Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Bledny
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Ustaliliśmy już coś niedawno, nie jestem w Twoim typie ?‍♀️

Fotkę pokazałam i chciałam więcej ale nie chciałeś :(

Teraz się bujaj :P

 

Bo to cały czas były nogi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Arkina
Napisano (edytowany)
3 minuty temu, Bledny napisał:

Bo to cały czas były nogi ?

Noga była na przynętę, pisałam że mogę więcej przysłać i co napisałeś że nie rajcuje cię ? Kij ci w oko Bledny ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Noga była na przynętę, pisałam że mogę więcej przysłać i co napisałeś że nie rajcuje cię ? Kij ci w oko Bledny ?

Nie bądź taka. Się namyslilem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
24 minuty temu, Bledny napisał:

Nie bądź taka. Się namyslilem ?

Mój adres jest spalony.

Foch ?

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Mój adres jest spalony.

Foch ?

 

 

 

 

 

 

 

 

Przykro mi, ale masz gdzie spać?

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

 

 

Arkina, arkina tak się nie bawimy! 

Zdjęcie miało być twoje a nie jakiej kostuchy ? 

Przykro mi ale wisisz mi nudesa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
59 minut temu, Bledny napisał:

Przykro mi, ale masz gdzie spać?

?

Dziś nie bo wehikuł u mechanika :(

 

23 minuty temu, Bledny napisał:

Zdjęcie miało być twoje a nie jakiej kostuchy ? 

Zawsze ceniłam sobie szczerość ale tego już za wiele :kajdanki::bicz:

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
10 minut temu, Arkina napisał:

Dziś nie bo wehikuł u mechanika :(

 

Zawsze ceniłam sobie szczerość ale tego już za wiele :kajdanki::bicz:

 

 

Ale że lubisz wisieć??

8 minut temu, Pieprzna napisał:

Gdzie ta kostucha? Też chcę zobaczyć.

Musisz mi dać coś na wymianę ?

20 minut temu, Arkina napisał:

Dziś nie bo wehikuł u mechanika

Masz kampera? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Dnia 15.05.2021 o 07:57, Dionizy napisał:

Wierzę Ci.

Wierzę, że mi wierzysz. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
41 minut temu, Bledny napisał:

Musisz mi dać coś na wymianę ?

Do tego próba handlu moimi fotkami ?

 

giphy.gif

 

49 minut temu, Pieprzna napisał:

Gdzie ta kostucha? Też chcę zobaczyć.

Masz bitcony? :D

 

41 minut temu, Bledny napisał:

Masz kampera? ?

Właśnie  nie :(

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Arkina napisał:

Masz bitcony? :D

Nie mam. Płacę fotami kliki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
5 minut temu, Pieprzna napisał:

Nie mam. Płacę fotami kliki ?

Kto ci podpadł? :D

Niech zgadne ;)

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Arkina napisał:

Kto ci podpadł? :D

 

Hmmm... Ten co podpadł najbardziej to jest chyba najprzystojniejszy. To ja sobie jednak zostawię to zdjęcie tylko dla moich oczu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Hmmm... Ten co podpadł najbardziej to jest chyba najprzystojniejszy. To ja sobie jednak zostawię to zdjęcie tylko dla moich oczu ?

Kusicielka ;)

Nie wiem jak z tego najprzystojniejszego się wytłumaczysz innym męskim członkom kliki :P

Ja bym tak nie igrała :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Arkina napisał:

Kusicielka ;)

Nie wiem jak z tego najprzystojniejszego się wytłumaczysz innym męskim członkom kliki :P

Ja bym tak nie igrała :D

 

Pytanie czy wiedzą kto najbardziej podpadł ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Pytanie czy wiedzą kto najbardziej podpadł ?

Najważniejsze że ja nie podpadłem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
15 minut temu, Pieprzna napisał:

Pytanie czy wiedzą kto najbardziej podpadł ?

