Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, la primavera napisał:

Łał, z tej to okazji puszczę Hau przodem, niech się pieseczek ucieszy. Co do tej niespodzianki, to myślę, że lisiecka będzie odpowiednia. 

Chyba mam braki masarskie, bo musiałem wyguglować o co chodzi z "lisiecką". W obecnej sytuacji może być problem, ale popytam na czarnym rynku. Chodzą słuchy, że gang "Wieprzy" rozprowadza nielegalnie towary deficytowe :D 

3 godziny temu, Dionizy napisał:

Pomyślałem że rozsądniej będzie przed wejściem postawić balię z wodą i niech każdy wchodzący zwyczajnie zdejmie buty, skarpety i zwyczajnie umyje sobie nogi pozbywając sie przy okazji tego zapachu,

W takim razie Ty przygotuj balię, a ja oferuje mycie stóp płci pięknej. Dodatkowo ich masaż, a to wszystko gratis! :) 

1 godzinę temu, Dionizy napisał:

Nie wiem jak jest na stawach bo teraz mam kryzysowe morsowanie które wczoraj popoł;udniu wyglądało tak

 

No proszę jest i tradycyjna kaczuszka :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

?:)?

Nie wiem jak jest na stawach bo teraz mam kryzysowe morsowanie które wczoraj popoł;udniu wyglądało tak

068JPG_qaspsrs.jpg

To mój taki basen koło pracowni co ciekawe wczoraj pomimo mrozu zamarzł tylko leciutko po wierzchu. Może dlatego że jest przykryty na noc?

Nie jest zbyt wielki bo tylko 5 na 3 metry no ale na bezrybiu....

 

Kryzysowe morsowanie ??

Jak ma 5 metry to można nawet popłynąć trochę, nie jest źle. 

Kiedyś ktoś szukał Kaczora, a Jarek u Dionisia pływa hahahaha I widzę że stosujesz zasady bezpieczenstwa, masz maseczke na twarzy, żeby prezesa nie zarazić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

ta kaczka kąpielowa to z dzieciństwa ci została?? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Kiedyś ktoś szukał Kaczora, a Jarek u Dionisia pływa hahahaha I widzę że stosujesz zasady bezpieczenstwa, masz maseczke na twarzy, żeby prezesa nie zarazić ?

Jam go szukał, ale @Dionizy się nie przyznał gdzie go skitrał :D
Ma racje, że dba o głowę państwa (sorry Adrian), bo bez niego ten kraj nie byłby już taki sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 minut temu, BrakLoginu napisał:

Jam go szukał, ale @Dionizy się nie przyznał gdzie go skitrał :D
Ma racje, że dba o głowę państwa (sorry Adrian), bo bez niego ten kraj nie byłby już taki sam.

Jak Dionizy ma takie chody na samej górze, to może ja milsza będę dla Dioska i nawet na morsowanie przystanę.... trzeba być przedsiębiorczym, bo kaczyzm może u nas gościć nawet pół wieku. 

Panie BezLoginu czy teraz pan też się zaloguje w tym basenie? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ja to podejrzewam, że Dyzio tak sobie wyrobił chody, że jest zaraz po kocie. Tworzą taką jakby trójcę (nie, nie napiszę, że świętą)?

4 minuty temu, Maybe napisał:

Panie BezLoginu czy teraz pan też się zaloguje w tym basenie? ?

Jasne, że tak. Skoro Jarosław tego wymaga. Ja prawie wszystko zrobię dla mojego ukochanego wodza :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Chyba Dyziek się nie spodziewał że za chwilę wszyscy się do niego zwalimy :D

 

Dobrze mieć kumpla, który mieszka na swoim ranczu, ma willę z basenem i zapas żywności jak mniemam ;)

No i oczywiście dobre układy z kaczuchą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Ja to podejrzewam, że Dyzio tak sobie wyrobił chody, że jest zaraz po kocie. Tworzą taką jakby trójcę (nie, nie napiszę, że świętą)?

Jasne, że tak. Skoro Jarosław tego wymaga. Ja prawie wszystko zrobię dla mojego ukochanego wodza :P

Zobacz ile chętnych się zbiegło do basenu Dionizego. Wystarczy że pokazał trochę ciała i patrz co się dzieje ?? Niedługo zapisy będą na morsowanie??? Wewnętrzny narcyz Dyzia rozkwitnie tego wieczoru...coś mi się zdaje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
3 godziny temu, Viktoria napisał:

To temat jeszcze istnieje?

