Skocz do zawartości


Polecane posty

Frau

Jedno co mnie tam stałe przyciągało, to te kochane smerfy. 

Wdrapał się po moich nogach na uda i zasnął ? 

 

a3e09c20dc690aadgen.jpg

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
29 minut temu, Frau napisał:

Jak wygram dużą kasę w lotto, kupię apartament.

Żaden dom z basenem. 

 

Kilka lat temu chcieliśmy gdzieś ulokować kasę, kupiliśmy działkę rekreacyjną. Dla mieszczucha to dobra odskocznia. Nie chciałam jej,  pan i władca mnie przekonał. 

On kupował potrzebny sprzęt, drzewka, owoce, ja kwiatki i krzewy ozdobne.

Wtedy się przekonałam jakie to wydatki. 

Altanka była fajna. Ocieplana, murowana. Okna, drzwi  wymieniliśmy. 

Dokupiliśmy narzędziownię i płot drewniany 

 

d2.jpg

 

Kasy na to poszło... że powiedziałam basta! 

Zauważyłam też, że po nocach myślałam o tym, czy mi coś urosło, a co zmarniało. Byliśmy jakby " uwięzieni". 

To jeszcze nie dla mnie.

Ja nie jestem typem ogrodniczki ale lubię latem wyjść na patio i napić się kawy na świeżym powietrzu. W Anglii ludzie wynajmują ogrodników i jest to normalne, ale u nas nie ma do czego, trawa i krzaki po bokach, więc ogarniamy to sami.

 

Gdybym mieszkała w apartamentowcu nad Tamizą, miałabym sztuczna trawę na tarasie i hamak. Oczami wyobraźni widzę już te wschody słońca i budzące się miasto, rysy mostów wiszących nad rzeką. Pewnie pierwsze dni spałabym na balkonie ?? i też bym była szczęśliwa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Maybe, w poprzednim mieszkaniu mam na 6 metrowym balkonie sztuczną trawę. Spaliśmy tam latem i nie tylko  ??

 

W obecnym mieszkaniu balkon jest połowę krótszy, za to widok mam przepiękny. I te zachody słońca, czerwone niebo. 

Cudo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Frau napisał:

@Maybe, w poprzednim mieszkaniu mam na 6 metrowym balkonie sztuczną trawę. Spaliśmy tam latem i nie tylko  ??

 

W obecnym mieszkaniu balkon jest połowę krótszy, za to widok mam przepiękny. I te zachody słońca, czerwone niebo. 

Cudo.

Wiem widziałam ten widok i zazdraszczam ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
19 godzin temu, Maybe napisał:

Wiem widziałam ten widok i zazdraszczam ??

Z balkonu widzę linię horyzontu. 

31 grudnia od 24 godziny mam taki widok, że mogę bilety sprzedawać.

Sztuczne ognie z kilku miast i miejscowości podziwiam.

Edytowano przez Frau

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
Dnia 17.11.2021 o 10:51, Frau napisał:

Jedno co mnie tam stałe przyciągało, to te kochane smerfy. 

Wdrapał się po moich nogach na uda i zasnął ? 

 

a3e09c20dc690aadgen.jpg

 

Jaki Pyszczek kochany! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
33 minuty temu, Fifka napisał:

Jaki Pyszczek kochany! ?

Zobacz @Fifka wczorajszy zachód słońca.

Z każdego pomieszczenia w domu mam taki widok.

 

a0242eede5202bbegen.jpg

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
Przed chwilą, Frau napisał:

@Jacenty?

Za miesiąc będziesz choinkę stroił, czy jajka malował ?

Zależy jaka pogoda będzie ale pewnie jajka tylko muszę kupić wałek malarski.Ale jak mam za oknem tak ładnie póki co to na 99% jajka.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 minutę temu, Jacenty napisał:

Zależy jaka pogoda będzie ale pewnie jajka tylko muszę kupić wałek malarski.Ale jak mam za oknem tak ładnie póki co to na 99% jajka.

 

Wałek malarski?

Fiu-fiu. Duże mosz te jajka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
15 godzin temu, Frau napisał:

Zobacz @Fifka wczorajszy zachód słońca.

