Zizi posadziła do wielkich ceramicznych donic pelargonie przechowane z zeszłego roku. Nie wyglądaja teraz zbyt atrakcyjnie ze swoimi bordowymi liśćmi i jaskrawo różowymi kwiatami ale gdy pożywią sie świeżą ziemią bogatą w pokarm i będzie ciepło błyskawicznie zachwycą wszystkich. Do tego widziałem że dorzuciła błękitne lobelie i aksamitkę wąskolistną. Ciekawe czy to jest ta pomarańczowa która pachnie ziółkami Marychy. W tym samym czasie Słoneczna poustawiała na otoczonych kamieniami zagonkach dalie karłowe bardzo mądrząc sie przy tym jak to ma w zwyczaju. Ciekawe czy za jakiś czas sprawdzi się w praktyce jej umiejętność określenia po kształcie i kolorze liści sadzonek przyszłej barwy kwiatów. Zobaczymy. Na pewno będzie bardzo dobrze wyglądać i już wygląda kompozycja Pocachontas gdzie pomiędzy smukłe krwiste szałwie zostały wsadzone omszałe starce płożące. To będzie wyglądać prawdopodobnie atrakcyjnie do samej jesieni. A co poza tym? Hmmm to co zwykle Omam na ścieżkach koniecznie musiała wykonać kolejną wersję ,, Jeziora Łabędziego,, w której to wersji Rawik robił za starego kapryśnego łabędzia a Jacek musiał udawać szumiącą na wietrze wiosennym starą brzozę rosnącą na brzegu jeziora. Każdy nie taki czy fałszywy poszum był kwitowany przez Omam głośnym przenikliwym piskiem po którym to z naszego trawnika wyemigrowały wszystkie krety i nornice. Rutlawski wykorzystując chwilę przerwy w opadach skosił trawnik. Może nie zrobił tego doskonale ale jak poprawi sie pogoda to przyjdzie czas na kosmetykę. Na rozłożony na tarasie karton jeden z tych co przywożę z piekarni którym młynarze przekładają worki z mąką na paletach Radunia wylała kilka kolorów farb Potem brudząc nimi swoje paluszki stworzyła z matni regularne wzory mowiąc że to jesteśmy My teraz tu. Wpatrywałem się szukając siebie. Nie wiem czemu zamazała tą czarna smugę słonecznym złotem. Czyżby chciała zamalować moje pojawiające się tak często smutki? Nie wiem.

Skończyła mi sie kawa w kubku. Idę do pracy. Miłego dnia. A gdzie jest Monalisa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
Teraz, la primavera napisał:

Brzmi pachnąco.

Większości musiałam w necie szukać, bo kojarzę tylko berberysy i magnolie. Ciekawe okazy. Czy albicja naprawdę świeci nocą?

 

Moja jeszcze nie zakwitła, mam ją kilka lat i cierpliwie czekam. Pamiętam piękne krzewy tej roślinki w Grecji, ale nie wiem czy świeci, tego nie zakodowałam. Ja mam w wielkiej donicy i na zimę zabieram do domu, nie ten klimat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 godzin temu, Rutlawski napisał:

specjalnego drinka o wdzięcznej nazwie "Pieprzyk Carycy".

Również poproszę o takiego drinka, a najlepiej o jego skład :) 

3 godziny temu, Dionizy napisał:

Omam na ścieżkach koniecznie musiała wykonać kolejną wersję ,, Jeziora Łabędziego,, w której to wersji Rawik robił za starego kapryśnego łabędzia a Jacek musiał udawać szumiącą na wietrze wiosennym starą brzozę rosnącą na brzegu jeziora. Każdy nie taki czy fałszywy poszum był kwitowany przez Omam głośnym przenikliwym piskiem po którym to z naszego trawnika wyemigrowały wszystkie krety i nornice.

Już widzę @omam oczami wyobraźni w Łabędzim pląsie :D @Jacekz nie ma czasu na udawanie brzozy, bo on wspiera kampanię Prezesa :D 
 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
2 godziny temu, Zizi napisał:

Moja jeszcze nie zakwitła, mam ją kilka lat i cierpliwie czekam. 

Niektóre kwiaty tak mają, że długo się zbierają żeby zakwitnąć. Zapewne widok ich kwiatów wynagrodzi czas oczekiwania. 

Mnie zakwitnął (czy zakwitł- nie wiem jak powinno być poprawnie) orzeszek. Ma małego pomarańczowego kwiatka przy samej ziemi. Trochę to dziwne, że nie kwitnie na końcu łodygi tylko tak na dole. Cóż, nawet nie szukam w necie bo się jeszcze okaże, że to źle, że tak kwitnie albo że to  w ogóle nie jest orzeszek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
45 minut temu, la primavera napisał:

Niektóre kwiaty tak mają, że długo się zbierają żeby zakwitnąć. Zapewne widok ich kwiatów wynagrodzi czas oczekiwania. 

