Skocz do zawartości


Dżulia

Na temat wiary...

Polecane posty

Dżulia
Przed chwilą, Żebrak napisał:

Mam tylko jedną uwagę dla wierzących w Boga. Przez pięć minut dziennie postępujcie według jego przykazań.

Uwaga?

Jesli pytanie, to odpowiadam, że więcej niż zapodałeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna
9 minut temu, hogan napisał:

rzekomej

Chyba rzeczonej ? To jednak postać autentyczna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Dżulia napisał:

Uwaga?

Jesli pytanie, to odpowiadam, że więcej niż zapodałeś.

Wystarczy tylko pięć minut. Nie ma sensu szarżować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Żebrak napisał:

Wystarczy tylko pięć minut. Nie ma sensu szarżować.

Jesli jestem w Kościele i modlę się np. o Twoje zdrowie to by nie szarżować należy wyjść po 5'.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Dżulia napisał:

Jesli jestem w Kościele i modlę się np. o Twoje zdrowie to by nie szarżować należy wyjść po 5'.

Czasami nam tylko wydaje się, że coś robimy. A w czasie modlitwy myśli lubią uciekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
16 minut temu, Dżulia napisał:

 

Dwaj rzeczywiście nie znali Jezusa, ale Mateusz i Jan to uczniowie i apostołowie Jezusa, a więc znali i pobierali od niego nauki, potem ją przekazywali .

Tak Ewangelii było wiele...Konstantyn kazał pozostałe spalić.

W ST jest zapowiedź Jezusa, dlatego w NT Jezus naucza wg woli Boga.

 

Myślisz się, żaden z nich nie był apostołem, co więcej imiona ewangelistów nie są tak naprawdę znane, te ewangelie były anonimowe, imiona zostały nadane przypadkowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Myślisz się, żaden z nich nie był apostołem, co więcej imiona ewangelistów nie są tak naprawdę znane, te ewangelie były anonimowe, imiona zostały nadane przypadkowo.

Tego nie wiedziałam, podaj źródło to się zapoznam.

Moją wypowiedź potwierdzona jest na czole w googlach.

Przed chwilą, Żebrak napisał:

Czasami nam tylko wydaje się, że coś robimy. A w czasie modlitwy myśli lubią uciekać.

Tak, masz rację, ale podobno P.Bóg wybiera modlitwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Dżulia napisał:

Tego nie wiedziałam, podaj źródło to się zapoznam.

Moją wypowiedź potwierdzona jest na czole w googlach.

Poszukaj sobie w necie, google nie szczypie, naprawdę.

To są informacje z badań biblistów i to żadna tajemnica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Dżulia napisał:

Tak, masz rację, ale podobno P.Bóg wybiera modlitwy.

Nie wiem czy wybiera, czy nie. Myślę, że nie chce by ludzie byli faryzeuszami. Ja dłużej się modlę, ja lepiej, a ja jestem lepszym człowiekiem. Kompletnie nie o to biega.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Poszukaj sobie w necie, google nie szczypie, naprawdę.

To są informacje z badań biblistów i to żadna tajemnica.

Dzięki za informację, ale wrócę do poprzedniej, gdzie piszesz:

Cytat

Myślisz się, żaden z nich nie był apostołem,

Nie wiem gdzie tak wyczytałaś w mojej wypowiedzi...pokaż.

Cytat

co więcej imiona ewangelistów nie są tak naprawdę znane, te ewangelie były anonimowe, imiona zostały nadane przypadkowo.

Ustosunkowałam się do tego, ale odp. już dostałam.

Sądziłam, że podasz wyraźniej, skoro o tym wiesz.

Przed chwilą, Żebrak napisał:

Nie wiem czy wybiera, czy nie. Myślę, że nie chce by ludzie byli faryzeuszami. Ja dłużej się modlę, ja lepiej, a ja jestem lepszym człowiekiem. Kompletnie nie o to biega.

Ja też nie wiem...napisałam podobno.

Jasne, ze nie oto chodzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Dżulia napisał:

Ja też nie wiem...napisałam podobno.

Jasne, ze nie oto chodzi..

Podobno? Kurczę, ludzie zagadają tego Boga. Pyski im się nie zamykają od mądrych słów. A wystarczy w ciszy posłuchać co On ma nam do powiedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@Dżulia a to nie twoje słowa? Dobrze się czujesz czy może pora spać...bo czcza rozmowa z tobą. Piszesz coś, a później post dalej wypierasz się. Ogarnij się.

 

Cytuje ciebie: "ale Mateusz i Jan to uczniowie i apostołowie Jezusa"

6 minut temu, Dżulia napisał:

 

Sądziłam, że podasz wyraźniej, skoro o tym wiesz.