Czekamy tu na Ciebie a Ty gdzieś się zgubiłaś nam. Tyle czasu Twój pokój stoi pusty i chyba czas tak wiosennie pozamiatać pajęczyny a okien Bili Ci nie zamurował bo to tylko szyby się zakurzyły. Miło że jesteś Wiktorio Co słychać? *

3 godziny temu, Zuzia napisał:

Chyba Dyziek się nie spodziewał że za chwilę wszyscy się do niego zwalimy :D

 

Dobrze mieć kumpla, który mieszka na swoim ranczu, ma willę z basenem i zapas żywności jak mniemam ;)

No i oczywiście dobre układy z kaczuchą...

Nie ma problemu z papu bo szaszłyki same pod dom przychodza a gruli czy jak kto woli pyr jest pod dostatkiem. Chleb upieczemy. Bili napalu w piecu a ja będę obserwować energiczne ruchy krągłości w czasie gdy dziewczęta będą zagniatać ciasto. Tak? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, Viktoria napisał:

To temat jeszcze istnieje?

Bo my tutaj będzie bezapelacyjnie do samego końca :D

 

1 godzinę temu, Maybe napisał:

Zobacz ile chętnych się zbiegło do basenu Dionizego. Wystarczy że pokazał trochę ciała i patrz co się dzieje ?? Niedługo zapisy będą na morsowanie??? Wewnętrzny narcyz Dyzia rozkwitnie tego wieczoru...coś mi się zdaje ?

Ja to nie wiem, czy już nie pobierać opłat za bilety? Oczywiście nie w celu zarobkowym, a jedynie, by ograniczyć dostęp fanek, bo trzeba dbać o zdrowie morsa :D

Jak mu palemka trochę odbije to sprowadzimy go jakoś na ziemię :P

9 minut temu, Dionizy napisał:

Bili napalu w piecu a ja będę obserwować energiczne ruchy krągłości w czasie gdy dziewczęta będą zagniatać ciasto.

No popatrz jak się potrafi ustawić ;)

3 godziny temu, Zuzia napisał:

Chyba Dyziek się nie spodziewał że za chwilę wszyscy się do niego zwalimy :D

Jest impreza wszyscy bawią się :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
46 minut temu, BrakLoginu napisał:

 

 

 

Jak mu palemka trochę odbije to sprowadzimy go jakoś na ziemię :P

Nie bój nic, ja mam w tym wprawę, bo zła kobieta przecież jestem ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

"Bo to zła kobieta była". Franz się na Tobie poznał :P

Ojjjjjjj nie tylko Franz ????

Jednemu znaleźć za skórę to za malo, żeby zaraz być złym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

070JPG_qashhah.jpg

 

071JPG_qashhar.jpg

 

