Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Żebrak

Przypomniało mi się. Przecież historia z dziewczyną, o której wspomniałem mimochodem ma swój ciąg dalszy. Przy okazji, dowód na to jak od dziecka świetnie znam się na ludziach. Wiecie jak to było w liceum. Paczki, pierwsze niewinne miłości i takie tam. Żal mi się zrobiło dziewczyny, bo była mądra, ciepła i miła. Tak ją właśnie odbierałem. Więc na przerwach zacząłem z nią rozmawiać, wygłupiać się. Po pewnym czasie przyłączyła się druga, trzecia, czwarta osoba. Zrobiła się z tego zżyta paczka. Co dalej? Po co o tym piszę? Nagle dziewczyna zmieniła stosunek do mnie. Zrobiła się wrogo nastawiona, dawała do zrozumienia, że nie jestem już zbyt mile widziany w tym gronie. Pocztą pantoflową doszło do mnie, że za moimi plecami gada o mnie takie rzeczy, że łeb mały. I co? Prawda, że znam się na ludziach?? I po co mi to było? ?

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Penelopka
56 minut temu, Żebrak napisał:

 

 

Godzina szósta pięćdziesiąt cztery. 

Greatpetla, z nickiem Penelopka zdecydowanie przesadziłaś. Według Ciebie to Odyseusz siedział na dupie i czekał na nią czy było odwrotnie? Jak myślisz? 

Oczywiście, że było odwrotnie. Cierpliwość powinieneś trenować. Ja czekałam tak długo(okolo 20 lat), a Ty godzinki nawet nie wytrzymasz?Hejże hola!Tylko spokój może nas uratować! 

Ja od rana czytam o wpływie muzyki na nastrój człeka. No.. i podobno ten walc z filmu Amelia daje powera nad powerami.Testuję to właśnie. Na razie udało mi się po wysłuchaniu jego fragmentu podnieść głowe wyżej, więc chyba działa ???. Zaraz pewnie wstanę i pójdę zrobić kawę. 

Co do Twojej historii o tej paczce szkolnej, to tacy ludzie już są. Nie wiesz, co gadają z zazdrisci czy z zawiści za Twoim plecami. Grunt to mieć to w du/pie i żyć dalej. Taki to już ten świat jest pokręcony. Ile głów, tyle "świrów" rożnorakich. ??. Grunt, że ja jestem największym i tego się 3mam???

Hmm... to nie Ty tak chrapales w nocy? Ktoś chrapal tak jakby rozpalał starą motorynkę i nie mógł jej rozpalić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

 

 

Przepraszam, muszę coś wyjaśnić. Mam dosyć duże palce i czasami przez pomyłkę kliknę w czyjś profil. Proszę mi to wybaczyć. Akurat korzystam z telefonu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka

A to ten walc dzięki któremu zrobiłam właśnie pół kroku do przodu ?i podniosłam brew i otworzyłam oczy?

 

 

 

6 minut temu, Żebrak napisał:

 

 

Przepraszam, muszę coś wyjaśnić. Mam dosyć duże palce i czasami przez pomyłkę kliknę w czyjś profil. Proszę mi to wybaczyć. Akurat korzystam z telefonu. 

A cóż to znaczy?Co ma piernik do wiatraka? Czemu się tłumaczysz? Nic nie rozumiem.?? Hmm.. w sumie to brak  rozumowania jest dość mocno obecny  w dzisiejszych czasach. ??. Ten wirus pomieszał trochę w mozgownicach ludzkich.Nawet nie trochę. Tylko bardzo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
6 minut temu, Penelopka napisał:

A to ten walc dzięki któremu zrobiłam właśnie pół kroku do przodu ?i podniosłam brew i otworzyłam oczy?

 

 

 

A ja czekałem tylko na pretekst by po raz tysięczny wkleić ten utwór. Ależ on mnie rajcuje! Zawsze i wciąź! Nieustannie! Jak dla mnie, nie ma lepszej pościelówy. 