Z każdego pomieszczenia w domu mam taki widok.

 

a0242eede5202bbegen.jpg

 

Ossszzz Tyyy! Pięknie! :D Zazdraszczam! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Jak piękny dom, to teraz dzieci.

Oby rodzić bez uszkodzeń, bo tu przenoszę wątek o  uszkodzeniach,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

@contemplator

Krótko mówią przyjacielu nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Taka przyczyna też wyniknęła w dyskusji nt wiary, ale tam nie wyjaśniłam, bo wiara jest wiarą i dowodów naukowych na taką nie ma. Każdy wierzy wg swego sumienia.

A skoro @Piotr_ kij w mrowisko wsadził, to matka mrówka wlazła i poczytała co nasz "wielki mózg" napisał swoimi słowami, co warte jest wyjaśnienia.
Napisał @contemplator tak:

Cytat

No to może od początku...   
Zatem, wpierw @Dżulia podważyła sam fakt występowania owych pęknięć w górną stronę (cewka moczowa i łechtaczka),

Tu również jak wcześniej mało sprecyzowane, bo nie wiadomo czy pęknięcie widoczne, czy niewidoczne...ale wcześniej...
Pierwsza Dama Forumowa, jej wysokość wszechwiedząca i ubliżająca @Maybe, co to oglądała, co ma między nogami w lusterku i taką radę zapodało oraz Twego wpisu, cytuję niżej : 

Cytat

"To według Ciebie podczas porodu o ile cm od pochwy jest oddalona cewka moczowa czy nawet łechtaczka, skoro twierdzisz, iż ich pęknięcie jest niemożliwe? Czasami pomyśl dwa razy, zanim coś napiszesz."

Tym upewniliście mnie, że wiecie o czym mówicie, że chodzi o zew. narządy płciowe.Twierdziłam i twierdzę, że nie dochodzi do pęknięcia ujścia cewki moczowej (nie mylić z cewką moczową) i gruczołka (widocznego/wyczuwalnego) zwanego łechtaczką widocznego gołym okiem.
Takie pęknięcia są niedopuszczane, dlatego w miarę potrzeby stosuje się nacięcie krocza (od pochwy w kierunku odbytu)
A na marginesie, dziecko to nie granat by roztrzaskać matce narządy.

 

Ale...jeśli dobrze ze zrozumieniem przeczytałbyś linki którymi się podpierałeś, to wiedziałbyś:
I...ale

    1. portal wszystko przyjmie.
    2. Źródło w portalach to redakcje/redaktorzy piszący często nie rozumiejąc dobrze treści podobnie jak TY.

II...ale

Może dojść do pęknięć cewki moczowej i mocowań łechtaczki, ale to jest niewidoczne gołym okiem. (i w tym cały ambaras...ja o niebie, a wy o chlebie)
Dlaczego tak się dzieje, ano dlatego, że mięśnie Kegla otaczające narządy mogą pęknąć choćby częściowo i wtedy następuje uszkodzenie nerwu chyba sromowy się nazywa i następuje dysfunkcja owych narządów.
Najlepiej jest słuchać i stosować co mówią odbierający poród.


I dalej @contemplator napisał:

Cytat

 i to, że nie jest to udowodnione medycznie przez lekarzy specjalistów, oraz to że nie ma tego w żadnej "kwalifikacji pęknięć".

Sprostowanie:
Pisałam, że nie ma klasyfikacji jaką przedstawiłeś.
Owszem, również napisałam, że w klasyfikacji nie ma takich zapisów, bo nie ma.
Klasyfikacja uszkodzeń jest taka jaką zapodałam w poście.  Troszkę rozwiniętą też przedstawiłeś...opiewa na IV stopnie  i to jest prawdziwa KLasyfikacja uszkodzeń
Natomiast link jaki podałeś na Klasyfikację cytuję niżej, to nie jest Klasyfikacja

Cytat

 

"Oznacza to, że powikłanie położnicze w tej postaci uznaje się w praktyce medycznej za częste. Pęknięcie obejmować może:

krocze
pochwę
wargi sromowe
łechtaczkę
cewkę moczową
szyjkę macicy"

 

i temu zaprzeczyłam.
Podałam prawdziwą klasyfikację Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego obowiązującą w  naszym kraju i pewnie nie tylko.
No to TY podajesz klasyfikację i tu śmiech na sali.
Klasyfikacja ICD-mój chłopcze to są nr statystyczne do celów urzędowych.

No to teraz rozumiesz, że Klasyfikacja uszkodzeń, a Klasyfikacja statystyczna nie jest tym samym.

 

PS. Jeśli coś nie zrozumiałe...wyjaśnię. Telefon mój dziś zwariował, a rozmówcy mają niekończącą się opowieść więc muszę konczyć.

 


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
37 minut temu, Dżulia napisał:

@contemplator

Krótko mówią przyjacielu nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
Taka przyczyna też wyniknęła w dyskusji nt wiary, ale tam nie wyjaśniłam, bo wiara jest wiarą i dowodów naukowych na taką nie ma. Każdy wierzy wg swego sumienia.

A skoro @Piotr_ kij w mrowisko wsadził, to matka mrówka wlazła i poczytała co nasz "wielki mózg" napisał swoimi słowami, co warte jest wyjaśnienia.
Napisał @contemplator tak:

Tu również jak wcześniej mało sprecyzowane, bo nie wiadomo czy pęknięcie widoczne, czy niewidoczne...ale wcześniej...
Pierwsza Dama Forumowa, jej wysokość wszechwiedząca i ubliżająca @Maybe, co to oglądała, co ma między nogami w lusterku i taką radę zapodało oraz Twego wpisu, cytuję niżej : 

Tym upewniliście mnie, że wiecie o czym mówicie, że chodzi o zew. narządy płciowe.Twierdziłam i twierdzę, że nie dochodzi do pęknięcia ujścia cewki moczowej (nie mylić z cewką moczową) i gruczołka (widocznego/wyczuwalnego) zwanego łechtaczką widocznego gołym okiem.
Takie pęknięcia są niedopuszczane, dlatego w miarę potrzeby stosuje się nacięcie krocza (od pochwy w kierunku odbytu)
A na marginesie, dziecko to nie granat by roztrzaskać matce narządy.

 

Ale...jeśli dobrze ze zrozumieniem przeczytałbyś linki którymi się podpierałeś, to wiedziałbyś:
I...ale

    1. portal wszystko przyjmie.
    2. Źródło w portalach to redakcje/redaktorzy piszący często nie rozumiejąc dobrze treści podobnie jak TY.

II...ale

Może dojść do pęknięć cewki moczowej i mocowań łechtaczki, ale to jest niewidoczne gołym okiem. (i w tym cały ambaras...ja o niebie, a wy o chlebie)
Dlaczego tak się dzieje, ano dlatego, że mięśnie Kegla otaczające narządy mogą pęknąć choćby częściowo i wtedy następuje uszkodzenie nerwu chyba sromowy się nazywa i następuje dysfunkcja owych narządów.
Najlepiej jest słuchać i stosować co mówią odbierający poród.


I dalej @contemplator napisał:

Sprostowanie:
Pisałam, że nie ma klasyfikacji jaką przedstawiłeś.
Owszem, również napisałam, że w klasyfikacji nie ma takich zapisów, bo nie ma.
Klasyfikacja uszkodzeń jest taka jaką zapodałam w poście.  Troszkę rozwiniętą też przedstawiłeś...opiewa na IV stopnie  i to jest prawdziwa KLasyfikacja uszkodzeń
Natomiast link jaki podałeś na Klasyfikację cytuję niżej, to nie jest Klasyfikacja

i temu zaprzeczyłam.
Podałam prawdziwą klasyfikację Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego obowiązującą w  naszym kraju i pewnie nie tylko.
No to TY podajesz klasyfikację i tu śmiech na sali.
Klasyfikacja ICD-mój chłopcze to są nr statystyczne do celów urzędowych.

No to teraz rozumiesz, że Klasyfikacja uszkodzeń, a Klasyfikacja statystyczna nie jest tym samym.

 

PS. Jeśli coś nie zrozumiałe...wyjaśnię. Telefon mój dziś zwariował, a rozmówcy mają niekończącą się opowieść więc muszę konczyć.

 


 

Dżulia weź se na luz. 

Ubliżam ci bo mówię, że nie masz racji? No nie masz. Ale się upierasz. Ale widzę że musisz mieć rację, więc ją miej, jeśli to ma pomóc twemu rozdymanemu ego. 

<ziew>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Proponuję nie ciągnąć tematu pęknięć, bo nie jesteśmy po medycynie a to nie jest sympozjum naukowe ginekologów. Laik ma wiedzę anatomiczną i fizjologiczną niekoniecznie na takim poziomie żeby zrozumieć wszystkie przytaczane prace naukowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
7 minut temu, Pieprzna napisał:

Proponuję nie ciągnąć tematu pęknięć, bo nie jesteśmy po medycynie a to nie jest sympozjum naukowe ginekologów. Laik ma wiedzę anatomiczną i fizjologiczną niekoniecznie na takim poziomie żeby zrozumieć wszystkie przytaczane prace naukowe.

Popieram i wnoszę o podjęcie tematu o Genesis tego zjawiska. Bo jak wiadomo żeby było pęknięcie musi być ciąża a jak ciąża to penetracja pochwy i pozostawienie materiału genetycznego w jej wnętrzu. ??? a na tym jak mniemam wszyscy się znają za wyjątkiem miejscowy ?

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Dżulia weź se na luz. 

Ubliżam ci bo mówię, że nie masz racji? No nie masz. Ale się upierasz. Ale widzę że musisz mieć rację, więc ją miej, jeśli to ma pomóc twemu rozdymanemu ego. 

<ziew>

TY, weź nie świruj, czytaj co napisałam...a gdzie napisałam, że mnie ubliżasz.

No i nie rozdymane ego, a wasza książęca mość jeśli już, bo to z ostatniego wcielenia.

Czego nie kumasz?

Wyjaśnię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Proponuję nie ciągnąć tematu pęknięć, bo nie jesteśmy po medycynie a to nie jest sympozjum naukowe ginekologów. Laik ma wiedzę anatomiczną i fizjologiczną niekoniecznie na takim poziomie żeby zrozumieć wszystkie przytaczane prace naukowe.

Wola wola.

Laik też może dążyć do rozszerzenia wiadomości, a wtedy zrozumie i wie więcej.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Popieram i wnoszę o podjęcie tematu o Genesis tego zjawiska. Bo jak wiadomo żeby było pęknięcie musi być ciąża a jak ciąża to penetracja pochwy i pozostawienie materiału genetycznego w jej wnętrzu. ??? a na tym jak mniemam wszyscy się znają za wyjątkiem miejscowy ?

Jednokierunkowe to Genesis, bo pęknięcia nie tylko u ciężarnych występują, ale  żaden problem...przedstaw jaką drogę ten materiał musi pokonać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Dżulia napisał:

bo pęknięcia nie tylko u ciężarnych występują,

Jeśli to jest to o czym ja myślę, to lepiej nie brnijmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Jeśli to jest to o czym ja myślę, to lepiej nie brnijmy.

Nie może być tematów tabu, ale nic na siłę. oki.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 godziny temu, Pieprzna napisał:

@KapitanJackSparrow uważaj na to co piszesz, bo ściągniesz na siebie gniew obrończyni uciśnionych ?

Superrr nie mogę się doczekać, ? a swoją drogą  nie straszne mi skrajnoprawicowo narodowo katolickie aaataki Był czas przywyknąć nieee? hehe

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 765
    • Postów
      266 427
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 004
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    KasjuszMag
    Najnowszy użytkownik
    KasjuszMag
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Natka
      Ta bogini, co z piany morskiej się narodziła, Kapitanowi nieco w głowie zawróciła. Choć doktor zakazywał, Kapitan wciąż się stawiał, Bo mu się w niej nowa nadzieja skryła! Lecz nie wiedział, co go jeszcze czekało...
    • Natka
      Lepiej mieć fantazje w głowie, niż o nudzie wciąż opowiadać sobie. Lepiej zasnąć w czyichś ramionach, niż samotnie liczyć barany. Lepiej poczuć dreszczyk emocji, niż żyć bez żadnych pokus i namiętności. Lepiej mieć rumieńce na twarzy, niż nie wiedzieć, co się marzy. Lepiej czasem stracić głowę, niż mieć życie całkiem jałowe.
    • Natka
      Lepiej kochać choćby skrycie, niż przeżyć bez miłości życie. Lepiej czasem serce stracić, niż za szczęście nigdy nie zapłacić. Lepiej mieć marzenia szalone, niż nadzieje dawno pogrzebane. Lepiej iść za głosem serca, niż być życia więźniem i szydercą. Lepiej śmiać się do rozpuku, niż szukać szczęścia po omacku.
    • Natka
      Lepiej tańczyć na stole w kapeluszu, niż siedzieć cicho w kącie przy obrusie. Lepiej mieć kota na punkcie urody, niż na głowie same kłopoty. Lepiej zgubić rozum z miłości, niż rozsądek z nadmiaru zazdrości. Lepiej wypić lampkę szampana, niż od rana być zrzędliwą panią. Lepiej mieć fantazję bogatą, niż nudzić się przez całe lato.
    • Natka
      Lepiej mieć język cięty, niż charakter całkiem zmięty. Lepiej czasem pokazać rogi, niż dać sobie wejść na nogi. Lepiej być kobietą z temperamentem, niż mdłym życiowym ornamentem. Lepiej narobić trochę szumu, niż podporządkować się tłumowi. Lepiej mieć własne zdanie, niż cudze na każde śniadanie.
    • Natka
      Lepiej flirtować bez przyczyny, niż z samotności stroić miny. Lepiej mieć adoratorów kilku, niż jednego nudziarza w schowku. Lepiej całować się o świcie, niż przespać całe swoje życie. Lepiej mieć motyle w brzuchu, niż z miłości żyć bez ruchu. Lepiej kusić spojrzeniem skrycie, niż żałować przez całe życie.
    • Natka
      Z Mohamed kojarzy mi się: Prorok
    • Natka
      konduktor
    • Natka
      Nata przez chwilę wpatrywała się w @KapitanJackSparrow, próbując dociec, czy jego nagły głód ma związek z opętaniem, czy też z czymś znacznie bardziej przyziemnym. – Zgłodniałeś? – powtórzyła powoli, podnosząc się z podłogi. – A ja, głupia, myślałam, że właśnie przechodzisz duchową przemianę. Kapitan oblizał wargi i skinął głową. – Coś bym zjadł. Najlepiej na ciepło. Nata uśmiechnęła się słodko, poprawiła koronkową rękawiczkę i podeszła do niego o krok. – Doskonale. W takim razie mam dla pana dwie wiadomości. Pierwsza: w tym domu nie ma nic do jedzenia. Druga: jeśli jeszcze raz przyłapię pana na prześwietlaniu mojej garderoby, to osobiście dopilnuję, żeby ostatnią rzeczą, jaką pan przełknie, był własny wąs. Kapitan zbladł. – Pani chyba żartuje? – Ależ skąd. A teraz proszę otworzyć usta. – Dlaczego? – Chcę sprawdzić, czy aby na pewno nie zamieszkał tam ten demon, o którym pan tak uroczo mamrotał. Nie zdążył odpowiedzieć, bo z jego żołądka dobiegł przeciągły, bulgoczący odgłos. Nata cofnęła się gwałtownie. – Na wszystkie świętości! Kapitanie, to nie głód! To coś właśnie próbuje się wydostać!
    • Gość w kość
      dokładnie, może nawet nie chodzi o to,  czy wiedziałem, ale po prostu nigdy nad tym się nie zastanawiałem, dopóki nie trafiłem na to w ciemnym lesie...    
    • Gość w kość
