Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Dionizy

Dziękuję Zizi. Wiesz co dziś sie stało? Powiem Ci. Znalazłem butelkę w pracowni. Na niej jakieś ukraińskie chyba napisy. Chyba takie ,, niepbak,, a może trochę inne. W środku w butelce płyn. Ciemny, lekko gęstawy o zapachu malin i aronii. Słodki, pyszny śpiewający w skroniach. Miał jeszcze jeden aromat. Kochanych dłoni zrywających owoce. No i??????? Teraz mi fajnie9_9

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zuzia

Ciekawe co to za butelka i jaka Ukrainka, czy inna słowianka tam Ci ją zostawiła :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Była super. I butelka i ta co ja mi podarowała choć słabo pamiętam okoliczności. Miałem dzięki temu dobre sny. Chyba złożę zamówienie tylko nie wiem czy mam właściwy adres. Poszukam. Dziś dalszy ciąg pracy. Wczoraj wędziły sie ryby z jeziora. Dobre w smaku szczególnie liny bo leszcze trochę zbyt ościste. Położyłem na kuchennym stole i teraz pachnie nimi w całym domu. Miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Dyziu jaki Ty masz super awatar :) 

Rybki na pewno pachnąco dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Dziękuję Zizi. Jest ten avatar obrazkiem który chyba najbardziej kojarzy mi się z moją obecnością w necie ale to jest bardzo długa historia której nie chcę tu teraz opowiadać. Patrzę na nasz zakątek na forum. Ten tu, Pod Wspólnym Dachem. Smutno Cicho. Praktycznie zamilkło tu a na wszystkim opada kurz zapomnienia i choć przez chwilę miałem nadzieję że będzie tu tętniło życie i śmiech teraz wszystko przysiada gdzieś w kąciku naszej wirtualnej izby......

Patrząc na rozpiskę tematów poruszanych na Nastroiku dominują jakieś dziwne religijne , politykujące, itp. Nie wiem czy jest tu miejsce dla kogoś takiego jak ja.

Smutno mi.

Dobrego dnia.

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Nie smuć się.

To tylko taka rzeczywistość, coś się tworzy to jest długi proces. Miejmy nadzieję że się uda.

Sami siedzimy w tym domku. Pewnie lubisz wieksze skupiska ludzi :)

Smutne to że wielu gości zagląda przez firanki, podsłuchuje i idzie dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Tak. Lubię gwar i harmider. Głośny śmiech i długie rozmowy ale też tkliwe słowa kilka łez i przytulenie. Lubię to wszystko to fakt. Lubię zamyślone słowa trochę poetyzujące i opowieści.

Jesteśmy tu we dwoje. Sami. Gdyby taki stan rozszerzył się na wszystko możliwe to jestem za!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Faktycznie nasza chałupa trochę opustoszała. Jakby wszyscy chwilowo rozjechali się w cztery strony świata.
To jest raczej okres przejściowy, niektórzy mają dużo pracy, a inni biorą sobie za dużo na własne barki.
 

W dniu 3.09.2018 o 21:37, Dionizy napisał:

W środku w butelce płyn. Ciemny, lekko gęstawy o zapachu malin i aronii. Słodki, pyszny śpiewający w skroniach. Miał jeszcze jeden aromat. Kochanych dłoni zrywających owoce. No i??????? Teraz mi fajnie9_9

A z nami się nie podzielił :D

 

Jeszcze nigdy nie piłem niczego co by było zrobione z aronii, w sumie w ogóle nie próbowałem tego "produktu". Znam, dużo miałem opowiadane o aronii i jej właściwościach, często ją widuję podczas wycieczek rowerowych, ale nie miałem przyjemności konsumować.

Człowiek nie tylko uczy się całe życie, ale również doświadcza w tym kulinarnych "wynalazków" i może będzie mi kiedyś dane spróbować, a może już spróbowałem a o tym fakcie nie zostałem poinformowany? :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Dzien dobry.

Sądząc po zdjęciach, wakacje były wesołe.

