Skocz do zawartości


Dżulia

Na temat wiary...

Polecane posty

Maybe
5 minut temu, hogan napisał:

To bardzo proste.

Każdy bóg oczekuje tego samego, Ty skupiasz się na jednym a jak urodziłabyś się przykładowo w Chinach, to co byś zrobiła?

Wtedy nie miałabyś tego boga co obecnie.

Jezus naucza o oddaniu jego ojcu ale jak byś to zrobiła gdybyś urodziła się w Chinach i Twoim bogiem byłby budda a nie Jehowa?

Albo wśród Masajów ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


andromeda
1 godzinę temu, hogan napisał:

To bardzo proste.

Każdy bóg oczekuje tego samego, Ty skupiasz się na jednym a jak urodziłabyś się przykładowo w Chinach, to co byś zrobiła?

Wtedy nie miałabyś tego boga co obecnie.

Jezus naucza o oddaniu jego ojcu ale jak byś to zrobiła gdybyś urodziła się w Chinach i Twoim bogiem byłby budda a nie Jehowa?

Oj zapomniało się komuś, że na całym świecie są placówki misyjne  z rożnych zakonów  na wszystkich kontynentach świata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Pan Jezus powiedział: "...o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię  Moje, da wam"

W moim pojęciu to jest ważne zdanie dla wszystkich wyznań.

Ludzie proszą Boga w imieniu swoich przedstawiciele jacy są im znani (Budda, Mahomet, Allah, Manitu czy inni), ale modlitwa zawsze trafia do Boga,

To od nas zależy jaka owa modlitwa jest i jak ją przekazujemy i jaka jest ufność by stało się wedle Woli Boga.

 

Nie ma wyznania lepszego czy gorszego, bo tak naprawdę nie jest wiadome, która religia/wyznanie jest najlepsza/najważniejsza i która Bogu jest miła.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iliria
2 godziny temu, Dżulia napisał:

Pan Jezus powiedział: "...o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię  Moje, da wam"

W moim pojęciu to jest ważne zdanie dla wszystkich wyznań.

Ludzie proszą Boga w imieniu swoich przedstawiciele jacy są im znani (Budda, Mahomet, Allah, Manitu czy inni), ale modlitwa zawsze trafia do Boga,

To od nas zależy jaka owa modlitwa jest i jak ją przekazujemy i jaka jest ufność by stało się wedle Woli Boga.

 

Nie ma wyznania lepszego czy gorszego, bo tak naprawdę nie jest wiadome, która religia/wyznanie jest najlepsza/najważniejsza i która Bogu jest miła.

 

Najlepsza wiara to jest ta, w której jest Najświętsza Maryja. Jest ona gwarancją , że nie pobłądzimy i jej miłość nas wzmocnia w trudnych chwilach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
13 godzin temu, Dżulia napisał:

Pan Jezus powiedział: "...

wypoczęła?

plus za wytrwałość?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 8.06.2021 o 21:03, andromeda napisał:

Oj zapomniało się komuś, że na całym świecie są placówki misyjne  z rożnych zakonów  na wszystkich kontynentach świata.

Ale mi nie chodzi o chrześcijaństwo jakie występuje na całym świecie lecz o inne religie, które tak samo swoich bogów uważają za jedynego. To który to bóg jest w końcu ten jedyny? Ilu w końcu ich jest?

Dnia 8.06.2021 o 19:01, Maybe napisał:

Albo wśród Masajów ?

Może być i wśród Masajów a nawet Azteków :D

21 godzin temu, iliria napisał:

Najlepsza wiara to jest ta, w której jest Najświętsza Maryja. Jest ona gwarancją , że nie pobłądzimy i jej miłość nas wzmocnia w trudnych chwilach.

A czy wiadome Ci jest, że Jezus powiedział, że tylko on i apostołowie mogą kogoś uświęcić a nie zwykły człowiek?

Jezus nie uznawał swojej matki za świętą, ba! W najgorszych chwilach potrafił się nawet jej wyprzeć, mówiąc, "kim jest ta kobieta?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 9.06.2021 o 12:02, iliria napisał:

Najlepsza wiara to jest ta, w której jest Najświętsza Maryja. Jest ona gwarancją , że nie pobłądzimy i jej miłość nas wzmocnia w trudnych chwilach.

Wiara jest ważna taka, którą znamy i której oddajemy się z ufnością.