Dziś znowu minus 12. Zdziwionej Meybe zrobiłem dwie fotografie z balkonu w mojej sypialni niestety nie wiele na nich widać bo góry wszystko zasłoni9ly a na dodatek są jeszcze zasypane śniegiem. Gdyby nie to że zatrzymali wyciągi czego nie rozumiem to przy takiej pogodzie pewnie pojechałbym się trochę poślizgać na boazerii Tzn na nartach bo tak o nich mowią ci co jeżdżą na parapecie czyli snowboardzie. Tak czy owak nie wątpliwie dziś w górach będzie piękny dzień a słonce na pewno zachowa się jak lampy w solarium i nada wszystkim obecnym piękny zawarty gdzieś między rumieńcem a mleczną czekoladą kolor. Nie rozumiem tych zatrzymanych wyciągów bo przecież wystarczyloby puszczać pojedynczo na krzesełka a juz na górze i na szlakach nie ma problemu z utrzymaniem dystansu 2 czy nawet 10 metrow. No chyba że jezdzi sie na deskach tak jak ja z Zuzią w baletowym frei stylu czyli z piruetami elementami fokstrota i tanga z podnoszeniami Tylko że ostatnio przybrało mi się ze dwa kilo i nie wiem jakby Zuzia sobie poradziła z unoszeniem mojego zgrabnego ciała. Trzeba wypróbować. Zeszłej wiosny na stoku był z nami też Bili i Rawik Ten drugi z parapetem Niestety jak to Rawik wszystko wiol dosłownie i wyszarpał deskę podokienną ze swojego pokoju którą to dopiero trzy tygodnie temu wymienil Bili. Styl jakim poruszal się po białym nachyleniu najcelniej można określić słowem >Łojezusmaria<  Bili zawzięcie liczył wszystkie drzewa i krzaki na trasie odbijając na swoim czole no i na calej twarzy ich odciski Mówił że jak już będzie na dole to tam Jacek klejąc plastry zrobi statystykę dzieki czemu już wszyscy będa wiedzieć ile tych przeszkód jest na trasie. Mowił też coś o tym z e te dane ze oczywiście rekompensująca ból opłatą udostępni wydawcą przewodników skituru Byla tez tam wtedy Weronika. Praktycznie na samym dole niedaleko baru w którym można było napić sie gorącej kawy czy herbaty albo zjesć jakieś frytki. Stała oparta o rzeźbione na styl górski balustrady wystawiając swa piekną twarz na dotyki czułego ciepłego Heliosa. Przerwala opalanie na chwile gdy z Zuzią dojeżdżaliśmy do dolnej stacji. Zuzia na koniec wywinęła jeszcze jednego tulupa połączonego z potrójnym slachofem  a ja zawtórowałem jej iskrzącym hołubcem i gdy staliśmy roześmiani radośnie z kolejnego cudownego szusu zbliżyła sie Weronika ze swoim Hau Hau kroczącym za nią. Chociaż czy Hau Hau kroczy? Mniejsza o to bo to było w zeszłym roku. Nie. Weronika nie szła do nas. Minęła nas tak o metr a w momencie gdy była relatywnie blisko wyszeptała:

-Nie chce mi sie gadać. Co wy wiecie o nartach dzieciaczki...

Patrzyłem zmieszany ale nie wstrząśnięty jak powoli oddalała sie w stronę rozgwarzonego skwerku radiowej Trójki gdzie pan Man wraz ze swoją partnerką radiową panią Gacek sprzedawali kolorową watę cukrową. Jacek gdy to zobaczył rzucił plastrami naklejanymi na twarz ekonoma Bilego i popędził za Werką licząc pewnie na kolorowy wielki i słotki pompon. On był słotki bo niepowtarzalny w odróżnieniu od takiego zwykłego jak śnieg na Szrenicy słodkiego.

Tamtego dnia gdy już słońce miało sie ku zachodowi zobaczyłem jak pięknie pomiędzy oszronionymi krzewami lekko powyżej babydrve porusza się a właściwie tańczy Słoneczna.  To byl cudowny lekki pląs z dotykaniem i głaskaniem kryształków lodowych i gdy bardzo mocno wpatrzyłem sie w jej wabiącą aurę zacząłem słyszeć muzykę która towarzyszyła tej scenerii wydawało mi się.......

-Długo jeszcze będziesz sie na nią gapić?

Usłyszałem głos poparty nad wyraz mocnym uderzeniem w plecy. Nie musiałem się 0oglądać by wiedzieć kto mnie tak sprowadził na ziemię. To niepoprawna moralistka Aliada i jej wytrenowana na siłowniach prawica.

Jak tem czas szybko ucieka. Tak niedawno byliśmy tacy młodzi. Podając bilet wstępu do kina wchodzac na film od szesnastu lat szliśmy na palcach z bardo poważna miną a bladziuchne wąsiki które były tylko zapowiedzią zarostu były wtedy podmalowane ołówkiem. A dziewczyny? Wyprostowane z natapirowanymi fryzurami i watą w za dużym staniku. I te maślane oczy gdy on na ekranie mówił jej kocham......

-Ech ty czasie!!!! Czemuś tak nieubłagany.

Z tego zamyślenia znowu cos mnie wyrwało. Tym razem to Tośka.

-Marudzisz Dyziek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Wrocilem jeszcze na chwilkę by napisać już troche poważniej choć będzie to bardzo trudne ze względu na moją wędrująca po wszechświatach duszę i myśl.

