Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Żebrak
6 minut temu, Pieprzna napisał:

A dlaczego nie podchodzisz do tego obojętnie? Jak Cię lubi to jego sprawa. To nie rodzi zobowiązań.

Skrzywienie wyniesione z dzieciństwa. Byłem obrażony na cały świat. A mówią czym skorupka za młodu... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna
7 minut temu, Żebrak napisał:

Skrzywienie wyniesione z dzieciństwa. Byłem obrażony na cały świat. A mówią czym skorupka za młodu... 

Od dzieciństwa już trochę czasu minęło. Lubienie nie gryzie. Nie musisz wszystkich do siebie zniechęcać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Od dzieciństwa już trochę czasu minęło. Lubienie nie gryzie. Nie musisz wszystkich do siebie zniechęcać.

I tutaj jesteś w błędzie. Dzieciństwo nieodwracalnie nas kształtuje. Fakt, nie muszę. @KuKusza i tak by mi się nie udało zniechęcić. Jesteśmy chyba skazani na siebie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
Przed chwilą, Żebrak napisał:

I tutaj jesteś w błędzie. Dzieciństwo nieodwracalnie nas kształtuje. Fakt, nie muszę. @KuKusza i tak by mi się nie udało zniechęcić. Jesteśmy chyba skazani na siebie. 

No wiem, wiem. Chociaż jak ktoś chce/musi to pewnie są sposoby żeby złych zachowań się oduczyć. Ale Ty nie wyglądasz na takiego co by chciał albo musiał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

No wiem, wiem. Chociaż jak ktoś chce/musi to pewnie są sposoby żeby złych zachowań się oduczyć. Ale Ty nie wyglądasz na takiego co by chciał albo musiał...

No właśnie. Ale! Nie na zasadzie: jakim mnie stworzyłeś takim mnie masz. I tak już dużo w sobie zmieniłem. Muszę coś zostawić na Sąd Ostateczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
28 minut temu, Żebrak napisał:

 Póki jeszcze jesteś na chodzie, to naucz psa pić. Mój do obiadu wypija dwa wina i dwa dni po nich śpi. 

 

 

Wypraszam sobie , to nieprawda. Jedno na tydzień przeciwwirusowo. Szczepić nie trzeba. Ślimak też dostaje kropelkę przeciwwzdęciowo. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
6 minut temu, Ze(ś)firek napisał:

Wypraszam sobie , to nieprawda. Jedno na tydzień przeciwwirusowo. Szczepić nie trzeba. Ślimak też dostaje kropelkę przeciwwzdęciowo. ?

Prawdę piszesz. Zaczynaliśmy od jednego na tydzień. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
41 minut temu, Żebrak napisał:

podziwiać narządy jego pani

Młodzież robi sobie sporą krzywdę nie ucząc się łaciny. Na wycieczce podziwialiśmy słoiki z formaliną i różnymi dziwami. Obok wypatroszonej cipki chłopcy przechodzili obojętnie. Nie uświadomiłam ich, bo bałam się, że wszyscy naraz się rzucą podziwiać i potłuką gabloty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
5 minut temu, Żebrak napisał:

Prawdę piszesz. Zaczynaliśmy od jednego na tydzień. 

Wszystko można zastąpić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Ze(ś)firek napisał:

Wszystko można zastąpić?

Wszystko może tak, ale mojego psa nie da się zastąpić. Jest zbyt wielkim indywidualistą i zbyt kochany. Wiem, niepotrzebnie go rozpieszczam. Też mu się muszę czasami odwdzięczyć. Wiesz ile on mi dziewczyn poderwał? Jest idealny na metodę: proszę, pogłaskaj mnie!? A potem już wszystko w rękach jego Pana. 

Uciekam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Uciekam?

