Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Maybe
9 godzin temu, Dionizy napisał:

??? Co ja słyszę. Nie wolno bakać pietruszki bez Narcyzia!!!! Nu nu nu?

Ja lubię latem przy ognisku gdzieś nad wodą ale i teraz od czasu do czasu by odgonić myśli złe które sa jak na deszczu łza. Jakoś mi milej

 

Ooooo moja bratnia zielona duszo ??

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy
1 godzinę temu, Maybe napisał:

 

Ooooo moja bratnia zielona duszo ??

 

To moj samochód który latem staje się moi domem

 

082JPG_qawawpn.jpg

037JPG_qawawpw.jpg

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
25 minut temu, Dionizy napisał:

To moj samochód który latem staje się moi domem

 

082JPG_qawawpn.jpg

037JPG_qawawpw.jpg

Ooooo super ? podziwiam takich ludzi jak Ty! Żyjesz swoim rytmem, jak widać, nie w kołowrotku. Mało takich ludzi, mało. 

Masz fajne gacie w paski ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
3 minuty temu, Maybe napisał:

Masz fajne gacie w paski

To nie są paski i nie tylko Ty sie z nich śmiejesz. Inni też ale ja to lubię gdy ludzie sie śmieją nawet gdy robią to ze mnie. Wnętrze i myśli nie sa widoczne dla wszystkich i tu już nie ma śmiechu publicznego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Dionizy napisał:

To nie są paski i nie tylko Ty sie z nich śmiejesz. Inni też ale ja to lubię gdy ludzie sie śmieją nawet gdy robią to ze mnie. Wnętrze i myśli nie sa widoczne dla wszystkich i tu już nie ma śmiechu publicznego

Przeż widzę, że to jakieś wzory, może azteckie, cy cuś, ale układają się w paski. I dla jasności nie wyśmiewam tylko się uśmiecham szeroko. Lubię ludzi z fantazją ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Przeż widzę, że to jakieś wzory, może azteckie, cy cuś, ale układają się w paski. I dla jasności nie wyśmiewam tylko się uśmiecham szeroko. Lubię ludzi z fantazją ;)

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Za bchwilę muszę jechać do KCM To nasze karkonoskie centrum medyczne na wizytę u ortopedy bo trochę mi się zawiasy zblokowały. Może naoliwią. Trochę to budzi obawy no ale na wizytę u tamtych specjalistów czeka się dość długo i trzeba iść. Moze tylko maska i rekawiczki. Nie wiem. Milego dnia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

Sprawdziles ze ci nie odwołali? U nas wszyscy zamknęli - ginekolog,  dentysta,  większość rehabilitacji 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
8 minut temu, tośka napisał:

Sprawdziles ze ci nie odwołali? U nas wszyscy zamknęli - ginekolog,  dentysta,  większość rehabilitacji 

Tak. Wczoraj jeszcze dzwonili i mam na 9 15. Pojadę bo jest to dobra prywatna klinika w której pól roku a właściwie 9 miesięcy temu naprawili mi oczy. Mam nadzieję ze mają jakieś procedury antywirusowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

bo ja we wtorek dzwoniłam do sądu a wczoraj pocałowałam klamke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
22 godziny temu, tośka napisał:

bo ja we wtorek dzwoniłam do sądu a wczoraj pocałowałam klamke

Tu nie było niespodziewajek. Jedynie tylko nie wiem czemu od chwili jednego prześwietlenia do następnego pacjenta musiało upłynąć 20 minut no ale to już za mną Zobaczymy co wyjdzie na tych zdjęciach RTG ale mam pewne przesłanki do tego by spodziewać sie tam peselu. A dziś dzień wagarowicza Umowiłem się z Tośką ze pójdziemy nad rzekę poszukać przebiśniegów i zawilców a tu bum! W nocy spadł śnieg i jak tu teraz  w białym puchu szukać bialych kwiatków? Jak to sie położyć na kocyku w czerwononiebieską kratkę i rozpiąć bluzkę bu przez chwilę pooddychać w sposób przyspieszony pełnymi piersiami? A swoją drogą to nie sprawiedliwe że ona ma obfite D a ja -1. Dziewczyny powinny płacić większy podatek bo więcej zużywają powietrza Nie wspomnę o