Ja też nie wiem...napisałam podobno.

Jasne, ze nie oto chodzi..

Ja nie szukam informacji w necie na potrzeby dyskusji, więc nie pamiętam każdej strony i każdego linku, z którego kiedyś tam, wiele lat temu korzystałam i na siłę nie będę wyszukiwać ci źródeł, bo mi się nie chce i tak naprawdę nie zależy mi na tym. 

Ale wystarczy sprawdzić daty powstania ewangelii, a to prawdopodobnie znajdziesz nawet na Wiki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

@Dżulia a to nie twoje słowa? Dobrze się czujesz czy może pora spać...bo czcza rozmowa z tobą. Piszesz coś, a później post dalej wypierasz się. Ogarnij się.

 

Cytuje ciebie: "ale Mateusz i Jan to uczniowie  apostołowie Jezusa"

Tak, a Ty piszesz

Cytat

 Myślisz się, żaden z nich nie był apostołem,

Co ja myślę?, żaden tzn. wg Ciebie dwu?

 

Edytowano przez Dżulia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Dżulia napisał:

Tak, a Ty piszesz

Co ja myślę?, żaden tzn. wg Ciebie dwu?

 

 

Miało być "mylisz się" zamiast "myślisz się", myślę, że z kontekstu to wynika....

Kręcisz, bo piszesz kocopoły.

Nie mam ochoty na takie pierdolololo. Lubię konkretnych ludzi. Pa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, hogan napisał:

Oczywiście, że może doświadczyć ale wtedy odsyłam do linka co podałam wcześniej. Tam jednak psychiatrzy mają wyjaśnienie a które także uważam za słuszne. Mało tego! Napiszę nawet, że osoby, które twierdzą, że coś takiego widziały, są najbardziej szczerymi ludźmi, piszę to zupełnie poważnie.

Chrzanisz @hogan  Nie ufam lekarzom odkąd kilkukrotnie postawili złe diagnozy. W ten sposób próbujesz udowodnić mi i innym osobom, że to co doświadczają to "choroba psychiczna" albo jej początki. Ok, masz prawo mieć inne zdanie, ale ja mam swoje i będę bronił swoich racji. Nie ufam wszystkim specjalistom, bo zawsze w ich diagnozach istnieje prawdopodobieństwo błędu(czynnik ludzki) wiele razy ich hipotezy były weryfikowane przez życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Chyba rzeczonej ? To jednak postać autentyczna ?

Tak, rzekomej(nie rzeczonej), bo... a nieważne, nie ma sensu pisać. Ale zapewne będziesz się domagała odpowiedzi.

Hym... a więc krótko, da się podważyć jej "objawienia".

36 minut temu, Aco napisał:

Chrzanisz @hogan  Nie ufam lekarzom odkąd kilkukrotnie postawili złe diagnozy. W ten sposób próbujesz udowodnić mi i innym osobom, że to co doświadczają to "choroba psychiczna" albo jej początki. Ok, masz prawo mieć inne zdanie, ale ja mam swoje i będę bronił swoich racji. Nie ufam wszystkim specjalistom, bo zawsze w ich diagnozach istnieje prawdopodobieństwo błędu(czynnik ludzki) wiele razy ich hipotezy były weryfikowane przez życie.

Emocje górą?

Jak się uspokoisz, możemy dyskutować. Jak ktoś zarzuca mi "chrzanienie", to nie mam o czym dyskutować.

To, że Ty nie ufasz lekarzom, nie świadczy o tym, że nie mają racji a z resztą gdybyś się wysilił i przeczytał, to byś

wiedział, że właśnie taką postawę ludzie z urojeniami przyjmują ?

Nie, nie! Nie wmawiam Ci żadnych urojeń, próbuję dyskutować. Może w końcu ktoś zauważy, że to ma być dyskusja a nie personalne wycieczki. A odnośnie Ciebie, to był jedynie przykład, że tak widzą to lekarze psychiatrzy a więc siedź lepiej cicho, bo jak się dowiedzą, to wywiozą Ciebie w kaftanie.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
16 minut temu, hogan napisał:

Tak, rzekomej(nie rzeczonej), bo... a nieważne, nie ma sensu pisać. Ale zapewne będziesz się domagała odpowiedzi.

Hym... a więc krótko, da się podważyć jej "objawienia".

Aaa to teraz będziemy wymazywać ludzi z historii. To w tym miejscu możemy zakończyć wymianę zdań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
1 godzinę temu, Dżulia napisał:

Tego nie wiedziałam, podaj źródło to się zapoznam.

 

Po co Ci źródło? Powinnaś wiedzieć, że Jan apostoł nie mógł być uczniem Jezusa, bo zmarł w setnym roku, czyli 100 lat

po śmierci Jezusa.