Ta czerwona peleryna skłania do zastanowienia, co by było gdyby tak wyglądał czerwony kapturek? Czy wilk spotykając go w lesie miałby odwagę zapytać ,,dokąd idziesz Czerwony Kapturku?"

Może trzebaby było napisać bajkę jeszcze raz, i w tej bajce wilk musialby poszukać  innego sposobu, żeby dostać się do domku babci. Jak by to zrobił? Kogo śledził? I czy nie miałby obawy przed babcią, bo skoro Czerwony kapturek jest taki wielki, to jak duża jest babcia? Może pochodzą z rodu Waligóry i Wyrwidęba i wtedy lepiej, żeby wilk poszedł zapolować na jakiegoś zajączka który o ile nie uda mu się przechytrzyć wilka udając martwego, to tak właśnie skończy bardzo szybko, w jego brzuchu.

Ale czy wilk nasyci się jednym zajączkiem, skoro w bajce zjadł i Kapturka i Babcie i dopiero był najedzony?

Albo czy w imię bajki można poświęcić życie biednego szaraka który nic nikomu nie wadzi i znalazł się w bajce o Kapturku zupełnie przypadkiem?

A właściwie, to on już musi iść wieść życie kicającego między kapustami zająca. Mówi, żeby na niego w sprawie głodnego wilka nie liczyć. Właściwie to ujął to bardziej dosadnie ale mniej więcej to chciał przekazać.

Co więc będzie z bajką? Kto  zje Kapturka, kogo zje wilk i jak wygląda babcia? I co w lesie robi ten samochód? Czy zamiast z wdziękiem i gracją przechadzać się lasem Czerwony Kapturek podróżuje do babci samochodem?  To jak dogoni go wilk? Jak go zapyta ,, dokąd idziesz" kiedy on wcale nie idzie tylko jedzie? Może Kapturek będzie mu rzucał przez okno wędzone ryby, żeby wilk mógł złapać jego trop?

Zaraz, ale jeśli Kapturek jedzie do babci takim dużym atutem to znaczy, że wiezie jej dużo jedzenia. A wiezie jej dużo jedzenia, bo babcia potrzebuje dużo jeść. A jeśli potrzebuje dużo jeść to znaczy, że naprawdę jest wielka.

O nie, tego wilkowi za dużo:

Wielki Kapturek, wielka babcia, wielkie auto a on sam jeden mały wilczek na przeciw temu wszystkiemu.

Może jednak zająć się zającem? Gdzie on pobiegł? W kapustę? Właściwie to kapusta też całkiem niezła. Nie trzeba jej pytać dokąd idzie, nie trzeba śledzić, nie trzeba się do niej skradać. Wystarczy wejść na pole i ją zjeść. Tak normalnie, na raz, na dwa, resztę wziąć do domu.

O jak dobrze, że są na świecie kapusty, że też wcześniej ich nie zauważył. 

Jest, już widzi, całe kapuściane pole.

Cisza, spokój, wegetariański raj. 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Jesteś niezrównana Pocahontas. Już dawno nie słyszałem tak wspaniałej opowieści traktującej w taki cudownie analityczny sposób o kilku obrazach z krótkiego (bo przecież cztery tygodnie to nie jest zbyt wiele ) wyjazdu. Pomimo tego że Czerwony Kapturek nie rzucał Wilczkowi drogowskazów z wędzonych ryb to i tak ich już nie ma i to wcale nie z powodu że było ich mało ale ten zapach.... sama rozumiesz. A wyjazd był faktycznie udany i raczej owocny. Sporo materiałów, obserwacji fotografii i chyba to co najcenniejsze czyli wiele godzin spędzonych przy ognisku z przyjaciółmi z różnych zakątków Polski. Wspólne rozmowy, śpiewy, wspólna ogniskowa kuchnia. A teraz tęsknota do następnych wakacji

Świetnie napisałaś. Dziękuję. chyba nigdy nie dorównam kunsztem Tobie Pocahontas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Faktycznie dobrze napisane.