Ukoronowana rzeczywistość usadziła nas wszystkich na tyłkach w swoich domach i nawet gdy ktoś nie boi się zakażenia i nawet w konsekwencji odejścia z tego świata tak jak ja to jest jeszcze aspekt odpowiedzialności za życie i zdrowie naszych bliskich i dalszych krewnych i znajomych. Nie narażajmy innych. Nie mamy takiego prawa. Nie mowie byśmy pozamykali się i nie otwierali nawet okien Nie. Ale uważajmy na wszystko by nie być przyczyną cudzego nieszczęścia. Na chwilę został wstrzymany wyścig szczurów za padliną. Mamy czas by popracować nad swoją wrażliwością. Skupić sie na swoich myślach. Przeanalizujmy swoje życie i zastanówmy sie nad uszeregowaniem wartości w nim. Co jest najważniejsze co mniej a co jest nic nie warte.  Podróżujmy bo jest okazja by wyruszyć na wojaże w głąb siebie. Zamknijmy oczy i odbywajmy te najcudowniejsze podróże. Podróże które wzbogaca nas i naszą wrażliwość. Podróże   piękniejsze od tych które odbywają ci o zimnych sercach nawet gdy są one do okola świata****

 

****po przeczytaniu słow Macieja Wiszniewskiego    

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@Dionizy i na stoku policja, która pilnowałaby odstępów? 

Zakaz to zakaz. 

Można iść samemu na wędrówkę lub pojechać sobie gdzieś... Jak ja to wczoraj właśnie uczyniłam, pozwiedzałam sobie okolicę. Do pracy jednak chodzę bo moje biuro pracuje. 

 

1xxcehqmjdpo.jpg

 

tr0rxag7mql6.jpg

 

n2ocw0eozr6i.jpg

 

ht0c8k2psn8m.jpg

 

1grba4ew03j7.jpg

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Ładnie tam. Prawie tak jak Józka Gromali tego co mieszka wedle Antka Kuśtyka trochę dalej niż Michał ten co wrócił od Niemców bo go tam gwalcili a jemu sie skończyły tabletki ,,Dzień po,,

Patrząc mam wrażenie że ktoś zajumał  ten kamienny krąg co wiem jak się wymawia ale z napisaniem jest problem.

A tak wracając do tych moich gór nart i policjanta na stoku siedzącego z przymiarem dbającym o odstępy między narciarzami to wystarczyło by przecież by w chwili gdy zbliżę się do wyciągu na drodze dojazdowej do dolnej stacji ustawić zasieki i oddział policji by pilnował wejścia i nakazać by nikt się nie zbliżal do wzniesienia do czasu gdy ja tam szusuję. Potem można wszystko otworzyć. Czy to aż takie trudne???

Chyba budzi się w Tobie Meybe przekora ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Ja myślę, że w ogóle powinni ci jakąś górę podarować @Dionizy dla własnego użytku. Ludzie mają prywatne wyspy a Ty mógłbyś mieć prywatną górę, a co! 

Przekorna to ja jestem od urodzenia zawsze i wszędzie, chyba że mi się nie chce... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

spróbuje  zrobić dzis zdjecie z balkonu, moze bedzie zarys sniezki 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
7 godzin temu, Maybe napisał:

Ja myślę, że w ogóle powinni ci jakąś górę podarować @Dionizy dla własnego użytku. Ludzie mają prywatne wyspy a Ty mógłbyś mieć prywatną górę, a co! 

Przekorna to ja jestem od urodzenia zawsze i wszędzie, chyba że mi się nie chce... 

No w sumie tak. Masz racje. Jeśli miałbym wybierać to poproszę o Wielki Szyszak który dość często pokazuje na fotografiach bo jest on chyba najlepiej widoczną gorą z mojego balkonu a oprócz tego tego ta góra dla niepoznaki nosi w nazwie rodzaj męski gdy tymczasem jest kobietą. Piękną, zmysłową, tajemniczą kobietą o często zmiennych nastrojach jednakże gdy już wstąpisz na nią ? i wtulisz się w jej wdzięki potrafi aż do świtu opowiadać romantyczne nie stworzone historie a skupione nad jej głową gwiazdy ilustrują wszystko kolorowymi iluminacjami na czarnocie karkonoskiego nieba. Wtedy, w takich chwilach rodzi sie poezja i choć bardzo często nie jest spisana na papierze to i tak pozostaje w sercu kochanka czy też kochanki szczytowego nocowania. W grę wchodzi ( jeśli chodzi o tą górę dla mnie ) Łabski Szczyt z rejonem Czarnego Stawu i oczywiście z kilkukilometrowym odcinkiem drogi Pod Reglami w stronę Michalowic bo tam uwielbiam maszerować i trochę mnie wkurzają plątający sie ciekawscy turyści w chwilach gdy moja dusza pragnie samotności. Mówimy tu tylko o północnej dziewiczej  stronie Łabskiego bo po drugiej stronie są drogi asfaltowe i mówią po czesku. Załatwisz to Moja Meybe? Martwię się o Twoja przekorę by kiedyś nie przerodziła się w złośliwość