Ci co nie podpadli tak ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

A Ci się znowu przekomarzają jak dzieci. Lubię takie utarczki słowne zwłaszcza gdy wiem że między tymi niby wrogimi osobami istnieje bardzo mocna więź sympatii. Uwielbiam te niby fochy. Celowo napisałem ,,niby,, bo widziałem kilka dni temu jak w ogrodzie pomiędzy kwitnącymi kępami tulipanów i narcyzów w czasie wiosennych porządków Arkinia spoglądała ukradkiem na Blednego. Miała w oczach ten tajemniczy błysk jaki miewają wiosną podlotki odurzone zapachem bzów. Jemu z kolei kilka razy ręce już same zmierzały by Ją dotknąć, może przytulić. Ładną by byli parą tylko zwyczajnie musi minąć ten czas słownych gierek. Moze kiedyś doczekamy się jakiegoś podniosłego utworu Mandelsona. Kto to może wiedzieć. Ja jak zwykle jestem w rozterce. Bardzo wzruszył mnie  maleńki wiosenny bukiecik stokrotek na moim stoliku postawiony tuż po moim powrocie z wojaży przez delikatne ręce. Wiem kto je tam umieścił bo tylko Pieprzna ma tak subtelny gust i dar by z pozornie banalnych rosnących przy drogach stokrotek i pierwszych kaczeńców zrobić coś co powie więcej niż wiele wypowiedzianych slów.  Chciałbym powiedzieć ,,Dziękuję,, ale czy to słowo wyrazi wszystko to co czuję? Nie wiem. Zresztą nie tylko Pieprznej powinienem podziękować i mocno utulkać bo o to by w moim łóżeczku zawsze była pachnąca zamyśleniem kołderka za pewno  dbała Helenka. Kolejna bardzo czuła i wrażliwa dziewczyna tu w naszym gronie. No i jeszcze Meybe ( nie wiem czy dobrze napisałem)  Przecież tak często rozmawiałem z Nią przy użyciu telefonu myślowego w czasie wyprawy na Zugspize czy długiego marszu brzegiem wcale nie błękitnego Dunaju. No i ta rubaszna dobroć Jacentego Dziękuje Wam wszystkim! Stanowicie niepowtarzalną ekipę wspaniałych i wrażliwych ludzi.
Ostatnie osiem miesięcy były dla mnie bardzo trudnym i uświadamiający swoją bezradność czasem. Mam nadzieję ze to wszystko właśnie mija i  trzeba czekać na kolejne rozdanie kart przy zielonym jak wiosenna trawa stole. Mam nadzieję że nie dostanę zbyt wiele blotek a to co będzie jawiło się jako złoto nie okaże się tombakiem. Mam Tuza w rękawie ale o tym napiszę kiedyś. Jeszcze nie dziś

Dobrego i pomyślnego dnia.    

7 godzin temu, Sany napisał:

Wierzę, że mi wierzysz.

No i co będzie dalej?

 

7 godzin temu, Pieprzna napisał:

Hmmm... Ten co podpadł najbardziej to jest chyba najprzystojniejszy

To o mnie?

Przecież to ja jestem najprzystojniejszy, najpiękniejszy , najmądrzejszy i najskromniejszy. 

,,,To ja Narcyz się nazywam......,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
10 godzin temu, Pieprzna napisał:

Pytanie czy wiedzą kto najbardziej podpadł ?

Ja nie wiem :( 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Helenka Zy napisał:

Ja nie wiem :( 

Ale Ty nie jesteś w kategorii przystojni mężczyźni więc nie musisz sobie tym zaprzątać głowy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
Napisano (edytowany)
10 minut temu, Pieprzna napisał:

Ale Ty nie jesteś w kategorii przystojni mężczyźni więc nie musisz sobie tym zaprzątać głowy ?

Eee... ale ja bym chciała wiedzieć, który najprzystojniejszy ? Tfu! Który najbardziej podpadł ?

Edytowano przez Helenka Zy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
9 minut temu, Helenka Zy napisał:

Eee... ale ja bym chciała wiedzieć, który najprzystojniejszy ?

Obetrzyj ślinkę, bo Twój przystojniak się zagotuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Obetrzyj ślinkę, bo Twój przystojniak się zagotuje ?