 

 

 

A po to @Penelopka by ktoś nie musiał sobie zadawać pytania: a co on tutaj robi? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
1 minutę temu, Żebrak napisał:

A ja czekałem tylko na pretekst by po raz tysięczny wkleić ten utwór. Ależ on mnie rajcuje! Zawsze i wciąź! Nieustannie! Jak dla mnie, nie ma lepszej pościelówy. 

 

Też mnie ten utwór rajcuje.No i nie tylko to  oczywiście ?. Często go słucham z rana.Chociaż ostatnio obudziłam się przy Billy Joelu.. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Dobra, my tu słodkie pitu-pitu muzycznie @Penelopka tradycyjnie zahacza o strefy erotogenne a trzeba niestety brać się z życiem za bary.

 

@Penelopka powtórnie zapytam gdzie w avku czerwona sukienka?? Dobra, może być zielona skoro upodobania kolorystyczne zmieniłaś.

 

Uciekam na tę chwilę??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
12 minut temu, Żebrak napisał:

Dobra, my tu słodkie pitu-pitu muzycznie @Penelopka tradycyjnie zahacza o strefy erotogenne a trzeba niestety brać się z życiem za bary.

 

@Penelopka powtórnie zapytam gdzie w avku czerwona sukienka?? Dobra, może być zielona skoro upodobania kolorystyczne zmieniłaś.

 

Uciekam na tę chwilę??

Szykuje się do roboty. Odezwę się w wolnej przerwie. Może w porze lunchu. 

 

Coś tam też wstawię w wolnej chwili. ?

To pa i przyjemności po pasy.? Tych mentalnych również. Myśl dobrze, a będzie lepiej. 

 

Hmm.. kac nie męczy? ?

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KuKusza

"A co to za klub, co to za miejsce

ja dobrze nie pamiętam

Lecz wiem tylko jedno,

że nic tak nie działa

jak czerwona sukienka."

 

Tak śpiewał Fisz.

 

Widzę, że sam Endrju, bez pomocy psychologa i narzędzi do trepanacji walnąłeś sobie psychoanalizę. Lubię kiedy się tak rozpływasz nad sobą. W ogóle uwielbiam kiedy ludzie tak robią. Opowiadają o swoim wnętrzu, emocjonalnych doświadczeniach, przekonaniach, zupełnie tak, jakby innych mogło to cokolwiek interesować. Być może to prostuje ścieżki w ich głowach. Kto wie... Kiedy biorę do ręki książkę, która zaczyna się od "Ja", to zwykle palę nią w piecu. No chyba, że autor to mężczyzna, który już wcześniej wywarł na mnie ogromne wrażenie. Wtedy połykam słowo pisane od pierwszego do ostatniego "ja".

 

A może wszystkie Twoje opowieści są zmyślone? Zmyślone tak jak ta o moim mężu i koncie. Nieważne. Twoje zdrowie! Dziś wznoszone rumiankiem. 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
8 minut temu, KuKusza napisał:

Opowiadają o swoim wnętrzu, emocjonalnych doświadczeniach, przekonaniach, zupełnie tak, jakby innych mogło to cokolwiek interesować. 

Bo to jest Kusza ten przysłowiowy myk? 

 

11 minut temu, KuKusza napisał:

A może wszystkie Twoje opowieści są zmyślone?

Przez cały post byłem pod wrażeniem Twojej przenikliwości. W tym pytaniu dałaś tradycyjnie dupy po całości. Oczywiście, że są zmyślone przez człowieka nieistniącego. Nie zapytałaś o cel takiego postępowania. To proste. NUDASY Kusza! Każdy orze jak może. Dziwi Cię to? O Twoje jeszcze nie poprosiłem? Muszę nadrobić. Jestem zbyt brutalny czy za szczery? Dobra, zmieniam wersję wydarzeń....Kusza, przybyłem na tę ziemię zwaną Nastroikiem celem poznania fajnych ludzi, z którymi mógłbym popisać w przyjemnej atmosferze. Dowiedzieć się ciekawych rzeczy, wysłuchać opinii innych na konkretny temat, zabawić się słowem, pożartować. Wszyscy tutaj tylko bawią się i żartują, wiesz o tym Kusza? Gdzie nie wejdę to praktycznie wpisy tych samych osób żartujących o tym samym, o cyckach, majtkach i takich tam. Masz rację, tam nie ma "ja". Chyba dawno nie byłaś Kusza na Pudelku. Nie wiesz co tam słychać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 godzinę temu, Penelopka napisał:

