Skocz do zawartości


Polecane posty

Dżulia

Witajcie.

Nie można zmierzyć ile mamy w sobie człowieczeństwa, ale widoczne jest coraz bardziej jak od niego odchodzimy.

Kult pieniądza, wygórowane ego, traktowanie innego jako służącego, brak zainteresowania przyszłością środowiska i wiele innych tematów o których możemy porozmawiać.

Zapewne każdy z nas z doświadczenia widział, słyszał o braku człowieczeństwa lub jego walorach, dlatego moim zamysłem jest porozmawiać o różnych aspektach danego przykładu, a do tego zainspirowała mnie Kol. @Pieprzna pisząc: "Dobrze w dyskusji gdy obie strony dysponują tym samym materiałem jako punkt odniesienia."

Przedstawiajmy materiały i pogadajmy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Jacenty

Skomplikowany temat.Trzeba by zahaczyć o religie,powstanie człowieka,wolną wolę,ufologię,psychologię i socjologię.

Edytowano przez Jacenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
10 minut temu, Jacenty napisał:

Skomplikowany temat.Trzeba by zahaczyć o religie,powstanie człowieka,wolną wolę,ufologię,psychologię i socjologię.

Trzeba by zacząć od podstaw może i wyjaśnienia czym jest człowieczeństwo wg teorii bo domniemuje, że każdy może mieć swoją definicje. 

 

Tak od siebie tylko filozoficznie sobie rzucę Kantem. 

 

Cytat

Postępuj tak, abyś człowieczeństwo tak w swojej osobie, jak też w osobie każdego innego używał zawsze jako celu, nigdy jako środka.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Wszystko jest ujęte w prawach człowieka i warto się z nimi zapoznać. To jest to podstawowe źródło. Powinno być dla każdego człowieka.

 

Ps. To wyważanie otwartych już drzwi.

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Nie, temat nie jest ciężki, bo nie chodzi o naukowe podejście z zamysłem tego działu, a o zwykłe przykłady dnia codziennego.

 

Człowieczeństwo pospolicie uznajemy jako działanie wobec innych ludzi/ środowiska, ale również myśląc o sobie...

-Jak dobrze wykonam pracę będzie dobre wynagrodzenie.

-Jak pożyczę sąsiadce, to ona mnie też coś użyczy...itp.

Nie jesteśmy bezinteresowni...domagamy się swoich praw, ale czy żyjemy dla siebie?

 

No nie, bo przecież pomagamy:

Jeśli komuś dzieje się krzywda to, my w ogień byśmy wskoczyli by pomóc...i jest to prawda, ale...gdyby było to nasze dziecko, a jeśli cudze to już innych sposobów pomocy byśmy szukali...nieprawdaż? 

Ciężko ocenić gdzie więcej jest człowieczeństwa, a może równowaga?

 

Czasami na wiele rzeczy zamykamy oczy.

Nie tak dawno rozmawiałam z koleżanką, której córka chciała odpocząć od pracy będąc zdrowa. Poszła do lekarza po zwolnienie wymyślając osłabienie i łamanie w kościach. Oczywista procedura medyczna ... test na covid...wyszedł dodatni i reszta jest znana (izolacja, kwarantanna).

Cały czas czuła się dobrze, bała się kontroli, ale i tak wychodziła z domu, bo była zaszczepiona.

Co o tym myślicie?

My jako obserwatorzy...co należałoby uczynić w takim przypadku.

 

A inna sytuacja.

Czy podczas bójki ulicznej ktoś broniłby słabszego...interweniowałby, jeśli tak, to jak? A może nie widziałby sytuacji, co zdarza się bardzo często.

 

Z wypowiedzią Dymnej zgodzę się, ale nie do końca.

Bo jest też tak:  To, co dajemy człowiekowi, wraca do nas, ale nie od tego samego człowieka i nie w identycznej postaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Dżulia, moim zdaniem, jest to trudny temat.

Bezinteresowność i niesienie pomocy, ma swoje granice. Jesteśmy tylko ludźmi, wszystkich "nie uratujemy".

Jeśli Ty pomagasz innym wedle swoich możliwości, doskonale wiesz, że przychodzi moment kiedy musisz komuś odmówić. 

Nie z chytrosci i braku empatii.

Wiele razy musiałam komuś odmówić, bo ktoś inny wcześniej skorzystał. I takim sposobem zyskałam wdzięczną mi osobę i nieprzychylną.

Wiem, że wsparcie słowne i poklepywanie po plecach niektórym wystarczy. 

Nie potrafię tego, nie nadaję się na powiernika. Lubię wspierać ludzi namacalnie, oddając swoją siłę, pracę lub zaskórniki na czarną godzinę.

Nie jestem silna i bogata. Uważam jednak, że każdy z nas ma coś, czym może się podzielić z potrzebującym. 

 

Jako ciekawostkę dodam, że kilka osób z bliskiego otoczenia wykorzystały mnie perfidnie.

Niech im idzie na zdrowie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Przybyliśmy z gwiazd.Dano nam rozum najznakomitszy oraz abstrakcyjne myślenie.Od tego czasu mamy wolną wolę i odpowiadamy za swoje czyny. <-To tak ogólnie.

 

..I/Lub zeszliśmy z drzew.Wyszliśmy na sawannę,udoskonaliliśmy swą postawę pionową.Aby przetrwać i nie być pokarmem dla drapieżców nasi przodkowie nauczyli się biegać na długie dystanse.Straciliśmy owłosienie i odwrotnie niż lwy czy tygrysy nie musieliśmy w upał dyszeć i odpoczywać w cieniu ponieważ już nasz organizm chłodził się poprzez pocenie.Raczej ale nie zawsze nauczyliśmy się być tymi jedzącymi a nie jedzonymi co było efektem rozwoju inteligencji.Od tej chwili byliśmy "ludzcy"..?(uczłowieczeni).

 

Niektórzy przychylają się do teorii,że odkąd potrafimy współczuć to dopiero był nasz ten początek sapiensowy.

 

Ale nie wiem dokładnie jak to z nami jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
23 godziny temu, Dżulia napisał:

Cały czas czuła się dobrze, bała się kontroli, ale i tak wychodziła z domu, bo była zaszczepiona.

Co o tym myślicie?

Co ja mogę myśleć? Głupota, nie lubię czegos takiego. Już samo to, że chciała odpocząć to ok i nawet wyłudzić L4 ale igranie życiem innych dla mnie jest wielka nieodpowiedzialnością. 

 

23 godziny temu, Dżulia napisał:

Czy podczas bójki ulicznej ktoś broniłby słabszego...interweniowałby, jeśli tak, to jak? A może nie widziałby sytuacji, co zdarza się bardzo często.

Zdarzało mi się kogoś bronić...w takich sytuacjach działam instynktownie. Były to zaczepki uliczne...podeszlam i powiedziałam aby dali spokój bo zadzwonię po Policję. Czasami czuję lekki strach i że napykam sobie biedy ale ważniejsze jest dla mnie nie przymykanie oka na agresję czynna czy też bierna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 5.11.2021 o 08:12, Frau napisał:

@Dżulia, moim zdaniem, jest to trudny temat.

Bezinteresowność i niesienie pomocy, ma swoje granice. Jesteśmy tylko ludźmi, wszystkich "nie uratujemy".

Jeśli Ty pomagasz innym wedle swoich możliwości, doskonale wiesz, że przychodzi moment kiedy musisz komuś odmówić. 

Nie z chytrosci i braku empatii.

Wiele razy musiałam komuś odmówić, bo ktoś inny wcześniej skorzystał. I takim sposobem zyskałam wdzięczną mi osobę i nieprzychylną.

Wiem, że wsparcie słowne i poklepywanie po plecach niektórym wystarczy. 

Nie potrafię tego, nie nadaję się na powiernika. Lubię wspierać ludzi namacalnie, oddając swoją siłę, pracę lub zaskórniki na czarną godzinę.

