Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

la primavera

Braki w jednej dziedzinie powodują nadmiar w innej. I równowaga zachowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Czas na Gofra
example123

Oj zimno coś- Kto przyniesie drewna? rozpalimy w kominku , wszyscy usiądziemy z kieliszkiem czegoś pysznego i posłuchamy Dyziaczkowych opowieści- prawda @Dionizy -opowiesz nam jak to drzewiej bywało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
43 minuty temu, example123 napisał:

Kto przyniesie drewna?

A ponoć kobiety walczą o równouprawnienie...

WZBMdP4qvxoJ0l5d.jpg

44 minuty temu, example123 napisał:

wszyscy usiądziemy z kieliszkiem czegoś pysznego i posłuchamy

ale spoko, z @RAWikiem narąbiemy ile trza. Grill już rozpalony. Swoją drogą, że on się dał namówić na nowatorską technikę...

155022_d5f6b390fe7a5e3a69e3108280d679fa.

Oj będzie Rawika głowa bolała i to nie po alko :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
11 godzin temu, example123 napisał:

rozpalimy w kominku

Tak. Chcę. Nie wiem jak bedzie z tymi opowieściami bo nie mam zbyt dobrego nastroju ale czasem magiczna moc płomieni i szklaneczka z rozluźnieniem czyni cuda. Myślę żeprzy takich temperaturach można by porwać sie na zapalenia ognia na zewnątrz. Najlepiej z tyłu za obórką dla Rozalii bo tam nie ma przeciągu no i gdyby tak użyć parawanów tych plażowych a drewno byloby wystarczająco suche mogłoby być całkiem przyjemnie. Pewnie że nie będzie tak jak w jakąś letnia noc no ale......

Pogubiem się i wszystko mi się może nie sypie ale utknęło w martwym punkcie i nie wiem czy i jak będzie dalej. Jesienna zima? Być może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 30.01.2020 o 08:04, Dionizy napisał:

Pogubiem się i wszystko mi się może nie sypie ale utknęło w martwym punkcie i nie wiem czy i jak będzie dalej. Jesienna zima? Być może.

Ja to u siebie nazywam "chwilowym" wypaleniem. Miewam od czasu do czasu taki okres, że nic się nie chce, coś tam traci sens itd.
Mam tak przeważnie jak już zbyt długo nie ma słońca, chyba płynie we mnie latynoska krew :D

Dnia 30.01.2020 o 08:04, Dionizy napisał:

Myślę żeprzy takich temperaturach można by porwać sie na zapalenia ognia na zewnątrz.

Podpisuję się pod tym obiema rencoma i nogoma :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
Dnia 29.01.2020 o 19:45, BrakLoginu napisał:

A ponoć kobiety walczą o równouprawnienie...

WZBMdP4qvxoJ0l5d.jpg

ale spoko, z @RAWikiem narąbiemy ile trza. Grill już rozpalony. Swoją drogą, że on się dał namówić na nowatorską technikę...

155022_d5f6b390fe7a5e3a69e3108280d679fa.

Oj będzie Rawika głowa bolała i to nie po alko :P

Jaki Ty masz wpływ na tego Rawika to aż strach hehe :P 

A co do równouprawnienia to go nie ma tak naprawdę więc Ty rąbiesz to nie ma to tamto :) a ja od zawsze mówiłam, ze nie jestem chyba tak do końca kobietą haha 

Dnia 30.01.2020 o 07:04, Dionizy napisał:

Tak. Chcę. Nie wiem jak bedzie z tymi opowieściami bo nie mam zbyt dobrego nastroju ale czasem magiczna moc płomieni i szklaneczka z rozluźnieniem czyni cuda. Myślę żeprzy takich temperaturach można by porwać sie na zapalenia ognia na zewnątrz. Najlepiej z tyłu za obórką dla Rozalii bo tam nie ma przeciągu no i gdyby tak użyć parawanów tych plażowych a drewno byloby wystarczająco suche mogłoby być całkiem przyjemnie. Pewnie że nie będzie tak jak w jakąś letnia noc no ale......