11/2 biletu w autobusach ze względu na obfite kształty bioder. To nasze życie jest niesprawiedliwe i faceci wiecznie sa lani w tyłki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

20 minut to moze na dezynfekcje i zdechniecie koronawira? co? 

a przebiśniegi to przeciez wlasnie potrzebują śniegu zeby przebić i rozkwitnac... czy cos pokrecilam? 

ludzie,  szyjcie maseczki!!  

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Ja nie chce Cię @Dionizy straszyć ale bóle w stawach to jeden z objawów korona wirusa ?? a nie żadna tam starość. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
40 minut temu, Maybe napisał:

Ja nie chce Cię @Dionizy straszyć ale bóle w stawach to jeden z objawów korona wirusa ?? a nie żadna tam starość. ?

Ja to wiem i wcale mnie nie straszysz. Mysle że to kolejna dziedzina w ktorej jestem numerem jeden na świecie bo ja takie objawy odczuwałem już wtedy gdy nawet najmądrzejszym chińczykom nie śnił się wirus w koronie. Po prostu ja zawsze muszę być tym najlepszym, najszybszym, najpiękniejszym, najukochańszym przez Meybe i inne niewiasty, Najmądrzejszym, najdowcipniejszym no i oczywiście wzorem skromności. Taaaaaaaaaaaaaaaaaak Takie to zycie powszedniego Narcyza. A za oknem zima. Dziś w nocy temperatura spadła do minus 12 stopni co nie dawało mi spac bo w zaimprowizowanej na balkonie oranżerii są już wszystkie kwiaty które będą wysadzone wokół naszego domu. Są tam aksamitki, dalie, cynie, lewkonie i lwie paszcze. Są astry i wiele innych jednorocznych ale też i pierwszy raz rozmnożone hortensje i pokrzywki kolorowe zdaje się że ich poprawna nazwa to kaloes No i oczywiście sporo pelargonii. Nikt nie mógl przewidzieć że temperatura aż tak mocno poleci na dól bo takie przymrozki typu -2 -5 nie byłyby w stanie zrobić krzywdy roślinom  w oszklonym pomieszczeniu. O 1 30 patrzyłem na termometry to na zewnątrz było własnie -12 a w nibyoranżerii +1. Zapaliłem tam lampy naftowe i dwie spore świece. Może nie ogrzaly jakoś mocno ale mam nadzieję że też nie puściły mrozu do środka. Ponoć takie spadki temperatury mają być do połowy tygodnia i chyba trzeba będzie to całe kwietne towarzystwo zaprosić do środka domu. Na pewno nie zmieści się w moim pokoju ale porozstawiam po kilka pojemników w pokojach Bilego, wiecznie marudzącej uroczo Tośki, fochującej Julii czy tak bliskiej Meybe. Tam mało ostatnio Zuzi. Zniknęła gdzieś bez wieści a ja nie mam do niej numeru telefonu co i tak jest bez znaczenie bo ona tegoż nie ma. Weronika też nie pokazuje się zbyt często tylko na chwilę spaceruje ze swoim Hau Hau potem znika za drzwiami. W tym całym okresie koronawirusa poznikali gdzieś wszyscy. Dobrze że jest Aliada i skryty za maską z wielkimi zębami i z pentagramem Rawik. Gdyby nie to to chyba też bym zamknął się w swoim pokoiku z plastykowymi żółwiami Ninja  i ołowianymi żołnierzami tworząc wiekopomne wydarzenia na kolorowym dywanie. 

-Och Romeo! Czemuś ty Romeo......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 21.03.2020 o 10:45, tośka napisał:

ludzie,  szyjcie maseczki!! 

