Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Maybe
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Moich proszę nie wstawiać, zwłaszcza tych bez majtasów, nie chcę, by nasze panie zeszły na zawał :D

Taki mały czy taki duży...? 

Wiem... Czekałeś na to pytanie... Więc dawaj...???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy
50 minut temu, Jacekz napisał:

Ja też.Tu chyba trzeba wejść w inny stan świadomości(używki) i czekać na wizje oraz natchnienie. ?

Jacek przegieles rano z tym wierszykiem i kwiatami dla dziewczyn 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
34 minuty temu, Maybe napisał:

Taki mały czy taki duży...? 

Wiem... Czekałeś na to pytanie... Więc dawaj...???

Nie będę się chwalił PiSiorkiem :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
14 godzin temu, Dionizy napisał:

- Dyziek. Ty nie masz majtek pod spodem i coś chyba sie wyłoniło....

 

No wyłoniło się, no cóż. :D 

 

Dziękujemy Dyziaczku za życzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
25 minut temu, BrakLoginu napisał:

Nie będę się chwalił PiSiorkiem :P 

Cały kaczystan masz? To się w głowie... tfu! w majtach nie mieści ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

Jacek przegieles rano z tym wierszykiem i kwiatami dla dziewczyn 

daj mu spokój... obsesja ulubieńca publiczności? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosc

Bylam ciekawa kiedy i na tym forum zaczniesz robic krzywe akcje. Podobnie bylo z niedawno zmarlym J....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
23 minuty temu, gosc napisał:

Bylam ciekawa kiedy i na tym forum zaczniesz robic krzywe akcje. Podobnie bylo z niedawno zmarlym J....

Kto ciekawy,  nos do kawy

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
8 godzin temu, gosc napisał:

Bylam ciekawa kiedy i na tym forum zaczniesz robic krzywe akcje. Podobnie bylo z niedawno zmarlym J....

Nie rozumiem ale jak wpisy wszystkich bezimiennych z wyjątkiem Weroniki  ignoruje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
15 godzin temu, Maybe napisał:

Cały kaczystan masz? To się w głowie... tfu! w majtach nie mieści ?

Taaaa... trzymam ich w ryzach. Ktoś musi ich kontrolować :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
7 godzin temu, Dionizy napisał:

Nie rozumiem

ja bym ci mogła wytłumaczyć,  ale to jest tak typowa prowokacja 

ze nie warto... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój kolega
26 minut temu, tośka napisał:

ja bym ci mogła wytłumaczyć,  ale to jest tak typowa prowokacja 

ze nie warto... 

Masz rację nie warto w ogóle się zajmować twoją prowokacją. Chciałaś zabłysnąć ale jak widać pani nauczycielko że tutaj są bardziej dorośli ludzie i nie zwracają uwagi na twoje puste zaczepki byle by tylko zrobić jakąś kłótnię.
Twoje prowo sie nie udało.

17 godzin temu, tośka napisał:

daj mu spokój... obsesja ulubieńca publiczności? 

Kolejne forum gdzie frustrację swoją okazujesz. Więcej uśmiechu życzę i mniej zajadłości i dążenia do kłótni z ludźmi. Człowiek inteligentny i tak uda że nie widzi twoich zaczepek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
16 minut temu, Twój kolega napisał:

Człowiek inteligentny i tak uda że nie widzi twoich zaczepek.

No a ty nawet nie probujesz udawać. ;) wiesz co,  jak chcesz pogadac to wejdz pod nickiem... nie jak tchórz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Grzecznie mi tutaj. Co prawda @omam mniej teraz pilnuje porządku, ale zostawiła mi :bicz:i nie zawaham się go użyć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Bez kłócenia się mi tu. Tu nie wolno tego robić a jak już musicie to idźcie na gminne klepisko i tam.

Zbliża się okres w którym za oknem są najpiękniejsze widoki i klimaty. Okres gdy zakwitają drzewa owocowe a w szczególności stara czereśnia a na szczytach górskich jeszcze jest sporo śniegu. Wczoraj oglądałem pąki na drzewach. Są jeszcze małe i raczej nie szybko zakwitną. Jeszcze za zimno.