Pogubiem się i wszystko mi się może nie sypie ale utknęło w martwym punkcie i nie wiem czy i jak będzie dalej. Jesienna zima? Być może.

Czasami tak musi być Dyziaczku, zawierzmy losowi i nie poddawajmy się. Nie musisz opowiadać, tylko bądź:) 

Płomienie zawsze miały magiczną moc i tym razem również tak się stanie. Ciepło ogniska i ciepło od bliskich osób potrafi pomóc pokonać nie jeden problem a ja jeszcze ( jak na wiedźmę przystało ) mogę :czarodziej:wypowiedzieć kilka magicznych słów. 

Dziergam parawan jakby co :P 
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
11 godzin temu, example123 napisał:

 

 

Czasami tak musi być Dyziaczku, zawierzmy losowi i nie poddawajmy się. Nie musisz opowiadać, tylko bądź:) 

Płomienie zawsze miały magiczną moc i tym razem również tak się stanie. Ciepło ogniska i ciepło od bliskich osób potrafi pomóc pokonać nie jeden problem a ja jeszcze ( jak na wiedźmę przystało ) mogę :czarodziej:wypowiedzieć kilka magicznych słów. 

Dziergam parawan jakby co :P 
 

Za oknem deszcz a góry prawie ze już zupełnie szare. Tylko jeszcze gdzie nie gdzie białe plamy. Nie pamiętam jeszcze takiej zimy. Dawniej zawsze na przełomie listopada i grudnia śniegu bylo pod dostatkiem a my miejscowi wtedy szaleliśmy w górach bo było pusto a cepry jeszcze siedzieli w swoich chałupach w miastach. na nie tkniętych nartami białych połaciach tańczyliśmy swoj narkotyczny taniec przymierza wykrzykiwaliśmy zaklęcia które nie wtajemniczonym mogły wydawać sie dzikim wrzaskiem ludzi którzy dopiero co przestali być dziećmi.  Wszystko przeszło i już nie wróci. Tamte chwile, dzika radość, młodość, zima. A może to tylko ja tak na to patrzę? Bo moze teraz też odbywają się tam takie tańce i rytuały? Tylko ja nie zachowuję się już jak goral? Sparaliżowany strachem o wszystko zaszyłem się w ciemnym kącie. Zniechęcony życiem czekam sam nie wiem na co. Na to ze ktoś zgasi światło? A może samodzielnie poszukać wyłącznika...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
3 godziny temu, Dionizy napisał:

Zniechęcony życiem czekam sam nie wiem na co. 

Chyba każdy ma w swoim życiu taki moment. 

Jeszcze niedawno, nie było miesiąca, żebym gdzieś nie pojechała. Obecnie nie mam chęci na wyjazdy, spotkania towarzyskie....

"A świat w krąg ci roztacza uroki swe
I prosi żeby brać." A ja nie chcę brać. Mam nadzieję, że mi minie ten stan. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
7 godzin temu, Dionizy napisał:

 A może to tylko ja tak na to patrzę? Bo moze teraz też odbywają się tam takie tańce i rytuały? Tylko ja nie zachowuję się już jak goral? Sparaliżowany strachem o wszystko zaszyłem się w ciemnym kącie. Zniechęcony życiem czekam sam nie wiem na co. Na to ze ktoś zgasi światło? A może samodzielnie poszukać wyłącznika...

Zapewne odbywają się gdzieś taaam a my przeważnie nie jesteśmy świadomi siebie i wszystkiego co nas otacza więc co tu mówić o czymś taaam.
Nic nie dzieje się bez przyczyny. Szczęściem jest gdy uświadomimy sobie dlaczego tak a tak się wydarza czy wydarzyło.