18 godzin temu, Gość w kość napisał:

wypoczęła?

plus za wytrwałość?

 

Dzięki za wyrozumiałość, ale bardziej odpoczynku, a wręcz wymiany potrzebował mój laptop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iliria
Dnia 10.06.2021 o 09:54, hogan napisał:

Ale mi nie chodzi o chrześcijaństwo jakie występuje na całym świecie lecz o inne religie, które tak samo swoich bogów uważają za jedynego. To który to bóg jest w końcu ten jedyny? Ilu w końcu ich jest?

Może być i wśród Masajów a nawet Azteków :D

A czy wiadome Ci jest, że Jezus powiedział, że tylko on i apostołowie mogą kogoś uświęcić a nie zwykły człowiek?

Jezus nie uznawał swojej matki za świętą, ba! W najgorszych chwilach potrafił się nawet jej wyprzeć, mówiąc, "kim jest ta kobieta?"

Maryja nie jest zwykłym człowiekiem, ale pośredniczką do Boga prawdziwego. Tylko ona zapowiedziana w Księdze Rodzaju jako niewiasta zwycięska. A w apokalipsie św Jana zapowiedziana jako Niewiasta przyobleczona w słońce z 12 gwiazdami nad głową i półksiężycem pod stopami, mocą Bożą pokona zło na ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
17 godzin temu, iliria napisał:

Maryja nie jest zwykłym człowiekiem, ale pośredniczką do Boga prawdziwego. Tylko ona zapowiedziana w Księdze Rodzaju jako niewiasta zwycięska. A w apokalipsie św Jana zapowiedziana jako Niewiasta przyobleczona w słońce z 12 gwiazdami nad głową i półksiężycem pod stopami, mocą Bożą pokona zło na ziemi.

Nic takiego nie jest napisane w biblii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luna

niedziela, 16 listopada 2014, godz. 14.20,
Maryja: " Moje drogie dziecko, w czasach niedoli i rozpaczy musicie zawsze wzywać mnie — swoją Matkę — abym mogła wam pomóc i przynieść wam ulgę w waszych zmartwieniach, bez względu na to, jak trudna jest wasza sytuacja.
Pamiętajcie, że gdy Ja przedstawiam mojemu Synowi jakieś wasze szczególne życzenie, to jeżeli dotyczy ono usilnej prośby o zbawienie waszej duszy albo duszy kogoś innego, wtedy On zawsze spełni na moje prośby.
Jeżeli jest to prośba o szczególne błogosławieństwo (w znaczeniu „łaskę”) lub uzdrowienie, to Ja zawsze zainterweniuję w waszym imieniu.
Żadna prośba nie zostanie pominięta, a jeżeli jest to zgodne z Wolą Bożą, wasze modlitwy zostaną wysłuchane. Nie ma ani jednej duszy na ziemi, której by nie było wolno poprosić mojego Syna o pomoc, jeżeli błaga Go o swoje zbawienie.

Mój Syn pójdzie na specjalne ustępstwa wobec każdej duszy, za którą się modlicie.
Jego Miłosierdzie jest wielkie,
Jego Miłość niepojęta.
Nigdy nie bójcie się do Niego przybliżyć, aby Go poprosić o Jego Miłosierdzie.
Modlitwa swym sercem , moje drogie dzieci, jest bardzo potężnym środkiem, aby zaskarbić sobie Miłosierdzie Boże.
Ani jedna modlitwa nie jest kiedykolwiek lekceważona. Ale jeżeli nie prosicie o nic , to jak mój Syn może wam pomóc?

Módlcie się, módlcie się, módlcie się swoimi własnymi słowami, bo Bóg nie pozostawi was bez odpowiedzi.

Wasza umiłowana Matka Maryja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 12.06.2021 o 10:28, hogan napisał:

Nic takiego nie jest napisane w biblii.

Głupia sprawa, ale nie doczytałaś...masz napisane Księga Rodzaju i Apokalipsa.

Jeśli nie wierzysz co zapodano to poszukaj, znajdziesz na pewno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 11.06.2021 o 16:43, iliria napisał:

Maryja nie jest zwykłym człowiekiem, ale pośredniczką do Boga prawdziwego. Tylko ona zapowiedziana w Księdze Rodzaju jako niewiasta zwycięska. A w apokalipsie św Jana zapowiedziana jako Niewiasta przyobleczona w słońce z 12 gwiazdami nad głową i półksiężycem pod stopami, mocą Bożą pokona zło na ziemi.

Napisano - "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus." (1 List do Tym. 2:5). Zatem Żadna kobieta nigdy nie była, nie jest i nie będzie pośrednikiem po między Bogiem a ludźmi!

Poza tym, żaden człowiek nie może oblec się w słońce czy gwiazdy, więc zapewne jest to literacka przenośnia mająca całkiem odmienne znaczenie niż twierdzisz.

 

Dnia 31.10.2021 o 00:02, Dżulia napisał:

Głupia sprawa, ale nie doczytałaś...masz napisane Księga Rodzaju i Apokalipsa.

Jeśli nie wierzysz co zapodano to poszukaj, znajdziesz na pewno.

Jakoś tam nie pisze wprost o Marii, bo to nie o nią się tam rozchodzi. Kobieta z księgi Rodzaju i ta z księgi Apokalipsy nie wyobrażają literalnej kobiety, a jedynie są symbolem Bożej organizacji, po przez którą Bóg zniszczy szatana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

Dla mnie kult maryjny to nic innego jak nadal czczona pogańska wersja starożytnych bogiń, począwszy od fenickiej i kananejskiej bogini miłości, płodności i wojny - czyli Asztarte, nazywanej też Królową Niebios, tożsamej z babilońsko-asyryjską boginią Isztar, którą otaczano nimbem z gwiazd, oraz sumeryjską Inanną (czyli: Panią Niebios). Grecy utożsamiali Astarte z Afrodytą, a Egipcjanie z Izydą. W naszej kulturze Słowian także była tożsama z nimi np: bogini Mokosz, władająca ziemią i deszczem, burzą z rzęsistymi opadami i w ogóle mokrej, dżdżystej pogody. Mokosz, Matka – Ziemia, patronka kobiet, ich pracy i losu. Była związana z głównymi władcami bogów - Perunem i Welesem (podobnie jak Marię w kulcie maryjnym przypisuje się związek z Bogiem Ojcem i Jezusem). Początek kultu maryjnego przypada na Efez, gdzie Sobór efeski (431 r.) usankcjonował jej kult. Zresztą nic dziwnego, że wybrano to miasto, bowiem w czasach pogańskiego Rzymu, istniał tam kult Wielkiej Artemidy, bogini-dziewicy, patronki łowów, zwierząt, lasów, gór i roślinności; wielka łowczyni. Uważana również za boginię płodności, niosącą pomoc rodzącym kobietom (podobnie jak słowiańska bogini Dziewanna), oraz utożsamiono Artemidę także za boginię księżyca i śmierci. Dlatego kult maryjny przyjmował wiele symboliki z pogańskich bogiń matek, jak wieczne dziewictwo, symbole gwiazd i księżyca, czy patronowanie miłości, płodności i rodziny, oraz przyrody.  Takie wzajemnie łączenie dwóch lub więcej systemów wierzeń religijnych w nowy system lub włączenie do danej tradycji religijnej idei pochodzących z tradycji niepowiązanych wierzeń, nazywamy - synkretyzmem religijnym. Przejaw takiego działania można zaobserwować nawet obecnie, gdzie np: w Licheńskiej bazylice, obraz Matki Boskiej Licheńskiej przypomina do złudzenia opis demonicznej bogini Licho, co zresztą widać po niżej.

 

spacer.png

 

Licheń według archeologii był ośrodkiem kultu pogańskiego bóstwa Licho, by udobruchać złe moce. Bowiem, prasłowiański demon Licho - to zły demon zsyłający nieszczęście, zły los, głód, biedę i choroby. Licho rzadko ukazywało się ludziom. Gdy już to czyniło, przybierało postać kobiety z jednym okiem. Demon ów, obecnie kryje się za tzw. Matką Bożą Licheńską, Bolesną Królową Polski - gdzie przepowiedział wojny oraz choroby (epidemię cholery), stąd Polacy od momentu uznania go za królową Polski doznają samych boleści. Symbolika też jest podobna, gdyż, na obrazie Matki Bożej w Licheniu widoczna jest bardzo wyraźnie połowa twarzy z jednym okiem, gdyż drugie oko jest ukryte w głębokim cieniu i niewidoczne w tle. Tak więc oba kulty łączy nie tylko podobna symbolika, ale i utożsamianie ich z cierpieniem, nieszczęściem, złym losem i chorobami - stąd symbolizują ból i cierpienie oraz śmierć.