Jesteście wielcy, świetnie piszecie :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Mnie aż korci by za przyzwoleniem la primavera wkleić to do działu "Słowem pisane" by każdy mógł się z tym zapoznać, bo tutaj raczej z czasem "zginie" w gąszczu różnych treści.
Jak się autorko zgodzisz to w Twoim imieniu umieszczę "kopię" w w/w dziale, chyba że sama to zrobisz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia

Czerwony kapturek 'rozebrany' na czynniki pierwsze :)
Czasem wpadam i jakiś ślad na forum zostawiam.
Pozdrawiam Was ciepło moi mili!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Tyle cukru na mnie nasypaliscie, że za chwilę będę niczym królewna z marcepana- albo uśpię albo Was ode mnie zemdli.

Dziękuję ale przesadzacie.

To nie na pokaz, nie żadna twórczość , żaden kunszt, tylko  skojarzenia i to wszystko. A nie, nie wszystko. Liczyłam, że ktoś się uśmiechnie.

 

Tak więc nic nigdzie nie trzeba przenosić, niech kurz przykryje, inne słowa zasłonią. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

W sumie racja, za dużo cukru szkodzi. Ja nie lubię przesadnego poklepywania po plecach, ale jak ktoś nas docenia to jest to miłe uczucie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Słońce zachodzi za przełęcz co dzień szybciej a jego światło rzucane na kotlinę nie pozostawia złudzeń. Jesień idzie.Chyba wkrótce trzeba będzie wieczorami lekko przepalać w piecu bo po wyjściu z łazienki jest już dość chłodno. No i chyba muszę sobie sprawić nowy sprzęt znaczy sie komputer bo ten zaczyna być już za stary. Ciekawe czy jest opcja wgrania mu jakiegoś nowszego oprogramowania bo W xp przestaje chodzić. Masakra. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Dionizy napisał:

No i chyba muszę sobie sprawić nowy sprzęt znaczy sie komputer bo ten zaczyna być już za stary. Ciekawe czy jest opcja wgrania mu jakiegoś nowszego oprogramowania bo W xp przestaje chodzić.


XP jest dość "toporny" ja bym się na Twoim miejscu przestawił na windows 7. Rawik jak się pojawi to może Ci coś zaproponuje, bo to jest spec praktyk. Nie zawsze trzeba wymieniać sprzęt, czasem drobna kosmetyka czyni cuda :)

Coś ostatnio @example123 mało widoczna. Wiem tylko tyle, że miała dużo pracy, ale coś długa ta jej nieobecność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No zobaczymy.Dziś wieczorem byłem w kilku sklepach z elektroniką no i sprawy mają sie tak że ceny na nowoczesny sprzęt komputerowy są jednak dość wysokie a taki lekko nadgryziony zębem czasu można nawet niezbyt drogo kupić ale czy jest sens? Nie wiem. Jak na razie ten co mam jeszcze się jakoś kula. Zobaczymy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Czasem można "wyrwać" tani dobry sprzęt. Zależy na czym śmigasz, laptop czy PC? Najwyżej na @ mi napiszesz jaki chcesz fundusz na to przeznaczyć i do czego ten sprzęt jest Tobie najbardziej potrzebny. Raczej chyba nie grasz w gry wymagające dużych parametrów to i cena takiego cudeńka nie musi być duża :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
6 minut temu, Dionizy napisał:

No zobaczymy.Dziś wieczorem byłem w kilku sklepach z elektroniką no i sprawy mają sie tak że ceny na nowoczesny sprzęt komputerowy są jednak dość wysokie a taki lekko nadgryziony zębem czasu można nawet niezbyt drogo kupić ale czy jest sens? Nie wiem. Jak na razie ten co mam jeszcze się jakoś kula. Zobaczymy. 

Musiałbym poznać twoje aktualne podzespoły, wtedy mógłbym ci coś doradzić :P

Sprawdzić je możesz wchodząc w "Mój komputer" Kliknąć na dowolnym polu prawy przycisk myszy i wybrać z menu "Właściwości" tam będziesz miał wypisane podzespoły komputera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Komputer:

intel(R)

Pentium(R) 4CPU 3.40Ghz

3.40Ghz 1.5GB RAM

rozszerzenie  adresu fizycznego 

 

Pokazało się coś takiego czy to o to chodzi Rawiku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
Teraz, Dionizy napisał:

Komputer:

intel(R)

Pentium(R) 4CPU 3.40Ghz

3.40Ghz 1.5GB RAM

rozszerzenie  adresu fizycznego 

 

Pokazało się coś takiego czy to o to chodzi Rawiku?