Hmm... kac nie męczy? ?

Kace mam tylko moralne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Andrzeju, dźwigasz na sobie wielką odpowiedzialność utrzymania przy życiu populacji, której szkodzi dieta monotematyczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Andrzeju, dźwigasz na sobie wielką odpowiedzialność utrzymania przy życiu populacji, której szkodzi dieta monotematyczna.

A co tak górnolotnie? Nic do tego nie mam jak ktoś się bawi. Nie moja sprawa. Odpowiedziałem tylko Kuszy dlaczego "ja'. Faktycznie, Kusza jest zbyt bystra by tego nie zauważyć. Muszę znowu manierę zmienić. Pieprzowa, to co? Może jednak pójść w kierunku cyberków?....Nie bardzo. Tam to jest dopiero tego" ja" bez liku. A zresztą, mają odstraszać a nie zachęcać. Sam już nie wiem o czym by tu pisać. A dla mnie pisanie jest tym czym dla innych jest seks. Kurde, Kusza tradycyjnie zabiła mi ćwieka. Wredna małpa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
3 godziny temu, Żebrak napisał:

Nagle dziewczyna zmieniła stosunek do mnie.

A to wredna małpa. I lituj się człowieku nad taką. ;) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Sany napisał:

A to wredna małpa. I lituj się człowieku nad taką. ;) :D

Mnie bardzo ciężko zniechęcić i obrazić. Wierzę w ludzi? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Mnie bardzo ciężko zniechęcić i obrazić. Wierzę w ludzi? 

Kiedyś miałam podobnie jak Ty. Ale z czasem przekonałam się, że ludzie którzy z wyglądu są milusi i uśmiechnięci, takie zahukane bidulki, mają diabła za skórą.;) 

Sorry, że się wcięłam do monologu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Sany napisał:

Kiedyś miałam podobnie jak Ty. Ale z czasem przekonałam się, że ludzie którzy z wyglądu są milusi i uśmiechnięci, takie zahukane bidulki, mają diabła za skórą.;) 

Sorry, że się wcięłam do monologu. 

Zapraszam każdego, nie każdy reflektuje? Z ludźmi to jest jak z drzewami w lesie. Niby takie same a każde inne. Jest w czym wybierać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
19 minut temu, Żebrak napisał:

Zapraszam każdego, nie każdy reflektuje? Z ludźmi to jest jak z drzewami w lesie. Niby takie same a każde inne. Jest w czym wybierać. 

Tylko ja nie znoszę uczucia rozczarowania, strasznie to przeżywam, dlatego teraz nie oceniam ludzi od razu, nawet w ogóle staram się nie oceniać. Poznaję i stwierdzam czy mi z nimi po drodze.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Sany napisał:

Tylko ja nie znoszę uczucia rozczarowania, strasznie to przeżywam, dlatego teraz nie oceniam ludzi od razu, nawet w ogóle staram się nie oceniać. Poznaję i stwierdzam czy mi z nimi po drodze.?

Nigdy niczego nie zakładam, nie mam oczekiwań względem drugiej osoby. "Badam" ją na swój pokrętny sposób. Zawsze okazuję zainteresowanie. Nawet jak ktoś nie chce mnie znać to i tak jestem ciekawy co u niego słychać. To, że nie było nam po drodze nie znaczy, że mam go skreślać. W każdym jest coś fajnego. Wystarczy nie mieć oczekiwań. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Wystarczy nie mieć oczekiwań. 