Nigdy nie miałam odwagi założyć nart kruca bomba ja ich nawet nie dotykałam. Zazdroszczę Ci Dyziaczku.

@słoneczna super cytat :)  super piosenka

Wszystko jest w naszych głowach i jakże często sami sobie robimy qq

Bądźmy dla siebie najlepszymi przyjaciółmi. PEACE 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze trochę
9 godzin temu, Dionizy napisał:

Sparaliżowany strachem o wszystko zaszyłem się w ciemnym kącie. Zniechęcony życiem czekam sam nie wiem na co.

Na wiosnę. Teraz jest taki okres. Ciemno, szaro i buro. Głowa do góry. Będzie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Idzie luty szykuj buty.

Idiotyzmem wydaje się być to przysłowie patrząc za okno. Zimno bo tylko plus 4 i pada deszcz. Słońce też już wyraźnie wyżej, wiosennej, nie razi tak bardzo jak jeszcze niedawno. A z tymi butami to może i racja tylko chyba trzeba wzorem Słonecznej zamiast śniegowców włożyć gumiaczki. Dziewczyny nawet w tych butach potrafią zrobić rewię mody. Wcale nie myśle tu o wspomnianej Słoneczkowej która to kiedyś sprawiła sobie jaskrawo żółte z wymalowanymi na błyszczącej powłoce zielonymi listkami kształtem zbliżonymi do liści cytryny. do tego żólta jaskrawa kurtka, prowokacyjnie niezbyt długa chyba po to by oczarować męską część grupy. Czyżby chodziło tu o Bilego? Hmmmmm nie wiem ale na Jacka te krągłości na pewno działają  jak łatwo wywnioskować po jego spojrzeniach  i takim innym oddechu. Aliada jak to ona. Wszystko w pasy, paski, prążki począwszy od berecika aż do błyszczących butów z wyłożonym na wierzch futerkiem nawet nie napiszę  z czyim futerkiem mi sie to ?kojarzy Wszystko w tonacjach zieleni i turkusu z odrobiną czerni i czerwieni. Patrząc na Aliadę zastanawiam się nad jej myślami próbując je odgadnąć. Zawsze tak lekko z boku tak jakby z oddalenia chyba jeszcze nigdy nie widziałem jak bryka radośnie śmiejąc się ile wlezie do pierwszych kolek i łez. Czemu?

Aniołek chyba olewa ten pokaz trendów i mody bo jak zwykle wszystko takie zwykłe, codzienne pozornie nie pasujące do siebie ale ona akurat może sobie na to pozwolić ze swoją urodą, figurą, i radością życia. Tylko Zuzia coś ostatnio taka markotna. Nie śmieje się ale i nie narzeka. Nie wiele mówi wpatrzona w to co za oknem. Jakiś smutek wtulił się w jej delikatną postać nie pozwalając się ani na chwilę uwolnić. Nie wiem jak ją rozweselić.

Maybe jest poza tym wszystkim. Stwierdziła krótko że protestuje przeciwko słocie za drzwiami i nie zamierza wychodzić az do chwili gdy niebo będzie niebieskie na rabatach będą kwitły kwiaty a na termometrze za oknem będzie +22.

Ja też mam tak jak Słoneczna zółte kaloszki tyle ze nie jestem tak prowokacyjnie urodziwy jak Ona. Ja jestem tak zwyczajnie, powszednio urodziwy.

Tak czy owak największy aplauz i furorę zrobily gumofilce Rawika z czerwonymi kokardkami z tiulu oraz buciory Bila w kolorze zgniłej zieleni. Tylko skąd ten dziwny zapach? Czyżby to na butach Bila było,,,,,,,,,? Czyżby on znowu łaził po pastwisku?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
14 godzin temu, Dionizy napisał:

 

Aniołek chyba olewa ten pokaz trendów i mody bo jak zwykle wszystko takie zwykłe, codzienne pozornie nie pasujące do siebie ale ona akurat może sobie na to pozwolić ze swoją urodą, figurą, i radością życia.