Leciwy sprzęt, Najoptymalniej będzie poszukać czegoś taniego i zarazem dobrego na portalach aukcyjnych - najlepiej podaj budżet i czy preferujesz komputer, czy może coś mobilnego jak laptop? Jak laptop to czy ma być wielki czy może bardziej mobilny? Na pewno coś znajdę, nawet w niskich budżetach, na tyle by działał dobrze internet i Windows 7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Wolałbym normalny komputer stacjonarny ale może być i laptop ale z możliwością podłączenia zwykłej klawiatury mojej ulubionej bo na innych źle mi sie pisze zwykłej myszy i opcja podpięcia do mojego monitora bo lubie takie powyżej 20 cali. Nie znam sie na tym Rawiku. W tej branży jestem ,, tępa łycha,,  A co do ceny? Ma być najzwyczajniej tanio i tyle. Popatrz i jakby coś to daj znać na pw albo pocztę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
1 minutę temu, Dionizy napisał:

Wolałbym normalny komputer stacjonarny ale może być i laptop ale z możliwością podłączenia zwykłej klawiatury mojej ulubionej bo na innych źle mi sie pisze zwykłej myszy i opcja podpięcia do mojego monitora bo lubie takie powyżej 20 cali. Nie znam sie na tym Rawiku. W tej branży jestem ,, tępa łycha,,  A co do ceny? Ma być najzwyczajniej tanio i tyle. Popatrz i jakby coś to daj znać na pw albo pocztę. 