 

2 godziny temu, tośka napisał:

spróbuje  zrobić dzis zdjecie z balkonu, moze bedzie zarys sniezki 

Dziś jest bardzo dobra przejrzystość powietrza bo jest wyż a nocne mrozy poniżej minus dziesięciu oczyściły powietrze z mgieł. Zrób bo chętnie popatrzyłbym Milego dnia Tosiu i nie wylaź dziś z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Nie wychodzimy z domu, pieczemy bułeczki i chleby. Zapasy w spiżarni na jakiś czas wystarczą.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Dionizy napisał:

No w sumie tak. Masz racje. Jeśli miałbym wybierać to poproszę o Wielki Szyszak który dość często pokazuje na fotografiach bo jest on chyba najlepiej widoczną gorą z mojego balkonu a oprócz tego tego ta góra dla niepoznaki nosi w nazwie rodzaj męski gdy tymczasem jest kobietą. Piękną, zmysłową, tajemniczą kobietą o często zmiennych nastrojach jednakże gdy już wstąpisz na nią ? i wtulisz się w jej wdzięki potrafi aż do świtu opowiadać romantyczne nie stworzone historie a skupione nad jej głową gwiazdy ilustrują wszystko kolorowymi iluminacjami na czarnocie karkonoskiego nieba. Wtedy, w takich chwilach rodzi sie poezja i choć bardzo często nie jest spisana na papierze to i tak pozostaje w sercu kochanka czy też kochanki szczytowego nocowania. W grę wchodzi ( jeśli chodzi o tą górę dla mnie ) Łabski Szczyt z rejonem Czarnego Stawu i oczywiście z kilkukilometrowym odcinkiem drogi Pod Reglami w stronę Michalowic bo tam uwielbiam maszerować i trochę mnie wkurzają plątający sie ciekawscy turyści w chwilach gdy moja dusza pragnie samotności. Mówimy tu tylko o północnej dziewiczej  stronie Łabskiego bo po drugiej stronie są drogi asfaltowe i mówią po czesku. Załatwisz to Moja Meybe? Martwię się o Twoja przekorę by kiedyś nie przerodziła się w złośliwość

 

 

Drogi Dionizy, zamiast czarować o w dziejach góry przyznaj się że skoro widać ją z twojego okna, to zwyczajnie chcesz mieć lornetkową widoczność, czy czasem ktoś ci się tam nie pałęta po twojej górze. 

Ale właśnie, właśnie musisz wybrać górę z której blisko byłoby do stawu, co byś pomorsować mógł również. 

Załatwia bym ci, gdybym miała taka moc! Powiem więcej, sobie też bym załatwiła jakąś górę ze stawem, nawet jeśli nie morsuję ani nie składam poezji. Ale nie ma nic przyjemniejszego jak wpatrywanie się w majestat gór i spokój wody, a czasem nawet włóczenie się po bezdroża chce takich właśnie bez ludzi. 

 

Ależ ja bywam już złośliwa i wcale tego nie kryję, każdemu wg zasług rozdaję, najważniejsze by nie zgorzknieć. I tylko tego bym nie chciała. 

1 godzinę temu, Zuzia napisał:

C52-DEFCC-0-FB4-466-A-876-C-E8-D76-F0-DF

Smacznego ❣️

Ooooo podziwiam, nie mam takich talentów ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 godzin temu, tośka napisał:

spróbuje  zrobić dzis zdjecie z balkonu, moze bedzie zarys sniezki 

Już wiem gdzie na wczasy będę jeździł <robi maślane oczy> :)

 

2 godziny temu, Zuzia napisał:

Smacznego ❣️

Zostało coś jeszcze? Czy może łakomczuchy znowu rzuciły się na Twoje wypieki, a ja obejdę się smakiem? :D

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...