 

004JPG_qawnxhp.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Siła
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. 

No trzymaj się tam. Głowa do góry. Pozdrowiamy -niezalogowani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, Dionizy napisał:

Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. 

Trzymaj się tam! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 11.03.2020 o 14:47, BrakLoginu napisał:

Fiu fiu. @Dżulia odkryła swój kolejny talent i już widzę pisane opowieści z Romeo tfuuu z @Dionizy. Ludzie szykujcie się, bo czeka nas spora lektura :)

A jakie Ty widzisz talenty u Dżulii?

Opowieści i nie tylko mogę pisać z każdym...nie tylko z Romeo, bo czasami mnie głupawka żartobliwa nachodzi, co niektórzy zwią to veną.

15 godzin temu, Dionizy napisał:

Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. 

Dobrych rokowań życzę, ale bardziej pilnuj serducha.

Przesyłam dobre energie i niech moc będzie z Tobą.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Lubie kiedy w domu jest choć kilka osób. Wtedy jest inaczej. Nie tak krzykliwie pusto. Nie myślałem że Dżulia parzy tak znakomitą herbatkę a Meybe piecze smaczne rogaliki z dżemem z truskawek z naszego ogrodu. Muszę Wam wyjaśnić by nie było niedomówień. 

Wczoraj byłem na onkologii wrocławskiej kliniki na Wajgela Nie wiem czy jestem już w stanie pisać o tym. Moze tylko tyle że życzę tym wszystkim co wspierają obecny rząd i politykę by zderzyły się z tym co się dzieje. Ja nie jestem chory ale bywam tam od ponad pieciu lat jako opiekun chorej, kierowca i trochę wolontariusz. Sytuacja jest coraz gorsza. Na oddziale brakuje praktycznie wszystkiego.Nie ma już salowych a ich miejsce zajęli ludzie od Brata Alberta. Niby nic ale dawniej jak byly tamte panie było jakoś inaczej. Podeszły do chorych, pogadały, pośmiały się, potrzymały za rękę. Teraz z tymi wózkami do sprzątania chodzą milczące postacie z ponurymi twarzami. Brakuje ponoć pieniędzy na etaty dla salowych z przekonania. Dziwnym trafem są spore pieniądze na wyplata dla sporej grupy kapelanów ( to wojskowa klinika) Ale ciągle nie to jest najgorsze. W szpitalnej aptece brakuje powoli składników do chemioterapii Pierwsze symptomy takiego stanu rzeczy były juz w zeszłym roku przez co zmieniono receptury z optymalnych na możliwe a o sposobie leczenia decydowali nie profesorowie opiekujący się chorymi na oddziale a jacyś specjaliści korespondencyjni z Krakowa.  Teraz lekarze zlecając wlewy chemii mówią ze dopóki jeszcze coś mają to dadzą. Coś! Nie to co potrzeba tylko Coś. A później? I tu pojawia się powracająca myśl o tych dwóch miliardach dla pisowskiej kurwizji. Także wyborcy pisu. Życzę wam takiego zderzenia z dobrą zmianą

Nie wiem co zrobić z tą wichurą za oknem i lecącymi białymi płatkami śniegu. Jak to tak? Przecież kwitną już narcyze i stokrotki. 

Wiesz Dżuli?

Pobajamy sobie jeszcze o starodawnych słowiańskich czasach ale nie dziś. Dobrze? Nie mam dziś nastroju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
14 godzin temu, Dżulia napisał:

A jakie Ty widzisz talenty u Dżulii?

Opowieści i nie tylko mogę pisać z każdym...nie tylko z Romeo, bo czasami mnie głupawka żartobliwa nachodzi, co niektórzy zwią to veną.

Na razie widzę skromność :)
Głupawkę to ja mam prawie non stop, ale jakoś nie idzie to w parze z weną twórczą :)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Dionizy, ja mogę co najwyżej upiec ciasto marchewkowe z marchewek rosnących w naszym ogródku. Innych smakołyków niestety piec nie potrafię :D a z truskawek to mogę zrobić smaczny koktajl. 