 

Jakoś nigdy nie podążałam za modą no chyba, że ona akurat "wbiła się" w moje upodobania :P co zdarza się czasami.

A wiesz Dyziaczku, że faktycznie Bil był na pastwisku:) zachciało mu się mleka świeżego tylko nie do końca poradził sobie z odróżnieniem płci i........ normalnie ledwo zdążył ujść z życiem więc nie dziw się, ze w tej pogoni wdepnął w cuś nieprzyjemnego dla nosa i oczu także.

Na szczęście z kuchni dochodzą boskie zapachy dzięki Zizulce :) kochana dziewczyna. Kto rozpozna co tam pichci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 1.02.2020 o 19:54, example123 napisał:

Jaki Ty masz wpływ na tego Rawika to aż strach hehe :P 

Po prostu urok osobisty się ma, no i dar przekonywania do robienia głupot :D 

Co do "małej" omyłeczki... to Franek Dolas mi podszepnął i tak jakoś poszło, a wiadomo nie od dziś, że on jest największym "ekspertem" od krów :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
8 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Po prostu urok osobisty się ma, no i dar przekonywania

Czyżby? Chyba Aniołek ma rację z tą myślą o rozróżnianiu płci. No ale mniejsza o to bo co mi tam. Zuzia dziś gotuje kopytka bo wczoraj za dużo ugotowało się kartofli a poza tym Bili i Jacek nie jedli obiadu bo mieli ...... zdaje się że marynarze mówią na to choroba morska tylko że oni nie byli na morzu ani nawet na jeziorze czy żadnej łódce bo wspolna wywrotka w każda napotkaną kałużę nie ma nic wspólnego z żeglowaniem. Jedyne co wiązało się z marynarzami to coś w rodzaju tawerny glośne śpiewanie szant i wypijanie ogromnej a wręcz nie wiarygodnej ilości trunków.  Tak że tych pyrek zostało. Teraz Zuzia swoimi pozornie delikatnymi rączkami przecisnęła je przez praske. Dodała dwa jajeczka i coś tam jeszcze zdaje sie że była to mąka bo jej ślady są jeszcze na na czole  zagniatającej ciasto pięknej kobiety. Radośnie wygląda zawiązana na jej głowie w formie czepka biała chustka w kolorowe róże. Tylko ta nie dopięta pod szyję bluzka rozchyliła się chyba zbyt. Prowokacja? Ukradkiem przyglądam się na rytmicznie poruszające się dwa wzgórki a moja wyobraźnia zaczyna rysować inny scenariusz i innego rodzaju poruszanie się. Przymykam oczy. Odlatuję. W tej rzeczywistości wpatruję się też w poruszające się rytmicznie wzgórki. Rozpalone, nabrzmiałe. Wtulam się w maleńką dolinkę na ich styku Chłonę namiętnie smak i zapach zmysłowej kobiecości Aromat Jej duszy. Wszystko przebiega coraz szybciej aż do chwili ...... Otworzyłem oczy. Wszyscy gapią sie na mnie. Łącznie z Zuzią.

-No i co tak się we mnie wpatrujecie?

Powiedziałem na na odchodne i poszedłem do siebie zmienić mokre bokserki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Dnia 3.02.2020 o 07:56, Dionizy napisał:

tyle ze nie jestem tak prowokacyjnie urodziwy jak Ona.