I będzie na twardo, wszystko git ;) 

Kurczę, chyba czas się zapoznać z prywatnymi wiadomościami, żeby być bardziej doinformowaną ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 722
    • Postów
      262 250
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      972
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Stashaks
    Najnowszy użytkownik
    Stashaks
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Cholina dziś. Charakterystyka ogólna Cholina to organiczny związek chemiczny doskonale rozpuszczalny w wodzie. Jego odkrycie nastąpiło w latach 30 XX wieku, kiedy to początkowo zakwalifikowano go do witamin z grupy B. Do tej pory potoczna nazwa tego związku, to witamina B4. Jest ona syntetyzowana w naszym organizmie przez bakterie jelitowe i wykazuje dość duże znaczenie biologiczne, co spowodowało zaklasyfikowanie jej do substancji witaminopodobnych. Bierze udział w metabolizmie cholesterolu oraz pozostałych tłuszczów. Cholina: (1), (2) przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu homocysteiny przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu tłuszczów pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu wątroby Zapotrzebowanie naszego organizmu na cholinę Zapotrzebowanie na ten składnik różni się w zależności od płci, wieku oraz stanu fizjologicznego. Mężczyźni powinni dostarczać sobie aż 550 mg choliny na dobę, u kobiet wartość ta jest nieznacznie mniejsza: 425 mg/ dobę. W okresie ciąży i karmienia piersią zapotrzebowanie na cholinę wzrasta odpowiednio do 450 i 550 mg/ dobę. Normy na cholinę opracowano na podstawie wystarczającego spożycia . Źródła choliny Wiele produktów spożywczych jest doskonałym źródłem choliny. Produkty roślinne zawierają dużo mniejsze ilości choliny niż produkty pochodzenia zwierzęcego. Poniżej przedstawiamy zawartość tego związku w poszczególnych produktach spożywczych : Żółtko jaja: 680 mg/100g produktu Nasiona lnu: 80 mg/100g produktu Wątroba wołowa: 430 mg/100g produktu Młoda soja: 60 mg/100g produktu Wątroba cielęca: 400 mg/100g produktu Migdały: 50 mg/100g produktu Wątróbka z kurczaka: 330 mg/100g produktu Kalafior: 40 mg/100g produktu Jaja: 270 mg/100g produktu Wątróbka z indyka: 220 mg/100g produktu Maliny: 10 mg/100g produktu Szynka wieprzowa: 100 mg/100g produktu Łosoś: 90 mg/100g produktu Podudzie z kurczaka: 80 mg/100g produktu Ciekawostka: cholina, a układ nerwowy Cholina jest związkiem, który posiada zdolność do przekraczania bariery krew-mózg, co sprawia, iż ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego oraz sygnalizację międzyneuronalną. Jak do tego dochodzi? Jednym z najważniejszych neurotransmiterów jest acetylocholina odpowiedzialna za funkcje poznawcze. Acetylocholina powstaje poprzez przyłączenie się cząsteczki choliny do reszty kwasu octowego, dlatego też do prawidłowego przebiegu tej reakcji oraz utrzymania odpowiedniego poziomu koncentracji, zdolności zapamiętywania i uczenia się niezbędne jest utrzymywanie wysokiego stężenia choliny w organizmie.
    • Nomada
      Różowy, dobrze ukrwiony świadczy o dobrym zdrowiu rzecz jasna, język😝 
    • Nomada
      Powiem smacznego i zamknę oczy gdy będziesz przełykał😂
    • Nomada
      Żłopią melisę. Emocjonalny rollercoaster rozwalił moją wewnętrzną równowagę. Dobrze, że zrobiło się ciepło- tak na koniec z pozytywów ;  )
    • pomocnik cieśli