 

O S.Z. wolę nie wspominać. Ale za poprzedników dużo lepiej nie było, również byłam częstym gościem na onkologii. Lekarz zlecający badanie dla mojej mamy zwrócił się do mojej siostry "Terminy są za 2 miesiące na to badanie, ale pani pracuje w S.Z., to niech się postara załatwić wcześniej, bo mama nie dożyje"

Taka rzeczywistość już była wcześniej niestety. Tyle że nie pamiętamy ;)

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia
Dnia 29.12.2019 o 07:48, Dionizy napisał:

To nie do końca jest smutanie ale mam jakiś taki podły nastrój. co zapewne jest efektem wpływu codzienności na moje marzenia. No ale tak jest i nic na to nie poradzę. Zadzwonię dziś do Piotrka od koni może zaprzęgnie koniki i pomkniemy saniami po lasach. Kto za?

Głowa do góry :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
13 godzin temu, Maybe napisał:

Dionizy, ja mogę co najwyżej upiec ciasto marchewkowe z marchewek rosnących w naszym ogródku. Innych smakołyków niestety piec nie potrafię :D a z truskawek to mogę zrobić smaczny koktajl. 

 

O S.Z. wolę nie wspominać. Ale za poprzedników dużo lepiej nie było, również byłam częstym gościem na onkologii. Lekarz zlecający badanie dla mojej mamy zwrócił się do mojej siostry "Terminy są za 2 miesiące na to badanie, ale pani pracuje w S.Z., to niech się postara załatwić wcześniej, bo mama nie dożyje"

Taka rzeczywistość już była wcześniej niestety. Tyle że nie pamiętamy ;)

 

 

 

Diagnoza mojej chorej była n początku 2015 roku. Wtedy była tzw zielona karta i szybka ścieżka. Polegało to na tym że po zdiagnozowaniu do podjęcia terapii nie mogło minąć więcej niż sześć tygodni. W tym moim przypadku minęło tylko cztery. Była bardzo szybka diagnostyka specjalistów z różnych dziedzin i rożnych klinik. W tamtej klinice o której wspomniałem skład wlewów chemioterapii byl przygotowywany indywidualnie do poszczególnych przypadków. Zdaje się że w 2017 została wprowadzona ,,reforma,, tego systemu leczenia i tak jak wspomniałem o sposobie leczenia zaczęli decydować ludzie z kliniki z Krakowa którzy posługując sie jakimiś numerycznymi  określeniami których ja nie rozumiem decydowali o rodzaju i sposobie terapii. No i zaczęło powoli ubywać z zasobów w magazynach onkologii. W klinice na Wajgela zrezygnowano z własnej kuchni na rzecz firmy zewnętrznej kateringowej co odbiło się momentalnie na sposobie i jakości wyżywienia. Ponoć taniej ale czy lepiej? Następnie zniknęły też salowe na rzecz jakiś firm zewnętrznych. To też wyglądało gorzej a teraz tak jak wspomniałem sprzątaczami sa podopieczni z Brata Alberta. Niby nic ale..... Powiem tak. Jestem dość systematycznie  tam na onkologii i widzę jak na przekroju tych pięciu lat  sytuacja się pogarsza. No ale dość tych ponurych myśli i  słów. Przecież dziś jest sobota i trzeba choć trochę wyluzować. Pomyślałem ze trzeba trochę rozweselić sie i ludzi. Pomyślałem że jutro na niedzielne morsowanko zrobię się czy raczej przebiorę za koronowirusa. Korona oczywiście z jakiegoś kartonu oklejona sreberkiem ale co dalej? Ciekawe czy jak mnie zobaczą inne morsy to będą trzymać się z dale ode mnie. No i trzeba sie zaopatrzyć w środek do dezynfekcji tylko nie wiem jak sobie z tym poradzić bo przecież musi to mieć minimum 60% czyli będzie piekło w gardziołku no i kto mnie po wszystkim skula z góry A możne ktoś z domowników sie ze mną wybierze?

7 godzin temu, Basiunia napisał:

Głowa do góry :)

Witaj Basiuniu.

Coś Ciebie tak mało tu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...