Nie chodzi o oczekiwania, ale czyjeś postępowanie może sprawić, że zaświeci się czerwona lampka.

Kiedyś poznałam fajnego faceta, był miły, sympatyczny, dobry (dla mnie). A pewnego razu przez przypadek byłam świadkiem sytuacji, gdy podszedł do niego lekko pijany człowiek i o coś zapytał. On  mu odburknął, a gdy tamten odwrócił się, mój ideał splunął na ziemię patrząc na tego człowieka z pogardą. Czar prysł....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Sany napisał:

Nie chodzi o oczekiwania, ale czyjeś postępowanie może sprawić, że zaświeci się czerwona lampka.

Kiedyś poznałam fajnego faceta, był miły, sympatyczny, dobry (dla mnie). A pewnego razu przez przypadek byłam świadkiem sytuacji, gdy podszedł do niego lekko pijany człowiek i o coś zapytał. On  mu odburknął, a gdy tamten odwrócił się, mój ideał splunął na ziemię patrząc na tego człowieka z pogardą. Czar prysł....

Ale oczekiwania względem faceta jednak były. Dlatego czar prysł. Inaczej go sobie wyobrażałaś w podobnej sytuacji. O tym pisałem. Zakodowałbym tylko takie zachowanie i udawał, że mnie to nie rusza. Trochę to przypomina zbieranie drobniaków do świnki. Świnka szybko zapełnia się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

A co tak górnolotnie? Nic do tego nie mam jak ktoś się bawi. Nie moja sprawa.

Ja też nie zamierzam nikomu bronić zabawy i zmuszać do poważnych dyskusji. Ale cieszę się, że jest Twój bigosowy temat. Wszystko tu znajdę. Cyberki, podróże, historię, psychoanalizy, miesiączki, itd. Można się podelektować, nasycić, a czasem i mieć s...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 godziny temu, Pieprzna napisał:

Ja też nie zamierzam nikomu bronić zabawy i zmuszać do poważnych dyskusji. Ale cieszę się, że jest Twój bigosowy temat. Wszystko tu znajdę. Cyberki, podróże, historię, psychoanalizy, miesiączki, itd. Można się podelektować, nasycić, a czasem i mieć s...

Nie jestem zbyt inteligentny i nie wiem co to za wyraz zaczynający się na literę "s" ukryłaś na końcu. Kulinarii nie wymieniłaś, a ja właśnie jestem w trakcie szykowania dziwnej potrawy. Makaron gniazda, dosyć szeroki, do tego szpinak, czosnek i ostry ser pleśniowy. Takie szybkie danie, bo trochę mi się spieszy???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
16 minut temu, Żebrak napisał:

Nie jestem zbyt inteligentny i nie wiem co to za wyraz zaczynający się na literę "s" ukryłaś na końcu. Kulinarii nie wymieniłaś, a ja właśnie jestem w trakcie szykowania dziwnej potrawy. Makaron gniazda, dosyć szeroki, do tego szpinak, czosnek i ostry ser pleśniowy. Takie szybkie danie, bo trochę mi się spieszy???

Brzmi interesująco, smakoeicie i smrodliwie.

30 minut temu, Żebrak napisał:

???

To pierwsze co się rzuca w oczy w Twoim wpisie. Jakbyś mówił idź już stąd Pieprzowa i nie wracaj. Potem piszesz o czosnku, a to wiadomo amulet na wampiry. Zrozumiałam, wychodzę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

 Kulinarii nie wymieniłaś, a ja właśnie jestem w trakcie szykowania dziwnej potrawy. Makaron gniazda, dosyć szeroki, do tego szpinak, czosnek i ostry ser pleśniowy. Takie szybkie danie, bo trochę mi się spieszy???

Hmm..to mamy dzis podobnie. Ja zrobiłam dzis danie z makaronu, sera pleśniowego i z oliwek portugalskich z czosnkiem. ?Posypałam to rucolą i.. voila la :danie gotowe! ??