      Historia pomocnika ciesli 6 lat. temu zainteresowałem się problemem handlu dziećmi na świecie Szukajac w czerusciach internetu natrafiłem na obrzydliwe video z małą dziewczynką. Moja wrażliwa dusza umarła. Wszystko we mnie pękło. Znajdując się na terenie budowy wśród ludzi padłem na kolana. Padłem na kolana i zobaczyłem piekło. Widziałem setki demonów wokol mnie i zacząłem krzyczeć "żydzi- będę waszym sługom, ale nie zabijajcie dzieci -czując niewyobrażalny strach. I wtedy tak po prostu bez zapowiedzi- poczułem w sobie obecnosc Jezusa. Jeden czuły dotyk. Skrawek ciepła. I to wystarczyło aby zalała mnie fala miłości. Falą miłości która wypaliła ze mnie strach i ból. Zdjąłem buty. Symbolicznie, aby pożegnać dawne życie. I wyruszyłem na spacer. Musiałem pobyć sam na sam z Jezusem. Mijały godziny, dnie i nocy- a ja szedłem. Szedłem rozmyślając nad tym "co teraz" Bez mapy, telefonu, pieniędzy i jedzenia- niczym się nie przejmowalem- bo zaufałem Ojcu. Czulem się jak dziecko. Dziecko prowadzone przez Ojca nie przejmuje się drogą, bo wie że Ojciec o wszystko zadba. 🙂‍↕️ Stałem się dzieckiem Dzieckiem, ktoremu w głowie pojawiły się słowa "„Zaprawdę powiadam wam: jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: ‘Przesuń się stąd tam’ – a przesunie się. I nic nie będzie dla was niemożliwego.” I te słowa sprawiły, że wszystkie bariery, kalkulacje i wątpliwości przeminęły. Zrozumiałem, że wiara w Boga to nie tylko akceptacja tego że Bóg istnieje. Wiara w Boga to życie dla Boga, bycie życiem i dawanie życia. Pojąłem że klękanie przed krzyżem na sens wtedy kiedy klękamy przed cierpiącymi. Bo czym są piękne słówka w synagogach  bez uczynków, poświęcenia i walki o miłość na świecie. Zawsze uwazalem że fundamentem wiary są słowa "miłuj blizniego słowa". Słowo miłuj z greckiego oznacza najwyższą formę poświęcenia w imieniu miłości. Nawet kosztem własnego życia. Dni mijały, omijałem miasta. Nocami, w deszczu i chłodzie dzielnie szedłem ciemnym lasem gdzieś w Belgii. Cały się trząsłem i nagle nadepnąłem na coś miękkiego. Okazało się że to wielki kawał cielęcej skóry. Z dwoma wycięciami na dłonie. Płaszcz. Bez zastanowienia założyłem go na siebie. Nieliczni na mój widok uśmiechali się serdecznie robiąc  zdjęcia i krzycząc "Hej Gandalf". Inni, szczególnie starsi użyli zdania "o mój Boże,  Jezus:) I usłyszałem skrawek piosenki z przejeżdżającego samochodu. O tytule "i can be the One" "Mogę być wybranym." Nie czułem się wybranym, jako ten jedyny. Nie przyszło mi to do głowy, że taki obrzydliwy  grzesznik może nim być. Ale wiedziałem, że chce zostać człowiekiem, który uświadomi ludzkości, że każdy z nas jest wybrany. Wybrany do wielkich czynow Przypomniały mi się słowa Księdza "chrześcijaństwo tu droga". I wszyscy jesteśmy Wybrani do drogi, na której mimo wszystko zawsze należy walczyć o prawdę, dobro i miłość. Szczególnie wtedy, kiedy nie masz żadnych szans- bo właśnie wtedy pojawiają się cuda. Szedłem boso w płaszczu Mojżesza wesoło śpiewając taki duży taki mały może świętym być Za każdym razem kiedy na drodze pojawiła się rzeka-- przepływalem przez nią. Maszerowalem w trudnych czasach dla ludzkości. Po wybuchu pandemii Świat zalała fala strachu- a ja byłem odwagą. Świat wstrzymał oddech, lecz ja byłem tym ostatnim tchnieniem. Bóg zaskakiwał mnie na każdym kroku zsyłając dobrych ludzi na mojej drodze. Zawsze trafiałem na Polaków. Zawsze byli życzliwi i gotowi by podzielic się kawałkiem chleba. Kiedy cudem znalazłem się w Polsce, padłem na kolana. Każdy skrawek mojego ciała był wypełniony miłościa Jezusa. Czułem