 

Chcesz jednak źródło?

A zajrzyj do wiki, jest tam podana data śmierci Jana.

 

20 minut temu, Pieprzna napisał:

Aaa to teraz będziemy wymazywać ludzi z historii. To w tym miejscu możemy zakończyć wymianę zdań.

Wymazywać? Nie napisałam, że taka siostra nie żyła czy nie istniała ale że niczego nadzwyczajnego nie dokonała.

Robiła to, za co jej płacono. To przenośnia ale w ten deseń. Czyli na przykład, mówiła czy robiła to, czego od niej

oczekiwał kościół na potrzeby kościoła oczywiście.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
6 godzin temu, Żebrak napisał:

Jak przystało na grabarza tematów, zaraz go pogrzebię. Stare powiedzenie mówi, że tylko dwie rzeczy są pewne: śmierć i podatki. Każdy w coś wierzy, albo w Boga, albo wierzy, że nie wierzy. Szkoda czasu. Każdy ma rację. Mam tylko jedną uwagę dla wierzących w Boga. Przez pięć minut dziennie postępujcie według jego przykazań.

A ty taki wierzący? a spowiadałeś już się z tego jak na reklamie lżyłeś mnie niecenzuralne?  

17 godzin temu, Helenka Zy napisał:

Obie strony się do tego posuwają, co jest moim zdaniem karygodne. Przecież swoje opinie można wyrażać w cywilizowany sposób, szczególnie, że dla niektórych to naprawdę ważne. Fanatyzm w każdej kwestii jest szkodliwy. A wystarczy stosować jedną prostą zasadę: nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe. 

Człowiek w sumie od zawsze miał potrzebę odwoływania się do siły wyższej, żyć w poczuciu, że coś nad nim czuwa: Bóg, kosmos, siły natury. I niech każdy sobie wierzy w co chce i nie zabiera prawa do tego samego innym. Podstawa: nie szkodzić. 

 

15 godzin temu, Chi napisał:

Mądrze. Bo jak można dyskutować z czymś o czym nie mamy pojęcia zielonego ? Nie można, chyba  że dla samej dyskusji, która i tak nic nie wniesie, skoro jest tak dużo niewiadomych.

 

Pewnie się narażę, ale jakoś mnie dzisiaj nosi :D

 

Jestem agnostyczką, bo wierzę, że jest jakaś energia która oddziałuje na inną energię ;) ale ponieważ nie można tego ani udowodnić ani  temu zaprzeczyć, ani nie udowadniam ani nie zaprzeczam ;)

 

Jednakowoż ludzie wierzący są dla mnie zagadką. To znaczy wiem, że wiara jest potrzebna, bo tak się łatwiej żyje, a pycha nie jest grzechem za który nie dostaniemy rozgrzeszenia, ale jeśli na świecie ludzie wierzą w ponad pięć tysięcy różnych Bogów i Bóstw to twierdzenie, że mój Bóg i tylko mój jest prawdziwy jest dosyć odważne w czasach, kiedy świat stoi otworem i wiemy, że przynajmniej dwóch innych "Bogów" twierdzi dokładnie tak samo.  ;)

Jahwe, Jezus i Allah chcą być traktowani jako jedyni prawdziwi Bogowie. Spoko. Niech tak będzie, ale  dlaczego straszą swoich wyznawców piekłem i karą i każą zwalczać inne religie ?  Dlaczego z ich powodu świat zalewa nienawiść zamiast miłości ?

Dlatego uważam, że Bóg Bogiem, religia religią, a życie życie.

Nie wtrącam się do tego w co wierzy mój sąsiad i tego samego oczekuję dla siebie.

Bo cała rzecz nie w tym w kogo "potrzebujesz" wierzyć, nie w tym co można a czego nie można udowodnić, ale jakim jesteś człowiekiem.

Bardzo odpowiadają mi te opinie.  Mądre i niosące wiele pokory i szacunku do istnień tego świata. Zalecam aby oderwać się na chwilę ze swojej przestrzeni, a w przypadku mojego "ulubieńca" z grajdołka hehe i aby ruszyć w świat i ujrzeć nasze sprawy z innej perspektywy.  Dziś Boże Ciało. Wielu z was nie wyobraża sobie tego święta bez uczestnictwa w procesji. Ba! Za nie uczestnictwo czeka was potępienie w postaci grzechu. Czy ten grzech dotyczy też np. pewnego Chińczyka z Guangdong? Bo jeśli czeka nas Sąd Ostateczny to zapewne mogę liczyć na fory przed Chińczykiem bo ja ochrzczony i bierzmowany. I spytam w kolejce do Sądu, go znaczy Chińczyka - a byłeś choć raz na Bożym Ciele? 

