Skocz do zawartości


Żebrak

Monologi Żebraka

Polecane posty

Frau
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Może i ochlapus, ale piątkowy i dodam, że dumny jestem z tego, bo pijam piwo profesjonalnie i zarazem hobbystycznie :P

Jasne.

Ciekawe kto robił podkop do piwnicy @Dionizyego, gdzie bimber trzyma ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Frau napisał:

Jasne.

Ciekawe kto robił podkop do piwnicy @Dionizyego, gdzie bimber trzyma ?

Kuźwa, myślałem, że to nie zostało zauważone. Nie tak głośno kobieto! :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
52 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Kuźwa, myślałem, że to nie zostało zauważone. Nie tak głośno kobieto! :P

To celowe zagranie z nadzieją, że Dionizy mnie wynagrodzi nalewką z wiśni? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
5 godzin temu, Żebrak napisał:

Leżącego się nie kopie? Co tak tam cicho i pusto na Waszym temacie? Ludzie dopiero w maju świrują, w marcu koty. Chyba, że....Lili, Tyś się chyba na serio zakochała? widzę to po zachowaniu. Powiedz, który to? 

Dlatego już nie dokładam swoich trzech groszy ? 

Ja nie wiem dlaczego temat tak się kręci, może to wina tego że drugi dzień kalendarzowej wiosny jest śnieżny i powróciła zimowa chandra ? 

Wypluj to słowo! Żaden. Kieruje się tym co napisałeś wcześniej, mam zimne serce i tak pozostanie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
16 minut temu, Pieprzna napisał:

@Żebrak ale dziś gwarno u Ciebie ?

Jak mnie nie ma? Jak jestem wtedy cisza zalega?

 

8 minut temu, ♡ Lili ♡ napisał:

Wypluj to słowo! Żaden. Kieruje się tym co napisałeś wcześniej, mam zimne serce i tak pozostanie ?

Wyplułem! Musi być wyjątek Lili, być musi. Kochaj mnie czule?? Tylko mnie!?

Nie pamiętam którą już dzisiaj kawę wypiłem, a przecież rano pisałem, że lubię herbatę. Los bywa przewrotny. Odbiję sobie jak wrócę do domu. Cześć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Jak mnie nie ma? Jak jestem wtedy cisza zalega

To są te harcujące myszy chyba ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

To są te harcujące myszy chyba ?

To jest chyba ta co by mnie najchętniej żywcem zakopała? Nie wiedzieć dlaczego. Pieprzna, powiedz mi, czy ja kurna naprawdę jestem taki zły? Wszystkie się na mnie wyżywają. No! ? Ulżyło mi! Uciekam bo czas mi ucieka, albo mnie goni. Sam nie wiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
30 minut temu, Frau napisał:

To celowe zagranie z nadzieją, że Dionizy mnie wynagrodzi nalewką z wiśni? ?

Hmmm, a ma taką nalewkę? Muszę przetrzepać jego piwniczkę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Żebrak napisał:

To jest chyba ta co by mnie najchętniej żywcem zakopała? Nie wiedzieć dlaczego. Pieprzna, powiedz mi, czy ja kurna naprawdę jestem taki zły? Wszystkie się na mnie wyżywają. No! ? Ulżyło mi! Uciekam bo czas mi ucieka, albo mnie goni. Sam nie wiem. 

Sam się zgłosiłeś, bo chciałeś być bliżej mnie a jednocześnie nie grzeszyć ?

Śpiesz się powoli ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
6 minut temu, BrakLoginu napisał:

Hmmm, a ma taką nalewkę? Muszę przetrzepać jego piwniczkę :D

Przy Tobie to ja trzeźwa zawsze będę ? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
3 godziny temu, Żebrak napisał:

Wziąłem: 2 razy podwójny McRoyal pikantny, 10 sztuk chicken strips, sos śmietankowy, duże frytki i dużą kawę. 

 @Frau

Nie pękłeś? ???Toż to porcja dla słonia ?.Do tego znowu kawa i to duża.?. Smaczny w sumie ten MC Royal pikantny? Czasami i grzeszę ja. Nie ma to  jak grzeszyć w McDonaldzie. ?

Ja dziś wypiłam 4 kawy. ?Niedługo to zamiast krwi w sobie będę miała kawę ?

Idę się trochę zbałamucić. ?Czas na coś, co daje mi  niesamowitą radość ??

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Frau napisał:

Przy Tobie to ja trzeźwa zawsze będę ? 

 

Dlaczemu? Przeca ja mam zawsze ronczki przy sobie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, BrakLoginu napisał:

Dlaczemu? Przeca ja mam zawsze ronczki przy sobie :)

I bardzo dobrze, jak się ma 14 lat ? 

 

Dobranoc. Życzę miłej zabawy z rączkami przy sobie. Jak się komu poszczęści to niekoniecznie... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Frau napisał:

Dobranoc. Życzę miłej zabawy z rączkami przy sobie. Jak się komu poszczęści to niekoniecznie... ?