Swoją drogą, to do tego powinno się wypić lampkę wina. Gdyby nie to, że muszę jeszcze wyskoczyć do banku, to pewnie bym już cosik sączyła. ?

 

To.. co na deser dzis serwujesz mój mistrzu? Może surrealistyczną wersję  Salwadora Dali, czyli homara w sosie czekoladowym albo słodkie toffi z szyszkami sosny? Jak szaleć, to szaleć. Na całego!Nie lubię półśrodków w żadnej postaci.. ?

 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 422
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Astafakasta
    • Chi
    • Chi
    • niezaginiony
      Ja z kolei miałem kiedyś wielkie problemy z moimi domownikami którzy przychodzili do mnie w godzinach nocnych w celach "wiadomych".  Nie było sposobu abuy się ich pozbyć. Byli oni mocno zniewoleni jeszcze z czasów komuny. Wciągali mnie w nocy w różne nałogi o których nie godzi się nawet  tu pisać. Byłem bliski rozpaczy. Szukałem rozpaczliwie jakiegokolwiek ratunku. W końcu spotkałem się z oredziami Najświętej Maryi do Anny Argasińskiej . Tam przeczytałem, że Matka Boża obiecuje wszystkim tym , którzy ofiarują jej każdy swój dzien życia , nieustajacą obronę we dnie i w nocy. Przekazała następującaymi  słowami: " Każdemu, kto co dzień rano ofiaruję jej dni swego życia i zapragnie jej towarzyszenia, bedzie bronić jak - lwica swe małe ... ". O tego momentu moje życie zmieniło się na lepsze i powrócił spokój. Jeszcze od czasu do czasu widzę we śnie, jak przy moim łużku siedzi  lwica , Prześladowcy odeszli.    
    • la primavera
      , Właściciele'  ..czyli przegląd czeskiego ( czy tylko?) społeczeństwa według Havelki.   Tytułowi wlasciciele mieszkan w jednej z praskiej kamienicy spotykają się na zebraniu wspólnoty. Budynek nie jest w dobrym stanie , wymaga pilnych remontów,  a to wymaga zgody mieszkańców. Mają tez do omówienia sprawy bieżace, rozliczenia za wodę itp. Ale już od pierwszych chwil wiemy, że nie będzie łatwo,  bo zebrani tu ludzie we wszystkim znajdą  problem. Nie szczędzą siebie wzajemnych złośliwości, wszystko kwestionują, mają absurdalne wytłumaczenia, głosują za I przeciw jednocześnie...wszystko to dzieje się szybko, dynamicznie,  nie nuży. Film  jest pełen świetnych  dialogów, można nieraz wybuchnac śmiechem, choć w sumie..moze się nie powinno? Och ta hipokryzja...reżyser stawia widza w sytuacji, że  śmieje się w glos z rasistowskiego żartu choć w towarzystwie  okazałby wielkie oburzenie.  A tak, to gdy nikt nie widzi... A co robią mieszkańcy gdy również ich nikt nie widzi? Trzeba poczekać do napisów,  do samego końca, gdy rezyser podąża z kamerą by odsłanic sekrety czterech  scian. Zostawia  rowniez cos dla nas, bo ostatnie słowa skierował do widzów.   Przefajny film .   
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • la primavera
