Maybe 4 870 Napisano 8 Marca 2020 1 godzinę temu, BrakLoginu napisał: Moich proszę nie wstawiać, zwłaszcza tych bez majtasów, nie chcę, by nasze panie zeszły na zawał Taki mały czy taki duży...? Wiem... Czekałeś na to pytanie... Więc dawaj...??? 1 BrakLoginu zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 813 Napisano 8 Marca 2020 50 minut temu, Jacekz napisał: Ja też.Tu chyba trzeba wejść w inny stan świadomości(używki) i czekać na wizje oraz natchnienie. ? Jacek przegieles rano z tym wierszykiem i kwiatami dla dziewczyn Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 426 Napisano 8 Marca 2020 34 minuty temu, Maybe napisał: Taki mały czy taki duży...? Wiem... Czekałeś na to pytanie... Więc dawaj...??? Nie będę się chwalił PiSiorkiem 1 Maybe zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Zuzia 947 Napisano 8 Marca 2020 14 godzin temu, Dionizy napisał: - Dyziek. Ty nie masz majtek pod spodem i coś chyba sie wyłoniło.... No wyłoniło się, no cóż. Dziękujemy Dyziaczku za życzenia Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 870 Napisano 8 Marca 2020 25 minut temu, BrakLoginu napisał: Nie będę się chwalił PiSiorkiem Cały kaczystan masz? To się w głowie... tfu! w majtach nie mieści ? 1 BrakLoginu zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
tośka 322 Napisano 8 Marca 2020 1 godzinę temu, Dionizy napisał: Jacek przegieles rano z tym wierszykiem i kwiatami dla dziewczyn daj mu spokój... obsesja ulubieńca publiczności? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
gosc Napisano 8 Marca 2020 Bylam ciekawa kiedy i na tym forum zaczniesz robic krzywe akcje. Podobnie bylo z niedawno zmarlym J.... Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
tośka 322 Napisano 8 Marca 2020 23 minuty temu, gosc napisał: Bylam ciekawa kiedy i na tym forum zaczniesz robic krzywe akcje. Podobnie bylo z niedawno zmarlym J.... Kto ciekawy, nos do kawy Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 813 Napisano 9 Marca 2020 8 godzin temu, gosc napisał: Bylam ciekawa kiedy i na tym forum zaczniesz robic krzywe akcje. Podobnie bylo z niedawno zmarlym J.... Nie rozumiem ale jak wpisy wszystkich bezimiennych z wyjątkiem Weroniki ignoruje Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 426 Napisano 9 Marca 2020 15 godzin temu, Maybe napisał: Cały kaczystan masz? To się w głowie... tfu! w majtach nie mieści ? Taaaa... trzymam ich w ryzach. Ktoś musi ich kontrolować 1 Maybe zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
tośka 322 Napisano 9 Marca 2020 7 godzin temu, Dionizy napisał: Nie rozumiem ja bym ci mogła wytłumaczyć, ale to jest tak typowa prowokacja ze nie warto... Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Twój kolega Napisano 9 Marca 2020 26 minut temu, tośka napisał: ja bym ci mogła wytłumaczyć, ale to jest tak typowa prowokacja ze nie warto... Masz rację nie warto w ogóle się zajmować twoją prowokacją. Chciałaś zabłysnąć ale jak widać pani nauczycielko że tutaj są bardziej dorośli ludzie i nie zwracają uwagi na twoje puste zaczepki byle by tylko zrobić jakąś kłótnię. Twoje prowo sie nie udało. 17 godzin temu, tośka napisał: daj mu spokój... obsesja ulubieńca publiczności? Kolejne forum gdzie frustrację swoją okazujesz. Więcej uśmiechu życzę i mniej zajadłości i dążenia do kłótni z ludźmi. Człowiek inteligentny i tak uda że nie widzi twoich zaczepek. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
tośka 322 Napisano 9 Marca 2020 16 minut temu, Twój kolega napisał: Człowiek inteligentny i tak uda że nie widzi twoich zaczepek. No a ty nawet nie probujesz udawać. wiesz co, jak chcesz pogadac to wejdz pod nickiem... nie jak tchórz Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 426 Napisano 9 Marca 2020 Grzecznie mi tutaj. Co prawda @omam mniej teraz pilnuje porządku, ale zostawiła mi i nie zawaham się go użyć 1 1 omam i Dionizy zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