Dyziu, Twoja wyobraźnia nie ma granic. :)

Ale przyjemnie się czyta te dyrdymałki. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 godzin temu, słoneczna napisał:

Ale przyjemnie się czyta te dyrdymałki. ;)

To nie dyrdymałki, to oczywista oczywistość :D 

 

Chciałbym sprostować... to @Jacekz miał chorobę morską, ja nawet nie tknąłem wczoraj trunku, ani żadnej podejrzanej cieczy :P No i @Zuzia gdzie te kopytka? :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
15 godzin temu, słoneczna napisał:

Dyziu, Twoja wyobraźnia nie ma granic. :)

Ale przyjemnie się czyta te dyrdymałki. ;)

Czemu nazywasz relacje z autentycznych zdarzeń fantazjowaniem i dyrdymałkami? Przecież tak często widzę i obserwuję nawet wtedy gdy nikt się nie spodziewa. Pamiętasz gdy do drzwi zapukał ten nowy przystojny listonosz?

9 godzin temu, BrakLoginu napisał:

No i @Zuzia gdzie te kopytka? :) 

Gdybyś widział jak Ona je robila a właściwie formowała to nie wiem czy tak chetnie pytałbyś o to gdzie one są. Zuzia ma nie ograniczoną niczym w tym moralnością wyobraźnię. Te bardzo realistyczne kształty ,,jej i jego,, i cała wielka gra..... No cóż. Chciałbym kiedyś dostać się w zgrabne rączki Zuzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
1 godzinę temu, Dionizy napisał:

. Pamiętasz gdy do drzwi zapukał ten nowy przystojny listonosz?

Hmmmm.... myślę, myślę?

Kurier, taki młody szczygieł, kiedyś był.... kominiarz, co chciał mi (głupi) "przynieść szczęście" po godzinach pracy, ale listonosz?

Listonoszka kiedyś "pandą" podjechała, ale to nie Ty przecież. ;)

Nie, nie przypominam sobie żadnego pukania, do drzwi znaczy się. :D;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Dnia 3.02.2020 o 07:56, Dionizy napisał:

Aliada jak to ona. Wszystko w pasy, paski, prążki począwszy od berecika aż do błyszczących butów z wyłożonym na wierzch futerkiem nawet nie napiszę  z czyim futerkiem mi sie to ?kojarzy Wszystko w tonacjach zieleni i turkusu z odrobiną czerni i czerwieni. Patrząc na Aliadę zastanawiam się nad jej myślami próbując je odgadnąć. Zawsze tak lekko z boku tak jakby z oddalenia chyba jeszcze nigdy nie widziałem jak bryka radośnie śmiejąc się ile wlezie do pierwszych kolek i łez. Czemu?

A Dionizy "spaceruje w chmurach z cyrkiem nieokiełznanych myśli, a wokół niego motyle, zebry, blask księżyca i baśnie". Fly on,  Big Wing. ;->

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
20 godzin temu, aliada napisał:

Dionizy "spaceruje w chmurach z cyrkiem nieokiełznanych myśli, a wokół niego motyle, zebry, blask księżyca i baśnie". Fly on,  Big Wing. ;->

Tak myślisz? Tak mnie widzisz?

To jest możliwy obraz bo w rzeczywistości jestem schizofrenikiem. To codzienne moje istnienie wcale nie jest kolorowe i baśniowe Nie jest tak. Nie chcę tu o tym pisać bo i po co. Tylko czasem gdy udaje mi się w ciszy posiedzieć przed klawiaturą na chwilę odlatuję w mój stworzony przeze manie świat gdzie wszystko jest inne, lepsze. Gdzie Miłość jest miłością i każdy ma do niej prawo. Uciekam w świat gdzie można się śmiać bez narażania sie na obelżywe słowa i wyzwiska. Gdzie jest takie ciepłe przytulenie i motyle zamyślenia. Potem muszę wrócić i być tym Prawym i Moralnym idącym bez protestu wskazaną drogą bez oglądania się na boki. Przejebane.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No i po zimie. Dziś w nocy trochę powiało i popadał deszcz i śnieg poszedł w ..... Teraz naprawdę przydadzą sie te kaloszki bo straszne błoto wszędzie. Tylko na górach jeszcze biała szata. Jakiś urok tego stanu rzeczy to to że sporo drewna zostało w drewutni. Muszę pogadać z Bilem by pomógł mi je trochę przerzucić bo tam daleko pod ścianą jest bardzo sucha gałęziówka ktora przy takim typie palenia jak potrzebny jest teraz sprawdzi sie doskonale a te grubsze kawałki niech zostaną na kiedyś. Ostatnio pomagał mi Rawik ale on jeszcze jest taki skory do wygłupów i zabawy i drewienka zamiast lądować bliżej pieca po rozrzucane były po całej kotłowni. Jakoś smutno tu sie zrobiło Cicho i tak nijak. Czy ktoś ma jakiś pomysl jak to zmienić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 godziny temu, Dionizy napisał:

Muszę pogadać z Bilem by pomógł mi je trochę przerzucić bo tam daleko pod ścianą jest bardzo sucha gałęziówka

Ja zawsze zwarty i chętny do roboty, a co do @RAWika, to jest leniwiec nad leniwce i do tego psuj, więc na niego bym nie liczył :D 

4 godziny temu, Dionizy napisał:

Jakoś smutno tu sie zrobiło Cicho i tak nijak. Czy ktoś ma jakiś pomysl jak to zmienić?

No właśnie, sam zachodzę w głowę gdzie się pojawił dawny klimat, niby coś się kręci, przybywa nowych, ale nie ma paru starych bywalców lub rzadko wchodzą. Niektórzy jakby się na "gość" pochowali i są przyczajeni.

Chyba ludzie jacyś zabiegani się zrobili lub ta nieZIMA jakoś na nich dziwnie wpływa.
Mi akurat gorzej jest funkcjonować bez promyków słońca.

Brak tu kobiet, trochę rozkręcały ten czy inne tematy, być może znów zacząć kusić szarlotką? :D 

Zawsze też można zakupić parę granatów na bazarku i rozerwać towarzystwo, ale raczej nie o taki efekt nam chodzi? :) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No i znowu sobota. Ostatnio mam wrażenie ze tydzień składa się z soboty bo trzeba kończyć lakiery w pracowni, niedzieli bo to czas wyprawy na szpermele, poniedziałku bo znowu trzeba zapalić w piecu w pracowni a potem tylko jedno mrugnięcie oczu i znowu jest sobota. Wszystko biegnie za szybko. Niepostrzeżenie uciekają dni, tygodnie,lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
Dnia 8.02.2020 o 08:21, Dionizy napisał:

niedzieli bo to czas wyprawy na szpermele

a ja nie mam bladego pojęcia co to są te szpermele?

Smutno powiadasz...? hmmmm czyżby za mało.......no właśnie, czego za mało?tylko nie mówcie, ze alko :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 godzin temu, example123 napisał:

a ja nie mam bladego pojęcia co to są te szpermele?

Smutno powiadasz...? hmmmm czyżby za mało.......no właśnie, czego za mało?tylko nie mówcie, ze alko :]

Te szpermele to starocie poustawiane w rzędach kartonów na naszej giełdzie niby samochodowej. Lubię nich pokopać i przeważnie coś wykopie. Wczoraj były to misy fajansowe. Spore. Pisiwje wnichziola typu pietruszka, lubczyk, bazylią by ładnie wyglądały na parapecie w kuchni

Za mało nas...... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 644
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
    • Natka
      Ingerować 
    • 4 odsłony ironii
      Dobry wieczór 🙂   Wpadam z piękną nutą😉 Mrozu wypuścił nowy album i...zero zaskoczenia. Zachwycam się i rozpływam. No uwielbiam gościa 😉    Lepsze czasy-przetestowałam wieczorną jazdą samochodem, puste oświetlone ulice i ten wokal-kocham ten klimat 😍      
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Dobranoc🎷🍁🍰🌙🍂
    • Vitalinka
      jak przytulnie🥰
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...