jak kopuła niebios drży. Czułem że całe niebo, cały legion aniołów jest wypatrzony we mnie. I krzyknąłem "Ojcze, największą obrzydliwoscią w twoich więc i w moich oczach jest handel dziećmi na świecie. Zrobię wszystko co w mojej mocy aby zająć się  tą obrzydliwoscią. Chce uratować jedno życie!! Chce byc twoją małą iskierką, która mając wiarę jest wstanie rozproszyć nawet największy mrok!! I zdarzył się cud. Podniosłem kamien, na którym widniał napis "ratując jedno życie ratujesz cały świat" Rodzina widząc moje stopy we krwi i  mówiącego tylko o Bogu co chwilę płaczącego ze szczęścia zawiozła mnie do szpitala psychiatrycznego. Wchodząc na główny korytarz jeden z pacjentów wskazał na mnie palcem mówiąc "przyszedł nasz Pan cały we krwi". W miejscu gdzie panuje ciemność. W miejscu gdzie chorzy nie mieli już nawet nadzieji. Ja widziałem swoje przeznaczenie. Widząc zawsze uśmiechnięte pielęgniarki uwierzyłem w ludzkość Uwierzyłem w to, że nawet kiedy nie ma   nadzieji na poprawę, i tak trzeba walczyc. Przestałem dużo mowic, a zacząłem dużo słuchać. Bo czułem, że pacjenci tego potrzebują. Lekarzom na pytanie "jak się czujesz" odpowiadałem cytatami z pisma świętego. Oni po pół roku uznali że jestem poważnie chory. Widząc chłopca który mało śpi, ciągle jest w ruchu i zawsze uśmiechnięty widzieli  we mnie chorobę. Wstrzykneli mi bardzo mocny zastrzyk starej generacji. Upadłem pogrążony w ciemnościach. I obudziłem się w łóżku. W pieluchach. Czując paraliż ciała Przyjaciele karmili mnie, bo sam łyżką nie byłem wstanie jeść. Czułem pustkę. Wyssali ze mnie odwagę, chęci, nadzieję i wszystko co sprawia że człowiek wstaje z łóżka. Przestałem żyć Przestałem marzyć Po wielu miesiącach w łóżku nie mogłem znaleźć ani jednej rzeczy, dzięki której moje życie nabierze sens. Nigdy nie wierzyłem w depresję. Teraz zrozumiałem, że depresja to absolutnie najgorsza forma choroby jaką może spotkać człowieka. Widziałem człowieka  bez nóg, lecz uśmiechającego się. Widzialem bezdomnych, lecz uśmiechających się Ja miałem wszystko, oprócz sensu życia. Po roku samotności w piekle poszedłem do kościoła. Wyspowiadalem się, czując łzy. Spytałem się ksiedza co mogę zrobić, aby się podniesc. Proboszcz przyniosl mi książkę o tytule "o naśladowaniu Chrystusa" I tylko dzięki tej książce, czytając ją przez rok powoli, coraz bardziej zacząłem żyć. Zrozumiałem, dlaczego nasz papież zawsze ją miał przy sobie. Nie moge powiedzieć, że przestałem czuć pustkę w sobie czy jakiekolwiek szczęście. Pogodziłem się ze swoim żywotem wiedząc o tym, że bez pustyni nie ma królestwa. Długo zbierałem informacje na temat handlu dziećmi. Wrzuciłem wszystko na płytę CD i pojechałem 300 km do Warszawy. Do studia radia Zet. Ochroniarza w środku spytałem się o rozmowę z jakimkolwiek dziennikarzem. O rozmowe o handlu dziećmi. Ochroniarz powiedział bez litości, że radio się takimi sprawami na zajmuje. Odpowiedziałem mu "powinieneś jako gospodarz być czujnym, bo w każdym napotkanym może być aniol".  Szedłem ulicami Warszawy mając w głowie szok. Doszło do mnie to że  zwykły szary chłopak ze wsi nie jest przekonujący i nie zwróci na siebie uwagi mediów. Bo dla większości nie liczy to co się mówi tylko to kto mówi. W radiu usłyszałem piosenkę "moje życie jest jak film". I przyszla myśl, że film na faktach omawiający to co ważne jest jedynym sposobem na nagłośnienie handlu dziećmi. Udałem się do najbliższego szpitala psychiatrycznego. Na izbie przyjęć powiedziałem dzielnie "jestem ojcem bratem i synem. Jestem sterem, białym zolnierzem- urodziłem się by służyć wam. Życie wśród chorych to jedyny sposób na moje życie. " Zobaczyli we mnie wariata i mnie przyjęli. 