Nie obiecuję, ale....
Dobranoc Frałko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka

@Żebrak

Na dobranoc dla Ciebie świetny cover pięknej piosenki wyśmienitego również zespołu ?, oczywiście z przesłaniem jak tytuł tego utworu ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 godziny temu, Penelopka napisał:

@Żebrak

Na dobranoc dla Ciebie świetny cover pięknej piosenki wyśmienitego również zespołu ?, oczywiście z przesłaniem jak tytuł tego utworu ?

 

Rozpieszczasz mnie @Penelopka? Dzięki śliczne! Nareszcie w domu. Prysznic i spać. Jak zasnę. Trzecia. Na dzień dobry za wcześnie, na dobranoc za późno. W każdym bądź razie pozdrawiam serdecznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

To teraz już mogę napisać dzień dobry. Masło z lodówki wyjęte, wysikany, wytoaletowany, ogolony, czajnik nastawiony na osiemdziesiąt stopni bo będzie mięta marokańska, na śniadanie kiełbasa pieczona z cebulą ale tylko dlatego, że lubię rozchodzący się jej zapach. Włączam radio. Grają akurat to:

Sprawdzam pocztę, terminarz, zaczynam ogarniać rzeczywistość. Muszę przygotować oferty z wstępnymi kosztorysami, wysłać je, uzupełnić listę zakupów, posprzętać, zająć się psem, przygotować obiad. A myśli wciąż krążą wokół jednego punktu. Znam ten niebezpieczny stan. Cokolwiek nie robię to i tak złapię się na tym, że one zaczynają bezwiedną wizualizację. Muszę dzisiaj pójść na rower i porządnie się zmęczyć. Muszę przejąć pełną kontrolę nad myślami. Koniec z głupotami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KuKusza
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

 

Sprawdzam pocztę, terminarz, zaczynam ogarniać rzeczywistość. Muszę przygotować oferty z wstępnymi kosztorysami, wysłać je, uzupełnić listę zakupów, posprzętać, zająć się psem, przygotować obiad. A myśli wciąż krążą wokół jednego punktu. Znam ten niebezpieczny stan. Cokolwiek nie robię to i tak złapię się na tym, że one zaczynają bezwiedną wizualizację. Muszę dzisiaj pójść na rower i porządnie się zmęczyć. Muszę przejąć pełną kontrolę nad myślami. Koniec z głupotami. 

Nie posądzałam Cię o uprawianie sportów ekstremalnych. Kto Cię na ten rower wsadzi jak spadniesz? Już widzę tłum gapiów podnoszących dziadka i rower. Otrzepujących to wszystko z kurzu. Już widzę jak na trzy, wrzucają Cię znów na Twoją damkę i przytrzymują, żebyś mógł złapać równowagę i odwracają wzrok, żeby nie musieć znów powtarzać całej procedury. Ty to jesteś Endrju kamikadze. 

Prawdziwy samiec alfa zawsze je cebulę na śniadanie, ale bez kiełbasy. Samą. Razem z ogryzkiem. Kiełbasa jest dla bab.

Dzień dobry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

To teraz już mogę napisać dzień dobry. Masło z lodówki wyjęte, wysikany, wytoaletowany, ogolony, czajnik nastawiony na osiemdziesiąt stopni bo będzie mięta marokańska, na śniadanie kiełbasa pieczona z cebulą ale tylko dlatego, że lubię rozchodzący się jej zapach. Włączam radio. Grają akurat to:

Sprawdzam pocztę, terminarz, zaczynam ogarniać rzeczywistość. Muszę przygotować oferty z wstępnymi kosztorysami, wysłać je, uzupełnić listę zakupów, posprzętać, zająć się psem, przygotować obiad. A myśli wciąż krążą wokół jednego punktu. Znam ten niebezpieczny stan. Cokolwiek nie robię to i tak złapię się na tym, że one zaczynają bezwiedną wizualizację. Muszę dzisiaj pójść na rower i porządnie się zmęczyć. Muszę przejąć pełną kontrolę nad myślami. Koniec z głupotami. 

Dzięki za ten kawałek.?Lubię go i to  bardzo.? Poprawia mi od razu samopoczucie. 

Ja zaczęłam dzień od herbaty z sokiem z pigwy i z cytryną. Teraz szybki prysznic, szybkie śniadanie i siadamy do kompa dalej. Samo się nie zrobi. 

Najlepsze na to, by nie myśleć o głupotach jak dla mnie to jest wysiłek fizyczny. Sport i jeszcze raz sport. Też wyskoczę dziś na rower. Już go nawet wyczyściłam kilka dni temu. Czeka w przedpokoju, by znowu się nim cieszyć i  widokami dookoła, kiedy śmigasz jak orkan. ?

Miłego dnia życzę. Z uśmiechem tym razem,bez jałowych myśli. Lepiej zaopatrzyć swoją głowę w te pogodne. One przynajmniej budują nas, a nie rujnują. To pa! Wszystkiego w dechę! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, KuKusza napisał:

Nie posądzałam Cię o uprawianie sportów ekstremalnych. Kto Cię na ten rower wsadzi jak spadniesz? Już widzę tłum gapiów podnoszących dziadka i rower. Otrzepujących to wszystko z kurzu. Już widzę jak na trzy, wrzucają Cię znów na Twoją damkę i przytrzymują, żebyś mógł złapać równowagę i odwracają wzrok, żeby nie musieć znów powtarzać całej procedury. Ty to jesteś Endrju kamikadze. 