Nie jestem silna i bogata. Uważam jednak, że każdy z nas ma coś, czym może się podzielić z potrzebującym. 

 

Jako ciekawostkę dodam, że kilka osób z bliskiego otoczenia wykorzystały mnie perfidnie.

Niech im idzie na zdrowie. 

Nie należy dawać się wykorzystywać zwłaszcza, jeśli o tym wiemy lub domyślamy się.

Dzielenie się jest cudowną cechą ludzką, która przewija się przez naszą historię.

Tak mi się skojarzyło Podlasie w czasie zaboru rosyjskiego, gdzie wielu właścicieli (bogaczy) dworów dzieliło się ze swymi pracownikami i biednymi przede wszystkim jedzeniem i odzieżą, a także prowadzono tajne nauczanie czy grę patriotyczną służąc caratowi. Dało się i tak, ale dziś to zdrajcy by byli, a bogaty patrzy jak jeszcze bardziej wykorzystać człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 5.11.2021 o 22:24, Jacenty napisał:

Przybyliśmy z gwiazd.Dano nam rozum najznakomitszy oraz abstrakcyjne myślenie.Od tego czasu mamy wolną wolę i odpowiadamy za swoje czyny. <-To tak ogólnie.

 

..I/Lub zeszliśmy z drzew.Wyszliśmy na sawannę,udoskonaliliśmy swą postawę pionową.Aby przetrwać i nie być pokarmem dla drapieżców nasi przodkowie nauczyli się biegać na długie dystanse.Straciliśmy owłosienie i odwrotnie niż lwy czy tygrysy nie musieliśmy w upał dyszeć i odpoczywać w cieniu ponieważ już nasz organizm chłodził się poprzez pocenie.Raczej ale nie zawsze nauczyliśmy się być tymi jedzącymi a nie jedzonymi co było efektem rozwoju inteligencji.Od tej chwili byliśmy "ludzcy"..?(uczłowieczeni).

 

Niektórzy przychylają się do teorii,że odkąd potrafimy współczuć to dopiero był nasz ten początek sapiensowy.

 

Ale nie wiem dokładnie jak to z nami jest.

Wiemy o swoim pochodzeniu i całej ewolucji, wiemy co należy robić by zachować człowieczeństwo. ale czy na pewno?

Moim zdaniem człowieczeństwo nam umyka.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 5.11.2021 o 23:29, Arkina napisał:

Co ja mogę myśleć? Głupota, nie lubię czegos takiego. Już samo to, że chciała odpocząć to ok i nawet wyłudzić L4 ale igranie życiem innych dla mnie jest wielka nieodpowiedzialnością. 

Też tak uważam i tak jej powiedziałam...obraziła się, dlatego chciała wiedzieć jak inni to widzą.

Dnia 5.11.2021 o 23:29, Arkina napisał:

Zdarzało mi się kogoś bronić...w takich sytuacjach działam instynktownie. Były to zaczepki uliczne...podeszlam i powiedziałam aby dali spokój bo zadzwonię po Policję. Czasami czuję lekki strach i że napykam sobie biedy ale ważniejsze jest dla mnie nie przymykanie oka na agresję czynna czy też bierna. 

No to wielki szacun...ja taka odważna chyba bym nie była. Nie wiem, bo nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją.

Kiedyś zareagowałam na "placu zabaw" rozdzielając dwu chłopaczków bijących się, ale zaraz pojawiły się mamusie i w obecności dzieci mnie opr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Dlaczego człowieczeństwo nam umyka?

Moim zdaniem: Coraz mniej mamy świadomości i brak wiedzy.

Nie potrafimy świadomie obrać cel i zmierzać poprzez rozszerzenie wiedzy nt. Działamy często na ślepo instynktownie bez przemyślenia podpierając się tym co ktoś powiedział i to wystarczy by iść w zaparte ku zatraceniu lub chwale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
12 godzin temu, Dżulia napisał:

No to wielki szacun...ja taka odważna chyba bym nie była. Nie wiem, bo nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją.

Kiedyś zareagowałam na "placu zabaw" rozdzielając dwu chłopaczków bijących się, ale zaraz pojawiły się mamusie i w obecności dzieci mnie opr.

Pamiętam raz sytuację na dworcu w Katowicach jeszcze przed remontem. 

Było to miejsce brudne, pełno narkomanów, bezdomnych się kręciło. 

Strach się było poruszać. Byli tam drobni handlarze, stałam w kolejce aż nagle patrzę a handlarz dziewczynie przede mną wywalił piescia w twarz. 

Leżała chwilę ale podniosła się zamroczona...nikt się nie oburzył. 

Ja też... 

Byłam w ciężkim szoku...zwialam. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
6 godzin temu, Arkina napisał:

Pamiętam raz sytuację na dworcu w Katowicach jeszcze przed remontem. 

Było to miejsce brudne, pełno narkomanów, bezdomnych się kręciło. 

Strach się było poruszać. Byli tam drobni handlarze, stałam w kolejce aż nagle patrzę a handlarz dziewczynie przede mną wywalił piescia w twarz. 

Leżała chwilę ale podniosła się zamroczona...nikt się nie oburzył. 

Ja też... 

Byłam w ciężkim szoku...zwialam. 

Świat ogarnęła narkomania, a handlarze są bardzo nie niebezpieczni.

Nie można świadomie narażać w takich sytuacjach własnego zdrowia czy życia.

Też bym tak zrobiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Przede wszystkim "rządza pieniądza", materializm i duża konsumpcja doprowadziła do zatracenia wartości w ludziach. 

Największą miłością i największym przyjacielem dla ludzi często jest: PIENIĄDZ i rzeczy materialne. 

No a za pieniądze kupuje się rzeczy materialne. 

Takie czasy nastały. 

Żeby coraz więcej "konsumować", bo zachęcają do tego z każdej strony, a na to są potrzebne pieniądze. 

Tam, gdzie jest jak najlepszy zysk, gdzie chodzi o pieniądze, to człowiek i wartości najczęściej się nie liczą. 

Jeżeli chodzi o pieniądze, to przyjaciół nie ma w takim sensie, że bardziej liczy się: pieniądz, zysk, niż przyjaciel. 

I do tego coś doprowadziło, bo w dawnych czasach nie było tego. Albo było to zjawisko rzadkie. 

Np. w czasach komuny w Polsce żyło się biednie, skromnie i prawie każdy miał podobną sytuację i ludzie się potrafili szanować. 

Nie było prawie wolnego rynku, konsumpcja też była dość znacznie ograniczona, bo brakowało towarów w sklepach i wprawdzie ludzie mieli pracę stałą i nawet niezłe zarobki, ale niewiele mogli kupować w sklepach. 

Poza tym były też kartki na wybrane produkty, które państwo zapewniało, więc nie było potrzeby posiadania wielu pieniędzy. 

Tak było w czasach, kiedy nie było kapitalizmu, a był socjalizm, który w miarę równo traktował społeczeństwo. 

I to były też pozytywne sprawy dla ludzi, bo nie było: lepszych i gorszych w społeczeństwie. 

 

W dobie kapitalizmu ( złego kapitalizmu ), nie liczą się inni, a "liczę się ja". 

Ja mam mieć dobrze, mi ma być wygodnie, mi ma się powodzić, a nie innym, nie znajomemu, koledze, a nawet bratu lub siostrze. 

To jest: egoistyczny kapitalizm i z tym mamy do czynienia w dzisiejszych czasach. 

Bo jest też: dobry kapitalizm i to funkcjonuje w wielu krajach Europy Zachodniej. Poza tym w takich krajach od dawnych czasów rządziły rządy typowo-lewicowe, które się opowiadały za: równością społeczną, za równymi prawami i za równą gospodarką rynkową. 

Czyli: równe i sprawiedliwe podatki dla wszystkich, bez wyzysku. W miarę równe szansę na rozwój, na pracę. 

Dlaczego np. w krajach Skandynawskich od zawsze praktycznie żyło się dobrze? Bo w tych krajach od dawna rządziły i rządzą też do teraz, rządy lewicowe. 

A takie "rządy" głoszą wszystkie dobre wartości, gdzie nikt nie jest: lepszy i gorszy i panuje tolerancja wzajemna. 

Dlatego, w takiej Szwecji, Norwegii i Dani zawsze się żyło fajnie, bo tam był zawsze szacunek wzajemny, prawie zero złodziejstwa i inna mentalność ludzi. 

 

Mądre rządy i szanowanie własnego społeczeństwa. 

 

To nie tak jak w Polsce, że rząd nie szanuje własnych wyborców, że jest nieuczciwy, zakłamany i arogancki. 

Że z takich polityków wychodzą złe i niedobre cechy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
8 minut temu, Miejscowy napisał:

Tak było w czasach, kiedy nie było kapitalizmu, a był socjalizm, który w miarę równo traktował społeczeństwo. 

Ty po prostu chcesz żeby wszyscy byli równo biedni jak ty ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
8 minut temu, Pieprzna napisał:

Ty po prostu chcesz żeby wszyscy byli równo biedni jak ty ?

Nie, nie chcę. 

 

Nie zrozumiałaś chyba do końca. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Miejscowy

...Poza tym były też kartki na wybrane produkty, które państwo zapewniało, więc nie było potrzeby posiadania wielu pieniędzy...

 

Bez pieniędzy tych  "kartek" nie dało się zrealizować ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Frau napisał:

@Miejscowy

...Poza tym były też kartki na wybrane produkty, które państwo zapewniało, więc nie było potrzeby posiadania wielu pieniędzy...

 

Bez pieniędzy tych  "kartek" nie dało się zrealizować ?

Ale chodzi mi o to, że państwo w PRL przekazywało takie kartki ludziom i ludzie za kartki kupowali wybrane produkty. 

Oczywiście, państwo za to płaciło, bo nic nie było za darmo. I nie jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Miejscowy napisał:

Ale chodzi mi o to, że państwo w PRL przekazywało takie kartki ludziom i ludzie za kartki kupowali wybrane produkty. 

Oczywiście, państwo za to płaciło, bo nic nie było za darmo. I nie jest. 

Tłumaczę Ci, że te kartki nic nie znaczyły bez pieniędzy. 

Towar był reglamentowany, ale nie darmowy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Jester
14 minut temu, Miejscowy napisał:

Ale chodzi mi o to, że państwo w PRL przekazywało takie kartki ludziom i ludzie za kartki kupowali wybrane produkty. 

Oczywiście, państwo za to płaciło, bo nic nie było za darmo. I nie jest. 

Za komuny nie kupowano towaru za kartki, jakby były bonami albo wekslami. Te kartki były raczej jak recepta bez której nie możesz wykupić niektórych leków. Albo jak limity na „chodliwy” towar w niektórych marketach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
13 minut temu, Frau napisał:

Tłumaczę Ci, że te kartki nic nie znaczyły bez pieniędzy. 

Towar był reglamentowany, ale nie darmowy ?

O boże moje córki kiedyś też tak myślały, że jak kartki były, to nie trzeba było płacić ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
16 minut temu, Frau napisał:

Tłumaczę Ci, że te kartki nic nie znaczyły bez pieniędzy. 

Towar był reglamentowany, ale nie darmowy ?

No to po co były kartki, skoro były pieniądze w tamtych czasach w takim razie? No to mogły być tylko pieniądze, tak jak są dzisiaj. 

Po co było płacić kartkami i pieniędzmi? Bo tego nie rozumiem trochę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Maybe napisał:

O boże moje córki kiedyś też tak myślały, że jak kartki były, to nie trzeba było płacić ??

To są właśnie te zabawne sytuacje, wynikające z różnicy pokoleń. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...