5 ostatnich lat mojego życia to słuzenie i zajmowanie się tymi cierpiącymi. Ostatnie pięć lat mojego życia to naśladowanie Chrystusa będąc w szpitalach psychiatrycznych. Dziesiątki rozmów i świadectw życia w piekle. Opis tego, jak jeden błąd w życiu może doprowadzić do bólu i cierpienia. Film o  tym co jest potrzebne dla ludzkości w czasach ostatecznych a nie o tym czego ludzie chcą. Ujęcia ludzi, którzy po narkotykach tygodniami krzyczeli zapięci w pasach słowa "i tak się zabije. Nienawidzę tego życia!!!" Chce aby po filmie młodzież zrozumiała, że używki to krok w stronę piekła. Lecz także zależy mi na tym, aby nagłośnić problem zbyt mocnych leków w formie zastrzyków, szczegolnie starej generacji. Sceny, gdzie o trzeciej w nocy kobieta z nerwów ręcznie robiła pranie.(Była gwałcona przez Ojca, miała prawo robić pranie według mnie o obojętnie której godzinie). Lecz Pielęgniarze widząc to, zapieli ja w pasy a następnie dali jej nie jeden, a dwa zastrzyki na raz. Te najmocniejsze. Usłyszałem tylko slowa rozpaczy "Jezu pomóż mi" Lecz kiedy wbieglem do jej pokoju, ona już zasnęła. Nikt nie przypuszczał, że serce chudziutkiej pacjentki może nie wytrzymać tak silnych zastrzyków. Nikt z personelu nie sprawdził reakcji organizmu  po aplikacji leków sprawdzając chociaż tętno. Próbowałem ją obudzić. Tak jak co poranek. Zapraszając na kawkę w palarni. Lecz ona była zimna jak lód. Była martwa. Życie z ojcem który ją gwałcił skończylo się bedac w pasach i w szarym pokoju z kratami w oknach. W głowie miałem dziesiątki chwil, gdzie po prostu siedzimy wtuleni w siebie. Poznałem też ludzi szczęśliwych, dla lekarzy zbyt szczęśliwych. Ludzi którzy często mówili o  Jezusie. Ludzi którzy tak jak ja dostali silne zastrzyki. I przestali się odzywać. Przestali nawet wstawać z łóżka Dla lekarzy pacjent który nic nie mówi i ciągle lezy w łóżku to pacjent zdrowy. Marcin miesiąc po zastrzyku poddał się. Dzień po wyjściu popełnił samobojstwo. A umówiliśmy się na pielgrzymkę. Nie wytrzymałem. Byłem wściekły. Rzuczalem krzesłami po oknach krzycząc "jesteście mordercami". Zapieli mnie w pasy. Podali zastrzyki. Dużo zastrzyków. Podszedł pacjent z pustką w oczach który powiedział do mnie "pan kamyczek się poddaje?". Usłyszałem w jego głosie śmiech szatana. Krzyknąłem - zniszczę cię przeciwniku. Nie boje  sie kłamcy. Minęła godzina I stało się Bóg mnie nie zostawił. Leżałem nagi w pasach i nagle do pokoju wszedł chory chłopak. Bardzo czule pocałował mnie w czoło, następnie założył koronę z gałązek na głowę mówiąc "ty jesteś Ojcem tego świata a my jesteśmy twoimi dziećmi". Później poznałem mężczyznę o imieniu Jan. Facet który od dziecka  słyszy głosy. Słyszy demony które karzą mu zabijać matkę i wszystkich na których mu zależy. Głosy  są tak mocne, że bywaja momenty w których Jan przez minute stoi cały sparaliżowany. Lecz mimo to, uśmiecha się i pomaga innym. Uznałem że jest bohaterem i właśnie jemu opowiem o sobie i moich planach. Jan po rozmowie odezwał się "ojcze, za tobą pójdę w ogień". Wstał i wrócił trzymajac miskę wody. Wylał wodę na mnie mówiąc po prostu "ja ciebie chrzszcze w imieniu wszystkiego co święte. Odważyłem nagrać się na skrzynce radia Zet mówiąc. "Byłem u was pięć lat temu niesmialo mówiąc o handlu ludźmi. Nawet mnie nie wysłuchaliscie. Tym razem przedstawię się Jestem ostatnim synem Ewy. Imię Ewa po hebrajsku oznacza "życie" więc ja jako jej syn jestem ponownym życiem Jestem ojcem Jana Pochodzę za miejscowości w której przetłumaczono pismo święte. Z miejscowości na której mapie jest wielki niebieski krzyż (skrzyżowanie rzek). Jan Paweł drugi wspomnial o tym że drugim Chrystusem będzie chrześcijanin. Moje imię w języku hebrajskim oznacza chrześcijanin Moje nazwisko Majchrzak zaczyna się od słowa maj. A maj to symbol ponownego życia. Moje nazwisko pisze się przez "J" i "CH". To nazwisko symbolizuje następny żywot Jezusa Chrystusa. Jezus był hebrajczykiem. Słowo Hebrajczyk oznacza "przechodzący przez rzeki". Ja wędrując po Europie wielokrotnie przechodziłem przez rzeki. Mój pesel kończy się liczbą 777 Symbol wiecznego przebaczenia. Dzwonie bo mimo wszystko nie czuje do was urazy i na was liczę Szukam dwunastu człowieka. Dwunastu uczniów Chętnych na kolację, w czasie której obmyje stopy oliwą Marii Magdalenie. Zanim zjednocze narody, muszę zjednoczyć swoją rodzine. Mycie stopy rodzinie, najbliższym a nawet wrogom to szczegolna forma szacunku. Przemówienia Marii Magdaleny w roli polityka będą elektryzowac i zwalać z nóg. Ja jako polityk zacznę od zdania które powiedziałem 6 lat temu. Ale tym razem bez strachu - "żydzi, będę waszym sługom ale nie zabijajcie moich dzieci. " Kłaniam się K jak kochać M jak miłość."   Po 15 minutach usłyszałem w radiu wesole słowa prowadzącej : "M jak miłość !!!!!Ojcze przyjeżdżaj do nas  do Warszawy. Będzie wino, będą tańce i będzie nawet czerwony dywan. Przepraszam, popłakałam się- Jezu Chryste niby kwiecień  a u nas w radiu juz mamy Boże Narodzenie:) I puścili piosenkę 'ostatni" Z dedykacją W której padają słowa "gdy ciebie zabraknie Ziemia rozstąpi się:) Byłem w Wielkanoc w kościele nieśmiało pytając się proboszcza czy mogę przed mszą coś powiedzieć przed mikrofonem. On odpowiedział - nie jesteś Chrystusem, żeby pouczac innych. Zajmij się swoimi dziećmi a nie dziećmi w Afryce. Odpowiedziałem mu- Nie jestem nim. Jestem z zawodu pomocnikiem cieśli. A sam cieśla powiedział że wszyscy jesteśmy braćmi. Więc głodne dziecko w Afryce dla mnie jest tak samo ważne jak moja rodzina. Bóg wybral prostego wiesniaka aby dzięki cierpliwości udowodnił mędrcom to że każdą wiedzę świata i całą filozofię zastępują trzy zdania Chrystus umarł Chrystus zmartwychwstał Chrystus powrócił. Byłem najgorszym, wstrętnym, nie mającym za grosz sumienia grzesznikiem. Mając trójkę dzieci, kredyty i źle w pojedynkę prowadzona restauracje zacząłem brać narkotyki. Klientów miałem mnóstwo. Lecz kasowałem za mało a dawałem za dużo. Człowiek w nerwach nie myśli logicznie. Wstawiłem automaty do gier Licząc na zysk Na drugi dzień zawitał urząd celny. Kara- 100tys złotych. Walczyłem. 7 dni 15h/dziennie. W desperacji. Nie widziałem jak dorastają dzieci. Mając w głowie - nigdy więcej nie wrócę do korporacji w Polsce. Kiedy zacząłem conieco zarabiac,- BHP stwierdzili że mam za niski sufit- kredyt, kucie posadzki i kładzenie płytek. Nerwy spowodowały że jedną płytkę kładłem dwie godziny. Bałem się prosić znajomych o pomoc. Nie ma słów aby opisać piekło w głowie człowieka który nie ma wsparcia. Nie ma Jezusa. 