Jeszcze tylko nam powiedz z jakiego materiału, by w 100% spełniały swoją rolę.

2 godziny temu, Dionizy napisał:

i skryty za maską z wielkimi zębami i z pentagramem Rawik.

Swoją drogą chciałbym to zobaczyć :D 
@Dionizy tylko nam się nie porozkładaj na jakieś choróbsko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
4 minuty temu, BrakLoginu napisał:

@Dionizy tylko nam się nie porozkładaj na jakieś choróbsko. 

Spokojnie ? To prawdopodobnie wylazi przez bark i kręgosłup  budowa domu, praca w kopalni, no i w ostatnim czasie kuźnia i inne takie.

A może to lenistwo????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 minut temu, Dionizy napisał:

To prawdopodobnie wylazi przez bark i kręgosłup  budowa domu, praca w kopalni, no i w ostatnim czasie kuźnia i inne takie.

A może to lenistwo????

Ja 15 lat pracowałem w Hucie Szkła. Praca fizyczna dość ciężka, do tego czy lato czy zima na okrągło skrajne temperatury. W chłodniach dochodziło do -40, na wannie produkcyjnej do +80 (w miescach gdzie się coś  naprawiało). 

Człowiek na okrągło załatwiał sobie płuca (nie pomagała w tym wszem obecna różna chemia). 

Teraz dużo się pracuje na budowach, ale ta praca nie daje mi tak w kość jak w Hucie, tam też miałem problemy z kręgosłupem. 
A co do lenistwa to jest wskazane, by chociaż na chwilę zwolnić :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

ja marudze!? poobgryzam ci pelargonie,  żebyś wiedzial! pan kleks dodawał ich płatki do potraw... jestem pewna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

@Dionizy

Po pierwsze, oglądaj prognozy pogodowe,

2. A jeśli się przegapi to ma się listę osób, a można rzec przyjaciół, którzy pomogli by z kwiatkami...ja udostępniłabym dwa pomieszczenia z dobrą temp. dla sadzonek.

3. Fochująca?

Ino czekaj jak rzucę fochem o ścianę to skutki będą podobne do tych uczynionych przez gromowładnego...nie Peruna...tego drugiego...jak mu tam było?

Jeśli poważnie wspominasz o stawach to mogę poradzić co trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Wysprzątałem chatę, bo nanieśliście tego błota! Przed wejściem położyłem nową wycieraczkę - grę, kto wszystkie zdepcze ten po obiedzie otrzyma ekstra deser niespodziewajkę :D 

 

wycieraczki-mieszna-wycieraczka-zdepcz-r

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
19 godzin temu, Dżulia napisał:

@Dionizy

Po pierwsze, oglądaj prognozy pogodowe,

2. A jeśli się przegapi to ma się listę osób, a można rzec przyjaciół, którzy pomogli by z kwiatkami...ja udostępniłabym dwa pomieszczenia z dobrą temp. dla sadzonek.

3. Fochująca?

Ino czekaj jak rzucę fochem o ścianę to skutki będą podobne do tych uczynionych przez gromowładnego...nie Peruna...tego drugiego...jak mu tam było?

Jeśli poważnie wspominasz o stawach to mogę poradzić co trzeba.

Zeus też dobry był w rzucaniu gromami wykutymi w kuźni Hefajstosa z żelaza rozgrzewanego we wulkanie. W ostatnich latach (wielu) Hefajstos jest w pewnym sensie moim patronem i prekursorem tego co robię oczywiście u mnie palenisko jest raczej tradycyjne a nie takie wulkaniczne a produktem końcowym sa często jakieś fiki miki na balustradach a nie pioruny dla gromowładnego. A barki? Tak. Odczuwam czasem bardzo dotkliwie ale to raczej przyczyna leniwego i oszczędzającego trybu życia. I chyba leżenia bykiem też.