      no, w zasadzie był jeden moment, w którym się zaśmiałem, nie pamiętam jaki to był moment i dlaczego, ale tak było...   nie wydaje mi się,... poza tym tam chyba nie było zbyt wiele do zagrania😁   trochę szkoda, bo tylko dlatego o tym napisałem, żeby zobaczyć zdanie innych, ... choć mniej niż połowa, to też już opinia🙂
    • LadyTiger
      Braun przed Trybunałem, czyli dopiero teraz zaczyna się akcja  
    • LadyTiger
      Na dzieciobójczynię i głupią gęś. I nie napaść, tylko aresztowanie obywatelskie. 
    • Vitalinka
      To są piękne buty! Czemu nikt się nie zachwyca?😲
    • Vitalinka
      Aaaaaaaa.... hahahah😄 To ta dolna część też?🤭
    • Vitalinka
      O tym samym pomyslałam😊
    • Vitalinka
      Na pewno nie ta z "chłopców z ferajny".  Boo sam przemyślał sobie wszystko, bez mojej ingerencji. Że kocha 🤗
    • Vitalinka
      Brak psa i kota w całym życiu?   To prawda. 
    • Vitalinka
      To się zaczęło na platformie 4 chan gdzie jakiś użytkownik zamieścił krótka, straszna historyjkę pod obrazkiem w stylu liminal space. Te połączenie obrazka i historii zyskało "kultową" sławę w internecie. Stało się viralem. W 2022 roku 16 letni chłopak Kane Prasons na swoim kanale na YT, zaczął zamieszczać filmiki w stylu "found footage" czyli niby znalezione niepokojące filmiki, które były inspirowane właśnie tym viralowym zdjęciem. Ich popularność sprawiła,że zainteresowali się nimi sponsorzy, którzy ufundowali chłopakowi możliwość nakręcenia pełnometrażowego filmu widząc w tym zysk i zarobek. I tak powstał ten film. Nie dałam rady obejrzeć nawet połowy. Nie że strachu.. z nudów i z powodu marnej gry aktorskiej. Masakra.  
    • 4 odsłony ironii
      Przecież masz jeszcze pelerynę 😁
    • Gość w kość
      Backrooms. Bez wyjścia   horror, obejrzałem, zachęcili mnie reklamą, niezłe opinie...   ma taki fajny klimat niepokoju, kiedy bohaterowie eksplorują kolejne dziwaczne pomieszczenia... dooglądałem do końca, bo byłem mimo wszystko zaintrygowany, co będzie dalej i jak to się rozwiąże... ale z czasem poczułem, że normalnie to nie może się zakończyć😬   tyle... nie wiem, nie rozumiem takiego kina,... może coś w tym jest,... ... ale myśląc o tym filmie do głowy przyszła mi ta scena,... ... tylko że ja się nie zachwyciłem,   Backrooms podobno ma jakieś początki na youtubie, ale ja nie z tych co na bieżąco,... ... i raczej w tym przypadku nie zamierzam tego zmieniać...
    • Gość w kość
      no, im jestem starszy, tym mniej mam ochotę używać...🤨 upieram się,  (jak kiedyś na zajęciach logopedycznych) że to miotła🤨 i bardzo dobrze, czasem można się sparzyć, ale bez (s)parzenia się nie byłoby życia🤷‍♂️
    • Gość w kość
      a więc nie chodzi o schroniska, tylko o ludzi,...   niedawno kilka schronisk odwiedziłem, i coś w tym jest: niektóre miały... klimat, inne nie bardzo...   ... a klimat w dużej mierze tworzą ludzie, i to nie tylko obsługa...   perfetto, la primavero😉   rozumiem, szczególnie jako introwertyk,   ... ale zauważyłem też,  że im mniej ludzi dookoła, tym bardziej chce mi się rozmawiać🤨   znam to, w tym roku ze dwa razy kończyłem przejściem przez las w ciemnościach, za drugim razem wysiadła mi czołówka😬   wiedziałaś, że zwierzętom świecą w nocy oczy, bo ja do tej pory nie wiedziałem🤨 ten moment, kiedy przechodzisz i widzisz w zaroślach nieruchome dwa świecące punkty, i nie wiesz co to za zwierzę, i czy masz iść dalej, czy zawrócić?   w każdym razie na końcu pomyślałem, że te zwierzęta były chyba jednak bardziej przerażone ode mnie...
    • Gość w kość
      a kto cię tam wie...    
    • Gość w kość
      mnóstwo liści spadło od wczoraj,... no, jak to za chwilę będzie wyglądać?!🤨    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...