Okej to będzie jakiś 'blaszak' - Ale no koszta jakieś przybliżone by się przydały - nie wiem np. 500 zł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Myślę że za jakiś przyzwoity sprzęt pięć stówek to nie jest zbyt wiele także niech będzie to do 500. Fajnie że jesteś Rawiku. Miło wymienić kilka słów z Tobą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 685
    • Postów
      260 066
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      938
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kirov
    Najnowszy użytkownik
    Kirov
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Jesteś bardzo mądrym człowiekiem. Już dawno to spostrzegłam. Potrafisz wszystko tak dobrze nazwać.
    • naiwny
      Kościół to ludzie i kapłani a nie instytucja . Hierarchowie wikłający się w politykę nie są głosem Kościoła.
    • naiwny
      Miłość jest wtedy gdy zuważa się u kogoś winę i nie sądzi jej . Sądzenie innych to brak miłości.   Niestety istnieje też miłość ślepa , która ukrywa  błędy u innych i pozwala im brnąć na manowce.  
    • Pytanie
      Może coś krótko o tym, za co ma być sądzony?
    • KapitanJackSparrow
      Więc tak 2 z nich mega drogie  listek z pięciu tabletek ponad dwieście zł 😅 jakby policzyć ile tych tabletek to bankrut 😄 yyyyy jedna pozycja okazała się dostępna tylko ośrodkom badawczym . No chyba że coś źle ogarniam hi hi.  A witaminy okej ...ale D nie mogę chyba żeby robić jakieś cuda wianki.  Dobra na razie musi starczyć osseina wapń fosfor i hydrocoś tam ,😅 
    • znowu jasna góra
      W trakcie mszy na Jasnej Górze ksiądz, który chilę wcześniej wygłaszał homilię, podszedł do prezydenta Nawrockiego i wręczył mu prezent: szalik (wzorowany na szalikach kibicowskich) z napisem "CIEBIE BOGA WYCHWALAMY". I tak oto wymiar duchowy religii, sacrum, klęka przed profanum.  Kościół w ten sposób będzie trwał na wieki, ale Bóg jest w nim od dawna rekwizytem.
    • LadyTiger
      Kolejny update:    "Konfederacja Korony Polskiej 1 dzień temu ODWOŁANE❗️ Uwaga, termin II rozprawy sądowej ‪@GrzegorzBraunTV‬ wyznaczony na 12.01.2026 został odwołany. O nowym terminie powiadomimy bezzwłocznie. Bóg zapłać za okazane wsparcie!"   I co, łyso Ci? 
    • LadyTiger
      No akurat teraz, po Kamratach, chyba Braun jest zadowolony z braku takiej promocji   Mi się zawsze wydaje, że Stanowski chce z Braunem rozmawiać, tylko szkoda sponsorów
    • Nomada
      Jest sporo w temacie masażu limfatycznego i oczyszczania limfy. O tym może jutro ; )
    • Nomada
      Tak z ciekawości zapytam,  kiedy wyp😁łata?
    • Nomada
      Hmm, no chyba fajnie ; )   Trafiłam na pewną klinikę (nie w Polsce) która zajmuje się leczeniem algodystrofii. Możliwe, że to był rodzaj reklamy, ponieważ opisali w jaki sposób leczą ale nie napisali o efektach tych terapii. Poza kinesiotapingiem podawali pacjentom n-acetylocysteinę i uwaga! DMSO. Nie wiem czy w postaci tabletki czy raczej maść. Skupię się wiec dziś na tym organicznym związku siarki który ma silne działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. W formie doustnej niestety skutkiem ubocznym jest przykry zapach ciała, dlatego osoby chore rezygnują z tej formy leczenia, mimo, że efekty są natychmiastowe i zdecydowanie poprawiają komfort życia.   https://www.sklepzycia.pl/blog/dmso-na-zwyrodnienia-stawow   Można zamienić na MSM, przyjmując od 6 do 10 gramów na dobę, lecz przy suplementacji MSM na efekty trzeba będzie poczekać.  
    • Nomada
      Dobrze, ogarniaj bo jest co ; )
    • la primavera
      ,,Granica mroku " To film o ratownikach medycznych utrzymany w takiej dynamice, że bardziej przypomina film akcji, bo glowni bohaterowie swoją karetką docierają  do ciemnych miejsc Nowego  Jorku, pelnych agresywnych ludzi,  gdzie ciągle coś się dzieje i ratując czyjeś życie nie są do końca pewni,  czy za chwilę  nie będą musieli ratowac swojego.  Wzywają ich do miejsc pełnych imigrantów,  narkomanów, ludzi żyjących według swoich praw, gdzie przemoc jest na porządku dziennym. Są poniżani, atakowani, obrażani, niechciani.. Do takiej pracy trafił Ollie (Tye Shridan- grał w Barze dobrych ludzi) jego partnerem w pracy i przewodnikiem po tym ciężkim terenie działań jest Rutkovski ( Sean Penn) a ich szefa gra Mike Tyson. Młody szybko poznaje specyfikę miejsc, wdraża się ale ciężkie sytuacje z którymi spotyka  się w pracy zostają z nim na resztę dnia. Nawet skrzydła anioła wyrysowane na jego kurtce nie potrafią  go unieść ponad to.  Rutkovski też niesie swoją historię , swoje lata doświadczenia w tej pracy, pytania czy pomoc należy się każdemu  i czy zawsze znaczy to samo. Penn w tej roli niezbyt mnie zachwycił   ciągle z tą obleśna wykałaczką w buzi, z pooraną bruzdami twarzą, zmęczonymi oczami był postacią  przerysowaną.    Ogólnie film w miarę ok, wciąga  bo ciągle coś dzieje.  