 

6 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Przed wejściem położyłem nową wycieraczkę - grę

Fajna i taka czysta. Nie wiem co mają w sobie te wycieraczki że zawsze są brudne, obłocone, a jak pada deszcz to jeszcze mokre A FUUUUU . Pomyślałem że rozsądniej będzie przed wejściem postawić balię z wodą i niech każdy wchodzący zwyczajnie zdejmie buty, skarpety i zwyczajnie umyje sobie nogi pozbywając sie przy okazji tego zapachu, Miłego dla niektórych wybrańców losu.

19 godzin temu, tośka napisał:

ja marudze!? poobgryzam ci pelargonie,  żebyś wiedzial! pan kleks dodawał ich płatki do potraw... jestem pewna

Tak napisałem?

Że marudzisz?

No tak i miałem rację a przynajmniej bardzo często ??? A pelargonie jeszcze nie kwitną choć te które mają już dwa lata mają pełno zawiązków. A tak naprawdę to wiele kwiatów jest jadalnych i ja bardzo je lubię. Najlepsze sa dla mnie w smaku męskie kwiaty cukini i dyni olbrzymiej. ale dobre i ładnie nadające sie do jadalnej dekoracji talerzy bratki. One mają też właściwości zdrowotne i dobre są szczególnie dla facetów. Na kwiaty nasturcji trzeba uważać bo przez swoja słodycz wabią sporo owadów i czasem mozna zdziwić się farszem. Lubię tez kwiatostany czarnego bzu zwanego też bzem lekarskim w takim rzadkawym cieście naleśnikowym opiekany we frytkownicy. a moze Wy też macie jakieś przepisy na jadalne kwiatki? Wiem ze Jacek podjada roze i dla tego z tej przyczyny ma czasem porysowaną kolcami buźkę.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@Dionizy w nocy miałeś -12? To gdzie ty mieszkasz, na Syberii? U mnie w dzień +14 ?? 

Ale kwiaty możesz mi wszystkie dać do pokoju, będę żyła jak w małpim gaju. ? Tylko nie każ mi ich sadzić! 

 

Nie chce ci odbierać pierwszeństwa ale że stawami to ja miałam problem już kilka lat temu, a w zeszłym roku nawet na rehabilitację się udałam :P a Ty ze stawami masz pewnie jeszcze większy problem, bo przy -12 zamarzają i nie ma jak morsowac, trzeba kuć przerębel ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Przed wejściem położyłem nową wycieraczkę - grę, kto wszystkie zdepcze ten po obiedzie otrzyma ekstra deser niespodziewajkę

Łał, z tej to okazji puszczę Hau przodem, niech się pieseczek ucieszy. Co do tej niespodzianki, to myślę, że lisiecka będzie odpowiednia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 godzinę temu, Maybe napisał:

@Dionizy w nocy miałeś -12? To gdzie ty mieszkasz, na Syberii? U mnie w dzień +14 ?? 

Ale kwiaty możesz mi wszystkie dać do pokoju, będę żyła jak w małpim gaju. ? Tylko nie każ mi ich sadzić! 

 

Nie chce ci odbierać pierwszeństwa ale że stawami to ja miałam problem już kilka lat temu, a w zeszłym roku nawet na rehabilitację się udałam :P a Ty ze stawami masz pewnie jeszcze większy problem, bo przy -12 zamarzają i nie ma jak morsowac, trzeba kuć przerębel ???

?:)?

Nie wiem jak jest na stawach bo teraz mam kryzysowe morsowanie które wczoraj popoł;udniu wyglądało tak

068JPG_qaspsrs.jpg

To mój taki basen koło pracowni co ciekawe wczoraj pomimo mrozu zamarzł tylko leciutko po wierzchu. Może dlatego że jest przykryty na noc?

Nie jest zbyt wielki bo tylko 5 na 3 metry no ale na bezrybiu....

1 godzinę temu, tośka napisał:

... chyba pojde sobie marudzic na inny wątek 

Weź się przytul

Weś nie marudź ?

Tośka nie traktuj tak poważnie wszystkiego

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...