Skąd ja to znam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
15 godzin temu, Żebrak napisał:

O! To rozumiem, nareszcie zachowujesz się jak prawdziwa Penelopa. Mniemam, że grzecznie śpisz? Sama!??? Wracam powoli do domu. Mapa mi się co prawda skończyła i uj wie gdzie jestem, ale jestem dobrej myśli. Mówią, że ziemia okrągłą jest. 

 

Nie, jedzenia mi w lodówce nie zostawiaj. Wolę nie jeść niż jeść odgrzewane. Nie ma nic lepszego od chwili, w której kobieta podaje taką świeżutką, ciepłą, pachnącą.....??

 

Gdybym jeszcze wiedział gdzie jestem to byłoby git?

Świeżą i pachnącą? Hmm... masz na myśli gorąca babkę? ??Lubię piec to i owo. Babki też i pieczywo i ciasta a'la zakalec. Słynę z wynalazków kulinarnych zwłaszcza w sferze ciast i drugich dań, chociaż zupy też przyrządzam dość osobliwe. Ostatnio gotowałam zupę krem z batatow, która smakowała jak gulasz. Zamiast mięsa oczywiście kawałki warzyw ?

Ja i spanie w samotności? Wykluczone! Zawsze śpię z czymś lub z kimś.Ty wojujesz po świecie i mnie zdradzasz z innymi pięknościami, więc ja przytulam się do tego i owego ?. Oczywiście grzecznie tylko. 

Co do mapy, to nie zazdroszczę tego błądzenia po omacku. Pamiętam jak niegdyś jechałam na Kaszuby do jakieś małej wioski. Tam ekipa moja wakacyjna już czekała na mnue. Robili imprezę w stodole. Wynajęli ja na tańce i różnorakie używki. No.. i jak byłam z 10 km przed osiągnięciem celu komórka mi padła, a wraz z nią choler/na nawigacja.Ładowarkę samochodową zostawiłam w domu. Na czym to ja skończyłam? Aha. No.. i znalazłam się na niezłym zadupiu i to poznym wieczorem. Wiesniacy poszli już spac z zachodem słońca, a ja błądziłam jak Don Kichot po omacku. Uratowało mnie auto, które też nagle pojawiło się na drodze. Takie młode małżeństwo na szczęście jechało w te same strony. Miałam już przewodników do końca mych nocnych wojaży. Tak, to dookoła było słychać tylko wycie wilków w ciemnych gąszczach lasu .Bałam się, że zaraz jakies licho wybiegnie mi na drogę. Od tamtej pory jeżdżę zawsze z kimś. Gluche i ciemne wsie nocą to nie moja bajka. 

Teraz wracam z roboty. Też dziś się w niej działo. Oj działo się, działo ?. Opowiem jak nakarmię moje kiszki i będę już w domu. 

Kurka, wracaj jużTy włóczęgo jeden! Nie błądź już. Wystarczy! Gorąca babka stygnie. Pospiesz się! 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
10 godzin temu, Ze(ś)firek napisał:

Skąd ja to znam?

Boś @Ze(ś)firek? ?

 

 

??? Moje wszystkie telefony też miały tendencje do padania w najmniej odpowiedniej chwili. Czasami niezłe jaja z tego wychodziły. @Penelopka zapomniałaś o najważniejszym, załapałaś się chociaż na imprę czy dotarłaś już na zakończenie??

 

W dużym niedoczasie dzisiaj jestem. ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
11 godzin temu, Pieprzna napisał:

Od dzieciństwa już trochę czasu minęło. Lubienie nie gryzie. Nie musisz wszystkich do siebie zniechęcać.

Miałem Ci wcześniej odpisać, ale kurna zalatany jestem. Jeszcze czeka mnie wizyta by działanie tych szafek kuchennch sprawdzić, jak się otwierają. Muszę to rozkminić?