Mnie zakwitnął (czy zakwitł- nie wiem jak powinno być poprawnie) orzeszek. Ma małego pomarańczowego kwiatka przy samej ziemi. Trochę to dziwne, że nie kwitnie na końcu łodygi tylko tak na dole. Cóż, nawet nie szukam w necie bo się jeszcze okaże, że to źle, że tak kwitnie albo że to  w ogóle nie jest orzeszek. 

Ciekawi mnie ten orzeszek. Możesz pokazać zdjęcie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
Napisano (edytowany)

9cd38fd7aa656.jpg

Edytowano przez admin
Poprawiono zdjęcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Ciekawe, nie znam tej rośliny. 

Masz coś jeszcze ciekawego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
In_gret

Hej ? Kto zna Sansenwierię. Doniczkowa roślina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
47 minut temu, Margaretka_G napisał:

Hej ? Kto zna Sansenwierię. Doniczkowa roślina

Ja znam, moja mama się w tym kiedyś lubowała i w podobnych do niej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
In_gret
Godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Ja znam, moja mama się w tym kiedyś lubowała i w podobnych do niej :)

Witaj BL? 

Znasz potoczną nazwę tej rośliny??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Margaretka_G napisał:

Znasz potoczną nazwę tej rośliny??

Nie, ale już po emotce widzę, że to będzie co najmniej bardzo zabawne lub zboczone? :P 

Teraz, Zizi napisał:

Język teściowej ;)

Tak? Dobre. Jak będę miał jeszcze teściową, to jej sprezentuję tego kwiatka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
In_gret
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, Zizi napisał:

Język teściowej ;)

 

3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Nie, ale już po emotce widzę, że to będzie co najmniej bardzo zabawne lub zboczone? :P 

Tak? Dobre. Jak będę miał jeszcze teściową, to jej sprezentuję tego kwiatka :D

Tak, jęzory teściowej ?

W dodatku trujące.

Obrazi się jak jej dasz taką roślinę ?

 

Edytowano przez Margaretka_G

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Dużo jest trujących roślin, trzeba być tego świadomym.

Język teściowej też jadowity bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Margaretka_G napisał:

Obrazi się jak jej dasz taką roślinę ?

Obstawiam, że przyszła/niedoszła teściowa będzie miała poczucie humoru jak ja :P
Jednej to opowiadałem pewną krótką anegdotkę "Dobrze idzie mówił zięć jak teściową do grobu wpuszczali", ale ta akurat była szczególnie ciężka (lekko mówiąc) we współpracy :)

2 minuty temu, Zizi napisał:

Język teściowej też jadowity bywa. 

Ajmen :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Konwalia majowa też jest trująca, nie radzę pić wody z wazonika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
In_gret
8 minut temu, Zizi napisał:

Dużo jest trujących roślin, trzeba być tego świadomym.

Język teściowej też jadowity bywa.

Naprawdę niebezpieczny ? Można mieć zaburzenia widzenia

gdyby sok ze złamanego liścia, właściwie takiej szabli

dostał się do oka. Przejściowe oczywiście.?

   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Wy mnie tu straszycie, a przy okazji umożliwiacie zbudowanie "broni" na wroga :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
In_gret
15 minut temu, BrakLoginu napisał:

Obstawiam, że przyszła/niedoszła teściowa będzie miała poczucie humoru jak ja :P

 Przyszła, niedoszła Brzmi niejasno i ciekawie?

 

2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Wy mnie tu straszycie, a przy okazji umożliwiacie zbudowanie "broni" na wroga :D

To nie straszenie a ostrzeżenie. Tak z dobrego serca ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 639
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      A propos stópek🤗   💞
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Ja po dzisiejszym półmaratonie dwa paznokcie praktycznie out i olbrzymi krwiak na całego palca 😅
    • Vitalinka
      W sumie śmierdzące to też niezdrowe. Ja nie miałam nigdy problemów z postawą,  kręgosłup inaczej załatwiłam🙂
    • Vitalinka
      Nie był agentem, tylko kim innym jeszcze wcześniej i od tego się zaczęło, i nie dorabiał, tylko to była jakby "misja", choć brał kasę, ale nie robił tego tylko dla pieniędzy. Oj tam każdy flashback, miał znaczenie i można je było ułożyć w całość. Wszystko się łączy tam. Dosłownie każdy obraz jest potrzebny, każda scena. Nie ma tam nadmiaru. Wszystko jest po coś i jestem w stanie to obronić i wytłumaczyć🙂 To nie był Twój dzień na oglądanie tego filmu🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...