7 lat temu wesoło powiedziałem klientowi "dzisiaj wykarmie Wągrowiec, a jutro cały swiatxd Po tylu latach, młodzież widząc mnie na ulicy krzyczy "siema Sułtan". Bo tak nazywała się moja knajpa. U mnie wszyscy mają mnie za margines, i ćpuna który mając cudową rodzinę wybrał narkotyki. Nikt nie zna moje historii. Ale powiadam wam "nie oceniajcie, bo sami będziecie oceniani przez Ojca" W każdym człowieku, który popełnił błąd jest historia. Wiara mnie zmienila. Mijając się z ludźmi, zawsze patrzę w oczy uśmiechając się kończąc porostym dzień doberek. Większość milczy. Widząc gościa z twarzą zniszczona życiem widzą szaleńca i margines. Jedyne słowa mojego dziadka które pamiętam to "patrz  ludziom w oczy. Zawsze się uśmiechaj. I przestań tyle myśleć". W pojedynkę nic nie zdziałamy. Mój IQ po tym wszystkim wynosi pięć. Mam problem z wypowiadaniem się, a po przeczytaniu książki nic nie potrafię zapamiętać. Znalazłem parę książek o tym że neuroleptyki robią spustoszenie w mózgu. Realnie - rozsądny człowiek powie- nie ma żadnych szan na moje życie w roli polityka. Ale ja na to- chłopie, spokojna twoja rozczochrana. Przytrzymaj mi wino:). Z chęcią wybiorę się z tobą na pielgrzymkę. Im będzie nas więcej pod studiem radia a Zet tym będę spokojniejszy:) Liczę na cud Nie ukrywam że czuje lekki, lecz irytujący stresik.  Mając ciębie przy sobie będę zdecydowanie pewniejszy:) Ten ostatni zostanie pierwszym
    • Gość w kość
      zajrzałem🤨 a na głodniaka się nie biega🤷‍♂️  
    • Nafto Chłopiec
      https://zapodaj.net/plik-9hgiUkeTs0 A za chwilę dwa biegi uliczne 😬
    • KapitanJackSparrow
      Z cyklu fajny film obejrzałeh ,, Teściowie 3 " 2025 Już ,,3" w nazwie jak dla mnie , brzmi zniechęcająco, jak odgrzewany po raz który kotlet na obiad. Nic bardziej mylnego. Trójka daje radę, jest wyśmienita trzyma poziom i chętnie postawię ją na szczycie panteonu polskich komedii tuż obok Trylogii o Pawiaku i Kargulu.i Kogla Mogła (1,2)  Wreszcie nienachalna i przezabawna komedia  opowiadająca spojną historię z świetnie zbudowanymi postaciami, dialogami  i  wyśmienitymi rolami aktorów.  Tu pozwolę sobie na wyróżnienie w szczególności  Maja Ostaszewska ❤️,  Izabela Kuna, ❤️    Adam Woronowicz😁,  a także Marcin Dorociński👍 Magdalena Popławska. ❤️ Co wam będę truł, kto nie oglądał na Ej Żbi O ,  to jest okazja nadrobić i świetnie lekko spędzić czas przed tv, aktualnie dostępna na tym, chyba,  najpopularniejszym streamingu. N( reklama)x    
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Gość w kość
      dyskretnie? myślisz, że ona liże tak dla siebie, a nie by ogłaszać światu?🤔
    • KapitanJackSparrow
      Dobra przylapałeś mnie,  Do talerza jak do talerza ale dyskretnie obczaić  ,jak ktoś je, to może być ciekawe behawioralno- środowiskowe zjawisko dla obserwatora. Bywa że bardzo śmieszne.  Weżmy na ten przykład kobietę liżącą loda amerykańskiego hehe   
    • Gość w kość
      zawsze🤷‍♂️ bo ostatnio ciut więcej praktykujesz, a trening czyni mistrza🤔  
    • KapitanJackSparrow
      Się czepiasz, żeby do talerza komuś nie zaglądać to nawet ja zrozumiałem 🤷
    • Gość w kość
      cóż, akurat Ty nie powinnaś wypowiadać się w kwestiach sensu👇
    • Vitalinka
      bez sensu...
    • Gość w kość
      kurde, nie wiem!😳 ... może zapytaj narzeczonej...?😎
    • Nafto Chłopiec
      Czyjej? 🙄
    • Gość w kość
      do żony się przytul🤨
    • Nafto Chłopiec
      Kurwa prawie hipotermii dostałem na tym lotnisku 🥶
    • Vitalinka
      okazja
    • Natka
      Niebieskooka 
    • Gość w kość
      ale... za co?
    • Gość w kość
      a to, @BrakLoginu, w dosłownym tłumaczeniu znaczy...    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...