 

Zniechęcam, bo to we mnie jest problem, tak naprawdę. Bardzo szybko przywiązuję się do ludzi. A wiesz jak jest, a szczególnie w necie. Więc kiedy czuję, że zaczynam trochę inaczej patrzeć na daną osobę to wolę zamknąć oczy. Wiem, zabawa zabawą, ale.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka

Witaj w dzisiejszym klubie niedoczasowym?. Powinnam się kłaść już spac, bo wstaje o 6 tej. Jutro pomagam jednej międzynarodowej  firmie przy szkoleniu.Musze się ogarnąc, bo ma być  dużo sławnych ludzi i trzeba jakoś wyglądać tam przyzwoicie?.Tak w ogóle nie chciałabym być sławna. Czytanie o sobie  na Pudelkowym gów....czy w innym miejscu nie byłoby zbyt miłe. Chociaż z drugiej strony mam w głębokim poszanowaniu, co inni o mnie myślą. ?

Czy dojechalam na imprezę? Taa.. około 23.w nocy. Towarzystwo było już ledwo żywe ??. Pamiętam, że co niektórzy byli tak już pijani, że jak weszłam na salę, to od razu jeden ze znajomych porwal mnie do tańca. Chyba wiesz jak się tańczy z pijanym facetem tzn. Ty  raczej nie wiesz, bo jesteś mężczyzna. No..to wiesz może jak to jest pląsać z zakręconą totalnie procentowo kobietą. Deptal mi mój ziomek po stopach, próbował podrzucać itd. Swoją drogą to imprezy w stodołach są zawsze pokręcone. Pamiętam jak byłam kiedyś ba weselu zrobionym właśnie w stodole. Oczywiście skończyło się to wesele jedna wielka burdą??.Dużo krwi, złamany nos u kogoś  i obite mocno twarze. Grzecznie użyłam słowa "twarze" , bo wiadomo, że chodziło o pijackie "gęby". Tak towarzystwo było zachlane w trzy du/py?

Lecę żwawo pod prysznic.To będzie bardzo szybki prysznic i czas na spanko..

 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Penelopka napisał:

Witaj w dzisiejszym klubie niedoczasowym?. Powinnam się kłaść już spac, bo wstaje o 6 tej. Jutro pomagam jednej międzynarodowej  firmie przy szkoleniu.Musze się ogarnąc, bo ma być  dużo sławnych ludzi i trzeba jakoś wyglądać tam przyzwoicie?.Swoją droga nie chciałabym być sławna. Czytanie o sobie  na Pudełkowym gów....czy w innym miejscu nie byłoby zbyt miłe. Chociaż z drugiej strony mam w głębokim poszanowaniu, co inni o mnie myślą. ?

Czy dojechalam na imprezę? Taa.. około 23.w nocy. Towarzystwo było już ledwo żywe ??. Pamiętam, że co niektórzy byli tak już pijani, że jak weszłam na stodolna salę, to od razu jeden ze znajomych porwal mnie do tańca. Chyba wiesz jak się tańczy z pijanym facetem tzn. Ty  raczej nie wiesz, bo jesteś mężczyzna. No..to wiesz może jak to jest pląsać z zakręcona totalnie procentowo kobietą. Deptal mi mój ziomek po stopach, próbował podrzucać itd. Swoją drogą to imprezy w stodołach są zawsze pokręcone. Pamiętam jak byłam kiedyś ba weselu zrobionym właśnie w stodole. Oczywiście skończyło się to wesele jedna wielka burdą??.Dużo krwi, złamany nos u kogoś  i obite mocno twarze. Grzecznie użyłam słowa "twarze" , bo wiadomo, że chodziło o pijackie "gęby". Tak towarzystwo było zachlane w trzy du/py?

Lecę pod prysznic.To będzue bardzo szybki prysznic i czas na spanko..

 

Doczytałem na klatce schodowej. Muszę w końcu wyłączyć to cholerne powiadomienie. Pa. Grzecznych ale grzesznych snów??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Doczytałem na klatce schodowej. Muszę w końcu wyłączyć to cholerne powiadomienie. Pa. Grzecznych ale grzesznych snów??