    • Astafakasta
    • la primavera
      ,,Bar dobrych ludzi"  Spodobał mi sie tytuł filmu, uznałam, że jest w nim obietnica  ładnego, ciepłego filmu. Liczylam na nieskomikowaną, lekko opowiedzianą przez George Clooneya historię.  I tak też było. Główny bohater  to JR - przyszly pisarz,  który póki co jest dzieckiem, mieszka z mamą u dziadków. To dom.pelny ludzi-są tam wujkowie, ciotki, kuzyni, a najważniejszą  postacią dla małego jest wujek Charlie ( Ben Affleck). Ojciec chłopca  buja się po świecie, jest radiowym didżejem.  Czasem sobie przypomina o synu który zna go właściwie tylko z głosu, zadzwoni, coś obieca i to by było na tyle z jego obecności w życiu chłopca. Ale nie jest to film o skrzywdzonym przez nieobecnego ojca  chłopcu, o nie, ponieważ jest wujek Charlie, który wszystko mu o życiu opowie, wszystkiego go nauczy i zawsze będzie go wspierał. Wujek.prowadzi bar - Dickens,  nazwa zobowiązuje,  zatem  wśród butelek z alkoholem leżą książki. Stali bywalcy i wujek Charlie to ci tytulowi dobrzy ludzie, tacy, wśród których chce się być. Młody tam pobiera życiowe lekcje ale tez zapoznaje się z literaturą i formuuje marzenie, by zostać pisarzem.  To ta.pierwsza, lepsza część filmu. W drugiej chłopak dorasta i zaczyna szukać sposobu by spełnić to marzenie. Poznaje nowy swiat,  nowych ludzi,  nowe rozczarowania. Ale  zawsze wraca do domu i do baru wujka Charliego pełnych dobrze życzących mu ludzi, którzy wyprawili go w świat dając mu  wiarę we własne możliwości ale też wiedzę o swoich ograniczeniach. Fajny film. Prosto, lekko, sympatycznie.           
    • Maryyyś
      Przebiegane, zapocone i z zakażeniem???
    • Natka
      Dziękuję! Widziałam go dawno temu, ale bez Twojej podpowiedzi raczej bym na to nie wpadła. 😊     Moja zagadka. Moniko, mam przeczucie, że to właśnie Ty ją rozwiążesz 😉                    
    • Argen
      Brawo! Twoja kolej
    • Fan Brauna
      Zastanawia mnie, dlaczego Stanowski nie chce już promować Brauna. Gdy Braun płacił temu lewicowemu publicyście — który zresztą sam przyznał się do swoich poglądów — wszystko było w porządku. Teraz jednak narracja wyraźnie się zmieniła. Być może Braun uznał, że lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i nie polegać na pośrednikach. Cała ta sytuacja pokazuje, jak szybko w polskiej przestrzeni medialnej zmieniają się relacje i sympatie, gdy w grę wchodzą pieniądze, wpływy i interesy.
    • LadyTiger
      Sprecyzuj, do czego się odnosisz. 
    • Natka
      Tak, ale ta historia dotyczy mnie. Stałam kiedyś w sklepie, zamyślona totalnie. Kasjerka mówi: „Miłego dnia”, a ja z pełną powagą odpowiadam: „Nawzajem, kocham Cię.” Zapadła cisza. Ona patrzy. Ja patrzę. Kolejka patrzy. Po sekundzie dodałam: „To… znaczy… miłego dnia” i uciekłam szybciej niż promocje w Lidlu. Od tamtej pory do tej kasy już nie podchodzę — mamy zbyt intymną historię. 😄   Czy kiedykolwiek tak bardzo zgubiłeś/aś orientację w sklepie, że krążyłeś/aś między półkami przez pół godziny, jak w labiryncie?
    • Natka
      Jak Cię złapię, to pójdziemy razem na piwo jak prawdziwe kumpele, żeby się porządnie nagadać i pośmiać
    • Natka
      Nie śledzę zbyt często forum Nastroik, ale Liliana pisze bardzo pięknie i ma świetne wyczucie stylu. Jej wypowiedzi czyta się z przyjemnością.
    • Natka
      Większą satysfakcję dają mi codzienne, drobne rzeczy. Są one częścią mojego życia na co dzień i często poprawiają mi nastrój, na przykład miła rozmowa, uśmiech drugiej osoby czy chwila spokoju. Duże, przełomowe wydarzenia zdarzają się rzadko, natomiast małe przyjemności mogą sprawiać radość każdego dnia.   Gdzie najchętniej wyjeżdżasz na urlop — lepsza jest egzotyka czy może spokojna polska wieś? Każdy wybór ma swój urok i daje inne możliwości odpoczynku. Jaki jest Twój wybór?
    • Natka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...