      ,,Nauczycielka" Film Jana Hrebejka to historia  osadzona w Czechosłowacji lat 80tych. Do szkoły przychodzi nowa nauczycielka, wygląda na miłą kobietę, serdecznie  wita się z dziećmi , prosi je o przedstawienie się i podanie czym zajmują się rodzice. Trochę dziwne, że to ją interesuje i jeszcze dziwniejsze, że zapisuje  te wiadomości w swoim notatniku. Jednak pani od rosyjskiego, slowackiego i czegoś tam jeszcze ciągle  wydaje nam się miła, więc niech pyta o co chce.    Drugi plan filmowy jest taki, że dyrektorka szkoły organizuje zebranie rodziców, na wniosek kilkorga z nich, w celu zebrania podpisów pod skargą na panią nauczycielkę,  dzięki której mogliby się jej że szkoły pozbyć, co nie jest łatwe, bo wspomniana nauczycielka jest też przewodniczącą partii w tej szkole.  I ma siostrę w Moskwie. Taki  socjalistycznych VIP.    Stopniowo poznajemy zarzuty wobec niej. Czy są poważne? Coraz bardziej, bo to komediodramat,  więc opowiada o poważnych sprawach w lekki sposób, ale jednak dramat. Robi to z  wyczuciem, nie ośmiesza,  nie wyśmiewa i dobrze wie, gdzie leży prawda.  Świetnie portretuje rodziców,  czasem więźniów sytuacji, bo to i czasy były jakie  były i przyzwolenie na niegodziwość było spore. I też szkoła miała w domu  inne poważanie.     Film mnie wciągnął bardzo, bo opowiesc ciekawa, dialogi  interesujace i aktorsko mega, a za postać pani nauczycielki aktorka  zasługuje na oklaski, bo tak świetnie ją zagrała.     
    • Vitalinka
      hahah gupi😄 taaak nie mooożna....😄   czyli NIE i się uchylasz, żeby nie wyszło jaki jesteś okropny, albo TAK i się uchylasz, bo nie chcesz pokazać swojej wrażliwej strony,   hmmm, czyli raczej NIE🙂   jedno jest pewne, zawsze jak mi ktoś zadaje nietaktowne pytanie (jak ja Tobie) to się mieszam i nie wiem co zrobić, a teraz PYK! Gotowa odpowiedź : "uchylam się od odpowiedzi"😄Teraz będę tak mówić...🙃hahah Jednak to prawda, że od starszych można się wiele nauczyć😉
    • Astafakasta
      Tak, chyba dziś naprawdę mi gorzej, ale z tego co się zorientowałem to żaden z psychologów, ani też zwłaszcza psychiatrów nie okazał się pomocny w mojej dyscyplinie. Całą robotę odwaliłem sam, jeśli chodzi o scislosc. To, jak mnie potraktowali swiatli lekarze, to mam nadzieję, że na nich się to zemści i że kiedyś trafią wreszcie na samolot pierwszej klasy na super wakacje sponsorowane przez ich kartele farmaceutyczne, za kołchoz jaki mi i nie tylko mi sprawili, więc z niedokrecona srubka od kolka przy lądowaniu, zeby ich głowy tarly o asfalt do zadrapania mozgu, ale zeby przeżyli i tak żeby sobie zyli z tą świadomością, że kiedyś byli kims, a teraz moga patrzeć tylko w ścianę jak wypatroszona lobotomią córka Kennedyiego. Bo to co się dzieje w szpitalach psychiatrycznych to ludzkie pojęcie przechodzi. Dotąd to się dzieje, dlatego nienawidzę lekarzy psychiatrów, bo są oprawcami, to nie są ludzie. Psychologowie też w tym uczestniczą. Zdanie lekarza jest święte.       
    • KapitanJackSparrow
      Uchylam się od odpowiedzi.
    • Vitalinka
      Kapitanu, bo Ty jesteś taki napalony ciągle i taki rozochocony, a ja mam pytanie czy Ty potrafiłbyś tak prawdziwie kochać? Czy tylko traktujesz kobiety przedmiotowo? 
    • Vitalinka
      ło jesu zoofil😬    
    • Vitalinka
      hahah ok🙂 dziękuję🙂
    • Nomada
      To zdecydowanie stanowi różnicę. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Madonna. Jak zwykle niegrzeczna     
    • Chi
    • Chi
      Dzięki za "Opole".    Ponieważ nie podoba mi się żaden z Twoich nicków, mianuję Cię na potrzeby tematu "Sprawozdawcą"  
    • Gregor
      Kazanie 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...