Nawzajem.Moze spotkamy się w śnie i zrobimy cos szalonego? Któż to wie, co tam się stanie? ?Może skoczymy razem ze spadochronem albo zjemy 103 hamburgery w 8 minut (to rekord światowy?)?

Hmm... obawiam się, że w moim śnie bedziesz bardziej szalony i w ogóle bardzo też niegrzeczny. Teraz się będę bała zasnąć. Oczywiście z wrażenia ?. Dobrej nocy i mocy również. ??

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Ja pierdzielę! A co tu tak cicho? Śpicie? Dajcie spokój, kariery to Wy nie zrobicie a Nastroik z torbami pójdzie, a w zamyśle miał zarabiać na siebie. Ponegocjowałbym trochę z nimi na temat wierszówki, ale moje akcje spadły po ostatniej próbie zbanowania. Muszę jeszcze trochę nad imczem popracować, wdać się w jakiś skandaliczny romans i będzie git. Mówią: nie wymieniaj imienia Boga na daremno, a Ty @Penelopka nie wymieniaj Pudelka, bo będę pisał do rana. Tu a nie TAM. A tam znacznie lepiej płacą. Powiem Tobie, że na Pudelku więcej siedzę niż tutaj. Nie tylko ja. Dajmy na to @KuKusza też siedzi i @Lena też siedzi. Znasz Lenę? To jest prawdziwa celebrytka, mówię Tobie. Poczekaj! Jak nie znasz? Spójrz na avek. W rzeczywistości jest  piękniejsza, to tylko zmyła, żeby ją onanki nie nachodziły. Mnie to nie przeszkadza i tak ją często molestuję. Słuchaj dalej! Zaczynam dzień od szukania wiadomości o niej. Bo wiesz, Warszawa! To jest to! Tylko w Warszawie są celebryci. Dajmy na to Kusza. Kusza jest tylko skandalistką a nie celebrytką, bo z prowincji jest. Nikt nie ma tyłu celebrytów co oni. Śląsk nie ma ani jednego, bo to dziwny naród. Zbyt zasadniczy przepełniony zasadami nikomu nie potrzebnymi. Ale każdy marzy by być ze stolycy. Dajmy na to u mnie. Siedzę sobie w barze, lukam na prawo i lewo i widzę, że na końcu siedzi samotna, znudzona dziewoja w pozycji "chciałabym a boję się". Warunki przyrodnicze ma zbliżone do celebrytki czyli jak nic jest z Wawy. Uskuteczniam wstępną bajerę. Słyszę: pan jest stond, ja? Piknie tu mocie. Podobo mi sie. Nie to co u nos w Warszawie! Aaaa! To szanowna pani z samej stolicy? - Noooo tak mi jakoś się trafiło. - od razu po akcencie poznałem. - ja. Ino nie z somego centrum, bo jo mieszkom w tym, jak to sie nazywo, uciekło mi, no z Mokotowa to i gotka może być trocha inno. Mnie to akurat lata jak mówi,ważne by w określonych warunkach zachowywała się jak na "celebrytkę" przystało. 

 

 

Wiem Kusza, miało być o Tobie i Lenie a nie o mnie. Ale jak nie o mnie? Musi być bo wierszówka poleci na łeb na szyję. Kusza. Skandalistka. Niezliczona ilość romansów, masa rozbitych małżeństw, pije na umór, stały bywalec izb wytrzeźwień. Pozuje na Agnieszkę Osiecką, wiersze do mnie pisze, jotpegi chce mi wysyłać, ale szybko się wycofuje bo chyba za szybko czasami pije. Chce bym był jej Jeremim Przyborą. Gdzie chłopu do mnie! Oszalała chyba. I w takich oto warunkach, obdażona nieziemskimi warunkami fizycznymi i intelektualnymi jest tylko skandalistką, o której możecie poczytać na Pudelku. Szukajcie krótkich notatek między nekrologami. 

