Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Maybe
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Moich proszę nie wstawiać, zwłaszcza tych bez majtasów, nie chcę, by nasze panie zeszły na zawał :D

Taki mały czy taki duży...? 

Wiem... Czekałeś na to pytanie... Więc dawaj...???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy
50 minut temu, Jacekz napisał:

Ja też.Tu chyba trzeba wejść w inny stan świadomości(używki) i czekać na wizje oraz natchnienie. ?

Jacek przegieles rano z tym wierszykiem i kwiatami dla dziewczyn 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
34 minuty temu, Maybe napisał:

Taki mały czy taki duży...? 

Wiem... Czekałeś na to pytanie... Więc dawaj...???

Nie będę się chwalił PiSiorkiem :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
14 godzin temu, Dionizy napisał:

- Dyziek. Ty nie masz majtek pod spodem i coś chyba sie wyłoniło....

 

No wyłoniło się, no cóż. :D 

 

Dziękujemy Dyziaczku za życzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
25 minut temu, BrakLoginu napisał:

Nie będę się chwalił PiSiorkiem :P 

Cały kaczystan masz? To się w głowie... tfu! w majtach nie mieści ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

Jacek przegieles rano z tym wierszykiem i kwiatami dla dziewczyn 

daj mu spokój... obsesja ulubieńca publiczności? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gosc

Bylam ciekawa kiedy i na tym forum zaczniesz robic krzywe akcje. Podobnie bylo z niedawno zmarlym J....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
23 minuty temu, gosc napisał:

Bylam ciekawa kiedy i na tym forum zaczniesz robic krzywe akcje. Podobnie bylo z niedawno zmarlym J....

Kto ciekawy,  nos do kawy

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
8 godzin temu, gosc napisał:

Bylam ciekawa kiedy i na tym forum zaczniesz robic krzywe akcje. Podobnie bylo z niedawno zmarlym J....

Nie rozumiem ale jak wpisy wszystkich bezimiennych z wyjątkiem Weroniki  ignoruje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
15 godzin temu, Maybe napisał:

Cały kaczystan masz? To się w głowie... tfu! w majtach nie mieści ?

Taaaa... trzymam ich w ryzach. Ktoś musi ich kontrolować :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
7 godzin temu, Dionizy napisał:

Nie rozumiem

ja bym ci mogła wytłumaczyć,  ale to jest tak typowa prowokacja 

ze nie warto... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój kolega
26 minut temu, tośka napisał:

ja bym ci mogła wytłumaczyć,  ale to jest tak typowa prowokacja 

ze nie warto... 

Masz rację nie warto w ogóle się zajmować twoją prowokacją. Chciałaś zabłysnąć ale jak widać pani nauczycielko że tutaj są bardziej dorośli ludzie i nie zwracają uwagi na twoje puste zaczepki byle by tylko zrobić jakąś kłótnię.
Twoje prowo sie nie udało.

17 godzin temu, tośka napisał:

daj mu spokój... obsesja ulubieńca publiczności? 

Kolejne forum gdzie frustrację swoją okazujesz. Więcej uśmiechu życzę i mniej zajadłości i dążenia do kłótni z ludźmi. Człowiek inteligentny i tak uda że nie widzi twoich zaczepek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
16 minut temu, Twój kolega napisał:

Człowiek inteligentny i tak uda że nie widzi twoich zaczepek.

No a ty nawet nie probujesz udawać. ;) wiesz co,  jak chcesz pogadac to wejdz pod nickiem... nie jak tchórz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Grzecznie mi tutaj. Co prawda @omam mniej teraz pilnuje porządku, ale zostawiła mi :bicz:i nie zawaham się go użyć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Bez kłócenia się mi tu. Tu nie wolno tego robić a jak już musicie to idźcie na gminne klepisko i tam.

Zbliża się okres w którym za oknem są najpiękniejsze widoki i klimaty. Okres gdy zakwitają drzewa owocowe a w szczególności stara czereśnia a na szczytach górskich jeszcze jest sporo śniegu. Wczoraj oglądałem pąki na drzewach. Są jeszcze małe i raczej nie szybko zakwitną. Jeszcze za zimno.

 

004JPG_qawnxhp.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Siła
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. 

No trzymaj się tam. Głowa do góry. Pozdrowiamy -niezalogowani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, Dionizy napisał:

Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. 

Trzymaj się tam! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 11.03.2020 o 14:47, BrakLoginu napisał:

Fiu fiu. @Dżulia odkryła swój kolejny talent i już widzę pisane opowieści z Romeo tfuuu z @Dionizy. Ludzie szykujcie się, bo czeka nas spora lektura :)

A jakie Ty widzisz talenty u Dżulii?

Opowieści i nie tylko mogę pisać z każdym...nie tylko z Romeo, bo czasami mnie głupawka żartobliwa nachodzi, co niektórzy zwią to veną.

15 godzin temu, Dionizy napisał:

Dziś mam pobyt na onkologi we Wrocławskiej klinice. Raczej nie lubię pisać z telefonu. Miłego pisania. 

Dobrych rokowań życzę, ale bardziej pilnuj serducha.

Przesyłam dobre energie i niech moc będzie z Tobą.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Lubie kiedy w domu jest choć kilka osób. Wtedy jest inaczej. Nie tak krzykliwie pusto. Nie myślałem że Dżulia parzy tak znakomitą herbatkę a Meybe piecze smaczne rogaliki z dżemem z truskawek z naszego ogrodu. Muszę Wam wyjaśnić by nie było niedomówień. 

Wczoraj byłem na onkologii wrocławskiej kliniki na Wajgela Nie wiem czy jestem już w stanie pisać o tym. Moze tylko tyle że życzę tym wszystkim co wspierają obecny rząd i politykę by zderzyły się z tym co się dzieje. Ja nie jestem chory ale bywam tam od ponad pieciu lat jako opiekun chorej, kierowca i trochę wolontariusz. Sytuacja jest coraz gorsza. Na oddziale brakuje praktycznie wszystkiego.Nie ma już salowych a ich miejsce zajęli ludzie od Brata Alberta. Niby nic ale dawniej jak byly tamte panie było jakoś inaczej. Podeszły do chorych, pogadały, pośmiały się, potrzymały za rękę. Teraz z tymi wózkami do sprzątania chodzą milczące postacie z ponurymi twarzami. Brakuje ponoć pieniędzy na etaty dla salowych z przekonania. Dziwnym trafem są spore pieniądze na wyplata dla sporej grupy kapelanów ( to wojskowa klinika) Ale ciągle nie to jest najgorsze. W szpitalnej aptece brakuje powoli składników do chemioterapii Pierwsze symptomy takiego stanu rzeczy były juz w zeszłym roku przez co zmieniono receptury z optymalnych na możliwe a o sposobie leczenia decydowali nie profesorowie opiekujący się chorymi na oddziale a jacyś specjaliści korespondencyjni z Krakowa.  Teraz lekarze zlecając wlewy chemii mówią ze dopóki jeszcze coś mają to dadzą. Coś! Nie to co potrzeba tylko Coś. A później? I tu pojawia się powracająca myśl o tych dwóch miliardach dla pisowskiej kurwizji. Także wyborcy pisu. Życzę wam takiego zderzenia z dobrą zmianą

Nie wiem co zrobić z tą wichurą za oknem i lecącymi białymi płatkami śniegu. Jak to tak? Przecież kwitną już narcyze i stokrotki. 

Wiesz Dżuli?

Pobajamy sobie jeszcze o starodawnych słowiańskich czasach ale nie dziś. Dobrze? Nie mam dziś nastroju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
14 godzin temu, Dżulia napisał:

A jakie Ty widzisz talenty u Dżulii?

Opowieści i nie tylko mogę pisać z każdym...nie tylko z Romeo, bo czasami mnie głupawka żartobliwa nachodzi, co niektórzy zwią to veną.

Na razie widzę skromność :)
Głupawkę to ja mam prawie non stop, ale jakoś nie idzie to w parze z weną twórczą :)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Dionizy, ja mogę co najwyżej upiec ciasto marchewkowe z marchewek rosnących w naszym ogródku. Innych smakołyków niestety piec nie potrafię :D a z truskawek to mogę zrobić smaczny koktajl. 

 

O S.Z. wolę nie wspominać. Ale za poprzedników dużo lepiej nie było, również byłam częstym gościem na onkologii. Lekarz zlecający badanie dla mojej mamy zwrócił się do mojej siostry "Terminy są za 2 miesiące na to badanie, ale pani pracuje w S.Z., to niech się postara załatwić wcześniej, bo mama nie dożyje"

Taka rzeczywistość już była wcześniej niestety. Tyle że nie pamiętamy ;)

 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia
Dnia 29.12.2019 o 07:48, Dionizy napisał:

To nie do końca jest smutanie ale mam jakiś taki podły nastrój. co zapewne jest efektem wpływu codzienności na moje marzenia. No ale tak jest i nic na to nie poradzę. Zadzwonię dziś do Piotrka od koni może zaprzęgnie koniki i pomkniemy saniami po lasach. Kto za?

Głowa do góry :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
13 godzin temu, Maybe napisał:

Dionizy, ja mogę co najwyżej upiec ciasto marchewkowe z marchewek rosnących w naszym ogródku. Innych smakołyków niestety piec nie potrafię :D a z truskawek to mogę zrobić smaczny koktajl. 

 

O S.Z. wolę nie wspominać. Ale za poprzedników dużo lepiej nie było, również byłam częstym gościem na onkologii. Lekarz zlecający badanie dla mojej mamy zwrócił się do mojej siostry "Terminy są za 2 miesiące na to badanie, ale pani pracuje w S.Z., to niech się postara załatwić wcześniej, bo mama nie dożyje"

Taka rzeczywistość już była wcześniej niestety. Tyle że nie pamiętamy ;)

 

 

 

Diagnoza mojej chorej była n początku 2015 roku. Wtedy była tzw zielona karta i szybka ścieżka. Polegało to na tym że po zdiagnozowaniu do podjęcia terapii nie mogło minąć więcej niż sześć tygodni. W tym moim przypadku minęło tylko cztery. Była bardzo szybka diagnostyka specjalistów z różnych dziedzin i rożnych klinik. W tamtej klinice o której wspomniałem skład wlewów chemioterapii byl przygotowywany indywidualnie do poszczególnych przypadków. Zdaje się że w 2017 została wprowadzona ,,reforma,, tego systemu leczenia i tak jak wspomniałem o sposobie leczenia zaczęli decydować ludzie z kliniki z Krakowa którzy posługując sie jakimiś numerycznymi  określeniami których ja nie rozumiem decydowali o rodzaju i sposobie terapii. No i zaczęło powoli ubywać z zasobów w magazynach onkologii. W klinice na Wajgela zrezygnowano z własnej kuchni na rzecz firmy zewnętrznej kateringowej co odbiło się momentalnie na sposobie i jakości wyżywienia. Ponoć taniej ale czy lepiej? Następnie zniknęły też salowe na rzecz jakiś firm zewnętrznych. To też wyglądało gorzej a teraz tak jak wspomniałem sprzątaczami sa podopieczni z Brata Alberta. Niby nic ale..... Powiem tak. Jestem dość systematycznie  tam na onkologii i widzę jak na przekroju tych pięciu lat  sytuacja się pogarsza. No ale dość tych ponurych myśli i  słów. Przecież dziś jest sobota i trzeba choć trochę wyluzować. Pomyślałem ze trzeba trochę rozweselić sie i ludzi. Pomyślałem że jutro na niedzielne morsowanko zrobię się czy raczej przebiorę za koronowirusa. Korona oczywiście z jakiegoś kartonu oklejona sreberkiem ale co dalej? Ciekawe czy jak mnie zobaczą inne morsy to będą trzymać się z dale ode mnie. No i trzeba sie zaopatrzyć w środek do dezynfekcji tylko nie wiem jak sobie z tym poradzić bo przecież musi to mieć minimum 60% czyli będzie piekło w gardziołku no i kto mnie po wszystkim skula z góry A możne ktoś z domowników sie ze mną wybierze?

7 godzin temu, Basiunia napisał:

Głowa do góry :)

Witaj Basiuniu.

Coś Ciebie tak mało tu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...