Wasze dyskusje i energia poświęcona jestem przekonany nie doprowadzi do niczego dobrego jedynie do tego że być może się forumowo oddalicie nie mając ochoty na kontakt. 

Podsumowując wiary były i będą i niech każdy z nas żyje według własnych potrzeb nie naruszających innych potrzeb. 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
24 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

A ty taki wierzący? a spowiadałeś już się z tego jak na reklamie lżyłeś mnie niecenzuralne?  

A spowiadałeś się, spowiadałeś. Bóg wybaczając rzekł do mnie tymi słowami: Endriu, gostek miał dużo szczęścia, że to nie było w realu. A patrz jaki wrażliwy się zrobił! Znowu zaczyna coś go boleć.

 

Sparrow, to jak z tą Twoją kindersztubą? Poluzowała kołnierzyk czy na wyrost o niej wspominałeś? Wiesz co? Średnio mnie bawią Twoje starania powielane z Reklamy. Obiektywnie patrząc, to Widmo robi tam z Tobą co chce, a Ty cieszysz mordę, że mu dowalasz. Nie próbuj tego ze mną, nie warto tracić potencjału.

 

I przypadkiem nie zapominaj, że znowu zaczynasz prowokować. Jak to ma się do całej Twojej dalszej wypowiedzi? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
21 minut temu, Żebrak napisał:

A spowiadałeś się, spowiadałeś. Bóg wybaczając rzekł do mnie tymi słowami: Endriu, gostek miał dużo szczęścia, że to nie było w realu. A patrz jaki wrażliwy się zrobił! Znowu zaczyna coś go boleć.

 

Sparrow, to jak z tą Twoją kindersztubą? Poluzowała kołnierzyk czy na wyrost o niej wspominałeś? Wiesz co? Średnio mnie bawią Twoje starania powielane z Reklamy. Obiektywnie patrząc, to Widmo robi tam z Tobą co chce, a Ty cieszysz mordę, że mu dowalasz. Nie próbuj tego ze mną, nie warto tracić potencjału.

 

I przypadkiem nie zapominaj, że znowu zaczynasz prowokować. Jak to ma się do całej Twojej dalszej wypowiedzi? 

Edek ty swoim zachowaniem zostałeś u mnie skreślony. I żadne to prowokowanie tylko konsekwencja. Moja konsekwencja w stosunku do ciebie. A ty śmiesznie wyglądasz z tymi piąstkami w realu. Tobie z Widmo też nie poszło hehe. Obaj w dyskusji byliście pośmiewiskiem ...1 września 1 września ?

A wypowiedź była a wierze a u mnie z nią słabo. Za to ty jaki wierzący ...postępuj jak wierzący. Dlatego się przyczepiłem bo mity piszesz by zabłysnąć przed dziewczynami. 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Edek ty swoim zachowaniem zostałeś u mnie skreślony. I żadne to prowokowanie tylko konsekwencja. Moja konsekwencja w stosunku do ciebie. A ty śmiesznie wyglądasz z tymi piąstkami w realu. Tobie z Widmo też nie poszło hehe. Obaj w dyskusji byliście pośmiewiskiem ...1 września 1 września ?

Jakoś cieńkie to skreślenie jak widać na załączonym obrazku. To chyba wystarczy za cały komentarz tego kim jesteś i co sobą reprezentujesz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Jakoś cieńkie to skreślenie jak widać na załączonym obrazku. To chyba wystarczy za cały komentarz tego kim jesteś i co sobą reprezentujesz. 

Tak cienkie bolki cienką kreską skreślam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Tak cienkie bolki cienką kreską skreślam.

Zaczynasz od prowokowania, patrz swój pierwszy dzisiejszy post, by na koniec napisać, że skreślasz? Co Ty Sparrow za szopkę odpierniczasz? Jesteś spełna rozumu czy robisz się niepoczytalny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Przed chwilą, Żebrak napisał:

Zaczynasz od prowokowania, patrz swój pierwszy dzisiejszy post, by na koniec napisać, że skreślasz? Co Ty Sparrow za szopkę odpierniczasz? Jesteś spełna rozumu czy robisz się niepoczytalny?

Widzę że masz kłopoty poznawcze. Skreślony jako infamis wyrzutek któremu w imię mojego majestatu odbieram prawa obywatelskie które ty próbujesz przywołać pod hasłem kindersztuby. Jest taka kultowa scena w polskim kinie w której główny bohater wypowiada sentencję - jak się widzi taką sztukę to trudno zachować kulturę.  No wypisz wymaluj.

A jeszcze jedno przypominam że napienku masz i inne świństwa w stosunku do moich przyjaciółek wobec którego moje skreślenie pogrubiałam szlaczkiem. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 625
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...