Prawdziwy samiec alfa zawsze je cebulę na śniadanie, ale bez kiełbasy. Samą. Razem z ogryzkiem. Kiełbasa jest dla bab.

Dzień dobry.

A mówiłem siostrze wielokrotnie przełożonej, że kurna nie tę butlę gazu mi podpięli co trzeba? Ten działa jak grzybki halucynogenne. Kurczę, dobrze, że nie napisałem, że jeżdżę na łyżworolkach, albo wrotkach, albo desce. Kusza, czy Ty możesz raz w życiu mi nie dokuczać? Dziadek pyta?

7 minut temu, Penelopka napisał:

Dzięki za ten kawałek.?Lubię go i to  bardzo.? Poprawia mi od razu samopoczucie. 

Ja zaczęłam dzień od herbaty z sokiem z pigwy i z cytryną. Teraz szybki prysznic, szybkie śniadanie i siadamy do kompa dalej. Samo się nie zrobi. 

Najlepsze na to, by nie myśleć o głupotach jak dla mnie to jest wysiłek fizyczny. Sport i jeszcze raz sport. Też wyskoczę dziś na rower. Już go nawet wyczyściłam kilka dni temu. Czeka w przedpokoju, by znowu się nim cieszyć i  widokami dookoła, kiedy śmigasz jak orkan. ?

Miłego dnia życzę. Z uśmiechem tym razem,bez jałowych myśli. Lepiej zaopatrzyć swoją głowę w te pogodne. One przynajmniej budują nas, a nie rujnują. To pa! Wszystkiego w dechę! ?

Gdyby nie Kusza.....??? Pa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KuKusza
Przed chwilą, Żebrak napisał:

A mówiłem siostrze wielokrotnie przełożonej, że kurna nie tę butlę gazu mi podpięli co trzeba? Ten działa jak grzybki halucynogenne. Kurczę, dobrze, że nie napisałem, że jeżdżę na łyżworolkach, albo wrotkach, albo desce. Kusza, czy Ty możesz raz w życiu mi nie dokuczać? Dziadek pyta?

Niby mogę, tylko nie rozumiem po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, KuKusza napisał:

Niby mogę, tylko nie rozumiem po co.

Czego nie rozumiesz? Tego, że pytam czy tego, że masz mi nie dokuczać? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KuKusza
1 minutę temu, Żebrak napisał:

Czego nie rozumiesz? Tego, że pytam czy tego, że masz mi nie dokuczać? 

Czemu miałabym Ci nie dokuczać? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
12 minut temu, Żebrak napisał:

A mówiłem siostrze wielokrotnie przełożonej, że kurna nie tę butlę gazu mi podpięli co trzeba? Ten działa jak grzybki halucynogenne. Kurczę, dobrze, że nie napisałem, że jeżdżę na łyżworolkach, albo wrotkach, albo desce. Kusza, czy Ty możesz raz w życiu mi nie dokuczać? Dziadek pyta?

Gdyby nie Kusza.....??? Pa?

Kto się czubi, ten się lubi. ?Zawsze, możesz pojechać na rowerze z kimś. Wypożyczyć taki dwuosobowy rower. Widziałam kiedyś jedna parkę tak jeżdżącą po okolicy. Ciekawe jak to się prowadzi ?. No i.. co to za przyjemność z jazdy jak jakaś kobieta jedzie z Tobą i Ci jęczy  o wczorajszych skarpetach pozostawionych na podłodze czy o tym, że znowu grałeś w Sudoku zamiast zająć się nią górnolotnie i wyjątkowo???. Ach te cudowne nasze  życie!? 

Hmm, chyba dzisiaj wieczorkiem wypiję za kompatybilność par. Niech im będzie  lżej ze sobą. Niech zatańczą razem taniec motyli. Dostałam właśnie natchnienia na toast. ?

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 897
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Widziałam 😉
    • Nomada
      Również polecam, świetnie przedstawione chłodne fakty na temat ustroju politycznego, bez ubarwień i sztucznego dramatyzmu. No i pani ''doktór'', Joanna Kulig p o prostu wymiata ; ) Ten serial wywarł na mnie durze wrażenie i obudził wspomnienia.  Głogów lato 80, wakacje u kuzynki, dziś jawi się jak mara senna, ale wystrzały z karabinów i eksplozje granatów były prawdziwe. ''Ołowiane dzieci'' będę polecała szczególnie tym, którzy narzekają na obecny ustrój. ;  )  
    • Nomada
      Tak bywa ; ) Nie jestem lepsza w domysłach😁
    • ursusz
      Cześć. Ostatnio zgadałem się z jednym znajomym i ten stwierdził,że feromony to jeden z najczęściej stosowanych sposobów manipulacji. Że bardzo często różne osoby używają zapachu po to tylko aby lepiej nastawić w stosunku do siebie innych. Czy ktoś z Was używał kiedyś czegoś takiego? Jak wrażenia?
    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...