tośka 322 Napisano 9 Marca 2020 oddam, jakby co ?♀️ Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 813 Napisano 10 Marca 2020 Bez kłócenia się mi tu. Tu nie wolno tego robić a jak już musicie to idźcie na gminne klepisko i tam. Zbliża się okres w którym za oknem są najpiękniejsze widoki i klimaty. Okres gdy zakwitają drzewa owocowe a w szczególności stara czereśnia a na szczytach górskich jeszcze jest sporo śniegu. Wczoraj oglądałem pąki na drzewach. Są jeszcze małe i raczej nie szybko zakwitną. Jeszcze za zimno. 2 aliada i BrakLoginu zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 813 Napisano 12 Marca 2020 Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. 1 Maybe zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Siła Napisano 12 Marca 2020 2 godziny temu, Dionizy napisał: Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. No trzymaj się tam. Głowa do góry. Pozdrowiamy -niezalogowani. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 870 Napisano 12 Marca 2020 4 godziny temu, Dionizy napisał: Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. Trzymaj się tam! Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dżulia 499 Napisano 12 Marca 2020 Dnia 11.03.2020 o 14:47, BrakLoginu napisał: Fiu fiu. @Dżulia odkryła swój kolejny talent i już widzę pisane opowieści z Romeo tfuuu z @Dionizy. Ludzie szykujcie się, bo czeka nas spora lektura A jakie Ty widzisz talenty u Dżulii? Opowieści i nie tylko mogę pisać z każdym...nie tylko z Romeo, bo czasami mnie głupawka żartobliwa nachodzi, co niektórzy zwią to veną. 15 godzin temu, Dionizy napisał: Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. Dobrych rokowań życzę, ale bardziej pilnuj serducha. Przesyłam dobre energie i niech moc będzie z Tobą.? 1 BrakLoginu zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 813 Napisano 13 Marca 2020 Lubie kiedy w domu jest choć kilka osób. Wtedy jest inaczej. Nie tak krzykliwie pusto. Nie myślałem że Dżulia parzy tak znakomitą herbatkę a Meybe piecze smaczne rogaliki z dżemem z truskawek z naszego ogrodu. Muszę Wam wyjaśnić by nie było niedomówień. Wczoraj byłem na onkologii wrocławskiej kliniki na Wajgela Nie wiem czy jestem już w stanie pisać o tym. Moze tylko tyle że życzę tym wszystkim co wspierają obecny rząd i politykę by zderzyły się z tym co się dzieje. Ja nie jestem chory ale bywam tam od ponad pieciu lat jako opiekun chorej, kierowca i trochę wolontariusz. Sytuacja jest coraz gorsza. Na oddziale brakuje praktycznie wszystkiego.Nie ma już salowych a ich miejsce zajęli ludzie od Brata Alberta. Niby nic ale dawniej jak byly tamte panie było jakoś inaczej. Podeszły do chorych, pogadały, pośmiały się, potrzymały za rękę. Teraz z tymi wózkami do sprzątania chodzą milczące postacie z ponurymi twarzami. Brakuje ponoć pieniędzy na etaty dla salowych z przekonania. Dziwnym trafem są spore pieniądze na wyplata dla sporej grupy kapelanów ( to wojskowa klinika) Ale ciągle nie to jest najgorsze. W szpitalnej aptece brakuje powoli składników do chemioterapii Pierwsze symptomy takiego stanu rzeczy były juz w zeszłym roku przez co zmieniono receptury z optymalnych na możliwe a o sposobie leczenia decydowali nie profesorowie opiekujący się chorymi na oddziale a jacyś specjaliści korespondencyjni z Krakowa. Teraz lekarze zlecając wlewy chemii mówią ze dopóki jeszcze coś mają to dadzą. Coś! Nie to co potrzeba tylko Coś. A później? I tu pojawia się powracająca myśl o tych dwóch miliardach dla pisowskiej kurwizji. Także wyborcy pisu. Życzę wam takiego zderzenia z dobrą zmianą Nie wiem co zrobić z tą wichurą za oknem i lecącymi białymi płatkami śniegu. Jak to tak? Przecież kwitną już narcyze i stokrotki. Wiesz Dżuli? Pobajamy sobie jeszcze o starodawnych słowiańskich czasach ale nie dziś. Dobrze? Nie mam dziś nastroju. 