 

Innym takim przykładem synkretyzmu religijnego co wizerunku Matki Boskiej, jest przykład Erzulie - haitańskiej bogini piękna, miłości i płodności z panteonu religii voodoo. Patronuje sztukom (rzeźbiarstwo, malarstwo), wolnej miłości, czarownicom, prostytutkom, kobietom wyznającym voodoo. Czczona pod postacią posążków Matki Bożej.
Złowrogim aspektem bogini jest Dantor - mścicielka, do której zwracają się kobiety-ofiary przemocy domowej, aby ukarała maltretujących je mężczyzn.
Kiedy Erzulie opęta wyznawcę lub wyznawczynię, daje się im wytworne stroje, kosmetyki i biżuterię oraz częstuje ciastkami i szampanem, aby bogini była zadowolona.
Matka Boska Częstochowska trafiła na Haiti razem z polskimi legionistami walczącymi dla Napoleona. Wizerunek Erzulie Dantor powstał pod wpływem dewocjonaliów, które przywieźli na Haiti legioniści. Mieszkańcy wyspy uznali je za wyobrażenie bogini, która przed dziesięcioma laty podczas obrządków rytualnych wezwała ich do zbrojnego powstania przeciw Francuzom. Wizerunek Erzulie Dantor to bez wątpienia jeden z najbardziej dobitnych przykładów wpływu Polaków na kulturę wyspy na Karaibach.

 

spacer.pngspacer.png

Edytowano przez contemplator

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 godzinę temu, contemplator napisał:

Jakoś tam nie pisze wprost o Marii, bo to nie o nią się tam rozchodzi. Kobieta z księgi Rodzaju i ta z księgi Apokalipsy nie wyobrażają literalnej kobiety, a jedynie są symbolem Bożej organizacji, po przez którą Bóg zniszczy szatana.

Może lapsus, ale ja odniosłam wrażenie, że wpis dotyczył, że nie ma w Biblii...Księgi Rodzaju i Apokalipsy...do tego się odniosłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 minutę temu, Dżulia napisał:

Może lapsus, ale ja odniosłam wrażenie, że wpis dotyczył, że nie ma w Biblii...Księgi Rodzaju i Apokalipsy...do tego się odniosłam

Jak to nie ma - jak to pierwsza i ostatnia księga w Biblii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, contemplator napisał:

Jak to nie ma - jak to pierwsza i ostatnia księga w Biblii.

O lapsusie pisałam, że mogłam nie zrozumieć tego co napisane było...czyli treści-o Maryi, a dalej napisałam do czego się odniosłam...czyli moja reakcja była taka jak Twoja, że to jest w Biblii.

 

PS, Przeczytam Twoją wypowiedź o Kulcie Maryjnym i sie odniosę, ale nie dziś.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 31.10.2021 o 00:02, Dżulia napisał:

Głupia sprawa, ale nie doczytałaś...masz napisane Księga Rodzaju i Apokalipsa.

Jeśli nie wierzysz co zapodano to poszukaj, znajdziesz na pewno.

Nie wiem czy jesteś katoliczką(lub czy w ogóle wyznajesz jakąś wiarę) czy nie ale jak jesteś, to powinnaś wiedzieć co jest napisane w biblii, bo nie ma tam wzmianki o żadnej Marii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gośćx

 

Hogan, już sam twój portret przypomina mi wizerunek Maryi z Fatimy.  Ale jeśli chodzi o biblię to najwięcej o Maryi opisał ewangelista Łukasz w nowym testamencie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
2 godziny temu, gośćx napisał:

 

Hogan, już sam twój portret przypomina mi wizerunek Maryi z Fatimy.  Ale jeśli chodzi o biblię to najwięcej o Maryi opisał ewangelista Łukasz w nowym testamencie.

Nie ma obecnie takie go imienia jak Maryja. Jest Maria (od hebr. ‏מרים‎ = Miriam).

Hogan zapewne chodziło o to, że w Ewangeliach nie ma nic o tak zwanej Matce Boskiej, bo o Marii, matce Jezusa to i owszem, są tam wzmianki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gośćx
20 godzin temu, contemplator napisał:

Nie ma obecnie takie go imienia jak Maryja. Jest Maria (od hebr. ‏מרים‎ = Miriam).

Hogan zapewne chodziło o to, że w Ewangeliach nie ma nic o tak zwanej Matce Boskiej, bo o Marii, matce Jezusa to i owszem, są tam wzmianki.

A skąd ty możesz wiedzieć o co chodziło Hogan?

A tak w ogóle to wg ciebie Jezus nie jest Bogiem ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 godzinę temu, gośćx napisał:

A skąd ty możesz wiedzieć o co chodziło Hogan?

A tak w ogóle to wg ciebie Jezus nie jest Bogiem ??

Trzeba być upośledzonym umysłowo by nie zrozumieć o co chodziło @hogan - skoro napisała - "..w biblii, bo nie ma tam wzmianki o żadnej Marii" - to chyba zrozumiałe, że nie chodziło jej o osobę wymienioną z tego imienia, bo akurat o osobie o takim imieniu się w tej księdze wspomina. Bardziej miała tu na myśli, że chodzi tu o określenie tytułu "Matki Boskiej" - bo tego w biblii nie znajdziesz.

 

Co zaś do drugiego pytania, to zależy co masz na myśli pisząc termin "Bóg".  Tu decyduje w jakim kontekście używasz znaczenia tego słowa.  W religiach monoteistycznych "Bogiem" nazywamy istotę nadprzyrodzoną, będącą stworzycielem i Panem wszechświata. Jeśli by rozpatrywać Twoje powyższe pytanie w tym aspekcie rozumowania, to Jezus nie jest Bogiem, bowiem świata nie stworzył i nie jest Panem wszechświata. Katolicy uczą, iż Jezus zaistniał dopiero po urodzeniu Go przez Marię, czyli pojawił się już na istniejącym ziemskim świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 6.11.2021 o 13:12, gośćx napisał:

 

Hogan, już sam twój portret przypomina mi wizerunek Maryi z Fatimy.  Ale jeśli chodzi o biblię to najwięcej o Maryi opisał ewangelista Łukasz w nowym testamencie.

Odczep się Człowieku, nie chcę być żadną z postaci religijnych :D

Nie przeczę, o Marii(nie Maryi) jest w biblii sporo napisane ale nie ma nic o świętej Maryi czy matce boga ale jedynie o niewieście i matce Jezusa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
2 godziny temu, gośćx napisał:

A skąd ty możesz wiedzieć o co chodziło Hogan?

A tak w ogóle to wg ciebie Jezus nie jest Bogiem ??

Prawie się nie pomylił :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 5.11.2021 o 00:53, hogan napisał:

Nie wiem czy jesteś katoliczką(lub czy w ogóle wyznajesz jakąś wiarę) czy nie ale jak jesteś, to powinnaś wiedzieć co jest napisane w biblii, bo nie ma tam wzmianki o żadnej Marii.

O żadnej...nie, ale o Maryi tak.

 Fundamentaliści nie rozumieją, że "Rodzicielka" "Matka Boga" to właśnie Maryja. W Biblii jest zapisanych wiele wydarzeń związanych z Maryją.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
5 minut temu, Dżulia napisał:

O żadnej...nie, ale o Maryi tak.

 Fundamentaliści nie rozumieją, że "Rodzicielka" "Matka Boga" to właśnie Maryja. W Biblii jest zapisanych wiele wydarzeń związanych z Maryją.

 

Wskaż mi chociaż jedno miejsce gdzie jest w biblii napisane po pierwsze "MARYIA" a po drugie, że jest matką boga. To nie jest żadna rodzicielka boga, jak można wierzyć w takie bzdury?! Matka Jezusa a nie jego ojca, boga. Bóg i Jezus to dwie inne postacie biblijne.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 629
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      ☺️🤗
    • Miły gość
      Nietypowy 
    • wędrowiec
      Nie powinno się używać określenia " nie żyje" , ponieważ po jednym życiu jest zaraz drugie życie.  
    • wędrowiec
      Zakupienie pełnowartościowych ziół jest teraz utrudnione gdyż obróbka wstępna poszła w kierunku pozyskiwania bardzo drogigo olejku z ziół i sprzedawania go w buteleczkach 10 ml. Resztę wytłoczyn zpowrotem zamieniają w suszone zioła i pakują w torebki do sprzedaży detalicznej. Na opakowaniu nic nie ma napisane że to pochodzi z wytłoczyn. Tak się dzieje np. na targowiskach.  
    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...