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Ort mi się wkradł wyżej i zbił mnie z pandałyku. Trudno. Wczoraj, nie przedwczoraj, otwieram Pudelka. Jest!!! Lena jest!!! Na pierwszej stronie jest!!! Duże zdjęcie cyknięte przez faceta leżącego na posadzce super drogiego supermarketu. Po posadzce poznaję. Musiał się chyba czołgać i zza winkla cyknąć fotę. Nie sugerujcie się avkiem. Lena ma ładniejszy biust, bardziej pełniejszy i bardziej sterczący. Do rzeczy. Właśnie sięga po dwunastopak papieru toaletowego leżącego na najwyższej półce. Drogo! Jak sięga to musi stanąć w lekkim rozkroku, na palcach, ręce do góry, mini spódniczka też lekko do góry a biust to już całkiem do góry. Wyobraźcie sobie kobietę w takiej pozycji! Od wysiłku napinają się jej mięśnie łydek i ud. A ja szaleję! Kurczę, jestem bliski totalnego ogłupienia! Gdyby nie wywiad pod zdjęciem. Chciałem go jeszcze przeczytać będąc przy zdrowych zmysłach. 

 

 

Dwie bite strony na temat tego papieru toaletowego. Byłem w lekkim szoku. Nigdy nie przypuszczałbym, że tak piękna kobieta może korzystać z takich samych rzeczy co ja. To mi się najnormalniej w świecie w pale nie mieści! Jak to jest możliwe?! Ale że aż dwanaście rolek od razu? Może ma dużą rodzinę? Czytam. Lena opowiada. Ja czytam z wypiekami na twarzy. Trzywarstwowy, papier a nie moja twarz, mięciutki, aksamitny w dotyku. Różowe tło i tłoczone wzorki w ciemniejszej tonacji. Ładnie pachnie. W tym momencie wyszła amatorszczyzna reportera. Za co tym ludziom płacą? Nie napisał kiedy ten papier ładnie pachnie. PRZED czy Po? 

 

Miłego weekendu! ???

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
8 godzin temu, Żebrak napisał:

Boś @Ze(ś)firek? ?

 

 

Do odczynu zasadowego mi daleko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
7 minut temu, Ze(ś)firek napisał:

Do odczynu zasadowego mi daleko?

Dzień dobry @Ze(ś)firek Nie wygłupiaj się! Nie Twoją rolą jest udrażnianie rur. Wskaż która to a fachowiec już się tym zajmie. Coś czuję, że dzisiaj świetnie sprawdzę się w roli pomysłowego Dobromira?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Dzień dobry @Ze(ś)firek Nie wygłupiaj się! Nie Twoją rolą jest udrażnianie rur. Wskaż która to a fachowiec już się tym zajmie. Coś czuję, że dzisiaj świetnie sprawdzę się w roli pomysłowego Dobromira?

Dzień dobry:)

Słonko już pięknie świeci, więc wylazłam z piwnicy, zostawmy rury, dziś wietrzymy ziemię?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Ze(ś)firek napisał:

Dzień dobry:)

Słonko już pięknie świeci, więc wylazłam z piwnicy, zostawmy rury, dziś wietrzymy ziemię?

Mam latać za Tobą? Rzeknij tylko słowo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze(ś)firek
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Mam latać za Tobą? Rzeknij tylko słowo?

Lecę do ogrody tylko. Złapać trochę powietrza. Więc masz niedaleko. Nie zmęczysz się. Ale może byś wolał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Ze(ś)firek napisał:

Lecę do ogrody tylko. Złapać trochę powietrza. Więc masz niedaleko. Nie zmęczysz się. Ale może byś wolał?

To zależy jakie zmęczenie masz na myśli. Jeżeli trzeba go przekopać to mówisz i masz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...