2 Maybe i BrakLoginu zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 426 Napisano 13 Marca 2020 14 godzin temu, Dżulia napisał: A jakie Ty widzisz talenty u Dżulii? Opowieści i nie tylko mogę pisać z każdym...nie tylko z Romeo, bo czasami mnie głupawka żartobliwa nachodzi, co niektórzy zwią to veną. Na razie widzę skromność Głupawkę to ja mam prawie non stop, ale jakoś nie idzie to w parze z weną twórczą 1 Dżulia zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 870 Napisano 13 Marca 2020 (edytowany) Dionizy, ja mogę co najwyżej upiec ciasto marchewkowe z marchewek rosnących w naszym ogródku. Innych smakołyków niestety piec nie potrafię a z truskawek to mogę zrobić smaczny koktajl. O S.Z. wolę nie wspominać. Ale za poprzedników dużo lepiej nie było, również byłam częstym gościem na onkologii. Lekarz zlecający badanie dla mojej mamy zwrócił się do mojej siostry "Terminy są za 2 miesiące na to badanie, ale pani pracuje w S.Z., to niech się postara załatwić wcześniej, bo mama nie dożyje" Taka rzeczywistość już była wcześniej niestety. Tyle że nie pamiętamy Edytowano 13 Marca 2020 przez Maybe 1 Dionizy zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Basiunia 103 Napisano 13 Marca 2020 Dnia 29.12.2019 o 07:48, Dionizy napisał: To nie do końca jest smutanie ale mam jakiś taki podły nastrój. co zapewne jest efektem wpływu codzienności na moje marzenia. No ale tak jest i nic na to nie poradzę. Zadzwonię dziś do Piotrka od koni może zaprzęgnie koniki i pomkniemy saniami po lasach. Kto za? Głowa do góry :) Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 813 Napisano 14 Marca 2020 13 godzin temu, Maybe napisał: Dionizy, ja mogę co najwyżej upiec ciasto marchewkowe z marchewek rosnących w naszym ogródku. Innych smakołyków niestety piec nie potrafię a z truskawek to mogę zrobić smaczny koktajl. O S.Z. wolę nie wspominać. Ale za poprzedników dużo lepiej nie było, również byłam częstym gościem na onkologii. Lekarz zlecający badanie dla mojej mamy zwrócił się do mojej siostry "Terminy są za 2 miesiące na to badanie, ale pani pracuje w S.Z., to niech się postara załatwić wcześniej, bo mama nie dożyje" Taka rzeczywistość już była wcześniej niestety. Tyle że nie pamiętamy Diagnoza mojej chorej była n początku 2015 roku. Wtedy była tzw zielona karta i szybka ścieżka. Polegało to na tym że po zdiagnozowaniu do podjęcia terapii nie mogło minąć więcej niż sześć tygodni. W tym moim przypadku minęło tylko cztery. Była bardzo szybka diagnostyka specjalistów z różnych dziedzin i rożnych klinik. W tamtej klinice o której wspomniałem skład wlewów chemioterapii byl przygotowywany indywidualnie do poszczególnych przypadków. Zdaje się że w 2017 została wprowadzona ,,reforma,, tego systemu leczenia i tak jak wspomniałem o sposobie leczenia zaczęli decydować ludzie z kliniki z Krakowa którzy posługując sie jakimiś numerycznymi określeniami których ja nie rozumiem decydowali o rodzaju i sposobie terapii. No i zaczęło powoli ubywać z zasobów w magazynach onkologii. W klinice na Wajgela zrezygnowano z własnej kuchni na rzecz firmy zewnętrznej kateringowej co odbiło się momentalnie na sposobie i jakości wyżywienia. Ponoć taniej ale czy lepiej? Następnie zniknęły też salowe na rzecz jakiś firm zewnętrznych. To też wyglądało gorzej a teraz tak jak wspomniałem sprzątaczami sa podopieczni z Brata Alberta. Niby nic ale..... Powiem tak. Jestem dość systematycznie tam na onkologii i widzę jak na przekroju tych pięciu lat sytuacja się pogarsza. No ale dość tych ponurych myśli i słów. Przecież dziś jest sobota i trzeba choć trochę wyluzować. Pomyślałem ze trzeba trochę rozweselić sie i ludzi. Pomyślałem że jutro na niedzielne morsowanko zrobię się czy raczej przebiorę za koronowirusa. Korona oczywiście z jakiegoś kartonu oklejona sreberkiem ale co dalej? Ciekawe czy jak mnie zobaczą inne morsy to będą trzymać się z dale ode mnie. No i trzeba sie zaopatrzyć w środek do dezynfekcji tylko nie wiem jak sobie z tym poradzić bo przecież musi to mieć minimum 60% czyli będzie piekło w gardziołku no i kto mnie po wszystkim skula z góry A możne ktoś z domowników sie ze mną wybierze? 7 godzin temu, Basiunia napisał: Głowa do góry Witaj Basiuniu. Coś Ciebie tak mało tu Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach